Prawo na UJ/ Jak odnaleźć się w nowym mieście? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STUDIA, SESJA I ŻYCIE STUDENCKIE » Prawo na UJ/ Jak odnaleźć się w nowym mieście?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

Temat: Prawo na UJ/ Jak odnaleźć się w nowym mieście?

Witajcie serdecznie! smile
Od października rozpoczęłam drugi rok studiów prawniczych (stacjonarne) na UJ. Przeniosłam się po roku z innej uczelni.
Nie ukrywam, że o decyzji o zmianie uczelni przeważyły głównie względy osobiste, ponieważ z powodu bardzo bolesnego i traumatycznego rozstania doszłam do wniosku, że potrzebuję zmiany w swoim życiu. Marzyłam o przeprowadzce, zmianie środowiska i poznaniu nowych osób. Rozstanie miało miejsce tuż przed rozpoczęciem sesji zimowej w poprzednim roku akademickim i od tego momentu koncentrowałam wszystkie swoje siły na walce o wysoką średnią 4,5, która stanowiła warunek sine qua non przenosin. Dodam, że dostałam się na pierwszy rok studiów normalnie w toku rekrutacji na UJ i tylko ze względu na, byłego już niestety, chłopaka zdecydowałam się na nieco gorszy pod względem rankingów i obiegowych opinii uniwersytet w innym mieście.
Aktualnie czuję ogromne rozczarowanie jeśli chodzi o prawo na UJ. Jeśli miałabym oceniać pod względem merytorycznym zajęcia to jestem usatysfakcjonowana (chociaż na poziom na mojej poprzedniej uczelni akurat też nie narzekałam).
Jednakże pod względem "społecznym" odczuwam głębokie rozczarowanie. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że minęło raptem trzy tygodnie roku akademickiego i to naturalne, że nie mam wianuszka znajomych, ale mnie przeraża fakt, że osoby na uczelni, które studiują tu od pierwszego roku się nie znają i to dotyczy także starszych roczników. Praktycznie nikt nie rozmawia ze sobą pomiędzy zajęciami, nie ma żadnych rozmawiających "grupek". Pomiędzy zajęciami każdy ma wzrok utkwiony w ekran telefonu, poza zajęciach każdy biegnie szybko w swoją stronę bez słowa. Próbuję zagadywać do ludzi, chodzę na wszystkie ćwiczenia, wykłady, koła naukowe i z nikim jeszcze nie udało się mi nawiązać kontaktu. I może i szukałabym winy w sobie czy swoim ewentualnym braku umiejętności socjalnych (choć na poprzedniej uczelni znajomych miałam) gdyby nie fakt, że z tego co zauważyłam to powszechna praktyka, że ludzie z tego kierunku w ogóle się ze sobą "nie trzymają". Zero integracji. Na każde ćwiczenia (które są tu nieobowiązkowe i mało kto na nie uczęszcza nawet jeśli jest czytany czy czytana na liście) chodzi się z innymi osobami z różnych roczników nawet, więc trudno z kimkolwiek złapać kontakt. Na mojej poprzedniej uczelni nie było takiej niemalże nieograniczonej dowolności w doborze przedmiotów i układaniu sobie planu, ćwiczenia były obligatoryjne i były jednolite grupy ćwiczeniowe zgodne z porządkiem alfabetycznym, więc łatwiej było poznać i utrzymać z kimś kontakt. Była grupa roku na fb (tu jest tylko giełda do sprzedaży/kupna materiałów tylko), starosta roku, spotkania integracyjne.
Biorę poprawkę na to, że mogę potencjalnie w jakimś stopniu demonizować atmosferę i kompletny brak integracji na UJ, gdyż widziałam w tutejszym wydziale przez kilka ostatnich miesięcy coś na kształt "ziemi obiecanej' czy "american dream", ale należę też do osób mocno doświadczonych przez życie, raczej twardo stąpających po ziemi i potrafiących również realnie i na chłodno oceniać konkretne sytuacje, dlatego też wydaje się mi że nie przesadzam. Dodam jeszcze, że w Krakowie nikogo nie znam. Mieszkam sama w kawalerce.
Z pewnych względów zdrowotnych (które przynajmniej poniekąd w pewnym stopniu stanowią już na szczęście historię) przez większość podstawówki, gimnazjum i liceum miałam nauczanie indywidualne i może dlatego też nie mam ani grona znajomych w rodzinnym mieście ani dużego doświadczenia w zawieraniu nowych znajomości, ale generalnie jestem otwarta na ludzi i zdeterminowana, żeby poznać nowych znajomych i znaleźć nową miłość.
Nie wiem czy ma to jakieś znaczenie, ale jestem jedynaczką. W rodzicach czy dalszej rodzinie niestety też nie mam żadnego wsparcia emocjonalnego poza faktem, że rodzice mnie utrzymują.
Obecnie czuję się przeraźliwie wręcz samotna, jestem przytłoczona, zdemotywowana i zdołowana sad Jak wracam po uczelni sama do pustego mieszkania to płaczę w poduszkę przez większość czasu (na uczelni staram się uśmiechać, a przez to, że do tej pory życie mnie oszczędzało to nauczyłam się udawać i nie pokazywać za bardzo po sobie negatywnych emocji).
Czy któraś z Was studiowała może prawo bądź inny kierunek na UJ i zechciałaby podzielić się swoimi wrażeniami  /
Co prawda skupiłam się tu głównie na kwestiach towarzyskich, ale o opinie co do kwestii stricte naukowych, "egzaminowych" i generalnie "uczelnianych" też ślicznie proszę
Proszę też serdecznie o ogólne porady jak zaklimatyzować się w nowym mieście nikogo nie znając i jak znaleźć znajomych
Będę bardzo wdzięczna za każdą opinię, radę czy chociażby ciepłe słowo wink
Z góry serdecznie dziękuję za cierpliwość i przeczytanie mojego przydługiego postu oraz za odpowiedzi  smile Pozdrawiam cieplutko smile

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Prawo na UJ/ Jak odnaleźć się w nowym mieście?

Lavinia - nie dziwię się, że masz takie spostrzeżenia. Niestety UJ już dawno poszedł na ilość, a nie na jakość (która moim zdaniem mocno spadła).
Jeżeli na roku jest kilkuset studentów (mam informacje sprzed kilku lat), to trudno o integrację, niestety.
Jeżeli nie możesz nawiązać kontaktu z kolegami/koleżankami ze studiów, to musisz spróbować gdzieś indziej. Koła naukowe (także na prawie), koła zainteresowań np. klub żeglarski (ja w nim byłam) czy inne sportowe, duszpasterstwo akademickie (jeśli jesteś wierząca), akademickie kluby tańca, itp.
Nie załamuj się. Rok akademicki dopiero się zaczął.
Powodzenia.

3 Ostatnio edytowany przez Lucyfer666 (2019-10-21 22:32:45)

Odp: Prawo na UJ/ Jak odnaleźć się w nowym mieście?

Ja UJotowski student jeszcze niedawno byłem. O ile nasz rocznik nie był specjalnie duży, tak z racji charakteru studiów (bardzo projektowy), ostatecznie w malutkich grupach się znaliśmy.
Natomiast co do osób po Prawie, to znam kilka i ładnie się integrowali smile
Po prostu trzeba towarzystwo rozruszać, zwłaszcza kiedy głównie składa się ze świeżaków.

Jak coś to wysłałem Tobie PW co i jak. Krakowskie środowisko jest mi bliskie.

We all make choices. But in the end, our choices make us.

4

Odp: Prawo na UJ/ Jak odnaleźć się w nowym mieście?

Lavinia98, nie szukaj przyjaźni wśród studentów prawa. Studia prawnicze w dużych ośrodkach miejskich (w szczególności - Warszawa - UW i UKSW oraz Kraków - UJ) przyciągają specyficznych ludzi raczej zorientowanych na naukę i samorozwój. Oczywiście stosunki należy zachować poprawne na potrzeby przyszłej kariery. Nie pomaga też: fakt bycia jedynaczką i izolacja od rówieśników na poprzednich etapach kształcenia.
Jeśli mogę coś doradzić - może skup się na ludziach spoza prawniczego kręgu. Im łatwiejsze studia, tym studenci bardziej "sociable". Obstawiam politologię i socjologię, ale może coś się zmieniło od "moich czasów".
Jak to zrobić? Studenci mają swoje grupy na FB (rok, grupa). Wbijaj tam, na ogół admini nie weryfikują. Trochę pogadaj, a jak się szykuje jakaś impreza, spotkanie, to przychodź smile  True story, sis, sprawdzone przeze mnie wink
Jest wiele wydarzeń naukowych i kulturalnych w Krakowie. Łatwo tam kogoś poznać. Co Ciebie interesuje poza prawem? Vide: https://konwenty.info/konwenty/ - mnóstwo samotnych nerdów będzie chciało Cię poznać wink

Merytoryczne:
Z reguły drugi rok studiów jest również "selekcyjny". Skup się na nauce. Co teraz w programie? KK, cywil? smile

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STUDIA, SESJA I ŻYCIE STUDENCKIE » Prawo na UJ/ Jak odnaleźć się w nowym mieście?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018