A wiec tak ...Mam koleżankę , która miała depresję , przyjmowała leki i wgl, poznała chłopaka , jest lepiej o wiele lepiej . Ale przez to że miała nieciekawą przeszłosć i brak wsparcia ze strony rodziny nadal ciężko jest jej ufać ludziom , przez to ,że jej poprzednie związki ją niszczyły dziewczyna do dziś odczuwa tego skutki , boi się w pełni zaufać nawet ukochanemu , boi się zranienia , oóglnie pesymistycznie podchodzi do życia, jak jej pomóc , jak z nią rozmawiać ?
Podobne tematy
Rozmawiaj z nią, niech nauczy się mówić na głos o swoich lękach, wysłuchaj, przekonaj ją, że przez swoje problemy wcale nie jest gorsza, że jeśli chłopak jest dobrym, wartościowym człowiekiem to jej nie odtrąci tylko będzie wspierał.
Rozumiem to co ona przezywa bo sama tez to przezywam. Tez boje sie ufac ludziom, bo boje sie ze moga mnie zranic. Wiem ze nie powinno sie tak robic bo nie kazdy jest taki sam. Łatwo mówic ale trudno wprowadzić to w zycie. Ja na swoj strach poradzilam sobie tak, ze poszlam do psychoterapeuty. Czasem lepiej doradzi obca osoba ktora spojrzy na cala sprawe obiektywnie niz najblizsza osoba.
Problem w tym, że wielu ludziom naprawdę nie warto zaufać. Dobrze rozpoznawać tym, którym można, i rozmawiać z nimi jak najwięcej. Niewypowiedzialny ból jest silniejszy.