Są tu osoby których antydepresanty zmieniły życie na lepsze? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Są tu osoby których antydepresanty zmieniły życie na lepsze?

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 70 ]

Temat: Są tu osoby których antydepresanty zmieniły życie na lepsze?

Jak czuliście się przed przyjmowaniem leków a jak po? Co się zmieniło w waszym życiu? Jak oceniacie skutki brania leków na depresje? Pomogły wam? W jaki sposób? I jak teraz funkjonujecie?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Są tu osoby których antydepresanty zmieniły życie na lepsze?
Linka01 napisał/a:

Jak czuliście się przed przyjmowaniem leków a jak po? Co się zmieniło w waszym życiu? Jak oceniacie skutki brania leków na depresje? Pomogły wam? W jaki sposób? I jak teraz funkjonujecie?

Brałam duże dawki leku antydepresyjnego, po tragicznej utracie dwoje bliskich mi osób - pomogło na tyle, że byłam na tyle 'przymulona', ze mogłam coś przełknąć, bo zagłodziłabym się na śmierć, a miałam na tyle świadomość, że muszę żyć. Mnie pomogły. Jednak odstawianie było problemem, musiałam zmniejszać dawki..
Ale z mojej perspektywy, mnie pomogły. Obecnie tylko sporadycznie zażywam i mam kontrolę nad sobą. Ale pozostała mi taka zależność, że choć ich nie używam, muszę je mieć, aby czuć się bezpiecznie.

3

Odp: Są tu osoby których antydepresanty zmieniły życie na lepsze?

Moje życie zmieniły. Gdy już sięgnęłam "dna" i myślałam o samobójstwie, przez szczęśliwy traf  i zupełnie przypadkiem trafiłam do mądrej Pani psychiatry. Wysłuchała, przepisała lek antydepresyjny i powiedziała coś, co pamiętam do dziś "będziesz w stanie spojrzeć realistycznie na swoje życie, a nie przez pryzmat depresji". I miała rację. Leki dały mi wsparcie i siłę, aby zacząć porządkować życie, zmieniać w nim to, co było dla mnie i mojej rodziny szkodliwe. Potrzebowałam ich przez jakieś 3 lata, potem powoli odstawiłam. To było 15 lat temu, teraz wracam do nich okresowo, gdy znów czuję, że problemy mnie przerastają a siły psychiczne słabną.

4

Odp: Są tu osoby których antydepresanty zmieniły życie na lepsze?

Wow! Tylko dwóm osobom pomogły. Skuteczność na poziomie placebo.

5

Odp: Są tu osoby których antydepresanty zmieniły życie na lepsze?

Uzytkowniku444, widzę że przeprowadziłeś poważne badanie statystyczne, gratulacje!

A w temacie to mi swego czasu bardzo pomogły i raz na parę lat okresowo wracam do brania, kiedy czuję, że problemy mnie przerastają. Nie mniej droga do właściwego środka to była gehenna - nic z drugiej ani trzeciej generacji mi nie podeszło, dopiero stara dobra fluoxetyna zrobiła robotę;)

6

Odp: Są tu osoby których antydepresanty zmieniły życie na lepsze?

Dwukrotnie wyciągały mnie z porządnego "dołka". Potem brałem je latami trochę jakby się "ubezpieczając", ze strachu przed kolejnym "dołkiem". Trudno mi ocenić jaki miały efekt, bo generalnie jestem po prostu depresyjnym typem. Ich ujemnym efektem jest to jak wpływają na libido, seks. Odstawiłem je w listopadzie i nie biorę do tej pory. Ale jest ciężko.

7

Odp: Są tu osoby których antydepresanty zmieniły życie na lepsze?

Bardzo mi pomogły, szczególnie wyregulować moje kłopoty ze snem. Gdy zaczęłam spać normalnie, mój stan się poprawił. Następnie odczułam poprawę na poziomie nastroju.
Jednakże brałam je równolegle z chodzeniem na terapię i ogólnie uważam, że to właśnie te połączenie dało tak dobre efekty.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

8

Odp: Są tu osoby których antydepresanty zmieniły życie na lepsze?
Misinx napisał/a:

Dwukrotnie wyciągały mnie z porządnego "dołka". Potem brałem je latami trochę jakby się "ubezpieczając", ze strachu przed kolejnym "dołkiem". Trudno mi ocenić jaki miały efekt, bo generalnie jestem po prostu depresyjnym typem. Ich ujemnym efektem jest to jak wpływają na libido, seks. Odstawiłem je w listopadzie i nie biorę do tej pory. Ale jest ciężko.

Ważny temat poruszyłeś - wpływ na libido i seks. Na forach wielu mężczyzn skarży się, że antydepresanty skutecznie i nieodwracalnie zniszczyły ich życie pozbawiając popędu i satysfakcji z seksu, utrudniając bądź uniemożliwiając osiągnięcie orgazmu, spłycając doznania do minimum.

Kobiety oczywiście o tym nie rozmawiają. Kobieca seksualność to nadal temat tabu.

9

Odp: Są tu osoby których antydepresanty zmieniły życie na lepsze?

Prawdę powiedziawszy mi one za bardzo nie pomogły, a wręcz na odwrót - pogorszyły stan.

We all make choices. But in the end, our choices make us.

10

Odp: Są tu osoby których antydepresanty zmieniły życie na lepsze?

Nie zauważyłam spadku libido. W moim przypadku pojawił się wzrost. Zaczęłam się wysypiać, byłam wypoczęta, psychicznie też czułam się lepiej, wiec ochota na seks wzrosła.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

11

Odp: Są tu osoby których antydepresanty zmieniły życie na lepsze?
Lucyfer666 napisał/a:

Prawdę powiedziawszy mi one za bardzo nie pomogły, a wręcz na odwrót - pogorszyły stan.

Ja tak samo, wystraszylem się i odstawilem. A libido wynosiło dosłownie zero. To chyba kobietom tylko wszystko wokół je poprawia.

-

12 Ostatnio edytowany przez Lucyfer666 (2019-03-22 13:41:36)

Odp: Są tu osoby których antydepresanty zmieniły życie na lepsze?
Burzowy napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:

Prawdę powiedziawszy mi one za bardzo nie pomogły, a wręcz na odwrót - pogorszyły stan.

Ja tak samo, wystraszylem się i odstawilem. A libido wynosiło dosłownie zero. To chyba kobietom tylko wszystko wokół je poprawia.

A to ww. efekty są u mnie normą. Po prostu po środkach byłem taki wyłączony i zobojętniały, że wolałem  je odłożyć.

We all make choices. But in the end, our choices make us.

13

Odp: Są tu osoby których antydepresanty zmieniły życie na lepsze?

Ano ja głównie spałem. 15h na dobę, świetna sprawa. Akurat ze snem nigdy problemów nie miałem. Ogólnie nie jestem fanem takich leków, depresja nie pojawia się bez przyczyny i ze wszystkiego da się wyjść, takie mam zdanie.

-

14 Ostatnio edytowany przez Misinx (2019-03-22 14:06:32)

Odp: Są tu osoby których antydepresanty zmieniły życie na lepsze?
uzytkownik444 napisał/a:
Misinx napisał/a:

Dwukrotnie wyciągały mnie z porządnego "dołka". Potem brałem je latami trochę jakby się "ubezpieczając", ze strachu przed kolejnym "dołkiem". Trudno mi ocenić jaki miały efekt, bo generalnie jestem po prostu depresyjnym typem. Ich ujemnym efektem jest to jak wpływają na libido, seks. Odstawiłem je w listopadzie i nie biorę do tej pory. Ale jest ciężko.

Ważny temat poruszyłeś - wpływ na libido i seks. Na forach wielu mężczyzn skarży się, że antydepresanty skutecznie i nieodwracalnie zniszczyły ich życie pozbawiając popędu i satysfakcji z seksu, utrudniając bądź uniemożliwiając osiągnięcie orgazmu, spłycając doznania do minimum.

Kobiety oczywiście o tym nie rozmawiają. Kobieca seksualność to nadal temat tabu.

No to ja od razu dementuję to, że jest to nieodwracalne. Po odstawieniu antydepresantu wraca "czucie poniżej pępka" i orgazmy są całkiem normalne, jak za dawnych czasów. Inna sprawa to to, że generalnie depresyjność ma ogromny wpływ na seks, ponieważ często jest to połączone z różnymi nerwicami, stanami lękowymi, fatalnym poczuciem wartości.
Seks zaczyna się w głowie i kiedy tam coś się psuje to ma to wpływ też na inne sprawy.

15

Odp: Są tu osoby których antydepresanty zmieniły życie na lepsze?

Kobieca seksualność to temat tabu xD. Chyba nie rozmawiają o tym, bo nic im nie jest w stanie zaszkodzić!

-

16

Odp: Są tu osoby których antydepresanty zmieniły życie na lepsze?

Wydaje mi się, że przy złym samopoczuciu psychicznym/fizycznym libido raczej schodzi na drugi plan.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

17

Odp: Są tu osoby których antydepresanty zmieniły życie na lepsze?
Cyngli napisał/a:

Wydaje mi się, że przy złym samopoczuciu psychicznym/fizycznym libido raczej schodzi na drugi plan.

Z tym różnie bywa. Bywa też tak, że sam problem z libido też mocno wpływa właśnie na samopoczucie psychiczne. To jest trochę takie sprężenie zwrotne. Masz problemy ze sobą, więc nie idzie ci w seksie. Nie idzie Ci w seksie, więc to podsyca Twoja problemy ze sobą.
Temat rzeka.

18

Odp: Są tu osoby których antydepresanty zmieniły życie na lepsze?

Ale my tu rozmawiamy o wpływie antydepresantów. I na kobiece libido wpływają one tak samo, bo podlega ono tym samym procesom biochemicznym co u mężczyzn. Nic tu nie da zaklinanie rzeczywistości. Owszem, "dziurka" nie zarośnie, ale gospodarka dopaminą, serotoniną, oksytocyną i testosteronem będzie rozregulowana. Znam osobiście kilka takich osób, które ucierpiały nieodwracalnie po antydepresantach, a fora internetowe huczą od dyskusji na ten temat.

19 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2019-03-22 14:48:20)

Odp: Są tu osoby których antydepresanty zmieniły życie na lepsze?

Wydaje mi się, że jak człowiek ma myśli samobójcze to powinien sie ratować jakimkolwiek sposobem i w tej chwili libido nie jest priorytetem. Ale to tylko moja opinia...

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

20

Odp: Są tu osoby których antydepresanty zmieniły życie na lepsze?
Cyngli napisał/a:

Wydaje mi się, że jak człowiek ma myśli samobójcze to powinien sie ratować jakimkolwiek sposobem i w tej chwili libido nie jest priorytetem. Ale to tylko moja opinia...

Zgadza się.

21

Odp: Są tu osoby których antydepresanty zmieniły życie na lepsze?

No dobra, ale używanie "leków", które czasowo bądź trwałe upośledzają podstawowe funkcje życiowe nie może być dobre, zdrowe, nieobojętne dla pacjenta.

22

Odp: Są tu osoby których antydepresanty zmieniły życie na lepsze?

To prawda, ja nie czułem się najlepiej ze swoją chwilową aseksualnoscia, szczególnie że był obok ktoś, na kim mi zależało. Bałem się, ze to się już nie zmieni itd.

-

23

Odp: Są tu osoby których antydepresanty zmieniły życie na lepsze?

A kiedy jest ten moment, że trzeba/można sięgnąć po antydepresanty?
Nie mam takiej depresji, że leżę i gapię się w ścianę, nie mam myśli samobójczych. Pracuję,  funkcjonuje ale nic mnie nie cieszy, nic nie przynosi zadowolenia. Budzę się z czarnymi myślami i zasypiam z nimi. Ciągle jestem " w dole". Lubię się śmiać, lubię ludzi ale moje kłopoty, których nie mogę rozwiązać i ten stres, niezadowolenie nie dają żyć i cieszyć się niczym.
Teraz, jak czytam ten wątek , to mnie oświeciło, że może właśnie powinnam sięgnąć po antydepresanty ?
Ale czy to nie przyniesie więcej szkody niż pożytku ?
I kto się tym zajmuje psychiatra czy psycholog ?
Może ktoś coś poradzi ?

24

Odp: Są tu osoby których antydepresanty zmieniły życie na lepsze?
justa_pl napisał/a:

A kiedy jest ten moment, że trzeba/można sięgnąć po antydepresanty?
Nie mam takiej depresji, że leżę i gapię się w ścianę, nie mam myśli samobójczych. Pracuję,  funkcjonuje ale nic mnie nie cieszy, nic nie przynosi zadowolenia. Budzę się z czarnymi myślami i zasypiam z nimi. Ciągle jestem " w dole". Lubię się śmiać, lubię ludzi ale moje kłopoty, których nie mogę rozwiązać i ten stres, niezadowolenie nie dają żyć i cieszyć się niczym.
Teraz, jak czytam ten wątek , to mnie oświeciło, że może właśnie powinnam sięgnąć po antydepresanty ?
Ale czy to nie przyniesie więcej szkody niż pożytku ?
I kto się tym zajmuje psychiatra czy psycholog ?
Może ktoś coś poradzi ?

Psychiatra.
Dobrze dobrane leki nie zrobią Ci krzywdy.

Znajdź dobrego psychiatrę, umów się (nie potrzeba skierowania). Lekarz po paru spotkaniach postawi diagnozę i zadecyduje, czy potrzebna Ci pomoc farmakologiczna, czy nie.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

25

Odp: Są tu osoby których antydepresanty zmieniły życie na lepsze?

Masz rację Cyngli. Właśnie wynalazłam sobie dwóch psychiatrów z dobrymi opiniami. W poniedziałek spróbuje się zarejestrować. Może wreszcie mi ulży. Dzięki.

26

Odp: Są tu osoby których antydepresanty zmieniły życie na lepsze?

A czujecie coś innego niż wyciszenie po tych dobrze dobranych lekach?

-

27

Odp: Są tu osoby których antydepresanty zmieniły życie na lepsze?

Ja liczę raczej na taki efekt jak opisała Dorisz .. a nie na wyciszenie.

28

Odp: Są tu osoby których antydepresanty zmieniły życie na lepsze?
justa_pl napisał/a:

Ja liczę raczej na taki efekt jak opisała Dorisz .. a nie na wyciszenie.

Różne leki mają różne działanie. Ja brałam 3 różne.

Najbardziej mi pomogły te na spanie, wyciszali mnie wieczorem i pozwalały zasnąć. A ja już zaczęłam normalnie spać, to wstawałam rano zupełnie inna niż wcześniej. Miałam więcej siły i energii.

Te pozostałe dwa to były stabilizatory nastroju. Po prostu czułam się normalnie po nich.

Żadnego efektu przymulenia stanowczo nie odczuwałam.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

29

Odp: Są tu osoby których antydepresanty zmieniły życie na lepsze?

Chyba o to mi chodzi , stabilizatory nastroju. Choć jeśli chodzi o nazwę,  to ja mam stabilny nastrój  - ciągle paskudny (żartuję oczywiście).

30

Odp: Są tu osoby których antydepresanty zmieniły życie na lepsze?
justa_pl napisał/a:

Chyba o to mi chodzi , stabilizatory nastroju. Choć jeśli chodzi o nazwę,  to ja mam stabilny nastrój  - ciągle paskudny (żartuję oczywiście).

Będzie dobrze.
Pomyśl o równoległej terapii.
Wygadanie się dużo daje.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

31

Odp: Są tu osoby których antydepresanty zmieniły życie na lepsze?

Leki pokazały mi inne życie. Że nie jestem tą smutną osobą.  Że moje życie może być dobre. 
W jakiś sposób była to też pułapka.  Leki zadziałały na mnie rewelacyjnie.  Taka pigułka szczęścia.  Nie było dla mnie żadnych problemów.  Niczym się nie przejmowałam.  Jak wiadomo życie takie nie jest.  Leki odstawiłam.  Nastrój po odstawieniu się pogorszył,  ale potem było dobrze.  Radziłam sobie z problemami,  byłam wesoła.  I tak kilka lat aż teraz dosiegnely mnie problemy,  z którymi nie umiem sobie poradzić.  Biorę znowu. 
Uważam,  że te leki są po to,  żeby pomagać.  Nie ma co demonizowac.  Uważam,  że lepiej spróbować niż marnować czas na wieczny smutek.

32

Odp: Są tu osoby których antydepresanty zmieniły życie na lepsze?
Row8plot6 napisał/a:

Leki pokazały mi inne życie. Że nie jestem tą smutną osobą.  Że moje życie może być dobre. 
W jakiś sposób była to też pułapka.  Leki zadziałały na mnie rewelacyjnie.  Taka pigułka szczęścia.  Nie było dla mnie żadnych problemów.  Niczym się nie przejmowałam.  Jak wiadomo życie takie nie jest.  Leki odstawiłam.  Nastrój po odstawieniu się pogorszył,  ale potem było dobrze.  Radziłam sobie z problemami,  byłam wesoła.  I tak kilka lat aż teraz dosiegnely mnie problemy,  z którymi nie umiem sobie poradzić.  Biorę znowu. 
Uważam,  że te leki są po to,  żeby pomagać.  Nie ma co demonizowac.  Uważam,  że lepiej spróbować niż marnować czas na wieczny smutek.

Ale dlaczego pułapka ?
Przyznam, że trochę się obawiam.
Żeby to nie było tak, że bez leków nie można będzie potem funkcjonować.

33

Odp: Są tu osoby których antydepresanty zmieniły życie na lepsze?
justa_pl napisał/a:
Row8plot6 napisał/a:

Leki pokazały mi inne życie. Że nie jestem tą smutną osobą.  Że moje życie może być dobre. 
W jakiś sposób była to też pułapka.  Leki zadziałały na mnie rewelacyjnie.  Taka pigułka szczęścia.  Nie było dla mnie żadnych problemów.  Niczym się nie przejmowałam.  Jak wiadomo życie takie nie jest.  Leki odstawiłam.  Nastrój po odstawieniu się pogorszył,  ale potem było dobrze.  Radziłam sobie z problemami,  byłam wesoła.  I tak kilka lat aż teraz dosiegnely mnie problemy,  z którymi nie umiem sobie poradzić.  Biorę znowu. 
Uważam,  że te leki są po to,  żeby pomagać.  Nie ma co demonizowac.  Uważam,  że lepiej spróbować niż marnować czas na wieczny smutek.

Ale dlaczego pułapka ?
Przyznam, że trochę się obawiam.
Żeby to nie było tak, że bez leków nie można będzie potem funkcjonować.


Tak jak napisałam powyżej.  Dzięki lekom niczym się nie przejmowalam, nie stresowałam. W sumie teraz mi tego brakuje.  Wiesz,  takie życie bez nerwów.  Byłam zawsze zadowolona. 
Zaczęłam jeść. 

Oczywiście jest to kwestia indywidualna. 
Trzeba po prostu mieć świadomość, że konieczna jest też terapia.   

Dziś podjelabym taka sama decyzję.  Uważam,  że za późno sięgnęłam po leki.  Depresja zabrała mi kilka lat życia.  Straconego czasu nie odzyskam.

34

Odp: Są tu osoby których antydepresanty zmieniły życie na lepsze?

A może pułapka tez pod tym względem,  że jak teraz bardzo cierpię,  to  wiem,  że można trochę zabić cierpienie lekami.  Nie chciałam brać drugi raz leków. Próbowałam bez,  ale nie dałam  rady i było bardzo źle.

35

Odp: Są tu osoby których antydepresanty zmieniły życie na lepsze?

Dostałam BIOXETIN. Niestety jak pisze w ulotce czas działania leku dopiero za 2 tygodnie.
Ktoś może coś o tym leku powiedziec ?

36

Odp: Są tu osoby których antydepresanty zmieniły życie na lepsze?
Linka01 napisał/a:

Jak czuliście się przed przyjmowaniem leków a jak po? Co się zmieniło w waszym życiu? Jak oceniacie skutki brania leków na depresje? Pomogły wam? W jaki sposób? I jak teraz funkjonujecie?

Zależy jakie antydepresanty. SSRI i Xanaxy to straszne świństwo. Brain fog murowany. A to chyba nie jest dobra droga do wyjścia z depresji.

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

37 Ostatnio edytowany przez Row8plot6 (2019-03-25 23:47:42)

Odp: Są tu osoby których antydepresanty zmieniły życie na lepsze?
justa_pl napisał/a:

Dostałam BIOXETIN. Niestety jak pisze w ulotce czas działania leku dopiero za 2 tygodnie.
Ktoś może coś o tym leku powiedziec ?

To fluoksetyna. Czyli słynny prozac.
To był mój pierwszy lek. Zadziałał na mnie rewelacyjnie. Brałam też lek na sen i w końcu zaczęłam żyć. Nie byłam zamulona. Byłam wypoczęta, wesoła i spokojna. Nauka szła mi lepiej. Łatwiej. Byłam wtedy na studiach. Zarówno materiał pamięciowy jak i projektowy szedł mi dobrze. Lepiej niż wcześniej bo byłam wyspana.
Zaczyna działać po 2-4tygodniach. W niektórych wypadkach nie działa. Taki urok tych leków. Niestety lek ma zły wpływ na moja inna chorobę i nie mogę go brać.
Nie wiem co by ze mną było, gdyby nie ten lek.

Nie bój się leków. Jak ja zaczynałam brać, to byłam przerażona. Jak tylko miałam czas, to czytałam o lekach. Zawsze znajdziesz pozytywy i negatywy. Musisz sprawdzić na sobie. Jak będzie źle, to możesz odstawić. Zaczyna się od małych dawek, więc powinno być ok.


Tylko nie zrób mojego błędu i idź na terapię. Trzeba nad sobą pracować.

38

Odp: Są tu osoby których antydepresanty zmieniły życie na lepsze?

A co mi pomoże terapia ? Swoje problemy muszę rozwiązać sama, nikt za mnie tego nie zrobi. Skończą się problemy to i nastrój się poprawi - tak myślę.

Posty [ 1 do 38 z 70 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Są tu osoby których antydepresanty zmieniły życie na lepsze?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018