Witam, być może jestem osobą, która lubi narzekać, ale chyba jednak mam ku temu powody. Mając 27 lat nie mam pracy, nie jestem w żadnym związku. Tak naprawdę wszystko zawdzięczam moim rodzicom, to dzięki nim skończyłam studia, mam mieszkanie, ale tak naprawdę sama do tego ręki nie przyłożyłam ( no oprócz tego, że egzaminy musiałam zdać i za czynsz za mieszkanie sama płacę).Odkąd skończyłam studia, nie mogę znaleźć żadnej stałej pracy, są to oczywiście jakieś staże, praca na czarno, ale ze stałą pracę jest cholernie ciężko. Dochodzę do wniosku, że do wszystkiego albo potrzebne są dobre znajomości albo zwyczajnie szczęście w życiu. Ja rozumiem, że z jedną rzeczą może nie wyjść, ale żeby dwie tak ważne w życiu szły nie tak? Liczę chociaż na jakieś dobre słowo ![]()
Podobne tematy
Pracy teraz nie ma mnóstwo ludzi bo stoimy przez totalnym upadkiem gospodarki. Związek możesz mieć w każdej chwili jeśli tylko będziesz chciała. Wystarczy dać ogłoszenie.
Oj, a już myślałam, że wszyscy mnie olali i nikt nie odpisze, co mnie niezmiernie zasmuciło. Jeśli chodzi o związek, to jest tak, że nie szukam nikogo na siłę, co jakiś spotykam się z kimś, ale to zazwyczaj ja doszukuję się czegoś co mi nie odpowiada u tej osoby. Obawiam się, że szukam ideału, który nie istnieje. Nie ukrywam, że na ten dzień praca jest dla mnie najważniejsza.
sama nie mam pracy, ale sie nie poddaje i szukam dalej nawet jak nie szukaja do pracy to zostawiam swoje CV
Siedzeniem i rozmyślaniem na pewno nic nie zmienisz, głowa do góry musisz zacząć działać. Powinnaś dać ogłoszenie że poszukujesz pracy, w ten sposób szybciej coś znajdziesz, poszukać na różnego rodzaju stronach z ogłoszeniami, może akurat znajdziesz. Jeśli chodzi o związek to masz rację nic na siłę, szkoda tylko zdrowia ![]()