Mój facet ciągle mówi że jestem gruba ;/ - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mój facet ciągle mówi że jestem gruba ;/

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 94 ]

Temat: Mój facet ciągle mówi że jestem gruba ;/

Cześć dziewczyny,

czytam Was już jakiś czas, mądrych babek tutaj nie brakuje wink Może mi chociaż troszkę pomożecie.

O co chodzi.. Każdego dnia słyszę od mojego faceta że jestem gruba ;/ Przy różnych okazjach, na różne sposoby. Czasem subtelnie, czasem dosadnie. Fakt jest taki że przytyłam, faktycznie przytyłam. Na poczatku 2015 roku ważyłam 68 (wzrost 174 cm), wzięłam się za siebie, zjechałam do 62. Niestety od maja tego roku zaczęłam sobie folgować ( słodkie, biały chlebek), zaprzestałam treningów. Przyznaje sama, że odpuściłam i w efekcie mam z powrotem 67 kg. Wg wskaźników nie mam nadwagi. Ubrania nosze u góry M na dole L. rozmiar 38/40. Wydaje mi się że w ubraniu wyglądam całkiem ok.. Problem zaczyna się z nagością. Mam okropny cellulit. Większośc kilogramów poszła mi w uda, boczki, troszke w brzuch. Faktycznie nie wygląda to super apetycznie i to w nogach widać największą różnice. Nie czuję się dobrze w swoim ciele, ale on swoim gadaniem nie pomaga. Czasem biore sie, tydzien jest dobrze, cwicze, dieta itp.. ale odpuszczam… Wkurzam się kiedy mam doła, kupie sobie pączka, albo zjem białą bułke - od razu słyszę ze nie dziwne ze jestem taka gruba, że co to w ogóle jest. Albo jak sobie kolacje zrobie o godz 20 - tez słysze ze po co jem itp ( a obiad był np o 15 i jestem zwyczajnie głodna). On nie chce mnie oglądać nago. Jak z kąpieli wyjdę, to każe mi się szybko ubierać w pizamke, albo zakryć ręcznikiem, bo z tyłu np wyglądam obleśnie. Czasem łapie mnie za boczki które wystają jak się spodnie obniżą. Cały cas wypomina że nie ćwiczę, a ja po prostu…. odechciewa mi się. On może mysli że mnie motywuje cały czas zwracając uwagę na to że się zapuściłam.. a ja wręcz odwrotnie. Czuję się zdemotywowana, zdołowana, a zwykle jest mi po prostu przykro. Wiem że jest w tym dużo mojej winy. Mam bardzo słaba wolę, często słomiany zapał.. Wiem że wyglądałam lepiej te 5 kg temu.. ale czuję się teraz nieakceptowana. Seks też praktycznie przestał istnieć.. ;/ Czuje że mu się nie podobam jak kiedyś, że go nie pociagam. A to zamiast dawać mi powera do walki… bardziej działa depresyjnie. I koło się zamyka. Nie mogę zebrać się w sobie. Mam kompleksy. Nie chce chudnąć pod czyjeś dyktando sad a tak sie czuje. Przychodzą też mysli - co będzie jak przytyje np w ciązy ?! Albo jak zachoruje i to odbijje sie na mojej wadze… Cięzko zyc bojąc się cały czas ze przestane być kochana dlatego że mam kilka kg za dużo..
Żeby była jasność. rozmaiwałam z nim wiele razy, tłumaczyłam, ale to nie bardzo działa. I oczywiście chciałabym schudnąć też sama dla siebie. Wstyd by.oby mi wyjść teraz na plaże. Ale on po prostu dorzuca do pieca. Mam 30 lat, on kilka więcej, jestesmy ze soba kilka lat, mieszkamy razem. Myslalam juzże to związek na całe życie.. ale prawda taka że chyba nie czuję się akceptowana. On wygląda całkiem dobrze, mimo ze zywi się głównie pączkami.. Wiadomo, inny metabolizm. Chciałabym zeby pojechal ze mna na basen czasem, poszedl na spacer, to mu sie nie chce.. no a mi byloby proscij z kims.. no ale wiadomo, nie ma co zrzucac na kogos odpowiedzialnosci. nie wiem tylko co zrobic, by zmienil podejscie i spróbowal motywowac w inny sposób niż wysmiewanie i wyzywanie. Albo żeby chociaż nic nie mowil skoro jedyne co potrfai to dopiec.. Pomóżcie dziewczyny..

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Mój facet ciągle mówi że jestem gruba ;/

Wydrukuj sobie zdjęcia panów z kalifornijskich plaż i powiedz, że to Twoja nowa motywacja, bo niestety on jest kiepską motywacją w tym zakresie, dlatego tak słabo Ci idzie...

man

Nie mogę teraz wypowiedzieć się szerzej w tym temacie, ale chętnie wrócę i dodam coś soczystego od siebie.

3 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2017-01-14 13:37:44)

Odp: Mój facet ciągle mówi że jestem gruba ;/

Moze powiedziec ze masz nadwagę nieduza z tego co piszesz,  ale ze wygladasz oblesnie. Nie dostal jeszcze w pysk? chcesz zeby z toba poszedl na sspacer to nie chce
a co wogole robicie razem
i tak dobrze mowisz bo co bedzie jak jeszcse przytyjesz czy zachorujesz
a nie jestes jakos wcale gruba z tym wzrostem i ta waga i rozmiarem ubran
normalna zwykla pewnie seksowna dziewczyną z biustem i kobiecymi kształtami
na pewno nie gruba

4

Odp: Mój facet ciągle mówi że jestem gruba ;/

Dziewczyno Ty NIE jetes gruba!!!! Od takiego typa odetnij sie!! Jesteś na pewno fajną kobietą taką w sam raz !! Bedac z takim typkiem tylko wpedzisz sie w kompleksy albo depresje

5

Odp: Mój facet ciągle mówi że jestem gruba ;/

On mowi ze jestes OBRZYDLIWA ...
blagam powiedz ze z nim nie sypiasz itd
takiemu to tylko kopa na rozped

6

Odp: Mój facet ciągle mówi że jestem gruba ;/

Ale żeby byłą jasność, ja chciałabym schudnąć smile Właśnie w tym rzecz... to 62-60 kg było dla mnie ok. Czułam się dobrze we własnej skórze. To nie tak, że mam jakieś rózowe okulary i nie widze moich ud - które faktycznie pokryte sa do kolan straszną pomaranczowa skórka... sad Widzę po ubraniach że stały się bardziej opięte. Na szczeście nie musiałam kupowac większych ubrań więc dramatu nie ma, ale widzę że jestem grubsza niz bylam i ten stan mi nie odpowiada... Tylko właśnie problem w tym w jaki sposob jest mi o tym przypominane i wytykane... W złośliwy sposób, bezpośrednio, czasem nawet chamsko sad  Szczególnie że kiedyś regularnie ćwiczyłam, no a teraztego nie robie więc jestem odrazu leniem... A ja chciałabym tak bardzo wrócić do tego, tylko nie mogę sie zebrać, a to gadania zupelnie nie pomaga sad:( wręcz demotywuje sad

7

Odp: Mój facet ciągle mówi że jestem gruba ;/

Sluchaj ok nie pasuje ci to jak wygladasz teraz. Wiec po kwestia czasu jak wrocisz do ulubionej wagi ale powiedz nam jedno....czy z takim mezczyzna chcesz byc? Ktory jak przytyjesz 5 kg to obraza Cie??? A co bedzie jak bedziesz po ciąży badz bys musiala brac jakies leki i bys przytyla??? On nie zmieni sie wtedy . Wiec predzej czy pozniej wykonczy cie psychicznie.

8

Odp: Mój facet ciągle mówi że jestem gruba ;/

Droga autorko,
Motywacją nie powinny być nietaktowane przytyki tego gbura tylko Twoje samopoczucie.

Jesteś na Niego wściekła? Wskakuj w dres , leć pobiegać, odpal jakiś trening i się wyżyj. I cały czas sobie powtarzaj,że ten Pan na Ciebie NIE ZASŁUGUJE!

Wysiłek fizyczny można polubić, nawyki żywieniowe zmienić i ja jestem najlepszym przykładem smile
Nie byłam nigdy gruba ale tu i ówdzie mi się trzęsło, marszczyło itp. Nienawidziłam się męczyć. Szlag mnie trafiał jak się przypadkiem zesapałam biegnąc za autobusem !

Byłam z patafianem, który swoim zachowaniem ciągnął mnie w dół. I jak tylko udało mi się od Niego odejść to wzięłam się za siebie.
A złość na tego gnoja była dodatkową  motywacją.
Troche biegania, jakiś fitness, zmniejszyłam porcje, poszukałam zamienników dla tego za czym szaleje, zaczęłam jeść dużo owoców i warzyw.

Teraz jestem chudsza, lubie ćwiczyć i dążę do tego żeby wyglądać tak jak zamarzyłam. I to nie dlatego,że komuś mój wygląd nie pasuje. Tylko dlatego,że MOGE, POTRAFIĘ I OSIĄGNĘ TO CO CHCE.

I Ty też jesteś taką twardzielką. Zamiast zajadać smutki, złość , frustrację to daj sobie porządny wycisk smile Pomaga! i zamiast wyrzutów sumienia po pączku będzie duma po dobrym treningu smile



A tego Pana proponuje spuścić na drzewo.
Co się stanie jak kiedyś zachorujesz (NIE ŻYCZĘ CI TEGO) . Będzie Ci mówił,że jesteś obleśna i nie dotykał ? Albo patrzył z obrzydzeniem?


Nie bój się , śmiało spław tego gościa.

9

Odp: Mój facet ciągle mówi że jestem gruba ;/
modryczka napisał/a:

Ale żeby byłą jasność, ja chciałabym schudnąć smile Właśnie w tym rzecz... to 62-60 kg było dla mnie ok. Czułam się dobrze we własnej skórze. To nie tak, że mam jakieś rózowe okulary i nie widze moich ud - które faktycznie pokryte sa do kolan straszną pomaranczowa skórka... sad Widzę po ubraniach że stały się bardziej opięte. Na szczeście nie musiałam kupowac większych ubrań więc dramatu nie ma, ale widzę że jestem grubsza niz bylam i ten stan mi nie odpowiada... Tylko właśnie problem w tym w jaki sposob jest mi o tym przypominane i wytykane... W złośliwy sposób, bezpośrednio, czasem nawet chamsko sad  Szczególnie że kiedyś regularnie ćwiczyłam, no a teraztego nie robie więc jestem odrazu leniem... A ja chciałabym tak bardzo wrócić do tego, tylko nie mogę sie zebrać, a to gadania zupelnie nie pomaga sad:( wręcz demotywuje sad

i każdy to rozumie
chodzi o jego podejście do ciebie

10

Odp: Mój facet ciągle mówi że jestem gruba ;/

Życie z takim burakiem (przepraszam, ale innego słowa nie znajduję), to ciągła huśtawka, poczucie presji, bycia nieakceptowaną taką, jaką jesteś. Mało tego, to wygląda tak, jakby w jego oczach Twoje kilogramy świadczyły o całej Twojej wartości.
Masz rację - może się zdarzyć, że zachorujesz, będziesz w ciąży, zmieni Ci się metabolizm albo pojawi jakakolwiek inna przyczyna, nad którą łatwo nie zapanujesz i co wtedy - oprócz problemów związanych z sytuacją on zamiast Cię wesprzeć, to jeszcze bardziej ściągnie na dół? <pytanie retoryczne>

Jeśli chcesz chudnąć, to chudnij, ale zrób to wyłącznie dla SIEBIE, w przeciwnym razie będziesz mieć stałe poczucie, że na jego przychylność musisz sobie zasłużyć tym jak wyglądasz, a nie jakim jesteś człowiekiem. Jego podejście wydaje mi się zresztą kompletnie niezrozumiałe, bo przecież tematu nie bagatelizujesz.

I jeszcze takie pytanie - rozumiem, że on nie ma sobie nic do zarzucenia, a odbicie w lustrze pokazuje sylwetkę przynajmniej podobną do tej z posta Interlokutorki?

11

Odp: Mój facet ciągle mówi że jestem gruba ;/
modryczka napisał/a:

Na poczatku 2015 roku ważyłam 68 (wzrost 174 cm), wzięłam się za siebie, zjechałam do 62. Niestety od maja tego roku zaczęłam sobie folgować ( słodkie, biały chlebek), zaprzestałam treningów. Przyznaje sama, że odpuściłam i w efekcie mam z powrotem 67 kg. Wg wskaźników nie mam nadwagi. Ubrania nosze u góry M na dole L. rozmiar 38/40.

Nijak bym nie powiedziała, że jesteś gruba. Ja mam 167 cm wzrostu i ostatnio jak się ważyłam wyszło mi 60kg. Jestem w podobnym wieku do Ciebie. Mam fałdkę na brzuchu i boczkach, ale do grubej mi daleko. Tak samo jak i Tobie.

modryczka napisał/a:

On nie chce mnie oglądać nago. Jak z kąpieli wyjdę, to każe mi się szybko ubierać w pizamke, albo zakryć ręcznikiem, bo z tyłu np wyglądam obleśnie. Czasem łapie mnie za boczki które wystają jak się spodnie obniżą.Seks też praktycznie przestał istnieć.. ;/ Czuje że mu się nie podobam jak kiedyś, że go nie pociagam. .

On zachowuje się jak zwykły cham. Ja bym jeszcze rozumiała, gdyby poznał Cię jako wychudzoną modelkę, a Ty się potem zapuściłaś - ok, byłabym po jego stronie. Ale w tym wypadku widziały gały, co brały. Jak lubi chude kobiety, to po co w ogóle do Ciebie podchodził? Mało to takich?

Nie dziwię Ci się, że Cię to nie motywuje. Krytyka rzadko bywa motywująca. Jak mu się nie podobasz, to niech idzie wolno, bo wysłuchiwanie tego nie jest przyjemne. Albo może facet sam nie czuje się zbyt pewnie i chce Ciebie wpędzić w kompleksy?

12

Odp: Mój facet ciągle mówi że jestem gruba ;/

Twoim problemem nie jest nadwaga, tylko facet,  który na każdym kroku Cię upokorza i totalnie nie szanuje.

Po co z nim jesteś?

13 Ostatnio edytowany przez troll (2017-01-14 16:38:43)

Odp: Mój facet ciągle mówi że jestem gruba ;/

Każda kobieta ma problem z wagą. Albo waży za dużo, albo za mało, ale żadna nie powie że jest wszystko ok. Jako facet mogę tylko powiedzieć że Wasze obsesje są głupie.

A Ty, droga modryczko ze swoim BMI poniżej 23 mogłabyś stanowić wzorzec dla większości dziewczyn.
Nie szukaj sposobu żeby schudnąć, szukaj faceta który Cię pokocha. Facet który kocha, nawet jak masz głupi, nieuzasadniony kompleks, to postara się Ci pomóc, pokaże że niezależnie od tego, wyimaginowanego problemu, on uważa Cię za Wenus.
Nie miałem wielu kochanek, więc znajomość kobiet jest u mnie ograniczona do rodziny i kilku bardzo bliskich przyjaciółek. Jestem od prawie trzydziestu lat z jedną kobietą. Mam z nią trzy córki, już dorosłe kobiety. Jedna z córek uważa że jest za chuda i walczy o podniesienie wagi, pozostałe trzy moje panie uważają się za ponadwymiarowe. Biegają na siłownię, katują się dietami, cudują bez sensu nad swoim ciałem. A ja się pytam- skoro ja mam BMI 26 i żona twierdzi ze jestem chudy, to jakim cudem ona ze swoim 25 jest gruba?

Olej chama, jeśli ćwiczysz, rób to dla sprawności i przyjemności, jedz to co lubisz i poszukaj faceta na poziomie.

14

Odp: Mój facet ciągle mówi że jestem gruba ;/
modryczka napisał/a:

(...) problem w tym w jaki sposob jest mi o tym przypominane i wytykane... W złośliwy sposób, bezpośrednio, czasem nawet chamsko sad  (...)

Problem też w tym, że uważasz go ciągle za "swojego" faceta. Na to, jak on się zachowuje nie masz wpływu, na swoje zachowanie - masz.

15

Odp: Mój facet ciągle mówi że jestem gruba ;/

Ja osobiście na twoim miejscu jeśli chcesz trenować biegać i wgl to zrób to, schudnij zrób się na bostwo idź do fryzjera, a potem ? Konij tego idiotę w dupe, to bedzie najlepsza nauczka dla niego.

16

Odp: Mój facet ciągle mówi że jestem gruba ;/

To miłe, a ma jeszcze coś do powiedzenia poza tym? Bo z Twojego postu wynika, że zajmuje mu to bardzo dużo czasu. No i - nudny jest. Uważa Cię za idiotkę? Że Ty tego nie wiesz, nie widzisz? Przecież doskonale wie, że czujesz się z tym źle. Mając jakiś dołek motywacyjny, on Cię z niego w ten sposób nie wyciąga, tylko wręcz buntuje - to jasne. Kto chciałby mieć takiego kata w domu.

Ale jest jeszcze jedna, bardzo przykra kwestia - jak można kazać komuś się ubierać szybko, żeby na niego nie patrzeć? Bardzo, ale to bardzo przykro by mi się zrobiło, gdyby mój partner mi coś takiego powiedział. Nie dlatego, że miałby rację, że może jakiś fragment mojego ciała nie wygląda perfekcyjnie, ale to, że nie akceptuje mnie taką jaką jestem. To straszne uczucie dla kobiety, czuć się nieatrakcyjną. Większość mężczyzn nie widzi w ogóle problemu w kilku kilogramach nadwagi, ewentualnie sobie z tego żartują, że jest więcej kilogramów do kochania, ale też - wspierają. A on, poza swoimi chamskimi docinkami, w żaden sposób Tobie nie pomaga.

Poza tym, proszę Cię - Ty nie jesteś gruba. Przytyłaś, ok, ale gruba? Ludzie, przecież zaraz wyjdzie, że kobiety noszące rozmiar XS to są chodzące masy tłuszczu. Nie dajcie się zwariować. Bazą wyjściową jest to, że chcesz się zmienić, ale... dla siebie. I nie, Ty nie chcesz schudnąć, żeby wcisnąć się w mniejszy rozmiar spodni, a po to, żeby być zdrową. To jest problem wielu osób, które się odchudzają, że ich celem nie jest zdrowe życie, a lepszy wygląd. To ważne, jestem w stanie to zrozumieć, ale nie powinno być podstawą, bo z żadnych diet i wszystkiego co wokół tego, nic nie wyjdzie.

Ja nie chciałabym być z kimś takim. Według mnie marne szanse są na to, że mu przetłumaczysz cokolwiek. Taka ciągła presja zabiłaby we mnie radość z życia. Nie jedz tego, nie jedz o tej godzinie, nie jedz poza domem, nie jedz z przyjaciółkami popcornu w kinie... A idź, daj żyć.

17

Odp: Mój facet ciągle mówi że jestem gruba ;/
Cyngli napisał/a:

Twoim problemem nie jest nadwaga, tylko facet,  który na każdym kroku Cię upokorza i totalnie nie szanuje.

Dodam jeszcze, że nawet jak schudniesz, znajdzie inny powód, żeby Cię upokorzyć.

18

Odp: Mój facet ciągle mówi że jestem gruba ;/
interlokutorka napisał/a:

Większość mężczyzn nie widzi w ogóle problemu w kilku kilogramach nadwagi, ewentualnie sobie z tego żartują, że jest więcej kilogramów do kochania, ale też - wspierają. A on, poza swoimi chamskimi docinkami, w żaden sposób Tobie nie pomaga.

Nie był bym zainteresowany kobietą z nadwagą jako kobietą do związku.
Te teksty o "kilogramach" do kochania to są te które np. na fejsie powodują u mnie uśmiech politowania gdy wypowiada je jakiś facet. Tak samo jak wkleja ktoś fotkę jakiejś fit laski co ma prawie "kalor" na brzuchu ale ma małe piersi (raczej normalna "rzecz" przy takiej budowie/sylwetce/figurze) i pojawiają się komentarze facetów, że "zapomniała cycków założyć" hmm Tak samo żenujący tekst jak z tym ciałkiem do kochania.
Nie wiem jak wygląda autorka ale 174cm wzrostu na 67kg wagi to chyba powinien być dość przyjemny widok tongue Żeby poprawić to nie trzeba dużo, 20-30min dziennie skakanki, różnych brzuszków i będzie efekt po kilku miesiacach.

19

Odp: Mój facet ciągle mówi że jestem gruba ;/

Autorko przed tobą jeszcze dobre 50 lat życia. Jak myślisz ile razy w tym czasie będziesz chora, może będziesz w ciąży, może będziesz brała jakieś leki, może wydarzą się inne rzeczy i będziesz gorzej wyglądać?
Na koniec będziesz stara i będziesz miała zmarszczki - nie da się od tego uciec.
Jaką rolę ma wtedy pełnić ten twój mężczyzna?
Będziecie cię za każdym razem poniżał?
Zastanów się też po co on cię poniża?
Czy wypominanie tobie braków ( które są oczywiście abstrakcyjne i siedzą tylko w twojej głowie - bo ja mając 170 cm i ważąc 65 kg byłam u szczytu swojej atrakcyjności.) nie łechta jego ego i czy to nie jest dla niego sposób żeby poczuć się lepszym od ciebie?
Czy twoje złe samopoczucie nie powoduje przypadkiem że on się czuje lepiej???
A czy ty jak kogoś kochasz to lubisz żeby się czuł źle i poniżony?
Powiem ci że lata temu miałam partnera który był taki jak twój. Z perspektywy czasu wiem że byłam wtedy bardzo atrakcyjna, 50 parę kilo, młoda szczęśliwa, roześmiana. I przez 7 lat związku nie usłyszałam od niego ani jednego komplement.  Null. Zero! Jak się postarałam i ubrałam wyjątkowo ładnie to usłyszałam że wyglądam jak szczur na otwarcie kanału.
Zmarnowałam najlepsze lata życia na bycie z prostakiem i chamem bo mu uwierzyłam że jestem brzydka i nieatrakcyjna.
Teraz na skutek choroby stałam się po prostu gruba, nie ma co owijać w bawełnę. Nigdy tego nie chciałam i zawsze żyłam bardzo zdrowo. Ale praca moich hormonów niestety nie zależy od mojego widzi mi się.
Dla mojego aktualnego partnera to nie ma żadnego znaczenia. A przynajmniej tak twierdzi wink Po co miałb mi wypominać że mam tłuszczyk tu i ówdzie? To mi nie pomoże w żaden sposób. A jemu zależy na tym żebym była szczęśliwa i się dobrze czuła, i mówi mi komplementy nawet wbrew faktom i moim przekonaniem. 
Też mam cellulit i najchętniej chowam swoje nogi i tyłek ale on uwielbia kiedy jestem nago.
I nie sądzę żebym był jakimś zboczeńcem który gustuje w grubych big_smile
Ale na tym polega miłość - na wspieraniu drugiej osoby.
Odpowiedz sobie szczerze czy gdyby osoba którą kochasz przytyłam 10 kg to kochalabys ją  mniej?
Chciałabyś ją  poniżać czy wspierać?
Czy gdybyś miała wspierającego i kochającego partnera to nie szłabyś chętniej na ten aerobik żeby czuć się lepiej?
Może nie masz inicjatywy i nie chce ci się o siebie dbać bo weszłaś już w tę rolę, którą przydzielił ci twój partner. Tej brzydszej i gorszej?

20

Odp: Mój facet ciągle mówi że jestem gruba ;/
On-WuWuA-83 napisał/a:
interlokutorka napisał/a:

Większość mężczyzn nie widzi w ogóle problemu w kilku kilogramach nadwagi, ewentualnie sobie z tego żartują, że jest więcej kilogramów do kochania, ale też - wspierają. A on, poza swoimi chamskimi docinkami, w żaden sposób Tobie nie pomaga.

Nie był bym zainteresowany kobietą z nadwagą jako kobietą do związku.

Zakładamy się, że nawet nie widziałbyś w przypadku niektórych kobiet tych kilku kilogramów? Poza tym, u Autorki wątku to nie jest nadwaga.
A poza tym, co zrobiłbyś, gdybyś już był z nią w związku? Też byś tak ubliżał czy wyrzucił, bo to leniwe babsko się zrobiło z niej? Nieważne co się stało w jej życiu, przecież jak się chce, to można wszystko, wali się, pali się, a Ty bierzesz dres i walczysz.

21 Ostatnio edytowany przez On-WuWuA-83 (2017-01-14 19:25:15)

Odp: Mój facet ciągle mówi że jestem gruba ;/
interlokutorka napisał/a:
On-WuWuA-83 napisał/a:
interlokutorka napisał/a:

Większość mężczyzn nie widzi w ogóle problemu w kilku kilogramach nadwagi, ewentualnie sobie z tego żartują, że jest więcej kilogramów do kochania, ale też - wspierają. A on, poza swoimi chamskimi docinkami, w żaden sposób Tobie nie pomaga.

Nie był bym zainteresowany kobietą z nadwagą jako kobietą do związku.

Zakładamy się, że nawet nie widziałbyś w przypadku niektórych kobiet tych kilku kilogramów? Poza tym, u Autorki wątku to nie jest nadwaga.
A poza tym, co zrobiłbyś, gdybyś już był z nią w związku? Też byś tak ubliżał czy wyrzucił, bo to leniwe babsko się zrobiło z niej? Nieważne co się stało w jej życiu, przecież jak się chce, to można wszystko, wali się, pali się, a Ty bierzesz dres i walczysz.

Terefere, latem będąc na plaży widziałbym wink big_smile big_smile i co więcej miałbym porównanie z innymi tongue smile

Co bym zrobił jakbym był w związku z taką która przytyła? Pewnie smutek deko by mnie ogarnął, namawiał bym na wspólne ćwiczenia na siłowni. Ale chamski w ocenach bym na pewno nie był. Z drugiej strony ciężko mi taką sytuację sobie wyobrazić. Moja mama wygląda obecnie prawie tak samo jak z 20lat temu

22

Odp: Mój facet ciągle mówi że jestem gruba ;/
On-WuWuA-83 napisał/a:
interlokutorka napisał/a:
On-WuWuA-83 napisał/a:

Nie był bym zainteresowany kobietą z nadwagą jako kobietą do związku.

Zakładamy się, że nawet nie widziałbyś w przypadku niektórych kobiet tych kilku kilogramów? Poza tym, u Autorki wątku to nie jest nadwaga.
A poza tym, co zrobiłbyś, gdybyś już był z nią w związku? Też byś tak ubliżał czy wyrzucił, bo to leniwe babsko się zrobiło z niej? Nieważne co się stało w jej życiu, przecież jak się chce, to można wszystko, wali się, pali się, a Ty bierzesz dres i walczysz.

Terefere, latem będąc na plaży widziałbym wink big_smile big_smile i co więcej miałbym porównanie z innymi tongue smile

Co bym zrobił jakbym był w związku z taką która przytyła? Pewnie smutek deko by mnie ogarnął, namawiał bym na wspólne ćwiczenia na siłowni. Ale chamski w ocenach bym na pewno nie był. Z drugiej strony ciężko mi taką sytuację sobie wyobrazić. Moja mama wygląda obecnie prawie tak samo jak z 20lat temu

Obserwowałam Twoje posty i wczoraj i dziś i nie pozostawiasz po sobie dobrego wrażenia. Typowy koleś co tylko wazna dla niego figura jest a powiedz mi w takim razie co Ty prezentujesz soba??? Takie ekstra ciacho z Ciebie? bo zazwyczaj sredni faceci maja wybujałe wymagania.

23

Odp: Mój facet ciągle mówi że jestem gruba ;/

Każdy ma prawo mieć swoje wymagania co do tej drugiej osoby. Nawet jak nam się wydaje głupie czy absurdalne.
Ale nie na tym to polega żeby znaleźć osobę która nie spełnia naszych oczekiwań i potem ją z tego powodu poniżać.
No i druga sprawa - co jeśli wydarzy się choroba albo wypadek?
co jeśli ktoś np. stracił nogę i przestanie spełniać nasze oczekiwania?
Może o-wU-wa nie wie do końca co to jest uczucie miłości i akceptacji?

24 Ostatnio edytowany przez Husky (2017-01-14 22:04:34)

Odp: Mój facet ciągle mówi że jestem gruba ;/

Jak dla mnie nie ma tu miejsca na analizowanie i dalszą gadkę-szmatkę, że a nuż widelec zacznie Cię szanować:

OLEJ CHAMA JAK NAJSZYBCIEJ!!!!!!!!
I najlepiej jakoś oznacz na drogę, co by społeczeństwo widziało kto to (szkoda, że to nielegalne hmm )

uh, aż mi ciśnienie skoczyło, bo poziom bucowatości skojarzył mi się z moim ex, rzyg.
Mówię Ci, szybka amputacja i zobaczysz, jak poczucie własnej wartości od razu poszybuje Ci w górę.

powodzenia smile

25 Ostatnio edytowany przez On-WuWuA-83 (2017-01-14 19:57:13)

Odp: Mój facet ciągle mówi że jestem gruba ;/
pinup.1991 napisał/a:

Obserwowałam Twoje posty i wczoraj i dziś i nie pozostawiasz po sobie dobrego wrażenia

Nie chcę nikogo obrażać ale też nie liczę na oklaski pisząc coś smile

pinup.1991 napisał/a:

Typowy koleś co tylko wazna dla niego figura jest

pannapanna napisał/a:

Każdy ma prawo mieć swoje wymagania co do tej drugiej osoby. Nawet jak nam się wydaje głupie czy absurdalne

Dokładnie coś takiego chciałem napisać aby odpowiedzieć smile

pinup.1991 napisał/a:

a powiedz mi w takim razie co Ty prezentujesz soba??? Takie ekstra ciacho z Ciebie? bo zazwyczaj sredni faceci maja wybujałe wymagania

177cm/77kg obecnie, sylwetka raczej wysportowana. (generalnie to w "ostatnich czasach" codziennie skakanka, pompki i brzuszki robię)
4-5 miesięcy ciężkiego "hard worku" i miała byś we mnie pewnie pana z fotki powyżej hahaha XD big_smile

26

Odp: Mój facet ciągle mówi że jestem gruba ;/
On-WuWuA-83 napisał/a:
pinup.1991 napisał/a:

Obserwowałam Twoje posty i wczoraj i dziś i nie pozostawiasz po sobie dobrego wrażenia

Nie chcę nikogo obrażać ale też nie liczę na oklaski pisząc coś smile

pinup.1991 napisał/a:

Typowy koleś co tylko wazna dla niego figura jest

pannapanna napisał/a:

Każdy ma prawo mieć swoje wymagania co do tej drugiej osoby. Nawet jak nam się wydaje głupie czy absurdalne

Dokładnie coś takiego chciałem napisać aby odpowiedzieć smile

pinup.1991 napisał/a:

a powiedz mi w takim razie co Ty prezentujesz soba??? Takie ekstra ciacho z Ciebie? bo zazwyczaj sredni faceci maja wybujałe wymagania

177cm/77kg obecnie, sylwetka raczej wysportowana.
4-5 miesięcy ciężkiego "hard worku" i miała byś we mnie pewnie pana z fotki powyżej hahaha XD big_smile


Hm,... uwierz mi ze 177 to nie jest szczyt cudów bo dla mnie to jest dosc niski wzrost dla faceta wiec....i pozostaje jeszcze najwazniejsze czyli twarz. A takie przechwalanki moga robic osoby niedowartosciowane. Ale mniejsza o to nie bede spamowac posta dziewczynie.

27

Odp: Mój facet ciągle mówi że jestem gruba ;/
pinup.1991 napisał/a:
On-WuWuA-83 napisał/a:

Co bym zrobił jakbym był w związku z taką która przytyła? Pewnie smutek deko by mnie ogarnął, namawiał bym na wspólne ćwiczenia na siłowni. Ale chamski w ocenach bym na pewno nie był. Z drugiej strony ciężko mi taką sytuację sobie wyobrazić. Moja mama wygląda obecnie prawie tak samo jak z 20lat temu

Obserwowałam Twoje posty i wczoraj i dziś i nie pozostawiasz po sobie dobrego wrażenia. Typowy koleś co tylko wazna dla niego figura jest a powiedz mi w takim razie co Ty prezentujesz soba??? Takie ekstra ciacho z Ciebie? bo zazwyczaj sredni faceci maja wybujałe wymagania.

Oczywiście fajnie iść z dziewczyną na widok której wszyscy wokół się ślinią.

Tyle że chyba bym się zżygał, jakbym w tym pięknym papierku znalazł g...o. Nie, jednak dla mnie ważny jest drugi człowiek. Wspólne rozmowy, zainteresowania, wzajemna pomoc w rozwiązywaniu codziennych problemów. Pierwsze zauroczenie wyglądem jest dobre na kilka dni. A potem? Chyba że komuś wygląd wystarczy, ale po co wtedy pchać się w związki z kobietami. Nie lepiej kupić sobie dmuchaną lalę?

28 Ostatnio edytowany przez On-WuWuA-83 (2017-01-14 20:06:37)

Odp: Mój facet ciągle mówi że jestem gruba ;/
pinup.1991 napisał/a:

Hm,... uwierz mi ze 177 to nie jest szczyt cudów bo dla mnie to jest dosc niski wzrost dla faceta wiec....

Wiem, że nie jest to szczyt cudów ale się tym nie przejmuję. Mój brat ma 187cm. Przepraszam, że nie urosłem big_smile big_smile

Autorka jest w dobrej sytuacji bo jak na kobietę to jest wysoka, a czym wyższa osoba to kilogramy chyba lepiej się rozkładają.

troll napisał/a:

Oczywiście fajnie iść z dziewczyną na widok której wszyscy wokół się ślinią.

Właśnie o to chodzi, niech się ślinią, tylko to robić mogą big_smile

29 Ostatnio edytowany przez Husky (2017-01-14 20:14:59)

Odp: Mój facet ciągle mówi że jestem gruba ;/

Wuwua, mam problem z Twoimi postami, bo w zasadzie 50/50 mają dla mnie sens na zmiane z podnoszeniem mi ciśnienia i irytacją niezmierną.
Wpadnij w niedzielę na spotkanie, to chętnie się z Tobą trochę pokłócę big_smile

30

Odp: Mój facet ciągle mówi że jestem gruba ;/
On-WuWuA-83 napisał/a:
troll napisał/a:

Oczywiście fajnie iść z dziewczyną na widok której wszyscy wokół się ślinią.

Właśnie o to chodzi, niech się ślinią, tylko to robić mogą big_smile

Niewiele skumałeś. To przykre.

31

Odp: Mój facet ciągle mówi że jestem gruba ;/
On-WuWuA-83 napisał/a:

Terefere, latem będąc na plaży widziałbym wink big_smile big_smile i co więcej miałbym porównanie z innymi tongue smile

Co bym zrobił jakbym był w związku z taką która przytyła? Pewnie smutek deko by mnie ogarnął, namawiał bym na wspólne ćwiczenia na siłowni. Ale chamski w ocenach bym na pewno nie był. Z drugiej strony ciężko mi taką sytuację sobie wyobrazić. Moja mama wygląda obecnie prawie tak samo jak z 20lat temu

Mam nadzieję, że z tą plażą to żartujesz... Wiesz, jakby iść takim tokiem myślenia, to szczęście Twoje, jak jedziesz nad polskie może. Bo te ciasteczka kalifornijskie to mogłyby dużą, oj dużą, dużą, dużą grupę polskich plażowiczów (panów) trenować (sylwetkę mam na myśli). I nie wiem - nie widziałam, nie komentuję - czy Ciebie też "smutek deko by nie ogarnął", gdyby Twoja kobieta sobie takie porównania robiła...

Tylko, kurczę, to nie tak do końca o to w tym wszystkim chodzi.

32 Ostatnio edytowany przez Husky (2017-01-14 21:17:10)

Odp: Mój facet ciągle mówi że jestem gruba ;/
interlokutorka napisał/a:

ciasteczka kalifornijskie to mogłyby dużą, oj dużą, dużą, dużą grupę polskich plażowiczów (panów) trenować (sylwetkę mam na myśli). I nie wiem - nie widziałam, nie komentuję - czy Ciebie też "smutek deko by nie ogarnął", gdyby Twoja kobieta sobie takie porównania robiła...


No nie wiem... jak pomyślę o 30-paru procentach otyłości w amerykańskim społeczeństwie i rodzaju tej otyłości, z którą żadna europejska nie może się mierzyć to cóż, takie porównanie wypadłoby raczej korzystnie dla partnerów wink
co nie zmienia faktu, że po cha porównywać.

33

Odp: Mój facet ciągle mówi że jestem gruba ;/
Husky napisał/a:
interlokutorka napisał/a:

ciasteczka kalifornijskie to mogłyby dużą, oj dużą, dużą, dużą grupę polskich plażowiczów (panów) trenować (sylwetkę mam na myśli). I nie wiem - nie widziałam, nie komentuję - czy Ciebie też "smutek deko by nie ogarnął", gdyby Twoja kobieta sobie takie porównania robiła...


No nie wiem... jak pomyślę o 30-paru procentach otyłości w amerykańskim społeczeństwie i rodzaju tej otyłości, z którą żadna europejska nie może się mierzyć to cóż, takie porównanie wypadłoby raczej korzystnie dla partnerów wink
co nie zmienia faktu, że po cha porównywać.

Aż mi się zupełnie nie na temat skojarzyło jak kolega w czasie studiów pojechał do Stanów jako ratownik -śmialiśmy sie ,że sie napatrzy ,Słoneczny Patrol i te sprawy .A on nam po powrocie opisywał jak odbierał połamane leżaki - nie wytrzymywały cięzaru i zastanawiał sie czy gdzieś na człowieku jest uryty pod wałkami strój kąpielowy tongue

A w temacie - absolutnie nie chcę usprawiedliwiać Twojego faceta ,ale w poprzednim związku również tak nieładnie się zachowywałam sad Przyznaję ,że wiedziona troską o zdrowie partnera (naprawdę!! Wygląd mi nie przeszkadzał-pokochałam go takiego i tylko się martwilam jego chorobą serca i nadciśnieniem) - "motywowałam" go krytykujac jego wygląd. Głupie to bylo ,myślę że taki sposób komunikacji wyniosłam z domu i on również zwracał mi uwagę ,że to przykre słowa sad
Teraz już wiem ,że to był mimowolny błąd i staram się nikogo w ten sposób nie oceniać (choć ze skruchą przyznaję ,że mi sie zdarza sad )

34

Odp: Mój facet ciągle mówi że jestem gruba ;/
wrobelkarolina napisał/a:

zastanawiał sie czy gdzieś na człowieku jest uryty pod wałkami strój kąpielowy tongue

Buahahahaha, padłam big_smile big_smile big_smile
dzięki za wieczorną dawkę humoru wink

35 Ostatnio edytowany przez interlokutorka (2017-01-14 22:38:36)

Odp: Mój facet ciągle mówi że jestem gruba ;/
Husky napisał/a:
interlokutorka napisał/a:

ciasteczka kalifornijskie to mogłyby dużą, oj dużą, dużą, dużą grupę polskich plażowiczów (panów) trenować (sylwetkę mam na myśli). I nie wiem - nie widziałam, nie komentuję - czy Ciebie też "smutek deko by nie ogarnął", gdyby Twoja kobieta sobie takie porównania robiła...

No nie wiem... jak pomyślę o 30-paru procentach otyłości w amerykańskim społeczeństwie i rodzaju tej otyłości, z którą żadna europejska nie może się mierzyć to cóż, takie porównanie wypadłoby raczej korzystnie dla partnerów wink
co nie zmienia faktu, że po cha porównywać.

To takie nieco stereotypowe myślenie, a i ja tu nie o całym społeczeństwie, a o wycinku kalifornijskim, ale za to jakim wycinku... ;-) Generalizować nie lubię, kategoryzować też, ale jak już patrzeć na to w ten sposób, to panowie w Kalifornii w znakomitej większości mają się czym pochwalić na polu zdrowego odżywiania, rzeźbienia sylwetki, prowadzenia aktywnego trybu życia. I - co ważne - nie popadają z tym w jakieś chore skrajności. Poza tym, taki to już naród, że lubią mieć wszystko najlepsze i największe, gubią się w tym czasem, ale taki ich urok ;-)

36 Ostatnio edytowany przez Husky (2017-01-14 22:50:14)

Odp: Mój facet ciągle mówi że jestem gruba ;/
interlokutorka napisał/a:

To takie nieco stereotypowe myślenie

Ale gdzie tu miejsce na stereotypy jak to jeno fakty są?:)
Wiem jak wygląda amerykańska plaża, a że (jak wszędzie) znajdą się tam też odpicowane lalusie, to nie zmienia faktu, że Ameryka jest gruba i plaża to doskonale pokazuje.
I z pewnością autorka tego wątku czułaby się tam baaardzo komfortowo ze swoim ciałem (jak z resztą zawsze czuć się powinna wink )

taki to już naród, że lubią mieć wszystko najlepsze i największe

Największe to i może, ale z tym "najlepsze" to bym nie przesadzała... wszechobecne zamiłowanie do jedzeniowego syfu jest tego dobrym przykładem. ale przyznaję, że jest w tym jakiś urok (heh, folklor wink )

37

Odp: Mój facet ciągle mówi że jestem gruba ;/

Mam kolegę, który mieszka w Kalifornii, prowadzi studio fitness czy inne takie tam, jest mistrzem jakiegoś tam karate czy coś, nic mu nie brakuje i w ogóle - i mogę z całą stanowczością stwierdzić, że podobają mu się kobiety, nie szkielety big_smile
Nie oznacza to oczywiście, że akceptuje 100 kg nadwagi. Ale 5-10 kg jak najbardziej, znam go dokładnie 35 lat, uwierzcie big_smile

Ale to już całkiem offtop, załączam więc serdeczną prośbę o przymknięcie oczu przez Moderację - tzw. czynny żal big_smile

38

Odp: Mój facet ciągle mówi że jestem gruba ;/
santapietruszka napisał/a:

Mam kolegę, który mieszka w Kalifornii, prowadzi studio fitness czy inne takie tam, jest mistrzem jakiegoś tam karate czy coś, nic mu nie brakuje i w ogóle - i mogę z całą stanowczością stwierdzić, że podobają mu się kobiety, nie szkielety big_smile
Nie oznacza to oczywiście, że akceptuje 100 kg nadwagi. Ale 5-10 kg jak najbardziej, znam go dokładnie 35 lat, uwierzcie big_smile

Ale to już całkiem offtop, załączam więc serdeczną prośbę o przymknięcie oczu przez Moderację - tzw. czynny żal big_smile

A ten kolega jest singlem? Bo jak tak, to niech autorka wątku rzeczywiście wyjedzie do Kaliforni big_smile

39

Odp: Mój facet ciągle mówi że jestem gruba ;/
Husky napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

Mam kolegę, który mieszka w Kalifornii, prowadzi studio fitness czy inne takie tam, jest mistrzem jakiegoś tam karate czy coś, nic mu nie brakuje i w ogóle - i mogę z całą stanowczością stwierdzić, że podobają mu się kobiety, nie szkielety big_smile
Nie oznacza to oczywiście, że akceptuje 100 kg nadwagi. Ale 5-10 kg jak najbardziej, znam go dokładnie 35 lat, uwierzcie big_smile

Ale to już całkiem offtop, załączam więc serdeczną prośbę o przymknięcie oczu przez Moderację - tzw. czynny żal big_smile

A ten kolega jest singlem? Bo jak tak, to niech autorka wątku rzeczywiście wyjedzie do Kaliforni big_smile

Hm, wiesz, jakby był singlem, to sama bym wyjechała... tongue
A poważnie, to chyba teraz nie jest big_smile Ale jest na co zwrócić uwagę, kochałam się w nim jakieś 2 lata w podstawówce big_smile

40

Odp: Mój facet ciągle mówi że jestem gruba ;/
santapietruszka napisał/a:

Mam kolegę, który mieszka w Kalifornii, prowadzi studio fitness czy inne takie tam, jest mistrzem jakiegoś tam karate czy coś, nic mu nie brakuje i w ogóle - i mogę z całą stanowczością stwierdzić, że podobają mu się kobiety, nie szkielety big_smile
Nie oznacza to oczywiście, że akceptuje 100 kg nadwagi. Ale 5-10 kg jak najbardziej, znam go dokładnie 35 lat, uwierzcie big_smile

O właśnie, to jest to nie-popadanie w skrajności tam, co można naprawdę odczuć.

Husky - hahaha, wyjdzie na to, że Autorka jeszcze tam rozwinie skrzydła i poprowadzi z nim biznes, to dopiero byłoby dla jej ex miłe uczucie, gdyby zobaczył jak popracowała intensywnie nad sylwetką z nowym kolegą... ;-)

41 Ostatnio edytowany przez Revenn (2017-01-17 03:04:19)

Odp: Mój facet ciągle mówi że jestem gruba ;/

Po co się tak nakręcacie ? Żeby obiektywnie spojrzeć na temat trzeba było by posłuchać obu stron. Kobiety lubią przekolorowywać pewne fakty. Wiecie w jaki sposób się wypowiadał, czy to było w tonie żartobliwym czy poważnym, obrażającym? Niektórzy mężczyźni tacy są że mówią to co im nie pasuje, nie zastanawiają się, nie kalkulują. A on z wyglądu może być gremlinem co to zmienia ? Wymagać może sobie co chce, zresztą jak się spojrzeć na niektóre kobiety które są łagodnie mówiąc mocno nie atrakcyjne i ich wymagania to dopiero można załapać się za głowę.

A druga sprawa, jeżeli jego zaczepki ciebie urażają i wprowadzają w kompleks to mu to dosadnie powiedz po chamsku jak on. Gdyby mnie dziewczyna punktowała cały czas i pogłębiała moje kompleksy to by dostała "pocisk słowny" i by się skończyło.

42

Odp: Mój facet ciągle mówi że jestem gruba ;/
Revenn napisał/a:

Po co się tak nakręcacie ? Żeby obiektywnie spojrzeć na temat trzeba było by posłuchać obu stron. Kobiety lubią przekolorowywać pewne fakty. Wiecie w jaki sposób się wypowiadał, czy to było w tonie żartobliwym czy poważnym, obrażającym? Niektórzy mężczyźni tacy są że mówią to co im nie pasuje, nie zastanawiają się, nie kalkulują. A on z wyglądu może być gremlinem co to zmienia ? Wymagać może sobie co chce, zresztą jak się spojrzeć na niektóre kobiety które są łagodnie mówiąc mocno nie atrakcyjne i ich wymagania to dopiero można załapać się za głowę.

A druga sprawa, jeżeli jego zaczepki ciebie urażają i wprowadzają w kompleks to mu to dosadnie powiedz po chamsku jak on. Gdyby mnie dziewczyna punktowała cały czas i pogłębiała moje kompleksy to by dostała "pocisk słowny" i by się skończyło.

i dlatego do konca zycia bedziesz prawiczkiem big_smile

43

Odp: Mój facet ciągle mówi że jestem gruba ;/

Autorko, twój partner cie opier*ala, co cie doluje i nie chcesz dchudnąc pod dyktando. Ja mojej zonie nie wypominam ze przytyla (wazy wiecej niz ty), namawiam na ruch,  tez nie robi nic zeby schudnac, tylko narzeka. Ja chodzi o schudniecie ani grozba ani prosba,. Potrzebna jest motywacja. Jedyne kobiety ktore znam a ktore schudly zrobily to z potrzeby/checi utrzymania lub zdobycia partnera. Jak nie bedziesz miala motywacji lub celu, nie schudniesz. Tu trzeba determinacji - wiem z opowiadan smile

44

Odp: Mój facet ciągle mówi że jestem gruba ;/

Po pierwsze: nie jestes zadnym grubasem. Naprawde! Masz kobieca figure.
Po drugie: celulitu pozbedziesz sie TYLKO przez cwiczenia. Ja znam chude kobitki, ktore maja celulit.
Po trzecie: ja jestem grubsza od ciebie, tzn. wiecej waze. Ale nie mam celulitu, bo cwicze 3 razy w tygodniu. Aquagymnastyka, Nordic Walking (=czyni cuda!), szybki marsz godzinny.
Po czwarte: twoj facet jest bezczelny. Tak sie niikogo nie motywuje. Czy on ma sportowa sylwetke?

Nie poddawaj sie. Pozbadz sie cwiczeniami celulitu, bedziesz piekna!

45

Odp: Mój facet ciągle mówi że jestem gruba ;/

Twój facet specjalnie wpędza Cię w kompleksy byś go w razie czego nie zostawiła.To czysta manipulacja i tyle.

46

Odp: Mój facet ciągle mówi że jestem gruba ;/

Hej, a możesz coś więcej powiedzieć o tym Koledze z Kalifornii ? Jakie były jego początki ? Ja także planuję wyprowadzkę . Myślałam nad US

47 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2017-01-17 10:15:08)

Odp: Mój facet ciągle mówi że jestem gruba ;/
meinekleine napisał/a:

Hej, a możesz coś więcej powiedzieć o tym Koledze z Kalifornii ? Jakie były jego początki ? Ja także planuję wyprowadzkę . Myślałam nad US

Jeśli to do mnie, to raczej Ci nie pomogę, bo on tam już mieszka prawie 20 lat. Po prostu kiedyś nie wrócił z wyjazdu służbowego do Nowego Jorku smile Teraz to trochę inaczej wygląda smile

48

Odp: Mój facet ciągle mówi że jestem gruba ;/

dziewczyno jaka ty jesteś gruba?! Ja mam 164 cm wzrostu i waże 65 kilo. Wcale nie czuje się gruba, kobieta powinna mieć trochę ciała. Zmotywuj się do ćwiczeń, aby wyrzeźbić ciałko, ja ćwiczę 2 razy w tygodniu, może to niewiele ale niestety na więcej nie mam czasu. Powiedz mu, że jeśli chce modelke z victoria secret to najpierw niech sam zacznie wyglądać jak model z calvina cleina, burak jeden. Znałam kiedyś jedenego takiego, co wymagania miał niewiadomo jakie względem wyglądu dziewczyny, szczupła, piekna , zgrabna , a sam wyglądał jak pokemon, nie cierpie takich ludzi.

49

Odp: Mój facet ciągle mówi że jestem gruba ;/

Autorko :)Mam podobny wzrost i wagę, a jakoś baaardzo gruba się nie czuje. Choć chętnie bym kilka kg zrzuciła.
Według BMI masz wagę prawidłową.
Przede wszystkim, tak jak tu wszyscy piszą, Twoim problemem nie jest waga, tylko partner.

Ruch nie zaszkodzi, ale dla samej siebie, dla własnego samopoczucia.

50

Odp: Mój facet ciągle mówi że jestem gruba ;/

No czytam i nie wierzę smile
Nie wiem jak wyglądasz, ale widocznie masz więcej ciała i tyle.
Czytałem też tu kiedyś temat o małym penisie...
Kobiety są po prostu niesamowite:
- za mały, czyli coś z czym słabo da się coś zrobić - zostaw go, nie męcz się, korniszony do domu, ja bym się nie męczyła
- kobieta jest gruba - ale cham, super wyglądasz, jesteś zgrabna, wyjedź do hiperpszystojnego kochanka big_smile

Co do tuszy. No niestety brak ćwiczeń wychodzi. Jeśli ktoś liczy BMI i bierze pod uwagę samą masę to widać ze nigdy w życiu nie ćwiczył. Kobieta ćwicząca, zadbana może sobie pozwolić na trochę większą masę, bo wyglada to okej. Kobieta która nie cwiczy, nie biega, brak jej aktywności i ma nadwagę - niestety ale jak się rozbierze to wygląda to obleśnie smile

Pozdrawiam.

51

Odp: Mój facet ciągle mówi że jestem gruba ;/

ja mam 165 cm wzrostu i 75 kilo big_smile i wcale nie czuję się gruba
wręcz przeciwnie jestem zgrabna, mam wcięcia i krągłości gdzie trzeba

dwa razy w życiu próbowałam się odchudzać, raz schudłam 10 kilo, niecały rok temu jakieś 7 kilo i generalnie więcej mi się odchudzać nie chce, bo nie czuję takiej potrzeby smile

jeśli jakiemuś panu się nie spodoba moja figura i waga, to jego strata (na pewno straci zajebisty seks tongue )

52

Odp: Mój facet ciągle mówi że jestem gruba ;/

Dziękuje wszystkim za poświęcenie swojego czasu ! Dużo rad, duzo różnych zdań, pewnie każdy z Was po trochu ma racje...
Rozmawiałam z nim wczoraj znowu na ten temat, próbowałam tłumaczyć.. Generalnie twierdzi że nie chce źle. Próbował motywować nie działało, próbował nic nie mówić, nie działało, no to od jakiegos czasu próbuje dopiekać, ale też najwidoczniej nie działa wink Duży problem jest w mojej głowie. On mi po prostu ostatnio dorzucał tymi tekstami do pieca wink Co do przytycia w chorobie itp. - jemu głównie chodzi o to że przytyłam na własne życzenie i w takim stanie pozostaje, mimo że on dobrze wie że stać mnie na lepsze ciało, bo faktycznie miewałam okresy kiedy to byłam na siłce 3-4 razy w tygodniu (i co ważne - sprawiało mi to przyjemność ! )
Co do jego sylwetki to "niestety" trudno się do czegoś przyczepić. On też trenował długi czas (pływanie w dzieciństwie, co ukształtoało jego sylwetke), do tego silownia okresowo, więc mimo że teraz się "zapuścił" to sześciopak na brzuszku jeszcze przebija... No ale to nie o to chodzi, bo tu nie ma się co porównywać. Nawet jakby był Bradem Pittem to po prostu metoda motywacji mnie jest źle dobrana i tyle wink
NAjgorsze w tym wszystkim że ja NAPRAWDE chciałabym się ogarnąć. Niezależnie kto co mówi. Po prostu chciałabym, bo pamiętam że po prostu czułam się lepiej. No i świadomośc jak to wygląda też mam. Może pal licho z kształtami ( które faktycznie zrobily się pełniejsze wink Ale w przypadku biustu to in plus smile ), ale kondycja skóry, szczególnie na nogach to jakiś dramat. I sama to po prostu wiem. Trzeba ruszyć dupe i tyle wink

53

Odp: Mój facet ciągle mówi że jestem gruba ;/

Jak chcesz schudnac dla siebie to znaczy, ze ze swoja waga czujesz sie zle. Waże pododbnie co ty i tez chce zrzucic 5 kg big_smile bo widze, ze mam boczki, ale za grubasa sie nie uwazam. Co do cellulitu to moze jakis zabieg,krem , cwiczenia tez pomagaja np zumba, sama chodze i sie ciesze bo sie najem a pozniej spale big_smile a co do faceta to znajdz w nim jakis mankament i pare razy mu to wyponij, w koncu nikt idealem nie jest. Niech zobaczy jak to jest milo tak sluchac. Radze tez reagowac jak mowi Ci ze jestes grubs,obrzydliwa np.ze sobie tego nie zyczysz i co to w ogole za teksty z jego strony!? A nie byc smutna w koncu 5kg za duzo to jakas wielka tragedia nie jest big_smile

54

Odp: Mój facet ciągle mówi że jestem gruba ;/
aga72581 napisał/a:

Waże pododbnie co ty i tez chce zrzucic 5 kg big_smile bo widze, ze mam boczki, ale za grubasa sie nie uwazam.

Boczki są fajne! W tańcu przynajmniej ręka się nie ześlizguje wink

Autorko twoja waga wydaje się być ok, nie ma co się przejmować aż nadto. Kobiece krągłości są seksi a faceci nie psy, na kości nie lecą wink

55 Ostatnio edytowany przez On-WuWuA-83 (2017-01-17 12:17:04)

Odp: Mój facet ciągle mówi że jestem gruba ;/
modryczka napisał/a:

Co do jego sylwetki to "niestety" trudno się do czegoś przyczepić. On też trenował długi czas (pływanie w dzieciństwie, co ukształtoało jego sylwetke), do tego silownia okresowo, więc mimo że teraz się "zapuścił" to sześciopak na brzuszku jeszcze przebija...

Poproszę teraz o komentarze pań na temat tego "zapuszczonego grubego" faceta wink big_smile

_v_ napisał/a:

ja mam 165 cm wzrostu i 75 kilo big_smile i wcale nie czuję się gruba
wręcz przeciwnie jestem zgrabna, mam wcięcia i krągłości gdzie trzeba

dwa razy w życiu próbowałam się odchudzać, raz schudłam 10 kilo, niecały rok temu jakieś 7 kilo i generalnie więcej mi się odchudzać nie chce, bo nie czuję takiej potrzeby smile

jeśli jakiemuś panu się nie spodoba moja figura i waga, to jego strata (na pewno straci zajebisty seks tongue )

Fałka" w przyrodzie występują też tacy którzy nie rzucają się na "wszystko", niektórzy nie są fanami krągłości tongue. Przy takim wzroście to żeby kobieta była atrakcyjna (dla mnie) powinna ważyć max 60kg.

PS. nie wiem po co ciśniesz tak zaciekle tym naszym forumowym poszukiwaczom dziewic wink

56 Ostatnio edytowany przez _v_ (2017-01-17 12:31:17)

Odp: Mój facet ciągle mówi że jestem gruba ;/
On-WuWuA-83 napisał/a:
modryczka napisał/a:

Co do jego sylwetki to "niestety" trudno się do czegoś przyczepić. On też trenował długi czas (pływanie w dzieciństwie, co ukształtoało jego sylwetke), do tego silownia okresowo, więc mimo że teraz się "zapuścił" to sześciopak na brzuszku jeszcze przebija...

Poproszę teraz o komentarze pań na temat tego "zapuszczonego grubego" faceta wink big_smile

_v_ napisał/a:

ja mam 165 cm wzrostu i 75 kilo big_smile i wcale nie czuję się gruba
wręcz przeciwnie jestem zgrabna, mam wcięcia i krągłości gdzie trzeba

dwa razy w życiu próbowałam się odchudzać, raz schudłam 10 kilo, niecały rok temu jakieś 7 kilo i generalnie więcej mi się odchudzać nie chce, bo nie czuję takiej potrzeby smile

jeśli jakiemuś panu się nie spodoba moja figura i waga, to jego strata (na pewno straci zajebisty seks tongue )

Fałka" w przyrodzie występują też tacy którzy nie rzucają się na "wszystko". Przy takim wzroście to żeby kobieta była atrakcyjna (dla mnie) powinna ważyć max 60kg.

PS. nie wiem po co ciśniesz tak zaciekle tym naszym forumowym poszukiwaczom dziewic wink

PS. bo to typki pełne hipokryzji, o dość paskudnych charakterach (to cytat z kogoś tutaj o tych charakterach) - dlatego tongue

edit: gdybym ja ważyła 60 kg przy mojej budowie organizmu, to bym była workiem na kości

57

Odp: Mój facet ciągle mówi że jestem gruba ;/
On-WuWuA-83 napisał/a:

Fałka" w przyrodzie występują też tacy którzy nie rzucają się na "wszystko", niektórzy nie są fanami krągłości tongue. Przy takim wzroście to żeby kobieta była atrakcyjna (dla mnie) powinna ważyć max 60kg.

Każdy lubi co innego. Jeden krągłości a drugi klekot kości smile Dla każdego coś miłego smile

58

Odp: Mój facet ciągle mówi że jestem gruba ;/
On-WuWuA-83 napisał/a:
modryczka napisał/a:

Co do jego sylwetki to "niestety" trudno się do czegoś przyczepić. On też trenował długi czas (pływanie w dzieciństwie, co ukształtoało jego sylwetke), do tego silownia okresowo, więc mimo że teraz się "zapuścił" to sześciopak na brzuszku jeszcze przebija...


Poproszę teraz o komentarze pań na temat tego "zapuszczonego grubego" faceta wink  .

No moze ten facet ma sylwetke ok, ale autorka grubasem nie jest. Poza tym np. autorka moze miec piekna cere a ten facet jest pryszczaty. To chyba nie chce sluchac, ze jest obrzydliwy:D
I on tez w jakies sferze jest " zapuszczony" w koncu nikt idealny nie jest

59 Ostatnio edytowany przez wrobelkarolina (2017-01-17 12:46:40)

Odp: Mój facet ciągle mówi że jestem gruba ;/
On-WuWuA-83 napisał/a:
modryczka napisał/a:

Co do jego sylwetki to "niestety" trudno się do czegoś przyczepić. On też trenował długi czas (pływanie w dzieciństwie, co ukształtoało jego sylwetke), do tego silownia okresowo, więc mimo że teraz się "zapuścił" to sześciopak na brzuszku jeszcze przebija...

Poproszę teraz o komentarze pań na temat tego "zapuszczonego grubego" faceta wink big_smile

_v_ napisał/a:

ja mam 165 cm wzrostu i 75 kilo big_smile i wcale nie czuję się gruba
wręcz przeciwnie jestem zgrabna, mam wcięcia i krągłości gdzie trzeba

dwa razy w życiu próbowałam się odchudzać, raz schudłam 10 kilo, niecały rok temu jakieś 7 kilo i generalnie więcej mi się odchudzać nie chce, bo nie czuję takiej potrzeby smile

jeśli jakiemuś panu się nie spodoba moja figura i waga, to jego strata (na pewno straci zajebisty seks tongue )


Fałka" w przyrodzie występują też tacy którzy nie rzucają się na "wszystko", niektórzy nie są fanami krągłości tongue. Przy takim wzroście to żeby kobieta była atrakcyjna (dla mnie) powinna ważyć max 60kg.

PS. nie wiem po co ciśniesz tak zaciekle tym naszym forumowym poszukiwaczom dziewic wink


Pojechałeś po całości - ja przy wzroście 176 zawsze ważyłam ok 60kg i ciągle słyszę ,że jestem wieszak ,chuda , bidulka i takie tam (dodam ,ze biust C więc nie narzekam...).

60 Ostatnio edytowany przez On-WuWuA-83 (2017-01-17 13:00:51)

Odp: Mój facet ciągle mówi że jestem gruba ;/

Dorosły facet pryszczaty O.o ? No way.
165 i 60kg wagi to worek na kości? Uhhh, mówimy o 60kg a nie 45-50kg ^^

wrobelkarolina napisał/a:

Pojechałeś po całości - ja przy wzroście 176 zawsze ważyłam ok 60kg i ciągle słyszę ,że jestem wieszak ,chuda , bidulka i takie tam (dodam ,ze biust C więc nie narzekam...).

Nie rozumiem w czym miałem pojechać? XDD Masz tyle wzrostu co modelki i taką pewnie dość podobną wagę. Co innego mieć 165cm wzrostu a co innego 176cm i to jeszcze w przypadku kobiety. Facet raczej na pewno ma grubsze kość itp.

61

Odp: Mój facet ciągle mówi że jestem gruba ;/
On-WuWuA-83 napisał/a:

Dorosły facet pryszczaty O.o ? No way.
165 i 60kg wagi to worek na kości? Uhhh, mówimy o 60kg a nie 45-50kg ^^

wrobelkarolina napisał/a:

Pojechałeś po całości - ja przy wzroście 176 zawsze ważyłam ok 60kg i ciągle słyszę ,że jestem wieszak ,chuda , bidulka i takie tam (dodam ,ze biust C więc nie narzekam...).

Nie rozumiem w czym miałem pojechać? XDD Masz tyle wzrostu co modelki i taką pewnie dość podobną wagę. Co innego mieć 165cm wzrostu a co innego 176cm i to jeszcze w przypadku kobiety. Facet raczej na pewno ma grubsze kość itp.

a jak facet jest dorosly to nie moze miec problemu z cera? Kazdy ma jakies niedoskonalosci i to ze facet autorki ma fajna sylwetke nie znaczy, ze jest idealem a autorka ma sie na sile odchudzac by ten byl zadowolony. Owszem moze, ale ze wzgledu na siebie bo sama pisze, ze pare killo chce zrzucic

62

Odp: Mój facet ciągle mówi że jestem gruba ;/
On-WuWuA-83 napisał/a:

Dorosły facet pryszczaty O.o ? No way.
165 i 60kg wagi to worek na kości? Uhhh, mówimy o 60kg a nie 45-50kg ^^

wrobelkarolina napisał/a:

Pojechałeś po całości - ja przy wzroście 176 zawsze ważyłam ok 60kg i ciągle słyszę ,że jestem wieszak ,chuda , bidulka i takie tam (dodam ,ze biust C więc nie narzekam...).

Nie rozumiem w czym miałem pojechać? XDD Masz tyle wzrostu co modelki i taką pewnie dość podobną wagę. Co innego mieć 165cm wzrostu a co innego 176cm i to jeszcze w przypadku kobiety. Facet raczej na pewno ma grubsze kość itp.

Autorka postu ma 174cm i waży 65kg - dla mnie to ona grubasem na pewno nie jest wink

63

Odp: Mój facet ciągle mówi że jestem gruba ;/

Ja nie rozumiem czemu temat tak się rozwinął o wątek kto jest gruby a kto nie. Chodzi o to ze koleś z ktorym ona jest nie szanuje jej za bardzo odzywając się tak do niej. Jak mu nie pasuje to niech delikatnie da jej to do zrozumienia a nie takimi tekstami. Albo niech idzie do chudej jakiejs. Bo moim zdaniem dziewczyna wyglada ok.

64

Odp: Mój facet ciągle mówi że jestem gruba ;/
wrobelkarolina napisał/a:

Autorka postu ma 174cm i waży 65kg - dla mnie to ona grubasem na pewno nie jest wink

Sam napisałem wcześniej, że nie widziałem ale jest  ok. Wzrost ratuje wszystko ^^ big_smile
Facet przesadza i mało kulturalnie zwraca uwagę, że mogła by coś zrobić, chociaż tutaj dużo do roboty nie ma. Zresztą ona i ta już wykonała wcześniej ogromną pracę.

65

Odp: Mój facet ciągle mówi że jestem gruba ;/

Tak was czytam i czytam i chyba przejde na diete tongue

Ja tez nie uwazam, zeby autorka zle wygladala - do tego jesli ma figure klepsydry. Ja dla przykladu mam 170cm i waga 65 kg wink
i tez jestem klepsydra- przeciez to najbardziej kobieca figura.
. Wiesz ile dziewczyn chcialoby taka miec?! Twoj facet jest skonczonym bucem. Ja uwazam, ze pewnie wygladasz bardzo seksownie. A jesli faktycznie masz taki problem z cellulitem to sprobuj zmienic diete plus cwiczenia ale zrob to dla siebie a nie dla tego goscia- jego najlepiej zostaw a za dwa lata wyslij mu swoje zdjecie w sexy stroju kapielowym z fajnym facetem przy boku big_smile

Posty [ 1 do 65 z 94 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mój facet ciągle mówi że jestem gruba ;/

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024