netkobietyWszystkie działy
Stres, lęk, nerwica, depresja

Deszcz uderzający w parapet...

2 odpowiedzi5 771 wyświetleńzałożony przez twisted87, 30.11.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Jeśli przeżywasz kryzys, porozmawiaj z kimś od razu: Telefon zaufania dla dorosłych 116 123, w nagłym zagrożeniu 112. Wypowiedzi na forum nie zastępują pomocy specjalisty.


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Deszcz uderzający w parapet...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3 ]

1

Temat: Deszcz uderzający w parapet...

Czy tylko ja jestem takim dziwakiem, który nie potrafi zasnąć, gdy krople deszczu uderzają o parapet (w moim przypadku metalowy parapet)? Zawsze kiedy zaczyna padać deszcz, dopada mnie stres, nerwy. Od razu wiem, że będę miała nieprzespaną noc. Czasami nakładam słuchawki na uszy i próbuję zasnąć mając w tle muzykę, ale jest to męczące. Czasami od słuchania boli mnie głowa, uszy od słuchawek... Leżę na łóżku i mówię sobie: zaśnij, zaśnij... ale nie wychodzi. Zaczyna mi kołatać serce, czuję, jak w moim żołądku jakiś kwas powstaje. Potem zaczynam płakać. A najbardziej mnie wkurza myśl: Dlaczego mam taką nerwicę, natręctwo? Co to za choroba? Skąd to się bierze? Może ktoś ma podobnie? Leczycie się? Bierzecie jakieś środki nasenne? Ja osobiście boję się brać tabletek na spanie sad

Pisząc to oglądam tv, wszystko mi jedno co leci, po prostu nie mogę znieść tego odgłosu sad

2

Odp: Deszcz uderzający w parapet...

Skoro to jest takie ważne to spróbuj zlecić murarzowi wymianę parapetu na płytki ceramiczne.

3

Odp: Deszcz uderzający w parapet...

Nie wiem, czy jeszcze szukasz odpowiedzi, ale to, czego szukasz, a raczej ta przypadłość to Mizofonia. Każdy z nas ma ją tak jakby częściowo wbudowaną w umysł, a niektórzy ludzie po prostu mają na liście więcej dźwięków, które potrafią właśnie denerwować, czy nie dawać spać. Te osoby, które tego nie rozumieją, tego, że przeszkadza ten konkretny dźwięk, niech sobie wyobrażą przesuwanie pazurkami po tablicy lub trzaskanie łyżeczką przy mieszaniu o ścianki szklanki. To takie proste dźwięki, a niektórym potrafią wiele krwi napsuć.

Musisz troszkę poszukać o tym informacji, bo nie mogę tutaj wklejać linków. Ogólnie można powiedzieć, że mam coś podobnego, ale w formach napadów, bo mam podejrzenie supersłuchu. Po prostu słyszę lepiej, niż inni i czasem potrafi mi to tak dać w kość, że wpadam w panikę i nie umiem opanować emocji. Zwłaszcza w miejskich warunkach. smile Taka troszkę Mizofonia czasowa. Oczywiście u mnie to się inaczej nazywa, ale działa tak samo.
Niby Mizofonię się leczy, ale niektórzy szukają na własną rękę rzeczy, które mogą uspokoić. Zanim zostaniesz całkowicie rozbita przez ten dźwięk myślisz o czymś specjalnym lub wykonujesz pewną czynność, która blokuje słuch. Psychicznie oczywiście. Słuch działa wybiórczo, tzn my nim sterujemy. Gdy znajdziemy odpowiednio silne bodźce, możemy łatwo stłumić np. szum. Znam osoby, które np. przed snem pisały w głowie fabuły opowiadań. W taki sposób łatwiej się zaabsorbować w czymś, co nie koliduje, a nawet pomaga w zaśnięciu. smile

Posty [ 3 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Deszcz uderzający w parapet...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026