netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Fotki na portalach społecznościowych a łechtanie ego

53 odpowiedzi13 796 wyświetleńzałożony przez Peacock, 19.11.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Fotki na portalach społecznościowych a łechtanie ego

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 54 ]

1

Temat: Fotki na portalach społecznościowych a łechtanie ego

Cześć.
Tak jak w temacie-co o tym sądzicie? Czy dodajecie fotki na portale społecznościowe po to by połechtać sobie ego, na przykład dostać ileś tam lajków i to w jakiś sposób człowieka nakręca, dowartościowuje? Macie też może tak, że od atrakcyjnych osób takie lajki jeszcze bardziej was jarają? Ostatnio gadałem o tym z kumplem i dyskutowaliśmy na ten temat. Ja jestem zdania że coś w tym jest, ale że to głównie u osób w wieku 15-25, może odrobinę starszych, a reszta wrzuca żeby np. podzielić się ze zdjęciami z wakacji (chociaż to też takie łechtanie ego, o wow, byłeś tu i tu itd.), a on że ludzie tak naprawdę dzielą się fotkami tylko dla tego typu poklasku, a jedynie mało kto się przyznaje. Co o tym sądzicie? Jest w tym jakieś ziarnko prawdy? Ja osobiście przyznaję, że jakiś procent jest, parę lat temu bardzo często dodawałem i za każdym razem zerkałem w licznik polubień i od kogo one są. A kumpel to nawet nie ukrywa, że dodaje po to, by przypodobać się znajomym dziewczynom. Macie coś takiego? Tylko nie ściemniać, proszę Was tongue

2

Odp: Fotki na portalach społecznościowych a łechtanie ego

Rzadko zamieszczam zdjęcia i nie jarają mnie lajki.

3

Odp: Fotki na portalach społecznościowych a łechtanie ego

Otóż proszę ja Ciebie, drogi autorze, bez ściemniania odpisze Ci, że owszem - z reguły po to załącza się zdjęcia na portalach randkowych by kogoś 'wyrwać', innymi słowy: wstępnie zainteresować, zachęcić do kontaktu, ewentualnie nie wystraszyć przy zainicjowaniu kontaktu samemu.
Raczej nie są to zdjęcia z albumu rodzinnego, gdy miało się 8 lat i siedziało na kolanach u pana Miko w Wigilię (choć i takie zdarzało się widywać hmm).

Pytanie takie trochę z gatunku: powiedz proszę, że najskromniejsze kobiety świata biorą udział w wyborach Miss..


Może tylko z tą różnicą, że nie każdego jarają lajki i nie każdy strzela sobie profesjonalną sesję zdjęciową żeby dobrze wypaść, ale generalnie ludziom zależy jakośtam na dobrym odbiorze, skoro celem jest pójście na 'randkę'.

4 Ostatnio edytowany przez adiafora (2015-11-19 17:30:51)

Odp: Fotki na portalach społecznościowych a łechtanie ego

szpanerstwo i tyle  smile
tym, ktorym dobrze sie powodzi i stac ich na podroz w dowolny zakatek globu, nie musza sie tym chwalic przed reszta swiata, dla nich to normalna rzecz.
Dla mnie "lajki od atrakcyjnych osob" to jakas abstrakcja. Sorki, ale w ogole nie rozumiem czym tu sie jarac.  Ale ja sie wychowywalam w erze bez internetu, wiec kompletnie nie czaje tej calej ekscytacji portalami spolecznosciowymi i sieciowego ekshibicjonizmu. A ile jest takich, co w necie maja po 500 znajomych na profilu a w realu zero zycia towarzyskiego. Tez mi sukces!

5

Odp: Fotki na portalach społecznościowych a łechtanie ego

raczej nie zamieszczam zdjęć na portalach społecznosciowych. jak już to żeby mnie ktoś rozpoznał albo żeby wrzucić pamiątke ze spotkania, imprezy. najgorsze są zdjęcia zakochanych par w momentach gdy się całują tongue

6

Odp: Fotki na portalach społecznościowych a łechtanie ego

Nie mam zdjęć na portalach społecznościowych.

7 Ostatnio edytowany przez adiafora (2015-11-19 18:38:30)

Odp: Fotki na portalach społecznościowych a łechtanie ego
chloe2 napisał/a:

raczej nie zamieszczam zdjęć na portalach społecznosciowych. jak już to żeby mnie ktoś rozpoznał albo żeby wrzucić pamiątke ze spotkania, imprezy. najgorsze są zdjęcia zakochanych par w momentach gdy się całują tongue

najgorsze to sa food focie big_smile
Focia sniadanka, focia obiadku, focia kolacji... Nierzadko focia pustego talerza tuz po spalaszowaniu jedzonka, ktora oznajmia swiatu - patrzcie, jakie pyszne bylo!. Brakuje tylko foci kupci na koniec...

8

Odp: Fotki na portalach społecznościowych a łechtanie ego
adiaphora napisał/a:

Brakuje tylko foci kupci na koniec...

ja się obawiam ze niedługo i to zaczną wrzucać wink
trochę za dużo prywatnego zycia jest na portalach, zdjęcia z usg zdiecia dzieci, tez nie jest najlepszym pomysłem

9

Odp: Fotki na portalach społecznościowych a łechtanie ego
Elle88 napisał/a:

Otóż proszę ja Ciebie, drogi autorze, bez ściemniania odpisze Ci, że owszem - z reguły po to załącza się zdjęcia na portalach randkowych by kogoś 'wyrwać', innymi słowy: wstępnie zainteresować, zachęcić do kontaktu, ewentualnie nie wystraszyć przy zainicjowaniu kontaktu samemu.
Raczej nie są to zdjęcia z albumu rodzinnego, gdy miało się 8 lat i siedziało na kolanach u pana Miko w Wigilię (choć i takie zdarzało się widywać hmm).

Pytanie takie trochę z gatunku: powiedz proszę, że najskromniejsze kobiety świata biorą udział w wyborach Miss..


Może tylko z tą różnicą, że nie każdego jarają lajki i nie każdy strzela sobie profesjonalną sesję zdjęciową żeby dobrze wypaść, ale generalnie ludziom zależy jakośtam na dobrym odbiorze, skoro celem jest pójście na 'randkę'.


Elle88, ale Autorowi chodziło o portale typu Facebook, Instagram... .

10

Odp: Fotki na portalach społecznościowych a łechtanie ego

No z tymi fotami talerza to się zgodzę, choć mnie osobiście obrzydzają foty stóp co sobie ludzie strzelają na plażach, a na dalszym planie morze... Przecież to jest ohydne, stopy to najbrzydsza część ciała u człowieka moim zdaniem tongue Z zakochanymi parami też się zgodzę, w ogóle tacy co nie wrzucają tylko tych zdjęć ale manifestacyjnie całują się gdzieś na środku przy ludziach itd. uważam za śmieszne i na pokaz. Ja wrzucałem normalne, swoje, podczas jakichś czynności zazwyczaj i na których wyszedłem korzystnie i nie kryłem, że po trochu się jarałem gdy dostawałem lajki.

Elle- totalnie pomyliłaś tematy, chodzi mi o te portale która przytoczyła wyżej Krejzolka, skąd Ci randkowe przyszły do głowy tongue

11

Odp: Fotki na portalach społecznościowych a łechtanie ego

Mam grono znajomych, którzy regularnie i hurtowo wrzucają fotki na portale społecznościowe, przy czym można wyczuć, że robią to właśnie po to, aby połechtać własne ego - jest tego dużo, często, a zdjęcia są pretensjonalne. Przyznaję, że do tych osób z czasem tracę szacunek. 
Ja sama mam kilka zdjęć, przy czym ostatnie dodałam mniej więcej trzy lata temu i była to fotka mojego zwierzaka wink. Pozostałe nawet miałam zamiar usunąć, ale póki co z sentymentu jeszcze pozostawiłam.

12 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-11-19 20:04:52)

Odp: Fotki na portalach społecznościowych a łechtanie ego

Faktycznie, źle zrozumiałam o co chodziło autorowi smile  Sorki !

Więc jeśli chodzi o FB , Instagram itp. społecznościówki to totalnie mnie to nie jara.
Jestem za 'starą szkołą' jeszcze sprzed społecznościówek, gdzie trzeba było mieć coś w głowie, nie wystarczyło wrzucić swojego zdjęcia.

Choć oczywiście śledzę profile osób, które mi czymś imponują i czegoś się od nich uczę.
Nie jestem tylko pod wrażeniem gdy 'przeciętny Kowalski'/-ka próbuje w nieudolny sposób stac się "języczkiem uwagi", nie mając właściwie nic do przekazania poza tym co zjadł na śniadanie czy gdzie to się nie bawił.

13

Odp: Fotki na portalach społecznościowych a łechtanie ego

Lajkujący moje fotki to rodzina,dla której założyłam konto i którą mam rozsianą po świecie.
Dzięki temu,że obejrzą fotki wiedzą co u mnie a ja wiem co u nich.Poza tym ja na takim portalu mam kilku dosłownie znajomych i zaglądam tam raz w miesiącu.
Jedyne moje "jaranie się" lajkami i komentarzami dotyczy klubu jamnika-wstawiam tam jakieś śmieszne fotki mego psa,lajkuję też te, które mi się podobają
Nie oglądam fotek innych,nie śledzę ile mają lajków i generalnie takie rzeczy mało mnie obchodzą smile.

Natomiast moja dziesięciolatka-youtuberka kręcąca filmiki-bardzo tym się jara.Myślę więc,żę ci których to ekscytuje muszą być  w wieku mojej córki:)

14

Odp: Fotki na portalach społecznościowych a łechtanie ego

Peacock jak tu wpadnie jakis fetyszysta stop, to Ci zrobi taki wyklad, ze je pokochasz lol
A tak serio - zgadzam sie z Toba, pod warunkiem, ze to stopy z krogulczymi pazurami, zaawansowana grzybica i zrogowacialymi pietami.
Zadbane stopy wygladaja jak kazda inna zadbana czesc ciala - estetycznie. Zawsze zwracam uwage na dlonie i - gdy jest mozliwosc - stopy, bo ich wyglad duzo mowi mi o czlowieku. 

chloe dla kazdej mamusi jej bobo jest osmym cudem swiata, nawet wtedy, gdy jest wielkosci fasolki lub ma 40 lat, wiec te chorobe usprawiedliwiam tongue
Wlasnie chcialam zerknac co tam wyprawia moje dziecko na fejsie, ale przypomnialo mi sie, ze usunelo mnie ze znajomych, stwierdzajac w uzasadnieniu, ze nie potrzebuje tam Maty Hari big_smile

15

Odp: Fotki na portalach społecznościowych a łechtanie ego
adiaphora napisał/a:

[chloe dla kazdej mamusi jej bobo jest osmym cudem swiata, nawet wtedy, gdy jest wielkosci fasolki lub ma 40 lat, wiec te chorobe usprawiedliwiam tongue
Wlasnie chcialam zerknac co tam wyprawia moje dziecko na fejsie, ale przypomnialo mi sie, ze usunelo mnie ze znajomych, stwierdzajac w uzasadnieniu, ze nie potrzebuje tam Maty Hari big_smile

oj nawet nie musi Cie usuwać ze znajomych, może zablokować widoczność dodawanych postów i zdjęć dla Ciebie big_smile
ja wiem ze matki się ciesza dziecmi itd. ale nie powinno się nawet ze względów bezpieczeństwa zdjęć dzieci dodawać. no i nie w takich ilościach big_smile

16

Odp: Fotki na portalach społecznościowych a łechtanie ego
adiaphora  napisał/a:

chloe dla kazdej mamusi jej bobo jest osmym cudem swiata, nawet wtedy, gdy jest wielkosci fasolki lub ma 40 lat, wiec te chorobe usprawiedliwiam tongue

Niektóre matki mają coś nie tak z główką.
Ledwie wyjdzie od ginekologa a już wrzuca fotkę z USG.Potem 20 razy w miesiącu zdjęcie powiększającego się brzucha.Nie zdąży ochłonąć po porodzie a już dziecko na fejsie jest.
A potem to Maja z cycusiem,Maja z butelką,Maja z pierwszą zupką,Maja to ,Maja sramto.
Już nie mówiąc o grupach dla mam gdzie potrafią wstawić zdjęcie z zawartością pampersa.

17

Odp: Fotki na portalach społecznościowych a łechtanie ego

Marcelina Ci się nie podoba?:P

18

Odp: Fotki na portalach społecznościowych a łechtanie ego
Martainn napisał/a:

Marcelina Ci się nie podoba?:P

Marcelina To nie Maja big_smile

Marcelinka jest fajna,podoba mi się zwłaszcza na tym filmiku wink Tylko  Ty nie bombardujesz mojej tablicy fotami Marcelinki.Wstawiasz coś raz na jakiś czas, a nie dzień w dzień 15 fot wink

19 Ostatnio edytowany przez adiafora (2015-11-19 22:29:38)

Odp: Fotki na portalach społecznościowych a łechtanie ego
Cayenne81 napisał/a:
adiaphora  napisał/a:

chloe dla kazdej mamusi jej bobo jest osmym cudem swiata, nawet wtedy, gdy jest wielkosci fasolki lub ma 40 lat, wiec te chorobe usprawiedliwiam tongue

Niektóre matki mają coś nie tak z główką.
Ledwie wyjdzie od ginekologa a już wrzuca fotkę z USG.Potem 20 razy w miesiącu zdjęcie powiększającego się brzucha.Nie zdąży ochłonąć po porodzie a już dziecko na fejsie jest.
A potem to Maja z cycusiem,Maja z butelką,Maja z pierwszą zupką,Maja to ,Maja sramto.
Już nie mówiąc o grupach dla mam gdzie potrafią wstawić zdjęcie z zawartością pampersa.

dlatego napisalam, ze to choroba big_smile
Nigdy mnie nie rajcowaly takie klimaty, nie zbieralam wypadnietych ząbkow, rysunkow, laurek... Ale jak ktos ma taka potrzebe i jeszcze musi dzielic sie swoja fascynacja ze swiatem? W internecie jest dosc miejsca dla wszystkich.


chloe, nie wiem, nie znam sie na fejsie. Nie udzielam sie tam. Dzieciak mi kiedys zalozyl tam konto, ale mi ten fejs nie podpasowal. Musze sie tam zlikwidowac wink Udzielam sie glownie na forach tematycznych. Tutaj wpadlam przez przypadek wink

20

Odp: Fotki na portalach społecznościowych a łechtanie ego

Przeraża mnie też to że ludzie w przypadku bliskiej osoby,nawet przez chwilę nie potrafią żyć bez Fejsa.
jeszcze ktoś nie ostygł a już kir na tablicy,sa jednak lepsi i fotografują się ze zmarłymi,jaki w tym cel?

21

Odp: Fotki na portalach społecznościowych a łechtanie ego

Adiaphora bo to dla dzieciaków raczej wink przydaje mi się tylko w dwóch przypadkach: Jest grupa klasowa i sprawy szkolne są zalatwiane, ogłoszenia itd a druga to rozmowa ze znajomymi za darmo wink z tymi których sie nie widzi na co dzień

22

Odp: Fotki na portalach społecznościowych a łechtanie ego

Bardzo rzadko udzielam się na takich portalach. Portale społecznościowe to miejsce dobre dla ekstrawertyków.
Nie moja bajka.

23

Odp: Fotki na portalach społecznościowych a łechtanie ego

niektorzy po prostu są dziwni (wielki eufemizm big_smile)  Siec zdominowala ich zycie. Zamiast spotkac sie normalnie i pogadac, czy zadzwonic, to kloca sie na fejsie, zrywaja na fejsie, godza sie na fejsie, wyznaja sobie milosc na fejsie, oswiadczaja sie...
Jakies gadki szmatki ze znajomymi, ktorych dziela od nas kilometry, ok, ale niektorzy mieszkaja razem i komunikuja sie przez fejsa. To juz zboczenie.
Kurde, ide, bo mialam pozbierac swoje wszystkie puste szklanki po herbacie porozstawiane po calym domu, a maz wlasnie chodzi, zbiera je i zrzedzi, ze ozenil sie z najwieksza balaganiara na swiecie i za jakie grzechy. Odpowiadam mu, ze ma zla karme big_smile Ale kochany jest, skoro ciagle mi te herbatki parzy. Ja widac mam lepsza big_smile

24 Ostatnio edytowany przez Czarnaczarna (2015-11-20 15:40:30)

Odp: Fotki na portalach społecznościowych a łechtanie ego

Mam fejsa, flikra i instagrama. Fejs badziej, by mieć kontakt ze znajomymi, zdjęć mam tam kilka, ale są to głównie zdjęcia profilowe, które zmieniam co 6-12 miesięcy. Dlaczego? Nudzą mi się poprzednie plus ludzie, których osobiście nie widziałam dłuższy czas, w tym moi rodzice, wiedzieli jak wyglądam.

Sama nie lubię wrzucać zdjęć grupowych, chyba mi się raz zdarzyło, ale nie sądze, by ludzie, którzy to robią byli jacyś niefajni, chociaż w granicach rozsądku. Wydaje mi się to naturalną reakcją, że ktoś, kto jest na jakimś evencie z masa ludzi chce się podzielić z innymi tym, że świetnie się bawi. Wszyscy lubimy się czymś pochwalić, ale to też forma podzielenia się radością.
Jestem odznaczona w dużej ilości zdjęć, części dość profesjonalnie wyglądających, co zawdzięczam ówczesnej "przyjaźni" z bardzo zapalonym fotografem. Chociaż uważał mnie za paskudną, o ironio, narobił mi diablo dużo bardzo dobrych zdjęć, których cześć albo sam publikował, albo część ja wybierałam sobie na profilówki.

Jednocześnie uważam, że ci, którzy wrzucają miliardy zdjęć są nieco uciążliwi i nudni, ale co za problem ich nie śledzić?

Mimo początkowego sceptycyzmu wciągnęłam się w flikr i instagram. Oba są  społecznościówkami nastawionymi na fotografię, chociaż pod innymi kątami. Ideowo Flikr jest mi bliższy i początkowo wrzucałam tam więcej zdjęć, jako, że jest dostępny nie tylko przez smartfona. Jednak nie mając w ogóle znajomych na flikrze i po znalezieniu profilów świetnych fotografów, designerów i architektów na instagramie jestem tam bardziej aktywna. Tracą te foty na jakości i często mam na tablicy  od diabła nużących selfies, ale zaspokaja to moją potrzebę dzielenia się radością. 
Jako, że chętnie podróżuje i fotografuję, tak jest najłatwiej podzielić się ze znajomymi. Dużo ludzi mówiło mi "kiedy ty mi pokażesz wreszcie zdjęcia z X", teraz znacznie łatwiej jest wysłać wszystkich na instagram lub flikra. Mam dużo znajomych, którzy interesuja się fotografią, stąd jest to tez mozliwo sć usłyszeć od nich potem jakichś opinii na temat opublikowanych zdjęć.

Czy to łechcze ego? I tak i nie. Nie jestem zbyt popularna i nie mam masy lajków, teraz to dla mnie bardziej miara tego, jakie zdjęcia się bardziej podobają, chociaż instagramowa popularność to glównie dobry dobór tagów. Miło mi, jak ktoś to polubi, ale nie zastanawiam się nad tym za bardzo. To trochę bardziej konstruktywne dla mnie, plus częściowo budowanie wizerunku i troche taki "dziennik z podróży".

Nie rozumiem ludzi, którzy wrzucają wszędzie zdjęcia swojej twarzy. Niech robią co chcą, ale jest niestety taka grupa, która wrzucając powiedzmy 200 zdjęć występuje w 130 samotnie, z tą samą miną. I o ile są to często śliczne dziewczyny, to szybko robi się to męczące, a dodatkowo zastanawiam się, dlaczego uważają siebie aż za tak fascynujący temat fotograficzny. Podświadomie zaczynam je mieć za bardzo zadufane w sobie i o nudnym życiu.
Tak samo nie rozumiem wrzucania gdziekolwiek 3,5 czy 8 zdjęć z tego samego wydarzenia, które to zdjęcia niczym się prawie nie różnią. To nic nie wnosi.
Zresztą musieli te zdjęcia napstrykać, i o ile sama lubię fotografię, to jak jestem na imprezie/posiadówie czy czymkolwiek, to idę by się dobrze bawić, a nie pstrykać mase identycznych fotek. Myślę, że tacy ludzie sami sobie krzywdę robią.

Edit.

adiaphora, znasz takich ludzi? Bo ja nie. Znaczy są tacy, z którymi komunikuję się, chociaż są z tego samego miasta, ale własnie po to, byśmy mogli się gdzieś spotkać. Zrywanie, klócenie i inne takie podobno istnieje, ale nigdy nie widziałam. Dzielenie się USG? Tak, raz, ale dziewczyna zawsze marzyła o dziecku i jakoś mi się ciepło na sercu zrobiło, że w końcu spełnia swoje marzenia. Wydaje mi się to piękne.
Ogłaszanie zaręczyn, ślubów i innych? Lubię patrzeć na szczęśliwych ludzi dzielących się swoją radością.

Całuja się tam? Jeśli nie jest to obsceniczny całus, to czemu to jest takie najgorsze? Mnie się to wydaje często słodkie, to rodzaj wyrażenia czułości drugiej osobie. Coś jak "jestem szczesliwy/szczesliwa z nim/nią i chcę o tym powiedzieć całemu światu".

Fotografie ze zmarłymi? Nie widziałam.

Ja mam wrażenie, że to modne nie lubić fejsa i instagrama i narzekać jacy to dzisiejszy ludzie głupi i otępieni tym. Lubię te portale i chociaż wiele zjawisk tam jest bardzo dziwnych, to nie sądzę by to była wina tego, raczej ludzi, którzy się do powstania tych zjawisk przykładają.

25

Odp: Fotki na portalach społecznościowych a łechtanie ego

Jezeli o mnie chodzi,absolutnie nie ma mnie na zadnych facech,naszych klasach itd.Glownie u mnie to jest taki bunt.Poza tym ,lubie isc pod prad,a nie z pradem-jak wiekszosc cos robi,to ja robie inaczej.Pza tym,istnieje tez sfera prywatna,ktora jest dla mnie czyms bardzo waznym.Nie lubie jak tos sie mna interesuje.Mysle,ze wiekszosc tych osob ,kreuje w ten sposob sztuczna rzeczywistosc-nie majaca nic wspolnego  z rzeczywistoscia.Jest to forma karmienia swojego ego.Mimo,wszystko ,nie chcialabym nikogo pietnowac,ze tam jest.Jest to tez wygodne.I nie kazdy z nich jest idiota.

26

Odp: Fotki na portalach społecznościowych a łechtanie ego

Kilka dni temu od swojego 18-letniego syna dostałam sms o treści: "Mamo, właśnie znalazłem w necie, że matki chwalące się bez przerwy zdjęciami swoich dzieci, w rzeczywistości maskują fakt, że te dzieci to ich jedyne osiągnięcie".
Dodam, że syna nie mam w znajomych, męża zresztą także tongue, zdjęcie mojego małolata chyba jedno, może dwa, zresztą sprzed jakichś czterech lat.

27 Ostatnio edytowany przez Czarnaczarna (2015-11-20 16:19:18)

Odp: Fotki na portalach społecznościowych a łechtanie ego
Olinka napisał/a:

Kilka dni temu od swojego 18-letniego syna dostałam sms o treści: "Mamo, właśnie znalazłem w necie, że matki chwalące się bez przerwy zdjęciami swoich dzieci, w rzeczywistości maskują fakt, że te dzieci to ich jedyne osiągnięcie".
Dodam, że syna nie mam w znajomych, męża zresztą także tongue, zdjęcie mojego małolata chyba jedno, może dwa, zresztą sprzed jakichś czterech lat.

Ja sądzę, że to po prostu coś, co jest dla nich szczególnie ważne.

Generalnie ilość i tematyka zdjęć na fejsie to też kulturowa sprawa.
Na przykład Niemcy są statystycznie mniej ekspresyjni niż Polacy i mało który coś wrzuca, a jak wrzucają to koncentrują się na sobie, takie mam przynajmniej obserwacje. Zdjęcia ze spa, wizyty w teatrze, wyprawie na sushi.
Turcy dla odmiany są piekielnie otwarci, rodzinni i patriotyczni. Oprócz Ataturka, którego oczywiście nie mogłoby zabraknąć tez w internecie, to jest masa zdjęć z rodziną, czasem daleką. Dziewczyny wiek studencki lub świeżo po i zdjęcia z ciotkami, kuzynkami, wujami. Albo cieszące się z odwiedzin jakiegośtam znajomego. Albo dziecka jakiejś dalszej kuzynki. I ponieważ część z tych rzeczy nie tyczy się bezpośrednio ich, tylko jest ekspresją radości z czyjegoś szczęścia lub bycia razem z innymi, nawet jak mnie to dziecko diablo interesuje, to wydaje mi się piękne, że cieszą się ze szczęścia bliskich.
W Rumunii must have to pochwalić się partnerem/partnerką, bo związki są dla nich ważne.
Brazylijczycy mają dla odmiany tendencję do przeżywania imprez i piłki nożnej fotograficznie na fejsie. Hiszpanie też zawsze imprezujący lub gotujący razem.
W sumie wszystkie te przykłady to przykłady na to, że oprócz chęci pochwalenia się, to pokazanie co jest dla kogoś ważne, co kogoś uszcześliwia.

Może to fałszywe kreowanie świata, ale ja fałszu nie publikuję. Nie czuję się też źle, że ktoś się świetnie bawi, żeni lub własnie ugotował coś co wygląda diablo apetycznie. To dzielenie się radościami życia, nie boli mnie to ni trochę. Przecież to wspaniałe.

28

Odp: Fotki na portalach społecznościowych a łechtanie ego

Czarnaczarna, być może w tym co piszesz jest sporo racji, ale ja tego wirtualnego ekshibicjonizmu po prostu nie kupuję. Dla mnie to oznacza, że dana osoba albo ma silną potrzebę dowartościowania się (cokolwiek to znaczy) i/lub zaspokojenia własnej próżności, albo sygnał, że w swoim otoczeniu nie ma z kim tej swojej codzienności dzielić, dlatego przenosi się z nią do sieci.

29

Odp: Fotki na portalach społecznościowych a łechtanie ego

Ile ludzi tyle poglądów widzę big_smile Przypomniało mi się kiedyś absurdalne wytłumaczenie kumpla, który ogólnie gardził... robieniem zdjęć. Jakichkolwiek, nie wrzucaniem ich, dzieleniem się, ale ogólnie cykaniem fotek. A tłumaczył to tak, że jak ktoś robi fotki na imprezie, to impreza jest nudna i słaba, skoro przez nawet jakiś czas zamiast bawić się na niej to się cyka fotki. Albo że ma się słabą pamięć, skoro zdjęcia trzeba sobie robić z miejsc gdzie się było big_smile Także różne ludzie mają podejścia. Ja tam do wrzucania zdjęć nic nie mam i nie ukrywam że robię to żeby się trochę podbudować- lubię, jak mi fajne laski czy koleżanki lajkują zdjęcia. Za to nie lubię takich, co czynią to obcesowo, z których zdjęć lub opisów można wyczytać "jaki to nie jestem zajebisty". Mam znajomka który ostatnio wrzucił fotę w jakimś garniaczku a la Krychowiak i podpis "wczoraj podwyżka, więc trzeba się wyszaleć" czy coś takiego. To takie obcesowe i wywoływanie negatywnych emocji. Bo co czujemy, gdy jakiś znajomek coś takiego wrzuci? Wydaje mi się, że jak go dobrze znamy i bardzo lubimy, to raczej się tym cieszymy, ewentualnie popukamy się z przekąsem w czoło myśląc "co za wariat" ale tak dalej pozytywnie jednak. A gdy coś takiego doda nasz taki zwykły znajomy, którego znamy powiedzmy z pracy czy klasy, ale nie jest naszym jakimś superkumplem? To takie wzbudzanie zazdrości, ale nie że takie zdjęcie u kogoś wzbudzi zazdrość typu "ale super kuurde też bym takie coś chciał mieć" tylko podejście typu "co za koleś, po co chwalić się w ten sposób". Nie wiem czy rozumiecie o co mi chodzi. Takie powszechne staranie się wzbudzania w kimś zazdrości, podczas gdy denerwuje właśnie chęć do czegoś takiego, a nie sam obiekt ewentualnej zazdrości. Specjalistycznie wyjaśniłem co heheh big_smile No i to jest dla mnie takie dość negatywne.

30 Ostatnio edytowany przez Czarnaczarna (2015-11-20 17:18:26)

Odp: Fotki na portalach społecznościowych a łechtanie ego

Ale tak naprawdę czym różni się fejs od tego forum na przykład? Ludzie buduja i tu i tam swój wizerunek.  Na fejsie przed znajomymi, natomiast tutaj przed obcymi.

I tu i tam się chwalą, chociaż tutaj mniej bezpośrednio. Ty się "chwalisz" tym co powiedziało Ci dziecko i jakie masz podejście do fejsa w tym tamacie.
To jest jakiś rodzaj manifestacji, zaznaczenia swojej indywidualności. Nie pisze tego jako ataku, to moja próba zrozumienia różnicy.
Martainn (wybacz wciągnięcie) na przykład często wspomina żonę, swoje sukcesy/porażki miłosne, zamiłowanie do ćwiczeń, czasem wrzuca jakąś fotkę w rozmowę. Czym to się różni od fotek na fejsie? Można robić psychoanalizę albo na to spojrzeć, że miłość do żony i zdrowie są dla niego ważne i jak dla mnie brzmi to fenomenalnie. Jakby wrzucił zdjęcia z żoną lub z siłki, to wyszłoby na to samo. Jest z czegoś dumny, to lepsze dla mnie niż wieczni malkontenci.

Na forum też jesteśmy tylko tacy jakimi się pokazujemy. Też "kreujemy się", jeszcze bardziej, bo nie jesteśmy "zaczepieni" w rzeczywistości tak jak na fejsie, gdzie mamy z reguły znajomych z prawdziwego życia. Tutaj nikt nas nie sprawdzi.
Czy pisanie tu to wirtualny ekshibilicjonizm? Czy dowartościowujemy się? Zaspokajamy próżność?

Nawet bym się nie zdziwiła, ale nie sądzę, by było to złe. Rozmowa z drugim człowiekiem, gdy mówimy co u nas, opowiadamy o dziecku czy chwalimy awansem, to to samo. Nie mówię, że rozmawiamy tylko dlatego, ale to część konwersacji z innymi.

Też mnie ludzie nadajacy w kółko macieju o tym samym na fejsie/osobiście/forum nużą. Mój główny problem jest taki, że nie widze dużej róznicy między nimi. Szczególnie między forum a fejsem. Czym różni się wrzucenie na fejsa komentarza do jakiegoś tekstu i dyskusja w komentarzach od dyskusji na forum? Czym tak naprawdę w istocie różni się jakiś luźny temat o małżeństwie w którym jesteś, od wrzucania fotek z drugą połową z różnych miejsc, gdzie jesteście szczęśliwi?

Zgadzam się, że są dziedziny, gdzie lepiej wyglądają pewne rzeczy na forum, przyznaje. Na przykład szukanie rozwiązań problemów. Na fejsie wygląda to jakoś dziwnie, gdy ktoś opisuje sytuację z eksem i szuka rozwiązań. Ale często ludzie szukają rozwiązań problemów na fejsie, chociaż innych. Poszukiwania notatek, noclegu w innym mieście, linka do jakichś danych, których ktoś zapomniał.
Ktoś publikuje treści na facebooku i ma nadzieję, że kogoś to interesuje. Tutaj to samo, stukamy posty, wierząc, że to się dla kogoś może liczyć.

31 Ostatnio edytowany przez Peacock (2015-11-20 17:35:04)

Odp: Fotki na portalach społecznościowych a łechtanie ego

Martainn zostałeś rozszyfrowany sportowo-sercowy narcyzie xDD Nie no świruję oczywiście. Czarnaczarna ma bardzo dużo racji, sam nie lubię po prostu skrajności że albo ktoś przesadza z facem, albo też że na przeciw, bo to wszystko jest takie niepotrzebne itd. że lepiej w świecie realnym itd. Ale w sumie akurat czym to się różni że ktoś się pochwali dzieckiem w świecie realnym, a facebookiem? A no chyba tym, że na facebooku sami widzicie jak to głupio wygląda, a nie pamiętacie, że w realu tak samo mówicie, czyli takie same głupie rzeczy tongue

32

Odp: Fotki na portalach społecznościowych a łechtanie ego
Peacock napisał/a:

Ale w sumie akurat czym to się różni że ktoś się pochwali dzieckiem w świecie realnym, a facebookiem?

Mnie nie chodzi o pochwalenie się, ale chwalenie się w nadmiarze, a to jest spora różnica. Razi mnie za to kreowanie nieprawdziwego wizerunku, czyli jeśli w świecie realnym coś nie gra, to w tym wirtualnym udajemy kogoś, kim nie jesteśmy.

czarnaczarna napisał/a:

Też mnie ludzie nadajacy w kółko macieju o tym samym na fejsie/osobiście/forum nużą. Mój główny problem jest taki, że nie widze dużej róznicy między nimi. Szczególnie między forum a fejsem. Czym różni się wrzucenie na fejsa komentarza do jakiegoś tekstu i dyskusja w komentarzach od dyskusji na forum? Czym tak naprawdę w istocie różni się jakiś luźny temat o małżeństwie w którym jesteś, od wrzucania fotek z drugą połową z różnych miejsc, gdzie jesteście szczęśliwi?

Też się przez chwilę nad tym zastanawiałam, ale... na fejsie kreujemy swoją rzeczywistość wśród realnych znajomych, tutaj mimo wszystko jesteśmy anonimowi (na tyle, na ile chcemy takimi pozostać), więc  jedyne co możemy zrobić, jeśli rzecz jasna ktoś ma taką potrzebę, to sobie samym poprawić samopoczucie. Załóżmy, że wśród znajomych chcemy sobie podnieść notowania, a tutaj po co?

Jeśli jednak wrócimy do twierdzenia, że na FB chcemy dzielić się z innymi własną radością i sukcesami, to ja z kolei znów powrócę do tezy, że radością i sukcesami wolę podzielić się z tymi, których mam tuż obok siebie. Ja naprawdę nie mam potrzeby o wszystkim opowiadać ludziom, których co prawda znam, ale nie są mi na tyle bliscy, żeby się aż tak uzewnętrzniać. Bo nie czarujmy się, ale różnych ludzi mamy wśród znajomych na portalach społecznościowych.
Z kolei forum daje mi swobodę dyskusji, bo w jednym miejscu ścierają się różne punkty widzenia i różne światopoglądy, sama też wybieram sobie temat, o którym chcę w danej chwili porozmawiać, w życiu realnym jest nas jednak znacznie mniej i jesteśmy bardziej do siebie podobni, co siłą rzeczy to wszystko utrudnia.

33

Odp: Fotki na portalach społecznościowych a łechtanie ego

Olinka-czyli na przykład jeśli ktoś w realu jest człowiekiem spokojnym i cichym, nie szukającym poklasku, a na facebooku od czasu do czasu wrzuci jakieś zdjęcie to jak z tym jest-kwalifikuje się do kreowania nieprawdziwego wizerunku czy nie? Pytam, bo znam takiego kumpla np.

34

Odp: Fotki na portalach społecznościowych a łechtanie ego
Peacock napisał/a:

Olinka-czyli na przykład jeśli ktoś w realu jest człowiekiem spokojnym i cichym, nie szukającym poklasku, a na facebooku od czasu do czasu wrzuci jakieś zdjęcie to jak z tym jest-kwalifikuje się do kreowania nieprawdziwego wizerunku czy nie? Pytam, bo znam takiego kumpla np.

Trochę nie widzę związku albo nie rozumiemy się. Moim zdaniem sam fakt, że ktoś wrzuci do sieci jakieś zdjęcie jeszcze nie świadczy, że kreuje się na kogoś, kim nie jest.

35 Ostatnio edytowany przez kammiś (2015-11-21 01:10:43)

Odp: Fotki na portalach społecznościowych a łechtanie ego
Olinka napisał/a:
Peacock napisał/a:

Olinka-czyli na przykład jeśli ktoś w realu jest człowiekiem spokojnym i cichym, nie szukającym poklasku, a na facebooku od czasu do czasu wrzuci jakieś zdjęcie to jak z tym jest-kwalifikuje się do kreowania nieprawdziwego wizerunku czy nie? Pytam, bo znam takiego kumpla np.

Trochę nie widzę związku albo nie rozumiemy się. Moim zdaniem sam fakt, że ktoś wrzuci do sieci jakieś zdjęcie jeszcze nie świadczy, że kreuje się na kogoś, kim nie jest.

Peacock, niekoniecznie. A raczej wrecz przeciwnie. Podkresla to jaki jest.
Ja wrzucam zdjecia kota. Glownie wlasnego, ale innych tez. Bo w "realu" tez kocham koty tongue

A co do lajkow - to mile jak moj kot zbierze ze 100 lajkow na insta big_smile

36

Odp: Fotki na portalach społecznościowych a łechtanie ego

Ja kiedyś wrzuciłem na portal fotę z kotem i koleżanka napisała "dwa kocury" hehe :DD To był dopiero komplement xD

37

Odp: Fotki na portalach społecznościowych a łechtanie ego

Mój kot ma zawsze więcej lajków ode mnie.
Dlatego usunęłam jego zdjęcia big_smile

38

Odp: Fotki na portalach społecznościowych a łechtanie ego

Eh u niektórych nastolatków lajki pod zdjęciami są sensem życia...Niektórych osób ze zdjęć na fejsie nie poznaje w relau. Najbardziej, wkurzają mnie spamy...Matki, co dodają codziennie foty swojego szkraba i te ochy i achy nad nim.Zakochana para, co codziennie dodają i udostępnia zdjęcia o tematyce miłości i to :*** [jezu].I jeszcze jeden gatunek, internetowa dziunia co codziennie wstawia swoje selfi,ma dużo lajków pod zdjęciem i relacjonuje cały czas co robi w czasie dnia...Nie mam i tego za złe ale, odrobina prywatność jeszcze nikomu nie zaszkodziła.Niektóre zdjęcia i "przemyślenia" lepiej zachować dla siebie smile

39

Odp: Fotki na portalach społecznościowych a łechtanie ego

Nie zapominajmy, ze niedługo rozpocznie sie sezon zdjęć przy choince yikes
Do tej pory nie rozumiem jaki w tym cel. Tez mam choinkę w święta... Nie chwale się jednak

40 Ostatnio edytowany przez Peacock (2015-11-22 23:25:50)

Odp: Fotki na portalach społecznościowych a łechtanie ego

A mnie jarają nawet dziewczyny w moim wieku lub odrobinę starsze (w skrócie przedział wiekowy 23-28) które wstawiają sobie selfie, a są przy tym zwyczajnie ... inteligentne. Taki fajny mix z tego wychodzi księżniczek (w pozytywnym znaczeniu tym razem) w kwiecie wieku choć wciąż z młodzieńczą fantazją podkreśloną do tego doświadczeniem i jakąś tam myślą. Kiedyś mnie to drażniło bo uważałem za próżne, teraz jak taka wrzuci zdjęcie (oczywiście nie codziennie, ale od czasu do czasu) to fajnie, bo widzę że dalej jest z niej ta sama wariatka i fajna kobitka :DD Czaicie o co chodzi mam nadzieję big_smile A co do fot strzelanych przez mam to żenada, potem wychowują w ten sposób np. swojego syna i wyjdzie maminsynek który jest wiecznie chwalony (często niesłusznie) i pchany do przodu przez mamusię. I potem jak coś się nawet najmniejszego stanie to płaaaacz ojeeeej...

Chloe- no nie gadaj że byłaś zazdrosna o kota xDD

41

Odp: Fotki na portalach społecznościowych a łechtanie ego

Bo koty są wredne!
Jemu nawet jakby zrobić w kuwecie zdjęcie to będzie miał więcej lajków niz ja w najlepszej fryzurze, stroju i nie wiadomo co jeszcze

42

Odp: Fotki na portalach społecznościowych a łechtanie ego

To jest właśnie paradoks, ludzie zamiast zdjęcia koleżanki wolą zalajkować fotę jej kota. Tak samo z niektórymi moimi znajomymi, kłócą się z jakimiś obcymi ludźmi na forum, z ludźmi którzy w sumie gówno ich obchodzą, a do znajomych towarzysko nie zagadają albo nawet życzeń imieninowych nie złożą xDD

43

Odp: Fotki na portalach społecznościowych a łechtanie ego

Może zwierzęta są bardziej urodziwe nie wiem. Jak to mój były śmieć i prostak kiedys stwierdził:" Jakbyś byla blondynką to bym Ci zdjęcie polubił" smile
A na Facebooku zawsze tyle życzeń jest a w realu malo kto na urodziny zlozy smile

44

Odp: Fotki na portalach społecznościowych a łechtanie ego

Nie uważam, żeby było coś złego w robieniu sobie selfie (mnie czasem nawet na to najdzie ochota, nigdzie ich nie wstawiam), ale bez przesady big_smile   Życie różni się, zasadniczo od tego rzeczywistego  od tego na  portalach społecznościowych, wszystko jest tam takie cukierkowe i wysublimowane.A lajki to karmienie własnego ego, u niektórych ludzi świadczą o poczuciu własnej wartości.To jak dla mnie tragedia.

45

Odp: Fotki na portalach społecznościowych a łechtanie ego
Peacock napisał/a:

To jest właśnie paradoks, ludzie zamiast zdjęcia koleżanki wolą zalajkować fotę jej kota

Bo mało mnie obchodzi to że jakaś laska ugotowała obiad i zrobiła sobie zdjęcie w kuchni a za to bardziej obchodzi mnie jej kot.
Tak samo nie lajkuję zdjęć nawiedzonych mam, ale lajkuję zdjęcia "nawiedzonych" kociar. Kwestia tego, co się lubi.
Żaden paradoks.
Koty są ładniejsze.

46

Odp: Fotki na portalach społecznościowych a łechtanie ego
kammiś napisał/a:
Peacock napisał/a:

To jest właśnie paradoks, ludzie zamiast zdjęcia koleżanki wolą zalajkować fotę jej kota

Bo mało mnie obchodzi to że jakaś laska ugotowała obiad i zrobiła sobie zdjęcie w kuchni a za to bardziej obchodzi mnie jej kot.
Tak samo nie lajkuję zdjęć nawiedzonych mam, ale lajkuję zdjęcia "nawiedzonych" kociar. Kwestia tego, co się lubi.
Żaden paradoks.
Koty są ładniejsze.

Koty sa NAJPIEKNIEJSZE.

47

Odp: Fotki na portalach społecznościowych a łechtanie ego

To ja tez polechtalam swoje ego - wrzucilam na pewien portal pare rysunkow swojego autorstwa.

I ciesze sie jak dziecko z kazdego "lajka" tongue

Bo kto mi zabroni? big_smile

48

Odp: Fotki na portalach społecznościowych a łechtanie ego
Iceni napisał/a:

To ja tez polechtalam swoje ego - wrzucilam na pewien portal pare rysunkow swojego autorstwa.

Pochwal się tutaj tongue

49

Odp: Fotki na portalach społecznościowych a łechtanie ego
chloe2 napisał/a:
Iceni napisał/a:

To ja tez polechtalam swoje ego - wrzucilam na pewien portal pare rysunkow swojego autorstwa.

Pochwal się tutaj tongue

Tutaj nie, wlasnie z tego wzgledu, ze sa opublikowane w innych miejscach - nie chce pozbawic sie anonimowosci, ale moge ci sie pochwalic na maila tongue

50

Odp: Fotki na portalach społecznościowych a łechtanie ego
Iceni napisał/a:
chloe2 napisał/a:
Iceni napisał/a:

To ja tez polechtalam swoje ego - wrzucilam na pewien portal pare rysunkow swojego autorstwa.

Pochwal się tutaj tongue

Tutaj nie, wlasnie z tego wzgledu, ze sa opublikowane w innych miejscach - nie chce pozbawic sie anonimowosci, ale moge ci sie pochwalic na maila tongue

W moim profilu znajdziesz maila chętnie obejrzę jakieś rysunki smile

51

Odp: Fotki na portalach społecznościowych a łechtanie ego
Iceni napisał/a:

To ja tez polechtalam swoje ego - wrzucilam na pewien portal pare rysunkow swojego autorstwa.I ciesze sie jak dziecko z kazdego "lajka" tongue

Mam to samo ale ja rysuję tylko gołe baby lol

52 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-12-10 23:08:28)

Odp: Fotki na portalach społecznościowych a łechtanie ego
chloe2 napisał/a:
Iceni napisał/a:
chloe2 napisał/a:

Pochwal się tutaj tongue

Tutaj nie, wlasnie z tego wzgledu, ze sa opublikowane w innych miejscach - nie chce pozbawic sie anonimowosci, ale moge ci sie pochwalic na maila tongue

W moim profilu znajdziesz maila chętnie obejrzę jakieś rysunki smile


Wysłałam maila, ale musisz najpierw odpisać, bo przez forum się nie da pliku dołączyć tongue

Edit:
Poszło, sorry za zwłokę, ale zapomniałam o pustce w lodówce big_smile i mnie dziecko z domu wygoniło big_smile

Edit2: Snake, gołymi babami też możesz się pochwalić big_smile

53

Odp: Fotki na portalach społecznościowych a łechtanie ego

Ja kiedyś narysowałem gołą babę i wykonałem do niej pewną czynność nagrywając to a potem odtworzyłem sobie i powtórzyłem tą samą czynność do nagrania :DD Nie no świruję hahahah xDDD Takie mam myśli jakieś dziwne heheh.

W sumie tak patrzę z drugiej strony to trochę świat byłby nudniejszy bez facebooka bo czasem fajnie zobaczyć co tam słychać u jednej osoby np. jak dawno nie widziany kumpel czy kumpelka wrzucają fotę to zawsze pozytywnie odbieram. Denerwująca jest to co mówicie- obcesowość, powtarzalność, pokazanie jaki to ja nie jestem itd. Takie dziewczyny mi nie imponują. To tak jak z kobietami które awanturują się, wreszczą jedna za drugą, a z boku spokojniejsze, z klasą itd. choć od czasu do czasu potrafiące zamienić się w diabełka xD Takie lubię najbardziej.

54

Odp: Fotki na portalach społecznościowych a łechtanie ego

hehe znalazłem coś na wykopie, podzielę się

http://nie.com.pl/test/na-co-wala-konie/#more-33051

Posty [ 54 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Fotki na portalach społecznościowych a łechtanie ego

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026