Prywatne życie na portalach społecznościowych-czy istnieją granice? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Prywatne życie na portalach społecznościowych-czy istnieją granice?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 43 ]

Temat: Prywatne życie na portalach społecznościowych-czy istnieją granice?

Zapraszam do dyskusji w temacie waszych poglądów na dzielenie się swoim prywatnym życiem na różnych portalach społecznościowych. Jakie zdjęcia i inne wyjątki z naszego życia uważacie za normalne na swoim i innych profilach, a które Waszym zdaniem powinny pozostać w sferze intymności? Co Wasz wzrusza i wywołuje uśmiech, a co zniesmacza, gdy oglądacie zdjęcia znajomych? Czy należycie do osób, które chcą o swoim szczęściu, sukcesach mówić całemu światu, czy raczej strzegą swojego świata jako zbyt intymnego, by go pokazywać w internecie?

Aby zachęcić do wymiany zdań podam opisy przykładowych zdjęć umieszczonych na portalach społecznościowych:
-zdjęcie testu ciążowego z wynikiem pozytywnym
- seria zdjęć z pierwszego wspólnego mieszkania nowożeńców-obraz każdego z pomieszczeń ze szczegółowym opisem, do czego każde im służy.

Co o tym sądzicie? Zapraszam do podawania innych przykładów smile

"I don't even want to try
to become the one who will save your halo."
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Prywatne życie na portalach społecznościowych-czy istnieją granice?

Nie przepadam za portalami społecznościowymi, za to lubie te tematyczne.

Jak mam ciekawe zdjęcie którym chce się pochwalić, robię to na blogu o fotografii wink

Co się tyczy zaś, intymności i prywatności na portalach, to ja odnoszę wrażenie, że mamy bardzo niedowartościowane społeczeństwo, które szuka każdego możliwego sposobu na podniesienie swojej własnej samooceny, stąd tak duży ekshibicjonizm na portalach społecznościowych, ludzie chwalą się absolutnie wszystkim.
Ale mnie to kojarzy się z pychą i snobizmem.

Jak zdarzy mi się coś przyjemnego czym chciałbym się pochwalić, to mam od tego przyjaciół i znajomych, ale unikam pokazywania wszystkiego całemu światu.
W zasadzie tak wiele odkrywamy w internecie, że już nie wiele zostaje dla nas.

3

Odp: Prywatne życie na portalach społecznościowych-czy istnieją granice?

Zgodzę się z hardy-manem w 100% wink
Na zdjęcia typu "ja z przodu", "ja z profilu"- mam alergię smile

be not afraid
and fight like a man .

4

Odp: Prywatne życie na portalach społecznościowych-czy istnieją granice?

Wiele osób przekracza granicę, by bezmyślnie chwalić się czym popadnie - to błąd, bo poza beznadziejnym zachowaniem dużo ryzykują, trudno być teraz anonimowym w sieci - tym bardziej jak podaje się wszystkie swoje dane i fotografuje się na tle sewgo "wypasionego" auta lub ekstra domu. Podzielić się swą radością owszem, można, ale w inny sposób i myślę, że nie dobrami materialnymi. Poza tym zawsze można włączyć opcję - tylko do znajomych, pod warunkiem, że dodaje się naprawdę znajomych, czyli ludzi, z którymi się rozmawia itp. i po kłopocie big_smile

Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, gdy nasze skrzydła zapominają jak latać

5 Ostatnio edytowany przez huanita (2011-04-08 13:56:11)

Odp: Prywatne życie na portalach społecznościowych-czy istnieją granice?

ja osobiście od jakiegoś czasu nie mam konta na żadnym portalu społecznościowym ale zawsze mnie dobijały zdjęcia typu słodkie 14 letnie lalki z ustami w dzióbek i podpisane "sweet XD ,sweet focia,slodziaszo "itp ogromna żenada jak dla mnie,zdjęcia napakowanych "facetów" na siłowni robione w lustrze to już szczyt śmieszności,a jeśli chodzi o wstawianie zdjęcia usg-ciąży to dla mnie przekroczona granica prywatności ,osobiście nikt nikomu tym krzywdy nie robi ,jednak gdybym ja się spodziewała dziecka to wiedziałoby o tym najbliższe grono ludzi a nie 400 osób znajomych na NK czy "fejsie" po co komu takie chwalenie się???.
PS.kiedyś słyszałam wypowiedź pewnego psychologa o tym że im więcej szpanerskich zdjęć na takich portalach tym bardziej taka osoba ma smutne i samotne życie.....ale to już nie mnie osądzać...

6

Odp: Prywatne życie na portalach społecznościowych-czy istnieją granice?
kjersti napisał/a:

Zapraszam do dyskusji w temacie waszych poglądów na dzielenie się swoim prywatnym życiem na różnych portalach społecznościowych.

Nie lubię tej dziwnej tendencji do obnażania własnego ?ja? . Wstawiania sobie setki zdjęć, zapraszanie na swój profil osób z którymi w realu nawet nie zamieniło się ani jednego słowa. Takie zachowania przekraczają granicę dobrego smaku oraz ideę portali społecznościowych.
Osobiście uważam, że powyższe zachowania biorą się z niskiej samooceny. Takie osoby chcą się dowartościować, pokazać się z innej strony przy tym zmieniając kompletnie swój image.



kjersti napisał/a:

Jakie zdjęcia i inne wyjątki z naszego życia uważacie za normalne na swoim i innych profilach, a które Waszym zdaniem powinny pozostać w sferze intymności? Co Wasz wzrusza i wywołuje uśmiech, a co zniesmacza, gdy oglądacie zdjęcia znajomych?

Myślę, że w zupełności wystarczy kilka informacji o sobie.  Jeśli, ktoś zakłada konto danym portalu powinien zapoznać się z jego przesłaniem. Nie potrzebujemy kolejnych portali z cyklu ?fotka.pl? .
I tak jak huanita
*Nie znoszę zdjęć w którym dziewczyny robią naście zdjęć w jednej pozie i z tą samą miną. A wręcz nienawidzę minek w którym usta składane są na tak zwanego ?dzióbka?.
*Wulgarnych fot swett sixteen .
* Fotki, które robione są do lusterek. Bywają fajne pozy szkoda, że tło zazwyczaj jest beznadziejne (np. dziecko kapiące się w wannie(?), nieposprzątany pokój, mopy, szczotki(?)?. )
* Opisywanie każdej wycieczki, wyjazdu, a nawet wyjścia do sklepu
*Lansowania



kjersti napisał/a:

Czy należycie do osób, które chcą o swoim szczęściu, sukcesach mówić całemu światu, czy raczej strzegą swojego świata jako zbyt intymnego, by go pokazywać w internecie?

Nie jestem osobą, która musi posiadać kółko wzajemnej adoracji. Dlatego, też nie posiadam konta na nk. Należę do osób, które cenią swoją prywatność i nie odczuwa potrzeby dzielenia się swoimi sukcesami czy problemami z osobami postronnymi.

7

Odp: Prywatne życie na portalach społecznościowych-czy istnieją granice?

prywatność na portalach zależy od nas a granic w dzisiejszych czasach brak, to co nam sie nie podoba dla innych może być normalne, kazdy ma inny system wartości niestety.

Ewelinka 12.12.2011 55cm 3100

8

Odp: Prywatne życie na portalach społecznościowych-czy istnieją granice?

jedna moja daleka znajoma za którą zbytnio nie przepadam (ponieważ jest typową snobką liczy się tylko kasa i nic więcej)miała jakiś czas temu stłuczkę samochodową i oczywiście natychmiast wrzuciła fotke rozbitego auta na "fejsa" (nie mam konta ale pokazywał mi nasz wspólny kumpel) dla mnie to żałosne,nie wiem po co ludzie to robią? pochwalić się że jest kiepskim kierowca?
( a dodam że miałam wątpliwą przyjemność kilka razy jechać z nią -jeździ strasznie brawuro typowy pirat drogowy)...czy wzbudzić współczucie że nie z jej winy zostało rozbite jej cudowne nowe autko za kilkadziesiąt tysięcy? tak czy inaczej chodzi jak zawsze o jedno- mnóstwo komentarzy pod zdjęciem i zwrócenia na siebie uwagi- żenada!

9

Odp: Prywatne życie na portalach społecznościowych-czy istnieją granice?

Zdjęcia zakochanych mamuś to jest jakaś plaga. Sama mam dziecko, ale nie wrzuciłam i nigdy nie wrzucę zdjęć np. na nocniku, w wannie, poniedziałkowa drzemka, wtorkowy obiadzik itd i te opisy przesłodzone.
A no i zdjęcia typu "trzymam kredens" , "podpieram szafę" , dzióbki, brudne lustra itd litości ...
Siebie w sieci ograniczam do minimum.

Odp: Prywatne życie na portalach społecznościowych-czy istnieją granice?

Kochani
Każdy ma swój sposób na życie i wyrażanie emocji , model istnienia i zaistnienia.
W różnych miejscach spotykają się ludzie i ja mam również wybór kogo chcę czytać i oglądać.
I powiem Wam, że korzystam z tego prawa i zwyczajnie bywam tam gdzie towarzystwo mi odpowiada.
Myślę , że podobnie jest z tymi "mamuśkami" jak ich określacie, to ich wybór i prawo.
Więc niech chwalą się swoimi sukcesami bo być może jest to ich jedyna rozrywka i możliwość istnienia. Mi to nie przeszkadza.
Każdy ma swoje szczęście i swój wymiar.
Więc uśmiechnijcie się do nich, krzywdy nikomu nie robią.

Wpatruj się w niebo i śpiewaj z radości, gdyż słońce otula cię ciepłem i opromienia światłem - za darmo.
? Phil Bosmans

11

Odp: Prywatne życie na portalach społecznościowych-czy istnieją granice?

Szczerze mówiąc to nie korzystam z takich portali, ale są też inne, na których ludzie wyśmiewają zdjęcia w stylu wyżej wymienionych. I również te o wiele gorsze. Zdjęcia zrobione podczas seksu, podczas seksu oralnego, sikania, zdjęcia własnych wymiocin i odchodów, swoich nagich genitaliów, całkiem nagie zdjęcia osób niepełnoletnich z jednoznacznym podpisem - to tylko wierzchołek góry lodowej. Mało tego, często rodzice takich osób również mają podobne zdjęcia bądź przyjmują takie formy "lansowania się" (ja bym to nazwała sprzedawaniem się) z aprobatą. Mnie przeraża jak daleko ludzie potrafią się posunąć, byleby usłyszeć - jesteś fajna/ jesteś fajny.

Czyż nie ma hipokryzji w tym, że upominamy dzieci gdy krzywdzą kotki czy pieski, podczas gdy sami zasiadamy do stołu, na który zabito dziesiątki stworzeń?

12

Odp: Prywatne życie na portalach społecznościowych-czy istnieją granice?

Nauczona doświadczeniami z NK gdzie lista znajomych przekraczała 200 i niektórych nawet nie kojarzyłam, założyłam profil na facebooku. Bardzo go lubię i często tam zaglądam. Dużo podróżuje a to doskonały sposób żeby trzymać kontakt ze znajomymi. Moja lista znajomych to 40 najbliższych mi osób, które umieszczają fajne rzeczy.
Co do dzielenia się swoim życiem to owszem umieszczam zdjęcia z ciekawych miejsc, w których byłam. Jest ich sporo na moim profilu ale są udostępnione tylko dla moich znajomych. Przy okazji NIE umieszczam tam zdjęć z imprez zakrapianych alkoholem i takich, które odsłaniają skrawki mojego prywatnego życia. Uważam wręcz że zdjęcia w stroju kąpielowym w wyprężonej pozie to już przesada. Wszystko zależy od naszego poczucia estetyki.
Co odrzuciło mnie od NK to ciągle te same tematy zdjęciowe moich znajomych: śluby, dzieci, urlopy na leżaku, imprezy alkoholowe, w maju komunie i chrzciny. Jak umieściłam zdjęcie psa to dostałam same komentarze typu ?czy to nie pora na dziecko? smile.

Żyje po to aby stanąć na szczycie swoich możliwości.

13

Odp: Prywatne życie na portalach społecznościowych-czy istnieją granice?

Uważam, że pokazywanie swoich zdjęć nawet na forach nie jest złe, byle to było robione z umiarem. Co innego jakieś portale społecznościowe, tam w sumie nie razi wielka ilość wstawianych zdjęć, tym bardziej jeśli są to artystyczne zdjęcia, które wyszły spod rąk dobrego fotografa smile Poza tym ludzie mogą zobaczyć co tam dzieje sie u znajomych, z którymi z jakiś względów nie mają kontaktu face to face.
Kiedyś miałam naszą klasę i grono, ale już od dłuższego czasu nie mam tych portali, ,mam tylko to forum, jeszcze jedno inne forum i pocztę na wp, z której w sumie i tak często nie korzystam, bo nie mam potrzeby, no i gg, ale też wchodzę z raz na parę dni.  Nie mam ani facebook, ani grona ani żadnego portalu i dobrze mi z tym. Mam kilka koleżanek i możemy kontaktować się inaczej.
Nie uważam się przez to za zacofaną, po prostu nie podobają mi się za bardzo portale i ich idea, to nie dla mnie.
Pozdrawiam smile

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

14

Odp: Prywatne życie na portalach społecznościowych-czy istnieją granice?

Nie  korzystam aktualnie z żadnego portalu społecznościowego. Owszem, mam konto na NK, ale rzadko na nie w ogóle wchodzę. Facebooka usunęłam. Jak miałam kiedyś, to dostawałam mnóstwo zaproszeń od osób ktorych nie znałam, nigdy takich nie akceptowałam, wszystkie dane były zastrzeżone dla znajomych, z którymi widzę się na uczelni, dzielnicy albo spotykamy się na mieście od czasu do czasu, czyli ludźmi,  z którymi rozmawiam.
Rozwalają mnie osoby dodające codziennie po 3 fotki swoich dzieci albo fotografujące się w coraz to nowej spódnicy w sexy pozie, pokazujące się w bieliźnie, po porodzie, jak myją dziecko, zdjęcie swojego brzucha podczas ciąży, robiące sweetaśne miny... Moim zdaniem to przesada... Albo takie parki, które muszą wrzucać swoje słodkie zdjęcia co drugi dzień.  Usunęłam konto z Facebooka po tym jak moja znajoma zapytała się mnie, czemu żadnej fotki ze swoim facetem nie mam na Facebooku i czemu nie mam żadnych miłosnych opisów na GG. Gdy jej powiedziałam, że nie jest mi to do szczęścia potrzebne i nie chwalę się takimi rzeczami, to stwierdziła, że jedno zdjęcie powinnam wrzucić...

15

Odp: Prywatne życie na portalach społecznościowych-czy istnieją granice?

Sama jestem na jednym z portali, ale ograniczam się do dodawania zdjęć typu: to ja, to ja z moją siostrzyczką (której w realu pewnie nie lubię), albo jeszcze inne, głupie opisy nie mające związku ze zdjęciem.
nie mam też 99 lub 199 zdjęć. mam siebie, ze swoim partnerem i z moim najukochańszym siostrzeńcem, w którym jestem naprawdę zakochana! ale mam za to znajomych, którzy codziennie, co kilka godzin potrafią dodawać zdjęcia i tak dzień w dzień.. makabra. nie przyjmuję także zaproszeń od ludzi z którymi nie mam bliższego kontaktu- jeśli widzę osobę raz na 2 m-ce i tylko mówimy sobie cześć nie ma możliwości żebym ją przyjęła. Jeden z bardzo popularnych przez ostatnie lata portali (chyba wiecie o który chodzi, n...) ma już wśród swoich użytkowników dzieci które pisać jeszcze nie umieją, bo mają 5 lat (bardzo utalentowane, skoro potrafią założyć profil) a nawet psy. Znam takie przypadki, bo to nawet niedaleko mnie tacy ludzie się chowają. Podziwiam tych, którzy mimo niezbyt zgrabnego ciała ( bo czasem aż się niedobrze robi od widoku; bez urazy dla puszystych, nie zrozumcie mnie źle!) wrzucają foto dosłownie w negliżu.. Albo nawet w jakiś dwuznacznych sytuacjach.. ludzie!!!

16 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-04-12 19:21:42)

Odp: Prywatne życie na portalach społecznościowych-czy istnieją granice?
lool2 napisał/a:

Sama jestem na jednym z portali, ale ograniczam się do dodawania zdjęć typu: to ja, to ja z moją siostrzyczką (której w realu pewnie nie lubię), albo jeszcze inne, głupie opisy nie mające związku ze zdjęciem.
nie mam też 99 lub 199 zdjęć. mam siebie, ze swoim partnerem i z moim najukochańszym siostrzeńcem, w którym jestem naprawdę zakochana! ale mam za to znajomych, którzy codziennie, co kilka godzin potrafią dodawać zdjęcia i tak dzień w dzień.. makabra. nie przyjmuję także zaproszeń od ludzi z którymi nie mam bliższego kontaktu- jeśli widzę osobę raz na 2 m-ce i tylko mówimy sobie cześć nie ma możliwości żebym ją przyjęła. Jeden z bardzo popularnych przez ostatnie lata portali (chyba wiecie o który chodzi, n...) ma już wśród swoich użytkowników dzieci które pisać jeszcze nie umieją, bo mają 5 lat (bardzo utalentowane, skoro potrafią założyć profil) a nawet psy. Znam takie przypadki, bo to nawet niedaleko mnie tacy ludzie się chowają. Podziwiam tych, którzy mimo niezbyt zgrabnego ciała ( bo czasem aż się niedobrze robi od widoku; bez urazy dla puszystych, nie zrozumcie mnie źle!) wrzucają foto dosłownie w negliżu.. Albo nawet w jakiś dwuznacznych sytuacjach.. ludzie!!!

Ja zle Cie nie rozumiem, ale nie raziloby gdyby to byla szczupla osoba w neglizu ? Mnie by razilo bez wzgledu na to i niewazne czy wyglada atrakcyjnei czy nie, to kwestia wzgledna wink

poza tym na portalach typu nasza klasa czy facebook takie zdjecia w neglizu chyba usuwaja lub powinni usuwac bo taka jest idea portalu, zeby tkaich rzeczy nie bylo.. tkaie rzeczy to moga sobie byc ale na portalach erotycznych ..

ale tez smiesza mnie ludzie wstawiajacy tysiace zdjec i jak ktos juz wspomnial panienki robiace "dziubki" czy zdjecie przy lustrze.. taki glupi lans.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

17

Odp: Prywatne życie na portalach społecznościowych-czy istnieją granice?

tak, źle mnie zrozumiałaś. miałam na myśli, że okropnym widokiem jest właśnie taka przy tuszy, ale też i taka chuda bo jednak każdy może sobie ją obejrzeć i potem zero własnej intymności zachowuje.. dobrze, że mnie poprawiłas, że zwróciłaś mi uwagę;) dzięki! smile
jak do tej pory nie słyszałam aby portal nk usuwał jakiekolwiek zdjęcia, bo fb bardziej mi do gustu przypadł..i tam być może tak. a nk to zastrzega prawo do wrzucania takich ostrych fotek dzieciom z jakimś ograniczonym wiekiem z tego co wiem..

18

Odp: Prywatne życie na portalach społecznościowych-czy istnieją granice?

Cieszy mnie, że rozwinęła się dyskusja smile
Ja posiadam profil na jednym portalu w sumie za namową znajomych. Ale nie powiem, spodobało mi się, że mogę mieć kontakt z ludźmi, z którymi nie mam czasu się spotykać smile
Kilka zdjęć, owszem, jest, ale nie jest to nic intymnego, nie robię też "dzióbkowych" sesji wink Dla serii zdjęć mojego dziecka żaden portal nigdy nie był i nie będzie dobrym miejscem.
Ogólnie uważam, że w sumie każdy może robić ze swym profilem co chce o ile nie jest to niezgodne z prawem. Oglądać tego nikt nie musi. Ale nie podzielam pasji co niektórych osób, z jaką dzielą się swoim prywatnym życiem. Pewnie macie rację, że wynika to również z chęci wzbudzania zazdrości u innych w celu podbudowywania własnego poczucia wartości. Ale niektórzy pewnie po prostu chcą dzielić się radością z całym światem, bo lubią jak wszyscy się z nimi cieszą wink

"I don't even want to try
to become the one who will save your halo."

19

Odp: Prywatne życie na portalach społecznościowych-czy istnieją granice?

Mnie również denerwują zdjęcia czy opisy dokumentujące każdą czynność wykonywaną codzienną, np "Ja podczas jedzenia śniadania...", itp... Nie wiem, kto tego potrzebuje do szczęścia, ale z drugiej strony, mimo że mnie to irytuje, mam facebooka i oglądam tego typu zdjęcia znajomych wink. Widzę to pewną niezgodność, niespójność i hipokryzję w zachowaniu, więc nie jest do końca w porządku fakt, że permanentnej krytyce poddajemy publiczne obnażanie się na portalach...;)

"Człowiek, który w głębi siebie nie kryje niespodzianki, z reguły nie bywa interesujący." M. Bułhakow

20

Odp: Prywatne życie na portalach społecznościowych-czy istnieją granice?

Jestem uczestniczką FB i wpienia mnie Dorota Zawadzka, słynna Super Niania.
Ludzie, ile można siedzieć na tyłku i klepać bzdurki. Pani wymieniona ma zdrowie.
Podejrzewam ją o ciężkie uzależnienie od tego portalu.
Zadaje zagadki, typu gdybym była aktorką, to jaką?, itp.
Odpowiada na mejle, pisze notatki, no ale prze 24 ha, to już przesada.
Nawet jak jest na wczasach, to też nie rozstaje się z łącznością - o Boże,
ta kobieta jest chora.

Zestarzeć się - muszę.
Zestarzeć się z gracją - spróbuję.
Stanę się starą babą - PO MOIM TRUPIE!

21

Odp: Prywatne życie na portalach społecznościowych-czy istnieją granice?

Ludzie juz dawno przekroczyli granice dobrego smaku,co do portali,emocjonalnemu(i nie tylko) ekshibicjonizmowi mowie NIE.
Co mnie najbardziej denerwuje hmm,moze nie tyle denerwuje co zniesmacza :
1. Dzióbki, sweet podpisy pod zdjeciami
2.Gorzkie zale,typu jaka to ja jestem nieszczesliwa itp itd
3.Dzielenie sie kazda minuta swojego zycia : co dzisiaj zjadlam,ze brzuch mnie boli,ze mam okres i co dzisiaj kupilam
4. Sesja i biadolenie o tym w kolko
5.Gruby lans, napakowany facet przy swojej wypasionej furze buhahaha
6. Negliz negliz negliz
7.Zdjecia w lustrze
8. 150 podobnych zdjec
9. Zakladanie wlasnych fun clubow(sa i tacy)
I l mnostwo innych,jak sobie przypomne dopisze smile

?-my only love

22

Odp: Prywatne życie na portalach społecznościowych-czy istnieją granice?
fammefatale napisał/a:

Ludzie juz dawno przekroczyli granice dobrego smaku,co do portali,emocjonalnemu(i nie tylko) ekshibicjonizmowi mowie NIE.
Co mnie najbardziej denerwuje hmm,moze nie tyle denerwuje co zniesmacza :
1. Dzióbki, sweet podpisy pod zdjeciami
2.Gorzkie zale,typu jaka to ja jestem nieszczesliwa itp itd
3.Dzielenie sie kazda minuta swojego zycia : co dzisiaj zjadlam,ze brzuch mnie boli,ze mam okres i co dzisiaj kupilam
4. Sesja i biadolenie o tym w kolko
5.Gruby lans, napakowany facet przy swojej wypasionej furze buhahaha
6. Negliz negliz negliz
7.Zdjecia w lustrze
8. 150 podobnych zdjec
9. Zakladanie wlasnych fun clubow(sa i tacy)
I l mnostwo innych,jak sobie przypomne dopisze smile

O tak, niektórzy już dawno przekroczyli granice dobrego smaku.
Częste są chyba dzióbki i zdjęcia robione w łazience, sesja łazienkowa big_smile.
Sama nie mam portali, ale kiedyś widziałam co nieco.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

23

Odp: Prywatne życie na portalach społecznościowych-czy istnieją granice?

A mnie poza tymi wszystkimi rzeczami, które wymieniłyście denerwuje jeszcze jedna. Korzystam i z NK i z Facebooka i drażni mnie bardzo wstawianie na tablicę każdego możliwego linku (dotyczy to szczególnie Facebooka). Ludzie wstawiają nie raz każdą możliwą pierdołę, za przeproszeniem, jaką tylko zobaczą. I tak, jak wyżej zostało napisane, gdy wchodzę na Facebooka, najpierw muszę przebrnąć przez "miliony" wpisów Super Niani. Mimo ogromnej sympatii jaką ją darzę, muszę przyznać, że na Facebooku jest jej po prostu za dużo. No, ale cóż... ma do tego prawo smile

"Jestem samolubna, niecierpliwa i trochę niepewna siebie. Popełniam błędy, tracę kontrolę i jestem czasami ciężka do zniesienia. Ale jeśli nie potrafisz znieść mnie kiedy jestem najgorsza, to cholernie pewne, ze nie zasługujesz na mnie, kiedy jestem najlepsza. " Marilyn Monroe

24

Odp: Prywatne życie na portalach społecznościowych-czy istnieją granice?

Dorota Zawadzka
No i mamy 4000!!!
DZIĘKUJĘ:):)
Witam NOWYCH i uściskowuję STARYCH:):)

No kurde, taka kobieta, wydawałoby się, że wykształcona,
a zbiera profile jak jakaś małolata.
Już mnie to śmieszy i chyba tę panią zablokuję, bo mnie denerwuje ta małostkowość.

Zestarzeć się - muszę.
Zestarzeć się z gracją - spróbuję.
Stanę się starą babą - PO MOIM TRUPIE!

25 Ostatnio edytowany przez Dream Woman (2011-08-27 13:29:49)

Odp: Prywatne życie na portalach społecznościowych-czy istnieją granice?

ja osobiście nie mam konta z żadnych portali typu nk czy facebook bo mnie to poprostu nie bawi... Większość osob mówi że ma tylko konta po to żeby utrzymywać kontakt ze znajomymi.. nie lepiej spotkać się na kawie i pogadać niż pisać komentarze do zdjęć, to jest ich utrzymywanie kontaktu????? Co mnie denerwuje nie lubie zdjec z tzw. dzióbkami tak jak ktoś napisał wyżej, nie lubię zdjęć dodawanych z paszportu, dowodu itp. zdjęć na której jest sama twarz po co aż takie przybliżenie? żeby pokazać że mamy ładny makijaż ?? mam juz nie chęć do tych albumów gdzie każde ale to każde zdjęcie jest całujących sie par.. rozumiem.. Miłość.. ale na każdym zdjęciu mamy patrzeć jak się całują??? to jakby zrobić 10 x odbitke tego samego zdjecia tylko każde w innym miejscu robione. Ostatnio jestem w szoku to jakie zdjecia dodaja Nowożeńcy. Sprzedają zdjęcia ze ślubu, kurde takie zdjęcia powinny być w Rodzinnym Albumie a nie na portalu to sprzedawanie własnej prywatności. Znajomi chcą zobaczyć jak wyglądałaś w suknii ślubnej??? zapraszam, przyjdź na herbatke to Ci pokaże zdjęcia w Albumie. Teraz już nie trzeba wychodzić z domu ani rozmawiać ze znajomymi bo przecież wchodzisz na portal i już wszystko wiesz co kto robił, gdzie był itd. I ostatnia rzecz która mnie irytuje niestety też na tym forum to sprzedawanie fotek swoich dzieci... tutaj chyba też ktoś założył na tym forum taki Album Słodziaków .. chore... dzieci piękne ale zostawcie dla siebie, Rodziny, Przyjaciół te zdjęcia a nie wklejajcie tych wszystkich zdjęć na forum.. ;( Ja sama mam 18 miesiecznego Synka i nie dałabym na forum jego zdjecia tylko po to żeby sie pochwalić swoją Pociechą.. A i jeszcze co mi sie nie podoba w dodawaniu zdjec na portalach to zdjecia swoich zmarłych, ich grobowców itp. to już jest parodia...

,, Zamykam w sobie Ból, Ukrywam wciąż Tęsknote..."
Odp: Prywatne życie na portalach społecznościowych-czy istnieją granice?

Dla mnie najbardziej żenujące są całe serie zdjęć mających ilustrować historię romantycznej miłości - jeśli dana para się ze sobą rozstanie, obie strony usuwają oczywiście ze swoich profili takowe galerie i wyrzucają się wzajemnie z list znajomych. Jak dzieciaki, które zabierają swoje zabawki i idą z piaskownicy do domu...
Widziałam też na NK fotostory o przebiegu ciąży, czyli kolejne zdjęcia podpisane: "to już 6 miesiąc", "to już 7 miesiąc", "to już 8 miesiąc", "to już 9 miesiąc", "moja ukochana córeczka/ukochany synek...". Naprawdę żałosne - gdyby przyszła mama była naprawdę szczęśliwa, nie potrzebowałaby tak rozpaczliwych poszukiwań aprobaty, pochwał i zazdrości znajomych...

27

Odp: Prywatne życie na portalach społecznościowych-czy istnieją granice?

O!
Jeszcze denerwuje mnie dodawanie zniczy na profilach osób zmarłych.

?-my only love

28

Odp: Prywatne życie na portalach społecznościowych-czy istnieją granice?

Wiecie ja mieszkam za granica i niestety takie fb to jedyna forma utrzymania kontaktu z przyjaciolmi. Ale nie dajmy sie zwariowac, sama jestem w ciazy i wiele razy proszono mnie o wstawienie fotek brzucha, odmowilam. Te zdjecia dostaja tylko mailem moi najblizsi. Nie mam tez zamiaru robic galerii zdjec mojego dziecka, wstawie pewnie jedno albo dwa i tyle. A do znajomych zawsze przymuje tylko ludzi, ktorych znam, z ktorymi cos mnie laczy.

Czego nie lubie w takich portalach? Wulgarnych zdjec, ale ich nie lubie wszedzie smile

Rafal Jeet ur 24.10.2011 godz. 16:31, CC 2820 g 50 cm :*

29 Ostatnio edytowany przez Kamila89 (2011-09-19 21:31:27)

Odp: Prywatne życie na portalach społecznościowych-czy istnieją granice?

okay ale co jest zlego z dumnej mamy, ktora wrzuca zdjecie swojego dziecka? dziecko jest czescia zycia mamy i nie widze nic zlego w dodaniu zdjec typu 6 miesiac, 7 miesiac itp... sa pewne granice ale ten przyklad akurat uwazam za bezzasadny:)

A co do albumu slodziakow - wedlug mnie suuper pomysl:)  to forum NETKOBIETY a nie strona dla byle kogo:) a jak ktos uwaza, ze nie wrzucilby fotki dziecka to po prostu tego nie robi. I nie dajmy sie zwariowac!

  Julia Zofia ur. cc 7 stycznia 2011 r., godz. 00:21 ; 3650 g. 52 cm 

"Każdą sekundę mojego życia nazywam Twoim imieniem, bez Ciebie moja dziecino świat dla mnie nie istnieje."

30

Odp: Prywatne życie na portalach społecznościowych-czy istnieją granice?

Ja tez sama dodaje zdjecia mojego dziecka i co w tym złego,na profilach spolecznosciowych denerwuja mnie tylko zdjecia w 10pokojach w jednym stroju minuta po minucie czy cos podobnego,ale zdjecia brzusia sama dawałam i jak sie komus nei podoba niech nie ogląda,naprawde juz nei macie sie czego uczepic!

Patryś ur.12.01.2011 3630kg,57cm godz.1.05                                                                                                                   
Natalia ur.22.08.2012 3390kg,55cm godz 2.10

31

Odp: Prywatne życie na portalach społecznościowych-czy istnieją granice?
huanita napisał/a:

PS.kiedyś słyszałam wypowiedź pewnego psychologa o tym że im więcej szpanerskich zdjęć na takich portalach tym bardziej taka osoba ma smutne i samotne życie.....ale to już nie mnie osądzać...

Zgadzam się z tą wypowiedzią w całej rozciągłości.
Znam ludzi, którzy dosłownie wszystko publikują na Facebooku, gdzie byli, z kim byli, co robili, ... Dziesiątki zdjęć, szczegółowe relacje, a to wszystko, żeby pokazać światu jakim się jest "lubianym" i rozrywkowym. Taka próba dowartościowania się. Śmieszy mnie to niesamowicie.
Nie narzekam na nudne życie, wszelkie zdjęcia trzymam sobie na dysku, pokazuję tym, co sobie zasłużyli, pojęcie szpanu jest mi obce.
Oprócz tego, denerwuje mnie:
- Dodawanie do znajomych kogo popadnie, ludzi, których prawie albo w ogóle nie znamy (albo znamy z widzenia-spotkałam Cię w sklepie-muszę Cię dodać), a przy tym szpan na ogromną ilość znajomych, z czego 3/4 nie znamy,
- Opisywanie dosłownie każdej wykonywanej czynności, kogo to obchodzi?
- Dziesiątki prawie jednakowych zdjęć,
- Sweet focie i słodziutkie aż do porzygu komentarze psiapsiółeczek,
- Zaproszenia do aplikacji/gier/grup,
- Wulgarne zdjęcia, roznegliżowane małolaty, z alkoholem/papierosami, ogólnie-chwalenie się głupotą, dobrami materialnymi,
- Życiowe, "psychologiczne" sentencje nastolatek baardzo skrzywdzonych przez los/chłopaka/koleżankę, zwracanie na siebie uwagi, wampiryzm emocjonalny, szukanie wsparcia i pocieszenia nasiłę.

Póki co, tyle sobie przypominam.

Nie wspieraj finansowo firm, które godzą się na bestialskie traktowanie zwierząt.
[tu był nieregulaminowy link i został usunięty przez moderatora]

32

Odp: Prywatne życie na portalach społecznościowych-czy istnieją granice?

Ja korzystam z FB, bo ułatwia mi kontakt z wieloma osobami, które rozjechały się po świecie. I prywatności w dużym zakresie strzegę - nie mam pełnego nazwiska, nie da się mnie wyszukać w wyszukiwarkach, to co publikuje jest dostępne tylko dla znajomych. Co jakiś czas robię też porządki w liście znajomych i od jakiegoś czasu już doszłam do takiego etapu, że absolutnie nic mnie nie irytuja, nic nie zniesmacza smile I choć ja bym np. nie udostępniała zdjęcia maleństwa z usg, to jakoś mnie to nie irytuje specjalnie, bo wiem, że to moi dobrzy znajomi, którzy mają podobą politykę wobec FB jak ja.

Chciałby nad poziomy człek - a tu ciągle niż.
Nie uciągnie pusty łeb ciężkiej dupy wzwyż.

33

Odp: Prywatne życie na portalach społecznościowych-czy istnieją granice?
fammefatale napisał/a:

O!
Jeszcze denerwuje mnie dodawanie zniczy na profilach osób zmarłych.

ja raz na jakiś czas oglądam sobie fotki przypadkowych ludzi,to jakie fotki wystawiaja albo mnie śmieszy albo przeraża,ja można być takim głupim człowiekiem aby wystawiać fotki ze zmarłym członkiem rodziny w otwartej trumnie ,łał sad

34

Odp: Prywatne życie na portalach społecznościowych-czy istnieją granice?

Portale społecznościowe powoli zastępują życie realne. Ja tak jak nocna lampka - to, co mnie denerwowało po prostu wyczyściłam i obecnie nic mnie nie irytuję. Również nie mam swojego nazwiska, także moje treści są widoczne tylko dla moich znajomych.

Przerażają mnie natomiast pytania: "Kiedy zmienisz status związku na facebooku, przecież jesteście ze sobą już długo". I bynajmniej nie pytała o to nastolatka. Wychodzi na to, że ludzie wręcz oczekują, że będziesz dzielił się na bieżąco swoim życiem i każdą zmianą w niej.

Jakiś czas temu zauważyłam na facebooku opcję dodania różnych zdarzeń z życia np. pierwsze słowo, pierwszy pocałunek, złamanie kości, utrata wagi... zastanawiam się, kto z tego korzysta. smile

35

Odp: Prywatne życie na portalach społecznościowych-czy istnieją granice?

Jakiś czas temu zauważyłam na facebooku opcję dodania różnych zdarzeń z życia np. pierwsze słowo, pierwszy pocałunek, złamanie kości, utrata wagi... zastanawiam się, kto z tego korzysta.

Kto z tego korzysta?wydaje mi się że ludzie którzy nie mają nic lepszego do roboty:) i po prostu małolaty.Jest teraz moda wśród dzieci...wcześniej na nk teraz na fb.Klikają by mieć jak najwięcej znajomych i na wszystko"Lubię to".Dla mnie to mania która może być nawet niebezpieczna. Założyłam kiedyś konto na nk bo liczyłam(naiwnie?)na spotkania klasowe,odnowienie dawnych przyjazni itp.bo takie było chyba założenie? Ale tam głównie"urzędują"po szkole dzieci. Dawni znajomi nie bardzo chcą gadać,zajmuje ich tylko wstawianie przeróżnych fotek.Zastanawiam się czy ze mną jest coś nie tak czy z nimi...

36

Odp: Prywatne życie na portalach społecznościowych-czy istnieją granice?
diana45 napisał/a:

Jakiś czas temu zauważyłam na facebooku opcję dodania różnych zdarzeń z życia np. pierwsze słowo, pierwszy pocałunek, złamanie kości, utrata wagi... zastanawiam się, kto z tego korzysta.

Kto z tego korzysta?wydaje mi się że ludzie którzy nie mają nic lepszego do roboty:) i po prostu małolaty.Jest teraz moda wśród dzieci...wcześniej na nk teraz na fb.Klikają by mieć jak najwięcej znajomych i na wszystko"Lubię to".Dla mnie to mania która może być nawet niebezpieczna. Założyłam kiedyś konto na nk bo liczyłam(naiwnie?)na spotkania klasowe,odnowienie dawnych przyjazni itp.bo takie było chyba założenie? Ale tam głównie"urzędują"po szkole dzieci. Dawni znajomi nie bardzo chcą gadać,zajmuje ich tylko wstawianie przeróżnych fotek.Zastanawiam się czy ze mną jest coś nie tak czy z nimi...

diana dokładnie,od 2 lat próbuję skrzyknąć całą klasę z podstawówki na spotkanie chętnych jest może 5-7 osób a reszta ma gdzieś

37

Odp: Prywatne życie na portalach społecznościowych-czy istnieją granice?

5-7 osób to i tak dużo,możecie się spotkać. W moim wieku jest dużo trudniej,bo i klasy najwyżej połowa lub 1/3 a z tego połowa tylko chwali się wakacjami

38

Odp: Prywatne życie na portalach społecznościowych-czy istnieją granice?

Mam ochotę zamordować osoby, które wstawiają zdjęcia zmasakrowanych zwierząt.

39

Odp: Prywatne życie na portalach społecznościowych-czy istnieją granice?
BabaOsiadła napisał/a:

Mam ochotę zamordować osoby, które wstawiają zdjęcia zmasakrowanych zwierząt.

Zmasakrowanych przez kogo?

40

Odp: Prywatne życie na portalach społecznościowych-czy istnieją granice?

No nie przez wklejających, dzięki Bogu. To takie współczesne łańcuszki w stylu: "Zobacz, jak właściciel skatował Reksia, jeśli masz serce, to wklej to zdjęcie/roześlij do znajomych".

41

Odp: Prywatne życie na portalach społecznościowych-czy istnieją granice?

To się na pollicję zgłasza, nie na FB.

42

Odp: Prywatne życie na portalach społecznościowych-czy istnieją granice?

Otóż to. No i nie każdy ma ochotę oglądać takie okropności w miejscu, w którym ich się nie spodziewa.

Posty [ 43 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Prywatne życie na portalach społecznościowych-czy istnieją granice?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018