netkobietyWszystkie działy
Psychologia

gruba-chuda

88 odpowiedzi13 772 wyświetleniazałożony przez chloe2, 19.11.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » gruba-chuda

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 89 ]

1 Ostatnio edytowany przez chloe2 (2015-11-19 23:41:16)

Temat: gruba-chuda

Zawsze mówiono mi ze jestem bardzo szczupla wręcz chuda. Mówiono to z podziwem od dziecka. Gdy zaczelam dorastać i tyć zauwazylam ze są jednak chudsze dziewczyny. Wydawało mi się ze staje sie mniej atrakcyjna. Zaczelam się odchudzać w 5 klasie podstawówki. Nie pomagaly groźby i tłumaczenia rodziców ze tak nie można. znów bylam najchudsza dziewczyna w klasie. Czułam ze mam kontrole nad sobą i ze jest tak świetnie. W gimnazjum jeszcze bardziej sie odchudzałam, 162 wzrostu i tak mam dzis, przestalam rosnąć.  Nie chciałam ważyć 47 kg tylko 45 wiec nic nie jadłam. Jak bylo 45 chciałam 42 a jak to bylo to i entuzjazm się kończył bo cel osiągnięty i czułam pustkę. Nie chciałam czwórki na początku wiec wazylam 39. Potrafilam na caly dzień zjeść pól jabłka. Głód zawsze można stlumic pijac herbatki ziolowe, wode, oszukiwać organizm i jeść cos nie kalorycznego. W liceum miałam problem z dreczeniem przez rówieśników, który zaczął się w 3 gimnazjum. Jednak liceum to byl horror. Nie rozumiem kiedy ludzie mówią ze to najpiękniejszy czas w życiu. Dla mnie to najtrudniejszy i najgorszy czas. Chudłam juz nie dlatego ze czułam się gruba ale dlatego ze nie umiałam przestać i balam się ze stracę kontrole. Czułam pustkę. Chciałam sie zabić. Po zmianie szkoły mieszkałam jakiś czas u brata. Jego zona pilnowala żebym jadła, podtuczyl tez mnie troche chłopak. Na początku wyrzucałam jedzenie, naprawde jest masa sposobów by ukryć ale nie zjeść. Bylo mi juz wszystko jedno mogłam stać się gruba, bylam obojetna.jadłam aż bylo mi niedobrze. W pewnym momencie stwierdziłam ze chce oddawać krew i zlapalam motywacje by przybrać na wadze. Nie doszłam rzecz jasna do 50 kg, to nierealne. Ale teraz gdy waze 46 i patrzę w lustro widzę tłustą dziewczynę. Nie mieszczę sie w spodnie xs które nosilam, musze maskować brzuch który juz nie jest taki płaski i zakladac luźne bluzki. Tlumilam i tlumilam to w sobie ale teraz znowu to wraca. Ulubione potrawy nie sprawiają mi przyjemności tylko rozpacz. Kontrola kalorii i wagi. Próbuję zająć sie wszystkim byle nie myśleć o jedzeniu. Fobie, natręctwa, stany depresyjne, okaleczanie, lęki, paranoje, to wszystko towarzyszy mi z przerwami od okolo 8 lat
Chcę mieć znowu kontrole i ważyć mniej. Nie mogę wypierać tego dluzej, zle się czuje ze sobą. Po wzroście wagi nie pozwalalam sie dotknąć chłopakowi, wydawało mi się, ze jestem obrzydliwa i nie podobam się nikomu. Jedyne co mi się teraz podoba to gdy leze i czuje jakąś kość. Nie ćwiczę juz tyle co kiedys ale strasznie mnie ciągnie do tych diet i ćwiczeń, jak nałóg. W szafce nadal leżą tabletki mające pomoc w odchudzaniu. Każdego dnia patrzę na nie i zastanawiam się kiedy pęknę i wezmę je a wtedy to juz na pewno pociągnie za sobą te wszystkie diety itd. Nie mogę patrzeć w lustro. Brzydzę sie swojego ciała. To tak jakbym miała w glowie dwa glosy, dwie osoby. Jedna jakby śpi ale powoli budzi się z tego snu i zabroni mi jeść. Znowu sie pojawia wyrzuty sumienia. Choc wyrzuty mam każdego dnia. Jest fajnie zjem coś ale zaraz potem chce mi się płakać, jak mogłam doprowadzić się do takiego stanu i znowu jeść tyle.

To taka moja opowieść z życia, ktora sie nie konczy. Pod maska radosnej dziewczyny kryje sie smutna, zrezygnowana i gruba dziewczyna.
  z jednej strony nie chce tego ale z drugiej boje sie ze jesli nie będę się odchudzać doprowadzę sie do jeszcze gorszego stanu. Inni mówią ze jestem chuda (!) nie widza mnie przeciez tak dokladnie jak ja siebie. Sama nie wiem czy wole pozbyć sie tego czy zyc tak dalej.

2

Odp: gruba-chuda

Ja byłam bardzo szczupła do końca liceum, nie odchudzałam się, po prostu tak miałam. Miałam 18 lat i ważyłam 45 kg, jestem trochę wyższa. A potem przytyłam bez powodu, dość szybko, zaokrągliłam się. I to mi się o wiele bardziej podobało.

Myślę, że wiesz, o czym piszesz. Nierealny obraz własnej osoby, potrzeba kontroli. Myślę, że wiesz, co powinnaś zrobić. Anoreksję leczy się specjalistycznie.
Przykra sprawa.
Po prostu walcz.

3

Odp: gruba-chuda

Ale ja nie mam anoreksji. Nie jestem kosciotrupem. To jest problem w wagą, wahaniem sie jej.

4

Odp: gruba-chuda
chloe2 napisał/a:

Ale ja nie mam anoreksji. Nie jestem kosciotrupem. To jest problem w wagą, wahaniem sie jej.

Masz problem, i to duzy...

5

Odp: gruba-chuda

Chloe anorekcja objawia się nietylko niską wagą. Ty masz szereg innych objawów wskazujących właśnie na zaburzenia anorektyczne.

Powinnaś podjąć terapię. I to nie u byle kogo tylko u specjalisty zajmująceho się tego typu zaburzeniami. Teraz trzymasz jako tako kontrolę nas sobą, ale kiedy ją stracisz będzie dużo trudniej

6

Odp: gruba-chuda

Chloe2, spotykam się aktualnie z dziewczyną mającą dokładnie tyle samo wzrostu co Ty i też ważącą 46kg. Uwierz mi na słowo, zawsze podobały mi się tylko szczupłe i zgrabne kobiety i z takimi tylko byłem. Ale jak dla mnie ona jest ciut za szczupła. Jeśli razem zamieszkamy zamierzam ją utuczyć smile za jej zgodą z 2-3kg - będzie wyglądała atrakcyjniej, po prostu korzystniej. Faceci nie lubią chudych kobiet, znam kilku którzy preferują lekko puszyste ale ani jednego zerkającego z pożądaniem za mega chudzinką. Naprawdę, nie jesteś "tłusta", masz niedowagę.

7 Ostatnio edytowany przez kammiś (2015-11-20 13:51:42)

Odp: gruba-chuda

Jakim cudem nie miescisz sie w 34?
Jestem grubsza i sie mieszcze tongue mam 48 przy 163 i o Twojej wadze marze tongue
Ale rozumiem o czym mowisz.
Ja obsesyjnie licze kalorie. Zapisuje WSZYSTKO co zjadlam, nawet mleko 0% dolane do kawy. Staram sie jesc 1300-1400. Jesli jest wiecej niz 1500, to czuje sie jak spaslak ktory nie umie nad soba zapanowac. Dzis mialam rozkmine czy to mozliwe przytyc kiedy waga stoi w miejscu - w sensie objetosciowo. Ale staram sie tlumaczyc sobie ze przeciez ciut napuchlam przed okresem (palce, troche brzuch). Dzis pompuje w siebie wode, niech oczysci organizm.
Napisalam priv smile

8

Odp: gruba-chuda
chloe2 napisał/a:

Ale ja nie mam anoreksji. Nie jestem kosciotrupem. To jest problem w wagą, wahaniem sie jej.

Anoreksja to nie jest "problem z waga".
Anoreksja to choroba psychiczna (okropnie to brzmi - "psychiczna" - ale taka jest prawda - pelna nazwa tej choroby to "anorexia nervosa" czyli jadlowstret psychiczny.

"Niska waga" to objaw niedozywienia, a nie anoreksji - anoreksja tylko doprowadza do niskiej wagi, a nie jest jej sednem - czym szybciej przestaniesz sie bronic przed przyznaniem sie przed sama soba, ze masz problem z anoreksja, tym szybciej bedziesz mogla z tym walczyc.

Oszukiwanie siebie, ze "ja nie mam anoreksji" nie zalatwi sprawy. Zwlaszcza u osoby, ktora opisuje jak to mogla przezyc dzien o jednym jablku albo pijac herbatki ziolowe..

Zdrowy czlowiek nie oszuka glodu herbatka, tylko go pobudzi tongue

9

Odp: gruba-chuda
Iceni napisał/a:

Zdrowy czlowiek nie oszuka glodu herbatka, tylko go pobudzi tongue

W takim razie polowa kobiet ktore znam sa chore tongue
Plyn wypelnia zoladek, wiec - tak, oszuka.
Nie bez powodu dietetycy mowia zeby wypic wode przed posilkiem.

10 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-11-20 14:42:01)

Odp: gruba-chuda

Ok, raz, dwa raz - tak. Ale to nie jest glod.  Kaz tak wytrzymac tej " polowie kobiet" trzy dni. Tydzien. Wtedy dopiero mozna zrozumiec co to jest glod i jak osoby z anoreksja sa inne pod tym wzgledem, skoro tego glodu nie czuja.

11

Odp: gruba-chuda
chloe2 napisał/a:

Ale ja nie mam anoreksji. Nie jestem kosciotrupem. To jest problem w wagą, wahaniem sie jej.

Anoreksja to nie nadmierna chudość. Nadmierne wychudzenie jest jedynie objawem anoreksji, czyli patologicznego strachu przed jedzeniem, obsesją na punkcie liczenia każdej kalorii, wstrętu do własnego ciała i zaburzeń postrzegania siebie.

Ja się dziwię, że rodzice już w szkole średniej nie zabrali Cię do lekarza specjalisty, bo Ty potrzebujesz leczenia, i to bardzo.

12

Odp: gruba-chuda

Też mi to wygląda na anoreksję wręcz modelowo. To choroba psychiczna a nie fizyczna i pogadałabym na ten temat ze specjalistą.

13 Ostatnio edytowany przez chloe2 (2015-11-20 17:37:08)

Odp: gruba-chuda

Ktos pisał o facetach ze podobają sie im te grubsze ale szczerze mówiąc to mam to gdzieś... Nawet oddalam sie od swojego, nie chce żeby mnie tuczyl.
Rodzice często się martwili wiec przy nich udawalam ze jem, brałam kanapke do szkoły ktora dawalam komuś albo karmiłam psa. Pieniadze jesli zabierałam to oczywiście na cos innego. Ludzi da sie oszukać i zmanipulować by uwierzyli ze jem. Boje się ze jesli miałabym powiedziec o tym specjaliście to doprowadziłby do tego, ze przytyje i będę wyglądać jeszcze gorzej
A co do rozmiaru xs to owszem wejdą takie spodnie ale są obcisle a ja się zle w takich czuje bo czasem wydaje mi się ze ludzie patrzą i śmieją sie z moich grubych ud

14 Ostatnio edytowany przez Czarnaczarna (2015-11-20 18:07:14)

Odp: gruba-chuda

W imieniu ludzi, pozwolę sobie stwierdzić, że mamy z reguły inne rzeczy do śmiania się niż czyjekolwiek nogi.

Mam podobne "wymiary", jestem jakieś 1.5-2 kg większa i nie zmieniłabym NIC, dosłownie nic w swojej figurze. Nawet jeśli masz inną budowę, to jest fizycznie niemożliwe byś miała grube uda. Może zabrzmi to szorstko, ale mam nadzieję, że nie opowiadasz koleżankom, że jesteś gruba, bo prawdopodobnie jeszcze im robisz krzywdę, jako, że większość jest prawdopodobnie pełniejszej budowy.

Jeśli nie chcesz iść do lekarza, bo możesz przytyć, to jakiego rozwiązania od forum oczekujesz?

Akurat przypuszczam, że jak pójdziesz do lekarza i dobrze się to potoczy, to raczej schudniesz. Ale w swoich oczach. To brzmi szorstko, ale moja przyjaciółka, która będąc chudziną też miewała takie problemy (całe szczeście nie permanentnie), uznała to za zabawne, więc powtórzę Ci to co jej: Jesteś gruba na umyśle.
Serio. Tylko tam.


Edit.

Zrób to dla swoich bliskich. Oni wszyscy dbają o Ciebie, chcą żebyś jadła, bo jesteś dla nich ważna. Jeśli nie chcesz tego zrobić dla siebie. Niejedzenie to wypadające włosy, szara skóra, problemy zdrowotne wszelakiej natury. To problemy z koncentracją i pamięcią. Nie wiemco jest dla Ciebie najważniejsze w życiu, ale lepiej się pewnie osiąga takie rzeczy zdrowym.

15

Odp: gruba-chuda

Chloe2 - to nie chodzi o to, co się komu podoba, tylko o Twoje zdrowie. Twój pierwszy post opisuje klasyczne zachowania osób z anoreksją. Poczytaj sobie chociaż, jakie są kryteria diagnostyczne ICD-10 czy DSM-IV, w ogóle cokolwiek o tej chorobie.

16 Ostatnio edytowany przez chloe2 (2015-11-20 18:03:01)

Odp: gruba-chuda

Koleżankom nie mowie bo to nie ma sensu nie lubię dyskutować o tym z ludźmi, którzy i tak mi mówią co innego.
Wiem ze nie jestem jakaś otyla ale powinnam zrzucić z 6 kg
Nie chce mi się wierzyć ze anoreksja ktora wyniszcza tyle osób moglaby spotkać mnie. Zawsze myślałam ze mnie to nie dotyczy
Szczerze mówiąc bardziej zależy mi na tym żeby byc szczupłym niż na zdrowiu.. hmm

17

Odp: gruba-chuda

Chloe, lekarz nie doprowadzi do tego, ze utyjesz, ale spowoduje, ze zaczniesz PRAWIDLOWO oceniac wyglad swojego ciala.

Z cakym przekonaniem moge napisac, ze wiecej ludzi zniecheci sie do ciebie z powodu problemow z odzywianiem niz uzna za mniej atrakcyjna z powodu +5 kg.

"Normalnym" ludziom trudno jest przebywac w towarzystwie anorektykow (nie ludzi chudych, ale ewidentnie majacych problem z odzywianiem bo to jest takie uczucie jakbys ty stala obok samobojcy na moscie.  Mozesz przejsc obok i powiedziec - nie moja sprawa, ma cos z glowa to niech sie zabija.

Ale wiekszosc ludzi w takiej sytuacji odczuwa wieksza lub mniejsza empatie i w takuej sytuacji czuje sie bezradna. Dlatego ludzie unikaja towarzystwa anorektykow - bo czuja sie bezradni, a to jest frustrujace. O wiele, wiele bardziej niz 2 cm wiecwj w udzie.

18

Odp: gruba-chuda

Łatwo Ci mówić.. Zawsze bylam raczej samotniczką. Fakt, ze ludzie nie wiedzą jak się zachować i co zrobić ale dla mnie 5kg czy 5 cm to jest strasznie dużo..
Czym właściwie może być to spowodowane? Przeciez ludzie nie rodzą się chorzy.

19

Odp: gruba-chuda

Chloe- tu nie chodzi o to, ile wazysz, tylko o to, co myslisz...

Ty tak skupiasz sie na tym jedzeniu/tyciu, ze to jest ....chore.
Ja mam 160 i waze ok50 kg- okolo! I mam dokladnie wywalone, czy to jest 55, czy 45...

Rozumiesz?
Mam to gdzies.
I czuje sie z tym ok.
Nawet nie umiem kalorii liczyc.

Ty masz z glowa porabane, bo uwazasz, ze twoja atrakcyjnosc zalezy od twojej wagi.
A waga zalezy od podejscia do jedzenia.
" stracenia kontroli nad soba"
Dziewczyno- jedzenie to niest cos, co trzeba " kontrolowac"
( przynajmniej dopoki ci lekarz nie powie, ze masz nadwage, a to ci jeszcze dlugo nie grozi)

Wiesz, ja lubie takie porownania...:
Wyobraz sobie, ze jestes ze swoim chlopakiem( czy jakimkolwiek), i idziecie do lozka, kochacie sie.
I ty przez caly czas pytasz" tak dobrze"?," mocniej"?, " podoba ci sie"?... Itd...
Wiesz co by ci powiedzial?
Jak ty w ogole nie umiesz sie cieszyc, z seksu, jak nie widac, ze sprawia ci to frajde...to ja dziekuje.

Z jedzeniem jest podobnie- ma sprawiac przyjemnosc.
Inaczej ludzie zywiliby sie szara papka, o scisle okreslonej wartosci odzywczej.

Zycie, to male przyjemnosci, jesli je obsesyjnie kontrolujesz, to ja czniam taka przyjemnosc...
Sama sobie zycie obrzydzasz, i ludziom w twoim otoczeniu.


Pomysl o osobie, ktora bez tlustego paczka wpada w depresje, wazy 120 kg, albo o seksoholiku, ktory nie potrafi normalnie rozmawiac, bo ciagle mysli o bzykaniu...
Ty masz tak samo- tylko w druga strone.
Ale dokladnie w tym samym stopniu.

Pomysl o przyjemnosci, o odrobinie egoizmu, hedonizmu, spontanicznosci,
Wyluzuj w temacie- bo bedziesz odbierana, jako upierdliwa.
Serio,
Wolisz byc " fajna laska" czy " napieta damulka"

Fajna laska, potrafi pozerac hamburgera, ( nawet jesli za nim nie przepada) ot- dla towarzystwa,
I miec to gdzies....

Pomysl o tym- bo moim zdaniem, to ty wymagasz leczenia- i nie otylosci- tylko glowy.
Pilnie!

PS i nie pisze tego zlosliwie, tylko z troski. Mloda dupa jestes, szkoda ciebie....

20

Odp: gruba-chuda

Dzięki Wam za odpowiedzi.
Nurtuje mnie pytanie dlaczego tak jest. Skad to się wzięło? Dlaczego nie umiem pójść ze znajomymi na pizze i tak jak oni nie patrzeć jak dużo sosu klade, jak duży kawałek biorę i z czym jest..
Może czymś to jest spowodowane.

21

Odp: gruba-chuda
Iceni napisał/a:

Ok, raz, dwa raz - tak. Ale to nie jest glod.  Kaz tak wytrzymac tej " polowie kobiet" trzy dni. Tydzien. Wtedy dopiero mozna zrozumiec co to jest glod i jak osoby z anoreksja sa inne pod tym wzgledem, skoro tego glodu nie czuja.

Ja bez trudu wytrzymalabym (zdarzalo mi sie to) trzy dni, albo nawet, i tydzien. To dziala tak, ze po 3 dniach glod prawie calkowicie znika, tylko na poczatku jest trudno. Anoreksji nigdy nie mialam.

Zazwyczaj waze  55-56-57 na 168 cm wzrostu, wiec mam bmi troche ponizej 20, ale slyszalam juz pare razy ze jestem za szczupla, albo chuda co chyba jest jakas kpina. Ja jestem po prostu normalnie szczupla. Ludzie nie potrafia chyba poprawnie stosowac slow, i uzywaja zamiennie chuda ze szczupla. Najmniej mialam 53 kg, i wtedy to juz mowili ze wygladam strasznie, ze rysy mi sie zaostrzyly co zadzialalo na moja niekorzysc, ze kosci z bioder wystaja itd. Nie wiem o co im chodzi. Nawet moj brat cos takiego mowil. Moj chlopak jest jeszcze szczuplejszy, on jest po prostu chudy (co bardzo pasuje do jego urody, swietnie wyglada), a ja szczupla.

Te 53 kg na 168 cm wzrostu to wazylam w momentach gdy wydawalo mi sie ze nawet ludzie z nadwaga sa ode mnie szczuplejsi, mialam wtedy zdecydowanie jakies urojenie, nie wiem co bylo przyczyna. Moze to ze bardzo wczesnie dojrzalam fizycznie, smiali sie z moich piersi (zaczelam sie obwiazywac), i ogolnie kobiece ksztalty (ale nie grubosc, tylko po prostu piersi, biodra) kojarzyly mi sie podczas okresu dojrzewania (ale to juz bylo chyba w 20-stym roku zycia, wiec wiele czasu pozniej) z upokorzeniem. Nie chcialam dojrzec, pragnelam byc dzieckiem, wkurzalo mnie to ze ojciec ciagle mowil mi o chlopakach, jakis facet przyszedl zrobic remont to on juz wyskakiwal ze leci na mnie, i glupio sie usmiechal, tak bardzo mnie to wkurzalo ze pragnelam usunac z siebie wszelkie oznaki kobiecosci, a zostawic cos dzieckopodobnego. Do dzisiaj staram sie ukrywac przed ojcem fakt posiadania chlopaka, bo boje sie ze wyleci z jakims glupim tekstem, i bede przezywac konflikt wewnetrzny, w wyniku czego znowu bede uciekac przed kazdym osobnikiem plci meskiej.

Czytalam, i wydaje mi sie ze moze byc w tym duzo prawdy ze pragnienie bycia chudym, oraz tuczenie sie wynika z podswiadomej checi odrzucania plci przeciwnej, i ma najczesciej zrodlo w molestowaniu seksualnym, w dziecinstwie. Oczywiscie mowia tu o osobach ktore robia to celowo, a nie takich z szybka przemiana materii.

Wkurzaja mnie takie teksty ze "facet na kosci nie poleci" itd. A skad osoba je wyglaszajaca moze wiedziec ze dziewczynie zalezy na meskiej uwadze? A moze ona wlasnie dlatego specjalnie chudnie zeby zainteresowania nie wzbudzac, i draznia ja te komentarze? Zastanowcie sie kilka razy zanim cos takiego komus powiecie.

22

Odp: gruba-chuda
chloe2 napisał/a:

Dzięki Wam za odpowiedzi.
Nurtuje mnie pytanie dlaczego tak jest. Skad to się wzięło? Dlaczego nie umiem pójść ze znajomymi na pizze i tak jak oni nie patrzeć jak dużo sosu klade, jak duży kawałek biorę i z czym jest..
Może czymś to jest spowodowane.

Chloe- nie znam cie..
Nie jestem terapeuta...
W sumie, to sama musisz poszukac przyczyny...

A moze jest tak, ze uzalezniasz swoja atrakcyjnosc od samokontroli...
Wiesz: osoba, ltora nie umie sie kontrolowac, jest rozchwiana, niezrownowazona, niestabilna, nieodpowiedzialna, i.........tym samym nieatrakcyjna?
Moze jest tak, takie myslenie- jak ktos moze traktowac mnie powazne, jak ja nie potrafie zapanowac nad wlasnym paskiem od spodni?
Moze myslisz tak, ze masz kontrole nad swoim cialem, to kontrolujesz swoje zycie?
Ze masz silna wole, potrafisz byc odpowiedzialna, itd...

A na jedzenie ci padlo, ( a nie np. na pedantyzm, bo znam taki przypadek)- bo wyglad jest czesto w centrum uwagi mlodej dziewczyny. Jest oceniana po wygladzie, porownuje sie do innych, kolezanki komentuja, reklamy, media, itd itd...
I tu akurat twoja potrzeba kontroli " znalazla umiejscowienie"


To tylko takie moje spekulacje- musisz sama sie zastanowic.
Nie jestem terapeuta, nie znam sie, po prostu chce ci pomoc...

23

Odp: gruba-chuda

Moim zdaniem waga nie jest zla.
Jest normalna.
Zle jest to jak postrzegasz siebie

24 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-11-20 19:27:36)

Odp: gruba-chuda
lilly25 napisał/a:
Iceni napisał/a:

Ok, raz, dwa raz - tak. Ale to nie jest glod.  Kaz tak wytrzymac tej " polowie kobiet" trzy dni. Tydzien. Wtedy dopiero mozna zrozumiec co to jest glod i jak osoby z anoreksja sa inne pod tym wzgledem, skoro tego glodu nie czuja.

Ja bez trudu wytrzymalabym (zdarzalo mi sie to) trzy dni, albo nawet, i tydzien. To dziala tak, ze po 3 dniach glod prawie calkowicie znika, tylko na poczatku jest trudno. Anoreksji nigdy nie mialam.

Zazwyczaj waze  55-56-57 na 168 cm wzrostu, wiec mam bmi troche ponizej 20, ale slyszalam juz pare razy ze jestem za szczupla, albo chuda co chyba jest jakas kpina. Ja jestem po prostu normalnie szczupla. Ludzie nie potrafia chyba poprawnie stosowac slow, i uzywaja zamiennie chuda ze szczupla. Najmniej mialam 53 kg, i wtedy to juz mowili ze wygladam strasznie, ze rysy mi sie zaostrzyly co zadzialalo na moja niekorzysc, ze kosci z bioder wystaja itd. Nie wiem o co im chodzi. Nawet moj brat cos takiego mowil. Moj chlopak jest jeszcze szczuplejszy, on jest po prostu chudy (co bardzo pasuje do jego urody, swietnie wyglada), a ja szczupla.

Te 53 kg na 168 cm wzrostu to wazylam w momentach gdy wydawalo mi sie ze nawet ludzie z nadwaga sa ode mnie szczuplejsi, mialam wtedy zdecydowanie jakies urojenie, nie wiem co bylo przyczyna. Moze to ze bardzo wczesnie dojrzalam fizycznie, smiali sie z moich piersi (zaczelam sie obwiazywac), i ogolnie kobiece ksztalty (ale nie grubosc, tylko po prostu piersi, biodra) kojarzyly mi sie podczas okresu dojrzewania (ale to juz bylo chyba w 20-stym roku zycia, wiec wiele czasu pozniej) z upokorzeniem. Nie chcialam dojrzec, pragnelam byc dzieckiem, wkurzalo mnie to ze ojciec ciagle mowil mi o chlopakach, jakis facet przyszedl zrobic remont to on juz wyskakiwal ze leci na mnie, i glupio sie usmiechal, tak bardzo mnie to wkurzalo ze pragnelam usunac z siebie wszelkie oznaki kobiecosci, a zostawic cos dzieckopodobnego. Do dzisiaj staram sie ukrywac przed ojcem fakt posiadania chlopaka, bo boje sie ze wyleci z jakims glupim tekstem, i bede przezywac konflikt wewnetrzny, w wyniku czego znowu bede uciekac przed kazdym osobnikiem plci meskiej.

Czytalam, i wydaje mi sie ze moze byc w tym duzo prawdy ze pragnienie bycia chudym, oraz tuczenie sie wynika z podswiadomej checi odrzucania plci przeciwnej, i ma najczesciej zrodlo w molestowaniu seksualnym, w dziecinstwie. Oczywiscie mowia tu o osobach ktore robia to celowo, a nie takich z szybka przemiana materii.

Wkurzaja mnie takie teksty ze "facet na kosci nie poleci" itd. A skad osoba je wyglaszajaca moze wiedziec ze dziewczynie zalezy na meskiej uwadze? A moze ona wlasnie dlatego specjalnie chudnie zeby zainteresowania nie wzbudzac, i draznia ja te komentarze? Zastanowcie sie kilka razy zanim cos takiego komus powiecie.

Bardzo ciekawe, to co piszesz.....

25

Odp: gruba-chuda

Lubię czasem pooglądać zdjęcia chudych dziewczyn i miec motywację. Widzę koleżanki które są szczuple i widzę naprawde jak wyglądają tylko ze mną z moim wyglądem zawsze coś jest nie tak.najgorzej bylo jak mama kiedys powiedziała mi ze się zaokrągliłam troche... Malo nie zemdlałam, bylam na siebie wsciekla i.. Znowu sie okaleczałam.

26

Odp: gruba-chuda

Boże wyglądasz jak kościotrup chyba, sama skóra i kości, to ohydne według mnie ;/

27

Odp: gruba-chuda

To ja zapytam inaczej: Co myślisz o takiej sylwetce https://www.youtube.com/watch?v=c1DUqVK_hOA?

Dziewczyna jest Twoich (naszych) gabarytów w sensie wzrostowym.
Tak wygląda ZDROWA i atrakcyjna kobieta, wg mnie.

Ona waży gdzieś między 50-52kg (w zależności od cyklu i fazy treningu).

42kg to skóra i kości.

Czy jak patrzysz na dziewczynę z linka uważasz, że jest gruba?

28 Ostatnio edytowany przez chloe2 (2015-11-20 20:00:49)

Odp: gruba-chuda

LadyAnette chciałabym jak kościotrup..
Elle ona jest szczupła troche może uda mi się nie podobają. No i mięśnie dodają jej ciała ale gruba nie jest.

29 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-11-20 20:06:39)

Odp: gruba-chuda
chloe2 napisał/a:

LadyAnette chciałabym jak kościotrup..
Elle ona jest szczupła troche może uda mi się nie podobają. No i mięśnie dodają jej ciała ale gruba nie jest.

Dokładnie. Mięśnie kształtują sylwetkę - sama waga jest 'względna' (oczywiście w granicach rozsądku).
Dla mnie kobieta chuda nie jest w ogóle atrakcyjna. Jestem od Ciebie jakieś 10kg "większa", a jestem postrzegana jako osoba b. drobna, dlatego Twoja waga 42kg brzmi jakbyś była na granicy anoreksji.

30

Odp: gruba-chuda

Elle 46 teraz niestety sad 42 jak bylo to początkowo się cieszyłam.
Mam okropny brzuch, wstydzę się przebierać na wf żeby nikt nie widział jak wyglądam

31 Ostatnio edytowany przez Akaya (2015-11-20 21:11:54)

Odp: gruba-chuda

Jezusie, ja ważyłam przed ciążą 63 do wzrostu 165 cm i jakoś wszyscy mi mówili, że jestem mega seksowna. Dziewczyny, znajdźcie sobie facetów, bo te kompleksy was wyniszczą c:
Poza tym co jest fajnego w kościotrupie? Jeju, kobieta ma mieć cycki, talię i fajny tyłek, a nie żebra, fuj :v

32 Ostatnio edytowany przez Beyondblackie (2015-11-20 21:28:17)

Odp: gruba-chuda

Chloe, Twoje myślenie jest kompletnie chore, bo jesteś chora. Nikt w pełni władz umysłowych nie stara się głodzić w celu kontrolowania własnego życia. Naprawdę, powinnaś się udać do specjalisty od zaburzeń odżywiania, bo masz klasyczne objawy.

Skąd to się bierze? Nie wiem. Jest jakaś zależność pomiędzy anoreksją i zaburzeniami obsesywno kompulsywnymi. Zwykle też te zaburzenia pojawiają się u osób, które mają poczucie utraty kontroli, chaosu w koło siebie, czują się bezsilne (wbrew legendzie miejskiej ma to mały związek z promowaniem szczupłych modelek).

33 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-11-20 21:33:32)

Odp: gruba-chuda

Zgadzam się z Beyondblackie: Musisz Kochana udać się do specjalisty od spraw zaburzeń odżywiania.
W pierwszej chwili chciałam coś doradzić, ale problem nie jest 'techniczny', tylko mentalny.

Posłuchaj starszych dziewczyn, nie chcemy dla Ciebie źle.

Na 'pocieszenie' powiem Ci, że co 2-ga dziewczyna w Twoim wieku przechodzi to co Ty - zaburzone postrzeganie swojego ciała. Mnie też to nie ominęło, ale mnie ciąg do sportu uratował - musiałam w pewnym momencie wybrać: albo jestem chuda i ledwo dycham, albo mam siłę i trenuję to co wtedy kochałam. Wybrałam to drugie, ale lekko nie było. Z czasem przeszłam na 'jasną stronę mocy' już totalnie wink
Tobie też się uda, tylko udaj się po fachową pomoc, proszę.

34 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-11-20 23:01:54)

Odp: gruba-chuda
lilly25 napisał/a:
Iceni napisał/a:

Ok, raz, dwa raz - tak. Ale to nie jest glod.  Kaz tak wytrzymac tej " polowie kobiet" trzy dni. Tydzien. Wtedy dopiero mozna zrozumiec co to jest glod i jak osoby z anoreksja sa inne pod tym wzgledem, skoro tego glodu nie czuja.

Ja bez trudu wytrzymalabym (zdarzalo mi sie to) trzy dni, albo nawet, i tydzien. To dziala tak, ze po 3 dniach glod prawie calkowicie znika, tylko na poczatku jest trudno. Anoreksji nigdy nie mialam.

Zazwyczaj waze  55-56-57 na 168 cm wzrostu, wiec mam bmi troche ponizej 20, ale slyszalam juz pare razy ze jestem za szczupla, albo chuda co chyba jest jakas kpina. Ja jestem po prostu normalnie szczupla. Ludzie nie potrafia chyba poprawnie stosowac slow, i uzywaja zamiennie chuda ze szczupla. Najmniej mialam 53 kg, i wtedy to juz mowili ze wygladam strasznie, ze rysy mi sie zaostrzyly co zadzialalo na moja niekorzysc, ze kosci z bioder wystaja itd. Nie wiem o co im chodzi. Nawet moj brat cos takiego mowil. Moj chlopak jest jeszcze szczuplejszy, on jest po prostu chudy (co bardzo pasuje do jego urody, swietnie wyglada), a ja szczupla.

Te 53 kg na 168 cm wzrostu to wazylam w momentach gdy wydawalo mi sie ze nawet ludzie z nadwaga sa ode mnie szczuplejsi, mialam wtedy zdecydowanie jakies urojenie, nie wiem co bylo przyczyna. Moze to ze bardzo wczesnie dojrzalam fizycznie, smiali sie z moich piersi (zaczelam sie obwiazywac), i ogolnie kobiece ksztalty (ale nie grubosc, tylko po prostu piersi, biodra) kojarzyly mi sie podczas okresu dojrzewania (ale to juz bylo chyba w 20-stym roku zycia, wiec wiele czasu pozniej) z upokorzeniem. Nie chcialam dojrzec, pragnelam byc dzieckiem, wkurzalo mnie to ze ojciec ciagle mowil mi o chlopakach, jakis facet przyszedl zrobic remont to on juz wyskakiwal ze leci na mnie, i glupio sie usmiechal, tak bardzo mnie to wkurzalo ze pragnelam usunac z siebie wszelkie oznaki kobiecosci, a zostawic cos dzieckopodobnego. Do dzisiaj staram sie ukrywac przed ojcem fakt posiadania chlopaka, bo boje sie ze wyleci z jakims glupim tekstem, i bede przezywac konflikt wewnetrzny, w wyniku czego znowu bede uciekac przed kazdym osobnikiem plci meskiej.

Czytalam, i wydaje mi sie ze moze byc w tym duzo prawdy ze pragnienie bycia chudym, oraz tuczenie sie wynika z podswiadomej checi odrzucania plci przeciwnej, i ma najczesciej zrodlo w molestowaniu seksualnym, w dziecinstwie. Oczywiscie mowia tu o osobach ktore robia to celowo, a nie takich z szybka przemiana materii.

Wkurzaja mnie takie teksty ze "facet na kosci nie poleci" itd. A skad osoba je wyglaszajaca moze wiedziec ze dziewczynie zalezy na meskiej uwadze? A moze ona wlasnie dlatego specjalnie chudnie zeby zainteresowania nie wzbudzac, i draznia ja te komentarze? Zastanowcie sie kilka razy zanim cos takiego komus powiecie.

lilly, akurat ty to też msz problemy z postrzeganiem własnego ciała, choć nie w sensie wagowym. Może dlatego łatwiej ci się wczuć w położenie Chloe, ale to nie znaczy, że każdy człowiek ma uważać na każde słowo, bo tuż obok stoi ktoś z zaburzeniami i mogą go te słowa dotknąć.
Rzecz w tym, żeby te zaburzenia próbować pokonać a nie taplać się w nich i zapadać coraz głębiej...

I akurat to, że ty też tak potrafisz to właściwie potwierdza tezę, że to są objawy z problemami z psychiką (wystarczy sobie przypomnieć co niektóre twoje posty)

35

Odp: gruba-chuda
Iceni napisał/a:
lilly25 napisał/a:
Iceni napisał/a:

Ok, raz, dwa raz - tak. Ale to nie jest glod.  Kaz tak wytrzymac tej " polowie kobiet" trzy dni. Tydzien. Wtedy dopiero mozna zrozumiec co to jest glod i jak osoby z anoreksja sa inne pod tym wzgledem, skoro tego glodu nie czuja.

Ja bez trudu wytrzymalabym (zdarzalo mi sie to) trzy dni, albo nawet, i tydzien. To dziala tak, ze po 3 dniach glod prawie calkowicie znika, tylko na poczatku jest trudno. Anoreksji nigdy nie mialam.

Zazwyczaj waze  55-56-57 na 168 cm wzrostu, wiec mam bmi troche ponizej 20, ale slyszalam juz pare razy ze jestem za szczupla, albo chuda co chyba jest jakas kpina. Ja jestem po prostu normalnie szczupla. Ludzie nie potrafia chyba poprawnie stosowac slow, i uzywaja zamiennie chuda ze szczupla. Najmniej mialam 53 kg, i wtedy to juz mowili ze wygladam strasznie, ze rysy mi sie zaostrzyly co zadzialalo na moja niekorzysc, ze kosci z bioder wystaja itd. Nie wiem o co im chodzi. Nawet moj brat cos takiego mowil. Moj chlopak jest jeszcze szczuplejszy, on jest po prostu chudy (co bardzo pasuje do jego urody, swietnie wyglada), a ja szczupla.

Te 53 kg na 168 cm wzrostu to wazylam w momentach gdy wydawalo mi sie ze nawet ludzie z nadwaga sa ode mnie szczuplejsi, mialam wtedy zdecydowanie jakies urojenie, nie wiem co bylo przyczyna. Moze to ze bardzo wczesnie dojrzalam fizycznie, smiali sie z moich piersi (zaczelam sie obwiazywac), i ogolnie kobiece ksztalty (ale nie grubosc, tylko po prostu piersi, biodra) kojarzyly mi sie podczas okresu dojrzewania (ale to juz bylo chyba w 20-stym roku zycia, wiec wiele czasu pozniej) z upokorzeniem. Nie chcialam dojrzec, pragnelam byc dzieckiem, wkurzalo mnie to ze ojciec ciagle mowil mi o chlopakach, jakis facet przyszedl zrobic remont to on juz wyskakiwal ze leci na mnie, i glupio sie usmiechal, tak bardzo mnie to wkurzalo ze pragnelam usunac z siebie wszelkie oznaki kobiecosci, a zostawic cos dzieckopodobnego. Do dzisiaj staram sie ukrywac przed ojcem fakt posiadania chlopaka, bo boje sie ze wyleci z jakims glupim tekstem, i bede przezywac konflikt wewnetrzny, w wyniku czego znowu bede uciekac przed kazdym osobnikiem plci meskiej.

Czytalam, i wydaje mi sie ze moze byc w tym duzo prawdy ze pragnienie bycia chudym, oraz tuczenie sie wynika z podswiadomej checi odrzucania plci przeciwnej, i ma najczesciej zrodlo w molestowaniu seksualnym, w dziecinstwie. Oczywiscie mowia tu o osobach ktore robia to celowo, a nie takich z szybka przemiana materii.

Wkurzaja mnie takie teksty ze "facet na kosci nie poleci" itd. A skad osoba je wyglaszajaca moze wiedziec ze dziewczynie zalezy na meskiej uwadze? A moze ona wlasnie dlatego specjalnie chudnie zeby zainteresowania nie wzbudzac, i draznia ja te komentarze? Zastanowcie sie kilka razy zanim cos takiego komus powiecie.

lilly, akurat ty to też msz problemy z postrzeganiem własnego ciała, choć nie w sensie wagowym. Może dlatego łatwiej ci się wczuć w położenie Chloe, ale to nie znaczy, że każdy człowiek ma uważać na każde słowo, bo tuż obok stoi ktoś z zaburzeniami i mogą go te słowa dotknąć.
Rzecz w tym, rzeby te zaburzenia próbować pokonać a nie taplać się w nich i zapadać coraz głębiej...

I akurat to, że ty też tak potrafisz to właściwie potwierdza tezę, że to są objawy z problemami z psychiką (wystarczy sobie przypomnieć co niektóre twoje posty)

Iceni, na wodzie ludzie ponoc ciagna na glodowkach zdrowotnych.
Nie wiem, ja nie potrafie nie jesc caly dzien. Chyba ze mam jelitowke albo inny shit.

36

Odp: gruba-chuda

Bo Chryste, niejedzenie cały dzień jest NIENORMALNE. Dlatego.

Organizm potrzebuje paliwa, żeby funkcjonować. Potrzebuje sportu i mięśni by być w dobrej kondycji. Potrzebuje witamin, minerałów, błonnika, a nie tylko wody i herbatek ziołowych.

Nadmierne ograniczanie posiłków ma swoje korzenie w patologicznej kontroli nad własnym ciałem, która tak naprawdę maskuje poczucie zagubienia w życiu, chęć ucieczki przed dorosłością, nieumiejętność radzenia sobie  z traumą, czasem. To trzeba zaadresować. Na terapii. Ze specjalistą.

37

Odp: gruba-chuda
chloe2 napisał/a:

Dzięki Wam za odpowiedzi.
Nurtuje mnie pytanie dlaczego tak jest. Skad to się wzięło?

Wróć do dzieciństwa. Być może czułaś, że nie masz kontroli nad swoim życiem, być może rodzice byli nadopiekuńczy albo wymagali od Ciebie zbyt dużo, może brakowało Ci ich uwagi, miłości, ciepła? Niektore osoby uciekają w anoreksję, bo daje im to złudne poczucie kontroli - nie znajdując tej możliwości w innych aspektach życia, dochodzą do wniosku (często zupełnie sobie tego nie uświadamiając), że ciało i ilość przyjmowanego jedzenia zależy wyłącznie od nich, dlatego zaczynają się głodzić.

---------
Edit:
W artykule Beaty Szurowskiej "Wychowanie w rodzinie a przyczyny anoreksji" (portal Psychologia.net.pl) znalazłam takie informacje:
"Naukowcy nadal poszukują przyczyn zaburzeń odżywiania się. Najczęściej przyjmowany jest wieloczynnikowy model etiologiczny (obejmujący czynniki kulturowe, rodzinne i indywidualne). Dokładniej przedstawia wymienione wyżej aspekty model P. Slade’a, ponieważ uwzględnia on fakt, że przy rozważaniach na temat anoreksji należy wziąć pod uwagę nie tylko wydarzenia poprzedzające zachorowanie, ale również zbadać konsekwencje wystąpienia objawów. Wyodrębnił on trzy typy czynników, które mają ogromne znaczenie w różnym czasie trwania choroby:
czynniki predysponujące,
czynniki wyzwalające,
czynniki podtrzymujące.

Do czynników predysponujących Slade zaliczył „ ogólne niezadowolenie z siebie” (którego źródeł należy szukać w nieprawidłowych relacjach rodzinnych i konfliktach związanych z uzyskaniem autonomii oraz niepowodzeniach w kontaktach społecznych), a także uwarunkowania biologiczne (czyli szereg predyspozycji fizjologicznych i psychicznych, które mogą świadczyć o podatności na zranienie i specyficznej wrażliwości).

Czynniki wyzwalające określają czas wystąpienia choroby. Im, jako spustowym, przypisuje się często zbyt duże znaczenie. Mogą to być krytyczne uwagi rodziny lub znajomych na temat wyglądu, trudne sytuacje życiowe, utraty i separacje od rodziny. Slade podkreśla, że zmieniające się relacje rodzinne (np. śmierć, rozwód, wyjazd z domu rodzinnego związany z edukacją) odbierane są przez osoby o niskiej samoocenie i jednocześnie dużej zależności od rodziny jako zagrożenie i mogą spowodować wystąpienie objawów anorektycznych.

Czynniki podtrzymujące stanowią ostatnią grupę. Są to te czynniki, które mają wpływ na podtrzymywanie objawów i w znacznym stopniu utrudniają leczenie. Spośród nich wymienić można dolegliwości gastryczne (na przykład uczucie przesytu po zjedzeniu małej ilości jedzenia), zmianę pozycji pacjentki w rodzinie na centralną, zmniejszenie konfliktów rodzinnych lub małżeńskich, poczucie sukcesu i kontroli.

Obecnie bardzo często wyolbrzymia się znaczenie czynników kulturowych. Lekarze i terapeuci pracujący z osobami cierpiącymi na zaburzenia odżywiania (jak np. M. Wolska oraz lekarze i terapeuci z Kliniki Psychiatrii Dzieci i Młodzieży Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego) nie zgadzają się, że lansowany model szczupłej sylwetki jest decydującym czynnikiem w wystąpieniu anoreksji. Jeżeli bowiem traktujemy anoreksję jako bezkrytyczne, perfekcyjne hołdowanie modzie, to należy zwrócić uwagę na fakt, że najważniejsze dla współczesnego człowieka jest życie i zdrowie. Dlatego też większość osób odchudzających się i dbających o swój wygląd nie dopuszcza do wychudzenia i wyniszczenia swego organizmu. Nie można oczywiście pominąć kulturowego podłoża jadłowstrętu psychicznego, ale jest ono ważne tylko wtedy, gdy występuje w połączeniu z innymi czynnikami."

38 Ostatnio edytowany przez kammiś (2015-11-21 00:27:06)

Odp: gruba-chuda
Beyondblackie napisał/a:

Bo Chryste, niejedzenie cały dzień jest NIENORMALNE. Dlatego.

Organizm potrzebuje paliwa, żeby funkcjonować. Potrzebuje sportu i mięśni by być w dobrej kondycji. Potrzebuje witamin, minerałów, błonnika, a nie tylko wody i herbatek ziołowych.

Nadmierne ograniczanie posiłków ma swoje korzenie w patologicznej kontroli nad własnym ciałem, która tak naprawdę maskuje poczucie zagubienia w życiu, chęć ucieczki przed dorosłością, nieumiejętność radzenia sobie  z traumą, czasem. To trzeba zaadresować. Na terapii. Ze specjalistą.

Ale mi sie nie podobala ta laska z filmiku.
Zbyt napakowana. Malo kobieca.
Bardziej podoba mi sie figura szczupla, w dobrej kondycji ale nienapakowana. Nie wiem, np. Malgosia Socha? Z
A nie jakas pakerka tongue
Dlatego fitness - tak. Silownia - nie. Hantelki max kilo wink
Laski ktore trenuja gimnastyke estetyczna tez sa w dobrej kondycji. Ale nie maja takiego przerostu miesni.

39

Odp: gruba-chuda

Kammiś, kobieta, choćby jak nie wiem chciała,nie zbuduje wielkich mięśni i nie będzie pakerką, bo nie jest facetem i nie ma potrzebnych do tego poziomów testosteronu. Ja ćwiczę cztery razy w tygodniu na siłce i mięśnie widoczne mam, ale nie jest to jakiś horror szoł- po prostu mam wszystko napięte i wytonowane.

I dlatego właśnie się robi ćwiczenia siłowe: by rzeźbić, pozbyć się celulitu i tonować.

40 Ostatnio edytowany przez kammiś (2015-11-21 00:53:29)

Odp: gruba-chuda
Beyondblackie napisał/a:

Kammiś, kobieta, choćby jak nie wiem chciała,nie zbuduje wielkich mięśni i nie będzie pakerką, bo nie jest facetem i nie ma potrzebnych do tego poziomów testosteronu. Ja ćwiczę cztery razy w tygodniu na siłce i mięśnie widoczne mam, ale nie jest to jakiś horror szoł- po prostu mam wszystko napięte i wytonowane.

I dlatego właśnie się robi ćwiczenia siłowe: by rzeźbić, pozbyć się celulitu i tonować.

Mowilam o tej babce z filmiku
Na cellulit najlepiej robi bieznia i masaz banka chinska. Wiem co mowie big_smile
Mi sie bardzo nie podobaja miesnie na rekach u kobiet. Rece powinny byc szczuple. Nie flakowate ale nie umiesnione.

To mi sie nie podoba:
PunBB bbcode test

Dla mnie takie ramiona sa idealne:
PunBB bbcode test

41

Odp: gruba-chuda

Kammiś, ja wyglądam podobnie do Katy Hearn, mam podobną masę mięśniową. I tak, myślę, że to atrakcyjne- silna, zdrowa, smukła kobieta jestem.

A machanie 1kg hantelkiem to jest kompletna strata czasu. Lepiej pobiegać ekstra 10 min na bieżni.

42 Ostatnio edytowany przez kammiś (2015-11-21 00:57:01)

Odp: gruba-chuda

N

Beyondblackie napisał/a:

Kammiś, ja wyglądam podobnie do Katy Hearn, mam podobną masę mięśniową. I tak, myślę, że to atrakcyjne- silna, zdrowa, smukła kobieta jestem.

A machanie 1kg hantelkiem to jest kompletna strata czasu. Lepiej pobiegać ekstra 10 min na bieżni.

Na gorze  edytowalam i dodalam co mi sie podoba a co nie :)
Jak jej zyly widac na dloniach... Moj  byly facet mial takie rece...
Lubie cwiczyc, ale nie budowac miesnie.
Mel b, skalpel, aerobik, step, stretching, bieznia (cardio) - takie rzeczy cwicze :)

43

Odp: gruba-chuda

Kammiś, żyły widać bo ona te ręce napina. U normalnej małej kobitki tak żyły widać.

Mięśnie na ramionach nie muszą Ci się podobać, ale zmienisz zdanie jako około 40stki skóra zacznie wiotczeć i nagle bez tych mięśni, będziesz mieć worki skóry i tłuszczu, jak oklapłe balony. A to nie Skalpel wyrabia ani Mel B, tylko ćwiczenia oporowe na sprzęcie i z wolnym obciążeniem.

Anyway, te dywagacje powinny być przeniesione do innego działu, bo mają zerowy związek z problemem Chloe.

44

Odp: gruba-chuda
Beyondblackie napisał/a:

Kammiś, żyły widać bo ona te ręce napina. U normalnej małej kobitki tak żyły widać.

Mięśnie na ramionach nie muszą Ci się podobać, ale zmienisz zdanie jako około 40stki skóra zacznie wiotczeć i nagle bez tych mięśni, będziesz mieć worki skóry i tłuszczu, jak oklapłe balony. A to nie Skalpel wyrabia ani Mel B, tylko ćwiczenia oporowe na sprzęcie i z wolnym obciążeniem.

Anyway, te dywagacje powinny być przeniesione do innego działu, bo mają zerowy związek z problemem Chloe.


Ok smile
A bo chcecie ją przekonac do cwiczenia miesni tongue

45

Odp: gruba-chuda

Dokładnie, nasze rozkminy dotyczą kwestii gustu i technicznych detali, a chloe2 ma problem innego rodzaju.

kammiś: Twoje zestawienie Katy Hearn vs ta bezkształtna chudzina to jak dla mnie totalny k.o. na korzyść Katy oczywiście smile

Ale rozumiem trochę fascynacje młodych dziewczyn takimi figurami, bo wtedy jeszcze myśli się o sobie kategoriami dziewczyna nie kobieta.

46

Odp: gruba-chuda

Nigdy nie kierowalam sie wizja bycia jak modelka. Przeraża mnie jak niektóre są wychudzone. Poza tym widac u nich smutek jakiś wewnętrzny.

47

Odp: gruba-chuda

Jeśli nie zawrócisz z drogi, którą kroczysz, to będziesz tak (albo bardziej) wychudzoną i smutną.


Daj sobie szansę, podejmij leczenie.

48 Ostatnio edytowany przez oczy Lwa (2015-11-21 14:43:46)

Odp: gruba-chuda

Kobiete otyla z nadwaga mozna tak ubrac uczesac,zrobic scisnac ,ze bedzie w tym w tych ciuchach wygladala ok,ale jak sie rozbierze to juz tak pieknie nie jest..niestety..

PunBB bbcode test
PunBB bbcode test
smile


PunBB bbcode test
PunBB bbcode test


PunBB bbcode test

49

Odp: gruba-chuda

Czuje sie jak ta z pierwszego zdjęcia po prawo które wstawila oczy Lwa

50

Odp: gruba-chuda

Chloe- ja cie w zyciu na oczy nie widzialam....
Wiec przyjmij moja krytyke, jako chec " potrzasniecia toba".... W jak najlepszej wierze....

Zaloz, ze wygladasz jak zalosne , smutne dziec,o z sierocinca, jak zaglodzona sierotka marysia...
( a nie laseczka, alnbo" ta z pierwszego zdjecia")


A wiesz, czemu tak uwazam?
Bo jak patrze na swoje zdjecia z ogolniaka/studiow, to wlasnie to widze.....
( 160, i 30+ kg)
Nawet buzie mialam taka smutna, zapadnieta, zalosna,
I to nie jest tylko moja opinia...kazdy kto widzial te zdjecia, to mowi " jakie smutne, wycofane dziewcze"

Tylko ja sie nie odchudzalam...nigdy.
Ty sama sie w to wpedzasz...
Twoje podejscie jest chore,

I zupelnie nie istotne, czy podobaja ci sie miesnie, czy wolisz miec taki, czy inny typ sylwetki...
Przeginasz z takim podejsciem, zakrawajacym na obsesje...

51 Ostatnio edytowany przez kammiś (2015-11-21 16:04:57)

Odp: gruba-chuda

Ale ona ma 46 kilo i 162 cm wzrostu a nie 30+
Chloe - zostan przy swojej wadze, idz do psychologa i zacznij swoja obecna wage akceptowac.
Na Boga, nie robcie z niej wieznia obozu koncentracyjnego bo mam tylko 2 kilo wiecej i nie jestem chuda.


Elle - w takim razie wiekszosc mlodych dziewczyn ktore znam nie sa moze chudzinamy ale sa na pewno wszystkie jak jeden maz bezksztaltne. Bo zadna nie jest taka pakerka - i mowie o dziewczynach uchodzacych za bardzo wysportowane. Sa rozne rodzaje wysportowania. Nie trzeba isc w strone silowa.
A niektore sa piekne smile

52

Odp: gruba-chuda

Doceniam kazda odpowiedz, spokojnie, nie uważam za złośliwą zadna z nich.
Miałam koleżankę kiedys, ktora miała problemy z odżywianiem, nie jadła prawie nic i piła dużo kawy- nie chce się po niej jeść. W momencie gdy było ok ona mnie zainspirowała...

53

Odp: gruba-chuda

Pal licho wygląd. To jest kwestia zdrowia. Jeśli je się bardzo mało i robi głodówki, to jest duży problem z dostarczaniem organizmowi potrzebnych składników. To jest tak samo szkodliwe (o ile nie bardziej) jak nadwaga. Szczerze mówiąc dużo bardziej wolę wysportowane ciało niż takie szczupłe, bo szczupłe automatycznie kojarzę jako niezdrowe - tak samo jak nadwagę. Kiedy jest się kobietą i dąży do wyglądu dziewczynki, no to niestety nie jest ok. Wiem, że to choroba umysłu, ale zastanawia mnie jak można w takim niezdrowym stopniu przejmować się swoim ciałem. Przecież co za różnica czy ktoś ma 2 cm więcej w udzie? Chyba inne rzeczy się w życiu liczą niż wygląd. Otoczenie i tak nie zwraca na to najmniejszej uwagi.

54

Odp: gruba-chuda
cslady napisał/a:

Pal licho wygląd. To jest kwestia zdrowia. Jeśli je się bardzo mało i robi głodówki, to jest duży problem z dostarczaniem organizmowi potrzebnych składników. To jest tak samo szkodliwe (o ile nie bardziej) jak nadwaga. Szczerze mówiąc dużo bardziej wolę wysportowane ciało niż takie szczupłe, bo szczupłe automatycznie kojarzę jako niezdrowe - tak samo jak nadwagę. Kiedy jest się kobietą i dąży do wyglądu dziewczynki, no to niestety nie jest ok. Wiem, że to choroba umysłu, ale zastanawia mnie jak można w takim niezdrowym stopniu przejmować się swoim ciałem. Przecież co za różnica czy ktoś ma 2 cm więcej w udzie? Chyba inne rzeczy się w życiu liczą niż wygląd. Otoczenie i tak nie zwraca na to najmniejszej uwagi.

Mylisz sie z tym ze otoczenie nie zwraca na to uwagi. Zalezy kiedy. Na Twoim etapie zycia nie. Na moim tez juz nie. Ale w szkole - i owszem.

55 Ostatnio edytowany przez chloe2 (2015-11-21 16:34:45)

Odp: gruba-chuda

Cslady mnie wygląd innych mało obchodzi ale u siebie to nie jest takie proste kiedy czujesz ze nie masz kontroli nawet nad swoja wagą. To trudne kiedy czujesz obrzydzenie do siebie po każdym posiłku i wyrzuty sumienia.

56 Ostatnio edytowany przez cslady (2015-11-21 16:55:02)

Odp: gruba-chuda
kammiś napisał/a:

Mylisz sie z tym ze otoczenie nie zwraca na to uwagi. Zalezy kiedy. Na Twoim etapie zycia nie. Na moim tez juz nie. Ale w szkole - i owszem.

W szkole rzeczywiście dzieci potrafią być okrutne z różnych względów, ale czy to jest powód do głodzenia się? Zresztą może ja chodziłam do szkoły w innych, lepszych czasach, bo żadna z dziewczyn nie była wychudzona. Raczej były normalnej budowy.

Chloe, domyślam się, że to trudne. Dlatego dziewczyny dobrze Ci tu radzą, by udać się po pomoc. Każdy zasługuje na to, by lubił swoje ciało i czuł się w nim dobrze. To zupełnie inna jakość życia. Zrób to dla siebie, nie dla innych.

57

Odp: gruba-chuda
cslady napisał/a:
kammiś napisał/a:

Mylisz sie z tym ze otoczenie nie zwraca na to uwagi. Zalezy kiedy. Na Twoim etapie zycia nie. Na moim tez juz nie. Ale w szkole - i owszem.

W szkole rzeczywiście dzieci potrafią być okrutne z różnych względów, ale czy to jest powód do głodzenia się? Zresztą może ja chodziłam do szkoły w innych, lepszych czasach, bo żadna z dziewczyn nie była wychudzona. Raczej były normalnej budowy.

Chloe, domyślam się, że to trudne. Dlatego dziewczyny dobrze Ci tu radzą, by udać się po pomoc. Każdy zasługuje na to, by lubił swoje ciało i czuł się w nim dobrze. To zupełnie inna jakość życia. Zrób to dla siebie, nie dla innych.

U mnie w szkole bylo roznie, wiekszosc byla normalna. Ale kazdy z kazdego sie smial. Serio, nie bylo osoby ktora nie bylaby zjechana za plecami.
I masz racje - to nie jest powod do glodzenia sie ani w ogole do czegokolwiek smile

58

Odp: gruba-chuda

Nie no ludzie ja juz skonczylam podstawówkę... tongue u mnie nie ma takiego patrzenia na to jak inni wyglądają można by powiedziec ze mam naprawde normalna klasę, dość dojrzałą

59 Ostatnio edytowany przez Iris7 (2015-11-21 20:24:47)

Odp: gruba-chuda

chloe,powalcz o siebie, bo warto.

Moja historia. Chodziłam do dosyć specyficznego i najprościej mówiąc - snobistycznego gimnazjum. W tej szkole głodziły się praktycznie wszystkie laski, bez ściemy. Bo przecież torebka od projektanta nie pasuje do "tłustego zadu". (tak, gimnazjum :>) Wyszłam z niego z masą kompleksów, ale potem zmieniłam środowisko - w liceum dziewczyny były normalne i sympatyczne. Rety, ale odżyłam po trzech latach patrzenia na siebie z obrzydzeniem i nieustannej walki z ciałem.
Do czego piję: idź do specjalisty, bo dzięki niemu przekonasz się wreszcie, jak to jest kochać siebie - od wnętrza aż po ciało. Nikt nie jest idealny, a on pomoże Ci zaakceptować to, co dostałaś od natury. Nie ma nic fajniejszego niż nawet po wielkim świątecznym obżarstwie/podczas okresu (gdy wygląda się jak balonik) - spojrzeć na siebie i nadal się lubić. smile

Parametry mam mniej więcej podobne do Ciebie - nie ma opcji, byś była gruba. Oczywiście waga jest mało wymierna, bo mięśnie ważą więcej. Jednak nawet jeśli założymy, że masz słabo rozwinięte mięśnie i większość to tłuszczyk, to nadal jesteś szczupłą osobą.
Pisałaś o tym, że brzydzisz się, że brzuch nie jest już taki płaski. Wiesz, że nie musisz ograniczać jedzenia, by był taki nadal? Wystarczy trochę ćwiczeń i odpowiednie jedzenie, które nie powoduje wzdęć.

60

Odp: gruba-chuda
daenerys7 napisał/a:

Nie ma nic fajniejszego niż nawet po wielkim świątecznym obżarstwie/podczas okresu (gdy wygląda się jak balonik) - spojrzeć na siebie i nadal się lubić. smile

wiesz ze nie pamiętam kiedy miałam takie świąteczne obżarstwo?
mimo to ciągle musze się kryć pod szerszymi ubraniami.
z czasem nawet pokochałam głód, bo jak czułam się głodna to wiedziałam ze mam kontrole i nie jem smile
ale oczywiście po dłuższym czasie przestaje się nawet głod czuc

61

Odp: gruba-chuda

A dlaczego tak Ci potrzebne poczucie kontroli akurat nad tym aspektem życia? Nad innymi nie masz poczucia kontroli?

62

Odp: gruba-chuda

nie wiem hmm ogólnie lubie jak jest po mojemu coś ułożone czy zrobione, nie jestem pedantką oczywiście. wiem ze jak kontroluje siebie to już sukces. chyba każdy lubi mieć poczucie kontroli nad własnym życiem

63

Odp: gruba-chuda

Dziewczyny, tak na serio ,przestańcie pisać o tym kto chudy kto gruby i co kto je, bo robicie tym tylko krzywdę Chloe.

Anoreksja NIE JEST dążeniem do bycia szczupłą i piękną, a koorewską chorobą, która doprowadza jednostkę do obsesji na punkcie jedzenia, kontroli jedzenia, nienawiści do siebie, depresji i chęci przestania istnieć. Jest to, innymi słowami, POWAZNA CHOROBA PSYCHICZNA, którą trzeba leczyć.

64 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-11-21 20:47:02)

Odp: gruba-chuda

W szkole bywa niefajnie, wiem coś o tym, też nie miałam fajnie w podstawówce. Niemniej, warto nad tym popracować u psychologa. Teraz masz wagę, z którą możesz normalnie żyć, ale sama widzisz, że miałaś nawet już wagę 39 kg, a potem pewnie byś chciała jeszcze mniejszą. To już mogłoby zagrażać Twojemu życiu. Wiadomo, że często myśli się, że coś nas nie dotyczy, ale to nie wstyd prosić o pomoc, a wręcz przeciwnie. Sama widzisz, że jesteś nieszczęśliwa, na pewno chciałabyś to zmienić, teraz poczyń krok dalej.

U psychologa możesz dojść do tego czemu masz te problemy. Na NFZ też możesz iść. Pomyśl o tym jak możesz żyć jak zawalczysz o siebie, bez lęków, obsesyjnego myślenia o sobie źle itp. Niech to będzie motywacją, że możesz być szczęśliwa, zdrowa. Na pewno wielu ludziom na Tobie zależy. Nie jesteś winna tego jak Cię taktowali w szkole. Ja kiedyś też czułam się winna, ale wiem, że niepotrzebnie. Kontrola nad swoim życiem to właśnie jak dla mnie stan, gdy jest się chociaż w miarę z życia zadowoloną, a nie stan, gdy nie lubisz siebie. To jest złudna kontrola wtedy.

65

Odp: gruba-chuda

Jest jedna sprawa której nikt nie poruszył choć padło słowo kontrola. Ja osobiście nie chciałbym być z osobą otyłą (nie spowodowane oczywiście chorobą).

Czemu? Bo czy ktoś nie mający kontroli nad nawet własnym ciałem doprowadzając się do takiego stanu, jest dobrym elementem na partnera? Moim zdaniem nie, bo prawdopodobnie to oznacza że oprócz siebie zaniedbuje też inne obowiązki.

Posty [ 1 do 65 z 89 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » gruba-chuda

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026