Witam was serdecznie ![]()
Takie pytanie mam, czy miał ktoś z Was tak, spotykacie się z nowo poznaną osobą, pierwsze spotkanie (do którego jesteście sceptycznie nastawieni)... widzicie po raz pierwszy tą osobę na oczy, a wydaje się wam jak byście się znali od lat... co potwierdza się też w rozmowie... jest to możliwe żeby zakochać się tak od pierwszego wejrzenia?... po spotkaniu tylko jedna myśl "to będzie mój mąż"... nie wiem co się dzieje... jest między nami ogromna chemia, wręcz nie do powstrzymania... oboje odczuwamy taką presje żeby tego nie spieprzyć co sie rodzi miedzy nami... żeby sie nie śpieszyć z niczym, nie przesadzić itd... a z drugiej strony jest tak ciężko pohamować te wszystkie uczucia... nie wiem po prostu jak do tego podejść czy hamować to wszystko w sobie, poznawać, poznawać, poznawać czy dać się ponieść chwili i robić to co czujemy... póki co oboje wiemy, że chcemy być razem... obojgu nam zależy na poważnym związku... boję się, bo nigdy nie czułam czegoś takiego, zależy mi bardzo... błagam o rady
i z góry bardzo dziękuję ![]()