Wydaje mi się, że nie ma miłości od pierwszego wejrzenia... bo miłość nie jest tak powierzchowna. Oczywiście Ci, którzy od razu poczuli zainteresowanie drugą stroną i teraz są w szczęśliwym związku będą zapewniać, że od razu wiedzieli, że to to...
Tylko, że ilu ludzi się tak zakochiwało i też na początku myśleli, że to to a potem nic z tego nie było?
Miłość przychodzi z czasem. Na początku jest zainteresowanie, zauroczenie, które potem może przerodzić się w głębsze uczucie.
Jestem w takim związku, w którym zainteresowanie obustronnie pojawiło się przy pierwszym, przypadkowym spotkaniu. Do dziś pamiętam jak spodobał mi się jego uśmiech, oczy, kości policzkowe, zgrabne dłonie i jak z pasją rozmawiał z moim kumplem o muzyce i gitarach.
On też pamięta z tamtego pierwszego spotkania wszystko - łącznie z tym w co byłam ubrana. Pamiętamy oboje o czym rozmawialiśmy. I oczywiście śmiejemy się, że zakochaliśmy się od pierwszego wejrzenia. Ale to nie tak. Z każdym spotkaniem, z każdą przegadaną godziną, z czasem poznawaliśmy się i dopiero wtedy się zakochiwaliśmy. Prawie od samego początku byliśmy nierozłączni.
Kiedy dokładnie zauroczenie przekształciło się w miłość? Nie wiem. Wiem, że dosyć szybko wyznaliśmy sobie uczucie było to trochę naiwne ale w tej naiwności chyba piękne
I naprawdę wtedy to czuliśmy 
Nie można odpowiedzieć, która miłość jest bardziej trwała. Bo każdy związek, każda kombinacja dwóch osób jest inna. Każdy związek musi stawić czoła innym wyzwaniom a i reakcje na podobne wyzwania u każdego człowieka są inne - to co jednych zbliży innych poróżni. Niezależnie od tego czy miłość pojawiła się u początkowo obcych sobie ludzi czy u długoletnich znajomych.
Czy miłość włożyć między bajki? Tak jak napisała Villemoo - ludzie są różni.
Ja wiem jedno - cudownie jest kochać i być kochaną.