netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Strasznie powazna sprawa

88 odpowiedzi11 474 wyświetleniazałożony przez mariohk, 29.08.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Strasznie powazna sprawa

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 89 ]

1

Temat: Strasznie powazna sprawa

Cześć mam już 20 parę lat mam obecną dziewczynę od całkiem nie dawna kocham ją bardzo mocno i nie chce innej, ona tez kocha mnie, jest ładna piękna seksowna itd, jeszcze wyrozumiała póki co, ale przecież nie będzie czekać wiecznie i boje się strasznie ze przez to ze nie możemy się kochać to mnie zostawi sad
Jednak mam strasznie duży problem próbowaliśmy uprawiać seks już raz nie wyszło bo mi nie stanął minął tydzień próbowaliśmy ze sobą drugi raz znowu ten sam problem.
Dla czego mi nie stanął bo nie potrafię się przy niej w żaden sposób podniecić albo tylko minimalnie ale to rzadko się zdarza, i ona się strasznie źle z tym czuje sama mi to powiedziała ze nie potrafi mnie podniecić a już tak się starała, tzn za penisa mnie nie łapała tylko na początku bo widziała ze mi nie stoi i ze znów nic z tego nie będzie, i mówi do mnie to będzie tak zawsze wyglądać? Mówi ze nie mam jej źle zrozumieć ze nie chodzi jej o sam seks ze nie chce o na tego bo sobie po prostu chce, tylko ze z miłości i ze tez tego potrzebuje.
Powiedziała mi tez ze ja ją szybko podniecam mówi ze wystarczy ze nawet na mnie spojrzy, a ja przy niej nie potrafię się podniecić nie mam z nią myśli erotycznych czy przy niej czy będąc w domu.
Ostatnio leżymy na łóżku przytuleni do siebie i mowie ze ją kocham, a ona ze chyba jednak nie bo bym się tak nie zachowywał to aż się popłakałem bo na prawdę ją kocham i nie chce jej stracić, przecież tez nie będę zmieniał kobiety tylko dla tego ze nie potrafię się przy niej podniecić, proszę o pomoc co mam do cholery robić ?  Bo jestem bez radny sad

2

Odp: Strasznie powazna sprawa

Lekarz a nie forum. I lepiej nie trać czasu.

3

Odp: Strasznie powazna sprawa

A konkretnie jaki lekarz?

4

Odp: Strasznie powazna sprawa

Problem z podnieceniem seksualnym.

5

Odp: Strasznie powazna sprawa

Idź do speca, zależnie od Twoich własnych podejrzeń:
-psychoterapeuta
-psycholog
-seksuolog

6

Odp: Strasznie powazna sprawa

I myślicie ze to coś da? na ile trzeba się udać takich spotkań
u seksuologa już byłem raz, po pierwszym nie udanym razie.
A jakieś leczenie tabletki czy coś w tym stylu istnieje? na zwiększenie podniecenia czy co?

7

Odp: Strasznie powazna sprawa

No i co on Ci powiedział?

Googluj, badziewia jest mnóstwo, tylko się nie uzależniaj od tego. Inna sprawa, że może pomoże Ci to trochę się rozluźnić.

8 Ostatnio edytowany przez mariohk (2015-08-29 11:50:59)

Odp: Strasznie powazna sprawa

Moja dziewczyna powiedziała mi tez abym w końcu coś z tym zrobił tylko nie wiem co i ile czasu to może potrwać?
seksuolog rozmowa trwała 90 minut na wszelkie tematy masę pytań itd o rodzinę jaki jestem co lubię dla czego kocham swoją kobietę itd. Powiedziałem seksulogowi tzn seksulog była pani, powiedziałem ze miałem podczas próby seksu brak wzwodu i nic z tego nie wyszło, pani seksulogu powiedziała ze nią ma się czym przejmować bo mógł być to jednorazowy brak wzwodu/erekcji który się może już nigdy nie przytrafić i masę mężczyzn ma z tym problem, ale jednak mi się znów drugi raz podrząd przytrafiło, ale nic nie wspomniałem o tym ze nie potrafię się podniecić przy swojej kobiecie ze nie mam myśli erotycznych nawet itd zapomniałem o tym
i przez to teraz boje się 3 raz próbować nie wiem czy moja kobieta to zniesie jak 3 raz podrząd nie wyjdzie sad
Powiedziała mi ze jestem facetem i jak może mi się nie chcieć facetą zawsze powinno się chcieć.
A mój penis nie chce przy niej stać i koniec sad
Nie wiem co za pytania seksuolog powinien zadawać.
A jakieś leczenie tabletki czy coś w tym stylu istnieje? na zwiększenie podniecenia czy co?

9

Odp: Strasznie powazna sprawa

Masturbujesz się ? Oglądasz porno ? Jeśli tak to możesz nie mieć energii seksualnej i potrzebować większych bodźców do podniecenia.
Druga sprawa czy dużo myślisz i analizujesz ? bo być może są w tobie jakieś napięcia psychiczne które należałoby rozładować poprzez sport, modny jest ostatnio cross fit.

10 Ostatnio edytowany przez baziula (2015-08-29 16:05:30)

Odp: Strasznie powazna sprawa
mariohk napisał/a:

i przez to teraz boje się 3 raz próbować nie wiem czy moja kobieta to zniesie jak 3 raz podrząd nie wyjdzie sad
Powiedziała mi ze jestem facetem i jak może mi się nie chcieć facetą zawsze powinno się chcieć.
A mój penis nie chce przy niej stać i koniec sad


Odnoszę wrażenie, że jesteś traktowany jak wibrator a nie jak chłopak/ ukochana osoba.
Co to za dziewczyna, która jako dowód miłości uważa, akt seksualny????
z większym zrozumieniem podchodziłaby do tego typu problemów.

Tyle jest innych możliwości, gier i zabaw (hehehe) dających poczucie bliskości fizycznej....nie można by zacząć od tego?  reszta może przyjść spontanicznie.  a ona wręcz domaga się          " WKŁADU".
Ja się nie dziwię, że w takich okolicznościach, penis nie chce stać!!!
Im bardziej się chce, tym mniej wychodzi.
Oczywiście, ja rozumiem,że  Twój problem,  wymaga on analizy lekarskiej bądź porady specjalisty, ale postawa Twojej dziewczyny pozostawia wiele do życzenia.

Sorry, ale jest to dość ograniczone stwierdzenie "że facetowi zawsze powinno się chcieć".
No ręce i cycki mi opadły, gdy  czytałam  to.
Żeby Ci stanął musisz czuć się swobodnie, a nie ciągła spina, że on chce a on nic.

Myślę, że Twoje podejście do życia jest jednak dalece bardziej dojrzałe niż ej dziewczyny.

11

Odp: Strasznie powazna sprawa

Zgadzam się z baziulą. Dziewczyna nieświadomie pogłębia Twój problem swoją reakcją i histerią. Choć trudno jej się dziwić, że jest skonfundowana wink

Ale jest druga sprawa.. Autor napisał, że dziewczyna jest "ładna piękna seksowna" - w sumie kryterium zrozumiałe jak na 20-latka wink, ale.. jak widać za mało by była "chemia", pożądanie.. Wygląda na to, że autor się przeliczył z urodą i okazało się, że mogło zabraknąć osobowości i innych cech, które by mu w wybrance odpowiadały, choć usilnie próbuje się poprzez rozsądek przekonać, że skoro jest taka ładna to powinna go podniecać i on powinien być bogiem seksu przy niej.
To tak nie działa..

12

Odp: Strasznie powazna sprawa
Elle88 napisał/a:

To tak nie działa..

I Dobrze, bo jak mi już ten biust zwiędnie, to nie miałabym co liczyć na jakiś finezyjny numerek.
A skoro nie tylko fizyczność się liczy, to nie wszystko stracone.

13 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-08-29 14:51:34)

Odp: Strasznie powazna sprawa
baziula napisał/a:
Elle88 napisał/a:

To tak nie działa..

I Dobrze, bo jak mi już ten biust zwiędnie, to nie miałabym co liczyć na jakiś finezyjny numerek.
A skoro nie tylko fizyczność się liczy, to nie wszystko stracone.

Hehe, true.

Chociaż część menów nigdy nie dorasta do tej prawdy i kobieta traci dla nich "termin przydatności" po 25 r.ż. big_smile

14

Odp: Strasznie powazna sprawa

A czy jak nie ma jej obok i o niej myślisz też nic się nie dzieje? Jeżeli się dzieje to może to być stres... A jak nic się nie dzieje, ale jak myślisz o innych to się dzieje, to może jednak ona się tobie nie podoba?

15

Odp: Strasznie powazna sprawa
Elle88 napisał/a:

Zgadzam się z baziulą. Dziewczyna nieświadomie pogłębia Twój problem swoją reakcją i histerią. Choć trudno jej się dziwić, że jest skonfundowana wink

Ale jest druga sprawa.. Autor napisał, że dziewczyna jest "ładna piękna seksowna" - w sumie kryterium zrozumiałe jak na 20-latka wink, ale.. jak widać za mało by była "chemia", pożądanie.. Wygląda na to, że autor się przeliczył z urodą i okazało się, że mogło zabraknąć osobowości i innych cech, które by mu w wybrance odpowiadały, choć usilnie próbuje się poprzez rozsądek przekonać, że skoro jest taka ładna to powinna go podniecać i on powinien być bogiem seksu przy niej.
To tak nie działa..

Tu się zgadzam, ale jednak on ją chyba trochę musi znać i cenić poza wyglądem;)

Najlepiej gdyby autor się wypowiedział, czy w tej chwili jest cokolwiek co go nakręca?

16 Ostatnio edytowany przez mariohk (2015-08-29 17:39:11)

Odp: Strasznie powazna sprawa
GabrielaKlym napisał/a:

A czy jak nie ma jej obok i o niej myślisz też nic się nie dzieje? Jeżeli się dzieje to może to być stres... A jak nic się nie dzieje, ale jak myślisz o innych to się dzieje, to może jednak ona się tobie nie podoba?

Ostatnio to golnie jak próbuje myśleć ogólnie o dupach jakich kolwiek to nic się nie dzieje, nie wiem czemu tak jest, myślę może o jakiejś silnej viagrze chociaż by na raz albo jakieś tabletki na podniecenie czy coś takiego istnieje?
sildenafi medana 50mg to wogole coś daje? bo ja wczoraj dałem sobie 2 tabletki tylko ze o godzinie 18:37 a myśmy próbowali się kochać o koło 1 w nocy to już pewnie przestało działać raczej na pewno.
Jak mi się nie podoba to po co miał  bym z nią być z nudów?  nudów to ja mogę inne rzeczy po robić, pewnie ze mi się podoba.

Ze mną po prostu jest coś nie tak sad

Wczoraj brałem tabletki jeśli to istotne, ale poprzednio nie brałem nic i to samo było czyli nic nie było sad ja oszaleje jeśli coś z tym nie zrobi jeśli choć raz nie po bzykam sad
sildenafi medana 50mg 2 tabletki i 2 tabletki na uspokojenie Labofarm tylko ze o godzinie 18:37 a myśmy próbowali się kochać o koło 1 w nocy to już pewnie przestało działać raczej na pewno.

17

Odp: Strasznie powazna sprawa

Ogolnie to mama powinna Ci zabrać kieszonkowe.
Moze być tak ze ona Cie nie podnieca . No nie podnieca Cie i tyle albo jakoś zle sie do tego zabieracie.
W sensie takim że coś musi sie stać i wogóle.
Moze gdzies pojedzcie powygłupiajcie sie gdzies w plenerze  takie tam .
To ze tam nazresz sie tabletek i costam wypierdzisz , w takim wieku to jakas lipa.
Wyluzuj i idz do psychologa bo jak zresz tabletki i myslisz ze to dobre to sie raczej zle skonczy.

18

Odp: Strasznie powazna sprawa

No to w takim razie leczenie.

19

Odp: Strasznie powazna sprawa
GabrielaKlym napisał/a:

No to w takim razie leczenie.

a dokładniej? do kogo się udać po kolei leki jakieś czy co?

20

Odp: Strasznie powazna sprawa

Chłopie....jakie leczenie.
Wyluzuj.

Teraz widać tak się nakręciłeś, że jesteś gotów żreć jakieś świństwa, a takie leki mają naprawdę poważne skutki uboczne, i Nie są przeznaczone dla tak młodych ludzi.

Halllo tu ziemia.

Czy jesteś gotów poświęcić swoje zdrowie, aby zadowolić swoje ego i swoją królewnę?

Proszę Cię opanuj się na moment.

Co innego pożądanie.
Co innego podobać się komuś.
Co innego kochać.
Seks to nie tylko przysłowiowa "młocka", za tym idą też pewne inne uwarunkowania>

Pomyśl choć przez moment, bo narazie dostałeś kręćka.
Ile tak naprawdę masz lat?

21 Ostatnio edytowany przez mariohk (2015-08-31 15:22:35)

Odp: Strasznie powazna sprawa

W tym roku skończę 28 lat to jak nie leczenie to niby co? Dziś byłem u lekarza takiego zwykłego, dał mi skierowanie do poradni urologicznej, tez zrobiono mi poziom cukru czy jak to tam się zwie pobrano krew z palca czy czasem nie ma cukrzycy i nie mam.
Pytałem tez tego lekarza jak się można leczyć czy są jakieś tabletki, bo mowie mu ze psycholog,psychiatra,urolog,seksulog  to tak na prawdę chyba są tylko porady? A co mi da gadanie tak się zastanawiam nad tym.
To pytam czy jakieś leki a on mówi ze brak erekcji można leczyć własnie tego typu lekami jak własnie sildenafi medana 50mg
Nie wiem co dalej robić i o tym sądzić to nie łatwy problem.
Dzisiaj mam urologa na 19 wieczorem

22

Odp: Strasznie powazna sprawa

Zakładam,  że jesteś zdrowy... że się masturbujesz, że rano, niekoniecznie codziennie, masz wzwody, że co kilka/kilkanaście dni chcesz mieć seksu, że podobają Ci się seksi laski na ulicach.


Za pierwszym razem się bałeś seksu i Ci nie stanął. Potem jeszcze bardziej się bałeś, więc tym bardizej Ci nie stanął. Teraz doszły uczucia -- ona oczekuje, że będzie super seks, a Ty musisz przerwać tę złą passę.

I wiesz co? Nie ma praktycznie szans, abyście z tego błędnego koła wyszli... Chyba że wykażecie się mądrością.

Po pierwsze seks to nie wyścigi. Po drugiej facetowi nie stoi przez godzinę non-stop. Po trzecie faceci czasem nie mogą dojść. Po czwarte facet nie zawsze się podnieca tylko gołym ciałem. Po piąte fantazje są czasem podniecające tylko wtedy gdy są fantazjami.

Jak widziszz jest mnóstwo punktów, mitów.

Zacznijcie się dotykać, pieścić. Może być technicznie (!!!!!) -- tak techniczne, bez uczuć, tylko dotyk i bodźce.
Ona ma orgazmy? Co z minetką? Co z oralem?
Czy po 5 min ona się zniechęca jak Ci robi loda? A co jeśli ona Cię dotyka przez spodnie? Podniecasz się? Tracisz erekcję tylko przed wejściem, czy w ogóle Ci nie staje? A może jesteś podniecony do czasu gdy trzeba działać i wtedy Cię łłapie stres?

23

Odp: Strasznie powazna sprawa

A skąd mam wiedzieć czy ma orgazmy jak jeszcze nic z tego nie wyszło.
Nic z oralem nic z minetką, ja chciałem ostatnio jej zrobić ale ona się wkurzyła jak już mi nie stanął i powiedziała abym dał spokój, ona się zniechęca jak już wie ze mi nie stoi bo wie ze nic z tego nie będzie i strasznie się wkurza w tedy bo ją to boli bo mówi w tedy ze ona mnie nie podnieca, i ze nawet woli abym jej czasami nie dotykał, ja ją natomiast strasznie mocno podniecam nawet juz powiedziała ze nie może się zemną za długo całować bo się napala za mocno.
Ja prawie w cale nie mogę się ostatnio podnieść, nawet jak próbuje sam fantazjować myśleć erotycznie o niej czy przy niej czy jak jestem w domu, to nic z tego.
Jak próbuje się masturbować to mam wzwód ale nie jakoś długo, może jak nie będę się masturbować przez długi długi czas i oglądać porno, to istnieje opcja ze w końcu mi się porządnie zachce? i będę strasznie napalony? Bo czytałem gdzieś aby nie rozładowywać na pięcia na własna rękę.

24

Odp: Strasznie powazna sprawa

No proszę... ile szczegółów wyszło na jaw...

mariohk napisał/a:

Nic z oralem nic z minetką, ja chciałem ostatnio jej zrobić ale ona się wkurzyła jak już mi nie stanął i powiedziała abym dał spokój,

Yyyyyyy... nie było oralu w twoją stronę, tzn nie było loda i już uznaliście (albo ona uznała), że nie będzie z tego seksu? Nic dziwnego że atmosfera siadła.

Podsuwam Ci rozwiązanie -- przeczytać książkę Ian Kerner "Jej orgazm najpierw" (tylko nie mów o tym dziewczynie) i potem zacząć od minetki. Przy tym się wyluzujesz. Trochę otworzycie ten swój seks, otworzycie się na siebie. Większość mężatek osiąga orgazmy przez minetkę, a przez penetrację zdecydownie mniej. A te co mówią o penetracji, to potem się okazuje, że same muszą kontrolować sytuację. Zatem minetka to podstawa. Dobra minetka, a nie mlaskanie między nogami.  Możesz oglądnąć filmy Niny Hartley "Lover's guide to better cunnilingus" i poczytać w internecie. Może wyda Ci się to śmieszne, ale na youtube jest filmik "gavin mcinnes how to eat p*ssy".



ona się zniechęca jak już wie ze mi nie stoi bo wie ze nic z tego nie będzie i strasznie się wkurza w tedy bo ją to boli bo mówi w tedy ze ona mnie nie podnieca, i ze nawet woli abym jej czasami nie dotykał, ja ją natomiast strasznie mocno podniecam nawet juz powiedziała ze nie może się zemną za długo całować bo się napala za mocno.

Jakaś ściema, fochy, muchy w nosie... Moje rozwiązanie -- niech Ci się ona odda do pieszczenia. Połóż ją na łóżku, na poduszcze, niech ona nie będzie aktywna, może zamknie oczy i ją pieść, całuj, potem minetka. Bardzo ważne jest, aby się nie spieszyć.



Ja prawie w cale nie mogę się ostatnio podnieść, nawet jak próbuje sam fantazjować myśleć erotycznie o niej czy przy niej czy jak jestem w domu, to nic z tego.
Jak próbuje się masturbować to mam wzwód ale nie jakoś długo, może jak nie będę się masturbować przez długi długi czas i oglądać porno, to istnieje opcja ze w końcu mi się porządnie zachce? i będę strasznie napalony? Bo czytałem gdzieś aby nie rozładowywać na pięcia na własna rękę.

A wcześniej? Było dobrze? Z moich obserwacji -- jak masz stres, jesteś skrępowany, onieśmielony, obciążony wyzwaniem, że musi Ci stać, to wtedy właśnie jest problem. Ale wyluzować ciężko, trzeba się tego chyba nauczyć. Młodzi ludzie mają często taki problem.

25

Odp: Strasznie powazna sprawa

Chodziło mi o seksuologa.

Z tego co wywnioskowałam to nie stres jest problemem, bo nie staje nie tylko przy niej, ale też nie w innych sytuacjach.

26 Ostatnio edytowany przez mariohk (2015-09-03 12:49:16)

Odp: Strasznie powazna sprawa

Byłem urologa
Przypisał mi 2 tabletki Cialis 20 mg, strasznie kurde drogie 117zł myślałem ze pyta sama po tym stanie ale jednak nie sad jedna tylko zjadłem i tak jak by nic nie bylo sad
tzn wczoraj brałem ale nie próbowaliśmy się kochać, tylko sam ręką postawiłem przyjaciela na baczności ale szybko opadł sad myślałem ze tabletka pod trzyma
urolog mówił ze to przez to ze mam w głowie im częściej będę myślał czy stanie czy nie to na pewno nie stanie za chiny, a ponoć dobra jazda po tych tabletkach jest, i przez 36 czy 72 godziny po nich niby staje.
Ogólnie ze mną coś nie tak jest nie mam nawet chęci się masturbować a ostatnio z 2 tygodnie temu się masturbowałem i nie chce mi się nadal nie mam żadnej chcicy, a wcześniej to miałem chcice codziennie nie mal ze chciało mi się masturbować kurde co to jest grane?
Są inne jakieś wynalazki po których na 100% stanie?
I nadal trzęsą mi się strasznie ręce jak tylko chwytam za stanik, nie ważne czy odpina
czy zapinam

27

Odp: Strasznie powazna sprawa

Chwilowo masz doła. Do tego blokadę psychiczną w głowie. Z tego erekcji nie będzie. Lekarz dobrze Ci powiedział...

28 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-09-03 23:05:27)

Odp: Strasznie powazna sprawa

Matko, a ten już pół apteki wykupił i się lekami szprycuje..

Człowieku, atrakcyjność/chemia to nie kwestia WYBORU - ta kobieta Cię nie pod nie ca! To nie z Twoim 'wackiem' coś nie tak tylko z podejściem..

Zostaw te leki, bo w wieku 25 lat będziesz warzywem, a jesteś w sile wieku i nie powinieneś mieć takich problemów mając młodą, atrakcyjną kobietę obok siebie.. Najwidoczniej ona jest obiektywnie atrakcyjna, ale nie dla Ciebie. Przy innej możesz w ogóle nie mieć takiego problemu.

Opamiętaj się z tymi lekami..

29

Odp: Strasznie powazna sprawa

mam 28 lat
To ze nie podnieca mnie to przecież nie będę jej zmieniał, nie chce innej sad
Jestem załamany nie wiem co robić palne se w łeb sad

Ogólnie ze mną coś nie tak jest nie mam nawet chęci się masturbować a ostatnio z 2 tygodnie temu się masturbowałem i nie chce mi się nadal nie mam żadnej chcicy, a wcześniej to miałem chcice codziennie nie mal ze chciało mi się masturbować kurde co to jest grane? nie mam ochoty na seks nie ciągnie mnie nic a nic nawet na masturbacje

Mam nadzieje ze to szybko minie jak odstawiłem porno i masturbacje i ze w końcu normalnie mi się zachce, bo panna wiecznie czekać nie będzie sad pewnie

30 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-09-04 05:57:26)

Odp: Strasznie powazna sprawa

28 lat to już nie 20-pare, jak napisałeś na początku i mnie to zmyliło - nieładnie wink

Ale to tym bardziej powinieneś znać swoje ciało i wiedzieć czy coś Cię jest w stanie podniecić i co mogłaby zrobić druga osoba.. ale co z tego, jak ta osoba w całości na Ciebie nie działa hmm

Ja nie rozumiem po co Ty się tak zarzynasz, chłopie.. Ta Twoja dziewczyna też zamiast Cię jakoś próbować rozbudzić to stosuje ten szantaż emocjonalny i jest totalna kicha.
Chociaż z drugiej strony ją rozumiem, bo to żadna przyjemność leżeć koło faceta i czuć się jak jego mama lub 60-letnia ciocia.. hmm

Tak czy inaczej, do podniecenia nie da się zmusić -wykończysz się chłopie.. Szkoda mi Ciebie, bo widzę, że jesteś z tych 'porządnych' wink co to nie zawija w długą przy byle problemie, a tu jest problem przez duże "P" jednak..


Relacja bez udanego seksu się łatwo rozjeżdża, co dopiero bez seksu w ogóle (!) Jeszcze żebyś był w stanie jakoś inaczej tą swoją kobietę zaspokajać to by było ok, bo nie każda ma orgazm pochwowy, ale najwyraźniej to nie wchodzi w grę..Mylę się?

A zresztą, skoro ona już wie i widzi, że Ciebie nie podnieca to pobite gary..

Pogadajcie na spokojnie i bez nerwów, obwiniania. Bez sensu tak się męczyć w temacie, który -biorąc pod uwagę tak krótki staż związku - powinien być właściwie tym jednym mocnym ogniwem, które w razie kłótni nawet 'rozbraja atmosferę' i łączy, a u was jest zarzewiem kłótni ..

31

Odp: Strasznie powazna sprawa

Kolego to wszystko jest tylko i wylacznie wynikiem stresu. W tej chwili dzieje sie zle poniewaz powstaja zle skojarzenia i blokady. Poglebiane przez "niedzialanie tabletek" (tabletke na erekcje bierze sie na 1h przed ale sa to silne srodki, watpie zebys potrzebowal calej), ktore nie wywoluja erekcji same z siebie, tylko ja poglebiaja, ale impuls zawsze idzie z mozgu na zasadzie skojarzenia. Z ta dziewczyna (co ma same wymagania) duzo raczej nie wskurasz. Inna, doswiadczona bylaby chyba wyrozumiala. Rozumiala by ze seks, sam akt, to tylko zwienczenie sytuacji bliskosci, pieszczenia sie, bycia razem. Zwlaszcza ze kobieta potrzebuje bardziej pieszczot niz samej penetracji.

Przy takiej blokadzie do udanego wzwodu moze nie dojsc wogole. Sytuacje beda sie powtarzac. Az sie przelamiesz albo znajdziesz sposob na zbudowanie prawidlowych skojarzen.

32

Odp: Strasznie powazna sprawa
Elle88 napisał/a:

Chociaż z drugiej strony ją rozumiem, bo to żadna przyjemność leżeć koło faceta i czuć się jak jego mama lub 60-letnia ciocia.. hmm

No Elle a co Ty masz do 60-letnich cioć Obrazek dodany przez użytkowniczkę?
Bo dla mnie to są wulkanem seksu i wiedzą czego chcą, nie tak jak takie dwudziestolatki.

33 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-09-04 13:26:47)

Odp: Strasznie powazna sprawa

Oj Lexpar,  przecie wiesz, że to była metafora taka wink:)

34

Odp: Strasznie powazna sprawa

Czemu mam wrażenie ze wasza seksualność jest jakaś taka hmmm sztywna.

Przecież życie seksualne to całe bogactwo zabaw pieszczot, to gra pełna finezji. Nie koniecznie musi wiązać się z WKŁADEM.
nie możecie zacząć od tego?

Ja myślę że jak skoncentrujecie się bardziej na chwili na doznania to reszta naprawdę pójdzie

35

Odp: Strasznie powazna sprawa

Dla mnie też "wkład" to jedna z ostatnich rzeczy w temacie seksu, która jest fascynująca wink ale niektórzy do tego przywiązują większa wagę i ok.

Tylko tutaj, mam wrażenie, chodzi o co innego - partnerka jako kobieta nie działa na autora, dlatego sytuacja jest patowa.

Bo jednak co innego gdy blokada wynika ze strachu przed przedwczesnym wytryskiem dajmy na to..a inna bajka gdy musi sobie autor wyobrażać, że robi to z kimś innym, a i to nie pomaga.

Ja wiem z autopsji, że libido spada do zera tylko w przypadku, gdy traktuje się partnera jak kolegę/koleżankę.. w innym wypadku zostałaby mu chociaż masturbacja na normalnym poziomie, a on pisze, że nawet tego mu się nie chce..

Szkoda gościa, bo widać, że oparł w dużej mierze swoje poczucie wartości na tym, czy mu stanie czy nie. Tu jest największa pomyłka..

36

Odp: Strasznie powazna sprawa
Gary napisał/a:

No proszę... ile szczegółów wyszło na jaw...

mariohk napisał/a:

Nic z oralem nic z minetką, ja chciałem ostatnio jej zrobić ale ona się wkurzyła jak już mi nie stanął i powiedziała abym dał spokój,

Yyyyyyy... nie było oralu w twoją stronę, tzn nie było loda i już uznaliście (albo ona uznała), że nie będzie z tego seksu? Nic dziwnego że atmosfera siadła.

Podsuwam Ci rozwiązanie -- przeczytać książkę Ian Kerner "Jej orgazm najpierw" (tylko nie mów o tym dziewczynie) i potem zacząć od minetki. Przy tym się wyluzujesz. Trochę otworzycie ten swój seks, otworzycie się na siebie. Większość mężatek osiąga orgazmy przez minetkę, a przez penetrację zdecydownie mniej. A te co mówią o penetracji, to potem się okazuje, że same muszą kontrolować sytuację. Zatem minetka to podstawa. Dobra minetka, a nie mlaskanie między nogami.  Możesz oglądnąć filmy Niny Hartley "Lover's guide to better cunnilingus" i poczytać w internecie. Może wyda Ci się to śmieszne, ale na youtube jest filmik "gavin mcinnes how to eat p*ssy".

Podpisuję się pod wszystkim co powyżej napisane.Sama mogłabym napisać tutaj to samo tylko swoimi słowami. Ale te rady są bardzo dobre,konkretne i przede wszystkim realne do wykonania.


ona się zniechęca jak już wie ze mi nie stoi bo wie ze nic z tego nie będzie i strasznie się wkurza w tedy bo ją to boli bo mówi w tedy ze ona mnie nie podnieca, i ze nawet woli abym jej czasami nie dotykał, ja ją natomiast strasznie mocno podniecam nawet juz powiedziała ze nie może się zemną za długo całować bo się napala za mocno.

Jakaś ściema, fochy, muchy w nosie... Moje rozwiązanie -- niech Ci się ona odda do pieszczenia. Połóż ją na łóżku, na poduszcze, niech ona nie będzie aktywna, może zamknie oczy i ją pieść, całuj, potem minetka. Bardzo ważne jest, aby się nie spieszyć.



Ja prawie w cale nie mogę się ostatnio podnieść, nawet jak próbuje sam fantazjować myśleć erotycznie o niej czy przy niej czy jak jestem w domu, to nic z tego.
Jak próbuje się masturbować to mam wzwód ale nie jakoś długo, może jak nie będę się masturbować przez długi długi czas i oglądać porno, to istnieje opcja ze w końcu mi się porządnie zachce? i będę strasznie napalony? Bo czytałem gdzieś aby nie rozładowywać na pięcia na własna rękę.

A wcześniej? Było dobrze? Z moich obserwacji -- jak masz stres, jesteś skrępowany, onieśmielony, obciążony wyzwaniem, że musi Ci stać, to wtedy właśnie jest problem. Ale wyluzować ciężko, trzeba się tego chyba nauczyć. Młodzi ludzie mają często taki problem.

37

Odp: Strasznie powazna sprawa

Czy Ty chętnie ja dotykasz? Całujesz? Miziasz?

38 Ostatnio edytowany przez mariohk (2015-09-04 15:05:19)

Odp: Strasznie powazna sprawa

Tak chętnie ją dotykam całuje nawet miałem paluszki w jej pochwie, ale ja się nie podnieciłem, nie stanał i nic z tego nie wyszło sad a ona była strasznie napalona.
Tylko co to ma do rzeczy?

39

Odp: Strasznie powazna sprawa
Elle88 napisał/a:

Dla mnie też "wkład" to jedna z ostatnich rzeczy w temacie seksu, która jest fascynująca wink ale niektórzy do tego przywiązują większa wagę i ok.

No właśnie... Jak się pozna kobiety bliżej, to potem się okazuje, że nie musi być penetracji, aby seks był udany, że wielkość penisa nie jest kluczowa dla udanego seksu, że orgazm jest jak zdobycie szczytu na wycieczce w górach, i że jak się nie zdobędzie tego szczytu, to cała wycieczka wcale nie jest zmarnowana, choć wiadomo -- celem było wyjście na szczyt.


Tylko tutaj, mam wrażenie, chodzi o co innego - partnerka jako kobieta nie działa na autora, dlatego sytuacja jest patowa.
Bo jednak co innego gdy blokada wynika ze strachu przed przedwczesnym wytryskiem dajmy na to..a inna bajka gdy musi sobie autor wyobrażać, że robi to z kimś innym, a i to nie pomaga.
Ja wiem z autopsji, że libido spada do zera tylko w przypadku, gdy traktuje się partnera jak kolegę/koleżankę..

Może masz rację, ale wg mnie wcale nie chodzi o bycie kolegami i stąd wynikający brak pożądania, ale raczej o ich podejście do seksu -- roszczeniowe, dążenie do celu, sprostanie scenariuszom pornoli. On się zdenerwował, ona go dobiła. Poza tym drogę mnie zniesmaczyły wypowiedzi w stylu "Panna nie będzie wiecznie czekać", bo sugerują, że "panna" się położyła nago na łóżku, a on miaj ją za przeproszeniem z***nąć. No i się chłopak zdołował, że nie jest jak na filmach.



w innym wypadku zostałaby mu chociaż masturbacja na normalnym poziomie, a on pisze, że nawet tego mu się nie chce..

No bo jak ma drakę życiową? Coś w stylu śmierci matki...



Szkoda gościa, bo widać, że oparł w dużej mierze swoje poczucie wartości na tym, czy mu stanie czy nie. Tu jest największa pomyłka..

No właśnie. Szkoda gościa. Bierze lekarstwa, a jakoś nic nie pisze o straniach.

Do autora:    jak już Ci nie staje, to zrób jej dobrze inaczej, bez penetracji. Będzie zadowolona. Tak samo zadowolona jak np. dziewczyna zrobi facetowi loda, a facet uważa, że seks z nią jest super (choć sama nie miała orgazmu). Kobieta podobnie -- jak jej zrobisz dobrze, to ona pamiętam, że z Tobą było dobrze, a nie czy Ci stał. Oczywiście lepiej mieć erekcję i pełny seks... oczywiście... ale Ty postawiłeś sobie za cel erekcję zapominając o seksie całkowicie. A gdzie całowanie? Gdzie dotykanie? Gdzie minetka? Gdzie nogi, piersi, szyja?

40 Ostatnio edytowany przez Gary (2015-09-04 15:06:02)

Odp: Strasznie powazna sprawa
mariohk napisał/a:

Tak chętnie ją dotykam całuje nawet miałem paluszki w jej pochwie, ale ja się nie podnieciłem.
Tylko co to ma do rzeczy?

O faktycznie... conieco napisałeś. No i co z tymi paluszkami? Ona się podnieciła? A wylizałeś ją dobrze?
Poza tym jak Ty jej zrobisz dobrze, to może ona Cię też w końcu umiejętnie popieści -- bez napięcia i stresu?
Może uda Wam się zlikwidować stres?

Napisz jak wygląda wasz seks? Śpicie razem, miziacie się, całujecie, potem ona robi się mokra... Ty nie masz erekcji, i co wtedy? Ona strzela focha? A ona sama się potrafi doporwadzić do orgazmu? Przy Tobie, z twoją pomocą?

41 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-09-04 15:11:32)

Odp: Strasznie powazna sprawa

Gary, z poprzednim Twoim wpisem prawie w całości się zgadzam, ale nie rozumiem dlaczego bagatelizujesz fakt, że autor wyraźnie pisze, że ani pieszczoty partnerki, ani ona sama (co w sumie na jedno wychodzi wink go NIE podnieca ???


Wiesz, jak partner nie podnieca to pieszczoty w jego stronę lub jego w naszą są ekscytujące jak oglądanie "Klanu" do pomidorowej po pracy.
I wątpię czy tutaj analiza tego co autor robi przed i w trakcie coś pomoże, bo dla niego to jest coś na zasadzie obowiązku..a chyba już samo to skreśla z góry pozytywne odczucia z takiego seksu u partnerki. Przecież chyba ślepa nie jest i widzi, że on nie ma żadnej frajdy z tego co jej robi i że robi to wszystko mechanicznie?

Przecież nie da się zagrać namiętności.. a to o nią w seksie chodzi, a nie o najwymyślniejsze i precyzyjne techniki.

42

Odp: Strasznie powazna sprawa

Ok -- nie zwróciłem na to uwagi. Czyli problem nie polega na tym, że on nie ma erekcji, tylko dziewczyna go nie podnieca.

43

Odp: Strasznie powazna sprawa
Gary napisał/a:

Ok -- nie zwróciłem na to uwagi. Czyli problem nie polega na tym, że on nie ma erekcji, tylko dziewczyna go nie podnieca.

Dokładnie.
Ale on czuje się winny i stąd ta cała chora akcja z faszerowaniem zdrowego organizmu lekami.

W rezultacie może i 'maszt' uda się postawić, ale przyjemności z tego jak nie było tak nie będzie.

44 Ostatnio edytowany przez mariohk (2015-09-04 17:02:31)

Odp: Strasznie powazna sprawa

Wczoraj była u mnie i jej reka poszła w moje gacie i próbowała mi postawić ale nic z tego nie było nawet minimalnie wzwód nie poszedł, a jak się dotknę sam to moment mi stoi,
moze po prostu za lekko to robi, przez spodnie tez mnie dotykała i nic, tak czuje sie winny ale ona tez sie czuje winna bo cały czas mówi ze to przez nia ze mnie nie podnieca, czemu mówisz jak maszt uda sie postawić ale przyjemności nie będzie?
Z paluszkami to tydzień temu było na pewno się podnieciła miała strasznie mokrą cipkę, jak ją położyłem na plecach i chciałem jej zrobić minetkę to ona nie chciała ale to mi sie wydaje dla tego ze mi nie stanął chwile przed tem.

Jak wygląda nasz seks hmm no nie ma seksu jeszcze tyle tak właściwie bo mi ciągle nie chce stanąć sad Jak ona próbuje co kolwiek, no czasem śpimy razem,przytulamy się całujemy, ona sie wkurza za każdym razem jak mi nie chce stanąć.
Nie wiem czy potrafi sie sama doprowadzić do orgazmu, bo tak jak mowie strzela focha jak mi nie chce stać, i ja sie jej w cale nie dziwie bo ona dla mnie, nie jest podniecająca atrakcyjna tzn to jej słowa.

Nie uprawiałem tez w zasadzie nigdy seksu a mam 28 lat tylko burdel  raz się trafił
Ja to jestem ogólnie spokojny mało mowny wstydliwy spiety i strasznie się denerwuje jak ma dość do seksu w sumie sie nie ma co dziwić jak na dobra sprawę to jeszcze tego nie robiłem bo i unikałem
Ale tego jej nie powiem ze nigdy tego nie robiłem nie ma opcji zjarał bym się ze wstydu.
to jest moja 3 dziewczyna w zyciu, z pierwsza dziewczyna poszedłem do luszka i był ten sam problem i po tygodniu mnie zostawiła sad ale to było jak miałem 18 lat
Mysle ze jak by sie w koncu udało nie wazne czy po tabletkach sterydach to potem już by było łatwiej mi najgorszy jest ten pierwszy raz.
Bo człowiek sie denerwuje czy dobrze wyjdzie itd w prawy nie ma

45

Odp: Strasznie powazna sprawa

Jakby Ci się cokolwiek udało, to byś dostał wiatru w żagle.

Dlatego proponowałem zacząć od minetki, pieszczot, na spokojnie. Ty po prostu nie jesteś zrelaksowany, tylko jesteś spięty, denerwujesz się. Wielu facetów (choć nie chcą się do tego przyznać, albo o tym nie wiedzą), lubi jak się ich w sutki całuje -- może to Cię ruszy?

Twoja dziewczyna też coś kombinuje -- na minetkę powinna się zgodzić, a nie wymawiać. Jak cipka była mokra, to mogła się z twoją pomocą do orgazmu doprowadzić -- kładziesz się obok niej, całujesz piersi, sutki, drugą ręką masujesz dziurkę, punkt G na przedniej ścianie, ona sama na łechtaczce i będzie miała super przygodę. 

Prawdę mówiąc, to nawet bez uczuć, bez miłości -- tak mechanicznie -- można komuś zrobić dobrze. Ważne, aby ta osoba była na Ciebie otwarta. Czy twoja dziewczyna jest otwarta?

Inna rzecz... kładziesz ją nagą na łóżku, na poduszcze głowa, ręce w bok, albo na piersiach, nogi szeroko, niech zamknie oczy i pozwoli Ci się dotykać, całować. Pobaw się jej ciałem. Jak zrobi się mokra to przytul się do niej z góry, zacznij całować, penisem pojeździj po tej mokrej cipce, zapomnij o świecie na chwilę...

Hmmm... jest mnóstwo sposobów, ale trzeba trochę zmysłowości, a nie tylko seks, peeetracja, erekcja.

46

Odp: Strasznie powazna sprawa

O rany..Całe 2 strony wątku, a najważniejszą informację, autorze, zataiłeś: Jesteś prawiczkiem.

To zasadniczo zmienia postać rzeczy i już wiadomo skąd ten stres - nie wiesz jak się zabrać do sprawy kompletnie. Nie potrafisz kobiety 'przygotować' na seks, ani rozbudzić.

Tabletki na wyobraźnię i wiedze nic nie pomogą wink To musisz uzupełnić sam.

Ale przynajmniej wyjaśniło się o co tak naprawdę z grubsza wink w tym wszystkim chodzi.

47

Odp: Strasznie powazna sprawa
mariohk napisał/a:

Tak chętnie ją dotykam całuje nawet miałem paluszki w jej pochwie, ale ja się nie podnieciłem, nie stanał i nic z tego nie wyszło sad a ona była strasznie napalona.
Tylko co to ma do rzeczy?

Bo ty tak strasznie technicznie do tego podchodzisz. Nie ma z góry ustalonej procedury  uprawiania seksu
dużo złego dały ci pornole. Nigdy nie uprawiales seksu. A one dały ci mylne wyobrażenia o tym jak to ma wyglądać.

Daj się ponieść,  pobaw się tematem, wyżej pojawiło się wiele ciekawych sugestii na ten temat. Skorzystaj.

I w tym momencie pojawia się zgrzyt. Czyli to o czym pisze Elle,  podchodzisz do tematu rozumowo, tak jakby twoja namiętność spała. Nie ma chemii?.... Nie ma fantazji i polotu. Ty chcesz, ale oprócz twoich chęci jest jeszcze coś innego. Ogień zaraz chemia chuć. No jak zwał tak zwał. Ta osoba musi być dla nas w jakiś sposób fascynujaca.

Może ty po prostu chcesz przeżyć swój pierwszy raz,  a nie stosunek z Tą kobietą?

48 Ostatnio edytowany przez mariohk (2015-09-04 18:46:15)

Odp: Strasznie powazna sprawa

Normalnie chce się z nią kochać i już chce tez pokazać ze potrafie

wczoraj to tak z żartem mi napisała ze sie masturbowała a ostatnio gdy jest zemną to robi to czesto ale całkiem spokojnie na luzie o tym mówiła
Ją ogólnie tematy seksu nie krepują a mnie trochę tak,  raz coś tam powiedziała ch** tam w dupe, a ja do niej z żartem czy lubi w dupe:) a ona tak lubie

49

Odp: Strasznie powazna sprawa

Po ostatnim wpisie wydaje mi się (czuję, że rymuję wink), że nasz autor ma z nas niezły ubaw..

50

Odp: Strasznie powazna sprawa

To śmiertelnie poważna sprawa a nie żaden ubaw, ubaw to ja bede mial z tego wszystkiego jak bedzie dobrze a nie jest sad

51

Odp: Strasznie powazna sprawa

Jasne.

Tak jak śmiertelnie poważnie brzmią fantazje i mrzonki o stosunku analnym, gdzie problemem nie do przejścia jest "Brama nr 1" , acha.. no i "klucz" do tej bramy nie zdążył zastygnąć w odpowiednim stopniu by go można było w zamku przekręcić wink

Dawaj dalej

52

Odp: Strasznie powazna sprawa

Jak uczynisz postępy to daj znać. Minetka + pieszczoty -- opisz efekt...

53 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-09-04 20:03:07)

Odp: Strasznie powazna sprawa
Gary napisał/a:

Jak uczynisz postępy to daj znać. Minetka + pieszczoty -- opisz efekt...

Przecie opisał: mieszał i mieszał tymi palcami "tam", a podniecenie na poziomie oglądania całą rodziną powtórki z "Klanu" wink

54

Odp: Strasznie powazna sprawa

Jezu, ludzie, jemu nie staje. NIE STAJE. N I E  S T A J E M U. J E M U  N I E  S T A J E. W ogóle. Nic a nic. Nawet po viagrze. Nawet mu się konia walić nie chce. No nic mu się nie chce. Nic... Dłużyzna proszę pana... To jest dłu... po prostu dłu... dłużyzna, proszę pana. Dłużyzna. Proszę pana, siedzę sobie, proszę pana, w tym wątku... Pan rozumie... I tak patrzę sobie... siedzę se i czytam proszę pana... Normalnie... Patrzę, patrzę na to... No i aż mi się chce wyjść z... wątku, proszę pana... I wychodzę...

55

Odp: Strasznie powazna sprawa

To są poważne sprawy. Proszę nie dowCIPKOWAC.

Ps.
Czemu Orlando nie pisze nic......  Nigdzie :-o

56 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-09-04 20:29:10)

Odp: Strasznie powazna sprawa

wont: Nie przesadzaj, dłużyzna to była do momentu zwrotu akcji i wzmiance o Bramce nr 2 tongue;)

baziula: Myślę, że oldo wbrew temu, co pisała, jednak wzięła niektóre komentarze do siebie - ale nie do końca w konstruktywny sposób. Szkoda, nie podejrzewałam jej o to.
No, chyba, że jest gdzieś w delegacji lub się urlopuje - to zwracam honor.

57

Odp: Strasznie powazna sprawa

Czytałam cały wątek i według mnie cały problem tkwi w twoim "podejściu do tematu", czyli w momencie gdy macie zaczynać, twój mózg wysyła sygnał : uważaj bo może się nie udać!  I wtedy co? Wiadomo - klapa!  To jest błędne koło! Uważam że dopóki tak emocjonalnie będziesz podchodził do rzeczy, nic z tego nie będzie! Musisz wyluzować i nie myśleć co będzie jak się nie uda! Poza tym, twoja partnerka za bardzo naciska i nie zależy jej chyba na niczym innym, tylko na tym żeby ci stanął!  Chłopie, jesteś młodym, sprawnym facetem i nie faszeruj się lekami bo szkoda zdrowia! To dobre dla panów 50+! Cały problem tkwi w twojej psychice! Seks to przyjemność a nie jakiś egzamin! Może przed numerkiem strzel sobie jakiegoś drinka? I spoko, nie podchodź do tego jak do egzaminu a będzie dobrze!

58

Odp: Strasznie powazna sprawa

Elle, to może wyjaśnię - zaglądam czasem na inne forum, na którym do niedawna pisałem. No i ten sam gość zamieścił tam ten sam wpis i te same komentarze. Wam się wydaje, że on wam odpowiada, a on snuję tę swoją z dupy wyjętą historię na kilku forach internetowych, kopiuj-wklej, i pewnie bije Niemca po kasku jak mu ktoś odpowie. Zresztą, po stylu pisania widać, że to jakiś psychiczny a wy się tutaj podniecacie, że on się nie podnieca.

59

Odp: Strasznie powazna sprawa

A, czyli dobrze myślałam - trolo lolo.

Ale ale..gdzie ja się tutaj podniecam, wskarżytie pażałysta? ;>

Otóż zero podniecenia w tym temacie u mnie - ZERO.
Nic nie stoi! Zgodnie z atmosferą wątku..

60

Odp: Strasznie powazna sprawa

Nie no, trochę się podekscytowałaś i zaczęłaś jakieś głupoty pisać - że wkład jest mało ważny i takie tam banialuki... smile

61

Odp: Strasznie powazna sprawa

Jak by jej zależało tylko na tym aby mi tylko stanął to na pewno nie bylibyśmy już razem, dzisiaj do mnie przychodzi.
Nawet dostałem od niej smsa, abym się rozluźnił bo ma wrażenie ze jestem czasami sztywny i spięty, no i ma raczej dobre wrazenie.
Tylko jak tu wyluzować  to jest pytanie ?

62

Odp: Strasznie powazna sprawa
wont napisał/a:

Nie no, trochę się podekscytowałaś i zaczęłaś jakieś głupoty pisać - że wkład jest mało ważny i takie tam banialuki... smile

Przereklamowana grubo sprawa wink
Tak jak seks.. Jest się czym ekscytować dopiero w momencie, gdy można się ekscytować Właścicielem - na mnie sam wkład nigdy wrażenia nie robił i podejrzewam nie zrobi już.

63

Odp: Strasznie powazna sprawa

Jezu, dwudziesta minuta meczu i już przegrywamy 2:0 z Niemcami. Dobrze, że piwo piję. Szyszki chmielu mają działanie uspokajające.

OK. Chyba domyślam się o co ci chodzi. Bo w pierwszej chwili myślałem, że jesteś z frakcji miłośniczek półgodzinnego mielenia ozorem. A ty po prostu się w życiu naru..., w życiu swoje przeżyłaś i już potrzebujesz czegoś więcej - uczucia bliskości, intymności. Miłości po prostu.

Ja to doskonale rozumiem, też marzę relacji z kobietą na wyższym levelu, ale jednak chyba mniej się wybawiłem niż ty i nie skreślam z definicji jakieś promiskuitycznej zdrowej rąbanki z fajną babką. A takiego wyższego levelu to się też boję, bo mi siada cynizm i ostrożność i gardę za szybko opuszczam. Jutro wieczorem jestem umówiony z tą moją koleżanką z podstawówki. Rozmawiałem z nią dzisiaj przez telefon i ja naprawdę się jak sztubak w to wkręcam sad Ja pier...

64 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-09-04 21:27:45)

Odp: Strasznie powazna sprawa

Dokładnie, chcę czegoś w "wyższej rozdzielczości", mechaniczne ru..e średnio mnie łaskocze na tym etapie, choć zorganizowanie sobie takiego wieczorku jest bajecznie proste. Ale może przez to właśnie takie nudne i oklepane..

To super, że potrafisz "opuścić gardę" ! Będą z ciebie ludzie big_smile
Serio - inaczej to przecież nie ma sensu.. Skoro chcesz czegoś więcej to daj z siebie więcej, inaczej będziesz stale obracał się w grupie asekurantów i biorców.
Na zasadzie "lusterka" - wiadomo jak to działa, a ludzie potem się dziwią.. smile

Niepokojące tylko, że idziesz w temat POMIMO wiedzy, że kobieta ma rodzinę.. Trochę zalatuje despero by z kimś być, choć nie liczę, że potwierdzisz. wink

Czekamy zatem na rozwój zdarzeń w twoim autorskim wątku już smile


EDIT: Albo nie, chwila.. "półgodzinne mielenie ozorem" to do czego się odnosi? Bo może lubię big_smile

65

Odp: Strasznie powazna sprawa
mariohk napisał/a:

Tylko jak tu wyluzować  to jest pytanie ?

Hehe :-) będzie dobrze

Posty [ 1 do 65 z 89 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Strasznie powazna sprawa

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026