Witam serdecznie,
Chyba to jedyne miejsce w ktorym moge sie wygadac i zostane zrozumiana. Od kiedy tylko pamietam mialam problem z pewnoscia siebie. Od malego przez chorobe bylam wieksza. Dzieci wysmiewaly sie ze mnie. Tak ciagnelo sie przez bardzo dlugi czas. Przez ostatnie dwa lata wzielam sie za siebie i schudlam, praktycznie jestem u celu zalozonej wagi. Mimo tego nie jestem w stanie na siebie patrzec, nienawidze siebie. Widze tylko to co trzeba jeszcze zmienic, chociaz ludzie mowia ze wygladam swietnie, jestem szczupla itp. Czesto nie mam ochoty wychodzic z lozka, placze. Zmuszam sie do chodzenia do pracy. Szczegolnie teraz kiedy niestety zawiodlam sie na osobie z ktora myslalam ze moze uda mi sie zaprzyjaznic, moze z czasem cos wiecej. Przez ta jedna chwile poczulam ze jestem cos warta, ze dla kogos moge byc ladna. Ale teraz? Widzac te wszystkie dziewczyny w moim wieku w jego centrum zainteresowania, stwierdzam ze jestem glupia. Nie jestem w stanie z nimi w zaden sposob konkurowac. Jest coraz gorzej. Nie wiem jak sobie pomoc. Gdy jestem w poblizu staram sie byc taka jak zawsze. Tadosna uprzejma, ale gdy tylko przychodzi wieczor nachodza mnie coraz gorsze mysli.
Podobne tematy
Nie przejmuj się tym dupkiem, tamtymi dziewczynami też się znudzi prędzej czy później. Skoro ludzie mówią, że świetnie wyglądasz to coś musi w tym być. Dlaczego nienawidzisz siebie? Dlaczego nie jesteś dumna ze swoich sukcesów?
Witaj. Wcale taka słaba nie jesteś
Schudłaś przecież. A czy warto uganiać się za chłopakiem,który ma harem dziewczyn? Znajdziesz takiego,który będzie szanował i kochał Tylko Ciebie,a nie stado dziewczyn. Przecież nie musisz mieć od razu kogoś na stałe. Masz czas. Im lepiej kogoś poznasz,tym lepszego dokonasz wyboru. Ale nie walcz z innymi o jednego chłopaczka,bo nie jest tego wart. Miej swój honor. ![]()
Dziękuje za odpowiedzi
Oczywiście, że jestem dumna z tego co osiągnęłam, bo dużo mnie ubyło, ale to nie jest takie proste. Widzę swoje niedoskonałości, nie potrafię powiedzieć że wyglądam fajnie. To siedzi w mojej głowie. Zawsze stawiam siebie niżej przy dziewczynach w moim wieku, bo czemu to ja mam sie komus podobać? Nie jestem idealna, mam jeszcze sporo niedoskonałości. Trudno się przestawić z takiego myślenia. A co do niego. Wiem, że nie jest mnie wart, to nie we mnie jest problem, ale mimo wszystko to boli. Coś musi być ze mną nie tak.
Nic z Tobą nie jest nie tak. Jeśli w dzieciństwie byłaś wyśmiewana z powodu wyglądu to nic dziwnego, że jest to dla Ciebie drażliwy temat. Nikt nie jest doskonały, w każdej lasce znajdziesz niedoskonałości, więc przestań się porównywać do innych, zaakceptuj siebie taką jaka jesteś i staraj się myśleć pozytywnie.
Bardzo drazliwy temat. Dzieki zainteresowaniu tego faceta zaczelam postrzegac siebie inaczej, ale teraz znowu spadlam do takiego myslenia, nawet i gorszego. Schudlam w ciagu 2 miesiecy ale nie widze tego po sobie. Nie wiem czy kiedykolwiek bede w stanie powiedziec ze wygladam super.
Na pewno trudno jest Ci ocenić swój wygląd obiektywnie, bez negatywnych emocji. Ale pomyśl tak: waga Ci mówi: jest dobrze. Ludzie Ci mówią: wyglądasz świetnie, jesteś szczupła itp. Tamten chłopak zwrócił na Ciebie uwagę, co prawda na krótko, bo pewnie jest niedojrzały i lubi skakać z kwiatka na kwiatek, ale pewnie na brzydki kwiatek by nie wskoczył. Wszystkie te sygnały mówią Ci: ładnie wyglądasz.