Pisałam już kiedyś o tym ale postanowiłam napisać jeszcze raz. Od 8 lat ciągnie mnie do jednego faceta jest to mój były chłopak . Moja babcia przeprowadziła się do wioski w której on mieszka. Poznaliśmy się przypadkiem i cały czas nas do siebie ciągnie ale z powodu odległości nie jesteśmy razem, a raczej wtedy nie byliśmy a teraz nie jesteśmy dlatego ze on ma dziewczynę z którą jest 3 lata i nadal ta odległość chociaż z teraz nie byłoby problemu z tym ostatnio jak tutaj byłam spotkaliśmy się sam na sam cały czas się przytulalismy. Pewnie calowalismy ale jednak na to nie pozwoliłam ze względu na to ze jest w związku. Chociaż on przez całe spotkanie próbował mnie pocałować, mówił ze mu zależy ze on sam nie ogarnia tego ze cały czas nas do siebie ciągnie ze on nie potrafi tego opanować chociaż ja też. Dzwonił do mnie jak jego dziewczyny nie było w domu. Pisaliśmy itd. Ostatnio też byłam w miejscu gdzie on mieszka na pierwszym spotkaniu tylko rozmawialiśmy. Na koniec na pożegnanie z się przytulalismy i tyle. Następne spotkanie wyglądało tak ze pół spotkania się przytulalismy szliśmy za rękę buziaki w policzek noszenie na rękach siedzenie na kolanach i kolejne próby pocalowania mnie nie dałam się chociaż było trudno.. i wgl. Następne spotkanie wyglądało podobnie.gdybym ja się nie powstrzymywala to doszło by do pocałunku.. chociaz na sam koniec jak wychodził z auta dalismy sobie buziak w usta.chociaz ja tego nie planowałam aleustaliliśmy ze narazie będziemy w głębokiej przyjaźni. A potem zobaczymy co dalej. On ma wątpliwości co do uczuć do swojej dziewczyny. Nikt o tym nie wie ze się spotykamy i pewnie nikt się nie dowie... Czy waszym zdaniem takie zachowanie jakie miało miejsce na spotkaniach to już zdrada ? Nie ukrywam ze oboje we wszystko wkładamy uczucia w każdy gest dotyk...
1 2015-07-30 19:45:32 Ostatnio edytowany przez życiejestkrotkie (2015-07-30 19:50:19)
Podobne tematy
Witam Cię .Z Twojej opowieści wynika ,że w wieku 13 lat już miałaś chlopaka,bardzo wcześnie .Uważam ,że przytulanie, trzymanie się za ręce ,buziak to nie jest zdrada.Każdy przecież ma kogoś bliskiego kogo może darzyć uczuciem i nie musi to od razu zaliczać się do zdrady.
Postaw sie na chwile na miejscu tej jego dziewczyny, i odpowiedz sobie:
Zazdroscisz jej?
Jesli on bedzie z toba- ty bedziesz na miejscu tamtej dziewczyny.
On jakiejs innej bedzie opowiadal, ze nie wie, czy to jesy TO, inna bedzie bajerowal....
Tego chcesz?
Chcesz byc kobieta, faceta , ktory zdradza swoja kobiete....pala z logiki.
Nie nie chciałabym ale wiem ze on pisze tylko ze mną a wiem to np dlatego ze mam hasło i login do strony gdzie pisze z jakim numerem pisał dzwonił itd.. a podał mi to on sam..
Nie nie chciałabym ale wiem ze on pisze tylko ze mną a wiem to np dlatego ze mam hasło i login do strony gdzie pisze z jakim numerem pisał dzwonił itd.. a podał mi to on sam..
I co z tego???
Ty jestes atrakcyjna, bo nie zdobyta,
Ona jest banalna, bo jest jego...
Ty bedziesz jego, bedziesz banalna..
Inna bedzie atrakcyjna, bo bedzie " na celowniku"
Prosta logika.
Facet lubi wyzwania, szuka wyzwan...
Pozostaniesz wyzwaniem, bedzie cie rozpieszczal( np. Dostepem do hasel)
Przestaniesz byc wyzwaniem, poszuka " trudniejszej"
Ale to nie jest chwilowe. Jak byliśmy razem to naprawdę było wszystko pocałunki, seks i gdyby o to mu chodziło to już by dawno odpuścił a to trwa 8 lat.. i nigdy się nie zmieniło