W moim małżeństwie jest źle. Właściwie próbujemy podjąć decyzję, czy warto jeszcze walczyć o nasz związek.
Sama biję się z myślami. Z jednej strony myślę, że kocham Go. Z drugiej... pojawiają się u mnie w głowie inni mężczyźni. Co prawda zawsze byłam osobą, która dość intensywnie reagowała na pewien tym mężczyzn. Po prostu bardzo mnie pociągali. Podczas związku z moim mężem (9 lat), jakoś ten instynkt ucichł.
Teraz z powrotem się odezwał. Niby dyskretnie, gdzieś wieczorem pomyślałam sobie o pewnym mężczyźnie, ot tak niegroźnie. Jednak następnego dnia moje ciało zaczęło dziwnie na niego reagować. Stałam się spięta, wycofana, ale z drugiej strony, tak bardzo lubię jego bliskość! Dzisiaj dyskretnie szukałam u Niego śladów obrączki, jakby miało to jakieś znaczenie. Chyba zwariowałam!
W żadnym wypadku do niczego między nami nie doszło i nie dojdzie!
Zastanawiam się, czemu odezwał się we mnie ten pociąg do innych mężczyzn?
A może to jakiś znak...