Pociąg do innych - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

Temat: Pociąg do innych

Cześć

jestem w związku od niecałego roku. ostatnio powedziałam mojemu chłopakowi że wszyscy inni face są dla mnie aseksualni i jaka  jestem szczęśliwa że on ma tok samo, a on powidział że wcale nie jest tak że nie czuje pociągu do innych kobiet,btw powiedział mi kiedyś na imprezię "liczysz się tylko ty" kiedy mu o tym przypomniałam odparł że "tak powiedziałem tak dlatego że w tamtej chwili zapomniałem o świecie poza tobą i to to własnie oznaczało"


czy to znaczy ze on nie czuje  do mnie tego samego?

czy to znaczy że jestem dla niego niewystarczająca?

czy wszyscy faceci tak mają ?

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2021-04-28 06:22:09)

Odp: Pociąg do innych
vertunix7@gmail.com napisał/a:

Cześć

jestem w związku od niecałego roku. ostatnio powedziałam mojemu chłopakowi że wszyscy inni face są dla mnie aseksualni i jaka  jestem szczęśliwa że on ma tok samo, a on powidział że wcale nie jest tak że nie czuje pociągu do innych kobiet,btw powiedział mi kiedyś na imprezię "liczysz się tylko ty" kiedy mu o tym przypomniałam odparł że "tak powiedziałem tak dlatego że w tamtej chwili zapomniałem o świecie poza tobą i to to własnie oznaczało"


czy to znaczy ze on nie czuje  do mnie tego samego?

czy to znaczy że jestem dla niego niewystarczająca?

czy wszyscy faceci tak mają ?

To jest całkiem normalne dla ludzi, że będąc w związku zauważają istnienie innych ludzi i inni mogą być pociągający. Dla mnie bardziej alarmujące i dziwne jest to, ze Ty tak nie masz.

Nie, nie jesteś niewystarczajaca. I to też nie zaprzecza słowom, że liczysz się tylko Ty.

Wybor bycia razem z kimś to po prostu powiedzenie sobie "ok, tamci są pociągający, ale co z tego, skoro jestem z X i jest mi dobrze".

Odp: Pociąg do innych

Myślę, że możesz być spokojna. Temu człowiekowi na pewno na Tobie zależy, jednak nie możesz oczekiwać od niego, że w chwili rozpoczęcia związku z Tobą całkowicie oślepnie na inne kobiety. To tak nie działa. Na początku faktycznie tak jest, że rzucamy się w wir nowego związku, nowy partner jest dla nas ideałem, świat poza nim nie istnieje. Z czasem nam te klapki z oczu opadają, widzimy, że obok nas na przystanku stoi szalenie przystojny blondyn. Ale nie oznacza to, że nasz partner stał się dla nas nieważny, niewystarczający albo że przestał nam się podobać.

Kłopot pojawia się, kiedy partner/ka widzi więcej tych pięknych kobiet czy przystojnych mężczyzn, niż zwraca uwagę na swoją drugą połówkę...

Rozważ refleksję Lady Loki powyżej, o co chodzi z tym, że Ty tak nie masz. Przeanalizuj sobie w głowie ten mechanizm.

4

Odp: Pociąg do innych

Podpisuję się pod postami dziewczyn. I autorko, nie tylko faceci tak mają wink

5

Odp: Pociąg do innych

To tak nie działa, że będąc w związku wszyscy poza partnerem nagle stają się przezroczyści. Mało tego, słysząc od męża takie słowa miałabym ogromne wątpliwości czy są prawdziwe, a skoro tak, to czemu to kłamstwo ma służyć, bo raczej nie szczerości. Przecież obrączka nie sprawia, że człowiek nagle staje się ślepy i głuchy, nie zauważając co dzieje się dookoła, ważne, aby ten brak ślepoty i głuchoty nie przysłonił partnera i nie stał się zagrożeniem dla stałej relacji. To już jest akurat kwestią dojrzałości i wynikającej z niej stałości uczuć oraz lojalności.

6

Odp: Pociąg do innych
Olinka napisał/a:

To tak nie działa, że będąc w związku wszyscy poza partnerem nagle stają się przezroczyści.

A ja się z tym nie zgadzam. Być może to jest przejaw naiwności lub niedojrzałości, lecz ja dokładnie pamiętam, jak zakończyłam swój pierwszy związek i nagle zdałam sobie sprawę, że wokół mnie jest pełno facetów. A przecież oni cały czas tam byli, tylko ja nie zwracałam na nich uwagę. Być może dlatego, że pochodzę z rodziny, gdzie większość związków to były pierwsze relacje, które stały się związkami na całe życie i tak też myślałam o swoim związku. Wiem, że tamta naiwność już do mnie wróci, ale może autorka jest młoda i może ma tak samo.

7

Odp: Pociąg do innych

Uważam że w okresie naprawdę silnego uczucia faktycznie ludzie wokół nie istnieją. Wszyscy wydają się gorsi, głupsi, brzydsi, mniej seksowni. W chwilach samotności onanizujesz się myśląc tylko o tym jednym facecie, a nie o innych, a gdy nawet przyjdzie Ci do głowy ktoś inny to te myśli Cię rozpraszają. Żyjesz tylko ta osobą i myśląc "seks", widzisz tylko ją przed oczami.

Ale wiadomo że ten okres przemija. Nie można cały czas żyć "na haju", mózg by nie wyrobił.
Może to i smutne, a może nie, ale inni zaczynają pociągać. Chyba nie myślisz że np facet 20 lat w małżeństwie, onanizując się pod prysznicem myśli o swojej żonie? big_smile Myśli np. o sąsiadce, scenie z porno, koleżance córki itd.

8 Ostatnio edytowany przez blueangel (2021-04-28 14:09:57)

Odp: Pociąg do innych

ja tez tak mam jak autorka, ze gdy jestem w zwiazku, inni mi sie nie podobaja. tzn ok moge zauwazyc, ze ktos ma nie wiem ladne oczy czy cos, ale w ogole nic nie czuje, nie jest pociagajacy itd itp. to tak jakbym zobaczyla ladny obraz, kwiatka, bluzke czy cos, totalnie askesualnie.

9

Odp: Pociąg do innych
MagdaLena1111 napisał/a:
Olinka napisał/a:

To tak nie działa, że będąc w związku wszyscy poza partnerem nagle stają się przezroczyści.

A ja się z tym nie zgadzam. Być może to jest przejaw naiwności lub niedojrzałości, lecz ja dokładnie pamiętam, jak zakończyłam swój pierwszy związek i nagle zdałam sobie sprawę, że wokół mnie jest pełno facetów. A przecież oni cały czas tam byli, tylko ja nie zwracałam na nich uwagę. Być może dlatego, że pochodzę z rodziny, gdzie większość związków to były pierwsze relacje, które stały się związkami na całe życie i tak też myślałam o swoim związku. Wiem, że tamta naiwność już do mnie wróci, ale może autorka jest młoda i może ma tak samo.

Mam identyczne obserwacje i miałam tak przez 22 lata. Zauważasz że inni męzczyżni są, dociera do świadomości, że Cię podrywają, ale nie zwracasz uwagi na to jak cię obserwują,  a przeciez było tak i wcześniej na pewno. W pewnym sensie byli przezroczyści. 
Ja akurat mam nadzieję że naiwność wróci, bo ciężko by mi się żyło w związku gdyby nie wróciła.

10

Odp: Pociąg do innych

W takim razie być może to ja mam inaczej, przynajmniej inaczej od Was, i mój mąż też ma inaczej. Zawsze zauważałam przejawy męskiego zainteresowania, nawet w początkach związku i w początkach małżeństwa, a muszę dodać, że byłam naprawdę mocno zauroczona, potem zakochana. Czasem były tak wyraźne, że naprawdę musiałoby mi paść na mózg, żeby ich nie zauważyć, było to jednak pomocne, żeby szybko postawić granicę, która nie pozostawiała pola do wątpliwości. Równocześnie jak najbardziej widziałam wokół siebie mężczyzn w moim typie, z klasą, nie stali się przecież niewidzialni, co jednak nie znaczy, że stanowiło to jakiekolwiek zagrożenie dla mojego związku.
Mało tego, widząc, że mój mąż budzi czyjeś zainteresowanie, czułam się wygraną, że inna kobieta może sobie powzdychać, ale to ja jestem tą wybraną. Z drugiej strony było tak samo - mąż zauważał, że przyciągam męską uwagę, zresztą czasem to on wysłuchiwał miłych słów pod moim adresem (ostatnim razem jakiś miesiąc temu wink), bywało, że stawał się delikatnie (zdrowo) zazdrosny, ale równocześnie widziałam, że w pewien sposób łechce to jego ego. Wiem, bo o tym kilkukrotnie rozmawialiśmy. W tym samym czasie mówił, że nie stał się ślepy i głuchy i przecież nadal zauważa inne kobiety, ale to mnie pokochał. Nigdy nie czułam się przez to w jakikolwiek sposób zagrożona, a wręcz moja pewność siebie wyraźnie rosła.

11 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-04-29 23:16:03)

Odp: Pociąg do innych

Jak mi EX na koniec naszego małżeństwa całą  litanią Panów zainteresowanych moją  osobą rzucił żeby udowodnić  że wcale taka święta nie jestem to  mało się nogami nie nakrylam  bo większości przypadków sobie nie przypomniałam.  A on to w sobie ponoć dusił a mu przeszkadzało big_smile
Dusił w sobie rzeczy które dla mnie nie miały znaczenia.  Mężczyźni są dziwni..

12

Odp: Pociąg do innych

Jak ktoś potrafi granicę postawić, to raczej nie powinien mieć problemu z oficjalnym traktowaniem innych, nawet jeśli okazują się być względnie atrakcyjni. Co nie oznacza, że trzeba stać się zamkniętym w sobie mrukiem, żeby nawet się nie uśmiechnąć do kogoś innego..

13

Odp: Pociąg do innych
Ela210 napisał/a:

Jak mi EX na koniec naszego małżeństwa całą  litanią Panów zainteresowanych moją  osobą rzucił żeby udowodnić  że wcale taka święta nie jestem to  mało się nogami nie nakrylam  bo większości przypadków sobie nie przypomniałam.  A on to w sobie ponoć dusił a mu przeszkadzało big_smile
Dusił w sobie rzeczy które dla mnie nie miały znaczenia.  Mężczyźni są dziwni..

To że sobie tych mężczyzn nie przypominałaś, to jedno, ale jak pokrętna logika musi kierować facetem, który twierdzi, że podobanie się innym jest równoznaczne z Twoim byciem nieświętą big_smile. O byciu z tego powodu męczennikiem i duszeniu w sobie nawet nie wspomnę.

bagienni_k napisał/a:

Jak ktoś potrafi granicę postawić, to raczej nie powinien mieć problemu z oficjalnym traktowaniem innych, nawet jeśli okazują się być względnie atrakcyjni. Co nie oznacza, że trzeba stać się zamkniętym w sobie mrukiem, żeby nawet się nie uśmiechnąć do kogoś innego..

Moim zdaniem tu nawet nie chodzi o jakieś bardzo zdystansowane, oficjalne traktowanie, ale o ten komunikat, który przekazuje się drugiej osobie, a który mówi: jestem zajęta/y i choćby z tego powodu nie jestem tobą zainteresowana/y. To - jak wspomniałeś - wcale nie wyklucza bycia miłym, o ile oczywiście ktoś nie zmusi nas, by zacząć być niemiłym.

14

Odp: Pociąg do innych

Ja bym powiedziala po prostu, ze dla niektorych z nas zrzucanie i wyrzucanie z glowy czegos takiego jest naturalne. W sensie tego, ze inni sa zainteresowani. I bedac w zwiazku nie odbieramy tego jako zainteresowanie. Ja troche tak mam, w sensie nie nakrecam zainteresowania drugiego czlowieka, nie pcham sie w sytuacje, w ktorych ten drugi czlowiek moglby pomyslec, ze ja tez jestem zainteresowana, ale nie moge powiedziec, ze jak widze przystojnego faceta, to on dla mnie jest przezroczysty. Ja po prostu nie nakrecam sie mysla jaki to on jest przystojny.

15

Odp: Pociąg do innych

Osobiśćie, wśród zajętych dziewczyn/kobiet, które znam, jako koleżanki czy przyjaciółki albo po prostu znajome, nie spotkałem się ani razu z takim chłodnym zachowaniem w stosunku do mnie. NIe pamiętam tego, że  żeby jakaś twierdziła, że skoro jest zajęta to nie będzie się spoufalać z obcymi facetami. Jeśli wiem, że są zajęte to dla mnie jest nieprzekraczalna bariera, natomiast widzę, żę raczej zachowują się swobodnie i przyjacielsko, może nawet bardzo miło. Wiedzą, gdzie postawić granice, bo zależy im na partnerze, ale cenią sobie kontakt z ludźmi. Sam nie zwracałęm nigdy specjalnej uwagi na ewentulane sygnały, które by sugerowały, że się komuś podobam. Normalna, uprzejma rozmowa dwojga ludzi, sporadycznie zahaczająca o niewinny flirt. Na ulicy z kolei mija się czasami zajęte kobiety wyjatkowej urody smile Pojawia się takie przyjemne uczucie, ale nie trzyma się go człowiek kurczowo.

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024