Mieszkam u wujka, znalazlem prace. Można powiedzieć, że po jakimś czasie trwania związku chcialem byc blizej niej. Po ostatnim jej olewajacym zachowaniu bez pozegnania i nie odzywa sie wiec tak dziwacznie to zakonczyla. Ale mniejsza o to. Nie mam tu znajomych, w wolnym czasie nie mam co robić, łapie mnie lekka zamułka. Wszyscy znajomi mieszkaja w moim rodzimym miescie. Jest ktos tu kto ma ochote pogadac, wypic piwo albo cos ?
Temat: Doskwierająca samotność w stolicy.