Jestesmy ze sobą ponad 3i pół roku , po ślubie cywilnym zaledwie nie cale 3 miesiace a ja zauwazylam, ze mój mąż po prostu już się mną znudzil. Jestem domatorka a on przeciwnie. Aby utrzymać rownowage w zwiazku czasem z nim wychodze, chociaz nie mam dobrego zdania o jego kumplach. Nie czuje się dobrze podczas takich wyjść, ale robię to dla niego.
Normalnie na tygodniu pracuje, widzimy się 3h dziennie, z czego 2 dni wieczorkiem gra po godzince na playstation. W sobote wraca wczesniej z pracy i ma caly wieczor dla siebie na granie.Niedziela jest zarezerwowana dla mnie. Ostatnio jednak wszystko się pogorszylo; ( Wyludza ode mnie więcej godzin grania, soboty zabiera na granie a w niedziele ciagnie mnie z kumplami na wyjazdy. Niby jesteśmy blisko siebie, ale to już nie to samo, bo jest z kumplami więcej niż ze mną. Ciagle nie ma czasu, woli po pracy później wrócić do mieszkania niz spędzać ze mną czas.Jak jakims cudem da się namówić na wyjście ze mną, wtedy gdy coś zaproponuje to zawsze mu się nic nie podoba. Jak się zdarzy, ze zaproponuje to samo kumpel to leci jak na skrzydlach. Wymawia mi,ze rzadko spotykam się ze swoimi znajomymi i mam ich mało. Cóż dobieram starannie do siebie znajomych.Nie za czesto się spotykamy, bo oni też pracuja, maja dzieci, swoje rodziny, swoich innych znajomych i nie zawsze mają czas.Co mam z tym zrobić? Rozmowa tu wiele nie pomogla-zaznaczam.
Podobne tematy
Może znajdź sobie jakieś zajęcie albo chociaż udawaj że masz takie, które Cię pochłania i oddaj się temu zajęciu akurat w niedzielę tak, żeby zauważył. Nie proponuj wspólnego spędzania czasu tylko czekaj aż on to zrobi. Wtedy odmów i zgódź się dopiero następnym razem gdy zrobi to ponownie.
Emoevelyn,chcialam do Ciebie napisać,ale masz zablokowaną opcję wysyłania maili.Mam spory staż małżeński,tym bardziej mam wrażenie że mąż się mną znudził,że coś się wypaliło w naszym związku.Nie mamy dzieci,nie współżyjemy od lat.Nie wychodzimy razem prawie nigdy.On haruje po 12 godzin i w domu je,siedzi w necie i śpi.Dla mnie już czasu nie ma.Jeśli chcesz i możesz,podaj mi swój adres mailowy,a napiszę do Ciebie.Albo Ty napisz do mnie na adres:aniolek672@gazeta.pl
u mnie jest niestety podobnie:( różnica jest tylko taka, że u nas to mój mąż jest domatorem, mógłby siedzieć przed tv albo laptopem cały dzień i nie przeszkadzałoby mu to a ja nie znoszę takiej formy spędzania wolnego czasu:/ i najgorsze, że tak jak napisałaś rozmowa nic nie daje:( może trzeba 10 rozmów przeprowadzić, tłumaczyć o co nam chodzi...już sama nie wiem:/
a przed ślubem też tak się zachowywał? też tyle spotykał się z kolegami czy więcej czasu poświęcał Tobie?
Na poczatku zwiazku rzadko wychodzil, kiedy jego najlepszy kumpel parę mies temu wprowadzil się 10 min drogi od nas, zaczal czesciej wychodzić, ale mam takie wrażenie, ze poswiecal mi też czas.
Ostatnio przez 2 tyg mial problem z poswieceniem mi czasu. Pogadalam z nim, ze się wyprowadze.do mamy (akurat ma miejsce, bo jej facet w delegacji ), bo skoro i tak mi nie poswieca czasu to, co za różnica czy jestem w domu, czy nie.
Narazie go to ruszylo i znajduje czas.
Dziewczyno, chciałabym taki problem!
po protu nienawidzi siedziec w domu i lubi towarzystwo ale w wiekszym gronie a nie tylko spędzanie czasu z Toba. po 3 latach potrzeba swieżej krwi aby cos sie działo.
lataj z nim i jego kumplami. Komfortowa sytuacja, masz jego i kumpli gdzie możesz błyszczeć- chyba, że potrzebujesz koleżanki to dookoptuj sobie jakąs singielke i latajcie paczką. Smiej się, baw zaprzyjaznij sie z jego kumplami, to Cie polubią,pokadż im trohe, faceci to lubia.
a ze gra, kazdy facet gra, mój potrafi tez -4 gdziny grac. ty w tym czasie poczytaj forum lub to co Ciebie interesuje.
jak ja bym tak chciała aby mąz mi organizował wyjscia, bo ja tez potrzebuje wiekszej ilosci ludzi wokół siebie. Jemu tylko z Toba jest nudno, nie ma sie przed kim popisywac, to taki typ faceta- wiem bo ja mam podobny charakter, nie znaczy to, ze Cie nie kocha i to że ja męza nie kocham.
Wyluzuj:)