Siemka, mam malutki problem ![]()
Wbrew pozorom jestem dość wrażliwy, choć tego nie okazuję i nikt by się nie spodziewał tego z mojego otoczenia.
Moje życie przebiegało szczęśliwie i w ciągu 10 lat może zapłakałem w odosobnieniu z 2 razy na krótką chwilę.
Generalnie nawet podczas filmów jestem miękki i oczy szklanki, ale super się kamufluję ![]()
Problem jest natomiast taki, że przychodzi czas na oświadczenie się. Dla mnie to bardzo ważne wydarzenie i chciałbym zrobić to w wyjątkowy sposób (w miejscu publicznym). Moja wybranka marzy o tym od kilku lat, ale jestem pewien, że emocje pewnie będą ogromne, jeśli przypadkiem poleci jej łza, to mi poleci też, i pewnie jej kilka, i mi kilka (mówię o łzach, bo bym się nie rozpłakał, tylko te łzy hm...) i tak to będzie dziwnie wyglądać. Tzn, dziwnie będę wyglądał ja.
Czy spotkaliście się z czymś takim, żeby to facet był wzruszony podczas zaręczyn, czy ślubu?