Witam,
Spotykam sie z kobieta od 6 miesięcy ale nie mogę z nią wejść w związek bo zawsze jest jakieś ale
Ani razu nie dała się pocałować gdyż twierdzi że mnie nie kocha.
W miedzy czasie był seks. Ale bardziej wymuszony przeze mnie
Ona cały czas nie może mi zaufać. Myśli że zależy mi tylko na seksie
Chociaz jeden raz na tyle czasu to żaden facet by nie wytrzymał jakby chodziło tylko o to.
Zaprosiła mnie na wesele. Gadamy przez fejsa.
Ostatnio wkurzyła mnie bo wyznała że widziała byłego z którym była w 4 zwiazku i że głupie uczucie jakieś odżyło.
Ale że nie chce do niego wrócić.
Napiszała mi że mówi mi to abym wiedział. Tylko po co?
Pyta sie czy mi zależy i odpowiada że jej też zależy na mnie.
Ale też mówi że jest pogubiona.
Co lepiej zrobić postarać się bardziej czy lepiej odpuścić.
Wszędzie dają rady aby odpuścić aby zatęskniła i w końcu się zdecydowała.
Kobiety niektóre muszą być przycisnięte do muru podobno?