Hej:) witam wszystkich. Chciałam sie podzielić moja historia i przy okazji dowiedzieć sie jakie jest wasze zdanie na ten temat. Mam 23 lata, rok temu będąc za granic w pracy poznalam bardzo tajnego faceta. Przez miesiąc praktycznie mieszkalismy razem każda chwilę po pracy spedzalismy razem rozmawialiśmy dużo. Po powrocie do kraju spotkalismysie po dwóch tygodniach. Było wspaniale spedzilisy cudowne chwile razem. Jednak potem nadeszła chwilą kiedy każde musiało wrócić do swoich obowiazkow. Cały czas mieliśmy kontakt smsy telefony on zapewniał ze chce przyjechać jak tylko będzie mógł. I tak aż do grudnia kiedy. Trochę się posprzeczalismy. Kontakt urwał sie na miesiąc. Jednak potem on się odezwał, przwpraszal i wogule było jak kiedyś. Zaprosilam go na imprezę urodzinowa mojej wspolokatorki nie przyjechał ponieważ wyjechał do pracy za granice, kontakt mieliśmy całą czas jak go nie było, i nadal mamy wrócił 3 tyg temu i zapewnia ze chce przyjechać jak tylko otrzyma reszta wynagrodzenia za prace. Tylko ze ja boje się jego przyjazdu, moi rodzice strasznie mnie kontrolują i nie wiem jak jego wizyta był będzie wyglądać. Ja na dzien dzisiejszy do niego nie mogę pojechać chociaz mnie zaprasza. Nie wiem czy uprzedzić go ze to może być trudna wizyta? On sporo wie o moich kontaktach z rodzicami, poznał moja mamę, tylko ze ja boje się jak zobaczy jak to wygląda na codziennie to po prostu zerwie kontakt. A mi strasznie na nim zależy. Nie wiem co z tym wszystkim zrobić? Pozatym zastanwiam sie czy jest wogule sie czym martwić... A jeśli nie przyjedzie? W końcu od ost spotkania minęło 8 miesięcy. Co o tym myślicie? Za wszelkie uwagi i rady bede bardzo wdzięczna:) pozdrawiam;)
Podobne tematy
A on ma u Was mieszkać w tym czasie? Co na to rodzice?
Ogólnie radzę przenieść ten kontakt w większym stopniu do reala (oczywiście jeśli to poważna relacja), bo związek na odległość to ciężka sprawa.
Tak jak przyjedzie na te kilka dni będzie u nas mieszkał i rodzice nie maja nic przeciwko. Chodzi bardziej o to jak będę zachowywać się podczas jego wizyty. Co chwile pytać gdzie idziemy co będziemy robić jak juz wyjdziemy to telefony co jakiś czas. Dodatkowo w czasie kiedy przyjedzie nie będzie mojeje mamy która pracuje za granica i będę mieć w tym czasie trochę więcej obowiązków w domu. Ale myślę ze to nie będzie problem ale właśnie ta " kontrola rodzicielską" . i nie wiem czy go powoli uświadamiać ze tak może to wygladac ? Chociaż nieraz wspominalam o tym jak to u mnie wygląda.