netkobietyWszystkie działy
Styl życia i społeczeństwo kobiecym okiem

Fundacja Mamy i Taty - "Nie odkładaj macierzyństwa na potem"

26 odpowiedzi6 519 wyświetleńzałożony przez Ludmiłaa, 12.06.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Fundacja Mamy i Taty - "Nie odkładaj macierzyństwa na potem"

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 27 ]

1 Ostatnio edytowany przez Olinka (2015-06-12 11:59:55)

Temat: Fundacja Mamy i Taty - "Nie odkładaj macierzyństwa na potem"

Ostatnio spore kontrowersje wywołał spot: 

         

Jakie są Wasze refleksje po obejrzeniu tego spotu?

2

Odp: Fundacja Mamy i Taty - "Nie odkładaj macierzyństwa na potem"

Spot wydał mi się absurdalny. Zresztą tak samo jak sporej części internatów, o czym świadczą memy naśmiewające się z tego spotu. Być może rzeczywiście istnieją kobiety, które żałują odkładania macierzyństwa na później, ale nie sądzę, by to była duża grupa. Kobiety jak z tej reklamy prędzej wcale nie chcą mieć dzieci i nie sądzę, by potem nagle się "przebudziły". Nie podoba mi się też sugerowanie, że dom bez dziecka jest pusty, a kobieta nie będąca matką nie może czuć się spełniona. Kampania społeczna powinna rozumieć osoby, do których jest adresowana, bo inaczej do nich nie trafi, nie będzie skuteczna. Tutaj widzę tylko jakieś umoralnianie i łzawe sentymenty, zamiast realnego przedstawienia problemu od strony kobiet, które stawiają w życiu na karierę.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Źródło: internet

Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Źródło: internet

Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Źródło: internet

Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Źródło: internet

3

Odp: Fundacja Mamy i Taty - "Nie odkładaj macierzyństwa na potem"

Bohaterka spotu według mnie jest źle dobrana. Bo jest młoda, a opowiada o sobie jakby miała co najmniej 70 lat. Przecież do 50 to można spokojnie dziecko urodzić.

Wolelibyście, mieć mamę starszą, co zrobiła specjalizacje i karierę była w Tokio i w Paryżu, z Waszym ojcem jest od dobrych 10 lat. Mają dom i mieszkanie. A dziecko jest zaplanowanym wielkim marzeniem.

Czy młodą mamę co to zaciążyła w szkole. Nie zdążyła skończyć szkoły, ani zrobić kariery, ale za to macie już 3 tatusia i kilkoro przyrodniego rodzeństwa, ledwo od pierwszego do pierwszego.

No chyba odpowiedz jest prosta.

Ja zawsze to czy będę miała dzieci uzależniałam od tego jaka będę miała sytuacje materialną. Moim zdaniem ludzie którzy nie mają kasy, własnego dużego m i przyzwoitego kandydata na rodzica nie powinni decydować się na dzieci bo są egoistami.

Ale właśnie w tym spocie można zauwazyć, że dyskryminowane są kobiety które po prostu nie chcą dzieci bo nie mają instynktu macierzyńskiego.
Co więcej ostatnio była mowa o tym, że żadna forma nie zastąpi małżeństwa. To prawda jednak uważam, że małżeństwo samo  sobie jest najbardziej niedocenioną i pominiętą formą. Często słyszę, taki słowa: po co Ci ślub jak nie będziecie mieli dzieci?
Panuje taki stereotyp, że ślub jest tylko po to, żeby założyć pełną rodzinę. A mąż i żona to już nie rodzina.

4

Odp: Fundacja Mamy i Taty - "Nie odkładaj macierzyństwa na potem"

Emm, ale to z Wiedźminem to jakieś nietrafione, on jest bezpłodny tongue

Mnie to śmieszy i średnio rusza, nie wiem czy będę miała dzieci, jeśli nie będę miała to nie będzie to dla mnie koniec świata, byłam w ciąży robiłam co mogłam by ją donosić, nie wyszło i o ile jest mi przykro że straciłam to konkretne dziecko, to ogółem nie jest mi przykro że nie mam dzieci i ogólnie to takie głupie założenie że każda kobieta musi być matką bo inaczej będzie nieszczęśliwa hmm niektórzy nie potrafią przyjąć do wiadomości że nie dla każdego jest to ważne.

5

Odp: Fundacja Mamy i Taty - "Nie odkładaj macierzyństwa na potem"

Mnie uderzyło od razu, że kobieta ze spotu chciałaby  zostać samotną matką. Nie było w tle żadnego partnera. Natomiast widać piękny dom. Sugeruje  to, że posiadanie dziecka wiąże się z ubóstwem  i brakiem partnera.

6

Odp: Fundacja Mamy i Taty - "Nie odkładaj macierzyństwa na potem"
Ludmiłaa napisał/a:

Wolelibyście, mieć mamę starszą, co zrobiła specjalizacje i karierę była w Tokio i w Paryżu, z Waszym ojcem jest od dobrych 10 lat. Mają dom i mieszkanie. A dziecko jest zaplanowanym wielkim marzeniem. Czy młodą mamę co to zaciążyła w szkole. Nie zdążyła skończyć szkoły, ani zrobić kariery, ale za to macie już 3 tatusia i kilkoro przyrodniego rodzeństwa, ledwo od pierwszego do pierwszego.

Ani jedno ani drugie. Zestawiłaś Ludmiła dwie skrajności czego osobiście nie lubię. Życie nie jest czarno-białe. Jest wiele odcieni szarości, a czekanie z dzieckiem do pięćdziesiątki jest nie tylko ryzykowne, ale i czasem eliminuje w ogóle tę możliwość. Niech jakaś kobieta spróbuje po 40 znaleźć faceta, który będzie chciał mieć z nią dziecko. Jeśli znajdzie to gratuluję. Osobiście uważam, że jeżeli ktoś myśli w ogóle o dzieciach to do tego trzydziestego roku życia choć jedno powinno się pojawić. 

Ludmiłaa napisał/a:

Panuje taki stereotyp, że ślub jest tylko po to, żeby założyć pełną rodzinę. A mąż i żona to już nie rodzina.

Wiesz, to nie jest tylko stereotyp, po prostu w wielu środowiskach panuje definicja rodziny jako podstawowej komórki społecznej składającej się przynajmniej z trzech osób: żony, męża i dziecka. Tak podaje KK, ale nie tylko. Tak podaje też psychologia, socjologia i inne nauki społeczne. Po prostu dla nas jako gatunku pozytywnie widziane jest to, żeby geny były przekazywane dalej, społeczeństwo się rozwijało. Żeby nie było nie mam absolutnie nic do ludzi którzy nie chcą mieć dzieci. To jest ich życie, ich (mam nadzieję przemyślany wybór) i ich decyzja. Tylko niech się nie dziwią, że mamy ogólnospołeczny nacisk w tej kwestii, szczególnie w kraju gdzie od dawna zmagamy się z niżem demograficznym. To, że tu nie ma warunków i polityka prorodzinna jest taka jakby jej nie było to jest temat na inną bajkę big_smile

7

Odp: Fundacja Mamy i Taty - "Nie odkładaj macierzyństwa na potem"

A mnie smuci to, że dobrze wykształcone kobiety, które mogą przekazać dziecku odpowiednie wartości, nie chcą go mieć. Natomiast najwięcej dzieci płodzą ludzie, którzy nauczą je tego, by liczyły na zasiłki albo przekażą dziecku nastawienie "w państwie jest źle, nic się nie da zrobić". Jeśli społeczeństwo liczy na emerytury, to takie dzieci nie są materiałem na świetlaną przyszłość, bo żeby mieć dobrą pracę trzeba m.in. w siebie wierzyć, nie poddawać się, być pewnym siebie. Już samo takie pesymistyczne nastawienie rodziców niejako skazuje dzieci na bycie przeciętniakami, których szczytem marzeń będzie średnia krajowa. I nie chodzi mi tu bynajmniej o to, żeby ludzie dążyli do luksusów. Chodzi o samo podejście do pracy - możemy coś budować, możemy mieć fajną pracę, może nas być stać na dzieci.

A samo życie bez dziecka nie jest dla mnie puste. Dla mnie rodziną jest już partner. Domyślam się, że dziecko to nowy i fajny rodzaj miłości, ale moje życie się nie złamie, gdy się okaże, że jednak nie będę mogła zajść w ciążę. Bezmyślne rozmnażanie się z byle jakim partnerem to jest właśnie puste życie. Kłócący się rodzice, brak podstawowych środków do życia, zdrady - to jest prędzej puste życie.

8

Odp: Fundacja Mamy i Taty - "Nie odkładaj macierzyństwa na potem"

Mam to samo, na pewno byłoby to fajne, chciałabym, ale jeśli jednak nie to przyjmę to na klatę, mam tyle pasji i zainteresowań że nudzić się na pewno nie będę.

9 Ostatnio edytowany przez ChloeIllusion (2015-06-12 18:57:27)

Odp: Fundacja Mamy i Taty - "Nie odkładaj macierzyństwa na potem"

Zgadzam się z Ludmiłą i Cslady - kampania jest bez sensu i nie wiadomo, do kogo skierowana i w jakim celu.
Jeśli kobieta chce mieć dziecko, ale odkłada macierzyństwo, robi to z jakiegoś powodu - nie jest gotowa, nie ma z kim, nie ma z czego dziecka wychować i żaden telewizyjny spot tego nie zmieni.
Oglądają go za to kobiety, które dzieci mieć chcą, ale nie mogą i jeszcze gorzej się załamują, albo takie jak ja - mogę, mam z kim, mam za co, ale nie chcę, nie chciałam i chcieć nie planuję. No wybaczcie państwo od marketingu, ale jeśli całe życie nie chciałam mieć dzieci, nie chcę i jeśli wpadnę, to usunę - nie zmieni mi się życiowy światopogląd od obejrzenia telewizji...

cslady napisał/a:

Kobiety jak z tej reklamy prędzej wcale nie chcą mieć dzieci i nie sądzę, by potem nagle się "przebudziły". Nie podoba mi się też sugerowanie, że dom bez dziecka jest pusty, a kobieta nie będąca matką nie może czuć się spełniona.

Otóż to. Mój dom i moje życie nie było puste nawet, jak byłam sama, bo centrum mojego świata jestem dla siebie ja i sama sobie wystarczam, a mając męża to już w ogóle smile Mąż jest dla mnie rodziną, a małzeństwo i moje zycie zaspokaja moje potrzeby emocjonalne na 200%. I żadna reklama tego nie zmieni.

10

Odp: Fundacja Mamy i Taty - "Nie odkładaj macierzyństwa na potem"

A ja trochę rozumiem autorów tej konkretnej kampanii co nie zmienia faktu, że nie została ona przemyślana.

Czasy są takie, że kobiety odkładają macierzyństwo, bo myślą, że " zdążą", bo to przecież tylko rok, ale potem z tego roku robi się 5,6,7.
Bo jeszcze awans przede mną, bo jakiś kurs, zmiana mieszkania etc. Takie kobiety planują macierzyństwo, ale w bliżej nieokreślonej przyszłości.

Potem nagle okazuje się, że nie wiadomo kiedy mam trzydzieści kilka lat. Zaczynam starać się o dziecko i nie wychodzi. Trafia się jeden, drugi, trzeci lekarz czas ucieka. Ostatecznie okazuje się, że przede mną długoletnie leczenie które niekoniecznie zakończy się ciążą.
Niestety to nie jest odosobniony przypadek i z racji mojego zawodu bardzo często stykam się z takimi pacjentkami. Potem jest rozpacz, rozgoryczenie i żal do siebie dlaczego tak długo czekałam..
A warto wspomnieć, że po 35 roku życia znacznie wzrasta ryzyko poronienia i wad chromosomalnych u dzieci i w ogóle zajście w ciąże jest dużo trudniejsze.

W związku z tym z mojego medycznego punktu widzenia można powiedzieć, że rozumiem tą kampanie. Niepowodzenie prokreacyjne jest to spory problem wśród ginekologicznych pacjentek. Większość kobiet nie bierze pod uwagę, że będzie miało problem z zajściem w ciąże albo z jej donoszeniem więc w tym wymiarze uważam ją nawet za sensowną, należy uświadomić kobiety, że nie mogą budzić się na " ostatni moment", ale jej forma i treść absolutnie do mnie nie przemawia.

11

Odp: Fundacja Mamy i Taty - "Nie odkładaj macierzyństwa na potem"

Moim zdaniem lepiej czekać za długo i w końcu nie mieć dziecka wcale niż się pośpieszyć i mieć je za wcześnie. Ja z kolei z racji mojego zawodu nie raz i nie dwa stykałam się z rodzicami obwiniającymi dziecko (otwarcie lub nie) o to, że jest, bo gdyby nie ono, to oni by mogli to, to i tamto.

12

Odp: Fundacja Mamy i Taty - "Nie odkładaj macierzyństwa na potem"
Summerka napisał/a:

Mnie uderzyło od razu, że kobieta ze spotu chciałaby  zostać samotną matką. Nie było w tle żadnego partnera. Natomiast widać piękny dom. Sugeruje  to, że posiadanie dziecka wiąże się z ubóstwem  i brakiem partnera.

Również pomyślałam, że kampania jest skierowana wyłącznie do kobiet. Twórcy prawdopodobnie chcieli przekazać, że jeśli w porę kobieta nie zdecyduje się na macierzyństwo, to zostanie sama ze swoim bogactwem. Osobiście uważam, że staruszka z kromką suchego chleba, dzieląca się nią z hordą kotów w zapuszczonej kawalerce wywołałaby lepszy efekt. Równie absurdalny, ale przynajmniej zawierałoby to sugestię o wysokości przyszłej emerytury.

Odniosłam też wrażenie, że spot ma za zadanie obarczyć winą za niż demograficzny kobiety, a nie brak polityki prorodzinnej.
Według mnie reklama wywołuje oburzenie, ewentualnie śmiech, ale z pewnością nie zachęca do rezygnacji z kariery na rzecz macierzyństwa.

13

Odp: Fundacja Mamy i Taty - "Nie odkładaj macierzyństwa na potem"

Ja odbieram tę reklamę trochę inaczej. Każda reklama jest skierowana do określonej grupy docelowej, a nie do wszystkich. Ta również. Jest ona skierowana do kobiet sukcesu, robiących karierę, które nie decydują się na dzieci. Gdyby przedstawiono staruszkę z kromką chleba, to ta reklama byłaby skierowana do zupełnie innej grupy społecznej. Takiej, która ma ograniczone środki i musi martwić się emeryturą. Kobiety z tej reklamy nie muszą. W tym konkretnym przypadku brak polityki prorodzinnej nie ma znaczenia, ponieważ te kobiety stać na dzieci. Tu jest zupełnie inny problem. Ale fakt, mogłyby powstać również takie reklamy społeczne, które poruszają problemy ludzi, którzy te dzieci chcą mieć. To byłoby bardziej skuteczne i nie budziłoby śmiechu.

14

Odp: Fundacja Mamy i Taty - "Nie odkładaj macierzyństwa na potem"
cslady napisał/a:

Jest ona skierowana do kobiet sukcesu, robiących karierę, które nie decydują się na dzieci. Gdyby przedstawiono staruszkę z kromką chleba, to ta reklama byłaby skierowana do zupełnie innej grupy społecznej. Takiej, która ma ograniczone środki i musi martwić się emeryturą. Kobiety z tej reklamy nie muszą. W tym konkretnym przypadku brak polityki prorodzinnej nie ma znaczenia, ponieważ te kobiety stać na dzieci. Tu jest zupełnie inny problem.

Mnie się też wydaje, że tu bardziej przesłanie było takie: najpierw szkoła, potem studia, potem praca praca praca fajnie. Pnę się po szczeblach kariery zawodowej, mam wielki piękny dom, wręcz pałac, może nawet sześciozerową sumkę na koncie, ale no... jest lipa bo jest w tym pałacu pusto, bo tego majątku nie ma nawet komu potem na starość przekazać. Myślę że przekaz był właśnie taki. Żeby w pogoni za karierą nie obudzić się za 20-30 lat ze stwierdzeniem: "no jednak ten dzieciak by się przydał". Nie zgodzę się z tobą vlan, że " lepiej czekać za długo i w końcu nie mieć dziecka wcale niż się pośpieszyć i mieć je za wcześnie." Tu są stawiane ze sobą na równi dwa końce tego samego kija, a skrajności nigdy dobre nie są. Znam wiele kobiet, nawet z najbliższego środowiska, które jako młode kobiety nie wyobrażały sobie bycia matkami "bo dziecko to przeszkoda w karierze". Jednak lata mijały, one wcale nie młodniały. Zaszły bardzo wysoko, zrobiły habilitację, karierę i zdobyły pieniądze. Jednak w końcu (zwykle po 50tce albo przed 60tką) zapragnęły jednak to dziecko mieć. I to nie było nawet na zasadzie takiej, że odezwał się jakiś wielki instynkt macierzyński. Raczej myślenie na zasadzie: kto mnie pochowa? Komu przekażę cały swój majątek, na który przecież całymi latami pracowałam?

15

Odp: Fundacja Mamy i Taty - "Nie odkładaj macierzyństwa na potem"
cslady napisał/a:

Ja odbieram tę reklamę trochę inaczej. Każda reklama jest skierowana do określonej grupy docelowej, a nie do wszystkich. Ta również. Jest ona skierowana do kobiet sukcesu, robiących karierę, które nie decydują się na dzieci. Gdyby przedstawiono staruszkę z kromką chleba, to ta reklama byłaby skierowana do zupełnie innej grupy społecznej. Takiej, która ma ograniczone środki i musi martwić się emeryturą. Kobiety z tej reklamy nie muszą. W tym konkretnym przypadku brak polityki prorodzinnej nie ma znaczenia, ponieważ te kobiety stać na dzieci. Tu jest zupełnie inny problem. Ale fakt, mogłyby powstać również takie reklamy społeczne, które poruszają problemy ludzi, którzy te dzieci chcą mieć. To byłoby bardziej skuteczne i nie budziłoby śmiechu.

Dostrzegasz w tej reklamie prawdopodobnie to, co twórcy chcieli przekazać.
Niestety społeczeństwo odebrało ją bardzo krytycznie, czego dowodem są artykuły, wpisy na blogach i ironiczne grafiki "fruwające" w sieci. Rozumiem autorów, doceniam ich pracę i zauważam zamysł, jednak nie zmienia to faktu, że w świetle ogólnospołecznym spot trafia kulą w płot.

16 Ostatnio edytowany przez cslady (2015-06-13 16:02:28)

Odp: Fundacja Mamy i Taty - "Nie odkładaj macierzyństwa na potem"
szakisz napisał/a:

Znam wiele kobiet, nawet z najbliższego środowiska, które jako młode kobiety nie wyobrażały sobie bycia matkami "bo dziecko to przeszkoda w karierze". Jednak lata mijały, one wcale nie młodniały. Zaszły bardzo wysoko, zrobiły habilitację, karierę i zdobyły pieniądze. Jednak w końcu (zwykle po 50tce albo przed 60tką) zapragnęły jednak to dziecko mieć. I to nie było nawet na zasadzie takiej, że odezwał się jakiś wielki instynkt macierzyński. Raczej myślenie na zasadzie: kto mnie pochowa? Komu przekażę cały swój majątek, na który przecież całymi latami pracowałam?

A ja sądzę, że to po prostu taki wiek. Patrzy się z dystansem na swoje życie i myśli z sentymentem "co by było gdyby". Strach przed śmiercią dodatkowo napędza takie myśli. Majątek można przekazać jakieś organizacji dobroczynnej albo wybrać sobie jakąś osobę z otoczenia, którą się lubi, a której się nie przelewa. Też wolałabym obudzić się zbyt późno, niż mieć niechciane przeze mnie w danym momencie dziecko. Bo to nigdy nie wyjdzie na dobre, ani matce, ani tym bardziej dziecku. Kobieta gotowa na macierzyństwo może pięknie przeżywać ten okres, ale nie kobieta robiąca sobie dziecko na zapas. Zresztą w razie problemów z zajściem w ciążę po 35 roku życia, takie dobrze sytuowane kobiety mogą sobie pozwolić na in vitro i surogatkę.

Ewka3, komentarze, które widziałam też się do tego odnosiły. Tzn. oburzyły się np. środowiska feministyczne i same kobiety, które są potencjalnym targetem tej reklamy. Oburza to, że wmawia się kobietom sukcesu, że życie bez dzieci jest puste. I że powinny je robić "na zapas", mimo że teraz nie chcą. Nawet te krążące w sieci memy nawiązują do tego aspektu. A oburzenia odnośnie polityki prorodzinnej nie rozumiem, bo to po prostu nie jest reklama o tym. Przecież żyją w tym kraju także ludzie, którym bardzo dobrze się powodzi i trudno, by w reklamie do nich skierowanej poruszano kwestie braku pieniędzy. Ale ogólnie rozumiem, że ta część oburzonych osób chce po prostu reklamy, która wyrażałaby ich problemy?

17

Odp: Fundacja Mamy i Taty - "Nie odkładaj macierzyństwa na potem"
cslady napisał/a:

Ewka3, komentarze, które widziałam też się do tego odnosiły. Tzn. oburzyły się np. środowiska feministyczne i same kobiety, które są potencjalnym targetem tej reklamy. Oburza to, że wmawia się kobietom sukcesu, że życie bez dzieci jest puste. I że powinny je robić "na zapas", mimo że teraz nie chcą. Nawet te krążące w sieci memy nawiązują do tego aspektu. A oburzenia odnośnie polityki prorodzinnej nie rozumiem, bo to po prostu nie jest reklama o tym. Przecież żyją w tym kraju także ludzie, którym bardzo dobrze się powodzi i trudno, by w reklamie do nich skierowanej poruszano kwestie braku pieniędzy. Ale ogólnie rozumiem, że ta część oburzonych osób chce po prostu reklamy, która wyrażałaby ich problemy?

Mnie bardziej niż sama reklama interesuje reakcja społeczna na nią.

Czy należy wyrażać problemy oburzonej części społeczeństwa?
Nie, jeżeli chcemy dotrzeć do określonej grupy społecznej.

Niemniej jednak uważam, że w społeczeństwie, w którym zdecydowaną większość stanowią rodziny ledwie wiążące koniec z końcem, ta reklama przyniesie mały skutek, jak nie odwrotny. Jeśli nawet pod jej wpływem potencjalne matki zbudzą się w porę, to problem pozostanie ze względu na ich małą liczebność. Jeżeli twórcy mieli na celu dotarcie do określonej, niewielkiej grupy kobiet, które dopadnie nieszczęście samotności z powodu ich wyboru, to okej, spot jest fajny.

Rzecz w tym, że kampanie społeczne mają w nazwie "społeczne", czyli takie, które odnoszą się do sytuacji społecznej. Pokazywanie rodzinom z dziećmi, rezygnującym z wielu przyjemności na rzecz prokreacji, żyjącej w luksusie i podróżującej kobiety jest odrobinę nietrafione.

18 Ostatnio edytowany przez cslady (2015-06-13 17:00:13)

Odp: Fundacja Mamy i Taty - "Nie odkładaj macierzyństwa na potem"
ewka3 napisał/a:

Czy należy wyrażać problemy oburzonej części społeczeństwa? Nie, jeżeli chcemy dotrzeć do określonej grupy społecznej.

Niemniej jednak uważam, że w społeczeństwie, w którym zdecydowaną większość stanowią rodziny ledwie wiążące koniec z końcem, ta reklama przyniesie mały skutek, jak nie odwrotny. Jeśli nawet pod jej wpływem potencjalne matki zbudzą się w porę, to problem pozostanie ze względu na ich małą liczebność. Jeżeli twórcy mieli na celu dotarcie do określonej, niewielkiej grupy kobiet, które dopadnie nieszczęście samotności z powodu ich wyboru, to okej, spot jest fajny.

Rzecz w tym, że kampanie społeczne mają w nazwie "społeczne", czyli takie, które odnoszą się do sytuacji społecznej. Pokazywanie rodzinom z dziećmi, rezygnującym z wielu przyjemności na rzecz prokreacji, żyjącej w luksusie i podróżującej kobiety jest odrobinę nietrafione.

Tak brutalnie rzecz ujmując, to te biedne rodziny i tak decydują się na dzieci mimo swojej biedy, więc z punktu widzenia państwa spełniają swoją rolę, a my mamy nowych obywateli. Natomiast kobiet robiących karierę i czekających z macierzyństwem wcale nie jest mało. Jest ich coraz więcej. Ja jestem jeszcze stosunkowo młoda i mam nadal sporo koleżanek-rówieśniczek ze studiów, szkoły itp. Wśród nich takie nastawienie na antymacierzyństwo jest bardzo popularne. Wiadomo, że każdy z nas obraca się w różnych środowiskach i widzi inne potrzeby. Jednak nie określałabym bezdzietnych singielek jako małej grupy tylko dlatego, że osobiście ich nie widzimy wśród znajomych. Gdyby grupa była mała, nikt nie robiłby kampanii społecznej. Ten "problem" dotyczy głównie kobiet z dużych miast. Kiedyś Newsweek opublikował badania statystyczne na ten temat i nawet mnie samą zaskoczyła liczba takich kobiet. Niestety nie pamiętam już konkretnej cyfry, a nie chcę zmyślać. smile W każdym razie, mnie to naprawdę nie dziwi, bo widzę to na co dzień.

Jeszcze jedna luźna refleksja. Wydaje mi się, że kampanie społeczne skierowane są do społeczeństwa, a nie do rządu (?). Także jak widzielibyście kampanię społeczną poruszającą problem polityki prorodzinnej w Polsce? Odbiorcą takiej kampanii musieliby być politycy, bo jaki realny wpływ na politykę prorodzinną ma społeczeństwo? Społeczeństwo może jedynie się buntować/i/lub głosować na odpowiednich polityków, którzy w ich mniemaniu coś zmienią. Oczywiście uważam, że ten problem jest ważny, ale nie wiem czy kampania społeczna byłaby tu właściwa, bo co ona by zmieniła? Polityk miałby się wzruszyć i pomyśleć sobie, że jednak przestanie być bezduszny i postara się coś zmienić? Wątpię w taki scenariusz. big_smile Choć może warto spróbować.

19 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-06-13 17:17:00)

Odp: Fundacja Mamy i Taty - "Nie odkładaj macierzyństwa na potem"
ewka3 napisał/a:
Summerka napisał/a:

Mnie uderzyło od razu, że kobieta ze spotu chciałaby  zostać samotną matką. Nie było w tle żadnego partnera. Natomiast widać piękny dom. Sugeruje  to, że posiadanie dziecka wiąże się z ubóstwem  i brakiem partnera.

Również pomyślałam, że kampania jest skierowana wyłącznie do kobiet. Twórcy prawdopodobnie chcieli przekazać, że jeśli w porę kobieta nie zdecyduje się na macierzyństwo, to zostanie sama ze swoim bogactwem. Osobiście uważam, że staruszka z kromką suchego chleba, dzieląca się nią z hordą kotów w zapuszczonej kawalerce wywołałaby lepszy efekt. Równie absurdalny, ale przynajmniej zawierałoby to sugestię o wysokości przyszłej emerytury.

Odniosłam też wrażenie, że spot ma za zadanie obarczyć winą za niż demograficzny kobiety, a nie brak polityki prorodzinnej.
Według mnie reklama wywołuje oburzenie, ewentualnie śmiech, ale z pewnością nie zachęca do rezygnacji z kariery na rzecz macierzyństwa.

Bo ta kampania jest skierowana do kobiet. To kobiecie w pewnym momencie siada płodność i jest po ptokach - najlepsze dokonania medycyny nie są w stanie odwrócić procesów biologicznych. Mężczyzna może zostać ojcem i w wieku lat 70. Ostatnio nawet taki, co ma 85 lat został ojcem tongue Dla mężczyzny z biologicznego punktu widzenia nigdy nie jest "za późno" - i nawet jak mu płodność siądzie to łatwiej jest pozyskać kilka zdrowych plemników niż jedno jajeczko z wypalonego jajnika.

Life is brutal.

Spot o nic nikogo nie oskarża, tylko uświadamia, że pewnych rzeczy nie da się odkładać na później w nieskonczonośc, bo pewnego dnia może być za późno.

Od wielu lat ze wszystkich stron jesteśmy bombardowane historyjkami o późnym macierzyństwie, postępach medycyny, sukcesach w dziedzinie sztucznego zapłodnienia itd. Tylko jakoś mało kto wspomina, że szansa na zajście w ciążę po 30 zaczyna gwałtownie spadać, a po 35 roku zycia leci na łeb, na szyję. Do tego dochodzi wzrost ryzyka chorób genetycznych i potem jest rozpacz, bo sa ciąże poronione albo z defektami. Nie wspominając o tym, że takie powikłania narastają też u kobiet młodych i obecnie nawet 25-latki zaczynają mieć kłopot z płodnością.

Więc może warto zdecydować czy chce się mieszkać w wynajętym mieszkaniu i ze zdrowym dzieckiem, czy mieć wypasiony dom i dziecko z upośledzeniem genetycznym.

20 Ostatnio edytowany przez Fahkir (2015-06-13 20:20:39)

Odp: Fundacja Mamy i Taty - "Nie odkładaj macierzyństwa na potem"
Iceni napisał/a:

Od wielu lat ze wszystkich stron jesteśmy bombardowane historyjkami o późnym macierzyństwie, postępach medycyny, sukcesach w dziedzinie sztucznego zapłodnienia itd. Tylko jakoś mało kto wspomina, że szansa na zajście w ciążę po 30 zaczyna gwałtownie spadać, a po 35 roku zycia leci na łeb, na szyję. Do tego dochodzi wzrost ryzyka chorób genetycznych i potem jest rozpacz, bo sa ciąże poronione albo z defektami. Nie wspominając o tym, że takie powikłania narastają też u kobiet młodych i obecnie nawet 25-latki zaczynają mieć kłopot z płodnością.

To jaki jest najlepszy biologicznie wiek do zajscia w ciaze?

21

Odp: Fundacja Mamy i Taty - "Nie odkładaj macierzyństwa na potem"
Fahkir napisał/a:
Iceni napisał/a:

Od wielu lat ze wszystkich stron jesteśmy bombardowane historyjkami o późnym macierzyństwie, postępach medycyny, sukcesach w dziedzinie sztucznego zapłodnienia itd. Tylko jakoś mało kto wspomina, że szansa na zajście w ciążę po 30 zaczyna gwałtownie spadać, a po 35 roku zycia leci na łeb, na szyję. Do tego dochodzi wzrost ryzyka chorób genetycznych i potem jest rozpacz, bo sa ciąże poronione albo z defektami. Nie wspominając o tym, że takie powikłania narastają też u kobiet młodych i obecnie nawet 25-latki zaczynają mieć kłopot z płodnością.

To jaki jest, najlepszy biologicznie wiek do zajscia w ciaze?

''Pod względem biologicznym, najlepszy wiek na zajście w ciążę to czas między 20 a 30 rokiem życia. Jest to okres największej płodności kobiety, a jej organizm jest gotowy na podtrzymywanie prawidłowego rozwoju płodu. Poniżej 18 roku życia istnieje większe ryzyko niskiej wagi urodzeniowej dziecka, a także urodzenia martwego dziecka. Wynika to z faktu, iż dziewczyna w tym czasie wciąż jest w fazie wzrostu, jej organizm nie jest więc w pełni gotowy na ciążę.''

źródło: parenting.pl

22 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-06-13 18:43:07)

Odp: Fundacja Mamy i Taty - "Nie odkładaj macierzyństwa na potem"
Fahkir napisał/a:
Iceni napisał/a:

Od wielu lat ze wszystkich stron jesteśmy bombardowane historyjkami o późnym macierzyństwie, postępach medycyny, sukcesach w dziedzinie sztucznego zapłodnienia itd. Tylko jakoś mało kto wspomina, że szansa na zajście w ciążę po 30 zaczyna gwałtownie spadać, a po 35 roku zycia leci na łeb, na szyję. Do tego dochodzi wzrost ryzyka chorób genetycznych i potem jest rozpacz, bo sa ciąże poronione albo z defektami. Nie wspominając o tym, że takie powikłania narastają też u kobiet młodych i obecnie nawet 25-latki zaczynają mieć kłopot z płodnością.

To jaki jest, najlepszy biologicznie wiek do zajscia w ciaze?

Biologicznie - biorąc pod uwagę łatwość zapłodnienia, częstotliwość powikłań związanych z ciążą u matki, powikłań okołoporodowych u dziecka, możliwości wystąpienia wad genetycznych i tempo odzyskania pełnej formy u kobiety to jest wiek około 18-30 lata. (W zależności od tego ile lat miała kobieta kiedy zaczeła miesiączkować - szczyt płodności rozpoczyna się kilka lat po pierwszej miesiączce - 3-5 lat po menarche dziewczynki osiągają zdolność od przebycia ciązy bez ryzyka dla zdrowia, aczkolwiek ciąze w tym czasie czesto koncza się poronieniami, kolejna 3-5 lat to czas, kiedy płodność się rozkręca i osiąga szczyt i to trwa tak do wieku około 24-27, po czym zaczyna spadać.  To są takie "złote lata" na ciążę - potem zwiększają się problemy z płodnością związane ze stresem cywilizacyjnym, po kilku latach dochodzi do powolnego wzrostu powikłań ciążowych i okołoporodowych , potem dochodzi wzrost ryzyka wad wrodzonych u dzieci.

23

Odp: Fundacja Mamy i Taty - "Nie odkładaj macierzyństwa na potem"
Iceni napisał/a:
Fahkir napisał/a:
Iceni napisał/a:

Od wielu lat ze wszystkich stron jesteśmy bombardowane historyjkami o późnym macierzyństwie, postępach medycyny, sukcesach w dziedzinie sztucznego zapłodnienia itd. Tylko jakoś mało kto wspomina, że szansa na zajście w ciążę po 30 zaczyna gwałtownie spadać, a po 35 roku zycia leci na łeb, na szyję. Do tego dochodzi wzrost ryzyka chorób genetycznych i potem jest rozpacz, bo sa ciąże poronione albo z defektami. Nie wspominając o tym, że takie powikłania narastają też u kobiet młodych i obecnie nawet 25-latki zaczynają mieć kłopot z płodnością.

To jaki jest, najlepszy biologicznie wiek do zajscia w ciaze?

Biologicznie - biorąc pod uwagę łatwość zapłodnienia, częstotliwość powikłań związanych z ciążą u matki, powikłań okołoporodowych u dziecka, możliwości wystąpienia wad genetycznych i tempo odzyskania pełnej formy u kobiety to jest wiek około 18-30 lata. (W zależności od tego ile lat miała kobieta kiedy zaczeła miesiączkować - szczyt płodności rozpoczyna się kilka lat po pierwszej miesiączce - 3-5 lat po menarche dziewczynki osiągają zdolność od przebycia ciązy bez ryzyka dla zdrowia, aczkolwiek ciąze w tym czasie czesto koncza się poronieniami, kolejna 3-5 lat to czas, kiedy płodność się rozkręca i osiąga szczyt i to trwa tak do wieku około 24-27, po czym zaczyna spadać.  To są takie "złote lata" na ciążę - potem zwiększają się problemy z płodnością związane ze stresem cywilizacyjnym, po kilku latach dochodzi do powolnego wzrostu powikłań ciążowych i okołoporodowych , potem dochodzi wzrost ryzyka wad wrodzonych u dzieci.

No i w takim mlodym wieku (18-27), kobiety sa tez najbardziej pociagajce i budza u facetow cos pomiedzy pozadaniem a instynktem opiekunczym.

24 Ostatnio edytowany przez CatLady (2015-06-13 20:06:00)

Odp: Fundacja Mamy i Taty - "Nie odkładaj macierzyństwa na potem"

Kompletny idiotyzm, ten spot. Tak jakby ludzie, którzy go stworzyli przez ostatnie 20 lat (co najmniej) żyli w odosobnieniu, zamknięci w jakiejś celi bez okien i dostępu do internetu, TV, Radia, prasy. Musiało tak być, bo im się autentycznie wydaje, że Polki odkładają macierzyństwo, bo robią karierę, by wydawać nadmiar zarobionych pieniędzy na wypady do Tokio i Paryża oraz by budować sobie nowoczesne wypasione wille. Poza tym wygląda to tak, jakby taki styl życia był czymś złym. Jakby kobieta robiąca karierę nie miała szansy  zaznać krztyny szczęścia, dopóki nie urodzi dziecka. Bo tylko dzieci dają kobietom szczęście.

A kobiety, owszem, pracują, ale dlatego,że nie stać ich na to by nie pracować. Zapieprzają za to słynne 1200 zł bez umów w ogóle albo na śmieciówkach. Nawet taka kobieta, która marzy o dzieciach nie zaryzykuje rodzenia ich w Polsce. Na śmieciowej umowie, którą oferują pracodawcy, bez prawa do macierzyńskiego? Bez szansy powrotu do pracy po urodzeniu dziecka? Z gównianymi zasiłkami oferowanymi przez państwo polskie?

Kolejna sprawa - jeśli kobieta ukazana w spocie jest taka nieszczęśliwa, tak smutno patrzy na ten swój zadbany trawniczek, nie deptany małymi nóżkami, to może powinna się zdecydować na dziecko? Co stoi na przeszkodzie? To jeszcze młoda babka.

Pamiętacie może, kiedyś był inny spot o macierzyństwie? Ukazywał akcję porodową w toku, spanikowany ojciec, uwijające siępołożne, lekarze, kobieta prze, krzyczy i po chwili rodzi... odkurzacz. Wszyscy są bardzo zdumieni i w tym momencie męski głos pyta: co jeszcze musisz kupić zanim zdecydujesz się na dziecko?

Takie z nas kobiet wyrachowane materialistki. Tylko kariery, podróże, zakupy, devolay'e i Paryże i Szanghaje. Tyle mamy możliwości, że nam się w głowach pomieszało i zapomniałyśmy o swoim prawdziwym powołaniu.

25

Odp: Fundacja Mamy i Taty - "Nie odkładaj macierzyństwa na potem"
cslady napisał/a:

. W tym konkretnym przypadku brak polityki prorodzinnej nie ma znaczenia, ponieważ te kobiety stać na dziec

Rozumiem, ale ile jest w Polsce takich kobiet, dla których brak polityki prorodzinnej jest bez znaczenia? O ile więcej takich, dla których byłby to czynnik decydujący?

Gdybym ja teraz mieszkając w UK zaszła w ciąże, to o nic bym się nie bała. Ani o to, że wylecę z pracy, ani o to, że zostanę bez pieniędzy ani nawet o samotne macierzyństwo. Są dodatki, zasiłki itp. Wg statystyk Polki są w UK na drugim miejscu jeśli chodzi o liczbę imigrantek rodzących dzieci, chyba zaraz za Pakistankami. I też robią kariery. Tylko, że w UK się nie muszą bać, nie muszą wybierać kariera, czy macierzyństwo. A w Polsce tak. W UK jest polityka prorodzinna. I dlatego kobiety rodzą.

Ten spot przerzuca winę na kobiety. Tak jakby tylko od decyzji kobiety zależało, czy będzie dziecko czy nie. A czy mąż owej kobiety nie ma nic do powiedzenia? A dlaczego politycy umywają ręce, podczas gdy mogliby zmienić to i owo?

26

Odp: Fundacja Mamy i Taty - "Nie odkładaj macierzyństwa na potem"
cslady napisał/a:

Spot wydał mi się absurdalny. Zresztą tak samo jak sporej części internatów, o czym świadczą memy naśmiewające się z tego spotu. Być może rzeczywiście istnieją kobiety, które żałują odkładania macierzyństwa na później, ale nie sądzę, by to była duża grupa. Kobiety jak z tej reklamy prędzej wcale nie chcą mieć dzieci i nie sądzę, by potem nagle się "przebudziły". Nie podoba mi się też sugerowanie, że dom bez dziecka jest pusty, a kobieta nie będąca matką nie może czuć się spełniona. Kampania społeczna powinna rozumieć osoby, do których jest adresowana, bo inaczej do nich nie trafi, nie będzie skuteczna. Tutaj widzę tylko jakieś umoralnianie i łzawe sentymenty, zamiast realnego przedstawienia problemu od strony kobiet, które stawiają w życiu na karierę.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Źródło: internet

Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Źródło: internet

Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Źródło: internet

Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Źródło: internet

Obrazek genialny, zwłaszcza z Jarosławem big_smile
Ale takie niestety jest podejście w społeczeństwie. Kiedy mówię, że nie chcę mieć dziecka, stawiam na siebie to widzę dziwne, złośliwe lub pobłażliwe spojrzenia koleżanek W MOIM wieku.
Nieważne, że chcę iść na doktorat, nieważne, że chcę iść na aplikację, nieważne, że zaplanowałam sobie, że przed 30stką odwiedzę 20 europejskich krajów, nieważne że chcę znać biegle 3 języki obce do 35-tki, nieważne że uprawiam sport 10 godzin w tygodniu, nieważne że mam faceta którego kocham, wszystko to nic, bo nie będę mieć dziecka big_smile

CatLady - są kobiety które nawet dzisiaj byłoby stać na dziecko (dla mnie nie byłoby to tragedią obiektywnie, bo mimo że studiuję, to mój facet jest trochę starszy i dobrze zarabia), ale niecierpią dzieci i są dla nich ważniejsze rzeczy niż małe płaczące coś robiące pod siebie.
I tak, ważniejsza jest dla mnie kariera, wykształcenie, języki obce, podróże, zwierzęta, zakupy, rzeczy materialne, mój wygląd, moje mieszkanie (czyste i nieśmierdzące pieluchami). Są takie kobiety, nie wątp w to. Są kobiety, które mają awersję  na widok dziecka, jestem tego dowodem.
I jaki skutek dał ten spot? Taki, że pomyślałam że kręcił go ktoś z niedorozwojem umysłowym i wie o moim życiu jedno wielkie G.

27

Odp: Fundacja Mamy i Taty - "Nie odkładaj macierzyństwa na potem"

"Państwo" obwinia kobiety o to, że nie rodzą dzieci, że jest niż itp. O tym jest ta reklama. Wiadomo, że nie dadzą w spocie tej babinki z kotami i suchym chlebem, bo wtedy nie dość, ze by się przyznali, ze emerytury są nędzne, to jeszcze by sobie strzelili w kolano mówiąc: kobiety nie rodzą dzieci bo je na to nie stać.

Posty [ 27 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Fundacja Mamy i Taty - "Nie odkładaj macierzyństwa na potem"

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026