netkobietyWszystkie działy
Styl życia i społeczeństwo kobiecym okiem

Pierwszy na świecie przeszczep głowy.

38 odpowiedzi4 547 wyświetleńzałożony przez cslady, 12.06.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Pierwszy na świecie przeszczep głowy.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 ]

1 Ostatnio edytowany przez cslady (2015-06-12 10:55:22)

Temat: Pierwszy na świecie przeszczep głowy.

Kontrowersyjny włoski neurochirurg Sergio Canavero zapowiedział całkiem niedawno, że za dwa lata pomyślnie przeprowadzi przeszczep ludzkiej głowy. Zadanie jest tak skomplikowane, że lekarzom trudno sobie wyobrazić szansę na powodzenie. Specjaliści nie widzą możliwości zaistnienia takiego zabiegu w ciągu najbliższych stu lat. Zespół przeprowadzający zabieg ma składać się aż ze 150 osób, które będą odpowiednio szkolone przez te 2 lata. Pierwszym pacjentem ma być 30-letni Walerij Spiridonow, który choruje na rdzeniowy zanik mięśni typu I. Ludzie dotknięci tą chorobą zwykle umierają w okolicach 30-stki, więc Walerij nie ma w zasadzie nic do stracenia. Dawcą ma być osoba, u której doszło do śmierci mózgu albo skazaniec. Canavero chce najpierw wywołać dyskusję o etycznej stronie takich przeszczepów. Zapowiedział, że jeśli społeczeństwo nie będzie sobie życzyło takich zabiegów, to on go nie wykona.

A co Wy o tym sądzicie? Czy przeszczep ludzkiej głowy w ogóle jest możliwy? Czy wykracza on poza granice norm etycznych?

2 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-06-12 11:33:54)

Odp: Pierwszy na świecie przeszczep głowy.

Postawienie problemu jako "przeszczep glowy" to stwierdzenie wyzszosci tulowia na mozgiem tongue

To nie bylby "przeszczep glowy" tylko "przeszczep ciala". Roznica, chociaz znikoma, jest zasadnicza.

I nazywanie tego "przeszczepem glowy" wprowadza dodatkowy zly wydzwiek.

Przeszczep calego ciala to po prostu "next level" w dziedzinie transplantologii. Przeszczep glowy to tworzenie Frankensteina wink

3

Odp: Pierwszy na świecie przeszczep głowy.

Też zastanawiałam się nad tym, dlaczego ten zabieg określa się jako "przeszczep głowy" zamiast "przeszczep tułowia". Może właśnie dla tego kontrowersyjnego wydźwięku?

4

Odp: Pierwszy na świecie przeszczep głowy.
Iceni napisał/a:

Postawienie problemu jako "przeszczep glowy" to stwierdzenie wyzszosci tulowia na mozgiem tongue

To nie bylby "przeszczep glowy" tylko "przeszczep ciala". Roznica, chociaz znikoma, jest zasadnicza.

I nazywanie tego "przeszczepem glowy" wprowadza dodatkowy zly wydzwiek.

Przeszczep calego ciala to po prostu "next level" w dziedzinie transplantologii. Przeszczep glowy to tworzenie Frankensteina wink

Hue hue smile Przeszczepu głowy nie da się zrobić bez przecięcia rdzenia kręgowego. Przecięcie go oznacza że można pozamiatać i iść do domu.
Czy ludzie są aż tak naiwni?
Krąży żart że Canavero przeszczepił już głowę psa jabłoni, żeby się sama pilnowała przed złodziejami.

5

Odp: Pierwszy na świecie przeszczep głowy.

A nie da sie tego tak obejsc, zeby rdzenia nie rozcinac?
Bo ja wiem? Wyciac w calosci z kregoslupa? Albo z kawalkiem mozgu?

Ja bym nie byla tak strasznie na "nie" - moze jednak warto szukac sposobu? Jak we wszystkich osiagnieciach chirurgii - wszystko kiedys bylo niemozliwe, az ktos w koncu znalazl sposob...

6

Odp: Pierwszy na świecie przeszczep głowy.

Najpierw ciała pacjenta i dawcy zostałyby schłodzone do bardzo niskiej temperatury 18 stopni Celsiusza, aby przedłużyć życie komórek bez dostępu do tlenu. Następnie bardzo ostrym narzędziem odcięta zostałaby prawie w całości głowa pacjenta, usunięto by z niej krew. Połączono by ją z najważniejszymi naczyniami krwionośnymi bezgłowego ciała dawcy. Dopiero wtedy, również przy pomocy ostrego noża odcięty zostałby rdzeń kręgowy. Podstawowe połączenia nerwowe dawcy i biorcy mogłyby, zdaniem Canavero, zostać z sukcesem zespolone przy pomocy bardzo mocnego, polimerowego kleju.

Właściwie odtworzenie tysięcy połączeń nerwowych wydaje się w tym momencie niewykonalne. Gdyby lekarze wiedzieli jak to zrobić, mogliby pomóc ludziom, którzy zostali sparaliżowani. Doktor Canavero twierdzi jednak, że wystarczy dobrze połączyć ze sobą tylko kilka nerwów, by pacjent posiadał podstawową władzę nad ciałem. Człowiek, który przeżyłby taką operację, spędziłby następnie kilka tygodni w głębokiej śpiączce. Po przebudzeniu czułby swoją twarz i mógłby mówić. Rok rehabilitacji miałoby mu zająć przejęcie pełnej władzy nad nowym ciałem. (Źródło: natemat.pl)

7

Odp: Pierwszy na świecie przeszczep głowy.

Dla mnie to nie problem bo w końcu to nie głowę denata się przyszywa, a jego ciało do żywej głowy, ale szczerze mówiąc nie wierzę że to się uda.

8

Odp: Pierwszy na świecie przeszczep głowy.

Mnie zastanawia ewentualna akceptacja swojego ciała po takim zabiegu. Niektórzy mają problem, by zaakceptować np. przeszczepioną nerkę, a trudno sobie wyobrazić ten problem w stosunku do całego tułowia. Z tego względu chyba nie zdecydowałabym się na taki przeszczep, gdyby w przyszłości był możliwy. Chociaż wiadomo, trudno takie rzeczy ocenić, gdy nie znaleźliśmy się w sytuacji podbramkowej.

9

Odp: Pierwszy na świecie przeszczep głowy.

W rozmowie z mężem poruszyłam dziś tę samą kwestię - nie wyobrażam sobie, że po operacji miałabym obudzić się z zupełnie nowym ciałem. Nowe ręce, nogi, dłonie, stopy, nowe piersi i brzuch, dokładnie wszystko nowe i chyba jednak bardzo, bardzo obce. O ile dla męża nie stanowiło to problemu, to jestem przekonana, że akceptacja innego ciała, które od teraz miałoby być moje, stanowiłaby nie lada wyzwanie.
Co prawda przypuszczam, że osoba zakwalifikowana do przeszczepu to zagadnienie mierzyłaby zupełnie inną miarą (jeśli ktoś dostaje drugie życie, to zwykle myśli zupełnie innymi kategoriami), niemniej ja myśląc na zimno czuję przerażenie. Tego ciała przecież nie można sobie wybrać, a jednak trzeba je zaakceptować i z nim żyć. Lub nie zaakceptować i wtedy może stworzyć się poważny problem.

10

Odp: Pierwszy na świecie przeszczep głowy.
Olinka napisał/a:

W rozmowie z mężem poruszyłam dziś tę samą kwestię - nie wyobrażam sobie, że po operacji miałabym obudzić się z zupełnie nowym ciałem. Nowe ręce, nogi, dłonie, stopy, nowe piersi, dokładnie wszystko nowe i chyba jednak bardzo obce. O ile dla męża nie stanowiło to problemu, to jestem przekonana, że akceptacja innego ciała, które od teraz miałoby być moje, stanowiłaby nie lada wyzwanie.
Co prawda przypuszczam, że osoba zakwalifikowana do przeszczepu to zagadnienie mierzyłaby zupełnie inną miarą (jeśli ktoś dostaje drugie życie, to zwykle myśli zupełnie innymi kategoriami), niemniej ja myśląc na zimno czuję przerażenie. Tego ciała przecież nie można sobie wybrać, a jednak trzeba je zaakceptować i z nim żyć. Lub nie zaakceptować i wtedy może stworzyć się poważny problem.

Aha czyli to całe ciało wtedy jest inne przeszczepione? Jak tak, to mnie też byłoby bardzo ciężko. Może przyzwyczaiłabym się, ale po dłuższym czasie. W końcu do swojego ciała niektórzy z nas też musieli się przyzwyczajać, bo np kompleksy. Chociaż to nie jest to samo, bo faktycznie mając potem inne ciało, to tak jakby inna tożsamość, jakby widzieć inną osobę w lustrze. Przerażające trochę się to wydaje i też miałabym z tym problem.

11

Odp: Pierwszy na świecie przeszczep głowy.
Iceni napisał/a:

A nie da sie tego tak obejsc, zeby rdzenia nie rozcinac?
Bo ja wiem? Wyciac w calosci z kregoslupa? Albo z kawalkiem mozgu?

Ja bym nie byla tak strasznie na "nie" - moze jednak warto szukac sposobu? Jak we wszystkich osiagnieciach chirurgii - wszystko kiedys bylo niemozliwe, az ktos w koncu znalazl sposob...

Ech Iceni. Im dalej brniesz, tym trudniejszy wariant wybierasz wink
Nawet jeśli ładnie, równo ucięty rdzeń ma większą szansę na to że obumrze niewiele neuronów, to i tak szanse na to że będzie czymkolwiek poruszał są nikłe.
Kwestia druga to potężna odpowiedź immunologiczna, jaka będzie towarzyszyć przeszczepowi głowy. Prawdopodobnie dawka leków immunosupresyjnych będzie musiała być tak duża że go zabije i będzie tak jak w tym starym dowcipie - operacja się udała ale pacjent nie przeżył.

12

Odp: Pierwszy na świecie przeszczep głowy.
cslady napisał/a:

Kontrowersyjny włoski neurochirurg Sergio Canavero zapowiedział całkiem niedawno, że za dwa lata pomyślnie przeprowadzi przeszczep ludzkiej głowy. Zadanie jest tak skomplikowane, że lekarzom trudno sobie wyobrazić szansę na powodzenie. Specjaliści nie widzą możliwości zaistnienia takiego zabiegu w ciągu najbliższych stu lat. Zespół przeprowadzający zabieg ma składać się aż ze 150 osób, które będą odpowiednio szkolone przez te 2 lata. Pierwszym pacjentem ma być 30-letni Walerij Spiridonow, który choruje na rdzeniowy zanik mięśni typu I. Ludzie dotknięci tą chorobą zwykle umierają w okolicach 30-stki, więc Walerij nie ma w zasadzie nic do stracenia. Dawcą ma być osoba, u której doszło do śmierci mózgu albo skazaniec. Canavero chce najpierw wywołać dyskusję o etycznej stronie takich przeszczepów. Zapowiedział, że jeśli społeczeństwo nie będzie sobie życzyło takich zabiegów, to on go nie wykona.

A co Wy o tym sądzicie? Czy przeszczep ludzkiej głowy w ogóle jest możliwy? Czy wykracza on poza granice norm etycznych?

A swistak siedzi i zawija w te sreberka.  Skazaniec dawca. ?  Naprawde. ? Tak dobrowolnie cialo odda. ?  Osoba u ktorej doszlo do smierci mozgu. ?  Bo do tej smierci to oczywiscie dochodzi u zdrowego organizmu,  tak ze tylko wziąć i wszytsko przeszczepiac.

13

Odp: Pierwszy na świecie przeszczep głowy.

100 lat wolne żarty w tym czasie będziemy już sobie drukowali nowe ciała a maszyny będą sprzężone z praktycznie każdym człowiekiem.

14

Odp: Pierwszy na świecie przeszczep głowy.

Lekarzem nie jestem, więc nie będę się wykłócać o medyczne aspekty, ale już od lat trzymam kciuki za powodzenie takiego przeszczepu. Nawet mi w sumie nie przyszło do głowy, że ktoś go może uważać za nieetyczny. Można przeszczepiać serce, płuca, skórę, rękę, nogę itd, a tego wszystkiego w całości niby nie, bo nieetyczne? Przecież to nonsens jakiś.

Też zastanawiałam się nad tym, dlaczego ten zabieg określa się jako "przeszczep głowy" zamiast "przeszczep tułowia". Może właśnie dla tego kontrowersyjnego wydźwięku?

Pewnie dlatego, że tułów teoretycznie to cialo - kończyny i głowa właśnie. Z kolei ciało to wszystko - łącznie z glową. big_smile Więc jedna i druga wersja nie jest do końca precyzyjna. A przeszczep głowy to wiadomo - głowę przenosimy.

Dla mnie w ogóle to semantyka bez większego znaczenia.

15

Odp: Pierwszy na świecie przeszczep głowy.

Mi nie przeszkadza to że ktoś sobie to zrobi, ale sama raczej (bo ciężko tak gdybać) bym podziękowała.

16

Odp: Pierwszy na świecie przeszczep głowy.
Iceni napisał/a:

Postawienie problemu jako "przeszczep glowy" to stwierdzenie wyzszosci tulowia na mozgiem tongue

To nie bylby "przeszczep glowy" tylko "przeszczep ciala". Roznica, chociaz znikoma, jest zasadnicza.

Intuicyjnie to jest chyba masowo: "bazę" stanowi to, co jest większe, czyli tułów w tym przypadku.
"Przeszczep ciała" będzie musiał stoczyć swoją walkę.

Wycinanie rdzenia nie ma sensu, bo w tej chorobie obumierają neurony ruchowe całe (nie tylko ten ich fragment, który jest w rdzeniu) łącznie ze swoimi bardzo długimi w tym przypadku aksonami, czyli tym co wyłazi z rdzenia i unerwia mięśnie.

Szanse na powodzenie są pewnie niewielkie, ale i tak transplantologia bardzo dużo się nauczy.

Jednak leczenie tej akurat choroby to będzie w przyszłości raczej terapia genowa.

17

Odp: Pierwszy na świecie przeszczep głowy.

Nie widzę w tym nic ani złego ani niemoralnego. Oczywiście, to co innego niż przeszczep dłoni czy serca ale ... te wcześniej wymienione 'podmianki' TEŻ zawsze ludzie wytykali palcami, pukali się w głowę i widzieli w tym 'zło', bezsens, stratę czasu i tak dalej i tak dalej. Jeżeli stanie się to z medycznego punktu widzenia możliwe wg mnie powinno się próbować. Bo dlaczego niby NIE?

18

Odp: Pierwszy na świecie przeszczep głowy.

No ale ten konkretny przypadek, to tylko jeden przypadek - a przecież takich sytuacji, gdzie o takim przeszczepie można pomyśleć jest więcej - jak choćby rozległe poparzenia, bliźnięta syjamskie ...


No dla mnie semantyka jest ważna, bo przeszczepia się organ pobrany od nieżywego dawcy, znaczyłoby to, że do żywego tułowia ktoś chce doszyć martwą głowę i spowodować, że to ciało przejmie nad nią kontrolę i ją ożywi.

19 Ostatnio edytowany przez Jozefina (2015-06-13 09:52:18)

Odp: Pierwszy na świecie przeszczep głowy.
Iceni napisał/a:

No ale ten konkretny przypadek, to tylko jeden przypadek - a przecież takich sytuacji, gdzie o takim przeszczepie można pomyśleć jest więcej - jak choćby rozległe poparzenia, bliźnięta syjamskie ...


No dla mnie semantyka jest ważna, bo przeszczepia się organ pobrany od nieżywego dawcy, znaczyłoby to, że do żywego tułowia ktoś chce doszyć martwą głowę i spowodować, że to ciało przejmie nad nią kontrolę i ją ożywi.

Iceni nie mozesz do zywego tulowia przyszyc martwej glowy.  Bo martwa  glowa to martwy mozg. W tym przypadku to ciało bylo by organem.

20

Odp: Pierwszy na świecie przeszczep głowy.
Czarna Kotka napisał/a:

Jednak leczenie tej akurat choroby to będzie w przyszłości raczej terapia genowa.

Tutaj pasuje wers z piosenki Budki Suflera "Jolka Jolka" - "może za sto lat..."

21

Odp: Pierwszy na świecie przeszczep głowy.

No o to mi chodzi - właśnie dlatego nie podoba mi się ten termin "przeszczep głowy".

To tułów się przeszczepia, nie głowę tongue

22

Odp: Pierwszy na świecie przeszczep głowy.
Iceni napisał/a:

No o to mi chodzi - właśnie dlatego nie podoba mi się ten termin "przeszczep głowy".

To tułów się przeszczepia, nie głowę tongue

hehe smile A to zależy, bo niektórym przydałby się przeszczep głowy. 99% polskich polityków się do niego kwalifikuje.

23 Ostatnio edytowany przez Czarna Kotka (2015-06-13 11:01:23)

Odp: Pierwszy na świecie przeszczep głowy.
Iceni napisał/a:

No ale ten konkretny przypadek, to tylko jeden przypadek - a przecież takich sytuacji, gdzie o takim przeszczepie można pomyśleć jest więcej - jak choćby rozległe poparzenia, bliźnięta syjamskie ...

Jak najbardziej. Absolutnie nie jestem anty-. Przypuszczam też, że w przypadku tego ochotnika zmiany zwyrodnieniowe mogą być już zbyt znaczne, żeby terapia genowa miała sens, tym bardziej, że ona dopiero się opracowuje.

Rumpel, terapia genowa jest już dostępna dla chorych na chylomikronemię  jako lek o nazwie Glybera. Terapie genowe hemofilii i dobrych innych kilku chorób  są na etapie badań klinicznych.
Wiec nie za 100 lat, tylko już za chwileczkę już za momencik.

24

Odp: Pierwszy na świecie przeszczep głowy.

Na miejscu tego pana (Walerij Spiridonow) bałabym się dodatkowo, bo jest królikiem doświadczalnym. Nie przerażałaby mnie śmierć na stole operacyjnym, ale fakt, że mogę się obudzić. Przecież nie wiadomo, jak to wszystko będzie wyglądało po wybudzeniu (czy wszystko będzie dobrze działać, czy przeszczep się przyjmie itp.). Bałabym się, że rzeczywiście zostanę potem takim Frankensteinem (nie odzyskam sprawności) i będę uwięziona we własnym ciele. Dla mnie to gorsze niż śmierć, która jest czymś naturalnym. Chociaż wiadomo, że nie byłam w jego sytuacji, więc może nie czuję się dość zdesperowana. Ale to tylko moje przemyślenia, bo sama strona etyczna nie budzi we mnie kontrowersji.

25

Odp: Pierwszy na świecie przeszczep głowy.

Hmm... Ja to raczej zrozumiałam tak, że on ma zamiar przeszczepić głowę w sensie czaszkę bez mózgu. No bo skoro dawcą mógłby być pacjent u którego stwierdzono śmierć mózgu no to taki mózg już pracować nie będzie więc po co przeszczepiać. Ale co by to miało pomóc skoro tamtemu zanika rdzeń kręgowy to nie wiem. Jak dla mnie to jest abstrakcja.

26

Odp: Pierwszy na świecie przeszczep głowy.
kalinka86 napisał/a:

Hmm... Ja to raczej zrozumiałam tak, że on ma zamiar przeszczepić głowę w sensie czaszkę bez mózgu. No bo skoro dawcą mógłby być pacjent u którego stwierdzono śmierć mózgu no to taki mózg już pracować nie będzie więc po co przeszczepiać. Ale co by to miało pomóc skoro tamtemu zanika rdzeń kręgowy to nie wiem. Jak dla mnie to jest abstrakcja.

Od pacjenta, u którego stwierdzono śmierć mózgu, bierze się ciało od szyi w dół. A od tego właściwego pacjenta, który ma przeżyć, bierze się głowę.

27

Odp: Pierwszy na świecie przeszczep głowy.
Czarna Kotka napisał/a:

Rumpel, terapia genowa jest już dostępna dla chorych na chylomikronemię  jako lek o nazwie Glybera. Terapie genowe hemofilii i dobrych innych kilku chorób  są na etapie badań klinicznych.
Wiec nie za 100 lat, tylko już za chwileczkę już za momencik.

Nie porównuj chorób metabolicznych (nawet tych uwarunkowanych genetycznie) do dystrofii mięśniowych.
Temat jest ciekawy ale wymagałby założenia osobnego wątku o chorobach rzadkich, być może ultrarzadkich.

28

Odp: Pierwszy na świecie przeszczep głowy.

Ta dystrofia mięśniowa jest uwarunkowana genetycznie.  Jej podłożem jest mutacja genu SMN, którego produkt jest niezbędny do prawidłowego działania neuronów ruchowych.
W związku z czym różne zespoły badaczy pracują aktualnie nad jej terapia genową smile

29

Odp: Pierwszy na świecie przeszczep głowy.
Czarna Kotka napisał/a:

Ta dystrofia mięśniowa jest uwarunkowana genetycznie.  Jej podłożem jest mutacja genu SMN, którego produkt jest niezbędny do prawidłowego działania neuronów ruchowych.
W związku z czym różne zespoły badaczy pracują aktualnie nad jej terapia genową smile

No dobrze. Ostatni offtop, bo wydaje się że masz medyczne wykształcenie a nie rozumiesz że dziś medycyna to przede wszystkim biznes.
"Leczenie" chorych na chylomikronemię to część cholesterolowego kłamstwa. Im bardziej niskowęglowodanowy sposób żywienia tym niższy poziom trójglicerydów. im mniej węglowodanów tym niższy poziom trójglicerydów. Wynika to z biochemii. na dietach typu LC czy ketogenicznych poziom trójglicerydów jest kilkukrotnie niższy niż na przeciętnej diecie Polaka-szaraka. Jaka dieta jest zalecana w hipertrójglicerydemii pierwotnej i wtórnej? Niskotłuszczowa, wysokowęglowodanowa, dodatkowo z niewielką ilością białka.
Nie zaleca się diety typu LC bo za cholesterolowym kłamstwem stoi potężne lobby koncernów farmaceutycznych.
Terapia genowa chylomikronemii to część ściemy że tłuszcze szkodzą. Opracowanie terapii genowej dla choroby której postęp można spowolnić a przy okazji powiedzieć ludziom że przyczyną są wadliwe geny a nie złe odżywianie to woda na młyn koncernów farmaceutycznych.

Chorób nerwowo-mięśniowych czy SM nie opłacałoby się wyleczyć. To jest żyła złota dla koncernów farmaceutycznych. Opłaca się to żeby ich leczyć ale nie wyleczyć. Jaki zysk dla koncernu farmaceutycznego jest z wyleczonego SMowca? Żaden. Lepszą opcją jest powolny postęp choroby.
Nie opłaca się dociekać przyczyn tak gwałtownego skoku przypadków autyzmu bo co jeśli przyczyną są szczepionki? Szczepionki to biznes z zyskami jakich nawet nie potrafisz sobie wyobrazić.

Jesteś jak dziecię we mgle, które daje się mamić bajeczkami tej bezdusznej machiny która ma produkować kasę. Im o to chodzi żebyś była tak naiwna, żebyś nie umiała kojarzyć faktów. Dzisiejszy system edukacji nie dopuszcza do ukształtowania analitycznych umysłów. Od myślenia są oni. Ty jesteś po to żeby łykać to wszystko jak pelikan.

30

Odp: Pierwszy na świecie przeszczep głowy.

Rumpel, Ty się może nie wypowiadaj na tematy, na których się nie znasz. Wyjdzie to wszystkim na dobre.

31

Odp: Pierwszy na świecie przeszczep głowy.

Ten przeszczep budzi kontrowersje jeszcze z jednego powodu. Jakiś czas temu pojawiły się pogłoski, że to jedna wielka akcja marketingowa gry Metal Gear Solid V. Premiera gry zaplanowana jest na początek września. Jej twórca znany jest z nietypowych taktyk reklamowych. Koronnym argumentem przemawiającym za powyższą tezą jest fakt, że doktor ze zwiastuna gry jest łudząco podobny do Canavero. Jednak to tylko poszlaki. Całkiem możliwe, że twórcy gry celowo posłużyli się modelem twarzy neurochirurga, a on sam nie ma niczego wspólnego z akcją marketingową.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Źródło: internet

Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Źródło: internet

32

Odp: Pierwszy na świecie przeszczep głowy.

wiecie co z jednej strony tak zartem nie byloby to glupie mam krzywe nogi przeszczepiam sobie inne cialko do glowki i jest ok ale jestem za gruba przeszczepiam sobie glowke do chudego cialka i ok tlow sie starzeje latka leca na buzce duzo zmarszczek nie mam myk znow mala wymiana i czlek zylby az by mu sie geba calkiem zmarszczyla moze kiedys ale nie za 2 lata

33

Odp: Pierwszy na świecie przeszczep głowy.
joanna925 napisał/a:

wiecie co z jednej strony tak zartem nie byloby to glupie mam krzywe nogi przeszczepiam sobie inne cialko do glowki i jest ok ale jestem za gruba przeszczepiam sobie glowke do chudego cialka i ok tlow sie starzeje latka leca na buzce duzo zmarszczek nie mam myk znow mala wymiana i czlek zylby az by mu sie geba calkiem zmarszczyla moze kiedys ale nie za 2 lata

Z tak błahych powodów raczej nie byłoby prosto, bo przecież skądś dawcy muszą się brać. A też przecież nie jest tak, że ma się jakiś wpływ na to, kto będzie dawcą.

34

Odp: Pierwszy na świecie przeszczep głowy.

niby tak  ale dobre by to bylo

35

Odp: Pierwszy na świecie przeszczep głowy.

Pomijając, że na ile taka operację wycenili?... 12 milionów dolarów?  big_smile no to już widzę te tabuny chętnych przeszczepiających d=sobie smukłe i młode ciałko big_smile

36

Odp: Pierwszy na świecie przeszczep głowy.

Pewnie sporo, biorąc pod uwagę fakt, że przy operacji ma być obecnych 150 wykwalifikowanych osób. Ciekawe czy ta pierwsza będzie gratis, bo przecież szanse są naprawdę nikłe, że wypali. A ten pierwszy pacjent jest grafikiem komputerowym, a nie milionerem.

37

Odp: Pierwszy na świecie przeszczep głowy.

pierwsze loty w kosmos tez kosztowaly miliony

38

Odp: Pierwszy na świecie przeszczep głowy.
joanna925 napisał/a:

pierwsze loty w kosmos tez kosztowaly miliony

A ja wciąż czekam na rozwój kosmicznej turystyki. Nie wiem ile teraz kosztuje taki lot, ale kilka lat temu słyszałam, że ok. 200 tys. dolarów. Może do śmierci jeszcze sobie polecę.

39

Odp: Pierwszy na świecie przeszczep głowy.
joanna925 napisał/a:

wiecie co z jednej strony tak zartem nie byloby to glupie mam krzywe nogi przeszczepiam sobie inne cialko do glowki i jest ok ale jestem za gruba przeszczepiam sobie glowke do chudego cialka i ok tlow sie starzeje latka leca na buzce duzo zmarszczek nie mam myk znow mala wymiana i czlek zylby az by mu sie geba calkiem zmarszczyla moze kiedys ale nie za 2 lata

Było takie opowiadanie w świecie czarnoksiężnika z Oz - jakaś królowa, która miała tylko jedną sukienkę, ale dużo głów na zmianę. I chciała zabrać głowę Dorotce! smile

Posty [ 39 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Pierwszy na świecie przeszczep głowy.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026