netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Nie umiem zaprzyjaźnić się

4 odpowiedzi5 393 wyświetleniazałożony przez wiecznazlosc, 24.04.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Nie umiem zaprzyjaźnić się

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

1

Temat: Nie umiem zaprzyjaźnić się

Cześć,

mój problem polega na tym, że bardzo chciałabym mieć przyjaciół, znajomych. Mam problem na uczelni - ludzie mnie olewają. Podchodzę do nich, zagaduję, uśmiecham się. Nie zawsze do nich podchodzę, nie chcę się narzucać i być przydupasem, ale kiedy już podchodzę, to tak czuję się. Taki problem mam od szkoły podstawowej, na każdym etapie miałam koleżanki, ale po zakończeniu szkoły znajomości kończyły się. Ludzie spotykają się ze mną ( w moim odczuciu), kiedy nie mają innej alternatywy. Kiedy coś im opowiadam, zagaduję - odpowiadają,ale nikt nie zapyta o nic więcej, nie pociągnie tematu. Ja jestem spięta, bo stresuję się i myślę co by powiedzieć wystrzałowego,żeby chcieli mnie poznać. No i tak w kółko. Do psychologa chodzę, twierdzi,że jestem normalna, to ja odrzucam ludzi i jestem przez to agresywna. Odrzucam, bo projektuję w nich to,że mnie nie zechcą i wkładam im gotową wersję jak mnie potraktują no i to jest agresywne. Nie chce na ćwiczeniach, kiedy jest przerwa, siedzieć sama z książką, gdy oni stoją w kupie i zwijają się ze śmiechu. Lubię ich, chociaż jak widzę jak traktują innych, to są dość krytyczni i mało koleżeńscy. Przyjaźnić się z nimi nie muszę, ale chociaż być znajomymi na uczelni. Czuję się jak przydupas, debil, jakbym miała na czole ,,jestem dziwna". Co myślicie? Dalej starać się o ich względy, wypośrodkować to - jak podchodzę do nich, to nie chce mi się śmiać z nimi (chociaż chciałabym się wyluzować i szczerze śmiać się z żartów) bo przejmuję się,że mnie olewają i ten uśmiech jest dość sztuczny. Opcja c - siadam z książką i olewam ich. Idę za nimi czy obok do autobusu - bo jeśli nie podbiegnę do nich, to nigdy nie poczekają, chociaż widzę,że idę za nimi. Zawsze jestem za kimś.

2

Odp: Nie umiem zaprzyjaźnić się

Mam podobny problem, ale moi znajomi nie chcą się ze mną zadawać ze względu na własne decyzje i opinie. Po prostu nie robię tak jak oni chcą i nie jestem żadnym przydupasem i za to mnie nie lubią, bo mam swój rozum i nie daję się podporządkować komuś.
Jedyny mój kolega, przyjaciel to mój chłopak, czasem mi to nie wystarcza. Ale muszę się z tym pogodzić ...

3 Ostatnio edytowany przez natka08 (2015-04-25 18:35:01)

Odp: Nie umiem zaprzyjaźnić się

Witaj smile
Znam taką dziewczynę która (widać po stosunku innych ludzi do niej i to co o niej mówią za jej plecami na jej temat) że ma taki sam problem jak ty. Moja najlepsza koleżanka od czasu do czasu z nią porozmawia i dziewczyna dosyć często zwierza się jej i z tego co mi wiadomo to tej dziewczynie też jest z tym źle że ludzie uważają ją za "dziwną" i nie chcą z nią zbytnio rozmawiać ani nigdzie zapraszać. Od mojej najlepszej koleżanki która jest dosyć lubiana przez innych słyszałam że inni ludzie mówią o tej dziewczynie że jest "dziwna" ponieważ rozmawia "bez sensu" "słowa jej się nie "kleją" , odpowiada na pytania innych dopiero jak wyrazi swoje zdanie i się obraża ,-to tak na wstępnie.
Moim zdaniem twój problem może polegać na tym że masz mało wiary w siebie i podchodząc do tych ludzi od początku zakładasz że cie nie lubią, nie będziesz miała o czym z nimi gadać itp. , a może ci do których podchodzisz to nie odpowiednie osoby dla ciebie? ludzie dzielą sie też na takich którzy dobrze się uczą i z takimi trzymają (inteligentni) i tacy na "luzie" o bardziej swobodnym charakterze z którymi nie pogadasz na te same tematy co z tymi pierwszymi. Może powinnaś wejść / znaleść sobie inne towarzystwo niż ciągle podchodzić do tych samych.
Uważam że powinnaś trochę bardziej uwierzyć w siebie uwierzyć , podejść tak po prostu do nich z delikatnym uśmiechem na twarzy , gdy będą razem rozmawiać dodać coś od siebie i po prostu poczuć się swobodnie w ich gronie , mów do nich i śmiej się razem z nimi niech widzą że jesteś pozytywna, patrz na nich niech wiedzą że ich słuchasz,interesuje cie to i masz coś do powiedzenia , masz swoje zdanie na dany temat i mów z pewnoscią ( bądź pewna tego co mówisz).
"Ludzie pozytywnie nastawieni do życia sa lubiani i przyciagaja i zarazaja innych swoim optymizmem." smile
I jeszcze coś, nie możesz czuć sie przytłoczona choćby myśląc o tym że jesteś sama , musisz chodzić pewnie, nabrać pewności, uwerz w to że jesteś mądrą osobą, też masz swoje zdanie , próbuj się skupiać na swoich pozytywnych cechach , pomyśl czy to odpowiednie towarzystwo dla ciebie i nie biegaj za nimi, miej też swoja godność i może znajdz innych znjomych takich z którymi będziesz miała wspólne tematy.

4

Odp: Nie umiem zaprzyjaźnić się

Dziękuję Wam za odpowiedź. Mam do Was pytanie - jakich ludzi nie lubicie, jacy ludzie Was drażnią ? Np. ja nie chcę mieć ciągłego żalu o to, że ktoś mnie olewa. Staram się nad sobą pracować.
To co mnie drażni ( jak uważacie, że to nie fair, to piszcie, wezmę to pod uwagę ! W końcu jestem człowiekiem i mam potrzebę mieć znajomych !)

- wczoraj koleżanka D do mnie pisze, że jej koleżanka ma do odsprzedania bilet do teatru na 19 i czy chcę pójść, zapytałam za ile, ona,że za 40zł. Wkurzyłam się, bo odzywa się kiedy ma interes, a kiedy ja jej proponuję spotkanie, to odpisuje /mówi,że nie ma czasu, bo nauka, jest umówiona, ma plany. Nie zaproponowała mi,żebym poszła z nimi do teatru, tylko tego samego dnia z rana chciała pomóc koleżance bądź sobie,żebym poszła z nimi i poczułam się jak deska ratunku. Odmówiłam.

- koleżanka U pisze do mnie we Wrześniu i w ferie ,,hej, nudzi mi się, masz czas spotkać się dziś?" Doprowadza mnie taki sms do szału i zarazem chce mi się ryczeć. Mam ochotę odpisać jej/ powiedzieć - nie mam ochoty spotykać się z Tobą kiedy Ci się nudzi - zjeżdżaj. I zazwyczaj odmawiam grzecznie, bo może kiedyś nie będę miała się z kim spotkać, to zaproponuję jej.

- wynajmując pokój ze współlokatorką zaprosiłyśmy koleżanki D i U na weekend do nas - napisałyśmy do nich w czwartek wieczorem. Dostałyśmy odpowiedź ,,dzięki,ale nie wiemy jeszcze co będziemy robiły w weekend. Jak coś damy znać" Od tamtej pory moja współlokatorka nie odezwała się do nich sama ani razu, chyba,że miała interes. Nie przepada za nimi. Jak je spotyka, to udaje,że je lubi i buzia jej się nie zamyka, co mnie wkurza,że nie ma swojego zdania. Ja do nich dalej piszę i proponuję spotkanie. Ostatnie wyglądało tak, jak napisałam powyżej.

- siostra przyjaciółki, za którą nie przepadam, bo ciągle narzeka, ale nie mam się z kim trzymać na uczelni, więc trzymam się z nią ( staram się widzieć w niej dobre strony, zrozumieć jej narzekania - często mówi ,,nie lubię.....") kiedy nie chce sama wejść na zajęcia dzwoni do mnie czy poczekać na mnie - cieszę się,że pomyślała o mnie, nasze relacje poprawią się, mówię jej tak. Później pytam czy wracamy razem na inny wydział - ona odburkuje coś,że ciężki mi zrozumieć czy tak czy nie. Wychodząc podbiega przede mną do dziewczyn i pyta czy mają wolne miejsce w aucie - a one,że niestety nie. Jedno mają dla mnie, bo razem mamy zajęcia. Ja bym jej tak nigdy nie zostawiła. Jak ma interes, to jest miła, częstuje mnie swoimi słodyczami, chce ode mnie nagrania z wykładów. Kiedy ja ją o coś poproszę np ,, zajdziesz ze mną po wodę" odpowiada mi z dumą ,,idę z S" bo do S odnosi się zawsze serdecznie i kiedy S stanęła jej na nogę odpowiedziała jej ,,nie szkodzi, możesz deptać" kiedy ja ją o coś proszę,to mnie olewa i robi dziwne miny

- to są generalnie sytuacje kiedy jestem przydupasem, bo nie chcę być sama na uczelni,bo nie chcę spędzać sama pięknego dnia w domu, bo nie chcę sama iść na miasto, do parku. Często czuję się jak deska ratunku, kiedy nikt inny, to ja. Informacja o spotkaniu - tego dnia, kiedy ktoś chce się spotkać. Czasami mam ochotę poddać się, powiedzieć im wprost,że walcie się i oglądać głupie seriale i żyć wirtualnym światem. Bo wolę spotkanie z żywym człowiekiem. Może na podstawie tego co napisałam uważacie,że coś ze mną nie tak?

5

Odp: Nie umiem zaprzyjaźnić się

Przeczytałam twojego posta i śmiem twierdzić że za bardzo wyolbrzymiasz niektóre kwestie.
Na początku powiem że na studiach jest tak wiele możliwości poznania nowych ludzi, że ogranicza cie tylko twój własny czas ,po drugie nie jest niczym dziwnym że dostosowujemy swoje potrzeby spotykania z innymi od czasu który mamy.
W podanym przykładzie z koleżanką która się odzywa raz na jakiś czas bo się nudzi nie widzę nic dziwnego bo chce ten czas spędzić własnie z tobą niekoniecznie jest to ostateczność.
Sama decydujesz czy jesteś otwarta na ludzi czy nie

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Nie umiem zaprzyjaźnić się

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026