Zdrada zony , nie umiem z tym zyc - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdrada zony , nie umiem z tym zyc

Strony 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 120 ]

Temat: Zdrada zony , nie umiem z tym zyc

Witam , postanowilem opisac swoja smutna historie z racji tego ze licze na jakakolwiek pomoc z waszej strony.
Jestesmy malzenstwem od 8 lat , 4 lata temu moja zona poznala faceta , zonatego z dwojka dzieci. Rozpoczol sie romans o ktorym dlugo nie wiedzialem.
Codziennie po pracy znikala z domu na godzine , ja z racji tego ze pracuje do pozna nie mialem kontroli nad tym. 2 lata temu nabralem podejzen i zaczolem sprawdzac moja zone , to chyba normalny odruch. Czytalem jej smsy z ktorych wynikalo ze milosc kwitnie. Zaprosila go.do.domu na grilla twierdzac ze to tylko przyjaciel. Na grillu pocalowala go w policzek z taka czulascia z jaka mnie nigdy nie pocalowala. Tym sie zdradzila
Pozniej zalozylem podsluch w aucie i nagralem ich spotkanie. Romantyczna muzyka itd. Nie chce opisywac szczegolow. Kiedy odsluchalem nagranie wpadlem w szal , wzielem garsc tabletek na uspokojenie i popilem alkocholem. W tym czasie zadzwonila na policje i zawiezli mnie do szpitala psychiatrycznego. Po 9 dniach pobytu odebral mnie sasiad u ktorego pozniej moeszkalem 3 miesiace. Moja zona zalatwila w sadzie zakaz zblizania sie do niej i do naszego mieszkania.
Pozniej wyprowadzilem sie do auta w ktorym spedzilem 43 noce. Luty / marzec. Pamietam ze czasami nie mialem czym popic tabletek bo woda w aucie zamarzala w nocy. W tym czasie widzialem jak on do niej przychodzi , jak jezdza razem na gym i do.kina. wszystko to spowodowalo ze wpadlem w alkocholizm , nie chcialem zyc , modlilem sie do boga zeby jej wybaczyl a mnie zabral z tego swiata.
Zdiagnozowano u mnie PTSD
Lekarz powiedzial ze to przezycie przerodzilo sie u mnie w tak silna traume z ktora sam sobie nie poradze. Kiedy wszystko sie wydalo i on stwierdzil ze nie zostawi dla niej swojej rodziny , powiedziala ze chce zebym wrucil do domu. Tetaz mieszkamy razem i probujemy jakos to naprawic ale jest mi ciezko , czuje sie jak ktos gorszy , przyjela mnie na otarcie lez bo on z nia nie chcial byc. Jestem tym gorszym , drugoplanowym. Zyje z tym i z tymi klamstwami caly czas.
Co jakis czas dowiaduje sie cos nowego , zapewniala mnie ze spala z nim tylko pare razy u niego w domu , pozniej okazalo sie ze w naszym domu , w naszej sypialni i na naszym lozku tez i w moim aucie. Caly czas klamie. Ja chce tylko poznac prawde i nic wiecej , mysle ze byloby latwiec cos sobie poukladac znajac prawde. Nie potrafie zyc w klamstwie , nie potrafie zyc z ta swiadomoscia ze kladac sie wieczorem do lozka te sny i zdazenia wciaz powracaja. Tabletki nie pomagaja , nic nie pomaga , to jest zbyt silne. Wszystko mi o tym przypomina , zapach , miejsca jakies w ktore jezdzili razem , nie moge ogladac tez tv w ktorych pojawia sie watek zdrady , flirtu lub sexu bo wszystko mi sie z tym kojazy. Wtedy zaczynam sie trzas , mam stany lekowe i czuje sie podle.
Powiedzcie mi czy prawda moze pomoc wyjsc z takiej sytuacji? Nie chodzi mi o szczegoly jal bylo i w jakich pozycjach bo domyslam sie ze bylo cudownie. Chodzi mi o to kiedy to sie zaczelo i od kiedy zaczeli to robic , mysle ze kiedy odpowiedzialaby mi na moje pytania ze 100% szczeroscia byloby mi.latwiej odbudowac nasze relacje , moze prawda jest mniej bolesna jak moja wyobraznia?
Nie mam sily juz dluzej tak zyc , moja psychika jest na samym dnie a ona nie ma odwagi zeby podac mi reke wyciagnac mnie z tego. Jest w calosci odpowiedzialna za moja chorobe , za stan mojej psychiki .  Mowi ze mnie kocha , wiec dlaczego nie potrafi odpowiedziec na proste pytania ktore spowoduja ze moj stan zacznie sie poprawiac?
Nie wiem czy ktos mial podobna historie i jak z tego wyszedl ale licze na jaka kolwiek pomoc.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zdrada zony , nie umiem z tym zyc

A do czego potrzebna ci ta wiedza? Jesteś masochista?

Chodzi mi o to kiedy to sie zaczelo i od kiedy zaczeli to robic

sam sobie odpowiedziałeś

4 lata temu moja zona poznala faceta , zonatego z dwojka dzieci. Rozpoczol sie romans

przecież znasz odpowiedz

Mowi ze mnie kocha

i z tej miłości Ciebie zdradziła? Możesz to włożyć między bajki.
Byłeś, jesteś i będziesz okłamywany. Nigdy nie dowiesz się prawdy.Jesteś słaby psychicznie moja rada - uciekaj i to daleko.
Gdzie mieszkacie?

3

Odp: Zdrada zony , nie umiem z tym zyc

Pomysł o bólu który przeszedłeś i zastanów się czy nie lepiej zacząć życie od nowa ale z kimś innym .

4

Odp: Zdrada zony , nie umiem z tym zyc

Masz prawa do tego domu? kombinuj jak się pozbyć czarownicy z życia i nie zostać na lodzie. Nie chodzi o to, że zdradziła. tylko jak podłym człowiekiem okazała się po tej zdradzie.. Kocha? daj spokój..

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

5

Odp: Zdrada zony , nie umiem z tym zyc

Nie chodzi mi.o to czy sie mam pozbyc czy nie pozbyc , czy bede tam.mieszkal czy nie
Chodzi o to jal wyjsc z PTSD , jak sobie radzic z flashbackami itd.
Mamy dzieci , mamy kredyty do splacania , wszystko jest skomplikowane
Czasami jest tak ze moj stan sie poprawia i nie mysle o przeszlosci ale czasami wystrczy cos malego co mi.o tym przypomina i wtedy trzyma mnie od paru dni do paru tygodni.

6

Odp: Zdrada zony , nie umiem z tym zyc

Dziwię Ci się Autorze, że wróciłeś do tego szona. Zapłacisz za ten powrót jeszcze nie raz.

7

Odp: Zdrada zony , nie umiem z tym zyc

Takie rzeczy to chyba leczy specjalista? Chyba zdajesz sobie sprawę, że ludzie na forum nie mają do tego kompetencji?   
Co doradza lekarz? może odcięcie się od żony pomogłoby jednak?

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

8

Odp: Zdrada zony , nie umiem z tym zyc

Psychiatra zmienia mi tylko co jakis czas nowe antydepresanty i nic wiecej. Na polskiego psychologa w miejscu gdzie mieszkam nie ma szans, rozwazalem sesje online przez skype ale podchodze do tego sceptycznie
Wiem ze rozmowa z doswiadczonym psychologiem byc moze by pomogla ale jakos bardziej wierze w takie realne sesje a nie online. Ale wyboru nie mam

9

Odp: Zdrada zony , nie umiem z tym zyc

Żeby coś sensownego postarać się doradzić to potrzebna jest informacja.
W jakim kraju mieszkacie.
Ile macie lat.
Jak teraz żona sie zachowuje.
Jak Ty wyobrażasz sobie dalej wspólne życie.
Coś więcej o Twoim i jej charakterze.

W tej chwili przemawia przez Ciebie (oprócz bólu) racjonalizm - kredyt, dzieci. Tylko dlaczego Ty masz to dźwigać  a ona to co święta krowa? Sam napisałeś ze ona "wróciła" do Ciebie bo tamten kopnął ja w doope. Gdyby nie to to nadal byłbyś bezdomny.
Nie wiadomo czy sobie z tym poradzisz, wszystko zależy od charakteru człowieka. Może należysz do takich osób które nie są wstanie wybaczyć i zapomnieć a zatem ten stan w jakim jesteś może nie przejść dopóki razem jesteście.

10

Odp: Zdrada zony , nie umiem z tym zyc

Teraz zachowuje sie ok. Mowi ze ten okres dla niej byl.najgorszym w jej zyciu i ze bog wtedy odebral jej rozum zeby dac jej nauczke. Mieszkamy po drugiej stronie kloli ale to nie o to chodzi. Obydwoje mielismy juz zwiazki za soba ktore skonczyly sie zle. Myslalem ze czlowiek z takim bagarzem doswiadczen mysli i pojmuje zwiazek inaczej. Powiedziala ze zaluje tego szczerze i ze chcualaby cofnac czas i ze chce isc na tetapie ze mna.
Mi chodzi glownie o to ze lekarz powiedzial ze w moim mozgu nastapily takie zmiany ktore ciezko jest odwrucic. PTSD to jest cos niedoopisania , ciezko pojac komus kto tego nie doswiadczyl. Ale pomyslalem ze jezeli porozmawiamy szczerze i uczciwie to bede widzial w tym szanse zeby pozbyc sie tej traumy. Ze zdrada jako taka poradzilem sobie , gorzej sobie radze z tym oklamywaniem. Teraz zastanawiam sie czy nie chce powiedziec bo sie tego wstydzi , czy boji sie mojej reakcji?
Ale wiem jedno prawda nalezy sie kazdemu i lepiej by mi sie z nia dochodzilo do zdrowia niz karmic sie klamstwami i roznymi wizjami.

11

Odp: Zdrada zony , nie umiem z tym zyc

Rozumiem że nie chcesz od niej odejść.
Nie poradziłeś sobie z jej zdradą ona nadal w Tobie jest i dlatego Twój mozg domaga się informacji-odpowiedzi w ten sposób stara sobie to wszystko poukładać.
Wspólna terapia jest ok ale musisz jej zaznaczyć że będziesz tam domagał sie prawdy i odpowiedzi na Twoje pytania. Jeśli ona na to się nie zgodzi to terapia nic nie da.

Teraz zastanawiam sie czy nie chce powiedziec bo sie tego wstydzi , czy boji sie mojej reakcji?

Odmawia Tobie odpowiedzi czy też mija się z prawdą?

12

Odp: Zdrada zony , nie umiem z tym zyc

Mija sie z prawda sa fakty ktorych nie mozna podwazyc , to samo moze robic przy terapeucie.
Ja nie potrafie zaufac a wiem ze prawda poprawila by moj stan zdrowia na 100%
Nie wiem juz jak mam jej to tlumaczyc ze to jest jeden z elementow terapii

13

Odp: Zdrada zony , nie umiem z tym zyc

wiem ze prawda poprawila by moj stan zdrowia na 100%

Skąd ta potrzeba umiejscowienia romansu w czasookresie? Skąd ta pewność że pomorze?Przecież wiesz że zdradziła czy to coś zmieni jeśli powie że zdradziła pierwszy raz 3 lata temu?
No chyba że dziecko urodziło sie w tym czasie.

Ja nie potrafie zaufac

I w tym jest problem i to uniemożliwia Tobie dojście do siebie.

14

Odp: Zdrada zony , nie umiem z tym zyc

Musisz uciekać, ale moim zdaniem Ty chcesz tych super dokładnych wyznań (i nigdy nie będziesz miał dość, będziesz chciał ciągle więcej szczegółów) tylko po to, by ją ukarać, bo będzie jej ciężko o tym mówić . Olej to, bo jej cierpienie nic Ci nie da. Zastanów się tylko jak się jej pozbyć tak byś stracił jak najmniej w sensie materialnym.

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bicza!

15

Odp: Zdrada zony , nie umiem z tym zyc

Piszesz o PTSD, każdego to może dopaść w najmniej oczekiwanym momencie.
Twój mózg nie doświadczył fizycznego uszkodzenia i możesz sobie z tym poradzić tylko że Ty sobie na to nie pozawalasz.
Bo wciąż i wciąż grzebiesz i zadajesz sobie pytania i to Ciebie non stop dołuje. Żadne leki Tobie nie pomogą jeśli sobie nie przetłumaczysz - chcesz z nią być to nie rozdrapuj, nie jesteś w stanie zapomnieć i wybaczyć to odejdź. Jeśli jednego z dwóch nie zrobisz to nic Tobie nie pomoże bo wciąż pijesz z zatrutego źródła. Minęło 2 (chyba) lata, przestań patrzeć do tyłu, idź do przodu bo tylko siebie krzywdzisz.

16

Odp: Zdrada zony , nie umiem z tym zyc

Nie czuje potrzeby tłumaczyć Ci się z czegokolwiek i tego nie zrobi. Musisz się z tym pogodzić.
Wracając do niej wziąłeś na barki ogromne brzemię życia z piętnem zdrady- jeśli nie masz siły tego udźwignąć to zrzuć to i zacznij żyć.
Sam siebie wykanczasz.
Nie daj sobie wmówić, że kocha. Nie, nie kocha. Wzięła po prostu koło zapasowe. Jak się znudzi, znajdzie się inny kochanek, a Ty znów wyladujesz w samochodzie z żalem i bez godności, którą ONA Ci zabierze.

Wstań. Bądź silny i pomyśl o sobie i dzieciach. A nie o niej, jej kochanku i ich romansie.

Mamy moc, by znaleźć wyjazd ze ślepej uliczki.
Na każdy szczyt dojść, tam gdzie dochodzą nieliczni.

17 Ostatnio edytowany przez ulle (2019-01-29 20:09:12)

Odp: Zdrada zony , nie umiem z tym zyc

Nie potrafi odpowiedzieć na twoje pytania, bo prawdopodobnie boi się o ciebie. Widzisz, to nie jest takie proste dla niej, bo ona widząc, w jakim jesteś stanie nie wie, które wiadomości mogłyby ci pomóc, a które jeszcze bardziej dobić. To naprawdę tak jest.
Próbuje postawić się na jej miejscu i wyobrażam sobie, że byłabym przerażona i nawet jeśli chciałabym opowiedzieć coś więcej, to miałabym po prostu blokadę.
Ona przecież wie, co działo się z tobą, gdy cały ten syf wyszedł na światło dzienne, więc może uważać cię za osobę nieobliczalną, która gdy wpadnie w furię może połknąć garść tabletek uspokajających, popić to alkoholem i wylądować w szpitalu psychiatrycznym na dziewięć dni. To naprawdę nie są żarty.

Spróbuj więc spojrzeć na te kobietę z trochę innej strony i zrozumieć ją.
Dobrze, że ona wyraziła wolę pójścia z tobą na terapię, bo oboje będziecie pod kontrolą specjalisty i wtedy będzie jej łatwiej bardziej się otworzyć.
Nie posądzaj jej o złą wolę, że robi ci na złość albo coś w tym stylu. Ona jest naprawdę zagubiona i nie wie, jak ma z tobą postępować.
Mieszkałeś w aucie kilka tygidni- czy ona wiedziała w jakim jesteś położeniu? Jeśli wiedziała, to wyobraź sobie, jak ta kobieta może się teraz czuć, jak ostatnia wywloka, to mało powiedziane.
A poza tym, musisz też zdawać sobie sprawę z tego, że pojęcie całej prawdy jest względne, bo niby jak ona ma cię przekonać, że powiedziała ci wszystko? Przecież ty zawsze będziesz miał niedosyt informacji i ciągle będziesz wyobrażał sobie, że na pewno jeszcze coś ukrywa. To błędne koło.
Nie chcę usprawiedliwiać tej kobiety, daleko mi do tego i moim osobistym zdaniem powinieneś rozstać się z nią, ale wiem, że do tego jeszcze nie dojrzałeś, więc będę pisała tak, żeby nie zajatrzac tej sprawy jeszcze bardziej, lecz w taki sposób, by ci pomóc.
Wracając więc do twojej żony. Napisałeś, że facet był i jest żonaty oraz dzieciaty i że krótko ta ich miellosc nie trwała. Na koniec on wymierzył twojej żonie kopniaka i został z żoną, a tobie powiedział, że możesz wracać do domu, bo on już skończył. W takim razie musiał to być kawał kutafona, bo bajerowal cudzą żonę wiedząc, że nie ma jej nic do zaoferowania oprócz swojego wac...ka. Gdy trzeba było się zdeklarować on uciekł jak tchórz. Musi być dobrym bajerantem i zwykłym draniem.
Twoja żona po zaliczeniu kopniaka mogła odejść od ciebie, by zacząć samotne zycie albo starać się o to, byś pozwolił jej wrócić do domu, do ciebie.
Wróciła do ciebie, ale tak naprawdę oboje żyjecie teraz na zgliszczach. Nie mieszkacie w domu, lecz na pogorzelisku i to też musisz brać pod uwagę. Obojgu jest wam bardzo ciężko. Wierzę w to, że ta kobieta z całego serca żałuję tego, że puszczała się z tym żonatym i że był to najgorszy czas w jej życiu. Teraz, gdy patrzy na rzecz z perspektywy czasu na pewno aż ją otrząsa z obrzydzenia. Też tak bym się czuła, gdybym była na jej miejscu. Uważam, że jest szczera w tym, co mówi. Dopiero co zaliczyła kopniaka od faceta, z którym na pewno robiła sobie jakieś nadzieję i zobaczyła, co najlepszego zrobiła tobie. Nie sądzę, by coś takiego mogło po niej spływać. Ona też bardzo cierpi.

Na razie kończę swój wywód, bo coś mi wypadło i muszę wyjść z domu, ale myślę, że wrócę jeszcze do twojego wątku, bo bardzo mnie zainteresował i może uda mi się jakiś ci pomóc.

18 Ostatnio edytowany przez Luss (2019-01-29 20:09:54)

Odp: Zdrada zony , nie umiem z tym zyc

Boże ta kobieta miała serce pozwalać Ci spać w samochodzie przez 1.5 miesiąca w zimę, gdzie woda obok Ciebie zamarzała A ona w tym czasie gździła się z kochankiem w ciepłym łóżku?? Potraktowała Cię gorzej niż psa, niż niepotrzebną rzecz. A teraz gdy kochanek się wypiął, to pozwoliła Ci wrócić ,dobrze rozumiem?

Doskonale wiem co czujesz, ja niedawno stoczylam batalię że sobą samą z mężem i domniemaną kochanka. Też chciałam znać szczegóły,  wiele z nich uzyskałam. I wiesz co? Donikąd mnie to nie zaprowadziło.  Nic nie zmieniło, nadal cierpiałam tylko im więcej znałam szczegółów tym mocniej pracowała moja wyobraźnia. W końcu popadalm w jeszcze większą paranoję. I ocknelam się w momencie gdy stwierdziłam że albo umiem wybaczyć i wziąć się w garść i nigdy nie wracać do tematu albo nie umiem tego udźwignąć i z tego związku oprócz męczarni nic więcej nie będzie. Musisz sam odpowiedzieć sobie którą opcje wybierasz

19 Ostatnio edytowany przez paslawek (2019-01-29 20:12:19)

Odp: Zdrada zony , nie umiem z tym zyc

Burzowy słusznie napisałeś .
Autorze popadasz w spiralę natręctwa obsesję nie zaspokoisz jej w ten sposób poznając coraz więcej szczegółów ciągle będzie Ci mało nakręcasz się bo chcesz  ulgi i tak w koło odpuść odetnij się od tego terapia pomaga w tym.
Twoja żona jest odpowiedzialna za Swoją zdradę i romans i wszystkie kłamstwa do których przywykła przez  lata romansu dała sobie przyzwolenie na to owszem skrzywdziła Ciebie ,ale Ty odpowiadasz za Siebie i co z tym zrobisz nie podtrzymuj poczucia krzywdy i urazy znowu terapia się kłania zwłaszcza że lekarz Ci to zalecił niejako mówiąc że sam sobie nie poradzisz jedni mają tak inni inaczej .
Nie uzależniaj swojego całego życia i stanu psychicznego od zachowań myśli i uczuć Swojej żony ,za siebie teraz jesteś  odpowiedzialny Ty sam choć może Ci się to nie spodobać.
Sceptycyzm i opór przed terapią to nic niezwykłego cząstka każdej traumy ,boisz się nowego i nieznanego stanu  być może niepowodzenia i rozczarowania ,nie upieraj się załatw sobie terapię online.
Nie jesteś nikim gorszym i drugoplanowym nie porównuj się nie Ty dałeś ciała Ty zachowałeś dane słowo straciłeś tylko na chwile kontrole i panowanie nad sobą- zdarza się może masz trochę bardziej pod górkę z odpuszczaniem to bardzo trudne dla wielu wielu ludzi.
Zaniepokoiło mnie to że napisałeś o alkoholizmie jeżeli tak z tym jest u Ciebie to idź na AA wyciszysz emocje w bezpiecznym miejscu nie Ty jeden masz zamęt w życiu znam takie przypadki jak Twój. można z Tego wyjść widziałem to .

Trzymaj się

20

Odp: Zdrada zony , nie umiem z tym zyc

Ulle dzieki za odpowiedz. To jest to na co czekalem

21

Odp: Zdrada zony , nie umiem z tym zyc

Paslawek dzieki, o takie odpowiedzi mi chodzilo

22

Odp: Zdrada zony , nie umiem z tym zyc

Jeszcze mam chwilę, więc napiszę do ciebie.
Gdzieś kiedyś wyczytałam, że wszystkie te świństwa typu nerwice, depresję i inne nasze " przyjaciółki", to tak naprawdę niewyladowana, siedząca w człowieku niczym wredna zadra zwykła wściekłość. Jestem w stanie zgodzić się z tą teorią, bo rzeczywiście człowiek przeżywszy coś strasznego jest potem tak wściekły, tak nabuzowany, że nie ma możliwości, by nie odbiło się to na jego nerwach.
Jestem pewna, że gdybyś mógł, to zlapalbys tego boczniaka za habet i spuscilbys mu łomot, aż ten zobaczyłby wszystkie gwiazdy. Jednak nie zrobisz tego, bo masz rozum i wiesz, że rusxylbys goowno, a poszedłbyś siedzieć jak za człowieka.
Szkoda życia.
On i tak utonie, razem ze swoją rodziną. Jednak ty nie musisz tonac razem z nim.

Odezwę się jeszcze.

23

Odp: Zdrada zony , nie umiem z tym zyc

Mi podoba się to, co Maku2 napisał. To siedzi w Twojej głowie. Nie walcz z tym. Zaakceptuj.
Ze swojej strony dodam, wspomniałeś chyba ze dwa razy o Bogu. I tak czuję, że oboje jesteście wierzący, nie wnikam jak bardzo.
Zacznijcie się razem modlić. Ty jesteś facetem, więc zaproponuj żonie wspólną modlitwę. Najlepiej różaniec. Ona się zgodzi.
A później zacznijcie rozmawiać. Tego Wam trzeba.

24

Odp: Zdrada zony , nie umiem z tym zyc

Lekarz powiedział, że nie poradzisz sobie sam z tą nerwica pourazowa.
Pewnie ma rację, ale ja uważam, że w znacznym stopniu możesz jednak sobie pomóc.
Jest na przykład takie forum dla osób z nerwicą lękowa i innymi równie uroczymi przypadłościami, które możesz sobie poczytać i może akurat przyniosłoby ci to ulgę, tytuł " zaburzeni.pl, forum, masz wątpliwości dotyczące objawów itd" liczy ponad 700 stron, mądrzy ludzie tam się wypowiadają, warto poczytać.
Bierzesz antydepresanty, ale one nie za bardzo ci pomagają i nic dziwnego, skoro dalej na maksa jesteś wściekły i rozżalony.
Cały czas towarzyszy ci uczucie niedosytu, braku wiedzy, bo wydaje ci się, że wiedząc wszystko odzyskalbys kontrolę nad sytuacją i gdzieś tam z tyłu głowy masz zakodowane, że wtedy byś się uspokoił i jakiś powoli wyszedlbys z tego. Jednak, jak napisałam wcześniej, to błędne koło, które sam sobie niepotrzebnie wokół siebie tworzysz. Nigdy nie będziesz miał pewności czy ona powiedziała ci wszystko, będziesz więc męczył ja pytaniami, sam siebie męczył, chodził zbolały po domu i rozżalony, że jak to, wszystko co czujesz masz wypisane na czole, a ona chodzi po domu, patrzy na ciebie i jest obojętna.
Musisz podjąć ostateczną decyzję, że albo wybaczasz ( nie myl z zapomnieniem, bo w życiu o tym nie zapomnisz) i jakoś powoli razem dalej pchacie ten wózek, by wam żyło się coraz lepiej i dzieciom, albo odchodzisz od niej i zaczynasz wszystko od nowa, ona takze. Inaczej się nie da.
A na rozładowanie napięcia, na wyrzucenie z siebie tej złości może powinieneś zacząć coś ćwiczyć, może biegać, może coś podnosić, uprawiać sport, jeśli oczywiście jeszcze nie uprawiasz. To dobry sposób.

A to że czujesz się gorszy, drugoplanowy, bo gdyby tamten ja chciał, to dzisiaj byłaby z nim, a nie z tobą. Może tak by było, a może nie, nie ma sensu gdybać. Liczy się tylko to, że jest z tobą, ma dobrą wolę i chęci, by odbudowywać rodzinę. A może taki kopniak od życia nauczył ją rozumu raz na zawsze? Może doświadczenia z poprzedniego związku, to była dla niej za słaba lekcja? Uwierz mi- ludzie różnymi drogami dochodzą do rozumu. A gdyby nagle stało się tak, że żonaty odezealby się do niej, to uważasz, że ona poleciałaby do niego? Śmiem w to wątpić. Chyba za dużo strachu się ta kobieta najadła patrząc na ciebie, na to pogorzelisko w domu, żeby do niego polecieć. Nie wiem czy jest z tobą, bo z braku laku itd. czy da się w ogóle z kimś żyć na takiej zasadzie? Wątpię. Uważam, że tamten facet zbajerowal ja, opętał i kobieta zdurniala doszczętnie. Żyła chwilą i zachlysnela się tym, że oprócz roboty, domu, męża i dzieci coś jeszcze ma z życia. Głupie rozumowanie, ale ludzie tak myślą, że jak sobie nie wypiją, nie bzykna na boku, to tak naprawdę nic z życia nie mają, taki hedonizm, czasy w jakich żyjemy. Nie pozostajemy obojętni, gdy non stop sacza nam do głów różne głupoty i przedstawiają chore modele życia jako atrakcyjne i dobre.
Człowiek chcąc nie chcąc nasiąka tym wszystkim i dochodzi do dramatów ludzkich.
Wybacz swojej żonie, wycisz nerwy i spróbujcie uratować wasze małżeństwo dla was i rodzinę dla dzieci.
Aha, od prochów lepsza jest terapia, więc życzę ci, żebyś trafił na dobrego psychoterapeutę i koniecznie chodźcie tam razem.

25

Odp: Zdrada zony , nie umiem z tym zyc

Wszystko się zgadza, ale nie wkręcajmy mu, że żona nagle ma dobrą wolę. Nie, ona dba tylko i wyłącznie o własny tyłek, bo potrzebuje chwilę przy nim pobyć, żeby znowu zaatakować na boku. Bo przecież jak to tak sama być...

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bicza!

26 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2019-01-29 23:53:28)

Odp: Zdrada zony , nie umiem z tym zyc

Ulle, wybacz, głupoty piszesz. Dlaczego zdejmujesz z żony odpowiedzialność, że niby ona została uwiedziona, zbajerowana?- tak to z dzieckiem można zrobić, nie z dorosłym. Doradzasz mu wkładanie kubła ze śmieciami do szafki, by wyglądało na porządek.. to szkodliwe..
nawet w przypadku motywacji religijnej przed wybaczeniem jest prawdziwa skrucha.. Chory mąż w aucie? Masakra!

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

27

Odp: Zdrada zony , nie umiem z tym zyc

Dziekuje wszystkim za odpowiedz. Kazda z nich czegos mnie uczy i sklania do refleksji.
Chce zebyscie wiedzieli ze podjolem sie proby ratowania naszego malzenstwa z 2 powodow
1 za duzo mamy do stracenia finansowo
2 poprostu ja kocham i nawet jak mieszkalem w aucie to duzo wtedy rozmawialem z bogiem na ten temat. Mysle ze ona strasznie sie wstydzi tego wszystkiego , sama przyznala ze 90 % rzeczy ktore opowiadal jej ten pajac okazala sie klamstwem. Kiedys ludzie doradzali mi zdrada za zdrade i bedziesz sie lepiej czul. Na poczatku to rozwazalem ale doszedlem do wniosku ze nie po to sie tyle modlilem zeby teraz na finishu stac sie taki sam jak ona. Potrzebuje tylko tej szczerej rozmowy i dobrego psychologa. To nie podlega dyskusji. Ze zdrada sama w sobie jestem sobie wstanie poradzic ale gorzej jest z PTSD to poprostu przychodzi samo , najczesciej w najmniej odpowiednim momencie. Przychodzi w snach , w pracy , w metrze nie ma na to regoly. Wtedy siegam dna , czasami biore psa i ide nad ocean , nikt mnie nie widzi jak placze ale to mi troche pomaga. Wierzycie w karme? Bo ja tak. Kiedys bylem skurw..... i to wszystko do mnie wrucilo. Ale staram sie jak moge byc dobrym czlowiekiem. Spijcie dobrze , ja wracam wlasnie z pracy ale usmiecham sie do siebie bo co niektorzy tutaj dodali mi troche sily.
Dzieki za wasze odpowiedzi.

28

Odp: Zdrada zony , nie umiem z tym zyc

współczuję Ci, ale bardziej Cię boli seks z innym, niż jej nieczułość na Twoje cierpienie?
A jakby On się dla niej rozwiódł to co? wychwalałaby go dzisiaj, a Ty mieszkałbyś w aucie pod jej domem?
Majątek można podzielić. Co ważniejsze- kasa czy zdrowie?

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

29

Odp: Zdrada zony , nie umiem z tym zyc
Zdradzony73 napisał/a:

. Wierzycie w karme? Bo ja tak. Kiedys bylem skurw.....

Albo tego jej właśnie zabrakło...

Obawiam się, że próbą ratowania zrobisz sobie jeszcze większą krzywdę. Tu się musi coś odwalić... zaczniecie normalnie funkcjonować, to ona zacznie zaraz na Ciebie narzekać albo coś. Tu już nigdy nie będzie normalnie moim zdaniem.

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bicza!

30 Ostatnio edytowany przez Szary80 (2019-01-30 01:40:04)

Odp: Zdrada zony , nie umiem z tym zyc

Przecież Ona zakłóciła twój i wasz zegar biologiczny . Wchodząc w związek z czasem przychodzi uczucie które trwa ale dwoje ludzi nadal żyje ze sobą pomimo ze z czasem się to wypala. Jest jeszcze coś ale nie tyle co na początku . Nieważne co się dzieje czy się kłócą czy wyzywają czy narzekają na siebie czy inne durnoty ale są razem . Bólem gdy masz świadomość ze ktoś inny dotykał kogoś kto był Twój . Ty i Ona nie będziecie już tacy sami a wszystko będzie na sile i udawane . Z czasem któreś z was pęknie . Zastanów się czy po raz drugi przeżyjesz taka torpedę bo myśle ze możesz jej się spodziewać . Na początku będzie miód bo każdy będzie się starał ale z czasem mgła opadnie . Przed przeszłością nie uciekniesz i myśle,ze robisz błąd chociaż życzę Ci jak najlepiej . Wytrwałości Ci życzę .

31

Odp: Zdrada zony , nie umiem z tym zyc

Byc moze ze nie bedziemy tacy sami , ale jest szansa na to ze jak oboje wyciagniemy z tej.lekcji wnioski to staniemy sie lepsi. To sa slowa mojej zony.  Lepsi dla siebie jako ludzie , jako maz i zona. Mysle ze kazdemu nalezy sie szansa

32

Odp: Zdrada zony , nie umiem z tym zyc
Zdradzony73 napisał/a:

Byc moze ze nie bedziemy tacy sami , ale jest szansa na to ze jak oboje wyciagniemy z tej.lekcji wnioski to staniemy sie lepsi. To sa slowa mojej zony.  Lepsi dla siebie jako ludzie , jako maz i zona. Mysle ze kazdemu nalezy sie szansa



Twoje życie i twój wybor .

33 Ostatnio edytowany przez ulle (2019-01-30 06:51:01)

Odp: Zdrada zony , nie umiem z tym zyc

Ela, jestem wielkim wrogiem zdrady i uważam zdradę za powód numer jeden do rozstania. Nie usprawiedliwiam żony autora. Doskonale wiem co zrobiła.
Po przeczytaniu posta autora postanowiłam mu pomóc, ponieważ o to poprosił. Dowiedziałam się, że facet nabawil się nerwicy pourazowej, że bierze jakieś antydepresanty, które nie działają i że od dawna morduje się okropnie z objawami nerwicy lękowej, że ma tego dość itd.
Wiedziałam wuec, że w takiej sytuacji trzeba podejść do problemu w sposób specyficzny i bardzo delikatny.
Jaki sens miałaby taka porada, że zaczelabym jechać na żonę, namawiać go do rozstania, straszyć go przyszloscia itd. i nawet jeśli miałabym rację, to co z tego? Autor najpierw musi zrobić porządek sam ze sobą, uporać się z nerwicą, bo jest to bardzo podła przypadłość, a dopiero potem może podejmować jakieś radykalne działania odnośnie swojego życia.

Niech wszystko dzieje się po kolei, a nie na ura i niech on działa sobie na spokojnie, na ile to jest w jego przypadku możliwe, a nie szarpać się i dostarczać sobie dodatkowych wrażeń, avtym samym pogarszać swój stan psychiczny. Objawy jakie daje nerwica lękowa , a szczególnie pourazowa są tak straszne, że wrogowi czegoś takiego bym nie życzyła. Autor z tego przede wszystkim ma wyjść i wyjdzie, tylko musi dxialac w zgodzie z własnym sumieniem oraz własną wola.
Nawet gdyby on teraz zacisnął zęby i pogonił żonę z domu, a potem poleciał prosto do sądu, by się rozwieść, to czy to byłoby tym, czego on chce? To miałoby przynieść mu ukojenie i wewnętrzny spokój? Nie sądzę. Wtedy to dopiero by się urządził.
Autor nie chciał, żeby jego żona miała kochanka, bo nie po to się z nią osiem lat temu ożenił. Teraz też nie chce rozwodzić się z nią i ma do tego prawo. Ma też rację nie chcąc rozwalać rodziny, bo po pierwsze są dzieci, jakieś kredyty i przede wszystkim oni oboje chcą do siebie wrócić. To po co na sile rozwalać to wszystko? Tylko dlatego, żeby coś sobie udowodnić?

Teraz jeszcze doczytałam, co napisałeś w ostatnim poście. Oczywiście, że każdemu należy się szansa, szczególnie że ten ktoś prosi i o tę szansę o pokazuje, że mu zależy.
Szczera rozmowa pod okiem specjalisty i jego opieką i spokojnie powolutku wyjdziecie sobie z tego syfu. Ty wrócisz do równowagi psychicznej, chociaż tak do końca i tak nie uda ci się uwolnić od tego świństwa, jakim jest nerwica, ale co zrobić? W końcu zaajceptujesz to, że jest ona częścią ciebie, czy sobie tego życzysz czy nie, ona pozostanie twoja częścią, jak to się mówi " taka jego uroda" i gdy to zaajceptujesz oraz wszystko inne ze swojego życia, to przekonasz się, że za jakiś czas śladu nie będzie po objawach nerwicy. Ona będzie w tobie, ale ty zapanujesz w końcu nad sobą, bo przestaniesz się bać.
Tak więc spokojnie i do przodu. Nie z takich kłopotów ludzie wychodzili zwycięsko.

34

Odp: Zdrada zony , nie umiem z tym zyc

Podsumujmy, co w trakcie romansu żony Ciebie spotkało:
-zdradzała Ciebie przez około 2 lata
-nasłała na Ciebie policję
-nasłała sąd -załatwiła zakaz zbliżania się do domu
-zrobiła z ciebie bezdomnego
-gdy byłeś kilka dni po za domem nadal zdradzała
co ją spotkało w trakcie jej romansu:
-gdy wydał się romans na legalu zadawała się z gachem
-może ale tylko może straciła Twoją kasę
-...
nic więcej nie przychodzi mi do głowy.
Dlaczego to napisałem? A dlatego że wybaczasz jej na miękko, Ty oberwałeś i to mocno a ona jakie poniosła konsekwencje swojego romansu?. A teraz jeszcze gada Ci jakieś bzdury

Byc moze ze nie bedziemy tacy sami , ale jest szansa na to ze jak oboje wyciagniemy z tej.lekcji wnioski to staniemy sie lepsi.

Nigdy nie będziecie tacy sami a Ty już zawsze będziesz miał z tyłu głowy pytanie a jej słowa ... dawno nie widziałem takiej perfidii. Jakie to wnioski ona wyciągnęła z własnej zdrady? Mówiła Ci jakie one są? Przecież nawet nie jest z Tobą szczera, a to oznacza że ona nie wyciągnęła żadnych wniosków a jedynie chce żebyś Ty przestał pytać i tyrał dalej na nią.
Ona nie wróciła do Ciebie wróciła do Twoich pieniędzy bo jak sam napisałeś

za duzo mamy do stracenia finansowo

ona dobrze to sobie przeliczyła.
Jeśli nic nie zmienisz to za jakiś czas będziesz miał powtórkę. Nie możesz wrócić do formuły waszego wcześniejszego związku bo on zawiódł. Musisz zbudować go na nowo. Nie wiem czy słyszałeś o 34 krokach myślę że to byłby dobry początek dla Ciebie i nie po to żeby skończyć małżeństwo ale dla złapania dystansu co pozwoli Tobie się uspokoić.
Co do Twojego stanu emocjonalnego, problemem jest Twoja żona a ona nie robi nic lub bardzo mało żeby Tobie pomóc, jak sam twierdzisz chcesz szczerej rozmowy na temat zdrady ale ona Tobie tego nie chce dać. To gdzie są jej wnioski? Gdzie jest jej pomoc? Jednym z warunków naprawy związku jest szczerość nawet ta boląca ale mająca na celu oczyszczenie atmosfery jak również mająca na celu zaspokojenie pytań Twojej głowy i dopóki ich nie znajdzie to głowa się nie uspokoi a Twoja żona sprawia wrażenie że chce uciec od odpowiedzialności i ją od siebie odpycha. 
Wspólna terapia dobry początek ale pamiętaj że żona też musi ponieść konsekwencje swojej zdrady a nie tylko Ty.

35

Odp: Zdrada zony , nie umiem z tym zyc

Autorze, jak zachowuje sie wobec Ciebie teraz zona? Jak masz te słabsze momenty?

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

36

Odp: Zdrada zony , nie umiem z tym zyc
Zdradzony73 napisał/a:

Dziekuje wszystkim za odpowiedz. Kazda z nich czegos mnie uczy i sklania do refleksji.
Chce zebyscie wiedzieli ze podjolem sie proby ratowania naszego malzenstwa z 2 powodow
1 za duzo mamy do stracenia finansowo
2 poprostu ja kocham i nawet jak mieszkalem w aucie to duzo wtedy rozmawialem z bogiem na ten temat. Mysle ze ona strasznie sie wstydzi tego wszystkiego , sama przyznala ze 90 % rzeczy ktore opowiadal jej ten pajac okazala sie klamstwem. Kiedys ludzie doradzali mi zdrada za zdrade i bedziesz sie lepiej czul. Na poczatku to rozwazalem ale doszedlem do wniosku ze nie po to sie tyle modlilem zeby teraz na finishu stac sie taki sam jak ona. Potrzebuje tylko tej szczerej rozmowy i dobrego psychologa. To nie podlega dyskusji. Ze zdrada sama w sobie jestem sobie wstanie poradzic ale gorzej jest z PTSD to poprostu przychodzi samo , najczesciej w najmniej odpowiednim momencie. Przychodzi w snach , w pracy , w metrze nie ma na to regoly. Wtedy siegam dna , czasami biore psa i ide nad ocean , nikt mnie nie widzi jak placze ale to mi troche pomaga. Wierzycie w karme? Bo ja tak. Kiedys bylem skurw..... i to wszystko do mnie wrucilo. Ale staram sie jak moge byc dobrym czlowiekiem. Spijcie dobrze , ja wracam wlasnie z pracy ale usmiecham sie do siebie bo co niektorzy tutaj dodali mi troche sily.
Dzieki za wasze odpowiedzi.

Zobacz to: https://youtu.be/taiB15ZGZEs
W drugiej części jest sporo o małżeństwie, właśnie o tym, co teraz przechodzicie. Chcesz, to wejdź na mój profil w moje posty i poczytaj.

37

Odp: Zdrada zony , nie umiem z tym zyc

Co do samej zdrady , mysle ze wina lezy po obu stronach. Do tego zeby to zrozumiec trzeba dojzec , trzeba czasu.
Zrozumie to ten kto przez to przeszedl

38

Odp: Zdrada zony , nie umiem z tym zyc

Zdajesz sobie sprawę, że gdyby tamten nie kopnął jej w tyłek to ona kopnęłaby Ciebie bez skrupułów?

Dla mnie jesteś masochistą, żona zgotowała Ci szambo, a Ty pytasz jak nauczyć się w nim pływać. Ale to wasze bajorko.

Posty [ 1 do 38 z 120 ]

Strony 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdrada zony , nie umiem z tym zyc

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018