netkobietyWszystkie działy
Związek na odległość, miłość przez internet

Dalsze możliwości

10 odpowiedzi3 908 wyświetleńzałożony przez Kolkuaam, 29.03.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1

Temat: Dalsze możliwości

Witam,
Jako, że to mój pierwszy post i pierwszy raz jestem na forum tego typu to chciałem się przedstawić i coś powiedzieć o sobie zanim przejdę do sedna sprawy.
Mam na imię Mateusz i mam 19 lat. Przyczyną tego, że się tu znalazłem jest, albo raczej był mój związek z dziewczyną rok młodszą ode mnie. Poznaliśmy się w czerwcu 2014. Na początku poznawanie się. długie rozmowy ( w miedzy czasie przeskoczyliśmy na SMSy) Byłem najszczęśliwszym człowiekiem mimo tego że dzielił nas dystans 300 km. Nigdy nie spotkałem się  nią. Teraz trochę żałuję bo przecież to wcale nie daleko, ona  nie była na to tego gotowa. Mimo wszystko byliśmy szczęśliwi, ale przecież takie coś nie mogło trwać w nieskończoność.  Pod koniec lutego doszliśmy do porozumienia. Rozstaliśmy się( To było najgorsze co mnie spotkało), mimo tego kontakt został. ona może pisać do mnie i ja do niej. Nasza znajomość trwa. Od rozstania jest coraz gorzej. Ona ma kryzys Jest załamana i ma doła. Ja tym bardziej. Dzisiaj po rozmowie z nią doszedłem do wniosku że jest naprawdę źle. Rozstając się mieliśmy nadzieję że tak będzie lepiej a wcale tak nie jest. Ona płacze po nocach a ja cały czas o tym wszystkim myślę. Po prostu nie wiem co zrobić. Czekać nie wiadomo na co, może przejdzie może nie. Czas leczy rany? Czy spróbować jeszcze raz, tym razem prosto z mostu powiedzeć, że do niej jadę i będziemy razem i będzie dobrze. Myślę, że jest po prostu wykończona psychicznie tym wszystkim i ją to przerasta. Mnie trochę też dlatego chciałem się zwrócić do kogoś obcego. bo tak na dobrą sprawę to nie mam do kogo. A dołować jeszcze bardziej dziewczyny nie chcę bo to wcale nie pomaga. Obawiam się że pod wpływem emocji ona może odmówić. ale nie chce żeby dalej tak się działo jak się dzieje teraz. Liczę na Wasze rady albo jakieś wskazówki bardziej doświadczonych w tych sprawach. Możliwe że ktoś już takie coś przeszedł i może mi powiedzieć to i owo. Bo sam już po prostu nie wiem, co mnie po prostu lekko mówiąc denerwuje. I jak zawsze z wszystkim potrafiłem sobie poradzić to teraz jestem bezsilny. Zanim podejmiemy jakieś kroki chciałbym was wysłuchać.
I od razu dziękuje wszystkim za zaangażowanie w moją sprawę. To bardzo pomocne.

2

Odp: Dalsze możliwości

Serwus!
Sam kiedyś miałem podobną sytuację.
Poznałem dziewczynę, z którą dzielił nas dystans 600km. Dużo pisaliśmy, smsowaliśmy, czasami rozmawialiśmy przez telefon.
Pisaliśmy mailowo długie wiadomości. Poznawaliśmy się i w sumie dochodziliśmy do wniosku, że może byśmy do siebie pasowali.
NIe byliśmy parą ani nic z tych rzeczy. Pewnego dnia doszło do zgrzytu między nami, nie dogadaliśmy się w pewnej sprawie i dałem trochę na wstrzymanie. Zaczęła mi pisać jak to jej brakuje, że co to się z nią nie dzieje itp. Mnie również było źle wtedy.
Po jakimś czasie wróciliśmy do kontaktu. 
W końcu ona przyjechała do mojej miejscowości studiować.
Zaczęliśmy się spotykać i... Wtedy zobaczyłem, że my to 2 różne światy.
Nie zgrywaliśmy się w niczym, różniliśmy się we wszystkim, nic nam nie pasowało w sobie (nie chodzi o wygląd).
Po miesiącu od jej przybycia zerwaliśmy kontakt całkowicie.

Jest wam źle, bo zauroczyliście się sobą, macie dobry kontakt smsowy czy mailowy.
Przyzwyczailiście się do tego, do kontaktu ze sobą.
Może gdybyś poznał kogoś innego na tej samej zasadzie to byłoby łatwiej?
Jeśli nie zgrywacie się na odległość to chyba nie warto tego ciągnąć...

Spróbujcie dać sobie trochę czasu, wszystko przemyśleć.
Jeśli wrócicie do relacji, w której byliście na pewno musicie się spotkać.
Taka "randka w ciemno" nie może trwać wiecznie.

Czasem nie mając ze sobą kontakty "fizycznego" wydaje się, że jest pięknie, cudownie i idealnie.
Ludzie poznają się naprawdę spędzając czas ze sobą, obok siebie.
Ludzie są różni i jednym będzie taka forma poznawania odpowiadać, innym nie.

Oczywiście jest to moja opinia w takiej sprawie, nie zawsze musi tak być wink

Powodzenia

3

Odp: Dalsze możliwości

Dzięki za odpowiedź. Doskonale się zgrywamy tylko tylko że to przejście z bycia razem na bycie przyjaciółmi pozostawiło niedosyt i taką gorycz. Brakuje tego co było, sam nie wiem czy to minie czy to jakiś znak żeby spróbować jeszcze raz.  Tym razem z tym kontaktem fizycznym, o którym wspomniałeś bo może być tak jak mówisz że w rzeczywistości w ogóle nie będziemy pasować do siebie. Jej też brakuje tego kontaktu fizycznego I na dodatek przez to wszystko jest kompletnie załamana i ma depresję. To strasznie dziwna sytuacja bo straciłem miłość (chciałbym żeby to nie była bezpowrotna miłość) a zyskałem przyjaciółkę. Chcę podkreślić, że dalej się kochamy chodź nie wiem czy to dobrze czy źle. Myślę, że popełniłem błąd a mogłem to wszystko przewidzieć.

Mam czekać? może emocje opadną a miłość jakoś się wypali.... i zostanie tylko przyjaźń? Da się tak?
Czy poczekać i spróbować od nowa odbudować to co było? może już być za późno..
Czy kuć żelazo puki gorące i od razu powiedzieć o tym wszystkim, że można spróbować jeszcze raz? tylko w tym wariancie może być tak że pod wpływem negatywnych emocji odmówi.. Tzn.  boję się naciskać teraz  jeszcze w jej kondycji psychicznej ale już sam nie wiem.
A co do pytania Czy jeśli poznałbym kogoś innego na tej zasadzie to czy było by łatwiej?
Na pewno nie.  Jeśli ma się udać tym sposobem na odległość to albo ta albo żadna inna.

4

Odp: Dalsze możliwości

Temat można zamknąć.. A najlepiej usunąć:)

5

Odp: Dalsze możliwości

Słuchaj, spróbować zawsze warto, odległość to nie problem, jeśli was przyciąga do siebie:-) może spróbujcie ustalić jakieś spotkanie raz w miesiącu albo w tygodniu, zależnie od możliwości i zobaczycie, jak wam na live się obcuje:-) u mnie tego rodzaju związek ciągnął sie 2 lata, fakt nie wytrwał, ale te lata były cudowne i nie żałuje:-)

6

Odp: Dalsze możliwości

Kolkuaam, jak sie skonczyla ta historia ?

7

Odp: Dalsze możliwości
Keicok napisał/a:

Kolkuaam, jak sie skonczyla ta historia ?

Hej zupełnie o tym zapomniałem i przepraszam za dosyć spóźnioną  odpowiedź.
Skończyło się tak: właściwie to się  zaczęło. Daliśmy sobie spokój z naszą  miłością.  Odległość to zbyt duży ciężar dla mnie i dla niej. Dobrze się dogadujemy i zostalismy najlepszymi przyjaciółmi i jest naprawde dobrze. Ja przez internet poznałem dziewczynę z mojej okolicy. Mamy sie  spotkac w przyszłym tygodniu. Na razie jestem na etapie zainteresowania i fascynacji. Nie chce zbyt wcześnie sie  zakochać zeby się  nie rozczarować. Może coś z tego będzie;) Ona ma przyjaciela ktory sie w niej zakochal ale chyba na razie nie potrafi się  z nim wiązać, co mnie smuci bo ona trzyma kciuki za mnie i moja nowa znajomość. Opowiadam jej o tym a ona o swojej sytuacji i jest naprawde dobrze. Czasami wracam i mysle o tym co bylo. Mysle ze dalej ja kocham i boje się  ze na ta nowa będę patrzył przez pryzmat bylej..:/ tak ma być?

8 Ostatnio edytowany przez Bezradna stokrotka (2015-05-30 12:05:04)

Odp: Dalsze możliwości

Jak ją kochasz, to jak możesz myśleć o zwiazaniu się z inną? Mam podobną sytuację, krótko znam chłopaka, który ma za miesiąc wyjechac 300 km od naszego miasta. Tylko że my już przegadalismy 15 godzin na żywo i od 5 miesięcy smsy, maile itd. A z widzenia znamy się od 3 lat. Trochę więc inna sytuacja niż Twoja, bo wiem, że dobrze dogadujemy się na żywo. Jednak ten wyjazd..powiem Ci tak-jeśli pojawiło się zauroczenie, czy miłość,  to można się potem przyjaznic, ale w głębi serca wciąż coś się czuje.  Nie da się tak szybko zapomniec, jesli prawdziwie się kocha. Rozumiem tę dziewczynę-nie chce z nikim innym się wiązać, bo nie może.  Wciąż czuje coś do Ciebie. Mam podobnie. Nie mogę i nawet nie chcę spojrzeć na innych. Dlatego dziwi mnie Twoja fascynacja nową dziewczyną. Pisales, że kochasz, a tak szybko zapomniales?..poza tym nawet nie chcę myśleć jaki ból sprawiles byłej dziewczynie, opowiadajac jej o nowej...wiem, bo potrafię to sobie wyobrazic. Nie znioslabym, gdyby mój związek rozpadł się tylko przez odleglosc, choć oboje kochamy się, a chłopak za jakiś czas opowiada mi, że poznał inną...ona trzyma za Twoją nową relację kciuki, bo jak coś czuje, to chce Twojego szczescia, ale pewnie w głębi siebie strasznie cierpi...300 km to nie jest straszna odleglosc, dlaczego nie moglibyscie się chociaz spotkac,poznać, pogadac i zweryfikowac co dalej? Zwłaszcza, że podobno wciąż ją kochasz

9 Ostatnio edytowany przez Kolkuaam (2015-05-30 23:15:35)

Odp: Dalsze możliwości

Zapomniałem o zajrzeniu na forum i tym temacie mojego autorstwa.
Powiedzieliśmy sobie, że  koniec z miłością a spotkanie tylko pogorszyło  by sytuacje tzn. Wszystko by znowu wrocilo uczucie znowu zapłonie, albo niekoniecznie. Sama pytała o moja nową  znajomość więc  jej mówiłem, z resztą  też ją  pytałem o tego jej przyjaciela. Może  jestem taki głupi i nie zdałem sobie sprawy że, to może sprawić taki ból. Bo jak tylko słyszałem że np. Idą  na kawę to coś  mi się  robi w środku:)  Czasami tak oczywistej rzeczy można się dowiedzieć od obcego, chcę być jak najmniej stronniczy w tym co mówię. Chcę  zamknąć pewien rozdział. Ona też. Kocham ją.. Tzn.. Nie tak bardzo nie wiem jak to powiedzieć. Tak jak płomień przygasa to ja mam takie coś. Oby dwoje nie jesteśmy stworzeni do związku na odległość i ja to wiem. Albo ktos zawinił. Za slabo sie staralem. Teraz to i tak bez znaczenia.  Potrzebuję  kogoś blisko.. Bliskiego. Odpukać  zobaczymy po pierwszym spotkaniu czy będzie klapa czy nie.  Może brzmię  niepoważnie głupio, niedojrzale. Tu kocham jedna tu zaczynam z drugą. Nie potrafię tak odciąć się od tego  tak poprostu. I Ta sytuacja w jakiej jestem jest beznadziejna z jednej strony. Chce po prostu żeby była  szczęśliwa, a ja też coś z sobą zrobię;) zawsze jest wyjście.

Powiedziała mi nie ja tak samo. Ma mętlik jak mówiłaś kocha mnie chyba.
Tak w ogóle to fajnie że  ktoś  odpisał;)  po tej reaktywacji nie myślałem że  ktoś  tu zajrzy.

10

Odp: Dalsze możliwości

Nie mogę edytować posta.
Coś  się  zmieniło, z czymś sobie nie radzi i ma jakiś poważny problem. Nie mogę rozgryźć  o co chodzi. Było już  lepiej ale teraz ewidentnie z czymś sobie nie radzi i nie wiem co mam zrobić. Próbowałem rozmawiać z nią na ten temat ( już  drugi wieczór) ale nie chce mi powiedzieć  zamyka się  w sobie i nic nie mogę z niej wyciągnąć informacji. Niepokoję  się  bo z każdym problemem dzieliła  się  ze mną i wspólnie go przeżywaliśmy. Teraz jest zamknięta i skryta. Konczy temat. Nie chcę  o tym mówić. Nie wiem co mam robić. Czy odpuścić i nie pytać już  o to chociaż sie martwię.. Czy próbować dalej?

11

Odp: Dalsze możliwości

A spotkales się już z tą drugą? Może ona męczy się jakoś z Twojego powodu, dlatego nic więcej na ten temat nie chce Ci powiedzieć. Może chodzi o Twoje spotanie z tą inną?

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026