Witam, od 3 miesięcy pisałam z chłopakiem przez tel, poznalam go na imprezie, jednak nie doszlo do spotkania żadnego, pisał, że mu zalezy, że napewno przyjedzie, ze nie chcę mnie skrzywdzić itp. pisalismy codziennie. Kiedys powiedział, ze potrzebuje czasum wtedy ja pojechalam do niego, bo ktoś napisal mi ze kobiety zakochuja się w słowach a meżczyzni są wzrokowcami, tak jak zakochalam się w jego słowach... Gdy pojechalam i mnei zobaczyl był lekko przestraszony, lekko zdenerwowany, pocałowal mnie przytulił i powiedziałam, że teraz będę czekać czy chce spróbować ze mną i powiedzialm, że wystarczą mi spotkania tylko ile może mi ich dać, rozumiem, że ma pracę i obowiązki ( mieszka ode mnie 60km) odezwal się tego samego dnia, że chce sprobować. Od spotkania pisaliśmy jeszcze 2 tyg, kiedy ja dalam mu do zrozumienia, że moze by przyjechal on powiedzal ze nie ma to sensu, ze ja cierpie przez to, że się nei spotykamy, moim zdaniem gdyby chcial to by ogarnał 2h raz w tyg. potem powiedizal ze nie chcę mieć nikogo, ze on nei wiedizal sam czego chcę, ze mu zależy ale tak będzie lepiej, odpisywal mi jeszcze potem przez 4 dni, że jak ja teraz wyobrażam sobie to tak bez spotkań, że on teraz nei ma czasu, ze chyba pojawiłam się za wcześnie, ale ja powiedizałm mu, że moge poczekać, że chce go poznać nei muszę odrazu z nim być ...
Chciałam się spotkać i żeby powiedizał mi to prosto w oczy, ale on się zachowuje jakos mało odpowiedzialnie... Teraz znowu chcę pojechać i usłyszeć to prosto w oczy, najwyżej poniesie mnie i dostanie w twarz za te 3 miesiące kiedy ja czekałam na niego ... Wiem, że napiszecie odpuść, znajdziesz innego, ale to chyba chodzi o to, żeby doszło do mnei to tak do końca, kiedy mi powie to prosto w oczy ja odpuszę... Co o tym myślicie ? o co mu może chodzić? Czy może on potrzebuje czasu ? Czy już sama nie wiem...
Podobne tematy
On nie potrzebuje ciebie. Nie teskni, nie pragnie, nie kocha. Nie bedzie sie o ciebie staral- bo mu na tobie nie zalezy.
Mozesz jezdzic, kombinowac, byc przy nim, on sie moze na to zgodzi- ale do czasu, kiedy pozna kogos, kogo zapragnie, za kim zateskni, kogo pokocha- wtedy pojdziesz w odstawke.
Jak bedziesz go zmuszac do deklaracji sam to zakonczy.
Po co ci to?
Ile macie lat?
Przeraźliwie desperacki ten Twój post. Osaczasz chłopaka, napastujesz, wymuszasz na nim deklaracje. Nic między wami nie było, a Ty podchodzisz do tego jak do ratowania małżeństwa z 20-letnim stażem.
Nie musisz do niego jechać, żeby "doszło do Ciebie". Przeczytaj swój post kilka razy - może zauważysz, że tylko Ty w tej relacji jesteś zainteresowana związkiem. On, bardziej lub mniej delikatnie, wykręca się, Ty natomiast natrętnie go próbujesz skłonić do uczucia. Tak się nie da!
Za co Ty chcesz go uderzyć? Za swoje wyobrażenia? Za to, że nie rozumiesz co on do Ciebie mówi? Odpuść sobie, zanim chłopak uzna Cię za kompletną wariatkę.
Ile macie lat?
po 22
eh... chyba macie rację, bo gdyby się miał zakochać to by to zrobił, tylko nie rozumiem jednej rzeczy, jeżeli pislam do niego jakies słowa gdzie ewidentnie było widać, że mi zależy to wtedy mógł to zastopować, a ciągnał dalej...
Też patrze, że go osaczam, że za bardzo wszytsko, ale tak już mam jak mi na kimś zależy, to chcę żeby to wiedział, on nie może zrozumieć jak przez taka relację jak my mieliśmy można było się zakochać... nie wiem może przejdzie mi niedługo to wszytsko i już nie będę miała głupich myśli... może powinnam dać mu czas, chociaz i tak wiem, że to nic nie da...
Odpuść, ja też byłam z facetem, któremu na mnie nie zależało. Ja jednak byłam, a dopiero później się popsuło. Rozumiem Cię, ja się nauczyłam zadawać tylko z ludźmi, którym na mnie zależy. Mi pomogli przyjaciele, masz prawdziwych przyjaciół?
Powodzenia i pozdrawiam.
Mam, już teraz mniej myśle, ale mam napady w dzień, że chce napisać 200 smsów do niego, szkoda tylko, że on nie potrafi być szczery, ale chyba w dzsiejszych czasach to rzadkość...
Dziewczyno, on JEST szczery. Pokazuje Ci na różne sposoby, że nie chce Ciebie, tylko Ty nie odpuszczasz. Jest kulturalny, mniej kulturalny powiedział by takiemu natrętowi jak Ty "Spird*****" a on subtelnie Cię odsuwa.
no tylko właśnie nie jest szczery, bo dowiedziałam się, że przez ten okres jak pisał ze mną okłamywał mnie... a teraz gdy zauważył, że może mi zaczyna zależeć, to napisał jakaś wypocine ze chce być sam, facet kulturalny probuje rozmawiać normlanie i załatwić do końca sprawę i być szczery w tym co mówi. Z jego pstępowania wolałabym, żeby napisał spie**** niż pisał, że on nie chce mnie krzywdzić i tak będzie lepiej dla mnie jak nie będzemy mieć kontaktu.
nic z tego nie da, facet jak pisze nie chce zobowiązań itd to sprawa zakończona i urwie sie kontakt, facet jak to facet może po długim czasie zrozumie i sie odezwie, ale nie nastawiaj sie na to,lepiej odpuść i nie łudź sie na coś więcej bo to nie ma sensu ![]()