netkobietyWszystkie działy
Styl życia i społeczeństwo kobiecym okiem

prenumerata - prośba o radę

8 odpowiedzi2 064 wyświetleniazałożony przez Averyl, 04.02.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » prenumerata - prośba o radę

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1

Temat: prenumerata - prośba o radę

Czas jakiś temu zapłaciłam za roczną prenumeratę miesięcznika. Wszystko było fajnie z wyjątkiem ostatniego numeru... który nie przyszedł. Napisałam 2 maile, 2 razy dzwoniłam... i nic. Na żadnego emaila nie odpowiedziano, a przez telefon gość kłamie - za pierwszym razem skojarzył moje nazwisko i stwierdził, że właśnie przygotowano przesyłkę do mnie, po jakimś czasie zadzwoniłam znowu i ten sam pajac, twierdził, że on sam osobiście wysłał poprzedniego dnia. Pytałam się o co chodzi, przecież mają moją płatność (co gorsza mają nawet płatność za kolejny rok) i nic, nawet nie umiał wymyślić jakieś historyjki, by wytłumaczyć sytuację.

Generalnie to machnęłabym ręką, 10 zł to nie majątek, ale... chciałabym mieć ten numer, szczególnie, że już teraz nie kupię gazetki w kiosku, poza tym zanim zrobiło się to zamieszanie przelałam im kasę za kolejny rok.

Gdyby nie to, że w godzinach pracy... jestem w pracy big_smile to może nawet odwiedziłabym  redakcję i zażądałabym wywiązania się z umowy (czyli osobistego przejęcia numeru). Wiem, teoretycznie mogłabym do jakiegoś rzecznika praw konsumentów, ale nie przesadzajmy - oni mają kupę roboty, więc kolejka jest dłuuuuga, a to jest hobbistyczna gazetka za 10 zł.

Co zrobić? Co wy robicie, gdy was totalnie olewają (by nie powiedzieć jeszcze bardziej dosadnie... mają was głęboko w du***, mimo że biorą od was kasę, za coś z czego się nie wywiązują)?

2

Odp: prenumerata - prośba o radę

Może wysłali tylko nie doszło.
Bo teraz niektóre przesyłki nie dostarcza Poczta Polska tylko InPost czy coś takiego.
Jest to firma niesolidna , która korespondencję zostawia tak jak u mnie w oczkach siatki ogrodzeniowej, w szparach furtki  bo im się nie chce wejść za furtkę do skrzynki pocztowej.
Ostatnio dostałam ważne pismo od instytucji  z blankietem wpłaty tak wetknięte na deszczu kilka godzin. Wstyd mi było potem z tym blankietem dokonać wpłaty w banku bo pofarbowany był.

Nie odpuszczaj , dopominaj się do skutku. Na pewno maja zwroty z kiosków i wyślą.

Kiedyś pismo, które prenumerowałam / "ZA MIASTEM"/zbankrutowało i nie było ostatnich numerów a wpłaty dokonałam za cały rok. I przysłali list z przeprosinami i kilka książek jako zadośćuczynienie.

3

Odp: prenumerata - prośba o radę

11 poprzednich numerów dochodziło, dlaczego 12 miałby nie dojść? Poza tym, to nadawca (jeśli wysłał) powinien sprawdzić, co się stało z przesyłką, jeśli dostaje inf. że nie doszła do odbiory.
Z rozmowy zrozumiałam, że nie wysłali, za pierwszym razem gość tłumaczył się, że zrobiło się jakieś zamieszania i właśnie wysyłają, a jak zadzwoniłam po ~2 tyg. że niby poprzedniego dnia wysłał.

Wiesz może za grzecznie rozmawiałam z nimi, może poczekam na taki dzień, gdy będę wkurzona i wtedy zadzwonię lol

Mam świadomość, że  dla dużej firmy, nawet gdyby mieli oddać kasę za cały rok, to nie jest wielki wydatek, a mi nie chodzi o kasę tylko o czasopismo, o jego zawartość.

Jeszcze myślałam o tym, by napisać do firm, które reklamują, że nie warto korzystać z ich usług, bo generalnie są niesolidni i nie potrafią wywiązać się ze swoich zobowiązań.

4

Odp: prenumerata - prośba o radę

A według tego co mówił, to kiedy ten numer powinien do Ciebie dojść? Nie masz żadnego awizo, że coś do odebrania, nie masz? A jak mu mówiłaś, że nie dotarło do Ciebie, to co on na to? Może powiedz, żeby naprawdę wysłali ten numer, że po prostu jest dla Ciebie ważny, a nie po to płaciłaś za cały rok, by nie dostać. A możesz im zepsuć opinię czy przejść się gdzieś - możesz tak nawet zwyczajnie postraszyć jedynie, myślę, że wtedy zmiękną wink

5

Odp: prenumerata - prośba o radę

Takie straszenie nic nie da, to jest gazetka hobbistyczna, więc nie można powiedzieć, "ok, to ja pójdę do konkurencji".
Nie są to duże pieniądze, więc nie ma ich czym "postraszyć".
Z rozmowy wynikało jasno, (mimo iż nie zostało to powiedziane wprost) że nie wysłali, że jest to taki kosmetyczny wybieg, że niby "wczoraj" rozmówca wysłał. Poza tym, mimo iż dostali emaile, to nie odpowiadają, nie mam jak wymusić, by przedstawili potwierdzenie nadania (nie wysłali, więc jakie potwierdzenie mieliby przedstawić ?)

Stąd właśnie moje pytanie do Was, jak sobie radzicie w sytuacji, gdy was totalnie lekceważą, przecież takie sytuacje zdarzają się w życiu.
Ja nawet trochę rozumiem - jako klient masz kontakt z biurem obsługi, z ludźmi, którzy często nie mają wpływu na sposób w jaki działa ich firma, są po to, by wysłuchiwać sfrustrowanych klientów. Z drugiej strony takie pobłażanie, akceptowanie niesolidności, sprawia że klient jest na przegranej pozycji - służy tylko do finansowania nierobów.

6

Odp: prenumerata - prośba o radę

No ja nie miałam prenumeraty, więc tu ciężko powiedzieć, ale raz chyba z Polskiego Busa nie chcieli dać zwrotu pieniędzy czy coś, a należał się. Jakoś tak było. Ogólnie lubię Polski Bus, ale wadą jest chyba kontakt z nimi. W końcu chyba jakoś ich postraszyłam, że postępują niezgodnie ze swoim regulaminem czy coś i wysłali w końcu pieniądze jak pamiętam. W Twojej sytuacji nie wiem co więcej poradzić sad

7

Odp: prenumerata - prośba o radę
Averyl napisał/a:

Stąd właśnie moje pytanie do Was, jak sobie radzicie w sytuacji, gdy was totalnie lekceważą, przecież takie sytuacje zdarzają się w życiu.
Ja nawet trochę rozumiem - jako klient masz kontakt z biurem obsługi, z ludźmi, którzy często nie mają wpływu na sposób w jaki działa ich firma, są po to, by wysłuchiwać sfrustrowanych klientów. Z drugiej strony takie pobłażanie, akceptowanie niesolidności, sprawia że klient jest na przegranej pozycji - służy tylko do finansowania nierobów.

Jeśli mi na czymś zależy, to nie odpuszczam, zwłaszcza jeśli za coś zapłaciłam i usługa/towar mi się zwyczajnie należy. Próbuję wówczas wszelkich sposobów - piszę, dzwonię, a nawet w skrajnych przypadkach wysyłam pisma. Zwykle zaczynam grzecznie i łagodnie, ale im bardziej czuję się lekceważona, tym jestem bardziej stanowcza i silniejszych używam argumentów. Jednak bez względu na zachowanie drugiej strony, nigdy nie daję wyprowadzić się z równowagi i nigdy nie pozwalam sobie na arogancję czy złośliwość, jednym słowem klasa ponad wszystko.
Nie przypominam sobie żadnej sprawy, która ostatecznie zakończyłaby się moją porażką.

8

Odp: prenumerata - prośba o radę

Właściwie to jeszcze nie koniec tej historii, ale zgodnie z sugestiami... naciskałam, by jednak wysłali. Okazało się, że najprawdopodobniej wysłali dwa razy, a potem po raz trzeci listem poleconym. List polecony odebrałam, ale dwie wcześniejsze przesyłki nierejstrowane najprawdopodobniej przepadły na poczcie.

Złożyłam skargę na pocztę - na niedostarczenie dwóch przesyłek. Pani była mocno zaskoczona, nie chciała przyjąć skargi, bo przecież przesyłka nierejestrowana, więc nie da się jej śledzić, ani udowodnić, że nadano, czy odebrano.
Mój upór rośnie proporcjonalnie do głupoty ludzi, z którymi rozmawiam, więc odpowiedziałam, że ja to wiem, ale jednak poczta pobrała pieniądze (znaczek) za usługę dostarczenia przesyłki i usługi nie wykonała!, a wydawnictwo wysyłając każdego miesiąca jakąś liczbę przesyłek - prenumeraty, ma zapewne rachunek z poczty za znaczki.
Czekam na odpowiedź z poczty, mam nadzieję, że gazetka też złożyła reklamację na niewykonaną usługę.

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » prenumerata - prośba o radę

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026