netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Związek a epilepsja

4 odpowiedzi2 138 wyświetleńzałożony przez Rev, 29.01.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Związek a epilepsja

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

1

Temat: Związek a epilepsja

Witam

Mój problem jest następujący. Choruję na epilepsję od ponad 8 lat i z tego powodu oddaliłem się nieco od życia towarzyskiego. Nie jest to coś czym się chwalę i mówię to tylko osobom, którym mogę zaufać. Nie miałem do tej pory żadnej partnerki pewnie dlatego, że jestem nieśmiały i z powodu choroby nieco introwertyczny jednak mam również pewną blokadę. Jestem z natury szczerym człowiekiem i ukrywanie pewnych faktów nie za bardzo mi się podoba, ale kiedy spotykam jakąś kobietę, która mi się podoba ostatnią rzeczą, którą chce jej powiedzieć jest to, że jestem chory. Pytałem się koleżanek co o tym sądzą. Mówią, że to tylko choroba i ogólnie podchodzą do tego spokojnie, jednak moim zdaniem podchodzą do tego lekceważąco. Po ich wypowiedziach widać, że nigdy nie widziały ataku epilepsji. Po napadzie jestem "warzywem", nie ma ze mną kontaktu. Nie chciałbym żeby moja partnerka czy ktokolwiek widział mnie w takim stanie. Napady miewam rzadko (3-4 w roku, z medycznego punktu widzenia są to rzadkie napady). Prosiłbym Was drogie Panie o opinię na temat tej sytuacji i jak Wy podchodzicie do tego problemu oraz jak wyobrażacie sobie związek z chorą osobą? Proszę o szczere i konkretne odpowiedzi smile

2

Odp: Związek a epilepsja

nieraz byłam świadkiem napadu padaczkowego, wydaje mi się, że dojrzala kobieta nie powinna mieć z tym problemu. nie przejmuj się tym 'warzywem' po ataku, przecież to choroba i wiadomo, że tego nie kontrolujesz.  da się przywyknąć wink

3

Odp: Związek a epilepsja

Bliska mi osoba chorowała na padaczkę przez długie lata. Miała w tym czasie kilku partnerów i jeden długi związek. Każdy z tych mężczyzn akceptował ją i jej chorobę i potrafił się nią zająć, pomóc w czasie ataku i po nim, zabezpieczyć, wezwać pogotowie etc. Do tego jej pasją były podróże i nie miała problemu, by np. wyjechać na wakacje w jakieś egzotyczne miejsce, z tym że zawsze z kimś, najczęściej z facetem i zawsze mając przy sobie wszelkie niezbędne leki. Jasne, że epi może być problemem, ale dla dorosłej, dojrzałej emocjonalnie i potrafiącej kochać osoby będzie tylko upierdliwym dodatkiem. Myślę, że ja bym się związała z osobą chorą, musiałabym tylko ogarnąć pierwszą pomoc w razie ataku. Gdyby mi facet nie powiedział, tylko czekał Bóg jeden wie na co, a potem miałby atak na moich oczach, to na pewno bym się bardzo wystraszyła i zapewne nie chciała więcej rozmawiać z typem, który mnie na taki stres naraził. Takie rzeczy mówi się może nie na początku, ale po kilku spotkaniach, żeby obie osoby mogły się zaangażować świadomie i żeby nie było przykrych niespodzianek.

4

Odp: Związek a epilepsja

Miałam kiedyś chłopaka chorego na epilepsję. Wiele razy widziałam jego napad padaczkowy czasem połączony ze zmoczeniem spodni. I nie miałam z tym problemu. Ani on.
Zdradził mnie, porzucił, zaczął spotykać się z inną gdy jeszcze byliśmy razem. Ożenił się z nią bo ona odziedziczyła dom po babci.
Niezbyt dobrze im się układa ale mieszkają razem, mają dorosłe już dziecko i wnuki.

Mam też koleżankę, która mimo tej choroby i ataków 2-3 razy w miesiącu ma dobrego męża i jest bardzo kochana przez jego rodzinę, teściów. Wspierają ją i wiedzą jak postępować w czasie jej napadu.

5

Odp: Związek a epilepsja

Wiesz Rev, sama choruje na przewlekłą chorobę, w której też czasem zamieniam się w zupełnie inną osobą, którą ludzie odbierają za pijaną, naćpaną itp. Twoja choroba jest niby zupełnie inna, te napady i skutek po tym może kogoś zrazić do Ciebie, może odczuć, że nie jest w stanie Ci pomóc. Dlatego, gdy kiedyś spotkasz na swej drodze interesującą Cię dziewczynę i będziesz czuł, że możesz jej zaufać - przyznaj się jej do swej choroby, opowiedz jej o tym. Im więcej będzie wiedziała, tym pewniej będzie się czuła, będzie wiedziała jak zareagować, jak się zachować w chwili Twego napadu i po napadzie... Tylko musi to być dziewczyna odpowiedzialna (może np. być po ukończonym kierunku jak pielęgniarstwo, czy coś związanego z lecznictwem, lecz nie jest to jakiś warunek konieczny). Jeszcze do Ciebie szczęście się uśmiechnie, zobaczysz smile

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Związek a epilepsja

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026