Koleżanka z pracy i związek partnerski dlatego że sex ? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Koleżanka z pracy i związek partnerski dlatego że sex ?

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 102 ]

Temat: Koleżanka z pracy i związek partnerski dlatego że sex ?

na początku chcę pochwalić pomysł na forum, bardzo dobra sprawa !

Pracuję w wielkiej korporacji. Nasza firma zatrudnia kilka tysięcy ludzi na całym świecie, na wszystkich kontynentach mamy biura i filie. Ja pracuję od lutego 2010 roku, Monika pracuje od czerwca 2010 roku. Ja jestem rocznik 1985 ona jest rocznik 1987. W zasadzie z Moniką przez tych tyle lat tylko mijamy się na korytarzu, mówimy sobie "cześć". W ciągu tych 3 lat, w zasadzie rozmawiałem z Moniką trzy razy w sprawach służbowych, brakowało mi jakichś opracowań, które ona koordynowała, mamy w firmie takie 3 małe pokoiki do rozmawiania gdy rozmowa wymaga dłużej niż przysłowiowy kwadrans i w takim pokoiku gdzie jest stół i kilka krzeseł, sprzęt audio i ekran do wyświetlania rozmawialiśmy trzy razy i nic nie wskazywało na to, że ona coś do mnie czuje, ot suche sympatyczne rozmowy w biznesach. No i Niedawno wezwał mnie szef i mówi, że MUSZĘ jechać z Moniką do Arabii Saudyjskiej. Zrobiłem wielkie oczy. Dlatego, że ona jako kobieta nie może tam jechać sama, facet co zajmuje sie tym projektem z Saudyjczykami zagroził zwolnieniem sie, on do Arabów nie będzie jeździł, a najbardziej w temacie jest Monika a sama nie może jechac, a ja mam takie samo bardzo popularne nazwisko polskie nazwisko i możemy w świetle saudyjskiego prawa grać małżeństwo lub rodzeństwo. Przepisy religijno obyczajowe już troche sie rozluźniają, ale jednak nadal są w Arabii Saudyjskiej dość restrykcyjne.
Czas pobytu 7 dni. Dział logistyki zamówił nam hotel. Wiedzieliśmy że będziemy w jednym pokoju, zaakceptowalismy to, ale nikt nam nie powiedział, a sami nie sprawdzilismy, że będzie jedno szerokie łóżko, a na miejscu nie było mozliwości nic zamienić.
Rozmowy biznesowe poszły w zasadzie dobrze. Mieliśmy dośc duzo czasu aby pochodzić po mieście. Trzy razy bylismy kontrolowani przez policję, ale wszystko odbyło się rutynowo.

W pokoju w zasadzie na tematy osobiste nie rozmawialiśmy, ale nie siedzielismy jak mruki, gadaliśmy oczywiście o robocie, o delegacjach po Europie, o dziwnych sytuacjach i że tylko dlatego, że mamy to samo nazwisko los nas tu zetknął. Ja zawsze przygotowywałem sie do snu pierwszy, potem ona. Przez pierwsze dwie noce w zasadzie nic nie rozmawialiśmy, chociaż ja nie mogłem zasnąć, ona też z tego co widziałem nie śpi. Trzeciego wieczoru gadaliśmy w łóżku o Arabii Saudyjskiej, bo już byliśmy na spacerach po mieście i dwóch kontrolach policyjnych. Przed czwartą nocą poprosiła mnie, abym poszedł sobie pochodził po hotelu i wrócił za godzinę, powiedziała, ze ma jakiś problem, na pytanie jaki, powiedziała, ze taki tam babski ale nic wielkiego to nie dopytywałem. Z uśmiechem na wesoło to ujęła. Przyszedłem do pokoju jak już była w łóżku, rano zauważyłem, że spała nago owinięta w ręcznik, ale o nic nie pytałem. Cały dzień była jakaś niewyspana. Pytałem, czy źle sie czuje, czy co sie stało, powiedziała, że nie ma problemu nic takiego. Piątego wieczoru to samo, zapytałem o co chodzi, powiedziałem, że wiem, że spała nago. Okazało się, że zginęła jej cała bielizna, a nie mogła sama iśc do sklepu wszędzie musi chodzić ze mną, bo samotną kobietę policja od razu bierze na wyjasnienia i są problemy, a strasznie głupio jej było mi o tym powiedzieć, walczyła z tym. Dyskutowaliśmy, że warto robić "dym" w hotelu, stwierdziliśmy, że może nie warto. Przekonał nas o tym też nasz koordynator do którego zadzwoniliśmy do Polski, początkowo śmiał sie przez telefon, ale ustawilismy go i już nie było mu do śmiechu. Szóstej nocy i ostatniej ja poszedłem pierwszy do łóżka, a ona po wyjściu z łazienki przyszła do łóżka nago. W zasadzie chciało mi sie spać, nie chciałem jej słuchac, ale ona zaczęła mówić, że ma 25 lat, praca ją wykańcza, mieszka z rodzicami, nie może znaleźć faceta, każdy wydaje jej się głupi, zaczęła mówić o tym jak ja rozmawiałem z koordynatorem, że dobrze mu powiedziałem i wtedy wzięła mnie za rękę. Ja nic nie mówiłem, powiedziałem, że jestem zły, na te delegacje. Ona powiedziała, że boi sie kontroli celnej przy wyjeździe, ale przecież nic nie kupiła nic nie wywozi. Cały czas trzymała mnie za rękę pod kołdrą raz ściskała mocniej, raz słabiej i stało się. Poniosło mnie, kochaliśmy się. Rano miałem bardzo dużo myśli, bez zabepieczeń, bez prezerwatywy.
Przed wylotem do Polski była tak wygadana na wszystkie inne tematy, niż ten co sie stało, że w zasadzie zrezygnowałem z podejmowania rozmów. Jesteśmy już w Polsce od trzech tygodni, było wolne, były święta, tylko z Moniką spotykamy sie na korytarzu, mówimy cześc, wymieniamy usmiechy, tak już było 4 razy. Nie mam do niej numeru telefonu. Na wyjazd dostaliśmy słuzbowe które musieliśmy oddać.

Miałem 3 lata temu dziewczynę, ale nie pasowalismy do siebie, nasze drogi rozeszły się po 9 miesiącach związku. Teraz z Moniką taka sytuacja.
Wiem że najprościej byłoby zapytać Monikę, ale na razie unika spotkania, ale chyba nie wyklucza. Teraz dowiedziałem sie, ze pojechała do Belgii na 4 dni z dwiema koleżankami.

Czy któraś z Was może mu wyjaśnić zachowanie Moniki ?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Koleżanka z pracy i związek partnerski dlatego że sex ?

Moim zdaniem zakochała się w Tobie i jeśli Ona Tobie pasuje, to powinieneś pociągnąć ten związek. Coś może z tego wyjść.

3

Odp: Koleżanka z pracy i związek partnerski dlatego że sex ?

ile Ty masz lat 5 czy 28 ? boisz się umówić na kawę czy ot tak pogadać z koleżanką z pracy z którą się przespałeś ?
neutral

4

Odp: Koleżanka z pracy i związek partnerski dlatego że sex ?

O korporacjach słyszałem wiele i wiele można przeczytać w internecie.
Sex w toaletach, sex w zamkniętych gabinetach, salach konferencyjnych, o sexie w delegacjach to już kilkaset książek mozna napisać. Zazwyczaj bez uczucia, aby tylko zaspokoić zwierzęcy instynkt czy to męski, czy żeński.
Oczywiście koleżanka mogła coś do ciebie poczuć. Kobiety nie są wzrokowcami, ujęła ją twoja rozmowa z koordynatorem, podobałeś się jej i poszła z tobą.
Piszesz, że poniosło Ciebie. Mysle, ze wazne jest, kto był aktywny, ty czy ona ? Nie spotkałem dziewczyny, ktora sama inicjuje seks, ale chyba są takie. Kobiety dają facetowi do zrozumienia, że seks jest mozliwy i wtedy facet wie co robić.

Tylko sie usmiecha jak sie mijacie w korytarzu, zaczep ją. Wywołaj z pokoju. Zaproś na kawę.

Najsilniejszym magnesem przyciągającym K/M jest sex.

5

Odp: Koleżanka z pracy i związek partnerski dlatego że sex ?

a myślisz, że co ja robię ?
dwa razy powiedziała na korytarzu, że na razie jest bardzo zajęta, ale spotkamy się i pogadamy.

6

Odp: Koleżanka z pracy i związek partnerski dlatego że sex ?

nie napisałeś więcej szczegółów na temat waszego zbliżenia, to może wyjaśnić wszystko, czy jak ciebie trzymała za rękę, to ty już byłeś "gotowy" ?

Najsilniejszym magnesem przyciągającym K/M jest sex.

7

Odp: Koleżanka z pracy i związek partnerski dlatego że sex ?
Lukasz_J9 napisał/a:

nie napisałeś więcej szczegółów na temat waszego zbliżenia, to może wyjaśnić wszystko, czy jak ciebie trzymała za rękę, to ty już byłeś "gotowy" ?

dokładnie co ?

8

Odp: Koleżanka z pracy i związek partnerski dlatego że sex ?

Jezu !!!
Czy jak się łączyliście, to ona była na górze, czy ty na górze na ona na dole

bo wiesz... sytuacja dziwna, z tego co wiem z męskich opowieści, to zazwyczaj jak kobieta ma ochotę na sex, to się udostępnia i facet wie co robić

Najsilniejszym magnesem przyciągającym K/M jest sex.

9

Odp: Koleżanka z pracy i związek partnerski dlatego że sex ?

Tak, byłem gotowy. Ona "wskoczyła" na mnie, jak to dobrze ująłeś połączyliśmy się gdy ja leżałem na wznak, po jakichś 2-3 minutach rozłączyliśmy się i kontynuowaliśmy rozłączeni, i na finał połączylismy się gdy ona była na dole, pozycja klasyczna. Wszystko w sumie trwało nie wiem ile, może 15 może 20 minut. Zadowolony ? i co to Twoim zdaniem znaczy ?

10

Odp: Koleżanka z pracy i związek partnerski dlatego że sex ?
PawelK_1985 napisał/a:

Tak, byłem gotowy. Ona "wskoczyła" na mnie, jak to dobrze ująłeś połączyliśmy się gdy ja leżałem na wznak, po jakichś 2-3 minutach rozłączyliśmy się i kontynuowaliśmy rozłączeni, i na finał połączylismy się gdy ona była na dole, pozycja klasyczna. Wszystko w sumie trwało nie wiem ile, może 15 może 20 minut. Zadowolony ? i co to Twoim zdaniem znaczy ?

i fajnie, moim zdaniem w ten fajny jak dla faeceta sposób, dała Tobie do zrozumienia, że darzy Ciebie uczuciem.
Moim zdaniem, gdyby chciała tylko seksu, to dążyła by do zbliżenia już podczas może nie pierwszej, ale drugiej nocy. Kobiety "w potrzebie" a są takie, nie marnują takich okazji jak wspólne noce w delegacji.

Najsilniejszym magnesem przyciągającym K/M jest sex.

11

Odp: Koleżanka z pracy i związek partnerski dlatego że sex ?

w hotelu coś zginęło, bielizna damska?, a wy nie zawiadomiliście obsługi, dla mnie to dziwne

12

Odp: Koleżanka z pracy i związek partnerski dlatego że sex ?
rofunoma napisał/a:

w hotelu coś zginęło, bielizna damska?, a wy nie zawiadomiliście obsługi, dla mnie to dziwne

to nie Polska, nie Europa, zupełnie inna kultura;

ale moja rozmowa z Łukaszem zeszła na inne tematy, a ja chcę wypowiedź forumowiczki, jaką motywację miała Monika doprowadzając do takiej sytuacji, co ją mogło do tego pchnąć.

13

Odp: Koleżanka z pracy i związek partnerski dlatego że sex ?

...zaproś ją na kawę i zapytaj.

14

Odp: Koleżanka z pracy i związek partnerski dlatego że sex ?
dziwnaismutna napisał/a:

...zaproś ją na kawę i zapytaj.

a jak myślisz ? chcę sie przygotowac do tej rozmowy

15

Odp: Koleżanka z pracy i związek partnerski dlatego że sex ?

Moim zdaniem dziewczyna chciała tylko jednorazowej osłody samotności. A dlaczego dopiero ostatniej nocy? Zadziałały dwa czynniki. Monika miała doła, bo "ma 25 lat, praca ją wykańcza, mieszka z rodzicami, nie może znaleźć faceta", to raz. A dwa - wcześniej nie widziała w Tobie mężczyzny, zaimponowałeś jej dopiero tą ostrą rozmową z koordynatorem. I tyle. Żadnego zakochania tu nie widzę.

16

Odp: Koleżanka z pracy i związek partnerski dlatego że sex ?
BabaOsiadła napisał/a:

Moim zdaniem dziewczyna chciała tylko jednorazowej osłody samotności. A dlaczego dopiero ostatniej nocy? Zadziałały dwa czynniki. Monika miała doła, bo "ma 25 lat, praca ją wykańcza, mieszka z rodzicami, nie może znaleźć faceta", to raz. A dwa - wcześniej nie widziała w Tobie mężczyzny, zaimponowałeś jej dopiero tą ostrą rozmową z koordynatorem. I tyle. Żadnego zakochania tu nie widzę.

dziękuję,

ciekawe czy zechce sie ze mną umówić na kawę i co powie

17

Odp: Koleżanka z pracy i związek partnerski dlatego że sex ?

Dziś o 9:05 zadzwonił do mnie szef, że rozmawiali z Saudyjczykami (oni tam w nasze piątki mają wolne, w soboty i niedziele normalnie pracują), że własnie dział rozmawiał z Saudyjczykami że są gotowi na podpisanie aneksu do kontraktu i czy za tydzień będziemy gotowi przyjechać na podpisanie aneksu. Na szybko uruchomili dział logistyki, że 19 stycznia miałbym jechać tam z Moniką. Zapytałem, że przecież dyrektor Moniki powinien jechać, powiedzieli, że nasze rodzeństwo wzbudziło u Saudyjczyków takie zaufanie, że oni nie mają nic przeciwko, abyśmy to my w imieniu firmy podpisali załącznik do kontraktu. Powiedział też, że chcą nam pokazać trochę Arabii dostaniemy kierowcę i przewodnika i pokażą nam inne miasta, opowiedzą itd. Dyrektor powiedział, że nie mogę się rozchorować, abym dbał o siebie przez ten tydzień i że za tę misję dostanę extra kasę, nawet całą pensję. Pytałem, czy Monika też dostanie. Mój dyrektor powiedział nie wie (Monika ma innego dyrektora)
Dyrektor powiedział też, że Saudyjczycy tym razem zapłacą za hotel i już trzymają dla nas ten sam pokój, bo przy wyjeździe powiedzielismy, w recepcji, ze pokój bardzo dobry, łóżko wygodne, obsługa wspaniała. Nie miałem innego wyjścia jak sie zgodzić. Dyrektor powiedział, że nawet aby zminimalizować możliwość złapania gdzieś grypy to mi da wolne do soboty, ale mam odbierać telefony. Poprosiłem dyrektora, aby skontaktował mnie z Moniką. Monika zadzwoniła do mnie, mam jej słuzbowy numer telefonu. Też dostała wolne do soboty. Rozmawialiśmy przez telefon ponad prawie dwie godziny przed chwilą
Opowiadała, ze przez te dwa tygodnie koordynator cały czas codziennie omawiał jakieś szczegóły z Saudyjczykami przez videokonferencje a ona siedziała obok koordynatora, aby Saudyjczycy ją widzieli. Monika wszystko wiedziała, że już są dogadani i przypuszczała, że jeszcze jeden wyjazd się szykuje. Nawet dzwoniła do naszego opiekuna arabskiego o którym nie wspominałem, ale jak chodziliśmy po mieście, to opiekun nie chodził z nami, ale cały czas był obok. Służył nam pomoca i odpowiadał na pytania jak coś chcieliśmy zapytać lub nie mogliśmy dogadać się po angielsku. Opiekun powiedział, że najlepszym rozwiązaniem będzie jak znowu przyjedzie z bratem. Czyli przedstawili nas jako rodzeństwo nie małżeństwo. Nie wiedziałem o tym, bo nie było ani razu o tym mowy.
Powiedziała też, że w zasadzie bilety już są kupione i wylatujemy 19 stycznia, a wracamy 28 stycznia. Policzyłem szybko, ze spędzimy razem 9 nocy w jednym łóżku. Zapytałem jej, czy mogę zapytać, zapytałem, dlaczego to się stało wtedy ostatniej nocy. Odpowiedziała, że jakie to ma znaczenie, i dziwi ją to pytanie z mojej strony, przecież jestem facetem. Ale zapytała, dlaczego ja to zrobiłem, powiedziałem że przecież to ona na mnie wskoczyła. Jak już o tym rozmawiamy, to zapytałem, czy była jakoś zabezpieczona, powiedziała, że nie, że to było silniejsze od niej. Zapytałem, skąd pewnośc, że jednak w ciąże nie zajdzie. Powiedziała, że potem liczyła, że okres miała 29 listopada i z cyklu wynika, że w zasadzie od 18 grudnia miała dni bezpieczne. Dalej ciągnąłem temat. Powiedziała, że następny okres dostała 27 grudnia. Zapytałem co z tego wynika ? Powiedziała, że z cyklu wynika, że dni płodne będzie miała od 6 stycznia do 14 stycznia, dla bezpieczeństwa nawet można dodać po 2 dni przed i po tak więc nasza wizyta w hotelu to całkowicie bezpieczne dni. Rozmowa zaszła tak daleko, że już zapytałem jej wprost, czy będzie chciała się w takim razie kochać codziennie ? Odpowiedziała śmiechem.
Dopiero teraz przez telefon opowiedziała mi, że chyba arabska obsługa hotelu zniszczyła jej bieliznę lub zabrali, że jak potem ubierała się na spotkanie, to nie miała majtek pod spodniami.  Na wieczór do spania miała taką błękitną koszulę nocną w ogóle nie prześwitującą, specjalnie ją kupiła na ten wyjazd aby mnie w pokoju nie drażnić, bo w domu spi różnie w dośc prześwitujących nocnych koszulach, miała stringi do tego i wtedy jak poprosiła mnie abym zwiedził hotel, to szukała tego i płakała. Płakała, bo strasznie się wstydziła, że nago musi spać, dlatego owinęła się ręcznikiem. Nie mogła mi o tym powiedzieć, bo myślała, że będe się śmiał, przecież w ogóle mnie nie znała, a mi w ogóle nie było do smiechu.
Ona nawijała, a ja w zasadzie odpowiadałem w stylu ?no tak?. Zapytałem więc, dlaczego w takim razie chwyciła mnie za rękę wtedy pod kołdrą. Powiedziała, że bała się kontroli celnej. Zapytałem wprost, czy miała jakichś chłopaków wcześniej, czy kochała się z nimi, powiedziała, że w liceum był fajny kolega z którym zaszło to daleko, ale nie było stosunku. Potem na studiach mieszkała w domu, podkochiwało się w niej dwoch studentów, tzn. najpierw jeden potem po jakimś czasie drugi. Do jednego pojechała nawet do domu i nocowała u niego, on bardzo chciał seksu, ale wykręciła się. Potem wykręciła się drugi i trzeci raz jak na weekend pojechali i on stwierdził, że związek bez seksu to nie ma sensu. Potem po jakims czasie drugi student wpadł jej w oko. Jechali nad morze i ten pierwszy pojechał tez z dziewczyną, bo pojechali paczką całą. Wtedy Monika chciała z nim się przespac, to ten pierwszy uniósł się honorem i powiedział, że teraz to on nie chce. Z tym drugim kochała się na każdej randce, ale szybko zerwali, bo w zasadzie oprócz seksu to na nic innego nie miał ochoty. Powiedziała, że na ten wyjazd kupi dwie koszule nocne, a może nawet trzy może już prześwitujące, skoro już ją widziałem nago, to nie będzie mnie to drażnić, Odpowiedziałem, ze po co koszule nocne skoro przed chwilą stwierdziła, że będziemy kochac się codziennie, mówię że wezmę prezerwatywy. Na to hasło, powiedziała, że lepiej nie bo podczas kontroli na lotnisku od razu to zasugeruje celnikom, jakie mam zamiary. Ona też nie bierze żadnych pigułek, bo leki w bagażu to dodatkowe tłumaczenia i wątpliwości na granicy. Sytuacja patowa. Niby można na miejscu kupić, ale nasz arabski opiekun może to widzieć nawet przypadkiem a nie wiadomo jak i czy nas inwigiluje. Zapanowała chwila ciszy w słuchawce. W zasadzie ja niewiele do tej pory powiedziałem. Wtedy ona powiedziała, że seks ze mną sprawił jej bardzo dużo przyjemności. Powiedziałem, że zapewne dlatego, że odkąd kochała się z tamtym studentem minęło już parę lat i najprawdopodobniej po prostu miała potrzebę seksu. Powiedziała, że prawdopodobnie tak, powiedziała też, że zrobiłem to zupełnie inaczej niż tamten. Zapytałem, po co porusza ten temat. Powiedziała, że powinienem wiedzieć, że właśnie ta przerwa pozwoliła jej dojść i potem połączenie naszych ciał na sam finał był bardzo profesjonalny. Nie wiedziałem o co zapytać, to zapytałem jak to robił ten student, powiedziała, że wchodził dość szybko i dośc szybko kończył. Opowiedziała mi z detalami jak było. Zapytałem, co z tego ? Powiedziała, ze właśnie podczas tego wyjazdu liczy na to, że jednak będziemy się kochać. Bo właśnie jak przespała się ze mną to w dniu wyjazdu była bardzo rozluźniona, wesoła, pogodna. Pisałem o tym w pierwszym poście, że nie dała mi dojśc do głosu.
Powiedziałem, że pogadamy jak dojedziemy do Rijadu.

Jak dla mnie trudna sytuacja, bo Monika jest bardzo sympatyczna, ładna tak jak wyskakują brunetki z wyszukiwarki images google na hasło ?brunetka?.

odezwę się po powrocie, ale o komentarze proszę już teraz.

18

Odp: Koleżanka z pracy i związek partnerski dlatego że sex ?

Jak dla mnie smutne to trochę, bo Monika jednak jest kobietą- my myślimy inaczej, a ona przejęła męską inicjatywę, przez to jak ją traktowano. Z tego co napisałeś wynika, że wszystkim jej partnerom chodziło wyłącznie o seks- bo faceci tacy przecież są.
Dla mnie sytuacja trochę dziwna, bo wygląda to tak, że ona teraz się przed Tobą otwarła, opowiedziała Ci o swojej strefie intymnej, umówiliście się na seks ( głupio to wygląda, bo takich rzeczy moim zdaniem to się nie umawia tylko same powinny wyjść w trakcie) i coś mam podejrzenia, że po powrocie może być to samo, że ona znowu będzie Cię unikać na korytarzu, aż do następnego umówienia się na seks.
1. Albo taka sytuacja Tobie pasuje, to wtedy faktycznie luźne spotkania bez zobowiązań,
2. Jesteście oboje wolni, młodzi- może będzie coś z tego więcej?
Czy w ogóle ta Monika jest w Twoim typie? chodzi mi tu o charakter, nie o wygląd. Bo z tego co zauważyłam, to jakoś dziwnie się wam rozmawia. Albo ona nadaje a Ty słuchasz i przytakujesz, albo Ty coś inicjujesz a ona ucieka, czy ten "związek" ma jakąś przyszłość według Ciebie? jest szansa żebyś się w niej zakochał?

,,Czemu ty się, zła godzino,
z niepotrzebnym mieszasz lękiem?
Jesteś - a więc musisz minąć.
Miniesz - a więc to jest piękne"

19

Odp: Koleżanka z pracy i związek partnerski dlatego że sex ?

Pomijam fakt, że to historia jak z romansidła, ale Pawle nie możesz pojechać do niej do domu i z nią o tym po gadać?
Przecież to chore by na seks się umawiać dopiero podczas delegacji! Napisz do niej, że chciał byś się z nią teraz zobaczyć, a nie dopiero w delegacji.

Widzi się tylko sercem, najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.

20

Odp: Koleżanka z pracy i związek partnerski dlatego że sex ?

Pawel a czego Ty tak naprawde chcesz? romansu w pracy, zwiazku, milosci?
najpierw uporaj sie ze samym soba, znajdz odpowiedzi i daz do swoich pragnien...

moim zdaniem kroi sie tu fajny zwiazek jak tylko madrze to wszystko rozegracie

co do zachowania sie takiego a nie innego Moniki dostales juz odpowiedz... ma takie a nie inne postrzeganie mezczyzna i seksu, ale z tego co wyczytalam jest to calkiem normalna, uczuciowa dziewczyna. moze nie traktuj tego wyjazdu jak przygodnego romansu, sadze ze ona na to nie zasluguje, to nie ten typ kobiety ''co z kazdym idzie''....

a dlaczego unikala Cie w pracy? ... moim zdaniem wstydzila sie lub bala....

powodzenia

21

Odp: Koleżanka z pracy i związek partnerski dlatego że sex ?

a moim zdaniem - nie kroi się. choć? Na samym sexie związku nie zbudujecie, a Wasze rozmowy głównie o tym się toczą. Ona miała potrzebę, wzięła wtedy co chciałą na delegacji. I po sprawie. Potem niezbyt odpowiadała na Twoje zaczepki. Wg  mnie - poznajcie się bardziej, zobaczycie czy coś czujecie do siebie. I tle.

22

Odp: Koleżanka z pracy i związek partnerski dlatego że sex ?
szerek napisał/a:

Jak dla mnie smutne to trochę, bo Monika jednak jest kobietą- my myślimy inaczej, a ona przejęła męską inicjatywę, przez to jak ją traktowano. Z tego co napisałeś wynika, że wszystkim jej partnerom chodziło wyłącznie o seks- bo faceci tacy przecież są.

o... nauczyłem się cytować.
Wiesz, poczytałem troche to forum, sytuacje dziwne, nawet nie myslałem, ze takie problemy mogą być.
Tak jest kobietą, ma wszystko co potrzeba. To że chodziło tamtym facetom tylko o seks, to może bym nie powiedział. W liceum po prostu może sytuacja była taka, ze zaszło za daleko, ale potrafiła w ostatnim mozliwym momencie z nieznanych mi przyczyn (może o to zapytam? tylko po co?). Ten pierwszy student ? może po prostu warunki stworzone do sexu jej nie odpowiadały.
Ten drugi ? sam nie wiem.

szerek napisał/a:

Dla mnie sytuacja trochę dziwna, bo wygląda to tak, że ona teraz się przed Tobą otwarła, opowiedziała Ci o swojej strefie intymnej, umówiliście się na seks ( głupio to wygląda, bo takich rzeczy moim zdaniem to się nie umawia tylko same powinny wyjść w trakcie) i coś mam podejrzenia, że po powrocie może być to samo, że ona znowu będzie Cię unikać na korytarzu, aż do następnego umówienia się na seks.

Jak ja usłyszałem, że mam jechać na wyjazd z nieznaną mi kobietą, na dodatek młodą, to byłem przerażony !! Wogóle nie myslałem o sexie ! Przeczytaj, przez pierwsze dwie noce leżeliśmy obok siebie ale obróceni do siebie plecami. Tej trzeciej nocy leżeliśmy na wznak i gadalismy o Arabii, o naszych kontrahentach. Wtedy jak szukała bielizny, powiedziała mi, że płakała. Jak wróciłem do pokoju nie widziałem, aby płakała, może nie zwróciłem uwagi, może zdążyła się ogarnąć, bo ona już była w łóżku, nie rozmawialiśmy, po prostu trzeba było spać, aby na śniadanie następnego dnia wstać. Tego piątego wieczoru ona była nago, zamiast w koszuli nocnej która jej zginęła, owinięta w ręcznik, wtedy rozmawialiśmy. Nie będę pisał tego samego, wróć do pierwszego mojego postu.
Szóstego wieczoru, jak była w łazience ja leżałem w łóżku, drzwi były uchylone abyśmy sie słyszeli, gadaliśmy o tym zginięciu jej ciuchów, że na szczęście ostatnia noc, że będzie spała nago, dopiero wtedy ją zobaczyłem nago, jak przeskoczyła szybciutko tych kilka króków z łazienki do łóżka. Stremowała się, teraz już nie pamiętam, ale chyba się stremowała. Leżeliśmy na placach pod kołdrą, na szczęście kołdra była dośc długa, że wystarczało i po jakimś czasie własnie zaczęła mówić i za rękę mnie wzięła. Co? Miałem puścić jej rękę ?

szerek napisał/a:

1. Albo taka sytuacja Tobie pasuje, to wtedy faktycznie luźne spotkania bez zobowiązań,
2. Jesteście oboje wolni, młodzi- może będzie coś z tego więcej?
Czy w ogóle ta Monika jest w Twoim typie? chodzi mi tu o charakter, nie o wygląd. Bo z tego co zauważyłam, to jakoś dziwnie się wam rozmawia. Albo ona nadaje a Ty słuchasz i przytakujesz, albo Ty coś inicjujesz a ona ucieka, czy ten "związek" ma jakąś przyszłość według Ciebie? jest szansa żebyś się w niej zakochał?

Luźne spotkania bez zobowiązań? Nie bardzo jest na to czas, ale dla chcącego nic trudnego.
Ja jej praktycznie nie znam, przecież przed wyjazdem widziałem ją zaledwie 3 razy w sali konferencyjnej. Nawet nie podaliśmy sobie ręki, tylko podziękowaliśmy sobie uśmiechem. W hotelu i po mieście nie chodziliśmy za rękę, nie całowalismy się. Można powiedzieć, że pierwszy raz ją dotknąłem wtedy pod kołdrą, a pierwszy raz ją pocałowałem podczas seksu. Wcześniej oczywiście nie mogę nazwać, że nasza "współpraca" była sztywna. Gadaliśmy normalnie, z dowcipem, humorem, na luzie, ale to dotyczyło arabskich krajobrazów, jedzenia w restauracji, bo było troche dziwnych potraw regionalnych, ot tak całkiem na luzie.
W robocie Monika raczej sie sprawdza, jet konkretna, zdecydowana, wie czego chce. To widać podczas dnia. Może nawet i po jakimś czasie bym się w niej zakochał.

Myszeczka23 napisał/a:

Pomijam fakt, że to historia jak z romansidła, ale Pawle nie możesz pojechać do niej do domu i z nią o tym po gadać?
Przecież to chore by na seks się umawiać dopiero podczas delegacji! Napisz do niej, że chciał byś się z nią teraz zobaczyć, a nie dopiero w delegacji.

jak z romansidła ? Może z punktu widzenia kobiety tak, ale z mojego punktu na pewno nie. Owszem, jestem facetem, interesują i pociągają mnie kobiety, ale sposób w jaki poznałem Monikę przerasta mnie. Teraz siedzę w domu, czytam to forum i jeszcze bardziej nic nie wiem.
Tak, zadzwoniłem do niej przed chwilą i powiedziałem, że chciałbym się z nią zobaczyć, powiedziała, że jest zajęta, ma w domu duzo spraw.

Yazmin napisał/a:

co do zachowania sie takiego a nie innego Moniki dostales juz odpowiedz...

dostałem odpowiedź ?
Powiedziała mi, że liczy na to, że podczas tego wyjazdu będziemy się kochać, pewnie dlatego, że przez 5 nocy nie dobierałem się do niej, nie zachowałem się jak facet.
Czyli po prostu w delegacji jak już bedziemy rozluźnieni, mam zainicjować seks bo ona tego chce i na to liczy, tak ?

Yazmin napisał/a:

a dlaczego unikala Cie w pracy? ... moim zdaniem wstydzila sie lub bala....

może się i wstydziła, czy jest tak, że kobiety nie są ekshibicjonistkami i swoje ciało pokazują facetowi tylko podczas seksu, a jak już seks jest zakończony to zakrywają się i nic nie pokazują, nawet biustu itp ?
i tak samo wstydzą się że miał miejsce stosunek ?

Yazmin napisał/a:

Pawel a czego Ty tak naprawde chcesz? romansu w pracy, zwiazku, milosci?

Bardzo dobre pytanie

23

Odp: Koleżanka z pracy i związek partnerski dlatego że sex ?
dziwnaismutna napisał/a:

a moim zdaniem - nie kroi się. choć? Na samym sexie związku nie zbudujecie, a Wasze rozmowy głównie o tym się toczą. Ona miała potrzebę, wzięła wtedy co chciałą na delegacji. I po sprawie. Potem niezbyt odpowiadała na Twoje zaczepki. Wg  mnie - poznajcie się bardziej, zobaczycie czy coś czujecie do siebie. I tle.

nie, o seksie bardzo mało rozmawialiśmy, na delegacji praktycznie wogóle, dopiero dziś przez telefon.

24 Ostatnio edytowany przez dziwnaismutna (2013-01-13 14:51:01)

Odp: Koleżanka z pracy i związek partnerski dlatego że sex ?

O właśnie. Piszesz o tym dużo i w sumie po co? Zakochałaleś się w niej? Czego oczekujesz? Romansu? Związku?
Dzwonisz do niej, a ona nie ma czasu, ma sprawy w domu. Czyli ogólnie nie jest zakochana, bo zakochana kobieta rzuca wszystjko i biegnie do swojego faceta. To już wiemy.
Wg. mnie jak pisałam wcześniej - zrealizowala sex z Toba, było miło , ale nie ma uczucia między Wami, bo nie znacie się dobrze.
Jak się poznacie lepiej (charakter) to wtedy: 1/albo będzie, 2/albo nie będzie.
Może być tez z tego tylko romans i tyleż. Choć może i byc związek - od sexu tez sie zwiazki zaczynają, potem ludzie się poznają.

25

Odp: Koleżanka z pracy i związek partnerski dlatego że sex ?

ale się wątek rozwinął.

PawelK_1985 napisał/a:

Dziś o 9:05 zadzwonił do mnie szef

ach te korporacje, nawet w niedzielę nie dają pospać do południa, ale za to bierzesz pewnie nie małą kasę.

PawelK_1985 napisał/a:

Dyrektor powiedział też, że Saudyjczycy tym razem zapłacą za hotel i już trzymają dla nas ten sam pokój

może tam są kamery i mają niezły ubaw arabusy ?

PawelK_1985 napisał/a:

Powiedziała, że następny okres dostała 27 grudnia. Zapytałem co z tego wynika ? Powiedziała, że z cyklu wynika, że dni płodne będzie miała od 6 stycznia do 14 stycznia,

aż wprost nie wierzę, że koleżanka z pracy, której nie znasz, mówi Tobie kiedy ma okres, a kiedy nie i że na czas delegacji akurat dni będą bezpłodne

PawelK_1985 napisał/a:

czy będzie chciała się w takim razie kochać codziennie ? Odpowiedziała śmiechem.

bardzo dobrze że się zapytałeś, ale to wyraźny sygnał, że jest w potrzebie i seks z Tobą sprawił jej przyjemnośc i chce więcej. Zresztą dale jeszcze raz piszesz, że ma nadzieję na kontynuację

PawelK_1985 napisał/a:

Wtedy Monika chciała z nim się przespac, to ten pierwszy uniósł się honorem i powiedział, że teraz to on nie chce.

trudno mi w to uwierzyć

PawelK_1985 napisał/a:

kupi dwie koszule nocne, a może nawet trzy może już prześwitujące, skoro już ją widziałem nago, to nie będzie mnie to drażnić

ma zamiar Ciebie podniecać, i zachęcać, w końcu facet reaguje na bodźce wzrokowe

PawelK_1985 napisał/a:

Jak ja usłyszałem, że mam jechać na wyjazd z nieznaną mi kobietą, na dodatek młodą, to byłem przerażony !! Wogóle nie myslałem o sexie !

i ja mam w to uwierzyć ?

PawelK_1985 napisał/a:

Wtedy jak szukała bielizny, powiedziała mi, że płakała.

w to jestem w stanie uwierzyć

PawelK_1985 napisał/a:

dopiero wtedy ją zobaczyłem nago, jak przeskoczyła szybciutko tych kilka króków z łazienki do łóżka

i wcześniej ciebie ta jej nagość nie interesowała ? trudno mi w to uwierzyć, a może interesowała, ale nic o tym nie napisałeś

PawelK_1985 napisał/a:

przez 5 nocy nie dobierałem się do niej, nie zachowałem się jak facet.

wreszcie troche samokrytyki, fajna babka obok na wyciągnięcie reki, a Ty nawet nie próbowałeś, trzeba było delikatnie spróbować, a jak poczułbyś opór, to oczywiście nic na siłę.


PawelK_1985 napisał/a:

a jak już seks jest zakończony to zakrywają się i nic nie pokazują, nawet biustu itp ?

czy może się któraś kobieta do tego ustosunkować?


PawelK_1985 napisał/a:

nie, o seksie bardzo mało rozmawialiśmy, na delegacji praktycznie wogóle, dopiero dziś przez telefon.

przez telefon rzeczywiście kobiety są śmielsze troszkę


PawelK_1985 napisał/a:

pierwsze dwie noce w zasadzie nic nie rozmawialiśmy, chociaż ja nie mogłem zasnąć,

myślę, że jednak miałeś myśli

życze tobie powodzenia, laska fajna, to działaj, nic nie tracisz.

Najsilniejszym magnesem przyciągającym K/M jest sex.

26

Odp: Koleżanka z pracy i związek partnerski dlatego że sex ?
BabaOsiadła napisał/a:

Moim zdaniem dziewczyna chciała tylko jednorazowej osłody samotności. A dlaczego dopiero ostatniej nocy? Zadziałały dwa czynniki. Monika miała doła, bo "ma 25 lat, praca ją wykańcza, mieszka z rodzicami, nie może znaleźć faceta", to raz. A dwa - wcześniej nie widziała w Tobie mężczyzny, zaimponowałeś jej dopiero tą ostrą rozmową z koordynatorem. I tyle. Żadnego zakochania tu nie widzę.

a ja myślę, że po prostu podczas tego trzymania ręki, dziewczyna nakręciła się, poczuła potrzebę, serce jej zaczęło bić mocniej, po prostu poczuła pożądanie, a on też już był gotowy, podniecony, on nic nie robił, więc ona zrobiła, zwykły zwierzęcy instynkt;
na filmach przyrodniczych też widać, ze samice nie uciekają jak mają potrzebę.

Najsilniejszym magnesem przyciągającym K/M jest sex.

27 Ostatnio edytowany przez dziwnaismutna (2013-01-13 16:12:15)

Odp: Koleżanka z pracy i związek partnerski dlatego że sex ?

Jasne, ze mamy potrzebę, tak jak i Wy. I jasne, ze czasem nas kreci sex bez uczucia dla chwili. Cieżko się nie nakrecic jak jest okazja, a obok lezy  facet.
Nic nie wiem na ten temat ze kobiety zakrywają ciało, po sexie i sie wstydzą? Chyba te, ktore maja niedoskonalosci i sie wtedy wstydza. Jak mają atrakcyjne ciało to na pewno nie.

28

Odp: Koleżanka z pracy i związek partnerski dlatego że sex ?

Jak dla mnie sytuacja jest prosta.
Spaliście w jednym łóżku - skoro wcześniej się nie znaliście to normalne że się krępowała skoro jej ukradli bieliznę. Poznaliście się lepiej, dobrze się przy Tobie czuła no i stało się.. za jej inicjatywą.
Dziwne dla mnie jest to, że nie utrzymywałeś z nią kontaktu po powrocie do polski, pomimo że z nią spałeś i Ci się spodobała. Teraz znów pojawia się okazja na wspólny wyjazd a Ty czekasz aż dziewczyna znów sama podejmie inicjatywę .. współczuję jej, że trafiła na tak nieogarniętego faceta. Czytając mam wrażenie że to prowokacja jakiegoś gimnazjalisty..

bo ważna jest dla mnie
równowaga
uczynków i słów

29

Odp: Koleżanka z pracy i związek partnerski dlatego że sex ?
alfaalfa napisał/a:

Dziwne dla mnie jest to, że nie utrzymywałeś z nią kontaktu po powrocie do polski, pomimo że z nią spałeś i Ci się spodobała. Teraz znów pojawia się okazja na wspólny wyjazd a Ty czekasz aż dziewczyna znów sama podejmie inicjatywę .. współczuję jej, że trafiła na tak nieogarniętego faceta. Czytając mam wrażenie że to prowokacja jakiegoś gimnazjalisty..

nie było jak, chciałem, ale nie udało sie, zabiegana.
Nie mam innego wyjścia, musze z nią jechać, jak nie pojadę ze swojej winy, to moga mnie ciągac po sądach za szkody wyrządzone firmie. Ją zresztą też. Ona musi ze mną jechać.
Niby nie musimy spać w jednym pokoju, załatwili to za naszymi plecami, a tłumaczenie tego i odkręcanie tylko skomplikuje sytuację.
Nie wiem jak to sie stało, że za pierwszym razem pokój jednoosobowy nam załatwili. Chyba pogadam z działem logistyki zrobię awanturę napiszę skargę do prezesa?
Mamy wizy wielokrotne w paszporcie, niby nie jest duzy problem załatwic wizy dla kogoś innego, kontrahent pewnie by zrozumiał i załatwił zaproszenie dla innych osób, ale to by trochę trwało, tylko znami kontrakt będzie podpisany w miarę szybko.

Dlaczego uważasz mnie za nierozgarniętego ?

30 Ostatnio edytowany przez alfaalfa (2013-01-13 17:20:29)

Odp: Koleżanka z pracy i związek partnerski dlatego że sex ?

Pawle, Ty nadal nic nie rozumiesz czy udajesz że nie rozumiesz? Nie piszę o Twojej Firmie tylko o Twoich relacjach damsko- męskich.

Ta dziewczyna w końcu Ci się podoba czy nie? Jeśli tak, to wybacz ale Ciebie nie rozumiem. To tak jakby los dał Ci wygraną na loterii a Ty chcesz oddać wygraną komukolwiek innemu..

Brak inicjatywy z Twojej strony jest jak dla mnie wręcz uderzający. Trzy lata pracujecie w jednej firmie a Ty czekałeś do drugiego wyjazdu aby dostać jej numer służbowy i zadzwonić..
Ona Ci mówi że oczekuje sexu na wyjeździe a ty kombinujesz aby dano wam dwa pokoje.. jessu..

bo ważna jest dla mnie
równowaga
uczynków i słów

31

Odp: Koleżanka z pracy i związek partnerski dlatego że sex ?

Dziewczyny lubią rozgarniętych facetów, w tym sensie - chcesz sie z nia umówic, podoba się Tobie - to za nią lataj, adoruj, utrzymuj kontakt.

32

Odp: Koleżanka z pracy i związek partnerski dlatego że sex ?
alfaalfa napisał/a:

Pawle, Ty nadal nic nie rozumiesz czy udajesz że nie rozumiesz? Nie piszę o Twojej Firmie tylko o Twoich relacjach damsko- męskich.

Ta dziewczyna w końcu Ci się podoba czy nie? Jeśli tak, to wybacz ale Ciebie nie rozumiem. To tak jakby los dał Ci wygraną na loterii a Ty chcesz oddać wygraną komukolwiek innemu..

Brak inicjatywy z Twojej strony jest jak dla mnie wręcz uderzający. Trzy lata pracujecie w jednej firmie a Ty czekałeś do drugiego wyjazdu aby dostać jej numer służbowy i zadzwonić..
Ona Ci mówi że oczekuje sexu na wyjeździe a ty kombinujesz aby dano wam dwa pokoje.. jessu..

musze go trochę obronić, a Ciebie ugasić:
pisał, że jej nie zna, nie pracują razem nie spotykają się codziennie, tylko przypadkiem sporadycznie, raz w roku z nią gadał w sali konferencyjnej, pisał, że w zasadzie spali razem ale osobno, tak jakby miał zasadę, że nie sypia z nieznajomymi, przeciez nie są kumplami, firma duża;

Ty byś pojechała w delegację z facetem, do jednego pokoju, do jednego łóżka, którego 3 razy w ciągu 3 lat widziałaś i spotykasz na korytarzu bo tylko na ID widać, że jest z tej samej firmy ?

Najsilniejszym magnesem przyciągającym K/M jest sex.

33 Ostatnio edytowany przez ban (2013-01-13 18:16:04)

Odp: Koleżanka z pracy i związek partnerski dlatego że sex ?

Nie wolno przywozić prezewatyw do Arabii Saudyjskiej? Bielizna zginęła? Na wyjeździe chce się bzykać, a w Polsce nie ma czasu? Bardzo dziwne to wszystko...

34

Odp: Koleżanka z pracy i związek partnerski dlatego że sex ?

Dokładnie. Zaproś ją na kawę. Będziesz miał jasność, jeśli odmówi lub się zgodzi.

35 Ostatnio edytowany przez alfaalfa (2013-01-13 19:34:54)

Odp: Koleżanka z pracy i związek partnerski dlatego że sex ?
Lukasz_J9 napisał/a:

Ty byś pojechała w delegację z facetem, do jednego pokoju, do jednego łóżka, którego 3 razy w ciągu 3 lat widziałaś i spotykasz na korytarzu bo tylko na ID widać, że jest z tej samej firmy ?

Jeśli na delegacji by się okazało że mam spać w jednym pokoju i łóżku z facetem którego nie znam - uwierz mi zrobiłabym taką awanturę że od razu znalazłby się drugi pokój.

Inna sprawa że może ona nie chciała by się znalazł... i to spanie nago.. przecież mogła spać ubrana albo kupić coś na miejscu. Za dużo zbiegów okoliczności jak dla mnie.

bo ważna jest dla mnie
równowaga
uczynków i słów

36

Odp: Koleżanka z pracy i związek partnerski dlatego że sex ?

Kilka razy bardzo uwaznie przeczytałem wszystko.
Historia bardzo nieprawdopodobna, chyba zmyślona. jak na Europę, każdy problem da się rozwiązać, awantura na pewno by pomogła, znalazł by się inny hotel, dwa pokoje i te sprawy logistyczne dałoby się rozwiązać. Ale nie bierzecie pod uwagę tego, że to Arabia Saudyjska. Tu najprostsze dla nas sprawy obyczajowe są mimo wysokiej cywilizacji wogóle niezrozumiałe i jestem w stanie bohaterom tej opowieści uwierzyć, że po prostu postanowili się pomęczyć.
Tu Allah jest ponad wszystko i wszystko jest pod dyktando Allaha. Allah ustawia kobietę w odpowiednim miejscu w szeregu, a mężczyznę stawia wyżej. Szczególnie brata, męża, ojca który ma władzę nad siostrą, żoną, córką itd. Dziwię się, że bohaterka, zapewne o tym wszystkim wiedziała, że nie pogadała od razu na początku z Pawłem o tym, bo jej mogliby tam wogóle nie słuchac, ale jego na pewno by posłuchali i dwa pokoje by się znalazły.
Polecam to rozwiązanie podczas następnego wyjazdu. Zapytajcie miejscowego Araba.

Postaram się psychologiczny aspekt tej sytuacji wyłożyć:
bohaterka była w wielkim strachu, obcy facet, co prawda kolega, ale obcy, nie związana z nim emocjonalnie, jest w tym samym łóżku, oboje leżą do siebie plecami, nie komunikują się, on nie robi, zadnych podchodów, obydwoje się boją, mają blokadę psychiczną, dopiero po dwóch dniach mają odwagę porozmawiać o tym co fajnego w tym innym kraju;
bohaterce ginie bielizna. Uważam, że jest to możliwe, personel mogł wyrzucić, Arabowie przez nas uznawani są jako brudasy, ale to mylny stereotyp, dziewczyna nie ma koszuli nocnej, nie ma majtek, to znaczy rozumiem że na sobie miała jedne majtki, z tego co wiem w biustonoszu kiepsko się śpi, a jutro trzeba się w coś ubrac, bluzki chyba troche niewygodne do spania, zresztą nie wiemy jakie to bluzki, bohater pisze, że bohaterka płakała, czyli przezyła wielki stres, żadna z Was nie zauważyła tego, że w tej opowieści jest, że dziewczyna płakała ?
To, że płakała uwiarygadnia tę sytuację, śpi nago, owinięta w ręcznik, jest w stresie, potrzebuje wsparcia, nie ma tego wsparcia, obok tylko obcy facet, co prawda pytał o co chodzi, ale nie odważyła się powiedzieć, dopiero potem, a stres ją przygniata, ale odzywa sie natura, widzi, że nie wytrzyma, jeśli nie weźmie go za rękę. Bierze go za rękę, on tej ręki nie odsuwa, trzyma, "prądy" przechodzą z niego do niej, czuje się bezpieczniejsza, otwiera się, opowiada, wreszcie zbliża się do niego, być może już te "prądy" wzbudziły w niej podniecenie, widzi, że on też jest podniecony to zachęca go i decyduje się zbliżyć;
ten fragment:

PawelK_1985 napisał/a:

Ona "wskoczyła" na mnie, jak to dobrze ująłeś połączyliśmy się gdy ja leżałem na wznak, po jakichś 2-3 minutach rozłączyliśmy się i kontynuowaliśmy rozłączeni, i na finał połączylismy się gdy ona była na dole, pozycja klasyczna. Wszystko w sumie trwało nie wiem ile, może 15 może 20 minut.

no i stres został rozładowany, orgazm, przyjemnośc, zadowolenie czy jak to nazwać.

PawelK_1985 napisał/a:

Przed wylotem do Polski była tak wygadana na wszystkie inne tematy, niż ten co sie stało, że w zasadzie zrezygnowałem z podejmowania rozmów.

powyższy fragment o tym świadczy, z usmiechem, zadowolona, zaspokojona po ciężkiej pracy, po hotelowych stresach, zapewne pierwszy raz w arabskim kraju.

Podczas nastepnego wyjazdu będzie lepiej.

wątek ten bardziej na grupę psychologia się nadaje.

Czytam Forum od wielu miesięcy, ale wypowiadam się od niedawna...

37

Odp: Koleżanka z pracy i związek partnerski dlatego że sex ?
alfaalfa napisał/a:

Inna sprawa że może ona nie chciała by się znalazł... i to spanie nago.. przecież mogła spać ubrana albo kupić coś na miejscu.

nie sądzę, a z zakupem czegoś na miejscu nie ma problemów, tylko harmonogram dnia napięty, nie było kiedy wyjść z hotelu.

kandafer dziękuję za brak wiary w autentycznośc mojej historii, ale też dziekuję Tobie za psychologiczną analizę, która wydaje się bardzo prawdopodobna, ze właśnie tak było, opisałem fakty, a Ty w nich dostrzegłeś stres. Jesteś psychologiem ? psychiatrą ?

odświezyłem znajomości męskie, nie związane z naszą firmą, muszę przyznać, że koledzy wyśmiali mnie na samym wstepie, ale potem wykazali troche uczuć i powiedzieli, że musze wyczuć, jak będzie dziewczyna chciała sexu to po prostu jej to dać, jak wyczuję opór, coś nie tak, to nic na siłę.

38

Odp: Koleżanka z pracy i związek partnerski dlatego że sex ?

Widze, że wątek nie jest komentowany ale jest dużo wyświetleń, kogoś jednak to interesuje, więc piszę.
Wszystko odbyło się w zasadzie zgodnie z planem. Patrzyłem na Monikę pod kątem tego co napisał kandafer że mogła być zestresowana i czy też była. W zasadzie była, w samolocie ją zapytałem czy jest zestresowana, powiedziała, że tak. Po wylądowaniu dokładna kontrola osobista, celna, paszportowa. Bez przygód, wszystko OK. Odebrał nas nasz opiekun i zawiózł do hotelu, Wylądowaliśmy w nocy, ale spalismy w samolocie i nie chciało nam się spać
Pogadaliśmy sobie w pokoju, że znów jesteśmy razem. Monika się trzęsła. Zapytałem o co chodzi? Nie do końca chciała powiedzieć, ale w końcu powiedziała, że w ogóle ten wyjazd dla niej to jest masakra. Bardzo źle się czuje psychicznie, wtedy podczas poprzedniej naszej wizyty też się źle czuła psychicznie. Dobijają ją te rozmowy przez videokonferencję, nie chce tego robić, nie potrafi odmówić, wie, że dobrze zarabia, że dzięki tej robocie może odłożyć na później troche pieniędzy i musi to robić, chociaż nie chce. Pamiętałem co napisał kandafer i zapytałem co tak w zasadzie było wtedy tej ostatniej nocy. Opowiedziała mi wszystko, że podczas rozmów była spięta i na dodatek ta bielizna, która zniknęła. Powiedziałem, że po niej w ogóle nie było widać tego spięcia. Gadaliśmy sobie, tym razem ja wziąłem ją za rękę. Przytuliłem ją do siebie. Cały czas opowiadała, a ja jej słuchałem. Powoli przestawała się trząść. Gdy dochodziła już godzina śniadania zaczęlismy się całowac i rozbierać. Wyprzedzam pytania Lukasz_J9 ale kotłowaliśmy się na łóżku z Moniką dobre pół godziny, a może i więcej i cała ta ?akcja? zakończyła się oczywiście stosunkiem. W niedzielę po śniadaniu nawiązaliśmy kontakt telefoniczny z naszymi kontahentami. Nie wychodziliśmy z hotelu, chociaż niedziela tam jest normanie robocza, sklepy są pootwierane. Wieczorem znowu sex. Po sexie Monika była zupełnie inna, rozesmiana, miła, fajna, tak jakby naładowana pozytywną energią. W poniedziałek załatwialiśmy sprawy firmowe. Zauwazyłem, ze Monika jest spięta, po powrocie do pokoju krotkie pytanko z mojej strony w tonie wesoło-żartobliwym: ?Oczywiście chcesz się odstresować??. Tym razem tak długo byliśmy zajęci sobą, że ledwo zdążyliśmy na koniec kolacji. Wyprzedzam pytania Lukasz_J9 ale nasz stosunek płciowy był często przerywany, zmienialiśmy pozycje, chociaż nie wiem czy dla Lukasz_J9 ma to jakieś znaczenie.
Wtorek, środa i czwartek mieliśmy zapewnione atrakcje, zwiedzaliśmy miasto, arab nam pokazywał zabytki, meczety, ale nie mogliśmy wejśc do środka. Mieliśmy zwiedzac inne miasta, ale oznajmiono nam, że plany się zmieniły. Za każdym razem wracaliśmy do hotelu i wieczorem przed snem odstresowywałem Monikę. Zaspokoję ciekawość Lukasz_J9 i napiszę, że w zasadzie zawsze była to pozycja klasyczna na zakończenie, a zanim doszliśmy to różnie, od tyłu, na boku. Tak jak rozmawialiśmy wtedy, ja nie kupowałem prezerwatyw tak na wszelki wypadek, bo oczywicie nie ma zakazu wwozu, nie kupowałem na miejscu, bo mieliśmy opiekuna cały czas, a Monika nie brała żadnych pigułek, bo przywóz lekarstw oczywiście da się na granicy wytłumaczyć, ale dla świętego spokoju nie brała. Podczas tego chodzenia po mieście Monika kupiła troche ciuchów dla siebie. W piątek siedzieliśmy przytuleni do siebie cały dzień w pokoju, oglądaliśmy TV, zapytałem Monikę, czy to oznacza, że będziemy razem. Usmiechnęła się i powiedziała, że nawet byłoby fajnie, nie będzie musiała zmieniać nazwiska. Pożartowaliśmy sobie pół żartem pół serio na temat naszego związku i chyba jej się wymsknęło, że pierścionek by się przydał, a ja wziąłem to dosłownie i następnego dnia pobiegłem do sklepu kupić jakiś fajny złoty pierścionek. Początkowo Monika powiedziała, że żartowała, że sex ze mną jest fajny, bardzo mnie lubi, ale chyba nie będzie dla mnie dobrą żoną, ale ja stanowczo powiedziałem, że bardzo chciałbym mieć taką żonę jak ona. Nadal miała wątpliwości czy przyjąć pierścionek, to posunąłem się do fortelu, że teraz to musi przyjąć, bo jak będzie miała na palcu to nikt tego nie zauważy, a to jest złoto, wywieźć z Arabii Saudyjskiej na pewno można, ale jak będzie to jako prezent to jeszcze jakieś cło nałożą po przylocie do Polski (chociaż nie mam pojęcia o przepisach celnych). Przyjęła moją argumentacje i podziękowała mi wspaniałym pocałunkiem co przeobraziło się w kolejny sex w dniu dzisiejszym. W niedzielę ostatnie spacery po mieście, drobne zakupy, wieczorem po kolacji Monika zaczęła się trząść. Powiedziała, że boi się kontroli celnej. Czy to chodzi o pierścionek ? Nie, w ogóle boi się. Znowu przytuliłem ją i po godzinie trwania w przytuleniu skończyło się stosunkiem i zasnęła. W nocy nasz Arab zawiózł nas na lotnisko i wszystko się udało bez większych przeszkód. W samolocie cały czas patrzyła się z sympatycznym uśmiechem na pierścionek. Normalnie jak dziecko, jak mała dziewczynka, która dostanie  lalkę. Powiedziałem żartem, że jak nie przestanie się patrzeć na ten pierścionek to jej zabiorę, bo ja siedzę obok i mną mogłaby się zainteresowac, bo podróż mi się dłuży. Odpowiedziała, ze niech mi się dłuży, ze na mnie już się napatrzyła podczas naszych erotycznych przygód, a teraz ma ładny błyszczący pierścionek.
Po wylądowaniu każdy pojechał taksówką w swoją stronę. Gdy dojechałem do domu, zadzwoniła Monika i powiedziała, że skoro ma być moją żoną, to warto kupic jakieś mieszkanie, na razie nieduże. Powiedziała też, że tak się trzęsła, bo wyczytała w internecie, że w Arabii Saudyskiej orzekają karę śmierci praktycznie automatycznie, a wyrok wykonują przez ścięcie mieczem. I tak bała się że za cokolwiek ją zatrzymają, orzekną kare śmierci i zetną jej głowę w piątek.

I to tyle.

Posty [ 1 do 38 z 102 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Koleżanka z pracy i związek partnerski dlatego że sex ?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018