Witam.Mam krótkie pytanie i proszę o szczere odpowiedzi:) Jaki macie stosunek do blizn czerwonych na twarzy u facetów takich 15cm na policzku i czy umówiły byś cię z takim typem i czy nie wstydziłybyście się go przedstawić rodzinie i znajomym. Tej blizny nie mam ja tylko ktoś znajomy,który jest po wypadku i tak się pytam z ciekawości,bo się zastanawiam co by było gdyby mnie to spotkało.
Podobne tematy
jakby koleś miał to coś w sobie to bym się z nim umówiła, bez względu na bliznę oczywiście ![]()
Glupie pytanie.
Dla mnie zadna blizna nie miałabym żadnego wpływu na to czy chce sie spotykać z kims takim czy nie.
Liczy sie to co jest w środku , jakim jest czlowiekiem od środka.
Mój facet ma bliznę na nosie - fakt nie jest jakoś specjalnie widoczna trzeba perfidnie patrzec na tego nosa żeby zauwazyc - w ogóle mi nie przeszkadza.
Blizny po jakimś czasie zbledną, zawsze można próbować je usunąć. Zresztą to niewielki defekt w porównaniu z paskudnym charkterem.
Ja mam blizne na ustach, mialam rozerwana gorna warge, a ze 40 lat temu nikt sie w chirurgie kosmetyczna nie bawil, to zszyli mi ja krzywo i do dzis mam widoczna blizne i niesymetryczne usta.
I skoro cos takiego nie przeszkadza facetom, to zdecydowanie jeszcze mniej oddzialuje w druga strone.
W pierwszej chwili to może działać na niekorzyść, bo taka blizna rodzi skojarzenia z typami, którzy wdają się w bójki. Przynajmniej ja mam takie skojarzenia. Ale jak już się kogoś pozna, porozmawia i widać,że to wartościowa osoba, która miała po prostu wypadek, to w ogóle by mi to nie przeszkadzało. Rodzinie też nie.
Aczkolwiek według mnie dużo zależy od wieku kobiety, która miałby się z kimś, z taką blizną spotykać.
W przypadku bardzo młodych kobiet, z pewnością dla wielu może to być dyskwalifikujący defekt, jeśli nawet niewłaściwa fryzura potrafi zniechęcić ....
7 2015-01-29 15:05:15 Ostatnio edytowany przez Akiko (2015-01-29 15:06:00)
Zgadzam się z powyższym skojarzeniem, mnie też coś takiego przyszło do głowy. Ale koniec końców ja również nie miałabym problemów z taką blizną. Sama przecież nie jestem idealna, więc nie będę tego wymagać od innych.
Takie cos to jeszcze moze dodac atrakcyjnosci w moich oczach.
Wogole by mi to nie przeszkadzalo.
hmm, a ja bym zapytała skąd ta blizna. czy to jest jakis wrodzony defekt? czy rzeczywiście się bił...
Są osoby jeżdzące na wózku inwalidzkim. Są osoby niewidome. Takie, którym obcieli ręce, nogi. Sparaliżowane. I oni również wchodzą w związki;-)
osoba z blizną nie jest trędowata, nie zaraża. Myślę,że kolega nie ma się czego obawiać.
Nikt z nas nie jest idealny. Ładnie ktoś wyżej napisał- to niewielki defekt w porównaniu z paskudnym charakterem.
Pozdrawiam;-)