Z racji tego, że to mój pierwszy wątek chciałabym wszystkich serdecznie powitać ![]()
Około miesiąc temu poznałam w internecie pewnego chłopaka i już od pierwszej rozmowy poczułam z nim silną więź( i on również o czym mi napisał).Rozmawialiśmy i wszystko byłoby pięknie, ale zauważyłam, że go za bardzo podniecam.Ja go nie prowokowałam tj. nie byłam w negliżu i nie zachowywałam się wyzywająco.On zbaczał na tematy związane z seksem.Twierdził, że strasznie podnieca go myśl że mógłby być moim pierwszym kontaktem z takim wymiarem fizyczności i dlatego najlepiej ograniczyć naszą znajomość do minimum.Powiedział, że nie chce mnie zgorszyć i robić niczego przeciw mnie.Na końcu podsumował, że kontakt ze mną uświadomił mu jak bardzo jest pogubiony i, że będzie się starał o urlop dziekański aby wyjechać "w poszukiwaniu siebie".Chciałam się z nim spotkać, ale on uznał, że to nie będzie dla mnie dobre i "na żywo" będzie musiał za mnie ponosić więcej odpowiedzialności i wtedy zapytałam się go "Czy się boi odpowiedzialności?"on odpowiedział:"Nie, chcę jak najlepiej dla Ciebie".
Nie wiem co mam robić, nie umiem pozwolić mu odjeść.Czułam, że się rozumiemy, choć prawie się nie znamy i, że jesteśmy bardzo podobni do siebie.
Mam pewien pomysł a mianowicie:chcę wyznaczyć dokładny dzień i miejsce i powiedzieć, że będę na niego tam czekała.Przyjdzie to dobrze, a jak nie to się po prostu poddam.I tu pojawia się pytanie czy warto spróbować?Czy warto zaryzykować?Ten wyjazd będzie mnie sporo kosztował energii psychicznej, gdyż jestem dość zamkniętą i nieśmiałą osobą.
Dodam jeszcze, że jestem młodą osobą( w tym roku kończę 18 lat), a on jest starszy ode mnie o dwa lata i dużo bardziej doświadczony jeśli chodzi o relacje damsko-męskie.
Podobne tematy
Możesz podać więcej szczegółów Waszej relacji?
Bo nie chcę Cię martwić, ale na razie dla mnie to wygląda po prostu jak zwykła ściema. Facet szukał cyberseksu, ale się zorientował, że u Ciebie nie ma na co liczyć, a jest na tyle przyzwoity, że nie chce Ci tego mówić wprost, tylko szuka wymówek, żeby zerwać kontakt.
Może się mylę, mam taką nadzieję, dlatego proszę, żebyś coś jeszcze powiedziała...
dużo bardziej doświadczony jeśli chodzi o relacje damsko-męskie.
Przystojny?
To zdanie mówi wiele. Wie jak owinąć sobie naiwną i się dowartościować...
zakochasz się, będziecie uprawiali seks, a pozniej powie to samo kolejnej i kolejnej.
Już sama nie wiem...
Pod koniec pisał, że powinnam przestać z nim rozmawiać bo jest straszny i ciągle powtarzał, żebym niczego nie robiła co jest niezgodne z moim sumieniem, że nie zasługuję na niego.Nasza relacja osłabła po pewnym "incydencie", a mianowicie niewiele brakowało żeby zadzwonił do mnie na skype i zaczął się onanizować. Po zakończeniu rozmowy wysłał mi maila,w którym mnie przeprosił i powiedział, że powinnam zapomnieć o nim.Zapytałam się czemu chciał to zrobić, a odpowiedział "po prostu chęć widzenia Twoich reakcji jest dla mnie czymś niezwykle pociągającym chyba właśnie dlatego chciałem to robić przy Tobie".
Przystojny?
To zdanie mówi wiele. Wie jak owinąć sobie naiwną i się dowartościować...
zakochasz się, będziecie uprawiali seks, a pozniej powie to samo kolejnej i kolejnej.
Nie jest, jakoś super przystojny, ale na pewno jest pociągający.Powiedział, że miał dwie partnerki z którymi uprawiał seks, a w sumie razem 5 i, że wszystkie jego kobiety były trochę starsze i bardziej doświadczone, a ja jestem taka niewinna, że nie powinien mnie deprawować czy coś.
Znam te teksty z portali randkowych. Niesamowicie pewny siebie, doswiadczony seksualnie. Miał wiele kobiet, więc chętnie się rozbiera i zalicza kolejne. Bajeranci w ten sam sposób podrywają i mają niestety duże powodzenie, bo reagujemy na takie teksty zachwytem i ciekawością. Jesli tu piszesz to prawdopodobnie juz targają Tobą emocje czyli mimo tego co piszemy i tak nie zrezygnujesz z niego.
Sprytne odwraca sytuację, gdy jednoczesnie przyciąga Cię i odpycha. To tajna technika podrywu. Jednoczesnie mowi, ze jest najgorszy, zrani Cie, skrzywdzi (drań), a za chwile ze nie zasługuje na Ciebie, że tak go podniecasz (kochany). Masz mętlik, wir mysli i się zakochujesz. Znam ten typ na wylot. Zwykle zdjęcia z gołą klatą, w dobrej koszuli lub przy samochodzie. Facet który wie, że niezaleznie co powie i tak któraś mu wskoczy do łóżka.
Z doświadczeniem przejdzie Ci i będziesz sie z takich jak on śmiała ![]()
Agniesia,
wpadasz w jego sieć myśląc, że to Twój wybór.
Chłopak dokładnie wie, że najbardziej kusi zakazany owoc.
Wie, że gdyby Cię namawiał do seksu - odmówiłabyś,
kiedy Ci mówi,żebyś nie spotykała bo on jest taki zły, że dojdzie do seksu - wtedy masz nieodpartą chęć się z nim spotkać.
Na seks oczywiście ![]()
łapiesz się na stare triki...
Secondo1,
być może masz racje jednakże zapewniał mnie, że do niczego na pewno nie dojdzie za nim nie ukończę 18 lat.
Twierdzicie, że na tym spotkaniu próbowałby mnie zaciągnąć do łóżka?Pytam się z ciekawości, bo na szczęście nie omotał mnie tak bardzo, żebym się na to zgodziła.
Jesteś dziewicą?
Prawdopodobnie grałby tak, żeby rozkręcał Cię i stopował, byś sama do niego się dobierała... wtedy wyszedłby na niewinnego, że nie zmuszał, że to Ty go zaciągnęłaś do łóżka...
![]()
Hahaha stare triki gogusiow widze, ze nie wychodza z mody. Jemu chodzi tylko o seks. Jak sie z nim spotkasz to dalej bedzie ciagnal zabawe w przyciaganie i odpychanie, az "da Ci sie zaciagnac do lozka" , chociaz niekoniecznie to musi byc lozko, a potem uslyszysz, ze nic Ci nie obiecywal przeciez. Omijaj takich niebieskich ptakow szerokim lukiem.
Już sama nie wiem...
Pod koniec pisał, że powinnam przestać z nim rozmawiać bo jest straszny i ciągle powtarzał, żebym niczego nie robiła co jest niezgodne z moim sumieniem, że nie zasługuję na niego.Nasza relacja osłabła po pewnym "incydencie", a mianowicie niewiele brakowało żeby zadzwonił do mnie na skype i zaczął się onanizować. Po zakończeniu rozmowy wysłał mi maila,w którym mnie przeprosił i powiedział, że powinnam zapomnieć o nim.Zapytałam się czemu chciał to zrobić, a odpowiedział "po prostu chęć widzenia Twoich reakcji jest dla mnie czymś niezwykle pociągającym chyba właśnie dlatego chciałem to robić przy Tobie".
Do bólu szczery "obrońca cnoty"?
Dobre sobie, nie ma co.
Poczytaj sobie, dziecko, bajki Ezopa.
Taka taktyka i bajer znane były już ponad 2000 lat temu.
Zrób mu tę grzeczność, o którą "prosi" i daj sobie z nim spokój.
Obleśny satyr i tyle.
Ten chłopak wymaga leczenia bo jest uzależniony od seksu. Nie będzie w stanie wytworzyć więzi emocjonalnej.
Ten chłopak wymaga leczenia bo jest uzależniony od seksu. Nie będzie w stanie wytworzyć więzi emocjonalnej.
Tylko kto jemu to powie, bo Autorka to raczej "w skowronkach" i nie sprawi tej przykrości?
MrSpock napisał/a:Ten chłopak wymaga leczenia bo jest uzależniony od seksu. Nie będzie w stanie wytworzyć więzi emocjonalnej.
Tylko kto jemu to powie, bo Autorka to raczej "w skowronkach" i nie sprawi tej przykrości?
Powiem mu to przy najbliższej okazji, ale nie na spotkaniu(bo ono raczej się nie odbędzie).Zauważyłam też, że nie tworzy więzi emocjonalnej, ale chyba wolałam żyć w jakieś chorej iluzji, którą sobie wytworzyłam.