Rozstanie po 5 latach - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Rozstanie po 5 latach

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 55 z 106 ]

Temat: Rozstanie po 5 latach

Cześć, nie wiem czy trafiłem na dobre forum, dział itp... Ale muszę gdzieś się komuś wygadać, albo wypisać , bo nie mogę już wytrzymać i naprawdę chcę umrzeć...
Otóż, jakiś czas temu rozstałem się , ze swoją dziewczyną, po 5 latach związku, okazuje się , że ona ma nowego już ale bała się mi powiedzieć, dużo osób mi powiedziało , że spotykała się z nim jak jeszcze była ze mną.... A teraz są już razem oficjalnie on do niej przyjeżdża itd... mi ciągle gada, że nie wie co do niego czuje, itd. tak gada mi, natomiast swojej przyjaciółce powiedziała, że z nim jest i jest z nim szczęśliwa. Czyli raczej mnie kłamie, studiujemy na jednej uczelni i do tej pory jeździła , ze mną i teraz nie może zrozumieć dlaczego ja nie chcę wozić jej dalej i , że ona by chciała się przyjaźnić, nie rozumie , że ja nie potrafię bo ją kocham . Dla niej to jest niejasne, ale za to cały czas sprawdza czy kogoś mam i inne tego typu rzeczy. Mówi, że jestem bardzo dla niej ważny, ale ,że ona nie wie czy by potrafiła ze mną być bo się zmieniłem. Jej zdaniem, bo nie mówię do niej czule, nie chcę z nią jeździć... Ale pytam się JAK?! Ja nie umiem jeździć z nią skoro ją kocham . A ona jest z innym, chcę dla niej jak najlepiej... i nie będę pisał jaką ten gościu ma opinie... Pomijając fakt , że to gościu od niej z pracy i , że cały zakład się śmieje , że ona z takim typkiem jest.... Ale to już mniejsza z tym... Ja nie wiem co mam teraz zrobić, jak wrócić do normalności, a ona do mnie pisze co 2 tygodnie, a to , że musimy pogadać a to coś tam, żeby jechać tylko do szkoły, albo nie wiem po co ... Czuje się jakby traktowała mnie jak wyjście awaryjne, że jak jej z tamtym nie wyjdzie to będzie ze mną, albo jako kierowcę, a ja tak nie chcę, nie mówię, że jestem idealny, bo jak każdy mam swoje wady, nie jestem też najprzystojniejszy, chociaż większość osób mówi, mi że jestem przystojny mam gadkę, itd. Ona oczywiście też nie była ideałem, ale ją kochałem i boję się teraz strasznie tego , że się w nikim nie zakocham... bo nie będę umiał, że zawsze będę porównywał wszystkich do niej... że już żadnej kobiecie nie zaufam... No i szkoda mi tego czasu... 5 lat to sporo... a dla niej nic chyba nie znaczyło. Powiedzcie co mam zrobić, jak przestać o tym myśleć, jak pójść dalej ? Czego ona ode mnie chce... ? Przepraszam jeśli to nie ten dział, dziękuje za wszelkie odpowiedzi. I życzę wszystkim, i każdemu z osobna , żeby was coś takiego nie spotkało, bo moim zdaniem każdy, nie ważne jaki by nie był, zasługuje na rozmowę i szczerość, a ja wydaje mi się , że zasługuje też tak jak prawie wszyscy normalni ludzie na szczęście, którego nie mogę dostać... To takie przykre....:(

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Rozstanie po 5 latach

Drogi Mateuszu.
Ja jestem właśnie w trakcie zawieszenia po 10 letnim związku. Zawieszenia, bo on nie wie czego chce i co czuje. Moja pierwsza prawdziwa miłość. Dla mnie nie był chłopakiem, był moją najbliższą rodziną. Całym moim światem. Dałam mu teraz czas, ale TYLKO i WYŁĄCZNIE dlatego, że nie zostawił mnie by być z kimś innym. Że nie próbuje mnie w ten sposób. Dla mnie, gdyby robił coś takiego jak Twoja ex, byłby bez wahania rozdziałem zamkniętym. Wiesz dlaczego? Bo odczułabym to jako kompletny brak szacunku dla moich uczuć i mojego życia. A Twoja zaczęła z nim chodzić oficjalnie... No błagam. Cisnął mi się na usta same inwektywy na jej temat. Nawet jej przyjaciółka powiedziała Ci prawdę. Czego jeszcze chcesz? Ona podjęła decyzję, że chce być z kimś innym, a nie z Tobą. Dzwoni, pisze bo nie chce zamknąć sobie furtki do powrotu. Prosi o podwózkę? Ależ to wygodne! Zablokuj jej numer w telefonie, zablokuj ją na facebooku. Staraj się o niej jak najmniej myśleć. Zapewniam Cię, że wiem jak mało możliwe to jest. Próbuj. Pochowaj wszystkie zdjęcia i rzeczy które Ci się z nią kojarzą. Wypełnij sobie czas. I płacz. Jeśli czujesz, że masz potrzebę to płacz. To pomaga.

A jeśli zobaczy, że przestałeś być dla niej dostępny, osiągalny, że może już nie móc wrócić to podejrzewam, że zacznie pisać, dzwonić, może Cię nachodzić. Ale nie sądzę, że dlatego, że będzie kochała tylko poczuje właśnie to co pisałam wyżej i włączy się cecha zdobywcy. Od Ciebie będzie zależało czy pozwolisz się zdobyć. Tylko pamiętaj, że skoro teraz poszło jej tak łatwo to następnym razem będzie łatwiej.

Trzymam kciuki za Ciebie!

Chah w czasie powrotu ze spaceru podniósł kij. Wszędzie dookoła był las. Podniósł kij, odwrócił się i mówi: ?Brahmavamso, czy to jest ciężkie? To jest ciężkie, kiedy to trzymasz, ale jeśli to puścisz, nie będzie miało już żadnej wagi"

3

Odp: Rozstanie po 5 latach

Tamta89 ma calkowita racje. Laczy nasza cala trojke pewien fakt, a mianowicie wszystko wskazuje na to, ze dla waszych partnerow to byl pierwszy powazny i od razu tak dlugi zwiazek. W pewnym momencie czlowiek zadaje sobie pytanie czy to ta osoba na zawsze i czy ja nie chce sprobowac jak to jest z kims innym to czesta pokusa. Mateuez zycze Ci zebys mial wystarczajaco duzo sily zeby calkowicie sie odciac.

4

Odp: Rozstanie po 5 latach

No współczuje ci chłopie. Zakończ to, jakikolwiek kontakt, Boże ja bym nie wytrzymał chyba jakby mi się taka dziwiła potem dlaczego nie chce jej podwozić do szkoły. Postaraj się przekuć tą złość na coś pozytywnego, zapisz sie na coś co wymaga wysiłku i wyładowuj się w ten sposób. Życzę ci żebyś więcej nikogo podobnego nie spotkał a i tego że jeśli za pare lat jej z tym gościem nie wyjdzie i przyjdzie do ciebie próbując wrócić, żebys umiał z podniesiona głową powiedzieć "Spadaj" smile

5 Ostatnio edytowany przez mateusz92 (2015-01-13 00:10:32)

Odp: Rozstanie po 5 latach

Moi przyjaciele mówią, że ona spróbuje wrócić bo zrozumie , że to był błąd, jedna przyjaciółka zrobiła podobnie ze swoim chłopakiem i teraz się , żenią, bo się naprawdę kochają. Moje uczucia są jasne, ona mówi, że nie wie co czuje  , bo się pogubiła. Bez różnicy czy tak jest czy nie, czas wszystko pokaże. Na chwilę obecną nie wyobrażam sobie powrotu i nie chcę też , żeby tak mówili, bo nie chce takiego czegoś słuchać, szczególnie , że gość jest od niej o o 8 lat starszy, ma opinie głupka wiejskiego oraz takiego co zalicza i szuka nowych przygód, a ja nie wiem czy mógłbym być z taką kobietą. Zacząłem chodzić na siłownie, na basen , na piłkę , codziennie spaceruje sporo. Troszkę mi z tym ciężko ale mimo wszystko, staram się...;/ teraz nie mogę się z nią i nie chce się z nią widywać a ona tego nie rozumie...

6

Odp: Rozstanie po 5 latach

Szanuj sie. Odetnij jej wszystkie kanaly komunikacyjne do Ciebie jesli nie rozumie prostego przekazu o nieodzywaniu sie i probuj zyc lepiej.

7

Odp: Rozstanie po 5 latach

Wiem, ja nie chce nie wiadomo czego, nie oczekuje jakieś Bogini, tylko kobiety, która będzie mnie kochać takim jakim jestem, szanować, wspierać i być przy mnie, ona taka była do czasu... Moi rodzice wiedzą, mówią, żebym sobie odpuścił, bo szkoda mojego czasu... Bo ona nie jest warta, ja niby to wszystko wiem, ale mimo wszystko ją kocham i tu jest pies pogrzebany... Bo nie umiem się ogarnąć po tym wszystkim... Boje się , że nie będę potrafił zaufać komuś innemu, kogoś innego pokochać z kimś innym być. No i tęsknię, to bardzo boli...;(

8

Odp: Rozstanie po 5 latach

Mateusz doskonale wiem jak to jest. Nie mam magicznego sposobu na bol. Musi pobolec, ale moge Ci powiedziec, ze jesli bedziesz twardy i nie dasz sobie mieszac w glowie to szybko wrocisz do swiata zywych.

9

Odp: Rozstanie po 5 latach

Tak bardzo Cie rozumiem... z moim facetem rozstalismy sie bo sie waliło między nami... po 4 latach... ja po miesiącu stwierdzilam ze go kocham ze musze walczyc o to, jednak on zrezygnowal, powiedzial ze chce spróbować jak jest z kimś innym, bo jestem jego pierwsza dziewczyna , ze nie wie jak to jest, ze moze z inna będzie lepiej. Raz mi pisze ze mnie kocha, potem sie nie odzywa przez 3 dni , teskni i znow sie odzywa, raz twierdzi ze kocha raz ze nie wie, 2 dni temu mi napisal ze nie umie sobie z tym poradzic bo mnie nadal kocha mocno... ale pisze z inna sad  i tak samo nie chce zrywać ze mna kontaktu, widze to samo co u Ciebie... najlepiej chciałby sie ze mna przyjaźnic... ja tez cierpię, To tak boli ze on z kims innym sad wiesz jak to jest prawda ??? sad ale ja mysle ze oni zrozumia... ale nie wiem czy wtedy juz u mnie nie bedzie za pozno... nawet podświadomie czekam na to kiedy on sprobuje i zrozumie że ze mna najlepiej, kazdy mi to mówi ze zrozumie. Ale nie wiem czy zapomnieć czy czekac... to tak boli... wiem co czujesz... ja nie umiem sobie z tym poradzic, 4 lata ze mna? A teraz chce inna? Chce z inna wyjezdzac na wakacje, na wekendy? Boze... boli boli sad

10

Odp: Rozstanie po 5 latach

No i jest nadal o mnie zazdrosny bardzo hmm jak widzial ze poznalam kogos to powiedział ze to ciula, czepial sie tak jakbyśmy byli razem sad  a sam pisze z innymi, i chce z innymi probowac sad Mateusz jak tu dawac rade kiedy ci co ich kochamy, próbują z kimś innym? Powiedz mi

11

Odp: Rozstanie po 5 latach

Mam problemy zdrowotne to sie bardzo martwil pisal do mojej mamy nawet w tajemnicy przedemna... plakal po nocach i dzwonil mi z płaczem bo sie bal o mnie... ale od 2 dni nawet nie zapytal jak sie czuje... od tego sms ze mnie nadal kocha... zero kontaktu, a widze jak intensywnie pisze z laską ktora mieszka 40km od nas, a my mamy do siebie tylko 1km sad boje sie ze sie z nia spotka. Mateusz znalazles jakas recepte na bol ?

12

Odp: Rozstanie po 5 latach

Nie, ja owszem spotykam się z jakimiś dziewczynami, ale żeby pogadać i zabić czas, a ona z tamtym jest a ma pretensje do mnie , że ja się spotykam z innymi, że naciskam na nią, że nie chcę z nią jeździć, że powinienem ją zrozumieć i dać jej czas, żeby to przemyślała, ale ja nie jestem zabawką, jestem człowiekiem, czuje wszystko... A ona tego nie może zrozumieć i do tego mnie kłamie na każdym kroku. Oszukuje mnie, a na końcu mówi, że ja się tak bardzo zmieniłem, ja postanowiłem , że nie będę się kontaktował, jak dla mnie to są 4 wyjścia,na które w głębi duszy liczę...  Ona zrozumie i będzie chciała wrócić, ale będzie za późno, zrozumie i się zejdziemy , będzie z nim i ja sobie kiedyś też kogoś znajdę, albo będzie z nim, a ja już nigdy się nie zakocham, nie wiem które będzie prawdziwe, ale ja nie potrafię zrozumieć jak można nie wiedzieć co się do kogoś czuje... to jest śmieszne przecież, jak można kochać 2 osoby na raz? albo oszukiwać osobę którą się kocha? Traktować jak zabawkę? Zadawać ból którego nie da się ogarnąć? Gdzie tu miłość? Uczciwość? Szacunek ? Przyjaźń? Zrozumienie? Przecież to wszystko to miłość i chęć bycia z drugą osobą....:( a jak się kontaktuje ze mną to rujnuje wszystko na co ja pracowałem unikając kontaktu....

13

Odp: Rozstanie po 5 latach

Moja dziewczyna, była już , wątpię, żeby zrozumiała, ona raczej z nim już będzie , a ze mną będzie chciała się przyjaźnić, niestety, ale prawie zawsze tak jest, że Ci którzy się starają, którym zależy dostają po dupie najbardziej. I to od najważniejszych dla nich osób

14

Odp: Rozstanie po 5 latach
mateusz92 napisał/a:

jakby traktowała mnie jak wyjście awaryjne, że jak jej z tamtym nie wyjdzie to będzie ze mną, albo jako kierowcę

trafnie diagnozujesz.
Zero kontaktu, zero wdawania się w gadki.Wszystko na zimno.
I będzie dobrze za jakiś czas.

15

Odp: Rozstanie po 5 latach

W ogóle waszym zdaniem ona spróbuje do mnie wrócić? Czy już będzie z tamtym ? Bo ja głęboko w sobie bym chciał ale nie wiem czy jest możliwe , żebyśmy do siebie wrócili po tym wszystkim.

16

Odp: Rozstanie po 5 latach

Wlasciwe wyjscie jest tylko jedno. Ona sobie robi co chce, Ty stajesz sie na to obojetny i z czasem spotykasz swoja milosc, prawdziwa milosc. Ale do tego musisz popracowac nad asertywnoscia i calkowicie zamknac jej wszelki dostep do siebie, bo inaczej rana bedzie za kazdym kontaktem krwawila od nowa.

17

Odp: Rozstanie po 5 latach

Nie, nie chciałbyś.Po pierwsze dlatego, że już nie odgonisz od siebie słusznego przekonania, że jesteś tymczasówką i opcją.
Po drugie dlatego, że ona uznałaby Cię za pozbawionego honoru śmiecia i zachowywała się adekwatnie.
Po trzecie ciągłe oglądanie się na boki, czy panna przypadkiem znów nie spie***li wykończyłoby Cię psychicznie.
Ty byś zwyczajnie chciał, by zaistniała sytuacja się nie wydarzyła, by Twoja Ex nie posiadała cech, które ujawniła.Ale ona je ma.

18

Odp: Rozstanie po 5 latach
mateusz92 napisał/a:

W ogóle waszym zdaniem ona spróbuje do mnie wrócić? Czy już będzie z tamtym ? Bo ja głęboko w sobie bym chciał ale nie wiem czy jest możliwe , żebyśmy do siebie wrócili po tym wszystkim.

Potzrebne sa Ci chyba elektrowstrzasy. Wyobraz sobie, ze ona przezywa z nim doskonaly orgazm za orgazmem i katuj sie tym wyobrazeniem co jakis czas. Moze Ci sie odechce z czasem tego podnozkowania.

19

Odp: Rozstanie po 5 latach

Nie o to chodzi, po prostu nadal ją kocham i czuje to w głębi siebie, ale teraz nie potrafiłbym tak po prostu do niej wrócić. Wiadomo nikt nie wie co przyszłość przyniesie, ale na chwilę obecną sobie tego nie wyobrażam, poza tym wątpię, żeby ona w ogóle chciała, zrobiła sobie ze mnie kierowcę i próbowała manipulować, pytać z kim się spotykam, czy mam dziewczynę, nawet zapytała czy tęsknię za nią, jakby się bała , że ucieknę, że sobie kogoś znajdę... A nie chciała do tego dopuścić. Dla mnie jest to tragiczna sytuacja, szczególnie , że już jakiś czas ze sobą nie jesteśmy a ona nawet nie potrafi powiedzieć nic wprost tylko ciągle mnie kłamie jak ze mną rozmawia, a ja nie chce być ani zabawką ani marionetką...;/  pitagoras masz na pewno rację, tak jak zresztą wy wszyscy, ale jeżeli ktoś kochał, to wie o co mi chodzi... W miłości robi się rzeczy których się nie rozumie, tak jak ja nie rozumiem tego dlaczego ciągle mógłbym z nią być....

20

Odp: Rozstanie po 5 latach

Dobra.Poużalałaś się.Fajnie,super.Wystarczy.
I teraz zerwij całkowicie kontakt, przestań wydziwiać co by było gdyby.Przejdzie Ci za kilka tygodni.
Pogoda jest, wyjdź na miasto.Zobacz jakie cuda chodzą.Do wyboru do koloru.Tego kwiatu jest pół światu.

21

Odp: Rozstanie po 5 latach

Zerwałem kontakt, nie wiem czy będzie pisać, albo dzwonić, ja nie chcę jej znać, robi dosłownie wszystko , żebym ja nienawidził, a ja po prostu tego nie mogę zrozumieć, wiem , że są inne kobiety, ale tutaj chodzi o uczucie, wiem , że po jakimś czasie przejdzie, ale póki co boli, mam nadzieję , że uda mi się kiedyś jeszcze kogoś pokochać, staram się aktywnie spędzać czas. Nie siedzieć cały czas w domu...

22

Odp: Rozstanie po 5 latach

Mateusz ciesz sie. Moja ex robi dokladnie odwrotnie czyli nic za co bym mogl jej znienawidzic to dopiero hardkor jest. Na pewno Ci sie uda. Badz facetem, placz, gryz sciane ale zero kontaktu.

23

Odp: Rozstanie po 5 latach

Ale wychodziło mi to... 2 tygodnie się nie odzywałem a ona napisała kilka dni temu... Że musimy pogadać, że jej mnie brakuje, a się okazało , że to była wielka ściema i chyba chciała mnie przetrzymać, tzn sprawdzić czy nikogo nie mam, i w razie czego otworzyć sobie furtkę, ostatnio, tj jak jeszcze gadaliśmy powiedziała mi np. że się boi, że kiedyś będzie musiała o mnie walczyć. Więc ja znowu przestanę pisać, ale tym razem nauczony doświadczeniami , nie odpiszę jej wcale ani nie odbiorę telefonu jak będzie dzwonić i mi płakać do telefonu jak to jej źle... Jakby tak było to by z nim nie była .

24

Odp: Rozstanie po 5 latach

Kalusja Ty jesteś w podobnej sytuacji, jednak Twój nie ma jeszcze dziewczyny, nie wiem co masz zrobić, ja przestałem się kontaktować ale ona zaczęła, i wszystko spierniczyłem tym , że się zlitowałem, jeśli ktoś kogoś kocha, to prędzej czy później zawalczy o te miłość , a nie będzie traktować drugą osobę jak zabawkę, bo to była również moja pierwsza dziewczyna ale jakoś mnie nie ciekawi jak to jest być z kimś innym, nie czułem takiej potrzeby, bo wiedziałem czego chce od życia, a oni nie wiedzą, przecież nie mamy po 15 lat , żeby mieć takie problemy . Więc powiem Ci i sobie to co mówią mi wszyscy, najlepiej odpuścić, a czas zrobi swoje, może wrócicie, a może czas zacząć nowe życie, jeśli chcesz o tym porozmawiać bardziej, na osobności bo oboje jesteśmy w podobnej sytuacji napisz do mnie mail'a

25

Odp: Rozstanie po 5 latach

Studiuje pedagogike, dzisiaj podkusiło mnie isc do pani wykladowcy z psychologii troche mi to pomoglo. Posluchaj, Mateusz. Ona sie z Toba kontaktuje aby jakos swoje wyrzuty sumienia uciszyc, mysli ze jak jej nie wyjdzie to wroci
To co Ty musisz zrobic, to zrobic sobie liste zyskow i strat z tego zwiazku, chcialbys ja miec za swoja zone i matke dzieci? Czy mogles na nią liczyc? . Kobieta jest niedojrzala... to pewne .czas maksymalny jaki mozesz czekac to :miesiac, w misiac powinna zrozumiec, jesli nie... gwarantuje ze będzie ciężko... ale jesli wezmie cie tesknota , wez  kartke i pisac wszystkie zlecechy, wszystko co ci nie odpowiadalo... .. nie wiem co jeszcze.. dla mnie tez jest ciężko... ale mam prywatny kontakt z ta panią psycholog, napisze jej meila w rady jak zapomniec jak nie myslec... podziele sie jesli dostane odpowiedz. Wybaczcie ze bez polskich znaków pisze, ale na telefonie ciężko...

26

Odp: Rozstanie po 5 latach

Twoja sytuacja jest bardzo podobna do mojej, masz rację. Moj tez do mnie pisal że tęskni 2 dni temu , na razie sie nie odzywa, jak sie odezwie to napisze mu to co poleciła mi p. Psycholog czyli to ze ja chcę poważnego związku, nie chce być kołem zapasowym, on ma się zastanowić nad swoimi uczuciami.  Pomysl, dziewczyna niedojrzala... tak jak i mój były... czy warto w ogóle obciążać nimi swoją głową? Narazie nad tym pracuje.

27

Odp: Rozstanie po 5 latach

Ile czasu ona z nim już jest ?

28

Odp: Rozstanie po 5 latach

Mateuszu i Kalusjo oboje przeczytajcie te dwa wątki http://www.netkobiety.pl/t50951.html i http://www.netkobiety.pl/t67911.html będzie Wam łatwiej to przejść. Naprawdę polecam.

Chah w czasie powrotu ze spaceru podniósł kij. Wszędzie dookoła był las. Podniósł kij, odwrócił się i mówi: ?Brahmavamso, czy to jest ciężkie? To jest ciężkie, kiedy to trzymasz, ale jeśli to puścisz, nie będzie miało już żadnej wagi"

29

Odp: Rozstanie po 5 latach

1. Zerwij definitywnie kontakt.
2. Przestań ją obserwować na fejsie.
3. Pasje. Dużo i często.
4.  Nie analizuj i przeszłości i nie zadawaj pytania "dlaczego?"
5. Zrozum, że ona wcale taka idealna i cudowna nie jest.

30

Odp: Rozstanie po 5 latach

mateusz92 ja Ci odpiszę z innej perspektywy bo to ja jestem tą, która po ponad 5 latach zostawiła, można powiedzieć dla kogoś innego ale pomimo to, nie rozumiem Twojej dziewczyny. Masz racje, że ona traktuje Cie jak koło ratunkowe gdyby jej nie wyszło z tamtym i to jest bardzo nie w porządku z jej strony. Ja z moim ex, zerwałam kontakt totalnie pomimo, że nie było łatwo i do dziś myślę co u niego, jak sobie radzi i nie potrafię pozbyć się wyrzutów sumienia jak bardzo go zraniłam, bo przeżywał dokładnie to samo co Ty. Jednak by mu ułatwić przejść przez ten czas wolałam się odizolować, straciłam przez to wielu znajomych. Teraz wiem, że dla niego to było najlepsze z wyjść, pomimo że na początku pisał do mnie, nie mógł sobie z tym poradzić, że mnie już nie ma i nie będzie, że lepiej, żebym dla niego zniknęła. Twoja dziewczyna ewidentnie Ci tego nie ułatwia a wręcz przeciwnie. Zapewne słyszałeś to po stokroć ale ona nie jest warta Twojej miłości. Jeżeli ten jej nowy facet jest jaki jest, to ona jeszcze przejedzie się na nim i spotka to będzie kara za jej zachowanie. Choć nie uważam, by była tak głupia, żeby ranić Cię z premedytacją myślę, że ona nie zdaje sobie sprawy z tego co czujesz i że tylko pogarsza Twój stan swoim zachowaniem...

Szczęście jest jak motyl: spróbuj je złapać, a odleci. Usiądź w spokoju, a ono spocznie na twoim ramieniu.
Anthony de Mello

31

Odp: Rozstanie po 5 latach

Mateusz, przechodziłam kiedyś to samo co Ty. Po 5 latach rozstałam się z chłopakiem (powód: picie, imprezy, koledzy ponad wszystko). Też myślałam, że nikogo już nie pokocham, wszystko kojarzyło mi się z Nim, dużo płakałam, nie mogłam na niczym się skupić. A wiesz co było najlepszym rozwiązaniem? Urwanie z nim kontaktu. Całkowicie. Zero smsów, nic. Pół roku później poznałam super faceta, którego kocham teraz strasznie ze wzajemnością, planujemy zaręczyny, ślub, dzieci. Kiedy mój były się dowiedział, od razu nagle zrozumiał, że jednak mnie kocha, że zrobił błąd i kazał mi wybierać. Wybrałam obecnego chłopaka i nie żałuję.

Wracając do Twojego problemu, to własnie musisz uwierzyć, że da się o kimś zapomnieć, nawet jeśli jest się w związku z tym kimś pare ładnych lat. A Twoja eks najwyraźniej Cię wykorzystuje, taktuje jako kierowcę i koło ratunkowe. Pisząc do Ciebie i martwiąc się czy czasem kogoś nie masz - sprawdza czy nadal jesteś wolny i czy będziesz na jej zawołanie. Taka jest moja opinia patrząc na to z boku.

Moja rada: olej ją całkowicie. Urwij z nią kontakt. Wybrała innego? To nie jest Ciebie warta. Niech sobie teraz radzi sama i u boku nowego chłopaka. A Ty wyjdź do ludzi, korzystaj z życia i nie smuć się (wiem, wiem łatwo mi mówić, ale staraj się o Niej nie myślec), i pamiętaj Dwa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi!

32

Odp: Rozstanie po 5 latach

Jest z nim około 2 miesiące, tzn wszyscy o tym wiedzą , a mi o tym powiedziała wczoraj i stwierdziła, że to moja wina a w czwartek jeszcze kłamała , że z nim nie jest. Nie wiem co ona odwala, chce sobie ze mnie nie wiem kogo zrobić, a ja sobie nie pozwolę, boli jak cholera, wiem ,że może z czasem przestanie, może kogoś poznam , nie wiem. Wiem, że nie jest cudowna i w ogóle, wychodzę, staram się spotykać z ludźmi, nawet na chwilę zapomniałem, ale ona się odezwała ,że musimy pogadać, skruszona , a okazało się , że to wszystko była jej zagrywka. Boje się, że ona będzie próbować wrócić bo tamten ją zastawi albo coś i będę znowu cierpiał, nie wiem... chce dla niej jak najlepiej... ale gościu ma taką opinie, że bawi się dziewczynami, ale moja ex uważa , że on się zmienił i w niej zakochał...

33

Odp: Rozstanie po 5 latach
mateusz92 napisał/a:

Jest z nim około 2 miesiące, tzn wszyscy o tym wiedzą , a mi o tym powiedziała wczoraj i stwierdziła, że to moja wina a w czwartek jeszcze kłamała , że z nim nie jest. Nie wiem co ona odwala, chce sobie ze mnie nie wiem kogo zrobić, a ja sobie nie pozwolę, boli jak cholera, wiem ,że może z czasem przestanie, może kogoś poznam , nie wiem. Wiem, że nie jest cudowna i w ogóle, wychodzę, staram się spotykać z ludźmi, nawet na chwilę zapomniałem, ale ona się odezwała ,że musimy pogadać, skruszona , a okazało się , że to wszystko była jej zagrywka. Boje się, że ona będzie próbować wrócić bo tamten ją zastawi albo coś i będę znowu cierpiał, nie wiem... chce dla niej jak najlepiej... ale gościu ma taką opinie, że bawi się dziewczynami, ale moja ex uważa , że on się zmienił i w niej zakochał...

Mateusz,Ty robisz z siebie meczennika.Na co Ci ten altruizm?Po co sie o nia martwisz?Niech ja zostawi....Dlaczego jestes wobec niej taki empatyczny,podczas gdy ona traktuje cie z taka bezwzglednoscia?pzdr.

34 Ostatnio edytowany przez mateusz92 (2015-01-13 18:29:15)

Odp: Rozstanie po 5 latach

A ona mi ciągle powtarza , że nie wie co czuje, że potrzebuje czasu , żeby sobie przemyśleć, że teraz nie mogłaby wrócić bo moi rodzice by jej nie zaakceptowali, a wiem ,że to gówno prawda bo jest z nim szczęśliwa... I ja jej tego życzę, ale czemu mnie oszukuje... tego nie mogę zrozumieć

35

Odp: Rozstanie po 5 latach

Postaraj sie juz nie myslec o niej, pomysl tylko i wylacznie o sobie. Ona wybrala swoja przyszlosc u jego boku i nie mozesz na to w zaden sposob wplynac. Nie daj sie zwiesc na zadne gierki typu lzawe powroty itd.

36

Odp: Rozstanie po 5 latach

Raz się dałem nabrać, drugi raz nie dam, nie wiem co teraz musiałby zrobić, żebym jej pozwolił wrócić, pomijając fakt , że w to wątpię... żeby w ogóle chciała

37

Odp: Rozstanie po 5 latach

Nawet nie wiesz jak pomyslowe potrafia byc "kobiety" w takich sytuacjach, wiec miej sie na bacznosci.

38

Odp: Rozstanie po 5 latach

Ona ma po prostu chory leb.I nczego z ta manipulantka nie zbudujesz.Uswiadom to sobie.Pzdr.

39

Odp: Rozstanie po 5 latach

Ismena1976... Bo mimo wszystko ją kocham i chce dla niej dobrze, nie robię z siebie męczennika, nie oczekuje współczucia, bo są ludzie którzy są w gorszej sytuacji niż ja .... Oczekuje rady... albo nie wiem wygadać się komuś kto mnie nawet nie zna ani jej. Nigdy nie powidziałem , że jestem doskonały, ale uważam , że związek polega na jedności, jak jest gorzej to się o tym rozmawia, o wszystkim się rozmawia , mówi prawdę, a nie zmienia faceta, czy też partnera jak coś nie tak jest...

40

Odp: Rozstanie po 5 latach
mateusz92 napisał/a:

Ismena1976... Bo mimo wszystko ją kocham i chce dla niej dobrze, nie robię z siebie męczennika, nie oczekuje współczucia, bo są ludzie którzy są w gorszej sytuacji niż ja .... Oczekuje rady... albo nie wiem wygadać się komuś kto mnie nawet nie zna ani jej. Nigdy nie powidziałem , że jestem doskonały, ale uważam , że związek polega na jedności, jak jest gorzej to się o tym rozmawia, o wszystkim się rozmawia , mówi prawdę, a nie zmienia faceta, czy też partnera jak coś nie tak jest...

Ale ona na to nie zasluguje!Zrozum to.Swietnie,ze masz szlachetne podejscie do zwiazku-ale ona takiego nie ma.Do tego zeby cos budowac potrzebnych jest dwoje ludzi.Bylam w czyms takim,dlatego wiem,ze nie ma to najmniejszego sensu.Taka osoba nigdy tego nie doceni.Sa ludzie ,kti\orzy nie zasluguja na milosc.pzdr.

41

Odp: Rozstanie po 5 latach

Wiem, ale często bywa tak , że takie osoby stają się miłością dla innych, wiem , że nie zasługuje, rozum to wie, ale serce nie... albo tego nie pojmuje, ja nie mogę kogoś mierzyć swoją kategorią, bo to jest moje podejście, może ktoś ma podobne, może inne nie wiem. Ja mówię co myślę oraz co czuję w danej sytuacji, bo jestem osobą otwartą, ale staram się troszczyć o moich bliskich, przyjaciół, rodzinę, chcę dla każdej osoby którą mam w sercu jak najlepiej. Bez względu na koszty jakie ja przy tym poniosę

42

Odp: Rozstanie po 5 latach
mateusz92 napisał/a:

Wiem, ale często bywa tak , że takie osoby stają się miłością dla innych, wiem , że nie zasługuje, rozum to wie, ale serce nie... albo tego nie pojmuje, ja nie mogę kogoś mierzyć swoją kategorią, bo to jest moje podejście, może ktoś ma podobne, może inne nie wiem. Ja mówię co myślę oraz co czuję w danej sytuacji, bo jestem osobą otwartą, ale staram się troszczyć o moich bliskich, przyjaciół, rodzinę, chcę dla każdej osoby którą mam w sercu jak najlepiej. Bez względu na koszty jakie ja przy tym poniosę

Chcesz byc dalej raniony przez nia?pzdr.

43

Odp: Rozstanie po 5 latach

Pewnie , że nie , staram się zerwać kontakt, tzn napisałem jej , że ma się do mnie nie odzywać do póki nie będzie wiedziała czego chce, bo jeśli dwie strony są czegoś pewne to zawsze znajdzie się wyjście ale potrzebne jest uczucie , szczerość i chęci. Jeżeli oczywiście ja będę wolny , czego jej nie obiecuje.

44

Odp: Rozstanie po 5 latach
mateusz92 napisał/a:

Pewnie , że nie , staram się zerwać kontakt, tzn napisałem jej , że ma się do mnie nie odzywać do póki nie będzie wiedziała czego chce, bo jeśli dwie strony są czegoś pewne to zawsze znajdzie się wyjście ale potrzebne jest uczucie , szczerość i chęci. Jeżeli oczywiście ja będę wolny , czego jej nie obiecuje.

Ja jednak Tobie zycze zebys sie calkowicie od niej uwolnil.Umialbys po czyms takim jeszcze z nia byc?pzdr.

45

Odp: Rozstanie po 5 latach

Nie wiem, teraz nie, później nie wiem, to jest naprawdę ciężkie pytanie, wszystko zależy od wielu czynników, każdy popełnia błędy, ale co jest później zależy od nas samych "Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; nie jest bezwstydna, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą. Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma. Miłość nigdy nie ustaje."

To najważniejszy cytat w moim życiu, zawszę podziwiam inteligencję innych... i staram się korzystać z doświadczeń, ale to jest dla mnie najbardziej prawdziwe, bo czym byśmy byli gdybyśmy nie umieli przebaczać i kochać?

46

Odp: Rozstanie po 5 latach
mateusz92 napisał/a:

Nie wiem, teraz nie, później nie wiem, to jest naprawdę ciężkie pytanie, wszystko zależy od wielu czynników, każdy popełnia błędy, ale co jest później zależy od nas samych "Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; nie jest bezwstydna, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą. Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma. Miłość nigdy nie ustaje."

To najważniejszy cytat w moim życiu, zawszę podziwiam inteligencję innych... i staram się korzystać z doświadczeń, ale to jest dla mnie najbardziej prawdziwe, bo czym byśmy byli gdybyśmy nie umieli przebaczać i kochać?

A ja proponuje Ci zejscie na ziemie.bedzie to bolesne...pzdr.

47

Odp: Rozstanie po 5 latach

Dlaczego? stąpam po ziemi, mam swoje zasady, według których żyje, taka jest moja wizja miłości i takiej też oczekuje, ponieważ sam mogę taką dać, a oczekiwać mogę jedynie tego co sam jestem w stanie dać. Jeżeli ktoś Cię zranił, zrozumiał i chce to naprawić, jakkolwiek, nawet przez przyjaźń, gdy Ty już nic do tego kogoś nie czujesz to dlaczego nie masz mu wybaczyć? Ja się boje , że tak już się nie zakocham, że nie zaufam, ale to nie znaczy , że nie chce spróbować, jeśli pojawi się ktoś taki nie będę się przed tym panicznie bronił, ale wiem, widzę po sobie jak to jest teraz dla mnie ciężkie i jakie dziwne, dlatego mówię , że czas wszystko pokaże i to jedyne lekarstwo na tą przypadłość. Może jestem chorym romantykiem albo bóg wie czym jeszcze, ale nie uważam , że to moja wielka wada, może będę przez to wiele razy cierpiał, ale taki jestem i żywię ogromną nadzieję , że znajdzie się ktoś kto to doceni, zrozumie, zaakceptuje i będzie ze mną szczęśliwy, czy to źle?

48

Odp: Rozstanie po 5 latach
mateusz92 napisał/a:

Dlaczego? stąpam po ziemi, mam swoje zasady, według których żyje, taka jest moja wizja miłości i takiej też oczekuje, ponieważ sam mogę taką dać, a oczekiwać mogę jedynie tego co sam jestem w stanie dać. Jeżeli ktoś Cię zranił, zrozumiał i chce to naprawić, jakkolwiek, nawet przez przyjaźń, gdy Ty już nic do tego kogoś nie czujesz to dlaczego nie masz mu wybaczyć? Ja się boje , że tak już się nie zakocham, że nie zaufam, ale to nie znaczy , że nie chce spróbować, jeśli pojawi się ktoś taki nie będę się przed tym panicznie bronił, ale wiem, widzę po sobie jak to jest teraz dla mnie ciężkie i jakie dziwne, dlatego mówię , że czas wszystko pokaże i to jedyne lekarstwo na tą przypadłość. Może jestem chorym romantykiem albo bóg wie czym jeszcze, ale nie uważam , że to moja wielka wada, może będę przez to wiele razy cierpiał, ale taki jestem i żywię ogromną nadzieję , że znajdzie się ktoś kto to doceni, zrozumie, zaakceptuje i będzie ze mną szczęśliwy, czy to źle?

Idealizujesz potwornie i sam siebie przy tym krzywdzisz.Przeciez drugiego czlowieka nie zmienisz....mozesz sobie oczekiwac u niej zmiany do smierci -nie o\doczekasz sie.to sa TYLKO i wylacznie Twoje pobozne zyczenia.i nic wiecej.pzdr.

49

Odp: Rozstanie po 5 latach

Nie wiem czego oczekuje od niej... na chwilę obecną niczniczego... mówię o przyszłości , kogo bym chciał może idealizuje. .. może będę cierpial ale taki jestem, mam zmienić siebie ? Czym bym był wtedy lepszy od niej ?

50

Odp: Rozstanie po 5 latach
mateusz92 napisał/a:

Nie wiem czego oczekuje od niej... na chwilę obecną niczniczego... mówię o przyszłości , kogo bym chciał może idealizuje. .. może będę cierpial ale taki jestem, mam zmienić siebie ? Czym bym był wtedy lepszy od niej ?

drugi czlowiek to jest inna osoba i ona mysli inaczej niz Ty.krocej-od tej laski tego nie dostaniesz.mozesz to dostac od kogos,kto ma podejscie takie samo jak Ty.A marzyc sobie mozesz tylko nie wiem czy ci nie szkoda zycia?pzdr.

51

Odp: Rozstanie po 5 latach

To nie są marzenia... jeśli Ty to tak widzisz... to trudno masz taki pkt widzenia... mój jest inny... ale to nie znaczy ze kogoś jest lepszy... takie jest moje zdanie

52

Odp: Rozstanie po 5 latach

Skąd jesteś?

53 Ostatnio edytowany przez kalusja (2015-01-13 19:39:36)

Odp: Rozstanie po 5 latach

Przykro mi, że musimy to przechodzić.
Szkoda, że mój nie jest typem faceta, który nie musi próbować innego związku mimo, że jestem jego pierwszą dziewczyną.
damy radę... myślę, że  i tak zrozumieją.
Patrząc na taki staż można się zagubić, można rozwalić się związek, taka przykra prawda sad ... Tylko dla osoby która cierpi, świat się wali i brak wiedzy jak dalej żyć kiedy wszystko przypomina ukochaną osobę.......

54

Odp: Rozstanie po 5 latach

Takie historie jak opisuje punka... na prawdę dają mi nadzieję, że jeszcze kiedyś tak pokocham ...

55

Odp: Rozstanie po 5 latach
mateusz92 napisał/a:

A ona mi ciągle powtarza , że nie wie co czuje, że potrzebuje czasu , żeby sobie przemyśleć, że teraz nie mogłaby wrócić bo moi rodzice by jej nie zaakceptowali, a wiem ,że to gówno prawda bo jest z nim szczęśliwa... I ja jej tego życzę, ale czemu mnie oszukuje... tego nie mogę zrozumieć

Nie wie co czuje hahaha, dobra śpiewka, ściema jak nic. Jeśli mówi, że nie wie co czuje to znaczy, że nie kocha. Jak można nie wiedzieć co się czuje, dla mnie to nie pojęte, albo się kogoś kocha i chce się z nim być, albo się nie kocha i się NIE WIE, bo się boi zostać samemu. Wóz albo przewóz, rybki albo akwarium, nie ma takich rzeczy typu "nie wiem co czuję, muszę się zastanowić". Ona patrzy tylko na swoją wygodę, a wie że jesteś dla niej dobry i będzie to wykorzystywać. Bądź twardy facet i nie daj się, bierz się w garść i nie pomagaj tej manipulantce. Robi to tylko po to żebyś latał na każde jej zawołanie i woził jej tyłek autem do szkoły. A jak tamten koleś kiwnie palcem, to poleci do niego jak ćma do światła. Potem on zrobi coś nie tak, to przyleci do Ciebie z cielęcym wzrokiem i wykorzysta Twoją dobroć. Olej ją, sorry, ale taka jest prawda, im szybciej to do Ciebie dotrze, tym lepiej dla Ciebie!

Szczęście jest jak motyl: spróbuj je złapać, a odleci. Usiądź w spokoju, a ono spocznie na twoim ramieniu.
Anthony de Mello

Posty [ 1 do 55 z 106 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Rozstanie po 5 latach

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018