netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Boję się, że nie spotkam nikogo, komu będzie na mnie zależało

14 odpowiedzi6 160 wyświetleńzałożony przez cb, 30.12.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Boję się, że nie spotkam nikogo, komu będzie na mnie zależało

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

1

Temat: Boję się, że nie spotkam nikogo, komu będzie na mnie zależało

Witajcie, jestem 1,5 roku po toksycznej relacji, która mnie zmieniła. Poniekąd dobrze mi to zrobiło, bo przejrzałam na oczy. Z drugiej strony jednak zastanawiam się, czy to co się działo nie było zbyt mocne.
Niedawno przeczytałam książkę ?Nie zależy mu na Tobie? i zmieniła ona moje spojrzenie na moje dotychczasowe związki, a w szczególności na ostatni. Teraz rozumiem, że po prostu mu nie zależało i gdybym to wiedziała od początku, nie zaangażowałabym się. Nie chcę opisywać szczegółów, trochę to przypominało związek z borderlinem. Nie chcę go o nic teraz oskarżać, choć nie potrafię wybaczyć. Gdybym od początku wiedziała, co jest grane, a mianowicie, że mu nie zależy, nie zaangażowałabym się, z przymrużeniem oka traktowałabym jego zachowania i słowa. Nie byłoby tych dramatów. Przecież w gruncie rzeczy taka relacja jest dla obu stron męcząca, jemu nie zależy, ale udaje, mąci i manipuluje dla seksu i bliskości, a ona cierpi, bo ją rozkochał w sobie i teraz raz odpycha a raz przyciąga. Nadszarpnęło to moją samoocenę i samopoczucie i dużo wysiłku kosztował mnie powrót do wcześniejszego stanu, chociaż tak do końca to się nie udało.

Po roku kogoś poznałam, kto próbował wejść ze mną w podobny układ, pomimo że wydaje się zupełnie inną osobą. Nie dałam się tym razem, wiedząc, że nie należy słuchać jego zapewnień tylko zdać się na intuicję i doświadczenie. Dzięki temu uszłam bez szwanku smile

To wszystko mam już za sobą. Z pozoru prowadzę miłe życie singla, mam dużo zainteresowań, które sprawiają mi wiele przyjemności, rozwijam się, uczę się wciąż nowych rzeczy, mam fajną prace, jestem niezależna i zadowolona z tego co mam, zaczęłam nawet kolejne studia, mam wiele koleżanek. Podróżuję. Tylko że w środku tak bardzo boli, to co się stało. On teraz jest z inną w związku. Gdy się o tym dowiedziałam, byłam zdziwiona jak bardzo to zabolało. Byłam przekonana, że skoro wiem, jak mnie traktował i że to co mówi niewiele ma wspólnego z prawdą to już zapomniałam. Jednak rozsądek jest słabszy od uczuć.

Boli mnie to, że jest z inną, ale też boję się, że jestem jakaś nienormalna (trochę mi to wmówił) i że się nie nadaję do związku.

Boję się, że nie poznam nikogo komu będzie na mnie na serio zależało. Komu wydam się wystarczająco ładna, interesująca, normalna. Chodzi o to, że nie poznałam dotychczas dojrzałego mężczyzny (niesamodzielnego chłopca owszem), który byłby mną na serio zainteresowany. To głupie, ale gdy mam słabszy dzień to przychodzą mi takie beznadziejne myśli, że nigdy nie poznam kogoś dla siebie, kto będzie ze mnie zadowolony i jednocześnie będzie podobny do mnie, zaradny, będzie dbał o siebie, będzie miał zainteresowania, będzie ciekawy świata, podróży.
Czy któraś z Was miała podobnie, tzn. długie pasmo nieudanych relacji i może poznałyście kogoś z kim było wreszcie dobrze? Myślę, że warto czekać na kogoś takiego nawet długo, tylko żeby nie stracić po drodze nadziei.

2 Ostatnio edytowany przez Zbyś (2014-12-31 14:34:02)

Odp: Boję się, że nie spotkam nikogo, komu będzie na mnie zależało

W swoich poszukiwaniach nigdy nie staraj się o partnera tak samo myślącego i zaradnego jak ty sama jesteś.

Na krótką metę niby jest dobrze, ale to długo się nie utrzymuje, brak jest czegoś co scala związek czyli różnicy poglądów.
Powinnaś się rozejrzeć za swoim przeciwieństwem i wtedy zobaczysz że na wzajem będziecie się uzupełniać,stałość związku tkwi w różnicy a nie jak myślisz w jedności.

Przykładem jest sytuacja gdzie ty chcesz jedno i twój partner to samo brak jest konwersacji kompromisów ( takie flaki z olejem )
Dalej idąc tym tropem ty chcesz jechać w góry a facet nad jeziora i wtedy staracie się uzupełnić zobaczyć i zwiedzić jedno i drugie,
czyli o wiele więcej jak byście byli jednomyślni.
Przypuśćmy że jesteś bardzo poukładana a facet trzepak czyli artystyczny nieład wtedy macie dyskusje potrzeby sytuacje które was jednoczą scalając w całość wasze pragnienia marzenia,

Jak się przyjżysz sobie i swojemu parnerowi to jesteście zupełnie inni i takie same powinniście mieć charaktery,wtedy się bedziecie na wzajem uzupełniać i w miłości i codziennym życiu.

Miłość jak dwa magnesy o różnych biegunach scala sie w jeden wielki potencjał (związek) który bardzo ciężko jest rozdzielić    Zbyś.

                                                   /  Laura - I will Always Love You  /

P.s.Słowianie wymyślili bardzo trudny język a pisownię jeszcze trudniejszą (chyba dlatego nikt nie przepada w szkole za językiem Polskim ) nawet robią dyktando na całą polskę i ten kto wygra też popełnia błędy.

                      Kosmiczy Koteczku z tą siekierą to chyba niewielka przesada-wystarczy miłość.

3

Odp: Boję się, że nie spotkam nikogo, komu będzie na mnie zależało
Zbyś napisał/a:

W swoich poszukiwaniach nigdy nie staraj się o partnera tak samo myślącego i zaradnego jak ty sama jesteś.
Na krótką metę niby jest dobrze, ale to długo się nie utrzymuje, brak jest czegoś co scala związek czyli różnicy poglądów.
Powinnaś się rozejrzeć za swoim przeciwieństwem i wtedy zobaczysz że na wzajem będziecie się uzupełniać,stałość związku tkwi w różnicy a nie jak myślisz w jedności,
Przykładem jest sytuacja gdzie ty chcesz jedno i twój partner to samo brak jest konwersacji kompromisów ( takie flaki z olejem )
Dalej idąc tym tropem ty chcesz jechać w góry a facet nad jeziora i wtedy staracie się uzupełnić zobaczyć i zwiedzić jedno i drugie,
czyli o wiele więcej jak byście byli jednomyślni. Przypuśćmy że jesteś bardzo poukładana a facet trzepak czyli artystyczny nieład wtedy macie dyskusje potrzeby sytuacje które was jednoczą scalając w całość,

Jak się przyjżysz sobie i swojemu parnerowi to jesteście zupełnie inni i takie same powinniście mieć charaktery,wtedy się bedziecie na wzajem uzupełniać i w miłości i codziennym życiu.     Zbyś.

Założenia, Zbyś niby logiczne i przemawiające za takim priorytetem w poszukiwaniach... Tyle tylko, że to utopia, bo o ile przy "identycznych" charakterach i spojrzeniach na świat mamy z czasem (ale nie zawsze) z nudą typu "flaki z olejem", o tyle przy przeciwieństwach zazwyczaj dochodzi do wzajemnego wyniszczania... I miast uzupełnianie się - co wydaje się piękne - ma miejsce walka, wieczna wojna, z czasem irytacja i ...katastrofa. Podobieństwa muszą występować, bo inaczej te całe "dyskusje" zaczną sprowadzać się do gonitw z siekierą za partnerem...

4

Odp: Boję się, że nie spotkam nikogo, komu będzie na mnie zależało

Tak, miała pasmo takich niewypałów, ale to nie były związki co spotkania, randki, jakieś zauroczenia i przeważnie taka załamka, że znów coś nie tak. Również brakowało mi czasem kogoś. Można powiedzieć, że to trwało i trwało. W końcu skupiłam sie na sobie, zaczęłam szukać w internecie filmików, artykułów dotyczących tematu jak przyciągnąć miłość? Jak przyciągnąć tą drugą połówkę?
I jeszcze jedno , zastanawiałam się czemu mi to nie wychodzi, odpowiedz udało mi się znależć, a jest ona zawarta w temacie Twojego wątku Droga autorko wątku, LĘK ! on hamuje wszystko, to bardzo silnie działające przekonanie. Pracowałam nad sobą, a efekt został widoczny bardzo szybko. Nagle poznałam chłopaka, z którym od początku zaiskrzyło smile I póki co jestem szczęśliwa.
On się dziwi, że nigdy wcześniej nie spotkałam nikogo , docenia mnie, dostrzega wiele i to sprawia, że każda kobieta byłaby szczęśliwsza.
Uda Ci się na pewno. Wiadomo, że w moim związku też mam problemy jak każdy, jakieś małe wątpliwości,ale chcę być z tym chłopakiem póki co i wierzę  w miłość na całe życie smile Może to ten jedyny? Nadchodzi Nowy Rok, zmień swoje przekonania proszę. I będzie ok. Życzę Ci wszystkiego, co dobre i piękne, a przede wszystkim miłości smile
Odpowiedz sobie na pytanie : czy kochasz siebie? wysyłaj miłość do siebie, ludzi, świata, kochaj życie, a dostaniesz to samo i spotkasz miłośc swojego życia, bo ja wiem, że nie ma rzeczy niemożliwych smile
Optymizmu ! i powodzenia smile

5

Odp: Boję się, że nie spotkam nikogo, komu będzie na mnie zależało
rosalinda08 napisał/a:

Odpowiedz sobie na pytanie : czy kochasz siebie? wysyłaj miłość do siebie, ludzi, świata, kochaj życie, a dostaniesz to samo i spotkasz miłośc swojego życia, bo ja wiem, że nie ma rzeczy niemożliwych smile
Optymizmu ! i powodzenia smile

dzieki smile

6

Odp: Boję się, że nie spotkam nikogo, komu będzie na mnie zależało
cb napisał/a:
rosalinda08 napisał/a:

Odpowiedz sobie na pytanie : czy kochasz siebie? wysyłaj miłość do siebie, ludzi, świata, kochaj życie, a dostaniesz to samo i spotkasz miłośc swojego życia, bo ja wiem, że nie ma rzeczy niemożliwych smile
Optymizmu ! i powodzenia smile

dzieki smile

Kochana tu nie ma za co dziękować smile
Miałam podobnie i gdy zmieniłam myśli , zmieniło się wszystko. Dla mnie ten rok był przełomowym smile
Uwierz, po burzy zawsze jest tęcza tak i w Twoim przypadku po tych doświadczeniach jest absolutnie możliwe, że poznasz kogoś wyjątkowego. Postanów,, że to się wydarzy w następnym roku, mocno w to uwierz, wyobrażaj sobie przed snem.
Jeśli lubisz trochę psychologię pozytywną i się tym interesujesz , bierz się do pracy wink pracy nad sobą, która jest najtrudniejsza, ale również piękna , bo zawsze daje efekty !

7

Odp: Boję się, że nie spotkam nikogo, komu będzie na mnie zależało

A ja z całego serducha Ci życzę wszystkiego dobrego, bo świetnie Cię rozumiem. Kilka lat temu byłam również w takim punkcie Dziś już nie jestem tą samą osobą smile Inaczej patrzę na życie od jakiegośc roku czy dwóch lat :)dokładnie nie powiem, bo czas szybko leci.
Proszę linki w prezencie , zachęcam do obejrzenia, może dadzą coś do myślenie.Poszukaj o podobnej tmatyce.
MIŁOŚCI na Nowy, piękny Rok :* smile

https://www.youtube.com/watch?v=H-idNH-EIwU

https://www.youtube.com/watch?v=o2SEMPu7G88

smile

8

Odp: Boję się, że nie spotkam nikogo, komu będzie na mnie zależało

Chętnie obejrzę. Jak najbardziej staram się pracować nad sobą.
Moim problemem jest po prostu ten beznadziejny ból, który czasem mnie dopada. Chyba jestem romantyczką i za bardzo się przywiązałam do myśli, że to ten jedyny smile Tym bardziej to wkurza, że jestem świadoma, że to głupie i że nie powinnam tak myśleć.

Przez to, że to tak bardzo boli, przypisuje temu uczuciu niepotrzebnie dużą wagę. No i też wcześniej nie spotkałam nikogo, kto byłby tak do mnie podobny w istotnych dla mnie kwestiach, a jednocześnie tak inny w mniej ważnych, czyli optymalne połączenie. Tylko dla mnie, a nie dla niego... smile Idealnie nie było, ale byłam gotowa poświecić wiele dla tego uczucia, bo przecież idealnie nigdy nie jest.

Dziękuję za życzenia, Tobie również życzę wszystkie dobrego smile

9

Odp: Boję się, że nie spotkam nikogo, komu będzie na mnie zależało

Coraz częściej zauważam, że cała ta romantycznosc - i u kobiet i mezczyzn, to tylko słabość charakteru, płaczliwość, szukanie szczęścia w jednej osobie i robienie z niej bożka. CIERPIENIE. Choroba.

10

Odp: Boję się, że nie spotkam nikogo, komu będzie na mnie zależało
AstaLaVista napisał/a:

Coraz częściej zauważam, że cała ta romantycznosc - i u kobiet i mezczyzn, to tylko słabość charakteru, płaczliwość, szukanie szczęścia w jednej osobie i robienie z niej bożka. CIERPIENIE. Choroba.

Całkiem możliwe. Zobaczmy, co będzie dalej. Chociaż taka miłość bez romantyczności i tylko z rozsądku, to po co w ogóle?

11

Odp: Boję się, że nie spotkam nikogo, komu będzie na mnie zależało
cb napisał/a:

Całkiem możliwe. Zobaczmy, co będzie dalej. Chociaż taka miłość bez romantyczności i tylko z rozsądku, to po co w ogóle?

Moim zdaniem dlatego jesteś sama. Przeceniasz role romantyczności nad "rozsądkiem" (czyli brakiem TOKSYCZNOŚCI).
Wypaczony obraz miłosny, który i tak sie "wykonczy" po czasie co u Ciebie by skutkowało koncem związku i szukaniem dalej (cierpień).

12

Odp: Boję się, że nie spotkam nikogo, komu będzie na mnie zależało

Dzięki cb smile
Trzymaj się smile Dla mnie ten rok był przełomem w tej kwestii, a dla Ciebie może być 2015.
Rozumiem Cię doskonale, ale skoro tu piszesz i pracujesz nad sobą to już połowa sukcesu smile

13 Ostatnio edytowany przez cb (2014-12-31 14:41:29)

Odp: Boję się, że nie spotkam nikogo, komu będzie na mnie zależało
AstaLaVista napisał/a:
cb napisał/a:

Całkiem możliwe. Zobaczmy, co będzie dalej. Chociaż taka miłość bez romantyczności i tylko z rozsądku, to po co w ogóle?

Moim zdaniem dlatego jesteś sama. Przeceniasz role romantyczności nad "rozsądkiem" (czyli brakiem TOKSYCZNOŚCI).
Wypaczony obraz miłosny, który i tak sie "wykonczy" po czasie co u Ciebie by skutkowało koncem związku i szukaniem dalej (cierpień).

Przesadzasz. Sama jestem, bo taki okres przejściowy od toksyczności do normalności. Na razie jeszcze docierają resztki poprzednio przyciągniętych, a pewnie już niedługo się to wyciszy i przyjdzie nowa jakość. W pierwszym poście napisałam, że przyciągnęłam podobny schemat niedawno, ale w niego nie weszłam.

Z rozsądku też długo z kimś byłam. Moim zdaniem trzeba docenić rolę miłości. Wchodzisz w związek tylko z rozsądku, a później jedno z Was się zakocha naprawdę, z rozsądkiem i z miłością, i będzie niepotrzebny dramat. Tak to teraz widzę.

Sam rozsądek nie pozwoli przetrwać długo relacji... A co seksem? Też z rozsądku? tongue Niech mnie ktoś mądrzejszy, czy starszy z większym doświadczeniem poprawi, jeśli się mylę.

Żałuję, że na to forum nie trafiłam np. 2 lata, czy 3 lata temu. Wtedy bym sobie wiele cierpienia oszczędziła, jakbym oczywiście posłuchała opinii.

14

Odp: Boję się, że nie spotkam nikogo, komu będzie na mnie zależało

A ja myślę cb, że nie ma sensu żałować. Owszem , też się łapę na tym. Myślę sobie a ciekawe co by było gdybym wybrała inną drogę? Może lepiej, może gorzej, ale pewnych spraw , cierpień się nie uniknie. Są wpisane w nasze życie jak i szczęście , są radości, są smutki i cierpienia. Stanowią dla nas lekcje.
Masz rację, że nie da się kogoś pokochać z rozsądku, najlepiej żeby to były iskry od samego początku i nadawanie na podobnych falach.

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Boję się, że nie spotkam nikogo, komu będzie na mnie zależało

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026