Mam 26 lat i boję się, że już nikogo nie poznam - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Mam 26 lat i boję się, że już nikogo nie poznam

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 65 ]

Temat: Mam 26 lat i boję się, że już nikogo nie poznam

Witam. Przez długi czas sama próbowałam poradzić sobie z tym problemem, ale może opinia kogoś z zewnątrz okaże się bardziej pomocna. Mam 26 lat i od kilku lat jestem singielką. Tak naprawdę byłam tylko w jednym poważnym związku, który trwał ponad 2 lata. Bardzo przeżyłam rozstanie i mimo, że w tamtym czasie nie mogłam narzekać na brak zainteresowania ze strony facetów odrzucałam wszystkie propozycje. Później przyszła pandemia, ja skupiłam się na nauce i jakoś czas zleciał. Jednak teraz kiedy poczułam się gotowa na nową relację nie mogę nikogo poznać. Faceci w ogóle się mną nie interesują, nie zagadują na ulicy, nie piszą. Jestem już po studiach, w pracy nie ma żadnych wolnych facetów. Próbowałam korzystać z różnych portali randkowych, ale przez 1,5 roku nie udało mi się tam poznać nikogo sensownego. Zawsze kończyło się na pisaniu albo 1 czy 2 spotkaniach. Nie jestem zdesperowana, więc nie szukam na siłę. Jednak czuję, że coś mnie omija i tracę najlepsze lata swojego życia. Nie wiem, czy teraz każdy facet zwraca uwagę tylko na wygląd? Jestem szczupła, dbam o siebie, maluję się delikatnie na co dzień, mam zrobione paznokcie itd., ale nie wyglądam jak dziewczyny z Instagrama. Cały czas nad sobą pracuję, staram się poprawić to co mogę, ale jestem po prostu przeciętną dziewczyną. Chciałabym poznać zwyczajnego faceta, z którym mogłabym stworzyć zdrową relację. Nie mam wymagań z kosmosu, ale jak każdy mam swoje preferencje. Zastanawiam się co robię żle, co mogę zmienić, że wreszcie kogoś poznać? Dodam, że raczej jestem spokojna i trochę nieśmiała. Nie chodzę na imprezy itd. Nadal czuję pewien sentyment do tego pierwszego chłopaka, ale nie śledzę jego życia, bo wiem, że tak jest lepiej. Wiem, że on już ułożył sobie życie Czasem żałuję, że się z nim rozstałam, mimo, że nam się nie układało (+ on miał nałogi i jak się okazało okłamywał mnie i zdradzał) bo wydaję mi się, że nikogo innego już nie spotkam i całe życie będę sama. Proszę o porady. Może ktoś był w podobnej sytuacji?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Mam 26 lat i boję się, że już nikogo nie poznam

Skoro nadal czujesz sentyment za poprzednim związkiem, to może jednak dlatego nie możesz wejść w nową relację, bo jeszcze w jakimś stopniu tkwisz emocjonalnie w poprzedniej ? Sprawiasz wrażenie osoby raczej wycofanej. Takim ludziom trudniej kogoś znajduje. Wiem, bo też taki jestem. Potrzeba cierpliwości. Niczego Ci nie brakuje, poza pewnie jakąś dozą pewności siebie.

3

Odp: Mam 26 lat i boję się, że już nikogo nie poznam

Przychylam się do moich przedmówców.
Czytając Twojgo posta można odnieść wrażenie, że zamknęłaś się emocjonalnie na byłym i to prawdopodobnie główny powód Twojego problemu. Z drugiej strony czy warto się wiązać z kimś, kto nadużywa używek i zdradza? Ja wiem, że serce nie sługa ale czasem sercu musi pomóc trzeźwa głowa. Takie związki często bywają trudne i bez świetlanej przyszłości.
Pamiętaj, że młodsza nie będziesz. Owszem jesteś jeszcze bardzo młoda ale czas leci.
Nie wiem gdzie mieszkasz ale zobacz czy w Twojej okolicy są miejsca gdzie można kogoś spotkać, bar, kawiarnia, klub. Może warto spróbować skoro portale randkowe nie dały oczekiwanego efektu.
Najpierw jednak przepracuj w swojej głowie (i sercu) byłego, bo wtedy będzie Ci łatwiej.
Wyjdź do ludzi, poproś kumpelę do towarzystwa jeżeli masz problem by wyjść gdzieś sama.
Tak jak napisała @herbatkazlimonkąbezcukru nie ma większego znaczenia Twoja uroda (chociaż nie wiemy jak wyglądasz) bo najważniejsze jest otwarcie się na innych , obniżenie być może zbyt wyśrubowanych wymagań, a może czasem zrobienie samemu tego pierwszego kroku - chociaż to może być trudne skoro pisałaś, że jesteś trochę nieśmiała.

4

Odp: Mam 26 lat i boję się, że już nikogo nie poznam

Jestem w podobnej sytuacji i chętnie bym cię poznał smile mam 24 lata i kończę w tym roku studia, ale większość dziewczyn w moim otoczeniu jest zajęta.

Nigdy nie byłem w związku, nie szukam modelki z instagrama, tylko właśnie takiej zwyczajnej dziewczyny. Na portalach dziewczyny nie odpisują, więc może tu się uda big_smile

5

Odp: Mam 26 lat i boję się, że już nikogo nie poznam

nie sadze, ze sie zamknela na bylym. poprostu teskni za byciem w zwiazku i tylko dlatego wraca do niego myslami.

6

Odp: Mam 26 lat i boję się, że już nikogo nie poznam
rakastankielia napisał/a:

Jestem w podobnej sytuacji i chętnie bym cię poznał smile mam 24 lata i kończę w tym roku studia, ale większość dziewczyn w moim otoczeniu jest zajęta.

Nigdy nie byłem w związku, nie szukam modelki z instagrama, tylko właśnie takiej zwyczajnej dziewczyny. Na portalach dziewczyny nie odpisują, więc może tu się uda big_smile

Tu na forum w ogóle jest kilku fajnych, wolnych facetów smile
Autorko, szczerze uważam że powinnaś do nich napisać.

7

Odp: Mam 26 lat i boję się, że już nikogo nie poznam
Misinx napisał/a:

Skoro nadal czujesz sentyment za poprzednim związkiem, to może jednak dlatego nie możesz wejść w nową relację, bo jeszcze w jakimś stopniu tkwisz emocjonalnie w poprzedniej ? Sprawiasz wrażenie osoby raczej wycofanej. Takim ludziom trudniej kogoś znajduje. Wiem, bo też taki jestem. Potrzeba cierpliwości. Niczego Ci nie brakuje, poza pewnie jakąś dozą pewności siebie.

Tylko co mam zrobić, żeby zapomnieć o tamtej relacji? Całkowicie się odcięłam i zajęłam sobą. Od dawna nie mamy kontaktu, nie sprawdzam jego profili w internecie, a jednak te myśli powracają. Minęło już kilka lat od rozstania. Wiem, że razem nie bylibyśmy szczęśliwi, ale obawiam się, że to była moja jedyna szansa na ułożenie sobie życia

8

Odp: Mam 26 lat i boję się, że już nikogo nie poznam
Życzliwy napisał/a:

Przychylam się do moich przedmówców.
Czytając Twojgo posta można odnieść wrażenie, że zamknęłaś się emocjonalnie na byłym i to prawdopodobnie główny powód Twojego problemu. Z drugiej strony czy warto się wiązać z kimś, kto nadużywa używek i zdradza? Ja wiem, że serce nie sługa ale czasem sercu musi pomóc trzeźwa głowa. Takie związki często bywają trudne i bez świetlanej przyszłości.
Pamiętaj, że młodsza nie będziesz. Owszem jesteś jeszcze bardzo młoda ale czas leci.
Nie wiem gdzie mieszkasz ale zobacz czy w Twojej okolicy są miejsca gdzie można kogoś spotkać, bar, kawiarnia, klub. Może warto spróbować skoro portale randkowe nie dały oczekiwanego efektu.
Najpierw jednak przepracuj w swojej głowie (i sercu) byłego, bo wtedy będzie Ci łatwiej.
Wyjdź do ludzi, poproś kumpelę do towarzystwa jeżeli masz problem by wyjść gdzieś sama.
Tak jak napisała herbatkazlimonkąbezcukru nie ma większego znaczenia Twoja uroda (chociaż nie wiemy jak wyglądasz) bo najważniejsze jest otwarcie się na innych , obniżenie być może zbyt wyśrubowanych wymagań, a może czasem zrobienie samemu tego pierwszego kroku - chociaż to może być trudne skoro pisałaś, że jesteś trochę nieśmiała.

Mieszkam w dużym mieście, więc jest sporo takich miejsc. Tylko nie wiem czy to coś pomoże. Trzeba zjawiskowej piękności, żeby samo pojawienie się w kawiarni coś dało. Mam wrażenie, że faceci to już rzadko kiedy zagadują na żywo, chyba, że jakaś dziewczyna się wyjątkowo spodoba. Wszystko się przeniosło do internetu, ale to z kolei u mnie się nie sprawdziło :-(

9

Odp: Mam 26 lat i boję się, że już nikogo nie poznam

Hmm...może jestem za stary lub zbyt tradycyjny ale wydaje mi się, że znalezienie drugiej połówki ma dużo większy sens i szanse  w realu. Ja wiem, że przez internet też się da no ale ta chemia i motyle w brzuchu to koktajl wielu doznań w tym tych estetycznych czy związanych z mową ciała. Najlepszy internetowy orator i pisarz (często bajerant) może rozpalić Twoje zmysły w wyobraźni, a w realu klops. Nie ten wzrost, nie ta uroda brak tego flou i czar pryska.
Nie twierdzę, że szukanie drugiej (dopasowanej) połówki jest proste. Jednak uważam, że szanse na jej znalezienie są dużo większe w realu. Nie chcę byś pomyślała, że Cię zniechęcam do szukania kogoś w szeroko rozumianym internecie ale staram się Ciebie zachęcić do większej aktywności w realu. Twierdzisz, że mieszkasz w większym mieście,  więc szanse, że znajdziesz jakieś miejsce gdzie przebywają rówieśnicy jest o tyle większe. I przekrój tych miejsc jest również na tyle bogaty, że dopasujesz klimat do swoich wymagań/oczekiwań.
A może spróbuj - jak wspomnieli przedmówcy - tu kogoś poznać. Są tu przeważnie fajni ludzie i też często samotni. Problemem może być odległość ale jak "zatrybi" to i ta przestanie być problemem.

10

Odp: Mam 26 lat i boję się, że już nikogo nie poznam
Życzliwy napisał/a:

Hmm...może jestem za stary lub zbyt tradycyjny ale wydaje mi się, że znalezienie drugiej połówki ma dużo większy sens i szanse  w realu. Ja wiem, że przez internet też się da no ale ta chemia i motyle w brzuchu to koktajl wielu doznań w tym tych estetycznych czy związanych z mową ciała. Najlepszy internetowy orator i pisarz (często bajerant) może rozpalić Twoje zmysły w wyobraźni, a w realu klops. Nie ten wzrost, nie ta uroda brak tego flou i czar pryska.
Nie twierdzę, że szukanie drugiej (dopasowanej) połówki jest proste. Jednak uważam, że szanse na jej znalezienie są dużo większe w realu. Nie chcę byś pomyślała, że Cię zniechęcam do szukania kogoś w szeroko rozumianym internecie ale staram się Ciebie zachęcić do większej aktywności w realu. Twierdzisz, że mieszkasz w większym mieście,  więc szanse, że znajdziesz jakieś miejsce gdzie przebywają rówieśnicy jest o tyle większe. I przekrój tych miejsc jest również na tyle bogaty, że dopasujesz klimat do swoich wymagań/oczekiwań.
A może spróbuj - jak wspomnieli przedmówcy - tu kogoś poznać. Są tu przeważnie fajni ludzie i też często samotni. Problemem może być odległość ale jak "zatrybi" to i ta przestanie być problemem.

Właśnie ja nawet wolałbym kogoś poznać na żywo bo też uważam, że tak jest lepiej i większe szanse na coś poważnego. Tylko jak do tego doprowadzić? W naszej kulturze się przyjęło, że to facet powinien zrobić pierwszy krok. Niby czasy się zmieniają, ale nadal kobieta, która wychodzi z inicjatywą często jest uważana za desperatke. Facetowi się zrobi miło, że ktoś zwrócił na niego uwagę, ale i tak nie będzie zainteresowany bo każdy woli sam zabiegać i zdobywać.

11 Ostatnio edytowany przez Życzliwy (2022-12-22 21:12:31)

Odp: Mam 26 lat i boję się, że już nikogo nie poznam

Och Syrenko.

Nie oczekuj, że napiszę Ci tu instrukcję podrywu faceta. Z autopsji wiem, że dziewczynie niewiele trzeba się by zainteresować sobą mężczyznę. Owszem, nie może to być płytkie i nachalne ale wierz mi, że fakt, iż zainteresowałaś się facetem jest już dla niego dużą nobilitacją. Jasne, że nie zawsze musi być zainteresowany, wolny czy hetero, no ale nigdy nie wiesz bo może akurat...

Z tym, że pierwszy krok wykonany przez dziewczynę to forma desperacji to bym nie przesadzał. Jak zauważyłaś czasy się zmieniają. Mieszkasz w dużym mieście więc to tym bardziej nie powinno nikogo dziwić. Pozostaje jeszcze kwestia tej odwagi, by wyjść z tej strefy komfortu i zagadać pierwsza.

Wiem, wiem łatwo się pisze, gorzej z wykonem.

Cóż, staram się jakoś pomóc. Może inni forumowicze mają lepsze pomysły.

12

Odp: Mam 26 lat i boję się, że już nikogo nie poznam

Poznać odpowiedniego partnera i nawiązać z nim znajomość to jak trafić szóstkę w lotto. Nie każdemu się udaje.
O szczęściu może zdecydować przypadek albo zbieg okoliczności, i wtedy zgarniasz główną wygraną.
Jeśli chcesz wygrać musisz grać wink

13

Odp: Mam 26 lat i boję się, że już nikogo nie poznam
Agnes76 napisał/a:

Poznać odpowiedniego partnera i nawiązać z nim znajomość to jak trafić szóstkę w lotto. Nie każdemu się udaje.
O szczęściu może zdecydować przypadek albo zbieg okoliczności, i wtedy zgarniasz główną wygraną.
Jeśli chcesz wygrać musisz grać wink

Jak patrzę na otoczenie to praktyczne każdy kogoś ma albo przynajmniej miał w ostatnim czasie. Coś muszę robić źle, że mnie to wszystko omija. Kilka lat bez żadnej relacji mimo prób jej nawiązania. Niemożliwe, żeby to była tylko kwestia szczęścia

14 Ostatnio edytowany przez Gary (2022-12-22 23:20:38)

Odp: Mam 26 lat i boję się, że już nikogo nie poznam
syrena987 napisał/a:

w tamtym czasie nie mogłam narzekać na brak zainteresowania ze strony facetów odrzucałam wszystkie propozycje.

Niestety to jest życiowy błąd.


... poczułam się gotowa na nową relację .... Faceci w ogóle się mną nie interesują, nie zagadują na ulicy, nie piszą.

Wtedy gdy zagadywali, to robiłaś coś inaczej niż robisz teraz.



... Jednak czuję, że coś mnie omija i tracę najlepsze lata swojego życia.

Masz rację. Coś tracisz. I gdy pojawia się myśl, że "miłość nie jest taka najpilniejsza", albo "miłość sama przyjdzie", to nieprawda... Trzeba się bardzo, bardzo napracować aby ułożyć sobie życie.




Nie wiem, czy teraz każdy facet zwraca uwagę tylko na wygląd?

Wygląd jest ważny, ale błędem jest zakładanie, że trzeba być jak gwiazda z Instagrama.
Takie myślenie tylko wyburza twoje poczucie wartości.

To nawet smutne, że dziewczyny tak mają mózgi tym dążeniem do doskonałości napompowane, że tracą grunt pod nogami. Wstydzą się piersi, albo że kształt takiej lub innej części ciała jest nieodpowiedni, albo pierwsze o czym myślą, to że są rozstępy czy żylaczek gdzieś tam gdzie mężczyzna w ogóle tego nie widzi.




Jestem szczupła,

Super. Fałdka tu czy tam za dużo nie szkodzi.
Gruba, to taka, co nie może się podnieść z łóżka bez wysiłku. smile




dbam o siebie, maluję się delikatnie na co dzień, mam zrobione paznokcie itd.,

Super. Trzeba być zadbanym.
No i zdrowym...




... staram się poprawić to co mogę,

Uważaj, uważaj...



ale jestem po prostu przeciętną dziewczyną.

To jest okej. Naprawdę. smile Zresztą zobacz -- "średnia twarz" -- google.



Chciałabym poznać zwyczajnego faceta, z którym mogłabym stworzyć zdrową relację.

W dobie internetu może w tym przekszadzać dążenie do seksu.




Zastanawiam się co robię żle, co mogę zmienić, że wreszcie kogoś poznać?

Może byś zapytała przyjaciółki? Może ona widzi coś? Może na przykład twoje wewnętrzne wahania sprawiają, że twoja mowa ciała nie wskazuje na otwartość, ale raczej jest odpychająca? Miły chłopak by podszedł, porozmawiał, ale poczuje się jak intruz?


Nie chodzę na imprezy itd.

Jak masz możliwość, to chodź jednak...



Nadal czuję pewien sentyment do tego pierwszego chłopaka,

To niiic... pewne miłości zostają na całe życie, ale nie można razem żyć.





rakastankielia napisał/a:

Jestem w podobnej sytuacji i chętnie bym cię poznał smile mam 24 lata i kończę w tym roku studia, ale większość dziewczyn w moim otoczeniu jest zajęta.

Ciekawe czy do Ciebie autorka napisała... Pewnie nie? Jak ta YellowStar tutaj na grupie?

15

Odp: Mam 26 lat i boję się, że już nikogo nie poznam
syrena987 napisał/a:

Mam wrażenie, że faceci to już rzadko kiedy zagadują na żywo, chyba, że jakaś dziewczyna się wyjątkowo spodoba. Wszystko się przeniosło do internetu, ale to z kolei u mnie się nie sprawdziło :-(

Nie zagadują, bo nauczono nas, że to nie wypada, kobiety wtedy czują się osaczone i sobie tego nie życzą.

Jesteś przeciętna z wyglądu i szczupła.
Połowa kobiet w Polsce ma nadwagę.
Jesteś młoda (26 lat), dlatego masz jeszcze w czym wybierać.
Nie odniosłaś sukcesów w internecie - nie ty pierwsza i nie ostatnia.

Zamknij wreszcie ten rozdział z byłym.
Idź na jakieś dodatkowe zajęcia, siłownia, szkoła tańca (tam zawsze potrzebują kobiet i gwarantuję, że tam będziesz dosłownie wyrywana).
Zainwestuj w jakieś nowe ciuchy (ale nic wyzywającego, chyba, że zależy Tobie na ONS lub FWB).
Zrób lepsze fotki, wstaw na Tindera i Sympatię.
W ciągu miesiąca będziesz pisała z 10 facetami.
Ale uważaj i dokładnie się im przyglądaj. Nie każdy jest uczciwy.

16

Odp: Mam 26 lat i boję się, że już nikogo nie poznam
Farmer napisał/a:
syrena987 napisał/a:

Mam wrażenie, że faceci to już rzadko kiedy zagadują na żywo, chyba, że jakaś dziewczyna się wyjątkowo spodoba. Wszystko się przeniosło do internetu, ale to z kolei u mnie się nie sprawdziło :-(

Nie zagadują, bo nauczono nas, że to nie wypada, kobiety wtedy czują się osaczone i sobie tego nie życzą.

Jesteś przeciętna z wyglądu i szczupła.
Połowa kobiet w Polsce ma nadwagę.
Jesteś młoda (26 lat), dlatego masz jeszcze w czym wybierać.
Nie odniosłaś sukcesów w internecie - nie ty pierwsza i nie ostatnia.

Zamknij wreszcie ten rozdział z byłym.
Idź na jakieś dodatkowe zajęcia, siłownia, szkoła tańca (tam zawsze potrzebują kobiet i gwarantuję, że tam będziesz dosłownie wyrywana).
Zainwestuj w jakieś nowe ciuchy (ale nic wyzywającego, chyba, że zależy Tobie na ONS lub FWB).
Zrób lepsze fotki, wstaw na Tindera i Sympatię.
W ciągu miesiąca będziesz pisała z 10 facetami.
Ale uważaj i dokładnie się im przyglądaj. Nie każdy jest uczciwy.

Tylko problem jest taki, że jak założę Tindera to mam tyle wiadomości, że nie daje rady odpisywać wszystkim. Tylko nic z tego nie wynika. Mam wrażenie, że tam stale siedzą te same osoby i niczego prawdziwego nie szukają. 1 czy 2 spotkania i cisza albo jest kontakt, ale widać, że nie ma zainteresowania i pewnie kręci też z innymi. Jak poznać, że ktoś szuka czegoś poważnego? Czuje już takie zniechęcenie, nie chce mi się tam siedzieć godzinami klikać, pisać bo jest to strata czasu, który mogę przeznaczyć na pracę, naukę czy swoje pasje. Z tymi ciuchami to jest dobry pomysł, chętnie wymienię garderobę, ale jakie ubrania kupić? W jakim stylu?

17

Odp: Mam 26 lat i boję się, że już nikogo nie poznam
Herbatazlimonkąbezcukru napisał/a:
syrena987 napisał/a:
Misinx napisał/a:

Skoro nadal czujesz sentyment za poprzednim związkiem, to może jednak dlatego nie możesz wejść w nową relację, bo jeszcze w jakimś stopniu tkwisz emocjonalnie w poprzedniej ? Sprawiasz wrażenie osoby raczej wycofanej. Takim ludziom trudniej kogoś znajduje. Wiem, bo też taki jestem. Potrzeba cierpliwości. Niczego Ci nie brakuje, poza pewnie jakąś dozą pewności siebie.

Tylko co mam zrobić, żeby zapomnieć o tamtej relacji? Całkowicie się odcięłam i zajęłam sobą. Od dawna nie mamy kontaktu, nie sprawdzam jego profili w internecie, a jednak te myśli powracają. Minęło już kilka lat od rozstania. Wiem, że razem nie bylibyśmy szczęśliwi, ale obawiam się, że to była moja jedyna szansa na ułożenie sobie życia

I tylko tracisz czas żyjąc przeszłością.Zobacz kilka lat ci upłyneło bo ty ciągle żyjesz przeszłością z gościem z którym nie miała byś przyszłości, tak jak koledzy i koleżanki ci mówią, rozejżyj się nawet tutaj, bo pełno jest wolnych gości tylko nie odtrącaj ich bo nie są tak (w twoim wyobrażeniu) idealny jak poprzedni.

Nie był idealny, nikt nie jest. Ale takiego pewnie już nie znajdę. I też to mnie boli, że inna kobieta sobie z nim ułożyła życie. Ciekawa jestem czy dla niej się zmienił i przestał robić te zle rzeczy

18

Odp: Mam 26 lat i boję się, że już nikogo nie poznam

Odpisuj tylko tym, którzy Ci się wizualnie na zdjęciach podobają, resztę ignoruj, chłopaki są do tego przyzwyczajone wink . Pisaniną odsiejesz tych, którzy nie są zbyt lotni w Twojej opinii. Zaś spotkaniem na żywo zweryfikujesz zarówno autentyczność zdjęć jak i pisaninę kandydatów.

19

Odp: Mam 26 lat i boję się, że już nikogo nie poznam
assassin napisał/a:

Odpisuj tylko tym, którzy Ci się wizualnie na zdjęciach podobają, resztę ignoruj, chłopaki są do tego przyzwyczajone wink . Pisaniną odsiejesz tych, którzy nie są zbyt lotni w Twojej opinii. Zaś spotkaniem na żywo zweryfikujesz zarówno autentyczność zdjęć jak i pisaninę kandydatów.

Mi tak bardzo nie zależy na wyglądzie. Jedynie bym chciała, że facet był wysoki. Dlatego czytam opisy i bardziej na tej podstawie wybieram. Tylko później się okazuje, że ten opis to nijak się ma do rzeczywistości i tylko strata czasu

20

Odp: Mam 26 lat i boję się, że już nikogo nie poznam
syrena987 napisał/a:
assassin napisał/a:

Odpisuj tylko tym, którzy Ci się wizualnie na zdjęciach podobają, resztę ignoruj, chłopaki są do tego przyzwyczajone wink . Pisaniną odsiejesz tych, którzy nie są zbyt lotni w Twojej opinii. Zaś spotkaniem na żywo zweryfikujesz zarówno autentyczność zdjęć jak i pisaninę kandydatów.

Mi tak bardzo nie zależy na wyglądzie. Jedynie bym chciała, że facet był wysoki. Dlatego czytam opisy i bardziej na tej podstawie wybieram. Tylko później się okazuje, że ten opis to nijak się ma do rzeczywistości i tylko strata czasu

Każdemu zależy na wyglądzie, a wzrost jest jego składową wink
Cierpliwości. Z racji płci i tak jesteś na portalach na uprzywilejowanej pozycji względem tych co do Ciebie piszą, bo w zasadzie nic nie musisz. Przyjęło się, że mężczyzna jest stroną aktywną, ale przecież nie wyklucza to, żebyś sama próbowała w drugą stronę. Choćby z samej ciekawości, jak by Ci to wychodziło.

21

Odp: Mam 26 lat i boję się, że już nikogo nie poznam
syrena987 napisał/a:

Mieszkam w dużym mieście, więc jest sporo takich miejsc. Tylko nie wiem czy to coś pomoże. Trzeba zjawiskowej piękności, żeby samo pojawienie się w kawiarni coś dało. Mam wrażenie, że faceci to już rzadko kiedy zagadują na żywo, chyba, że jakaś dziewczyna się wyjątkowo spodoba. Wszystko się przeniosło do internetu, ale to z kolei u mnie się nie sprawdziło :-(

To prawda, nie zagadujemy na żywo, ale nic dziwnego, bo po prostu jesteśmy ciągle odrzucani (i to zazwyczaj niezbyt kulturalnie), a i samo zagadywanie nie jest zbyt mile widziane w dzisiejszych czasach (dopóki nie robi tego przystojniak).

22

Odp: Mam 26 lat i boję się, że już nikogo nie poznam
rakastankielia napisał/a:
syrena987 napisał/a:

Mieszkam w dużym mieście, więc jest sporo takich miejsc. Tylko nie wiem czy to coś pomoże. Trzeba zjawiskowej piękności, żeby samo pojawienie się w kawiarni coś dało. Mam wrażenie, że faceci to już rzadko kiedy zagadują na żywo, chyba, że jakaś dziewczyna się wyjątkowo spodoba. Wszystko się przeniosło do internetu, ale to z kolei u mnie się nie sprawdziło :-(

To prawda, nie zagadujemy na żywo, ale nic dziwnego, bo po prostu jesteśmy ciągle odrzucani (i to zazwyczaj niezbyt kulturalnie), a i samo zagadywanie nie jest zbyt mile widziane w dzisiejszych czasach (dopóki nie robi tego przystojniak).

Różne są dziewczyny. W przeszłości jak ktoś zagadał a nie byłam zainteresowana to starałam się w miarę subtelne wyjść z tej sytuacji, żeby komuś nie było przykro. Ale pewnie i tak zawsze jest trochę przykro bo to nic miłego dostać kosza. Mimo wszystko to upraszcza sprawę jak facet wyjdzie z inicjatywą.

23

Odp: Mam 26 lat i boję się, że już nikogo nie poznam
syrena987 napisał/a:
rakastankielia napisał/a:
syrena987 napisał/a:

Mieszkam w dużym mieście, więc jest sporo takich miejsc. Tylko nie wiem czy to coś pomoże. Trzeba zjawiskowej piękności, żeby samo pojawienie się w kawiarni coś dało. Mam wrażenie, że faceci to już rzadko kiedy zagadują na żywo, chyba, że jakaś dziewczyna się wyjątkowo spodoba. Wszystko się przeniosło do internetu, ale to z kolei u mnie się nie sprawdziło :-(

To prawda, nie zagadujemy na żywo, ale nic dziwnego, bo po prostu jesteśmy ciągle odrzucani (i to zazwyczaj niezbyt kulturalnie), a i samo zagadywanie nie jest zbyt mile widziane w dzisiejszych czasach (dopóki nie robi tego przystojniak).

Różne są dziewczyny. W przeszłości jak ktoś zagadał a nie byłam zainteresowana to starałam się w miarę subtelne wyjść z tej sytuacji, żeby komuś nie było przykro. Ale pewnie i tak zawsze jest trochę przykro bo to nic miłego dostać kosza. Mimo wszystko to upraszcza sprawę jak facet wyjdzie z inicjatywą.

Czasy się zmieniły, teraz rzadko się zdarza, by ktokolwiek zagadywał do obcej osoby. Dobrze, że ty akurat normalnie do tego podchodzisz, ale nie jest to normą.

Btw, moja propozycja nadal jest aktualna smile

24

Odp: Mam 26 lat i boję się, że już nikogo nie poznam
Herbatazlimonkąbezcukru napisał/a:

Albo podrywasz dziewczynę, a ona potem ogłasza że nikt jej nie chce.

Ja tak miałem.

25

Odp: Mam 26 lat i boję się, że już nikogo nie poznam
syrena987 napisał/a:
Herbatazlimonkąbezcukru napisał/a:
syrena987 napisał/a:

Tylko co mam zrobić, żeby zapomnieć o tamtej relacji? Całkowicie się odcięłam i zajęłam sobą. Od dawna nie mamy kontaktu, nie sprawdzam jego profili w internecie, a jednak te myśli powracają. Minęło już kilka lat od rozstania. Wiem, że razem nie bylibyśmy szczęśliwi, ale obawiam się, że to była moja jedyna szansa na ułożenie sobie życia

I tylko tracisz czas żyjąc przeszłością.Zobacz kilka lat ci upłyneło bo ty ciągle żyjesz przeszłością z gościem z którym nie miała byś przyszłości, tak jak koledzy i koleżanki ci mówią, rozejżyj się nawet tutaj, bo pełno jest wolnych gości tylko nie odtrącaj ich bo nie są tak (w twoim wyobrażeniu) idealny jak poprzedni.

Nie był idealny, nikt nie jest. Ale takiego pewnie już nie znajdę. I też to mnie boli, że inna kobieta sobie z nim ułożyła życie. Ciekawa jestem czy dla niej się zmienił i przestał robić te zle rzeczy

Facet okłamywał i zdradzał, a Ty to określasz "no nie był idealny" big_smile I to jest właśnie kwintesencja Twojego stanu umysłu po tym związku. Wybielasz gościa, który jest totalną porażką. Dla każdej kobiety. Bo to taki typ, który zawsze będzie okłamywał i zdradzał. Faktycznie jest za czym tęsknić big_smile Inni to na pewno nie są tacy "fajni" jak on. Szkoda zachodu dla nich.

26

Odp: Mam 26 lat i boję się, że już nikogo nie poznam

Do pewnego momentu da się jakoś znieść to, że dostaje się od tej czy innej kosza. Gorzej, jeśli ów "kosz" wygląda tak, że ktoś zostaje ośmieszony i upokorzony. Być może w pewnych momentach, kiedy osoba podrywana czuje się wyjatkowo pewnie i atrakcyjnie, uwalnia się w niej pewien mechanizm traktowania innych z góry(nie tylko wobec przeciwnej płci). Dlatego grunt, aby odmówić w sposób właściwy smile
Nie móimy tutaj rzecz jasna o takich osobach, którte nawet jedna odmowa czy odrzucenie całkowicie "urazi", bo tacy to raczej mają problem ze sobą, jeśli potrzebują nieustającej atencji i zabiegania o ich względy.

Natomiast, jeśli idzie o jakies tęsknoty czy sentymenty do byłych partnerów, to zawsze będę na swój sposób podziwiał a jednocześnie współczuł komuś, kto tęksni za exem, który go krzywdził czy oszukiwał, bądź nawet nie szanował...

27 Ostatnio edytowany przez Farmer (2022-12-24 10:07:26)

Odp: Mam 26 lat i boję się, że już nikogo nie poznam
syrena987 napisał/a:

Jedynie bym chciała, że facet był wysoki.

Typowa kobieta.
Nieważne, że leń, bawidamek, pijak i narkoman.
Ma być wysoki smile

28

Odp: Mam 26 lat i boję się, że już nikogo nie poznam

Znamy zatem prawdopodbną przyczynę "niepowodzeń" Autorki, kiedy pewnie owo kryterium było jednym jedynym, jakie brała pod uwagę..

Czasami się też zastanawiam, do jakiej granicy wieku się obniży to narzekanie na brak partnera czy swój "tragiczny los"? W tym wyapdku26 lat, to jeszcze nie rekord tego forum, ale niestety idzie to w dół.
Za kilka lat będziemy czytać o 18-sto czy 19 -letnich dziewczynach, które będą lamentować o swoim "przegranym życiu" i o tym, że już nigdy nikogo nie znajdą.

29

Odp: Mam 26 lat i boję się, że już nikogo nie poznam
syrena987 napisał/a:

Właśnie ja nawet wolałbym kogoś poznać na żywo bo też uważam, że tak jest lepiej i większe szanse na coś poważnego. Tylko jak do tego doprowadzić? W naszej kulturze się przyjęło, że to facet powinien zrobić pierwszy krok. Niby czasy się zmieniają, ale nadal kobieta, która wychodzi z inicjatywą często jest uważana za desperatke. Facetowi się zrobi miło, że ktoś zwrócił na niego uwagę, ale i tak nie będzie zainteresowany bo każdy woli sam zabiegać i zdobywać.

No i masz rację ...

Obecnie facet/kobieta ktora zaczepia przeciwną stronę traktowany jest jako desperat .

Inna rzecz że dla wielu kobiet zaczepienie przez obcego faceta traktowane jest jako molestowanie i wcale bym się nie zdziwił że kobieta zadzwoni na policję i zgłosi popełnienie przestępstwa.

Inna rzecz że skąd wiadomo że facet/kobieta nie jest w związku , nie ma żony/męża i czegokolwiek szuka ?

Po to powstaly kilkanaście lat temu portale randkowe aby nie było takich sytuacji i tak wiadomo że ktoś czegoś szuka.

Obecnie znalezienie na ulicy kobiety do zwiazku czy faceta do związku to jak znalezienie dziewicy w burdelu ...

30 Ostatnio edytowany przez syrena987 (2022-12-24 13:21:21)

Odp: Mam 26 lat i boję się, że już nikogo nie poznam
Farmer napisał/a:
syrena987 napisał/a:

Jedynie bym chciała, że facet był wysoki.

Typowa kobieta.
Nieważne, że leń, bawidamek, pijak i narkoman.
Ma być wysoki smile

No już nie przesadzajmy ;-) Każdy ma jakieś swoje preferencje. Chociażby mężczyźni często wolą długie włosy u kobiet itd. Po prostu wolałbym mieć wysokiego partnera, ale  finalnie i tak bardziej zwracam uwagę na charakter i to jakim jest człowiekiem. Co mi z jego wzrostu jak się nie będzie nadawał do wspólnego życia.

31

Odp: Mam 26 lat i boję się, że już nikogo nie poznam
bagienni_k napisał/a:

Znamy zatem prawdopodbną przyczynę "niepowodzeń" Autorki, kiedy pewnie owo kryterium było jednym jedynym, jakie brała pod uwagę..

Czasami się też zastanawiam, do jakiej granicy wieku się obniży to narzekanie na brak partnera czy swój "tragiczny los"? W tym wyapdku26 lat, to jeszcze nie rekord tego forum, ale niestety idzie to w dół.
Za kilka lat będziemy czytać o 18-sto czy 19 -letnich dziewczynach, które będą lamentować o swoim "przegranym życiu" i o tym, że już nigdy nikogo nie znajdą.

A może to jest realny problem naszych czasów, że po prostu trudniej jest nawiązywać znajomości. Technologia wcale niczego nie ułatwia. Tu nawet nie chodzi o narzekanie. Od kilku lat próbuje i nic, więc szukam po prostu porady. Jeśli nic nie zmienię to prawdopodobnie za 5 lat będę w tej samej sytuacji tylko, że jeszcze starsza, a wiek nie działa u kobiet na korzyść.
Wzrost to jest tylko dodatkowa preferencja. Ale niestety niscy i mniej atrakcyjni faceci, których poznaje wcale nie mają super charakteru. A przy tym sami szukają bardziej modelek z Instagrama niż zwyczajnych dziewczyn.

32

Odp: Mam 26 lat i boję się, że już nikogo nie poznam
syrena987 napisał/a:
Farmer napisał/a:
syrena987 napisał/a:

Jedynie bym chciała, że facet był wysoki.

Typowa kobieta.
Nieważne, że leń, bawidamek, pijak i narkoman.
Ma być wysoki smile

No już nie przesadzajmy ;-) Każdy ma jakieś swoje preferencje. Chociażby mężczyźni często wolą długie włosy u kobiet itd. Po prostu wolałbym mieć wysokiego partnera, ale  finalnie i tak bardziej zwracam uwagę na charakter i to jakim jest człowiekiem. Co mi z jego wzrostu jak się nie będzie nadawał do wspólnego życia.

Wiesz ale aby poznać kogoś to trzeba najpierw do nie odrzucić. Jak się odrzuci , bo ma niski , bo nie ten kolor oczu albo z innego powodu to się go już nie pozna ..

Jak to mówią nie ocenia się książki po okładce ...

33

Odp: Mam 26 lat i boję się, że już nikogo nie poznam
syrena987 napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Znamy zatem prawdopodbną przyczynę "niepowodzeń" Autorki, kiedy pewnie owo kryterium było jednym jedynym, jakie brała pod uwagę..

Czasami się też zastanawiam, do jakiej granicy wieku się obniży to narzekanie na brak partnera czy swój "tragiczny los"? W tym wyapdku26 lat, to jeszcze nie rekord tego forum, ale niestety idzie to w dół.
Za kilka lat będziemy czytać o 18-sto czy 19 -letnich dziewczynach, które będą lamentować o swoim "przegranym życiu" i o tym, że już nigdy nikogo nie znajdą.

A może to jest realny problem naszych czasów, że po prostu trudniej jest nawiązywać znajomości. Technologia wcale niczego nie ułatwia. Tu nawet nie chodzi o narzekanie. Od kilku lat próbuje i nic, więc szukam po prostu porady. Jeśli nic nie zmienię to prawdopodobnie za 5 lat będę w tej samej sytuacji tylko, że jeszcze starsza, a wiek nie działa u kobiet na korzyść.
Wzrost to jest tylko dodatkowa preferencja. Ale niestety niscy i mniej atrakcyjni faceci, których poznaje wcale nie mają super charakteru. A przy tym sami szukają bardziej modelek z Instagrama niż zwyczajnych dziewczyn.

Słucham w tym roku zacząłem "zabawę" w portale randkowe.  Jako że byłem na kilku portalach i wiele twarzy była ta sama , tylko różnica że na Badoo pani miała 36lat a na nowszym portalu już 40lat ..
Ile w rzeczywistości nie wiem. Więc widać wiele kobiet jest tak latami.

Uwierz że nie wierzę że jakakolwiek kobieta nie może kogoś znaleźć. Kobiety dostają dziesiatki , setki wiadomości i naprawdę wybranie kilku normalnych facetów i rozmowa z nimi myślę że bardzo szybko by spowodowała że znalazła by tego jednego i po miesiącu zakończyła poszukiowania.

A jak ktoś jest długo to fatalnie o nim świadczy.

Z facetami jest inaczej , bo w większości jak dostanę kilka (naście) wiadomości to są szczęśliwi. A tacy "przeciętni" nic nie dostają albo cieszą się że jak dostaną kilka na .... miesiac.

Ja jestem facetem II czy III kategorii , bo rozwodnik z 2 dzieci. Co z tego że są to nastolatki i mieszkają z matką , jak i tak słowa "rozwodnik" i dzieci są jak płachta na byka , od razu ucieczka.
A to że sama mają dzieci , jakoś "problemem" dla nich już nie jest wink

34

Odp: Mam 26 lat i boję się, że już nikogo nie poznam
syrena987 napisał/a:

Ale niestety niscy i mniej atrakcyjni faceci, których poznaje wcale nie mają super charakteru. A przy tym sami szukają bardziej modelek z Instagrama niż zwyczajnych dziewczyn.

Najwyraźniej źle szukasz albo podświadomie ciągnie cię do określonego typu mężczyzn. Ja nie szukam modelek z instagrama, tylko właśnie takiej zwyczajnej dziewczyny.

35

Odp: Mam 26 lat i boję się, że już nikogo nie poznam
syrena987 napisał/a:

No już nie przesadzajmy ;-) Każdy ma jakieś swoje preferencje. Chociażby mężczyźni często wolą długie włosy u kobiet itd.

Moją preferencją są młodsze.
Zainteresowana?

Co do wzrostu to lekko powyżej 1,7 m.

Nie będziesz później mogła mówić, że nikogo nie znajdziesz tongue

syrena987 napisał/a:

Po prostu wolałbym mieć wysokiego partnera, ale  finalnie i tak bardziej zwracam uwagę na charakter i to jakim jest człowiekiem. Co mi z jego wzrostu jak się nie będzie nadawał do wspólnego życia.

Nie poznasz fajnego partnera, jeśli ze względu na wzrost go od razu odrzucisz.

PS. Co według ciebie oznacza wysoki? 1,8 m, 1,9 m, czy 2 m?

36 Ostatnio edytowany przez syrena987 (2022-12-24 22:36:23)

Odp: Mam 26 lat i boję się, że już nikogo nie poznam
Farmer napisał/a:
syrena987 napisał/a:

No już nie przesadzajmy ;-) Każdy ma jakieś swoje preferencje. Chociażby mężczyźni często wolą długie włosy u kobiet itd.

Moją preferencją są młodsze.
Zainteresowana?

Co do wzrostu to lekko powyżej 1,7 m.

Nie będziesz później mogła mówić, że nikogo nie znajdziesz tongue

syrena987 napisał/a:

Po prostu wolałbym mieć wysokiego partnera, ale  finalnie i tak bardziej zwracam uwagę na charakter i to jakim jest człowiekiem. Co mi z jego wzrostu jak się nie będzie nadawał do wspólnego życia.

Nie poznasz fajnego partnera, jeśli ze względu na wzrost go od razu odrzucisz.

PS. Co według ciebie oznacza wysoki? 1,8 m, 1,9 m, czy 2 m?

Ale ja nie odrzucam każdego na starcie bo jest niższy. Wysocy mężczyzni po prostu bardziej mi się podobają. Daje szansę też niższym i nic z tego nie wychodzi. Tak około 1,80 cm to już jest spoko

37

Odp: Mam 26 lat i boję się, że już nikogo nie poznam
Kaszpir007 napisał/a:
syrena987 napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Znamy zatem prawdopodbną przyczynę "niepowodzeń" Autorki, kiedy pewnie owo kryterium było jednym jedynym, jakie brała pod uwagę..

Czasami się też zastanawiam, do jakiej granicy wieku się obniży to narzekanie na brak partnera czy swój "tragiczny los"? W tym wyapdku26 lat, to jeszcze nie rekord tego forum, ale niestety idzie to w dół.
Za kilka lat będziemy czytać o 18-sto czy 19 -letnich dziewczynach, które będą lamentować o swoim "przegranym życiu" i o tym, że już nigdy nikogo nie znajdą.

A może to jest realny problem naszych czasów, że po prostu trudniej jest nawiązywać znajomości. Technologia wcale niczego nie ułatwia. Tu nawet nie chodzi o narzekanie. Od kilku lat próbuje i nic, więc szukam po prostu porady. Jeśli nic nie zmienię to prawdopodobnie za 5 lat będę w tej samej sytuacji tylko, że jeszcze starsza, a wiek nie działa u kobiet na korzyść.
Wzrost to jest tylko dodatkowa preferencja. Ale niestety niscy i mniej atrakcyjni faceci, których poznaje wcale nie mają super charakteru. A przy tym sami szukają bardziej modelek z Instagrama niż zwyczajnych dziewczyn.

Słucham w tym roku zacząłem "zabawę" w portale randkowe.  Jako że byłem na kilku portalach i wiele twarzy była ta sama , tylko różnica że na Badoo pani miała 36lat a na nowszym portalu już 40lat ..
Ile w rzeczywistości nie wiem. Więc widać wiele kobiet jest tak latami.

Uwierz że nie wierzę że jakakolwiek kobieta nie może kogoś znaleźć. Kobiety dostają dziesiatki , setki wiadomości i naprawdę wybranie kilku normalnych facetów i rozmowa z nimi myślę że bardzo szybko by spowodowała że znalazła by tego jednego i po miesiącu zakończyła poszukiowania.

A jak ktoś jest długo to fatalnie o nim świadczy.

Z facetami jest inaczej , bo w większości jak dostanę kilka (naście) wiadomości to są szczęśliwi. A tacy "przeciętni" nic nie dostają albo cieszą się że jak dostaną kilka na .... miesiac.

Ja jestem facetem II czy III kategorii , bo rozwodnik z 2 dzieci. Co z tego że są to nastolatki i mieszkają z matką , jak i tak słowa "rozwodnik" i dzieci są jak płachta na byka , od razu ucieczka.
A to że sama mają dzieci , jakoś "problemem" dla nich już nie jest wink

Mnie to już przeraża korzystanie z portali randkowych. Kompletnie się tam nie odnajduję. Chciałabym na serio się zaangażować w jedną znajomość, a nie pisać z wieloma facetami naraz. Dla mnie to nie ma sensu, nikogo się nie da w ten sposób poznać. Który portal randkowy jest najlepszy Twoim zdaniem?

38

Odp: Mam 26 lat i boję się, że już nikogo nie poznam

Podobno najwięcej ludzi jest na Tinderze , tyle że Tinder ma "łatkę" szukania ludzi na niezobowiazujący sex , więc trzeba uważać.
Faktycznie na portalach aż roi się o ludzi szukających sexu i pełno tam bajerantów którzy potrafią ładnie mówić i kłamać aby dopiąć celu ..

Jest też Badoo i  Sympatia i jeszcz inne.

Wiesz portale przerażają , bo kobiety dostają tam pełno wiadomosci.  Większość ofert na sex , albo z podtekstem seksualnym.
Myślę że warto opowiednio napisać profil , dać normalne zdjęcia i dac opowiedni opis aby trochę odsortować takich dziwolągów.
Ale i tak pełno tego.

Oczywiście w przypadku kobiet , bo faceci dostają dużo dużo dużo mniej wiadomości ...

Myślę że wybrać jednego i zacząć z nim pisać. Jak okaże się że to nie to , to wtedy następnego.
Bo jak z kilkoma na raz to olbrzymia szansa że nikogo się nie wybierze , bo będzie porównywanie , ocenianie , i brak zaangażowania.
A po drugiej stronie facet też wyczuje że jest tylko "opcją" i da sobie spokój albo też nie bedzie mu zależało.

A zaangażowanie czuć.

Sam kończyłem znajomości jak nie czułem zaangażowania . Nikt nie chce byc którymś w kolejce ...

39

Odp: Mam 26 lat i boję się, że już nikogo nie poznam

Powinnaś się cieszyć, że nikogo nie poznajesz. Mężczyźni to strata czasu, a randkowanie to rozrywka dla pustaków, co się nie mogą obejść bez męskiej atencji. Są w życiu lepsze rzeczy do robienia smile

40

Odp: Mam 26 lat i boję się, że już nikogo nie poznam
beacia96 napisał/a:

Powinnaś się cieszyć, że nikogo nie poznajesz. Mężczyźni to strata czasu, a randkowanie to rozrywka dla pustaków, co się nie mogą obejść bez męskiej atencji. Są w życiu lepsze rzeczy do robienia smile

Kto cię tak skrzywdził? xD

41

Odp: Mam 26 lat i boję się, że już nikogo nie poznam
Farmer napisał/a:
beacia96 napisał/a:

Powinnaś się cieszyć, że nikogo nie poznajesz. Mężczyźni to strata czasu, a randkowanie to rozrywka dla pustaków, co się nie mogą obejść bez męskiej atencji. Są w życiu lepsze rzeczy do robienia smile

Kto cię tak skrzywdził? xD

Beacia to styl życia big_smile sama się skrzywdziła, weszła w relację z gościem, który od początku jej mówił, że na nic poza seksem nie może liczyć i teraz od lat pielęgnuje w sobie krzywdę i żal i projektuje to na wszystkich facetów. I w sumie luz co robi sama we własnej głowie, ale tu próbuje niestety doradzać bardzo szkodząc.

42

Odp: Mam 26 lat i boję się, że już nikogo nie poznam
beacia96 napisał/a:

Powinnaś się cieszyć, że nikogo nie poznajesz. Mężczyźni to strata czasu, a randkowanie to rozrywka dla pustaków, co się nie mogą obejść bez męskiej atencji. Są w życiu lepsze rzeczy do robienia smile

Mam czasami ochotę odpuścić i zdać się na przypadek. Może sam się ktoś trafi, a jak nie to trudno. Ale z drugiej strony w tych czasach to już mało prawdopodobne, a nie chce być sama całe życie. Co niby jest lepsze?

43

Odp: Mam 26 lat i boję się, że już nikogo nie poznam
syrena987 napisał/a:

, a nie chce być sama całe życie. Co niby jest lepsze?

... trzeba się napracować, aby kogoś znaleźć...

44

Odp: Mam 26 lat i boję się, że już nikogo nie poznam
syrena987 napisał/a:
beacia96 napisał/a:

Powinnaś się cieszyć, że nikogo nie poznajesz. Mężczyźni to strata czasu, a randkowanie to rozrywka dla pustaków, co się nie mogą obejść bez męskiej atencji. Są w życiu lepsze rzeczy do robienia smile

Mam czasami ochotę odpuścić i zdać się na przypadek. Może sam się ktoś trafi, a jak nie to trudno. Ale z drugiej strony w tych czasach to już mało prawdopodobne, a nie chce być sama całe życie. Co niby jest lepsze?

Np. spotkania z przyjaciółkami (najlepiej singielkami, które nie będą Cię na siłę z kimś swatać), uprawianie sportu, czytanie książek, zakupy, opieka nad zwierzętami, podróże. Na facecikach świat się nie kończy, musisz sama odkryć co sprawia Ci przyjemność wink Kot czy pies na pewno pokocha Cię bezwarunkowo w przeciwieństwie do osobnika odmiennej płci.

45

Odp: Mam 26 lat i boję się, że już nikogo nie poznam

... potem takie myśli dziwne

Czego wciąż mi brak?
Przecież wszystko mam
Obcy ludzie mówią, że
tak zazdroszczą mi
Czego wciąż mi brak?
Co tak cenne jest?
Że ta nienazwana myśl
Rysą jest na szkle

46

Odp: Mam 26 lat i boję się, że już nikogo nie poznam
beacia96 napisał/a:
syrena987 napisał/a:
beacia96 napisał/a:

Powinnaś się cieszyć, że nikogo nie poznajesz. Mężczyźni to strata czasu, a randkowanie to rozrywka dla pustaków, co się nie mogą obejść bez męskiej atencji. Są w życiu lepsze rzeczy do robienia smile

Mam czasami ochotę odpuścić i zdać się na przypadek. Może sam się ktoś trafi, a jak nie to trudno. Ale z drugiej strony w tych czasach to już mało prawdopodobne, a nie chce być sama całe życie. Co niby jest lepsze?

Np. spotkania z przyjaciółkami (najlepiej singielkami, które nie będą Cię na siłę z kimś swatać), uprawianie sportu, czytanie książek, zakupy, opieka nad zwierzętami, podróże. Na facecikach świat się nie kończy, musisz sama odkryć co sprawia Ci przyjemność wink Kot czy pies na pewno pokocha Cię bezwarunkowo w przeciwieństwie do osobnika odmiennej płci.

Ale to wszystko można robić także będąc w związku. Żaden normalny facet nie zabroni mi spotkać się z koleżanką czy pójść na trening. I w drugą stronę też to działa. W zdrowej relacji też każdy musi mieć swoje życie. Kocham zwierzęta i za jakiś czas pewnie przygarnę psa, ale to zupełnie co innego. Nic nie zastąpi drugiego człowieka, partnera życiowego i właśnie dlatego szukam

Jak nikogo nie znajdę to pewnie tak skończę jak piszesz, ale zawsze będzie czegoś brakowało w takim życiu

47

Odp: Mam 26 lat i boję się, że już nikogo nie poznam
syrena987 napisał/a:
beacia96 napisał/a:
syrena987 napisał/a:

Mam czasami ochotę odpuścić i zdać się na przypadek. Może sam się ktoś trafi, a jak nie to trudno. Ale z drugiej strony w tych czasach to już mało prawdopodobne, a nie chce być sama całe życie. Co niby jest lepsze?

Np. spotkania z przyjaciółkami (najlepiej singielkami, które nie będą Cię na siłę z kimś swatać), uprawianie sportu, czytanie książek, zakupy, opieka nad zwierzętami, podróże. Na facecikach świat się nie kończy, musisz sama odkryć co sprawia Ci przyjemność wink Kot czy pies na pewno pokocha Cię bezwarunkowo w przeciwieństwie do osobnika odmiennej płci.

Ale to wszystko można robić także będąc w związku. Żaden normalny facet nie zabroni mi spotkać się z koleżanką czy pójść na trening. I w drugą stronę też to działa. W zdrowej relacji też każdy musi mieć swoje życie. Kocham zwierzęta i za jakiś czas pewnie przygarnę psa, ale to zupełnie co innego. Nic nie zastąpi drugiego człowieka, partnera życiowego i właśnie dlatego szukam

Jak nikogo nie znajdę to pewnie tak skończę jak piszesz, ale zawsze będzie czegoś brakowało w takim życiu

Po pierwsze, na rady Beaci serio trzeba patrzeć przez palce, bo ona najchętniej by wszystkich facetów wybiła.

A po drugie, w pierwszej kolejności wywal z życia sentyment do ex.

48

Odp: Mam 26 lat i boję się, że już nikogo nie poznam
Lady Loka napisał/a:
syrena987 napisał/a:
beacia96 napisał/a:

Np. spotkania z przyjaciółkami (najlepiej singielkami, które nie będą Cię na siłę z kimś swatać), uprawianie sportu, czytanie książek, zakupy, opieka nad zwierzętami, podróże. Na facecikach świat się nie kończy, musisz sama odkryć co sprawia Ci przyjemność wink Kot czy pies na pewno pokocha Cię bezwarunkowo w przeciwieństwie do osobnika odmiennej płci.

Ale to wszystko można robić także będąc w związku. Żaden normalny facet nie zabroni mi spotkać się z koleżanką czy pójść na trening. I w drugą stronę też to działa. W zdrowej relacji też każdy musi mieć swoje życie. Kocham zwierzęta i za jakiś czas pewnie przygarnę psa, ale to zupełnie co innego. Nic nie zastąpi drugiego człowieka, partnera życiowego i właśnie dlatego szukam

Jak nikogo nie znajdę to pewnie tak skończę jak piszesz, ale zawsze będzie czegoś brakowało w takim życiu

Po pierwsze, na rady Beaci serio trzeba patrzeć przez palce, bo ona najchętniej by wszystkich facetów wybiła.

A po drugie, w pierwszej kolejności wywal z życia sentyment do ex.

Ale jak to zrobić? Ja nawet wyjechałam do innego miasta z tego powodu. Ale jak przyjadę na kilka dni to się boję gdzieś wyjść w obawie, że go spotkam (zwłaszcza z nową partnerką)

49

Odp: Mam 26 lat i boję się, że już nikogo nie poznam

Nikogo nie chcę wybijać. Fakt, nie przepadam za mężczyznami, ale żeby życzyć komuś śmierci to trzeba być zerem

50

Odp: Mam 26 lat i boję się, że już nikogo nie poznam
syrena987 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
syrena987 napisał/a:

Ale to wszystko można robić także będąc w związku. Żaden normalny facet nie zabroni mi spotkać się z koleżanką czy pójść na trening. I w drugą stronę też to działa. W zdrowej relacji też każdy musi mieć swoje życie. Kocham zwierzęta i za jakiś czas pewnie przygarnę psa, ale to zupełnie co innego. Nic nie zastąpi drugiego człowieka, partnera życiowego i właśnie dlatego szukam

Jak nikogo nie znajdę to pewnie tak skończę jak piszesz, ale zawsze będzie czegoś brakowało w takim życiu

Po pierwsze, na rady Beaci serio trzeba patrzeć przez palce, bo ona najchętniej by wszystkich facetów wybiła.

A po drugie, w pierwszej kolejności wywal z życia sentyment do ex.

Ale jak to zrobić? Ja nawet wyjechałam do innego miasta z tego powodu. Ale jak przyjadę na kilka dni to się boję gdzieś wyjść w obawie, że go spotkam (zwłaszcza z nową partnerką)

Musisz to uporządkować we własnej głowie. Wyjazd tu nic nie zmienia.

Beacia, bzdura. To co momentami wypisujesz jest daleko od "nie przepadam". Powinnaś normalnie iść na terapię i przepracować tę relację, w którą weszłaś, przypomną, z własnej woli i ze świadomością, że facet chce tylko seksu.

51 Ostatnio edytowany przez syrena987 (2022-12-25 14:08:34)

Odp: Mam 26 lat i boję się, że już nikogo nie poznam
beacia96 napisał/a:

Nikogo nie chcę wybijać. Fakt, nie przepadam za mężczyznami, ale żeby życzyć komuś śmierci to trzeba być zerem

Z tym wybijaniem to raczej była tylko metafora. Nie ma co się urażać od razu :-) Tak z ciekawości ile masz lat?

52

Odp: Mam 26 lat i boję się, że już nikogo nie poznam

Akurat sport, książki czy podróże lub opieka nad zwięrzętami a nawet zakupy mogą się okazać ciekawsze niż ciągłe gapienie się w monitor, gdzie odbywa się mecz lub paplanie o autach lub tym bardziej siłowni.

53

Odp: Mam 26 lat i boję się, że już nikogo nie poznam
beacia96 napisał/a:
syrena987 napisał/a:
beacia96 napisał/a:

Powinnaś się cieszyć, że nikogo nie poznajesz. Mężczyźni to strata czasu, a randkowanie to rozrywka dla pustaków, co się nie mogą obejść bez męskiej atencji. Są w życiu lepsze rzeczy do robienia smile

Mam czasami ochotę odpuścić i zdać się na przypadek. Może sam się ktoś trafi, a jak nie to trudno. Ale z drugiej strony w tych czasach to już mało prawdopodobne, a nie chce być sama całe życie. Co niby jest lepsze?

Np. spotkania z przyjaciółkami (najlepiej singielkami, które nie będą Cię na siłę z kimś swatać), uprawianie sportu, czytanie książek, zakupy, opieka nad zwierzętami, podróże. Na facecikach świat się nie kończy, musisz sama odkryć co sprawia Ci przyjemność wink Kot czy pies na pewno pokocha Cię bezwarunkowo w przeciwieństwie do osobnika odmiennej płci.

Akurat mężczyźni potrafią kochać bezwarunkowo, natomiast kobiety właściwie tylko przystojniaków, a i to niekoniecznie, bo jak tylko znajdą lepszego, to nie mają skrupułów, by skoczyć z kwiatka na kwiatek jak ta małpa i od razu zapominają o byłym.

54

Odp: Mam 26 lat i boję się, że już nikogo nie poznam
rakastankielia napisał/a:
beacia96 napisał/a:
syrena987 napisał/a:

Mam czasami ochotę odpuścić i zdać się na przypadek. Może sam się ktoś trafi, a jak nie to trudno. Ale z drugiej strony w tych czasach to już mało prawdopodobne, a nie chce być sama całe życie. Co niby jest lepsze?

Np. spotkania z przyjaciółkami (najlepiej singielkami, które nie będą Cię na siłę z kimś swatać), uprawianie sportu, czytanie książek, zakupy, opieka nad zwierzętami, podróże. Na facecikach świat się nie kończy, musisz sama odkryć co sprawia Ci przyjemność wink Kot czy pies na pewno pokocha Cię bezwarunkowo w przeciwieństwie do osobnika odmiennej płci.

Akurat mężczyźni potrafią kochać bezwarunkowo, natomiast kobiety właściwie tylko przystojniaków, a i to niekoniecznie, bo jak tylko znajdą lepszego, to nie mają skrupułów, by skoczyć z kwiatka na kwiatek jak ta małpa i od razu zapominają o byłym.

Już przestań produkować takie mądrości. Mężczyzna to nie inny gatunek niż kobieta, że nagle kocha "lepiej". Równie często zdradzają faceci co kobiety.

55

Odp: Mam 26 lat i boję się, że już nikogo nie poznam
Herbatazlimonkąbezcukru napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
syrena987 napisał/a:

Ale jak to zrobić? Ja nawet wyjechałam do innego miasta z tego powodu. Ale jak przyjadę na kilka dni to się boję gdzieś wyjść w obawie, że go spotkam (zwłaszcza z nową partnerką)

Musisz to uporządkować we własnej głowie. Wyjazd tu nic nie zmienia.

Beacia, bzdura. To co momentami wypisujesz jest daleko od "nie przepadam". Powinnaś normalnie iść na terapię i przepracować tę relację, w którą weszłaś, przypomną, z własnej woli i ze świadomością, że facet chce tylko seksu.

A jak facet jest impotentem to też chce tylko seksu bo to jest facet ?

Co?
Jak już chcesz się odnosić do moich postów, to chociaż zapytaj wcześniej i kontekst? Bo jak nie to wychodzi jak tutaj. Może dlatego Ci nie wychodzi z kobietami?

Napisałam o konkretnym facecie, z którym spotykała się Beacia, a który chciał od niej tylko seksu, co jasno i wprost jej zakomunikował, tylko Beacia myślała, że mu się odmieni i będą motylki. A nie było.

56

Odp: Mam 26 lat i boję się, że już nikogo nie poznam
Herbatazlimonkąbezcukru napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
Herbatazlimonkąbezcukru napisał/a:

A jak facet jest impotentem to też chce tylko seksu bo to jest facet ?

Co?
Jak już chcesz się odnosić do moich postów, to chociaż zapytaj wcześniej i kontekst? Bo jak nie to wychodzi jak tutaj. Może dlatego Ci nie wychodzi z kobietami?

Napisałam o konkretnym facecie, z którym spotykała się Beacia, a który chciał od niej tylko seksu, co jasno i wprost jej zakomunikował, tylko Beacia myślała, że mu się odmieni i będą motylki. A nie było.

Mówię o tych pannach co mówią że wszyscy faceci to tylko sexu chcą.

A co to ma wspólnego z moim postem, który zacytowałeś?

57

Odp: Mam 26 lat i boję się, że już nikogo nie poznam
Herbatazlimonkąbezcukru napisał/a:

A jak facet jest impotentem to też chce tylko seksu bo to jest facet ?

Impotent chce ale nie może, prawda? wink Bo jakby nie chciał to czy by w ogóle się zorientował, że jest impotentem? Nope. Żyłby w błogiej nieświadomości wink

58 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-12-31 14:54:49)

Odp: Mam 26 lat i boję się, że już nikogo nie poznam

.

Nie ten temat tongue

59

Odp: Mam 26 lat i boję się, że już nikogo nie poznam
jakis_czlowiek napisał/a:

.

Nie ten temat tongue

A może właśnie ten? tongue Nigdy nie wiesz... smile Skąd ta Syrenka??

60

Odp: Mam 26 lat i boję się, że już nikogo nie poznam

Ten temat rozkręcił się ale w innym dziale tongue

61

Odp: Mam 26 lat i boję się, że już nikogo nie poznam
Serberys napisał/a:

Ten temat rozkręcił się ale w innym dziale tongue

Uuu... Warstwy smile Bałaganiarze tongue

62

Odp: Mam 26 lat i boję się, że już nikogo nie poznam
Serberys napisał/a:

Ten temat rozkręcił się ale w innym dziale tongue

Rozwinął się, sprawdziłam ale męczą tam Rossankę... Chłopaki, do dzieła, sezon na syrenki otwarty smile

63

Odp: Mam 26 lat i boję się, że już nikogo nie poznam

hey rozumiem Twój problem gdyż sam taki posiadam, myślę, że powinnaś bardziej się otworzyć i udać się wieczorem do klubu w piątek lub w sobotę a może w piątek i również w sobotę, do klubów gdzie ja chodzę przychodzi wiele samotnych kobiet jak i mężczyzn i jest duża szansa, że się kogoś pozna ja w marcu poznałem dwie dziewczyny i mam w planie się z nimi spotkać i jesteśmy w kontakcie, bo według mnie tak na ulicy, żeby ktoś do kogoś zagadywał to jakieś nienaturalne i niezbyt normalne nawet dla mnie choć jestem jaki jestem ( za dużo piję alkoholu) to jednak ja wolę kluby, jest tam pewna atmosfera i klimat, ludzie wspólnie tańczą i śpiewają przy różnych utworach ( karaoke) a więc tam bardziej naturalniej i przystępniej poznać drugą połówkę i nawiązać relacje uwierz mi, a oprócz imprez klubowych inne atrakcyjne miejsca na zaczęcie relacji to imprezy plenerowe, wystawy, muzea ( w tym noc muzeów), kina, teatry, festyny, które nadchodzą wraz z wiosną, a ostatnio nauczyłem się, że najlepiej zagadać do kogoś adekwatnie na temat ( np. na przystanku o godzinę bo to jest furtka a potem przejść na inny temat, ale ważne by właściwie zacząć, a potem zmienić temat np. czy wiesz może jak przeformatować zdjęcie prostokątne na kwadratowe i zmienić rozdzielczość i rozkład pikseli, bo mam takie zdjęcie, które zrobiłam wtedy i wtedy i potrzebuje, je przeformatować, żeby było atrakcyjniejsze i robiło lepsze wrażenie, bo póki co to zdjęcie nie spełnia norm takiego a takiego portalu albo strony internetowej - no i już nawiązujesz rozmowę na dany temat i dalej można kontynuować bo znajomi z pracy nie są w stanie mi pomóc bo się na tym nie znają i tak dalej i jeśli spodobasz się temu facetowi do którego zagadujesz właśnie i już jest jakiś wątek i temat, to, jeśli mu się spodobałaś to on się dowie od swoich znajomych nawet jak sam sie nie zna na grafice komputerowej i dowie się i Ci pomoże i już może być to wstęp do otwarcia nowej relacji no bo jest coś na rzeczy bo jest jakiś haczyk bo jest jakiś powód, ja osobiście sam miałem taki problemik bo potrzebowałem zdjęcie takie i takie do tego i tego ( dokładnie do mojego albumu muzycznego płyty krążka), no więc to jest przykład z życia wzięty naturalny problem tak jak naturalne jest lub powinno być życie, mam nadzieję, że moja rada coś wniesie do Twojego wątku i motywu samotna tak jak ja kobieto, pozdrawiam i życzę powodzenia

64

Odp: Mam 26 lat i boję się, że już nikogo nie poznam

ohoho Raka musze przyznac, ze jestem dumna z ciebie. 3 dziewczyna, ktora zagadujesz tu o poznanie. jak ty mi zes zaimponowal. przede wszystkim, ze wlasnie ty starasz sie cos zmienic. smile

65

Odp: Mam 26 lat i boję się, że już nikogo nie poznam

W pierwszej kolejności powinnaś pójść tam gdzie można znaleźć osoby w twoim wieku np, dyskoteki, bary, kluby, ośrodki kultury, siłownie itd. Ja się już pogodziłam że mam z tym problem fobia społeczna. Akurat wszędzie gdzie pracowałam to była przewaga kobiet.

Posty [ 65 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Mam 26 lat i boję się, że już nikogo nie poznam

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024