netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Nie chce być jego zabawką!

9 odpowiedzi2 492 wyświetleniazałożony przez lilcia100, 30.12.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie chce być jego zabawką!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: Nie chce być jego zabawką!

Cześć, mam problem. sad
Jestem w związku z chłopakiem od póltora roku. Dobrze się dogadujemy, ale od pewnego czasu mam wrażenie jak by on traktował mnie jak zabawkę. Bardzo go kocham, chciałabym z nim spędzić reszte życia. Naprawdę czuje że, "to, jest to". Strasznie mnie to boli. sad mam wrażenie czasami, że jest tak jak by był ze mną tak po prostu. Że tak naprawdę on nic takiego do mnie nie czuje. Dyryguje mną. Tzn on tak nie uważa, ale tak to wygląda. Prawda jest taka, że jestem na każde jego zawołanie. Z jednej strony nie chce zeby tak bylo, a z drugiej ja nie potrafie mu odmówić. Nie raz były takie sytuacje, gdzie on pisal mi tak po prostu ze dzis nie chce sie widziec, czemu? do tej pory mi nie wiadomo. Z minuty na minute zmienia mu się humor... Jest bardzo nerwowy. kiedy ma zły dzien, i widzimy sie wtedy ja nic nie robie co mogłoby go zdenerwować, siedzę cicho i sie nie odzywam, on wyskakuje, że sama moja obecność go wkurza... Mowi, ze mnie kocha i ze mu zalezy. Ale czy ja mam w to wierzyc, skoro on tak sie zachowuje? Czemu tak jest? Nie widze naprzykład, ze rzeczywiscie mnie kocha, czy mu zależy. Nie raz miałam myśli aby go zostawić, bo moze nie jest mnie wart.. Ale nie potrafię. Nie dam rady.

POMOCY! sad

2

Odp: Nie chce być jego zabawką!

Nie odbyła się między Wami żadna rozmowa na ten temat? Może On ma jakiś problem i sobie nie potrafi z tym poradzić.
W sumie po to ma Ciebie, żebyś Go wspierała, jednak On nie jest wobec Ciebie szczery. A związek opiera się na zaufaniu i szczerości.
Hmm... Może za bardzo się starasz?
Posiada rodzeństwo? Może skontaktuj się z kimś z Jego bliskich.

3

Odp: Nie chce być jego zabawką!

To jest jego usposobienie, charakter... Siłą rzeczy nie podlega on żadnym poprawkom, jeżeli on sam nie chce podjąć kroków w tym kierunku. Nic sama nie zdziałasz. Niestety nie pomogą żadne stawiania ultimatum czy przymusowa metamorfoza. Mówi Ci, że Cię kocha i zapewne tak jest. Nie zachowuje się nieodpowiedzialnie, nie wyrządza Ci żadnej krzywdy, czy to fizycznej, czy psychicznej? Jeżeli nie, warto po poprostu zaprzestać tej walki i cieszyć się nawet ze złośliwości, jaką zdarzy mu się Tobie sprawić, bo de facto taka złośliwość nie służy niczemu, nie rani umyślnie.

4

Odp: Nie chce być jego zabawką!
Motylek93 napisał/a:

Nie odbyła się między Wami żadna rozmowa na ten temat? Może On ma jakiś problem i sobie nie potrafi z tym poradzić.
W sumie po to ma Ciebie, żebyś Go wspierała, jednak On nie jest wobec Ciebie szczery. A związek opiera się na zaufaniu i szczerości.
Hmm... Może za bardzo się starasz?
Posiada rodzeństwo? Może skontaktuj się z kimś z Jego bliskich.

Może być tak, że za bardzo się staram... Ale tez staram się od pewnego czasu tak mu tego nie pokazywac, nie pokazywac jak mi zalezy, podchodzic do wszystkiego tak samo jak i on. nie zwracać swojej 100% uwagi na niego. Itp.
On potrafi sie ze mna nie widziec cały dzień. I jemu jest z tym dobrze.. Tak mi sie wydaje. Potrafi dlugo sie nie odzywac i jego zdaniem tez jest ok.. czy to jest normalne? On wie jak ja sie martwie, i jak mnie to boli a robi mi takie rzeczy. Ja mu pisze rozne rzeczy ktore mnie bolą wtedy jak sie nie widzimy a on nawet nie odpisze i to ignoruje.. A ja wtedy wariuje i mysle ze spelniają sie powoli moje obawy a mianowicie to, ze chce mnie zostawić..

5

Odp: Nie chce być jego zabawką!
Made of glass napisał/a:

To jest jego usposobienie, charakter... Siłą rzeczy nie podlega on żadnym poprawkom, jeżeli on sam nie chce podjąć kroków w tym kierunku. Nic sama nie zdziałasz. Niestety nie pomogą żadne stawiania ultimatum czy przymusowa metamorfoza. Mówi Ci, że Cię kocha i zapewne tak jest. Nie zachowuje się nieodpowiedzialnie, nie wyrządza Ci żadnej krzywdy, czy to fizycznej, czy psychicznej? Jeżeli nie, warto po poprostu zaprzestać tej walki i cieszyć się nawet ze złośliwości, jaką zdarzy mu się Tobie sprawić, bo de facto taka złośliwość nie służy niczemu, nie rani umyślnie.

Właśnie wyrządza mi krzywdę psychiczną... tak jak pisalam z resztą wczesniej sad
Nie mogę się z tym uporać. Bo ja mogłabym mu uchylić nieba, wszystko co najlepsze.. A on tak sie zachowuje..
porównuje to wszystko do tego co czuje JA, do swoich uczuć. I on ma całkiem inaczej. Nie wyobrażam sobie jak ja moglabym nie odzywać sie do niego bez słowa przez pare dobrych godzin od tak, bez napisania sms, niczego. Albo po prostu powiedziec mu od tak, ze dzis sie nie widzimy... On wiele rzeczy robi źle w stosunku do mnie a tego nie widzi...
Tak jak tez pisalam staram się tak wszystkiego mu nie pokazywać.. A nawet pokazać że jak bym byla obojętna. wtedy może choć odrobine bardziej stałabym sie dla niego bardziej interesująca..

6

Odp: Nie chce być jego zabawką!

Dodam jeszcze, ze wiem dlaczego np mowi mi ze sama moja obecnosc dziala mu na nerwy. Przez przeszłość. Wczesniej bardzo dużo sie kłocilismy, czepialam sie jego o kazda drobnostke sad analizowałam. Wszystko chciałam wiedzieć.
Tzn do tej pory tak mam, tyle ze wlasnie nie pokazuje mu tego. Czego chce sie dowiedziec, się dowiem ale nie czepiam sie do niego.
Ogolnie jest tez tak, ze kiedy ja chce z nim normalnie porozmawiać on za chwilę się do mnie rzuca i krzyczy i odrazu sie denerwuje.. Mowi tez ze gadam bez sensu. Mowilam mu ze kazde moje slowo i ruch jest dla niego denerwujące.. to w sumie nie dowiedzialam sie niczego. Albo np zabiera mnie do siebie, do domu i jestesmy razem ale jednak jakby osobno.. On siedzi na laptopie, robi coś. Ja siedze sama. Kiedy mowie mu czy przyjdzie sie przytulić to odpowiada "nie, nie mam teraz ochoty na przytulanie" itp.
Albo kiedy ja przychodze się do niego przytulić to zaraz sie wyrywa i mowi ze go wkurzam juz i nie chce sie przytulac..


Kurcze czy on taki po prostu jest? To jest wlasnie jego prawdziwy charakter? Nie wydaje mi się, ze mialby jakis problem czy cos w tym stylu bo akurat o tym mi mowi zawsze i jest szczery.  Czy problem jest we mnie, w nim? Kiedyś taki nie był, teraz jest ale to moze dlatego bo wie ze juz teraz przy mnie może byc prawdziwym sobą? Może nie jest mnie wart, ale nie potrafię sie w nim odkochać i siedze w tym po uszy. Dla niego to drobnostka, a ja mam ogromny problem..

7

Odp: Nie chce być jego zabawką!

Czy może on takim zachowaniem przymierza sie do tego, aby mnie zostawić? dziewczyny  jak myślicie?
Panicznie boję się rozstania z nim. NIe che aby odchodził nigdy..

8

Odp: Nie chce być jego zabawką!

Matko jedyna! Jaka Ty jesteś męcząca! Ta Twoja "dobroć", chęć widywania się codziennie, bezustanne przytulanie....osaczasz go.
Wcale mu się nie dziwię, że ma dosyć. Ten Twój lęk przed jego utratą prowadzi do...jego utraty.
Skupiasz się się wyłącznie na nim,  martwisz się jak jego rodzicielka. Nie możesz być po prostu partnerką, która jednak trochę wierzy w siebie?

9

Odp: Nie chce być jego zabawką!
Leila01 napisał/a:

Matko jedyna! Jaka Ty jesteś męcząca! Ta Twoja "dobroć", chęć widywania się codziennie, bezustanne przytulanie....osaczasz go.
Wcale mu się nie dziwię, że ma dosyć. Ten Twój lęk przed jego utratą prowadzi do...jego utraty.
Skupiasz się się wyłącznie na nim,  martwisz się jak jego rodzicielka. Nie możesz być po prostu partnerką, która jednak trochę wierzy w siebie?

Chyba masz racje, wiec co ja mam robic??

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie chce być jego zabawką!

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026