Boje sie zasnąć, chociaż jestem juz zmęczona . Schowaliśmy wszystkie noże w domu, poprostu sie boje... Mieliśmy gości, alkochol... Jak to w święta,normalne... Maź groził ze mnie zabije, powtórzył to może ze dwadzieścia razy do swego przyjaciela a ja to słyszałam będąc za dzwiami..., teraz wkoncu juz zasną na sofie, ja leżę w pokoju u synka i choć cieżko mi dopuścić do siebie tę myśl to autentycznie boje sie ze mógłby zrobić mi coś złego
Podobne tematy
Ja bym zabrala sie z domu na Twoim miejscu
3 2014-12-26 12:07:36 Ostatnio edytowany przez różyczka (2014-12-26 12:17:08)
Ewa powiem ci że w moim domu nie było alkoholu w te święta ani w 10 poprzednich latach. To ze większość społeczeństwa czeka na święta by się nachlać do bólu to nie oznacza że tak jest wszędzie.
Druga sprawa trzeba było nagrać telefonem męża jak gadał że cie zabije. Nagranie wysłać na wszelki wypadek rodzinie, a jemu pokazać jak wytrzeźwieje.
Uświadomić męża że jeśli coś ci się stanie to idzie odraz siedzieć .
Czemu tolerujesz takie chlanie w twoim domu? Macie dziecko i nie obchodzi cie jakie wzorce mu wpajacie?
Spakuj się i zostaw to bydle swojego męża i jedz do rodziny, czy znajomych bo w końcu w pijanym widzie cię załatwi.
Chowanie noży nic nie da, będzie chciał to znajdzie inny sposób by zabić.
Kobieto jak wyobrażasz sobie dalsze życie z człowiekiem który chwali się że cię zabije? Jak codziennie z nim funkcjonować?
Może twoi znajomi uświadomią mu co mówił?
A " przyjaciel " co na to ? Świra po alkoholu dostaje . Ciekawe czy pamięta , to dzisiaj , co wczoraj mówił .
Dziękuje ze sie odezwalyscie, nic sie nie działo więcej... Teraz nie moge pisać chce tylko powiedzieć ze nic mi nie jest. Zycze Wam miłego dnia
Dzięki , źe się odezwałas , jak małźonek dojdzie do siebie , to szczerze z nim porozmawiaj , a ten psudo przyjaciel , to chyba w odstawkę .
7 2014-12-26 20:39:04 Ostatnio edytowany przez kosmiczny nick (2014-12-26 20:41:37)
Nie wiem czemu, ale odnoszę wrażenie, że to kolejny "trollowaty" wątek... Juz kiedys był podobny, też z małżonkiem chcący zabić autorkę, też z dużą dawką wielkich i mrożących krew emocji, też w tle był synek, też wszyscy tu zaczęli sie niepokoić i doradzać, nawet ktoś chciał sprawdzać poprzez szukanie po necie namiarów na autorkę bo ...bo autorka po pierwszym poscie poszła w pi...du. I też tak zdawkowo - jak tu przed chwilą - potem odpisała, ze już wszystko ok, i w ogóle...
Na cholerę zakładac takie watki by potem wszystko zbagatelizować? Ktoś normalny i o zdrowych zmysłach, podejsciu do zycia tak robi?
Chyba nie. Chyba ktoś o skłonnosciach mitomana lub trolla robi sobie zabawę i jaja kosztem osób, które angazuja sie w temat...
I tu mamy z czymś podobnym do czynienia. Tak zakładam... Rozwaliło mnie to "miłego dnia"...
W sumie to może i dobrze, że opisana historyjka chyba została wyssana z palca... Bywają i takie prawdziwe, owszem. Ale zazwyczaj osoby, których to dotyka inaczej to traktują...
Nie mam w zwyczaju pisać o swoim życiu na forach internetowych,czy tez opowiadać o swoim życiu, to głupie ale wole udawać ze wszystko jest ok, nie martwić dalszej rodziny a ,, znajomym'' nie dawać powodu do plotek, wczoraj naprawdę sie prerazilam, wybrałam losowo forum dla kobiet i szybko napisałam post traktując to jako koło ratunkowe w nadziei ze nie jestem sama i znajdę tu oparcie a nawet schronienie w pewnym stopniu... Dlaczego przyjazny zwrot,, miłego dnia" został odebrany jako coś nietaktownego?- nie rozumiem. Z czystej wdzięczności za to ze sie odezwalyscie i radości ze jednak nic strasznego mi sie nie stało chciałam Wam życzyć miłego dnia a teraz zycze dobrej i spokojnej nocy
Ja po prostu tego nie rozumiem.
Napiszę to z całą odpowiedzialnością za swoje słowa: żeby w takiej sytuacji siadać do kompa, rejestrować się na forum i pisać "rozpaczliwe" posty zamiast wziąć telefon i zadzwonić na policję trzeba być trollem albo kompletną idiotką.
Ja po prostu tego nie rozumiem.
Napiszę to z całą odpowiedzialnością za swoje słowa: żeby w takiej sytuacji siadać do kompa, rejestrować się na forum i pisać "rozpaczliwe" posty zamiast wziąć telefon i zadzwonić na policję trzeba być trollem albo kompletną idiotką.
To postaraj sie a może zrozumiesz zamiast obrażać innych, nie zawsze trzeba siadać i odpalac kompa żeby skorzystać z internetu, można tez leżeć w łóżku i zrobić to po cichu tak aby cię nikt nie zobaczył, a zadzwonić po policję, proste a jednak nie do końca żyją poza granicami kraju są pewne przeszkody ale nie otym tu mowa, zastanawiam sie czy tacy ludzie powinni zabierać głos w sprawach problemów innych... Uważam ze nie
Policja istnieje w każdym kraju - nie ma znaczenia gdzie mieszkasz. Jeżeli przebywasz gdzieś nielegalnie to oznacza, ze nie jesteś w stanie zapewnić bezpieczeństwa własnemu dziecku - a to jest podstawa do ograniczenia twoich praw rodzicielskich.
Siedzisz cichutko pod kocem? - Ty naprawdę na gowę upadłaś - piszesz, że masz małe dziecko - mam rozumieć, że w momencie zagrożenia ty się z nim chowasz pod koc? Ile ty masz lat?? 6? - po raz kolejny okazuje się, że nie potrafisz zapewnić bezpieczenstwa własnemu dziecku.
Jeżeli coś stanie się temu dziecku, to będzie to TWOJA wina.
Ja mam nadzieję, że jesteś trollem, bo jeśli nie, to takim matkom powinno się dzieci zabierać z marszu.
...zastanawiam sie czy tacy ludzie powinni zabierać głos w sprawach problemów innych... Uważam ze nie
Gdybyś cała tą swoją "parę" zamiast tu wypuszczać wykorzystała wobec swego partnera - byłoby to godne uznania...
"czy tacy ludzie powinni zabierać głos w sprawach problemów innych" - czy ...tacy ludzie powinni poruszać swoimi problemami innych... Uważam, ze nie. Bo jak widać to żaden dla Ciebie problem... No wybacz, ale Twój wątek i napisanie paru wyjatkowo poruszajacych słów nie był próbą poszukiwania pomocy, rady - jak widzę - a bardziej czymś w rodzaju emocjonalnej ...lewatywy.
Dzięki , źe się odezwałas , jak małźonek dojdzie do siebie , to szczerze z nim porozmawiaj , a ten psudo przyjaciel , to chyba w odstawkę .
Rozmawiałam z mężem, nie wiele pamięta z tej sytuacji, obiecał ze nie będzie pił wiem ze tak będzie bo w tym domu juz nie będzie żadnych imprez z alkoholem, ja na to nie pozwolę. Dziękuje za odzew Tobie i poprzedniczkom. Zycze Wam wszystkiego dobrego w nadchodzącym Nowym Roku!
Mój temat zmierza w całkiem inna stronę, wiec nie zamierzam pisać nic więcej chyba ze prywatnie, niestety trafiają tu tez tacy którym sie żółć ulewa za każdym ,, odtworzeniem buzi" ,strasznie ograniczeni,operujący dwoma okresleniami troll i idiota. A może inaczej, jeden z nich to troll a druga idiotka! No nic i dla was zycze wszystkiego dobrego w nowym Roku.