netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

21 latek młodszy zakochał się olał bez powodu potem groził.

41 odpowiedzi3 243 wyświetleniazałożony przez Mojemyśli, 06.04.2017

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » 21 latek młodszy zakochał się olał bez powodu potem groził.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 42 ]

1

Temat: 21 latek młodszy zakochał się olał bez powodu potem groził.

Jak to interpretować? Mam 23 lata to był mój pierwszy związek moja pierwsza miłość. Poznałam go przez internet, zmusił mnie do tego bym mu zaufała. Zakochałam się w jego inteligencji a gdy go spotkałam zauroczył mnie swoim wyglądem. Potem okazało się, że każdy go lubi, jest z bardzo dobrze sytuowanej rodziny, każdy mówi o nim dobrze jest "porządny", w życiu miał jedną dziewczynę od dziecka praktycznie, a gdy ona z nim zerwała załamał się.

Dla mnie był kulturalny, patrzył na mnie tymi wielkimi niebieskimi oczami z miłością, w łóżku również był cudowny. Nie widywaliśmy się codziennie bo on pracował, a ja studiuję, mieszkamy w innych miastach. Czułam się taka zakochana, bo był perfekcyjny pod każdym względem. Zawsze była ze mną obawa, że może to wszystko nagle pęknąć jak bańka mydlana, chociażby z tego powodu, że ja jestem normalna, ale nie bogata. Jedyne co miałam do zaoferowania to to, ze lubiliśmy te same rzeczy oraz wiadomo wygląd, który mu się spodobał (mam 23 lata a wyglądam na nastolatkę).

I nagle po 4 miesiącach kontakt się urwał. Nie pisałam do niego codziennie bo wiedziałam, że nie przepadałby za tym, gdybym zawracała mu ciągle głowę babskimi smsami w stylu "co tam u Ciebie?". Wiadomo, że pił i to dużo. Ja jednak miałam do niego zaufania i nie dawałam po sobie znać, że jestem zazdrosna że bawi się z kimś innym (bo to głupie). I kiedy naprawdę przestał pisać mimo że miał przyjechać, wysłałam smsa pytając, czy coś się mu stało. Do tego spytałam się, czy tęskni za byłą bo ta się zaręczyła.

Przez parę dni nie odpisał. Pierwszy raz taka sytuacja. Nie wytrzymałam tego. Nie chciałam okazywać słabości. Piłam i chciałam się zabić. Wreszcie zadzwoniłam z innego numeru aby odebrał. Spytałam czemu się tak zachowuje, słychać było jego znajomych. Spytałam się, kim dla niego jestem, on odpowiedział mi tak samo.

Nie było żadnych kłótni. Minęły kolejne dni katorgi odpowiedzi na smsa nadal brak, więc napisałam w napływie emocji, że życzę mu aby przeszedł przez takie samo piekło co ja. Nadal brak odpowiedzi, mogłabym przecież nie żyć a on zwyczajnie miał to w czterech literach. Ja już nie jem i nie śpię, nie funkcjonuję. Nad ranem wysyłam smsa o treści "kocham Cię" i proszę by zadzwonił. Ten odpowiada (oczywiście smsem) że najpierw życzę mu jak najgorzej a potem pisze, że kocham.

Aż wreszcie wysłał mi smsa o treści "Na początku myślałem że Cię kocham, lecz teraz uświadomiłem sobie, że mi sie wydawało. Przepraszam że Cię skrzywdziłem". W napływie emocji zaczęłam go obrażać wytykając wszystkie jego słabe punkty oraz wykazując obawę, że może jednak chodzi o pieniądze (nie jestem z zamożnej wpływowej rodziny).

Minęły 3 tygodnie ja zaczynam wracać do żywych choć czuję jakbym wszystko straciła i wszystko mi o nim przypomina. Kalejdoskop wspomnień przypomniała mi się każda chwila z nim spędzona każde miejsce. Z nienawiści zaczęłam się z niego naśmiewać, on się o tym dowiedział, dzwonił ale powiedziałam, że nie chcę rozmawiać, sam jego głos jest nie do zniesienia. Napisał mi smsa, w którym uwaga, zaczął mi grozić że mam się z niego nie naśmiewać. Że mnie znajdzie i coś mi zrobi. Potem napisał, że żartował (choć po chaotycznym stylu pisania tak to nie wyglądało plus to dzwonienie i nerwowy głos w słuchawce). Potem pisał ze mną że mnie uwaga lubi i że mógłby się ze mną kolegować. Dodał że sam nie wie czego chce od życia. Do tego zaczął się żalić w tych wiadomościach, że ja nigdy się nie starałam, co jest stekiem bzdur. Że zbliżałam się do niego tylko po alkoholu i że ja nigdy z takim podejściem sobie nikogo nie znajdę. A na zakończenie wyznał, że mu przykro, że tak się zachował (czyli olał, później napisał że te 4 miesiące wielkiej miłości mu się tylko "wydawały").

3 tygodnie minęły zaczynam wracać do żywych. Cieszę się że mogę już spać jeść i w miarę funkcjonować. Wszystkich wokół się pytam, po co zawracał mi głowę, po co tak nalegał. Ja byłam zawsze taka sama, nie wykorzystywałam go, byłam miła, pierwszy raz w życiu zakochana. Podejrzewałam że to się skończy, jednak obstawiałam, że potrwa to z rok i wypali się, ale nie tak. Sam mi zresztą mówił, że nie wyobraża sobie zerwać przez sms. Nigdy się nie kłóciliśmy, nie był też nachalny jeśli chodzi o seks, traktował mnie z szacunkiem.

Czego on właściwie ode mnie chciał? Czy on jest normalny?

2

Odp: 21 latek młodszy zakochał się olał bez powodu potem groził.

Widocznie to było silne zauroczenie a nie zakochanie, może mu wysyłałaś sprzeczne sygnały albo tak odbierał twoje zachowanie. W każdym bądź razie nie powinien Ci grozić, Ty również nie powinnaś się z niego naśmiewać

3

Odp: 21 latek młodszy zakochał się olał bez powodu potem groził.

Zareagowałam nienawiścią ponieważ nie chciałam by myślał, że jestem frajerką która będzie na niego czekać bo go kochałam był najważniejszy, a on wykończył mnie psychicznie nie dając znaku życia. Nigdy nie byłam natrętna martwiłam się, czy nic mu się nie stało. A nie odpisał  bo balował ze znajomymi. Pozwalałam mu pić bawić się ze znajomymi lub nawet nocować u koleżanki taka w porządku byłam. Z drugiej strony chciałam, by ze mną czuł się jak najlepiej. To, że go wyśmiałam wraz z moimi znajomymi, pomogło mi. Od miłości do nienawiści krótka droga a ja wiem że mu nic nie jest. Ja po prostu zwariowałam i nie wiedziałam, jak mam się zachować, płakać, śmiać się?

4

Odp: 21 latek młodszy zakochał się olał bez powodu potem groził.

Nie wiem, dlaczego tak się zachował. Jak skończony cham, tłumacząc koniec związku na wszelkie możliwe sposoby. Tu za mało się starałam, tu sam nie wie czego chce... A przede wszystkim ten sms, w którym mi napisał, że mu się wydawało że mnie kocha. I to tak nagle bo nie zauważyłam by jego zahcowanie w stosunku do mnie się pogorszyło.

5

Odp: 21 latek młodszy zakochał się olał bez powodu potem groził.

Zainteresowany facet powinien poważnie kobietę traktować, ona go również, dla mnie nie zrozumiałe jest olewanie by druga strona bardziej zabiegała...

6

Odp: 21 latek młodszy zakochał się olał bez powodu potem groził.

hmm, pytanie czy Ty jestes normalna
albo inaczej
nie do konca jestes stabilna psychicznie i emocjonalnie
rozumiem, że on mógł Cie skrzywdzić, ale ten cały opis mnie przerazil

zamiast zastanawiac sie przez nastepne czterdzieści lat po co on sie z Tobą zadawal, lepiej zajmij sie swoja rownowaga psychiczna emocjonalna

7

Odp: 21 latek młodszy zakochał się olał bez powodu potem groził.

To chyba oczywiste że nie jestem w tym momencie stabilna emocjonalnie i wiadomo dlaczego. Niby tylko 4 miesiące ale wystarczyły, by stał się całym moim światem szukałam sposobu, by sobie poradzić. Nie zachowywałam się tak przy nim jak teraz. Mógł wszystko zaczynając od noclegów u koleżanek.

8

Odp: 21 latek młodszy zakochał się olał bez powodu potem groził.
Mojemyśli napisał/a:

Mógł wszystko zaczynając od noclegów u koleżanek.


to jest właśnie jeden z dowodow na to, ze problemy mialas już duzo wczesniej

9

Odp: 21 latek młodszy zakochał się olał bez powodu potem groził.

Przez myśl mi przeszło, że może zakochał się w kimś innym, bo miał życie towarzyskie o wiele bogatsze od mojego, bał się przyznać. Ja nie mogłam wyjść nawet raz na spotkanie ze znajomymi, bo od razu myślał, że się szlajam.

10

Odp: 21 latek młodszy zakochał się olał bez powodu potem groził.

Bo zakochana byłam. On też mówił mi takie rzeczy by wywołać we mnie zazdrość, a ja miałam nerwy jak ze stali. Mówiłam, że niech robi co chce, tylko w zgodzie ze swoim sumieniem jednocześnie podkreślając, że ja bym nigdy nie zdradziła. Sam mi nawet napisał, po tym jak mi groził, że nigdy mnie nie zdradził. Ale ja wolałabym by zdradził niż olał w taki sposób.

11

Odp: 21 latek młodszy zakochał się olał bez powodu potem groził.

Nie róbcie ze mnie na siłę wariatki. A może tak, teraz ją jestem, ale wcześniej nie byłam. Grzeczna, ułożona - taka byłam. Ja chcę tylko wiedzieć dlaczego tak nagle się zmienił.

12

Odp: 21 latek młodszy zakochał się olał bez powodu potem groził.

A daleko od siebie mieszkacie?

13

Odp: 21 latek młodszy zakochał się olał bez powodu potem groził.

Dojazd zajmował mu 20 minut, często też ja dojeżdżałam, by nie robić mu problemu. Nawet jak płacił za mnie chciałam oddawać wszystko, jedynie nie pisałam do niego często, ale to dlatego, że nie chciałam przeszkadzać. On uważał że to dobrze a tu nagle pisał mi, że się nie starałam. Nie prawda, jedynie nie chciałam byś uciążliwa.

14

Odp: 21 latek młodszy zakochał się olał bez powodu potem groził.

Może trochę więcej niż 20 minut. Ale wiadomo musiał być trzeźwy. A dużo pił.

15

Odp: 21 latek młodszy zakochał się olał bez powodu potem groził.

Gdy teraz o tym myślę, że ja z nim byłam, to wszystko wydaje się być jakąś abstrakcją. Szkoda, że przez to nie potrafię już spojrzeć z miłością na żadnego faceta. Każdy wydaje się być gorszy pod wszelkimi względami.

16 Ostatnio edytowany przez josz (2017-04-06 22:32:22)

Odp: 21 latek młodszy zakochał się olał bez powodu potem groził.
_v_ napisał/a:

hmm, pytanie czy Ty jestes normalna
albo inaczej
nie do konca jestes stabilna psychicznie i emocjonalnie
rozumiem, że on mógł Cie skrzywdzić, ale ten cały opis mnie przerazil

zamiast zastanawiac sie przez nastepne czterdzieści lat po co on sie z Tobą zadawal, lepiej zajmij sie swoja rownowaga psychiczna emocjonalna

Popieram.

Mojemyśli napisał/a:

Wiadomo, że pił i to dużo

smile ...skoro dal Ciebie to takie oczywiste...

Mojemyśli napisał/a:

Nie chciałam okazywać słabości. Piłam i chciałam się zabić.

sad Jedno zaprzecza drugiemu.
Pił, balował, sypiał u innych dziewczyn (albo i z nimi)  , ale Ty kochałaś mimo wszystko (aż 4 m-ce), chociaż od początku nie miałaś zaufania.
A teraz rozpaczasz, miotasz się, wyzywasz go, obgadujesz przed innymi?
Nie widze usprawiedliwienia na takie zachowanie.
Mogę tylko powtórzyć: zajmij się swoją równowaga psychiczną i dla własnego dobra przestań się już kompromitować.

17

Odp: 21 latek młodszy zakochał się olał bez powodu potem groził.
josz napisał/a:
_v_ napisał/a:

hmm, pytanie czy Ty jestes normalna
albo inaczej
nie do konca jestes stabilna psychicznie i emocjonalnie
rozumiem, że on mógł Cie skrzywdzić, ale ten cały opis mnie przerazil

zamiast zastanawiac sie przez nastepne czterdzieści lat po co on sie z Tobą zadawal, lepiej zajmij sie swoja rownowaga psychiczna emocjonalna

Popieram.

_v_ napisał/a:

Wiadomo, że pił i to dużo

smile ...skoro dal Ciebie to takie oczywiste...

_v_ napisał/a:

Nie chciałam okazywać słabości. Piłam i chciałam się zabić.

sad Jedno zaprzecza drugiemu.
Pił, balował, sypiał u innych dziewczyn (albo i z nimi)  , ale Ty kochałaś mimo wszystko (aż 4 m-ce), chociaż od początku nie miałaś zaufania.
A teraz rozpaczasz, miotasz się, wyzywasz go, obgadujesz przed innymi?
Nie widze usprawiedliwienia na takie zachowanie.
Mogę tylko powtórzyć: zajmij się swoją równowaga psychiczną i dla własnego dobra przestań się już kompromitować.

Powtarzam że nie zachowywałam się tak będąc z nim. Teraz powinnam się zająć moją równowagą psychiczną ale to przez niego. Co to za masowy hejt? Ja się tylko pytam co mogło być przyczyną. Ktoś mi mówił, że chciał popisać się przed znajomymi, że "wyrwał starszą dupę", ale wiem, że nie chodziło mu o seks. I jeszcze raz powtarzam, że byłam dla niego dobra, miła, szanowałam go, ale gdy tak się zachował to zwariowałam. Wcześniej taka nie byłam choć Wam trudno w to uiwerzyć nienawistne kobietki.

18 Ostatnio edytowany przez Nana666 (2017-04-06 21:40:14)

Odp: 21 latek młodszy zakochał się olał bez powodu potem groził.

Potrzebujesz pogawędki z psychologiem i warto to naprawdę zrobić. Okej, rozumiem emocje, ale co gdyby w niezrozumiałych dla Ciebie okolicznościach rozpadłby się poważny, kilkuletni związek? Zakradniesz się za eksem i przyfasolisz mu kamieniem w głowę, bo "wiadomo dlaczego"?
A co do tego faceta -  najwyraźniej on tego poważnie nie traktował. To smutne, ale szczególnie w takim wieku i przy krótkim stażu nie szokuje.
Edit:

Mojemyśli napisał/a:

Gdy teraz o tym myślę, że ja z nim byłam, to wszystko wydaje się być jakąś abstrakcją. Szkoda, że przez to nie potrafię już spojrzeć z miłością na żadnego faceta. Każdy wydaje się być gorszy pod wszelkimi względami.

Spoko, gloryfikowanie pierwszych miłości to powszechna sprawa. I spokojnie sobie mija, o ile ktoś tego nie pielęgnuje ze szczególną zawziętością.

19

Odp: 21 latek młodszy zakochał się olał bez powodu potem groził.
josz napisał/a:
_v_ napisał/a:

hmm, pytanie czy Ty jestes normalna
albo inaczej
nie do konca jestes stabilna psychicznie i emocjonalnie
rozumiem, że on mógł Cie skrzywdzić, ale ten cały opis mnie przerazil

zamiast zastanawiac sie przez nastepne czterdzieści lat po co on sie z Tobą zadawal, lepiej zajmij sie swoja rownowaga psychiczna emocjonalna

Popieram.

_v_ napisał/a:

Wiadomo, że pił i to dużo

smile ...skoro dal Ciebie to takie oczywiste...

_v_ napisał/a:

Nie chciałam okazywać słabości. Piłam i chciałam się zabić.

sad Jedno zaprzecza drugiemu.
Pił, balował, sypiał u innych dziewczyn (albo i z nimi)  , ale Ty kochałaś mimo wszystko (aż 4 m-ce), chociaż od początku nie miałaś zaufania.
A teraz rozpaczasz, miotasz się, wyzywasz go, obgadujesz przed innymi?
Nie widze usprawiedliwienia na takie zachowanie.
Mogę tylko powtórzyć: zajmij się swoją równowaga psychiczną i dla własnego dobra przestań się już kompromitować.

tylko ze te dwa ostatnie cytaty to nie moje, a autorki  wink

20

Odp: 21 latek młodszy zakochał się olał bez powodu potem groził.

Czyli to jest w porządku nagle kogoś olać a potem napisać sms że się wydawało mimo że tydzień wcześniej wyznał mi miłość i zachowywał się tak jak zawsze (jakby był zakochany)? I ja jestem nienormalna tylko dlatego, że starałam sobie poradzić z tą sytuacją i przedstawić go w możliwie złym świetle nie dla innych, ale dla siebie samej? Miałam się nad nim płaszczyć po tym jak mnie potraktował? Prosić by  mnie pokochał? Czekać aż wróci co może nigdy nie nastąpić?

21

Odp: 21 latek młodszy zakochał się olał bez powodu potem groził.

Ja go nie gloryfikuję targają mną dwie sprzeczne emocje. Pomoc mam zapewnioną. Chcę tylko zrozumieć o co poszło nie dlatego że robię sobie nadzieje (teraz to już nawet moja rodzina by go nie przepuściła przez próg domu po tym wszystkim), tylko dlatego, że mnie to ciekawi.

22

Odp: 21 latek młodszy zakochał się olał bez powodu potem groził.
Mojemyśli napisał/a:

Czyli to jest w porządku nagle kogoś olać a potem napisać sms że się wydawało mimo że tydzień wcześniej wyznał mi miłość i zachowywał się tak jak zawsze (jakby był zakochany)? I ja jestem nienormalna tylko dlatego, że starałam sobie poradzić z tą sytuacją i przedstawić go w możliwie złym świetle nie dla innych, ale dla siebie samej? Miałam się nad nim płaszczyć po tym jak mnie potraktował? Prosić by  mnie pokochał? Czekać aż wróci co może nigdy nie nastąpić?

Nikt nie mówi, że to w porządku, ale człowiek ma po prostu prawo odejść. Bo co miał robić z kolei on? Ściemniać i być z Tobą na siłę, żeby było Ci lepiej?
No i Twoje szukanie skrajności też nie jest zdrowe. Można tylko kogoś wyśmiewać albo się przed nim płaszczyć? Nie. Można zwyczajnie w prywatnej rozmowie powiedzieć delikwentowi parę słów do słuchu, coby emocje zeszły i coby wiedział, o co w ogóle chodzi, a potem... olać go i skupić się na sobie.

23

Odp: 21 latek młodszy zakochał się olał bez powodu potem groził.

Dobrze ok jestem nienormalna sprawa zamknięta i oczywiście zawsze taka byłam... wink A on jest normalny. Jest to zupełnie normalne zachowanie tylko nie wie czego chce, tylko mu się wydawało, grożenie śmiercią bo ktoś mu powiedział że się z niego nabijam też okej bo czemu nie, pisanie tekstów w stylu że mnie znajdzie nawet za granicą oki zupełnie normalne a potem wyznanie że mnie lubi i że nigdy się nie starałam. Masło maślane.

24

Odp: 21 latek młodszy zakochał się olał bez powodu potem groził.

Ja chcę po prostu wiedzieć z kim ja byłam i kto był dla mnie najważniejszy przez ten czas. Mnie to intryguje co się mogło zadziać. Jestem zwyczajnie ciekawa. Do tego wtedy napisał mi wiadomość, w której dał mi do zrozumienia, że jest w "takiej sytuacji i ja tego nie zrozumiem" czy coś. I mnie to ciekawi co nie znaczy że chciałabym z nim by po tym wszystkim.

25

Odp: 21 latek młodszy zakochał się olał bez powodu potem groził.

Niech Ci będzie, że też ma problemy ze sobą. Czy to w jakikolwiek sposób naprawia te Twoje? Nikt na forum Ci nie powie, o co mu chodziło, bo to wie jedynie sam zainteresowany. Z grubsza wygląda to tak, że dla niego nie było to poważne, a jak spróbował skończyć relację - pojawiły się z tym trudności, których nie oczekiwał i sam zachował się jak dureń.
Serio, nie zajmuj się już nim. Zajmij się sobą. Życie ma to do siebie, że czeka Cię jeszcze wiele rozczarowań i nie zawsze będziesz mogła sobie pozwolić na wyzwiska, obgadywanie czy wyśmiewanie, a jak nad tym nie zapanujesz, to może być gorzej.

26

Odp: 21 latek młodszy zakochał się olał bez powodu potem groził.
Nana666 napisał/a:

Niech Ci będzie, że też ma problemy ze sobą. Czy to w jakikolwiek sposób naprawia te Twoje? Nikt na forum Ci nie powie, o co mu chodziło, bo to wie jedynie sam zainteresowany. Z grubsza wygląda to tak, że dla niego nie było to poważne, a jak spróbował skończyć relację - pojawiły się z tym trudności, których nie oczekiwał i sam zachował się jak dureń.
Serio, nie zajmuj się już nim. Zajmij się sobą. Życie ma to do siebie, że czeka Cię jeszcze wiele rozczarowań i nie zawsze będziesz mogła sobie pozwolić na wyzwiska, obgadywanie czy wyśmiewanie, a jak nad tym nie zapanujesz, to może być gorzej.

No ale mi to pomogło. Jak go zabolało to dobrze, mam to gdzieś bo sam wyznał mi, że nie ma żadnych wartości. Szczerze to go nienawidzę. Ale jak pisałam, od miłości do nienawiści krótka droga. Byłam jego królikiem doświadczalnym po byłej która go zostawiła. Sam mnie zmusił do bycia z nim żebym nabrała zaufania. Pomijając ogromne ilości wódki nawet brał narkotyki co dla mnie jest niepojęte i nie robiłam mu wyrzutów, jedynie martwiłam się i mówiłam żeby tego nie robił dla siebie samego. Kpina. Ale ze mną był cudowny, cały się rozpromieniał na mój widok. Mówił, że nie traktuje jako przygodę oraz wiele innych rzeczy i tu nagle bum.

27

Odp: 21 latek młodszy zakochał się olał bez powodu potem groził.
_v_ napisał/a:

tylko ze te dwa ostatnie cytaty to nie moje, a autorki  wink

Upss, przepraszam, już edytuję

28

Odp: 21 latek młodszy zakochał się olał bez powodu potem groził.

Ech, chciałabym mieć znów 20 lat, uroczy wiek i te romantyczne dylematy czy rzucić się do Wisły czy żyły sobie podciac, bo mnie  chlopak rzucil  po miesiacu czy trzech... wink
Wiem, wiem.   Juz sobie ide..

29

Odp: 21 latek młodszy zakochał się olał bez powodu potem groził.
adiaphora napisał/a:

Ech, chciałabym mieć znów 20 lat, uroczy wiek i te romantyczne dylematy czy rzucić się do Wisły czy żyły sobie podciac, bo mnie  chlopak rzucil  po miesiacu czy trzech... wink
Wiem, wiem.   Juz sobie ide..

Ech...Jak ja miałem 20 lat to mnie do wojska wzięli. "Myyyy pierwsza brygada....."

"Rączka sprzączka, w tył do oporu" wink

30

Odp: 21 latek młodszy zakochał się olał bez powodu potem groził.
Mojemyśli napisał/a:

Dobrze ok jestem nienormalna sprawa zamknięta i oczywiście zawsze taka byłam... wink A on jest normalny.

Przeczytaj jeszcze raz i zobacz jaka jesteś dziecinna, infantylna.
Może po prostu on też to zobaczył?
Łaskę i taką wyuczoną bezradność to możesz swoim rodzicom demonstrować, każdy inny stabilny i szanujący sie człowiek od ciebie ucieknie w podskokach.
Namolisz się mu zamiast zrozumieć że facet cię opuścił to się nie dziw, że i jemu nerwy puszczają.

31

Odp: 21 latek młodszy zakochał się olał bez powodu potem groził.
wilczysko72 napisał/a:
adiaphora napisał/a:

Ech, chciałabym mieć znów 20 lat, uroczy wiek i te romantyczne dylematy czy rzucić się do Wisły czy żyły sobie podciac, bo mnie  chlopak rzucil  po miesiacu czy trzech... wink
Wiem, wiem.   Juz sobie ide..

Ech...Jak ja miałem 20 lat to mnie do wojska wzięli. "Myyyy pierwsza brygada....."

"Rączka sprzączka, w tył do oporu" wink

Wojsko? Zero romantyzmu. No chyba, ze czułe mizianko z Piotrusiem przy płynącej z głośników piosence  In the army now. Ech, pamiętam te imprezę...
Chce mieć 17 lat, nie 20!
wink

32

Odp: 21 latek młodszy zakochał się olał bez powodu potem groził.
adiaphora napisał/a:
wilczysko72 napisał/a:
adiaphora napisał/a:

Ech, chciałabym mieć znów 20 lat, uroczy wiek i te romantyczne dylematy czy rzucić się do Wisły czy żyły sobie podciac, bo mnie  chlopak rzucil  po miesiacu czy trzech... wink
Wiem, wiem.   Juz sobie ide..

Ech...Jak ja miałem 20 lat to mnie do wojska wzięli. "Myyyy pierwsza brygada....."

"Rączka sprzączka, w tył do oporu" wink

Wojsko? Zero romantyzmu. No chyba, ze czułe mizianko z Piotrusiem przy płynącej z głośników piosence  In the army now. Ech, pamiętam te imprezę...
Chce mieć 17 lat, nie 20!
wink

17 ?? Cholera nie pamiętam co robiłem wtedy. Pewnie to było gdzieś pomiędzy zabujaniem się w Agnieszce, Dorotce, a Ewie big_smile Eeee... nie pamiętam

33

Odp: 21 latek młodszy zakochał się olał bez powodu potem groził.
Mojemyśli napisał/a:

Sam mnie zmusił do bycia z nim żebym nabrała zaufania.

... W jakim sensie? Przystawił nóź do gardła? Zagroził wybiciem rodziny, gdybyś z nim nie była? Dorzucił Ci prochów do picia i obudziłaś się poza Europą, bez paszportu?
Inaczej niż siłą nie da się kogoś zmusić do tego, można nakłaniać, błagać, przekonywać, próbować przekupić, ale nie zmusić.

34

Odp: 21 latek młodszy zakochał się olał bez powodu potem groził.
wilczysko72 napisał/a:
adiaphora napisał/a:
wilczysko72 napisał/a:

Ech...Jak ja miałem 20 lat to mnie do wojska wzięli. "Myyyy pierwsza brygada....."

"Rączka sprzączka, w tył do oporu" wink

Wojsko? Zero romantyzmu. No chyba, ze czułe mizianko z Piotrusiem przy płynącej z głośników piosence  In the army now. Ech, pamiętam te imprezę...
Chce mieć 17 lat, nie 20!
wink

17 ?? Cholera nie pamiętam co robiłem wtedy. Pewnie to było gdzieś pomiędzy zabujaniem się w Agnieszce, Dorotce, a Ewie big_smile Eeee... nie pamiętam

A po Piotrusiu był Maruś, tylko wtedy juz inne dzwieki plynely z glosnikow, Status Quo przeminal, nastal Savage ze swoim Only you. Ale Marus był tak niedostępny, jak śnieg w maju, nie chciał otworzyc swojego serca dla mnie.  Jego strata big_smile Cierpiałam jak młody Werter, ale nie mialam pistoletu pod reką ;-).  Przeszło, jak sraczka po świętach.
Ten wątek obudził we mnie wspomnienia.
Wiem, wiem. Juz sobie  ide...  wink

35

Odp: 21 latek młodszy zakochał się olał bez powodu potem groził.
adiaphora napisał/a:
wilczysko72 napisał/a:
adiaphora napisał/a:

Wojsko? Zero romantyzmu. No chyba, ze czułe mizianko z Piotrusiem przy płynącej z głośników piosence  In the army now. Ech, pamiętam te imprezę...
Chce mieć 17 lat, nie 20!
wink

17 ?? Cholera nie pamiętam co robiłem wtedy. Pewnie to było gdzieś pomiędzy zabujaniem się w Agnieszce, Dorotce, a Ewie big_smile Eeee... nie pamiętam

A po Piotrusiu był Maruś, tylko wtedy juz inne dzwieki plynely z glosnikow, Status Quo przeminal, nastal Savage ze swoim Only you. Ale Marus był tak niedostępny, jak śnieg w maju, nie chciał otworzyc swojego serca dla mnie.  Jego strata big_smile Cierpiałam jak młody Werter, ale nie mialam pistoletu pod reką ;-).  Przeszło, jak sraczka po świętach.
Ten wątek obudził we mnie wspomnienia.
Wiem, wiem. Juz sobie  ide...  wink

Agnieszka, Dorotka, Ewa...wszystkie były niedostępne.
"...Nazywam się milion i za miliony cierpię..." big_smile
A co wtedy leciało z głośników???

36 Ostatnio edytowany przez jablko_hesperydy (2017-04-07 17:36:01)

Odp: 21 latek młodszy zakochał się olał bez powodu potem groził.
Mojemyśli napisał/a:

Ja chcę po prostu wiedzieć z kim ja byłam i kto był dla mnie najważniejszy przez ten czas. Mnie to intryguje co się mogło zadziać. Jestem zwyczajnie ciekawa.

Moim skromnym zdaniem to NIKT tu obecny nie powie Ci z KIM TY bylas. Ja tam go nie znam, za reke z nim nie chodzilam, kawy tez nie pijalam. Moge Ci jedynie powiedziec co JA mysle o tej sytuacji i o tym jak sie zachowal. Skoro Ty bedac z nim 4 miesiace nie rozumiesz dlaczego tak zrobil to my tym bardziej. Mozemy jedynie snuc domysly.
Jesli tak bardzo Cie to intryguje to popros go o spotkanie. O ostatnie spotkanie. Powiedz mu jak to wyglada z twojego punktu widzenia i popros tylko o konkret, ktory rozwieje twoja ciekawosc. Jedna rozmowa moze duzo zmienic, jesli sie nie zgodzi to przestan sb zawracac kretynem glowe i idz do przodu!

Kazda osoba ktora uczestniczyla w naszym zyciu zostawia cos po sobie. On zostawil zal, depresje?  tez dal do myslenia. Zastanow sie jesli lubisz jakies buty z przed 5 lat ale sa juz na ciebie za male, czy na sile je wkladasz? Wydaje mi sie, ze nie. Wiec po co na sile zyc jego osoba?

Moja rada, podpowiedz. Napisz smsa czy sie ostatni raz spotkacie. Jesli nie odpisze badz napisze, ze nie to okaz dobre serce odpisz, ze masz nadzieje, ze znajdzie swoja droge zycia na ktorej bedzie szczesliwy i ze juz nigdy nie potraktuje w tak okropny sposob innej kobiety. I zakoncz znajomosc....

37

Odp: 21 latek młodszy zakochał się olał bez powodu potem groził.
Mojemyśli napisał/a:

(...) I ja jestem nienormalna tylko dlatego, że starałam sobie poradzić z tą sytuacją i przedstawić go w możliwie złym świetle nie dla innych, ale dla siebie samej? (...)

Nie możesz sobie darować, że pomimo Twoich poświęceń i akceptacji jego niedoskonałości on tego nie docenił a na dodatek śmiał Cię zostawić i to Cie boli najbardziej.

Widzisz, tak jak na etapie zakochania wpadłaś w stan zachwytów nad wszystkim, co on robi, tak jeśli chodzi o nienawiść, koncentrowałaś się na analizie każdego słowa i ruchu, aby „zdemaskować wroga”.
Różnica bierze się wyłącznie z tego, co dzieje się w Twoim mózgu - patrząc pozytywnie na niego, czy kogokolwiek - nie uruchamiasz tego obszaru w mózgu, w którym dokonują się procesy analizy i oceny. Gdy na skutek konfliktów, napięć braku zrozumienia zaczynasz patrzeć na niego jak na osobę, której nie cierpisz, albo której wręcz się boisz, Twój mózg sam zaczyna przewidywać atak i uruchamiać mechanizmy obronne.

Jednak Twoje reakcje emocjonalne wymknęły się spod kontroli i dyktowane są przez złość, niechęć i rosnącą nienawiść, która krytykuje, oskarża, ośmiesza i niszczy psychicznie (również Ciebie) - jest to sygnał, że powinnaś popracować przede wszystkim nad sobą.
Dlatego między innymi tyle osób tutaj poleca Ci zajęcie się sobą a nie rozbijania na czynniki pierwsze jego zachowania.

38

Odp: 21 latek młodszy zakochał się olał bez powodu potem groził.
jablko_hesperydy napisał/a:
Mojemyśli napisał/a:

Ja chcę po prostu wiedzieć z kim ja byłam i kto był dla mnie najważniejszy przez ten czas. Mnie to intryguje co się mogło zadziać. Jestem zwyczajnie ciekawa.

Moim skromnym zdaniem to NIKT tu obecny nie powie Ci z KIM TY bylas. Ja tam go nie znam, za reke z nim nie chodzilam, kawy tez nie pijalam. Moge Ci jedynie powiedziec co JA mysle o tej sytuacji i o tym jak sie zachowal. Skoro Ty bedac z nim 4 miesiace nie rozumiesz dlaczego tak zrobil to my tym bardziej. Mozemy jedynie snuc domysly.
Jesli tak bardzo Cie to intryguje to popros go o spotkanie. O ostatnie spotkanie. Powiedz mu jak to wyglada z twojego punktu widzenia i popros tylko o konkret, ktory rozwieje twoja ciekawosc. Jedna rozmowa moze duzo zmienic, jesli sie nie zgodzi to przestan sb zawracac kretynem glowe i idz do przodu!

Kazda osoba ktora uczestniczyla w naszym zyciu zostawia cos po sobie. On zostawil zal, depresje?  tez dal do myslenia. Zastanow sie jesli lubisz jakies buty z przed 5 lat ale sa juz na ciebie za male, czy na sile je wkladasz? Wydaje mi sie, ze nie. Wiec po co na sile zyc jego osoba?

Moja rada, podpowiedz. Napisz smsa czy sie ostatni raz spotkacie. Jesli nie odpisze badz napisze, ze nie to okaz dobre serce odpisz, ze masz nadzieje, ze znajdzie swoja droge zycia na ktorej bedzie szczesliwy i ze juz nigdy nie potraktuje w tak okropny sposob innej kobiety. I zakoncz znajomosc....

Właśnie tak dzisiaj zrobiłam. Była to krótka wiadomość w której napisałam, że kochałam go (a nie, że się nie starałam - jak mi zarzucał, choć raczej na siłę szukał powodu z mojej strony), że zaskoczyło mnie to, nie mogłam się pogodzić i nie panowałam nad emocjami, że mogę się zobaczyć jeśli będzie chciał i życzę mu wszystkiego dobrego. Nie odpisał, co mnie zresztą nie zdziwiło.

39

Odp: 21 latek młodszy zakochał się olał bez powodu potem groził.
ósemka napisał/a:
Mojemyśli napisał/a:

(...) I ja jestem nienormalna tylko dlatego, że starałam sobie poradzić z tą sytuacją i przedstawić go w możliwie złym świetle nie dla innych, ale dla siebie samej? (...)

Nie możesz sobie darować, że pomimo Twoich poświęceń i akceptacji jego niedoskonałości on tego nie docenił a na dodatek śmiał Cię zostawić i to Cie boli najbardziej.

Widzisz, tak jak na etapie zakochania wpadłaś w stan zachwytów nad wszystkim, co on robi, tak jeśli chodzi o nienawiść, koncentrowałaś się na analizie każdego słowa i ruchu, aby „zdemaskować wroga”.
Różnica bierze się wyłącznie z tego, co dzieje się w Twoim mózgu - patrząc pozytywnie na niego, czy kogokolwiek - nie uruchamiasz tego obszaru w mózgu, w którym dokonują się procesy analizy i oceny. Gdy na skutek konfliktów, napięć braku zrozumienia zaczynasz patrzeć na niego jak na osobę, której nie cierpisz, albo której wręcz się boisz, Twój mózg sam zaczyna przewidywać atak i uruchamiać mechanizmy obronne.

Jednak Twoje reakcje emocjonalne wymknęły się spod kontroli i dyktowane są przez złość, niechęć i rosnącą nienawiść, która krytykuje, oskarża, ośmiesza i niszczy psychicznie (również Ciebie) - jest to sygnał, że powinnaś popracować przede wszystkim nad sobą.
Dlatego między innymi tyle osób tutaj poleca Ci zajęcie się sobą a nie rozbijania na czynniki pierwsze jego zachowania.

Dokładnie. Dziękuję za sensowną odpowiedź i zrozumienie. Jestem starsza nie mam nałogów i byłam spokojna normalna, inaczej ktoś taki by się nie zainteresował.

Niektóre rzeczy były trochę niepokojące, tu mogłabym wymienić fakt, że zawsze wolał znajomych (nie chciałam by wybierał pomiędzy mną a nimi, ale gdy np. jego kolega próbował się do mnie zbliżyć i mu o tym powiedziałam, obarczył całą winą mnie), narzekał że jego znajomi mnie nie lubią, miał aparycję kolesia badboja z fajeczką, który lubi się wszystkim chwalić, mówił mi na złość że nocował u koleżanki lub że żona jego kolegi proponowała mu seks (choć wcale mnie to nie interesowało), nie wiem po co, po to by się dowartościować czy może miałam być zazdrosna. Jak się kogoś szanuje czy kocha, nie robi się takich rzeczy?

Ale coś co mnie bardzo boli to fakt, że lubiliśmy te same rzeczy i słuchaliśmy tej samej muzyki. Przecież nie mogę zrezygnować ze słuchania ulubionej muzyki tylko dlatego że mi go przypomina jak i wszystko? To samo z miejscami które zwiedziliśmy. Tak wiele rzeczy mi się z nim kojarzy i to boli.

40

Odp: 21 latek młodszy zakochał się olał bez powodu potem groził.

Byłam królikiem doświadczalnym. Młodszy, jeszcze parę miesięcy temu chodził do szkoły (technikum), miał jedną dziewczynę która z nim zerwała, znajomych bardziej szanował niż mnie. Chyba byłam mu potrzebna do tego, żeby siebie podbudował.

41

Odp: 21 latek młodszy zakochał się olał bez powodu potem groził.

Wielkie poniżenie.

42

Odp: 21 latek młodszy zakochał się olał bez powodu potem groził.
Mojemyśli napisał/a:

, zmusił mnie do tego bym mu zaufała.

Zmusił Cię? Jak się kogoś zmusza do zaufania???

Mojemyśli napisał/a:

I nagle po 4 miesiącach kontakt się urwał.

Przez parę dni nie odpisał. Pierwszy raz taka sytuacja. Nie wytrzymałam tego. Nie chciałam okazywać słabości. Piłam i chciałam się zabić. Wreszcie zadzwoniłam z innego numeru aby odebrał.

Chciałaś się zabić, bo facet na smsa nie odpisał przez kilka dni? Serio? yikes

Mojemyśli napisał/a:

Nie było żadnych kłótni. Minęły kolejne dni katorgi odpowiedzi na smsa nadal brak, więc napisałam w napływie emocji, że życzę mu aby przeszedł przez takie samo piekło co ja. Nadal brak odpowiedzi, mogłabym przecież nie żyć a on zwyczajnie miał to w czterech literach. Ja już nie jem i nie śpię, nie funkcjonuję.

Czyli po waszej rozmowie telefonicznej, Ty nadal domagałaś się odpowiedzi na tamtego smsa? To nie ma sensu...
Przeszłaś przez piekło, bo nie odpisał Ci na smsa? :0 nie wierzę w to, co czytam...

Mojemyśli napisał/a:

Aż wreszcie wysłał mi smsa o treści "Na początku myślałem że Cię kocham, lecz teraz uświadomiłem sobie, że mi sie wydawało. Przepraszam że Cię skrzywdziłem". W napływie emocji zaczęłam go obrażać wytykając wszystkie jego słabe punkty oraz wykazując obawę, że może jednak chodzi o pieniądze?

Nie dziwie się, że zwinął żagle. Sama bym wiała w podskokach od takiej osoby. Jesteś okropnie bluszczowata. Toksyczna. Koleś się w samą porę zorientował.
Brzmisz jak wariatka - tak ogólnie mówiąc. Rozejrzyj się za jakąś terapią. Niezłą jazdę mu urządziłaś.

Posty [ 42 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » 21 latek młodszy zakochał się olał bez powodu potem groził.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026