dzień dobry dziewczyny . otóż mam taki problem mam idealnego faceta . jesteśmy razem od dwóch lat możecie mnie uznać za wariatkę ale nie wiem co mnie skłoniło wejść na te forum bo mam dopiero 16 a mój chłopak 19. możecie pisać że za wcześnie dla mnie na miłość ale ja wiem swoje . słuchajcie dzisiaj rozmawiałam ze swoim chłopakiem i on mi wyznał że pocałował inną bo ona pocałowała jego i wyznała mu miłość , no trochę mnie zatkało , ale on mi mówi że mnie kocha , że nie może beze mnie żyć , a ja nie wiem czy dać mu drugą szansę , bo skoro zrobił to jeden raz to zrobi i drugi , a ta dziewczyna zawsze była jego bliską przyjaciółką , i nie wiem co mam zrobić , bo on mi powiedział że jeżeli od niego odejdę to on się zabiję. Nie może żyć beze mnie . Co ja mam zrobić w tej sytuacji , dać mu szansę czy go zostawić ?
Podobne tematy
Suzi, zapamiętaj sobie - szantażem miłości się nie zdobywa. Szantażem pozyskuje się strach. Przykuwamy do siebie osobę, ale nie dlatego, że ona chce i nas kocha, tylko dlatego, ze ona się boi. A to nie jest związek.
no wiesz, skoro ona pierwsza go pocałowała a on odwzajemnił jej to to znaczy ze on też tego chciała w innym przypadku powinien ją odsunać od siebie i wytlumaczyć że kocha Ciebie.
"jak odejdziesz to się zabiję" .. chyba dziś to standardowe zdanie takie na zasadzie tonący brzytwy się chwyta.... Nie przejmowała bym się tym zbytnio
nie ufam mu już bo boję się że zrobi to znowu dlatego chcę odejść, myślicie że nic sobie nie zrobi , nie chcę mieć go na sumieniu ?
Nic nie zrobi, cwaniak bał się że się wyda a teraz Cię szantażuje. Uciekaj gdzie pieprz rośnie!
to tylko taka tzw zagrywka ze str chłopakow... nic sobie nie zrobi
a dwa to jest szantaż
dzięki za rady . kochane jesteście .
Nie moze zyc bez Ciebie??hehe dobry tekst:)
Zyc nie moze bez Ciebie a całuje inną i to w dodatku swoją przyjaciółke to se chłopak znalazł usprawiedliwienie..
Chce sie zabic??Gadanie bez pokrycia,,daj mu sznur tylko zaznacz aby powiesił sie za noge aby sie nie udusił..
Ja by takiego olała..Jestes młoda wiec jeszcze wiele miłosci przed Tobą..
Też tak miałam... rzuci się pod pociąg, powiesi się etc...
Umierałam ze strachu, ale szłam w zaparte. Przecież na siłę z nim nie będę, tylko dlatego, że mi grozi że się zabije. To jest czcze gadanie.
Nie myśl o tym co Ci powiedział (że się zabije), tylko czy coś do niego czujesz i chcesz z nim być, wybaczając mu ten 'wybryk'?
To jego gadanie to próba ubezpieczenia się, żebyś go nie zostawiła. Ale czy warto się kims takim przejmowac?
To już zależy od tego jak bardzo go kochasz. Gdy kogoś kochamy, jesteśmy w stanie wybaczyć wiele rzeczy. Czasami warto wybaczyć. Skoro wie, że może Cie stracic na zawsze, to może będzie się teraz bardziej starał,żebyś z powrotem nabrała do niego zaufania. Jednak ja, gdybym była na Twoim miejscu nie dałabym mu drugiej szansy. Gdyby naprawdę Cie kochał to nie całowałby innej. Myślę też, że groził samobójstwem bo chciał Cie na tyle zastraszyć, abyś z nim nie zerwała. To już Twoja decyzja co zrobisz, jednak warto abyś zastanowiła się czy będziesz potrafiła mu drugi raz zaufać. Weź pod uwagę też to, że skoro zrobił to raz i mu wybaczysz,to może zrobić to kolejny raz. Pozdrawiam ![]()
łeee...też tak miałam facet gadał nigdy cię nie zranie i takie tam bajeczki.... a zdradził mnie a potem gadał że się zabije itp kilkanascie razy a jak potem nie dałam się nabrać na jego żałosne meile że się zabije to pisał że jednak nie ma odwagi ze sobą skończyc itp ( pewnie bo obracał sobie swoją stażystkę...to po co skoro mu tak dobrze) i miał pretensje że ja na to nic i cicho siedziałam, ze przecież tak go kochałam i nie reaguję na to że on chce się zabić... no to przeszedł do kolejnego sposobu straszył mnie sądem że mnie pozwie za to że go wyzwalam za to że mnie zdradził itp
i że wygra sprawe i wiec tak czekam a do niego nic sie nie odzywam...no masakra totalna
13 2010-09-05 22:38:03 Ostatnio edytowany przez _Ramzes_ (2010-09-05 22:40:00)
Przyznał się, to już coś!
Jest to na pewien sposób zdrada, nie ma wątpliwości ale jeszcze nie jakaś tragiczna, w porówaniu do innych możliwości owego "zajścia". Ja bym tak nie zrobił na jego miejscu ale ludzie poddają się często chwili, tej przyjemnej i nieodpowiedniej zarazem. Może ma wyrzuty sumienia i chce to naprawić, nie wiem.
Musisz się zastanowić jak to wszystko poza tym problemem wyglądało/wygląda między wami. Na początku posta opisałaś go, że jest "idealny" (jak widać nie do końca jest to trafny przymiotnik;) ). Czasami warto dać drugą szansę.
Jeśli chciałabyś wrócić do niego, to jego przyjaciółkę miej pod kontrolą! No i oczywiście swojego chłopaka baczniej obserwuj, w ogóle
Ale bez szaleństw, bo zwariujesz w końcu, przy każdym jego wyjściu.