Jakiś czas temu poznałem świetna dziewczynę na FB - napisałem do niej i myślałem, że tak piękna dziewczyna nie odpisze mi. Ku mojemu zdziwieniu odpisała i widać, że była mocno zainteresowana ta znajomością. Bylem wtedy taki szczęśliwy, że nie potrafiłem zasnąć. Wymieniliśmy kilka wiadomości o naszych wspólnym zainteresowaniach. Jednak później z kilku przyczyn chciałem się wymieszać, ale w sposób nie dosłowny. Napisałem jej trochę o swoich zawodowych ambicją i chyba trochę ja znudziło. Nie wymieniliśmy dużo wiadomości, ale wszystkie były długie. W pewnym momencie chciałem ja zaprosić na film który oboje chcieliśmy zobaczyć, ale juz wtedy wymiksowywalem.
Minęło kilka miesięcy, miałem nowe doświadczenia i postanowiłem do niej napisać przed świętami czy słychać i złożyć życzenia. Przeprosił mnie ze nie odpisała i ciekawie napisała. Wtedy pomyślałem, że wtedy byłem idiotą, ale juz nie jestem i rzeka działać.
Wysłałem zaproszenie, przyjęła, dalej piszemy, studiujemy parę metrów od siebie. Wszystkie moje wcześniejsze obawy przez które zacząłem kończyć pryskly.
Zastanawiam się jak coś z tym zrobić, albo zaoferuje pomoc w nauce, albo znowu coś z filmem spróbuję. Co o tym myślicie?
Przestroga dla innych - nie oceniajcie kogoś po paru wiadomościach i niepewnych wnioskach, bo możecie zachować się tak durne jak ja.