netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

On z BOGATEGO świata, ja ze ZWYCZAJNEGO...............Co robić??

31 odpowiedzi11 614 wyświetleńzałożony przez aerobka, 07.01.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » On z BOGATEGO świata, ja ze ZWYCZAJNEGO...............Co robić??

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 32 ]

1 Ostatnio edytowany przez aerobka (2014-01-07 19:55:06)

Temat: On z BOGATEGO świata, ja ze ZWYCZAJNEGO...............Co robić??

postanowiłam opisać pewną moją życiową sytuację
poznałam miłego mężczyznę w wieku 34 lat,  5 lat starszego.Twierdzi że nie ma zobowiązań rodzinnych. Jesteśmy z różnych miast. Ja Szczecin on Kraków.

ON jest bardzo wysoko "postawioną osoba", ma pod sobą 5 dużych firm, skończył kilka prestiżowych kierunków zagranicą,zna kilka języków jest dość znany w swoim środowisku, chodzi na bankiety, poznaje codziennie nowych ludzi. Ma super bogate i towarzyskie życie i mnóstwo ludzi pod sobą nie mówiąc o ogromnych zarobkach ( w internecie można o nim poczytać więc nie kłamał;)
JA jestem atrakcyjna wykształcona i niegłupia ale co to dla niego?
Chodzi o to, że spodobał mi się ale o czym my tak naprawdę mamy  rozmawiać? Ja pracuję w biurze 8-16.00 ,codziennie CI sami ludzie, ten sam komputer, każdy mój dzien wyglada podobnie,nie chodzi o to, że jestem nudna, ale oprócz tego, że codziennie mam dzień świstaka związany z pracą i to, że  jednego dnia idę na fitness, drugiego czytam ksiażkę + jakieś wyjście ze znajomymi na wekend to tak naprawdę w moim zyciu nic się nie dzieje ciekawego, a przynajmniej nie w porównaniu do jego życia.
Jego  każdy dzień jest wybitnie ciekawy, on w tygodniu podróżuje po całym świecie, dzisiaj Korea, jutro RPA, dużo podróżuje, lata, nawet pływa statkami. Spotyka mnóstwo ludzi, jada w najlepszych restrauracjach, jeździ na szkolenia, pokazy, sympozja. O czym ma ze mną rozmawiać? Mnie dotyczą normalne przyziemne problemy, jego nie. Plus jest taki że pochodzi z normalnej, w miarę zwyczajnej rodziny więc nie jest to ktoś ze świata  Hugha Hefnera..
Ale nawet jak zadzwoni to co mam mu powiedzieć, " -jak tam w pracy?", ja: "dobrze a u Ciebie"?.Nie jestem w stanie dogonic  swoim zyciem atrakcji jego życia.Po tygodniu znudzi się nie tylko mną ale i moim nudnym życiem.


Sytuacja wygląda tak, że mieliśmy do tej pory 2 randki w ciągu 1wekeendu w którym się poznaliśmy. Do niczego łóżkowego nie doszło, chociaż on miał  ochotę i dał to do zrozumienia.Nie wiem czy szukal jedynie przygody ale wiem ze jeszcze będzie w Szczecinie w niedługim czasie i na pewno zadzwoni wtedy do mnie. Był bardzo sympatyczny nienachalny, pytał dużo o moje życie i ogólnie zrobił miłe wrażenie więc na pewno jeszcze się z nim spotkam.
Nie widzieliśmy się już 2 miesiące.Napisałam pierwsza kiedyś do niego, odpisal, o coś tam również zapytał. Potem sam na święta przysłał krótkiego smsa z życzeniami, ale poza tym ani nie dzwoni ani nie pisze do mnie.
Nie wiem czy wynika z faktu że potraktował to jako możliwość przygody,czy może z tego, że  za krótko się znamy żeby dzwonić lub pisać, a może z faktu, że taki człowiek jak on ma takie szczęście że  poznaje codziennie całą masę NOWYCH ludzi i ja jestem po prostu jedną z nich więc nie przykłada do tego wagi ( dlaczego miałby pisac do kobiety, skoro ma takie życie że praktycznie codziennie poznaje ich dużo)

Moje pytanie jest takie.. czy mam szansę u takiego faceta? Jak go zdobyć smile? Nie łudzę się że coś z tego będzie i nie nastawiam się ale miło by było poczytać wasze opinie
Jak mu zaimponować?
Czy tacy faceci wiążą się tylko ze znanymi celebrytkami lub kobietami sukcesu z równie wysoką pozycją?
Czy wierzycie w podziały społeczne, że ludziom dane jest wiązać się z kimś jedynie ze swojego otoczenia,środowiska?
Nie ma się co oszukiwać, na palcach jednej ręki można policzyć przypadki, żeby bogaty facet zwiazał się np. z laską co pracuje na kasie w Tesco.

2 Ostatnio edytowany przez alienpl (2014-01-07 20:03:10)

Odp: On z BOGATEGO świata, ja ze ZWYCZAJNEGO...............Co robić??
aerobka napisał/a:

postanowiłam opisać pewną moją życiową sytuację
poznałam miłego mężczyznę w wieku 34 lat,  5 lat starszego.Twierdzi że nie ma zobowiązań rodzinnych. Jesteśmy z różnych miast. Ja Szczecin on Kraków.

ON jest bardzo wysoko "postawioną osoba", ma pod sobą 5 dużych firm, skończył kilka prestiżowych kierunków zagranicą,zna kilka języków jest dość znany w swoim środowisku, chodzi na bankiety, poznaje codziennie nowych ludzi. Ma super bogate i towarzyskie życie i mnóstwo ludzi pod sobą nie mówiąc o ogromnych zarobkach ( w internecie można o nim poczytać więc nie kłamał;)
JA jestem atrakcyjna wykształcona i niegłupia ale co to dla niego?
Chodzi o to, że spodobał mi się ale o czym my tak naprawdę mamy  rozmawiać? Ja pracuję w biurze 8-16.00 ,codziennie CI sami ludzie, ten sam komputer, każdy mój dzien wyglada podobnie,nie chodzi o to, że jestem nudna, ale oprócz tego, że codziennie mam dzień świstaka związany z pracą i to, że  jednego dnia idę na fitness, drugiego czytam ksiażkę + jakieś wyjście ze znajomymi na wekend to tak naprawdę w moim zyciu nic się nie dzieje ciekawego, a przynajmniej nie w porównaniu do jego życia.
Jego  każdy dzień jest wybitnie ciekawy, on w tygodniu podróżuje po całym świecie, dzisiaj Korea, jutro RPA, dużo podróżuje, lata, nawet pływa statkami. Spotyka mnóstwo ludzi, jada w najlepszych restrauracjach, jeździ na szkolenia, pokazy, sympozja. O czym ma ze mną rozmawiać? Mnie dotyczą normalne przyziemne problemy, jego nie. Plus jest taki że pochodzi z normalnej, w miarę zwyczajnej rodziny więc nie jest to ktoś ze świata  Hugha Hefnera..
Ale nawet jak zadzwoni to co mam mu powiedzieć, " -jak tam w pracy?", ja: "dobrze a u Ciebie"?.Nie jestem w stanie dogonic  swoim zyciem atrakcji jego życia.Po tygodniu znudzi się nie tylko mną ale i moim nudnym życiem.


Sytuacja wygląda tak, że mieliśmy do tej pory 2 randki w ciągu 1wekeendu w którym się poznaliśmy. Do niczego łóżkowego nie doszło, chociaż on miał  ochotę i dał to do zrozumienia.Nie wiem czy szukal jedynie przygody ale wiem ze jeszcze będzie w Szczecinie w niedługim czasie i na pewno zadzwoni wtedy do mnie. Był bardzo sympatyczny nienachalny, pytał dużo o moje życie i ogólnie zrobił miłe wrażenie więc na pewno jeszcze się z nim spotkam.
Nie widzieliśmy się już 2 miesiące.Napisałam pierwsza kiedyś do niego, odpisal, o coś tam również zapytał. Potem sam na święta przysłał krótkiego smsa z życzeniami, ale poza tym ani nie dzwoni ani nie pisze do mnie.
Nie wiem czy wynika z faktu że potraktował to jako możliwość przygody,czy może z tego, że  za krótko się znamy żeby dzwonić lub pisać, a może z faktu, że taki człowiek jak on ma takie szczęście że  poznaje codziennie całą masę NOWYCH ludzi i ja jestem po prostu jedną z nich więc nie przykłada do tego wagi ( dlaczego miałby pisac do kobiety, skoro ma takie życie że praktycznie codziennie poznaje ich dużo)

Moje pytanie jest takie.. czy mam szansę u takiego faceta? Jak go zdobyć smile? Nie łudzę się że coś z tego będzie i nie nastawiam się ale miło by było poczytać wasze opinie
Jak mu zaimponować?
Czy tacy faceci wiążą się tylko ze znanymi celebrytkami lub kobietami sukcesu z równie wysoką pozycją?
Czy wierzycie w podziały społeczne, że ludziom dane jest wiązać się z kimś jedynie ze swojego otoczenia,środowiska?
Nie ma się co oszukiwać, na palcach jednej ręki można policzyć przypadki, żeby bogaty facet zwiazał się np. z laską co pracuje na kasie w Tesco.

Nie bądź głupia , możesz mu zaoferować co najwyżej siebie. Jeśli Cię zdobędzie to zmieni sobie na inny model. Facet który wszystko ma , nie ceni nic. Myślisz że Ciebie będzie cenił? Owszem do momentu aż nie dostanie tego co potrzebuje. Będziesz się ciągle zastanawiać czy Cię z jakąś nie zdradza np na tym bankiecie.

Masz szansy 99% że Cię zostawi i tylko 1 % że uda Ci się go tak oczarować że nie będzie chciał innej. Za 5 , 10 , 15 lat może się to zmienić i zostaniesz sama... Ale to Twój wybór... Powodzenia.

3

Odp: On z BOGATEGO świata, ja ze ZWYCZAJNEGO...............Co robić??
alienpl napisał/a:
aerobka napisał/a:

postanowiłam opisać pewną moją życiową sytuację
poznałam miłego mężczyznę w wieku 34 lat,  5 lat starszego.Twierdzi że nie ma zobowiązań rodzinnych. Jesteśmy z różnych miast. Ja Szczecin on Kraków.

ON jest bardzo wysoko "postawioną osoba", ma pod sobą 5 dużych firm, skończył kilka prestiżowych kierunków zagranicą,zna kilka języków jest dość znany w swoim środowisku, chodzi na bankiety, poznaje codziennie nowych ludzi. Ma super bogate i towarzyskie życie i mnóstwo ludzi pod sobą nie mówiąc o ogromnych zarobkach ( w internecie można o nim poczytać więc nie kłamał;)
JA jestem atrakcyjna wykształcona i niegłupia ale co to dla niego?
Chodzi o to, że spodobał mi się ale o czym my tak naprawdę mamy  rozmawiać? Ja pracuję w biurze 8-16.00 ,codziennie CI sami ludzie, ten sam komputer, każdy mój dzien wyglada podobnie,nie chodzi o to, że jestem nudna, ale oprócz tego, że codziennie mam dzień świstaka związany z pracą i to, że  jednego dnia idę na fitness, drugiego czytam ksiażkę + jakieś wyjście ze znajomymi na wekend to tak naprawdę w moim zyciu nic się nie dzieje ciekawego, a przynajmniej nie w porównaniu do jego życia.
Jego  każdy dzień jest wybitnie ciekawy, on w tygodniu podróżuje po całym świecie, dzisiaj Korea, jutro RPA, dużo podróżuje, lata, nawet pływa statkami. Spotyka mnóstwo ludzi, jada w najlepszych restrauracjach, jeździ na szkolenia, pokazy, sympozja. O czym ma ze mną rozmawiać? Mnie dotyczą normalne przyziemne problemy, jego nie. Plus jest taki że pochodzi z normalnej, w miarę zwyczajnej rodziny więc nie jest to ktoś ze świata  Hugha Hefnera..
Ale nawet jak zadzwoni to co mam mu powiedzieć, " -jak tam w pracy?", ja: "dobrze a u Ciebie"?.Nie jestem w stanie dogonic  swoim zyciem atrakcji jego życia.Po tygodniu znudzi się nie tylko mną ale i moim nudnym życiem.


Sytuacja wygląda tak, że mieliśmy do tej pory 2 randki w ciągu 1wekeendu w którym się poznaliśmy. Do niczego łóżkowego nie doszło, chociaż on miał  ochotę i dał to do zrozumienia.Nie wiem czy szukal jedynie przygody ale wiem ze jeszcze będzie w Szczecinie w niedługim czasie i na pewno zadzwoni wtedy do mnie. Był bardzo sympatyczny nienachalny, pytał dużo o moje życie i ogólnie zrobił miłe wrażenie więc na pewno jeszcze się z nim spotkam.
Nie widzieliśmy się już 2 miesiące.Napisałam pierwsza kiedyś do niego, odpisal, o coś tam również zapytał. Potem sam na święta przysłał krótkiego smsa z życzeniami, ale poza tym ani nie dzwoni ani nie pisze do mnie.
Nie wiem czy wynika z faktu że potraktował to jako możliwość przygody,czy może z tego, że  za krótko się znamy żeby dzwonić lub pisać, a może z faktu, że taki człowiek jak on ma takie szczęście że  poznaje codziennie całą masę NOWYCH ludzi i ja jestem po prostu jedną z nich więc nie przykłada do tego wagi ( dlaczego miałby pisac do kobiety, skoro ma takie życie że praktycznie codziennie poznaje ich dużo)

Moje pytanie jest takie.. czy mam szansę u takiego faceta? Jak go zdobyć smile? Nie łudzę się że coś z tego będzie i nie nastawiam się ale miło by było poczytać wasze opinie
Jak mu zaimponować?
Czy tacy faceci wiążą się tylko ze znanymi celebrytkami lub kobietami sukcesu z równie wysoką pozycją?
Czy wierzycie w podziały społeczne, że ludziom dane jest wiązać się z kimś jedynie ze swojego otoczenia,środowiska?
Nie ma się co oszukiwać, na palcach jednej ręki można policzyć przypadki, żeby bogaty facet zwiazał się np. z laską co pracuje na kasie w Tesco.

Nie bądź głupia , możesz mu zaoferować co najwyżej siebie. Jeśli Cię zdobędzie to zmieni sobie na inny model. Facet który wszystko ma , nie ceni nic. Myślisz że Ciebie będzie cenił? Owszem do momentu aż nie dostanie tego co potrzebuje. Będziesz się ciągle zastanawiać czy Cię z jakąś nie zdradza np na tym bankiecie.

Masz 99% że Cię zostawi i tylko 1 % że uda Ci się go tak oczarować że nie będzie chciał innej. Za 5 , 10 , 15 lat może się to zmienić i zostaniesz sama... Ale to Twój wybór... Powodzenia.

NIE ZGADZAM SIĘ Z TYM ! CO ZA BZDURY WYPISUJESZ ??
Autorko, po pierwsze więcej pewności siebie ! Przecież jesteś również wykształcona, mądra i atrakcyjna więc w czym gorsza od tego mężczyzny?
Mój kochany również jest człowiekiem sukcesu i ma wszystko a jednak pokochał mnie-samotną matkę z dzieckiem wink Powodzenia!

4

Odp: On z BOGATEGO świata, ja ze ZWYCZAJNEGO...............Co robić??
alienpl napisał/a:

Nie bądź głupia , możesz mu zaoferować co najwyżej siebie. Jeśli Cię zdobędzie to zmieni sobie na inny model. Facet który wszystko ma , nie ceni nic. Myślisz że Ciebie będzie cenił? Owszem do momentu aż nie dostanie tego co potrzebuje. Będziesz się ciągle zastanawiać czy Cię z jakąś nie zdradza np na tym bankiecie.

Masz szansy 99% że Cię zostawi i tylko 1 % że uda Ci się go tak oczarować że nie będzie chciał innej. Za 5 , 10 , 15 lat może się to zmienić i zostaniesz sama... Ale to Twój wybór... Powodzenia.

Gorszych pomyjowatych ocen na człowieka którego wogóle nie znasz nie mogłaś wylać? Totalne bzdury.

Autorko, więcej wiary w siebie!
Pewnie że może się nie udać, ale takie ryzyko jest w każdej początkującej znajomości.

5

Odp: On z BOGATEGO świata, ja ze ZWYCZAJNEGO...............Co robić??

@aerobka, tak może się udać. Facet jego pokroju może marzyć o normalnej (nie ze swojego środowiska) żonie, dzieciach i spokojnym domu do którego zawsze będzie mógł wrócić. W tym wieku może mieć dość takiego życia i szukać miejsca gdzie będzie mógł odpocząć. Przeważnie w tym wieku facet dojrzewa do dzieci. Ja bym go nie skreślał. Opcje są dwie - szukał jednorazowej przygody albo czegoś na poważnie. Podejdź do tego z dystansem, bez kompleksów i nie staraj się niczego przyspieszać, bo tylko wtedy będzie okazja, żeby dobrze się poznać.

6

Odp: On z BOGATEGO świata, ja ze ZWYCZAJNEGO...............Co robić??

biedny nieudacznik
bogaty to za dobry albo albo pozbawiony empatii psychopata kupujacy ludzkie emocje zetonami do gry ruletke
ech szkoda gadac

7

Odp: On z BOGATEGO świata, ja ze ZWYCZAJNEGO...............Co robić??

Jak to co - żyć. Spróbować i albo wyjdzie albo nie wyjdzie.

8

Odp: On z BOGATEGO świata, ja ze ZWYCZAJNEGO...............Co robić??

Masz sznase,lecz musisz się szanować.
Spróbować go poznać, bo ludzie tego typu są różni. ALe jeśli będzi Ci proponował seks, to daj sobie spokój, jeśli nie szuka w tobie bratniej duszy, to nic z tego nie wyjdzie.
Musicie znaleźć wspólny język.

9 Ostatnio edytowany przez batszeba (2014-01-08 02:23:12)

Odp: On z BOGATEGO świata, ja ze ZWYCZAJNEGO...............Co robić??

Co robić?
Zachowywać się naturalnie, rozmawiać o wszystkim, począwszy od pogody poprzez planu rządu dotyczące pijanych kierowców a na wierze w życie pozagrobowe skończywszy. Jeśli facet jest w miarę normalny i niezmanierowany, to się dogadacie. Jeśli szuka sobie panienki na jeden raz - to rozmawiać i tak nie będzie chciał. A tak w ogóle, to jeśli on nie będzie potrafił uszanować Ciebie taką, jaką jesteś, to raczej ewentualny związek będzie wyglądał nieciekawie.

I skończ z tymi kompleksami i poczuciem winy w związku ze swoją zwykłością - pewnie gdybyś zarabiała tyle co on, to też byś jeździła w jednym miesiącu zwiedzać piramidy Majów a w drugim na Grenlandię.


aerobka napisał/a:

Czy tacy faceci wiążą się tylko ze znanymi celebrytkami lub kobietami sukcesu z równie wysoką pozycją?

Pamiętaj, że część tych celebryckich związków jest podyktowana chęcią zrobienia jak największego rozgłosu - przypomnij sobie, ile było tzw. wielkich miłości z sesjami zdjęciowymi w Vivie czy innym szmatławcu które potem kończyły się wielkim niesmakiem, praniem brudów i obrzucaniem się kupami...

10

Odp: On z BOGATEGO świata, ja ze ZWYCZAJNEGO...............Co robić??

AEROBKA
Cytuje to,co napisalas:
"ON jest bardzo wysoko "postawioną osoba", ma pod sobą 5 dużych firm, skończył kilka prestiżowych kierunków zagranicą,zna kilka języków jest dość znany w swoim środowisku, chodzi na bankiety, poznaje codziennie nowych ludzi. Ma super bogate i towarzyskie życie i mnóstwo ludzi pod sobą nie mówiąc o ogromnych zarobkach ( w internecie można o nim poczytać więc nie kłamał;)
JA jestem atrakcyjna wykształcona i niegłupia ale co to dla niego?"

I co z tego wynika?
Skad wiesz,co jest " dla niego?"
Czy myslenie sterotypami ma Ci zamknac droge do czegos fajnego?

Tak sobie tylko "rzucam"stereotypem,bo wbrew pozorom,wilelu ludzi w ten sposob mysli,a jeszcze wiecej ludzi,co jest przerazajace,adoptuje cudze stereotypy,jako ich poziom postrzegania swiata.

Badz soba-przeciez warto.

Powodzenia

11

Odp: On z BOGATEGO świata, ja ze ZWYCZAJNEGO...............Co robić??
batszeba napisał/a:

Co robić?
Zachowywać się naturalnie, rozmawiać o wszystkim, począwszy od pogody poprzez planu rządu dotyczące pijanych kierowców a na wierze w życie pozagrobowe skończywszy. Jeśli facet jest w miarę normalny i niezmanierowany, to się dogadacie. Jeśli szuka sobie panienki na jeden raz - to rozmawiać i tak nie będzie chciał. A tak w ogóle, to jeśli on nie będzie potrafił uszanować Ciebie taką, jaką jesteś, to raczej ewentualny związek będzie wyglądał nieciekawie.

I skończ z tymi kompleksami i poczuciem winy w związku ze swoją zwykłością - pewnie gdybyś zarabiała tyle co on, to też byś jeździła w jednym miesiącu zwiedzać piramidy Majów a w drugim na Grenlandię.


aerobka napisał/a:

Czy tacy faceci wiążą się tylko ze znanymi celebrytkami lub kobietami sukcesu z równie wysoką pozycją?

Pamiętaj, że część tych celebryckich związków jest podyktowana chęcią zrobienia jak największego rozgłosu - przypomnij sobie, ile było tzw. wielkich miłości z sesjami zdjęciowymi w Vivie czy innym szmatławcu które potem kończyły się wielkim niesmakiem, praniem brudów i obrzucaniem się kupami...

fajna wypowiedź smile

12

Odp: On z BOGATEGO świata, ja ze ZWYCZAJNEGO...............Co robić??

jak już pisałam problem jest taki, że on  jest bardzo konkretnym facetem, jak rozmawiać to raczej o konkretach , a nie jakieś "pitu,pitu" więc nawet jak zadzwoni to o czym rozmawiać z takim facetem?
Jak już mówiłam moje życie w porównaniu do jego życia- jest nudne, a o życiu pozagrobowym raczej przez telefon się nie rozmawia;)

13 Ostatnio edytowany przez kenobi (2014-01-08 11:56:30)

Odp: On z BOGATEGO świata, ja ze ZWYCZAJNEGO...............Co robić??

Żyj swoim życiem. On niech żyje swoim. Umawiajcie się na randki, seks. Spędzaj miłe chwile. Ciesz się życiem. Dbaj o zdrowie i swoje szczęście. Nie uzależniaj się od tego faceta.

Jeśli po paru latach będziecie dalej razem, to wtedy wrócisz do tego wątku. A jak nie będziecie razem, to pozostaną Ci miłe wspomnienia.

Nie przejmuj się rozmowami. Czasami po prostu nie ma o czym rozmawiać. Trzeba być, blisko, razem. Siedzieć obok siebie i nic nie mówić.

W seksie się zabezpieczaj, na minetkę nie zgadzaj (HPV).

14 Ostatnio edytowany przez batszeba (2014-01-08 13:23:57)

Odp: On z BOGATEGO świata, ja ze ZWYCZAJNEGO...............Co robić??
aerobka napisał/a:

jak już pisałam problem jest taki, że on  jest bardzo konkretnym facetem, jak rozmawiać to raczej o konkretach , a nie jakieś "pitu,pitu" więc nawet jak zadzwoni to o czym rozmawiać z takim facetem?

No i co z tego, że jest konkretnym facetem? Tacy o sprawach innych, niż stan konta czy konkretnie zatkany zlew nie rozmawiają? Co do rozmów telefonicznych to są rozmowy i rozmowy - takie 5 minutowe i 3 godzinne też.
Z drugiej strony: jak na razie widzieliście się 2 razy, o ile dobrze zrozumiałam. Więc może zamiast gadać przez telefon, spotkajcie się, bo w przeciwnym wypadku ta znajomość umrze śmiercią naturalną.

aerobka napisał/a:

Jak już mówiłam moje życie w porównaniu do jego życia- jest nudne, a o życiu pozagrobowym raczej przez telefon się nie rozmawia;)

Robisz z niego boga, a to jest normalny facet, tak samo je, sika, śpi jak inni - tyle, że stać go na wyjazdy zagraniczne i piszą o nim w Internetach. BTW: o przygłupach z Warsaw S(W)hore też piszą w sieci, więc nie jest to dla mnie żaden wyznacznik poziomu człowieka.

Nudne to staje się ględzenie o Twoim nudnym życiu w porównaniu z jego cudowną egzystencją. Skoro mnie to nudzi, a Ciebie nie znam, to znudzi także jego, który jest Tobą bardziej zainteresowany, więc może zbierz się do kupy bo kompleksami nawet najlepiej rokującą znajomość zepsujesz.

kenobi napisał/a:

Umawiajcie się na randki, seks. (...) W seksie się zabezpieczaj, na minetkę nie zgadzaj (HPV).

Akurat z tym szybkim wskakiwaniem do łóżka dzianemu gościowi bym na jej miejscu uważała. Z posta autorki wynika, że chyba chciałaby normalnej znajomości, a nie statusu łóżkowej zabawki bogatego faceta...

15

Odp: On z BOGATEGO świata, ja ze ZWYCZAJNEGO...............Co robić??
aerobka napisał/a:

jak już pisałam problem jest taki, że on  jest bardzo konkretnym facetem, jak rozmawiać to raczej o konkretach , a nie jakieś "pitu,pitu" więc nawet jak zadzwoni to o czym rozmawiać z takim facetem?

Skoro nie macie o czym rozmawiać, a on Ci się podoba to zostaje seks...

16

Odp: On z BOGATEGO świata, ja ze ZWYCZAJNEGO...............Co robić??
marioosh666 napisał/a:
aerobka napisał/a:

jak już pisałam problem jest taki, że on  jest bardzo konkretnym facetem, jak rozmawiać to raczej o konkretach , a nie jakieś "pitu,pitu" więc nawet jak zadzwoni to o czym rozmawiać z takim facetem?

Skoro nie macie o czym rozmawiać, a on Ci się podoba to zostaje seks...

Też miałam to napisać... kurcze, przecież ponoć tak obyty i światowy facet chyba potrafi sklecić parę zdań złożonych podczas rozmowy przez telefon. Jeśli mu się nie chce, to najwyraźniej nie zależy mu aż tak na Tobie, bądź liczy na szybki seks.

17

Odp: On z BOGATEGO świata, ja ze ZWYCZAJNEGO...............Co robić??
batszeba napisał/a:
marioosh666 napisał/a:
aerobka napisał/a:

jak już pisałam problem jest taki, że on  jest bardzo konkretnym facetem, jak rozmawiać to raczej o konkretach , a nie jakieś "pitu,pitu" więc nawet jak zadzwoni to o czym rozmawiać z takim facetem?

Skoro nie macie o czym rozmawiać, a on Ci się podoba to zostaje seks...

Też miałam to napisać... kurcze, przecież ponoć tak obyty i światowy facet chyba potrafi sklecić parę zdań złożonych podczas rozmowy przez telefon. Jeśli mu się nie chce, to najwyraźniej nie zależy mu aż tak na Tobie, bądź liczy na szybki seks.

Jak ma być z tego coś więcej to i tak będzie, a jak nie to zostaną miłe wspomnienia smile

18 Ostatnio edytowany przez batszeba (2014-01-08 13:39:37)

Odp: On z BOGATEGO świata, ja ze ZWYCZAJNEGO...............Co robić??
marioosh666 napisał/a:

Jak ma być z tego coś więcej to i tak będzie, a jak nie to zostaną miłe wspomnienia smile

Mariusz, ja nie mam nic do seksu bez zobowiązań, o ile obydwie strony się na to zgadzają i żadna z nich nie cierpi (w domyśle: nie liczy na nic więcej, czyli: on tylko seks a ona po cichu o ślubie z nim marzy)

Ale w tym przypadku wchodzi w grę jeszcze jeden aspekt, a mianowicie ta nieszczęsna kasa. I w przypadku takich dysproporcji jak opisane powyżej ja bym na jej miejscu uważała, ponieważ facet może (ale nie musi) być przyzwyczajony do pań które się do niego lepią na każdym kroku, gotowe "zbliżyć się" w zamian za takie lub inne profity czy też możliwość pokazania się z kimś znanym i lubianym. Przypadkowo znam kogoś z podobnego jak autorka opisuje towarzystwa (właśnie Trójmiasto) i takie zachowania są na porządku dziennym. W klubie małolaty sikają po nogach widząc dzianego i znanego gościa smile
Więc raczej na jej miejscu robiłabym wszystko, żeby się od takich panienek odróżnić - żeby pan się musiał choć trochę postarać.

No chyba, że tak ją jego splendor olśnił, że na trzeciej randce wejdzie w szeregi wspomnianych panienek - ale to już jej sprawa.

19

Odp: On z BOGATEGO świata, ja ze ZWYCZAJNEGO...............Co robić??
batszeba napisał/a:

Więc raczej na jej miejscu robiłabym wszystko, żeby się od takich panienek odróżnić - żeby pan się musiał choć trochę postarać.

Zgadzam się gdyby autorka tematu była zdecydowana go zdobyć. Póki co nie znają się za bardzo, nie mają o czym rozmawiać, ale on Jej się podoba. Najwyraźniej Ona jemu też. W tej sytuacji seks, a później zobaczymy co z tego będzie jest najlepszą opcją. Może stracą sobą zainteresowanie albo pojawi się wyższe uczucie. Jak teraz będzie się opierać to pewnie już go nie zobaczy. Jeżeli ma na to ochotę to nie ma sensu się bronić. Potrzeba tylko trochę luzu smile

20

Odp: On z BOGATEGO świata, ja ze ZWYCZAJNEGO...............Co robić??
marioosh666 napisał/a:
batszeba napisał/a:

Więc raczej na jej miejscu robiłabym wszystko, żeby się od takich panienek odróżnić - żeby pan się musiał choć trochę postarać.

Zgadzam się gdyby autorka tematu była zdecydowana go zdobyć. Póki co nie znają się za bardzo, nie mają o czym rozmawiać, ale on Jej się podoba. Najwyraźniej Ona jemu też. W tej sytuacji seks, a później zobaczymy co z tego będzie jest najlepszą opcją. Może stracą sobą zainteresowanie albo pojawi się wyższe uczucie. Jak teraz będzie się opierać to pewnie już go nie zobaczy. Jeżeli ma na to ochotę to nie ma sensu się bronić. Potrzeba tylko trochę luzu smile

Jak na razie to się muszą na tę trzecią randkę spotkać, a nie tak gaworzyć przez telefon smile

21

Odp: On z BOGATEGO świata, ja ze ZWYCZAJNEGO...............Co robić??

Mnie się wydaje, że między Wami po prostu nie zaiskrzyło, a przynajmniej nie z jego strony.
Nie poczuł tej chemii, stąd znikome zainteresowanie Tobą.
Ponadto dzieli Was naprawdę kawał drogi. Wybacz, ale ja nie łudziłabym się tutaj na związek.
Poza tym , co to za związek, w którym jedno z nas czuje się gorsze od drugiego? W którym na siłę chcemy komuś zaimponować?

22

Odp: On z BOGATEGO świata, ja ze ZWYCZAJNEGO...............Co robić??
RozalkaA napisał/a:

Mnie się wydaje, że między Wami po prostu nie zaiskrzyło, a przynajmniej nie z jego strony.
Nie poczuł tej chemii, stąd znikome zainteresowanie Tobą.
Ponadto dzieli Was naprawdę kawał drogi. Wybacz, ale ja nie łudziłabym się tutaj na związek.
Poza tym , co to za związek, w którym jedno z nas czuje się gorsze od drugiego? W którym na siłę chcemy komuś zaimponować?

wszystkie powyższe opinie są troche trafne, dzięki wam za wypowiedzi, natomiast kompletne głupoty piszesz Pani Rozalko:)
na nic nie liczę, a seksu wcale nie wykluczam;)
uwaga o braku chemii- totalnie poza wątkiem)

23

Odp: On z BOGATEGO świata, ja ze ZWYCZAJNEGO...............Co robić??
batszeba napisał/a:
marioosh666 napisał/a:
batszeba napisał/a:

Więc raczej na jej miejscu robiłabym wszystko, żeby się od takich panienek odróżnić - żeby pan się musiał choć trochę postarać.

Zgadzam się gdyby autorka tematu była zdecydowana go zdobyć. Póki co nie znają się za bardzo, nie mają o czym rozmawiać, ale on Jej się podoba. Najwyraźniej Ona jemu też. W tej sytuacji seks, a później zobaczymy co z tego będzie jest najlepszą opcją. Może stracą sobą zainteresowanie albo pojawi się wyższe uczucie. Jak teraz będzie się opierać to pewnie już go nie zobaczy. Jeżeli ma na to ochotę to nie ma sensu się bronić. Potrzeba tylko trochę luzu smile

Jak na razie to się muszą na tę trzecią randkę spotkać, a nie tak gaworzyć przez telefon smile

to fakt:)!

24 Ostatnio edytowany przez słonecznik30 (2014-01-08 18:53:34)

Odp: On z BOGATEGO świata, ja ze ZWYCZAJNEGO...............Co robić??
aerobka napisał/a:
RozalkaA napisał/a:

Mnie się wydaje, że między Wami po prostu nie zaiskrzyło, a przynajmniej nie z jego strony.
Nie poczuł tej chemii, stąd znikome zainteresowanie Tobą.
Ponadto dzieli Was naprawdę kawał drogi. Wybacz, ale ja nie łudziłabym się tutaj na związek.
Poza tym , co to za związek, w którym jedno z nas czuje się gorsze od drugiego? W którym na siłę chcemy komuś zaimponować?

wszystkie powyższe opinie są troche trafne, dzięki wam za wypowiedzi, natomiast kompletne głupoty piszesz Pani Rozalko:)
na nic nie liczę, a seksu wcale nie wykluczam;)
uwaga o braku chemii- totalnie poza wątkiem)

Mam bardzo majętnego kumpla,który co jakiś czas dzwoni,pisze do mnie z innego zakątka świata,ale dzwoni,nie zapomina,pamięta o urodzinach,życzeniach.Nie musi,bo jest tylko kumplem,a jednak pamięta,choć ma wiele na głowie.

Rozalka napisała Tobie prawdę. Nie wiem nad czym zastanawiasz się...jak sama ujęłaś nie widziałaś się z facetem od 2 m-cy,to były tylko dwie randki,on nie dzwoni,nie angażuje się w zajomość z Tobą.Facet,któremu zależy potrafi zrobić wiele.Twój wybranek nie dzwoni.

Jest jeszcze jedna rzecz,która rzuciła się mnie w oczy,a mianowicie podkreślasz jego status.Facet na poziomie w początkowej fazie znajomości nie szczyciłby się swoimi zasobami,wolałby aby kobieta pokochała jego za osobowość,nie za portfel,a za to,że jest Jankiem,Zbyszkiem.Pamiętaj,że ilość certyfikatów,dyplomów nie jest wskaźnikiem poziomu:kultury,klasy.

Dla mnie facet,który na początku epatuje finansami byłby spalony,zastanawiałabym się na czym jemu zależy,co swoim zachowaniem chciałby osiągnąć.Czy wiesz,że bywa tak,iż niektórzy bardzo majętni ludzie wstydzą się swojego bogactwa?Czyli choćby na randkę wolą pożyczyć mniej wypasiony samochód,niekiedy aby nie zostać odebranym jako maszynka do robienia pieniędzy.

Popatrz również z innej perspektywy,czy Ty również oceniasz ludzi i wchodzisz w znajomości choćby koleżeńskie zwracając uwagę na status?czy kierujesz się innymi przesłankami.W tym tkwi klucz.

Jeśli jest chemia (nietylko fizyczna,mam na myśli również psychiczna-myślowa),uczciwość,lojalność to są to podwaliny dla każdej znajomości:związku,przyjaźni.Można dojść do porozumienia i z bezdomnym i z milionerem i z przeciętniakiem.

Jeszcze raz zaznaczę składową poziomu człowieka nie stanowi tylko inteligencja.Nowobogackość to nie jest klasa,lecz status,który z klasą wrodzoną niewiele ma wspólnego.

25

Odp: On z BOGATEGO świata, ja ze ZWYCZAJNEGO...............Co robić??
słonecznik30 napisał/a:

Jest jeszcze jedna rzecz,która rzuciła się mnie w oczy,a mianowicie podkreślasz jego status.Facet na poziomie w początkowej fazie znajomości nie szczyciłby się swoimi zasobami,wolałby aby kobieta pokochała jego za osobowość,nie za portfel,a za to,że jest Jankiem,Zbyszkiem.Pamiętaj,że ilość certyfikatów,dyplomów nie jest wskaźnikiem poziomu:kultury,klasy.

Zdecydowanie prawda. Gdyby szukał związku to chciałby być odebrany jako przeciętny facet, a nie bankomat. O takich sprawach nie mówiłby zbyt dużo.

26 Ostatnio edytowany przez aerobka (2014-01-08 19:27:56)

Odp: On z BOGATEGO świata, ja ze ZWYCZAJNEGO...............Co robić??
słonecznik30 napisał/a:

Rozalka napisała Tobie prawdę. Nie wiem nad czym zastanawiasz się...jak sama ujęłaś nie widziałaś się z facetem od 2 m-cy,to były tylko dwie randki,on nie dzwoni,nie angażuje się w zajomość z Tobą.Facet,któremu zależy potrafi zrobić wiele.Twój wybranek nie dzwoni.

Nie chcę go tlumaczyć ale..odpowiedz mi ilu facetów DZIENNIE poznajesz?podejrzewam że Twoja średnia wynosi 0 osób. No chyba, że jeszcze uczysz się lub studiujesz lub jesteś przedstawicielem handlowym. 90% z nas po studiach nie poznaje nowych ludzi codziennie. Nie mamy ku temu warunków ani możliwości! Obracamy się w stałym środowisku. Ten pan ma inaczej.Zrozum-on codziennie poznaje nowe kobiety,miłe i na pewno ładne.Może po prostu 2 spotkania to dla niego za mało żeby wydzwaniać do jednej? Było miło, fajnie i to wszystko. Ale dla niego to codzienność. Bardziej martwiłabym się gdyby był normalnym biurowym szaraczkiem i nie dzwonił. Wtedy sytuacja jest jasna, że nie jest zainteresowany.
Nie wykluczam jednak, że możesz mieć też rację, może on potrzebuje milosci od pierwszego wejrzenia żeby zadzwonić do kogokolwiek.

słonecznik30 napisał/a:

Jest jeszcze jedna rzecz,która rzuciła się mnie w oczy,a mianowicie podkreślasz jego status.Facet na poziomie w początkowej fazie znajomości nie szczyciłby się swoimi zasobami,wolałby aby kobieta pokochała jego za osobowość,nie za portfel,a za to,że jest Jankiem,Zbyszkiem.Pamiętaj,że ilość certyfikatów,dyplomów nie jest wskaźnikiem poziomu:kultury,klasy.
Dla mnie facet,który na początku epatuje finansami byłby spalony,zastanawiałabym się na czym jemu zależy,co swoim zachowaniem chciałby osiągnąć.Czy wiesz,że bywa tak,iż niektórzy bardzo majętni ludzie wstydzą się swojego bogactwa?Czyli choćby na randkę wolą pożyczyć mniej wypasiony samochód,niekiedy aby nie zostać odebranym jako maszynka do robienia pieniędzy.

Jesteś w błędzie. Niczym się nie chwalił, dowiedziałam się  co robi i kim jest-  przypadkiem z innym źródel. A on wręcz odwrotnie- mega skromny i wręcz ukryl przede mną to kim jest. Dam Ci radę- jeżeli masz wątpliwości to dopytaj mnie a nie z góry zakładasz jakąś wersję:)

słonecznik30 napisał/a:

Popatrz również z innej perspektywy,czy Ty również oceniasz ludzi i wchodzisz w znajomości choćby koleżeńskie zwracając uwagę na status?czy kierujesz się innymi przesłankami.W tym tkwi klucz.

Jeśli jest chemia (nie tylko fizyczna,mam na myśli również psychiczna-myślowa),uczciwość,lojalność to są to podwaliny dla każdej znajomości:związku,przyjaźni.Można dojść do porozumienia i z bezdomnym i z milionerem i z przeciętniakiem.

tak powinno być, czy ja mówię że nie? ale jestem pesymistką, bo to tylko teoria, mówmy o FAKTACH.w praktyce słyszałaś o takich mezaliansach, żeby bardzo bogaci ludzie wiązali się z bardzo biednymi z innego świata? utopia! to są wyjątki. Rozejrzyj się jednak po otoczeniu, ile znasz takich przypadków? Ja znam kilka, gdzie to właśnie róznice majętności i  kasa mocno podzieliła parę, chociażby 1 przypadek,gdy bogaci rodzice chłoptasia nie akceptowali rodziny alkoholika jego wybranki i wiecznie były o to kłotnie. Ona ich ciągle broniła, a on zaczął stawać po stronie swoich rodziców i niechętnie do nich jeździł bo w chacie brud, alko%, kiła i mogiła. Niby na zewnątrz wszystko pięknie, ale w środku wieczne małe wojenki o to były. Na wakacje też rodziny razem nie spasowali bo Ci "wyżej" gardzili jakimś tam Mielnem czy Dziwnówkiem.Nie byli zadufani i puści, po prostu wychowani w innym świecie.Jego mama kolekcjonowała obrazy ,a jej oglądała M jak MIłość i Na Wspólnej.Nie każdy ma tak "gadane" że się dogada i z robotnikiem ulicznym i z prezydentem. Ludzie są różni,nie każdy jest elastyczny mimo dobrych chęci.

słonecznik30 napisał/a:

Jeszcze raz zaznaczę składową poziomu człowieka nie stanowi tylko inteligencja.Nowobogackość to nie jest klasa,lecz status,który z klasą wrodzoną niewiele ma wspólnego.

tu masz calkowitą rację,nigdzie nie napisałam że jest inaczej

27

Odp: On z BOGATEGO świata, ja ze ZWYCZAJNEGO...............Co robić??
aerobka napisał/a:
słonecznik30 napisał/a:

Rozalka napisała Tobie prawdę. Nie wiem nad czym zastanawiasz się...jak sama ujęłaś nie widziałaś się z facetem od 2 m-cy,to były tylko dwie randki,on nie dzwoni,nie angażuje się w zajomość z Tobą.Facet,któremu zależy potrafi zrobić wiele.Twój wybranek nie dzwoni.

Nie chcę go tlumaczyć ale..odpowiedz mi ilu facetów DZIENNIE poznajesz?podejrzewam że Twoja średnia wynosi 0 osób. No chyba, że jeszcze uczysz się lub studiujesz lub jesteś przedstawicielem handlowym. 90% z nas po studiach nie poznaje nowych ludzi codziennie. Nie mamy ku temu warunków ani możliwości! Obracamy się w stałym środowisku. Ten pan ma inaczej.Zrozum-on codziennie poznaje nowe kobiety,miłe i na pewno ładne.Może po prostu 2 spotkania to dla niego za mało żeby wydzwaniać do jednej? Było miło, fajnie i to wszystko. Ale dla niego to codzienność. Bardziej martwiłabym się gdyby był normalnym biurowym szaraczkiem i nie dzwonił. Wtedy sytuacja jest jasna, że nie jest zainteresowany.
Nie wykluczam jednak, że możesz mieć też rację, może on potrzebuje milosci od pierwszego wejrzenia żeby zadzwonić do kogokolwiek.

słonecznik30 napisał/a:

Jest jeszcze jedna rzecz,która rzuciła się mnie w oczy,a mianowicie podkreślasz jego status.Facet na poziomie w początkowej fazie znajomości nie szczyciłby się swoimi zasobami,wolałby aby kobieta pokochała jego za osobowość,nie za portfel,a za to,że jest Jankiem,Zbyszkiem.Pamiętaj,że ilość certyfikatów,dyplomów nie jest wskaźnikiem
poziomu:kultury,klasy.
Dla mnie facet,który na początku epatuje finansami byłby spalony,zastanawiałabym się na czym jemu zależy,co swoim zachowaniem chciałby osiągnąć.Czy wiesz,że bywa tak,iż niektórzy bardzo majętni ludzie wstydzą się swojego bogactwa?Czyli choćby na randkę wolą pożyczyć mniej wypasiony samochód,niekiedy aby nie zostać odebranym jako maszynka do robienia pieniędzy.

Jesteś w błędzie. Niczym się nie chwalił, dowiedziałam się  co robi i kim jest-  przypadkiem z innym źródel. A on wręcz odwrotnie- mega skromny i wręcz ukryl przede mną to kim jest. Dam Ci radę- jeżeli masz wątpliwości to dopytaj mnie a nie z góry zakładasz jakąś wersję:)

słonecznik30 napisał/a:

Popatrz również z innej perspektywy,czy Ty również oceniasz ludzi i wchodzisz w znajomości choćby koleżeńskie zwracając uwagę na status?czy kierujesz się innymi przesłankami.W tym tkwi klucz.

Jeśli jest chemia (nie tylko fizyczna,mam na myśli również psychiczna-myślowa),uczciwość,lojalność to są to podwaliny dla każdej znajomości:związku,przyjaźni.Można dojść do porozumienia i z bezdomnym i z milionerem i z przeciętniakiem.

tak powinno być, czy ja mówię że nie? ale jestem pesymistką, bo to tylko teoria, mówmy o FAKTACH.w praktyce słyszałaś o takich mezaliansach, żeby bardzo bogaci ludzie wiązali się z bardzo biednymi z innego świata? utopia! to są wyjątki. Rozejrzyj się jednak po otoczeniu, ile znasz takich przypadków? Ja znam kilka, gdzie to właśnie róznice majętności i  kasa mocno podzieliła parę, chociażby 1 przypadek,gdy bogaci rodzice chłoptasia nie akceptowali rodziny alkoholika jego wybranki i wiecznie były o to kłotnie. Ona ich ciągle broniła, a on zaczął stawać po stronie swoich rodziców i niechętnie do nich jeździł bo w chacie brud, alko%, kiła i mogiła. Niby na zewnątrz wszystko pięknie, ale w środku wieczne małe wojenki o to były. Na wakacje też rodziny razem nie spasowali bo Ci "wyżej" gardzili jakimś tam Mielnem czy Dziwnówkiem.Nie byli zadufani i puści, po prostu wychowani w innym świecie.Jego mama kolekcjonowała obrazy ,a jej oglądała M jak MIłość i Na Wspólnej.Nie każdy ma tak "gadane" że się dogada i z robotnikiem ulicznym i z prezydentem. Ludzie są różni,nie każdy jest elastyczny mimo dobrych chęci.

słonecznik30 napisał/a:

Jeszcze raz zaznaczę składową poziomu człowieka nie stanowi tylko inteligencja.Nowobogackość to nie jest klasa,lecz status,który z klasą wrodzoną niewiele ma wspólnego.

tu masz calkowitą rację,nigdzie nie napisałam że jest inaczej

smile codziennie poznaję mnóstwo ludzi,przebywam w różnych środowiskach,mam spore doświadczenie życiowe itd itp:).Niemniej ten wątek nie jest o mnie:)Zakładając post musiałaś liczyć się z krytyką.

Tak myślałam,że  "sprawdziłaś"jego:)mój post był poniekąd trafną prowokacją z zakresu intencji.Facet niegłupi wyczuł o co chodzi i dał nogę:)i słusznie.

Nie rozumiem dlaczego płaczesz nad rozlanym mlekiem.To facet idzie na polowanie,w tym przypadku jak widać dla niego "dzik już padł".Z mojej strony wątek wyczerpał się.

28

Odp: On z BOGATEGO świata, ja ze ZWYCZAJNEGO...............Co robić??
słonecznik30 napisał/a:

smile codziennie poznaję mnóstwo ludzi,przebywam w różnych środowiskach,mam spore doświadczenie życiowe itd itp:).Niemniej ten wątek nie jest o mnie:)Zakładając post musiałaś liczyć się z krytyką.

taAAk! to typowo polskie smile KRYTYKA, nieważne co nieważne jak - byleby krytykować. Widać tzw. "bywanie" w niczym Ci nie pomogło zyciowo. Jad i ZAŚCIANKOWE ocenianie ludzi bez widzenia ich i bez rozmowy masz z dziada pradziada we krwi smile

słonecznik30 napisał/a:

Tak myślałam,że  "sprawdziłaś"jego:)mój post był poniekąd trafną prowokacją z zakresu intencji.Facet niegłupi wyczuł o co chodzi i dał nogę:)i słusznie.

nic nie sprawdzałam, ciężko nie dowiedzieć się co robi i czym się zajmuje skoro ma to wpisane na facebooku droga koleżanko!
Zgodnie z powiedzeniem " mądrej głowie dość po słowie" nie trzeba pisać elaboratu wystarczy 2-3 zdania z udstępnionego innym życiorysu

słonecznik30 napisał/a:

Nie rozumiem dlaczego płaczesz nad rozlanym mlekiem.To facet idzie na polowanie,w tym przypadku jak widać dla niego "dzik już padł".Z mojej strony wątek wyczerpał się.

hahah, dobra jesteś:) i bawisz mnie. Dam Ci zyciową radę: NIE SĄDŹ LUDZI SWOJĄ MIARĄ:)

29

Odp: On z BOGATEGO świata, ja ze ZWYCZAJNEGO...............Co robić??
aerobka napisał/a:
słonecznik30 napisał/a:

smile codziennie poznaję mnóstwo ludzi,przebywam w różnych środowiskach,mam spore doświadczenie życiowe itd itp:).Niemniej ten wątek nie jest o mnie:)Zakładając post musiałaś liczyć się z krytyką.

taAAk! to typowo polskie smile KRYTYKA, nieważne co nieważne jak - byleby krytykować. Widać tzw. "bywanie" w niczym Ci nie pomogło zyciowo. Jad i ZAŚCIANKOWE ocenianie ludzi bez widzenia ich i bez rozmowy masz z dziada pradziada we krwi smile

słonecznik30 napisał/a:

Tak myślałam,że  "sprawdziłaś"jego:)mój post był poniekąd trafną prowokacją z zakresu intencji.Facet niegłupi wyczuł o co chodzi i dał nogę:)i słusznie.

nic nie sprawdzałam, ciężko nie dowiedzieć się co robi i czym się zajmuje skoro ma to wpisane na facebooku droga koleżanko!
Zgodnie z powiedzeniem " mądrej głowie dość po słowie" nie trzeba pisać elaboratu wystarczy 2-3 zdania z udstępnionego innym życiorysu

słonecznik30 napisał/a:

Nie rozumiem dlaczego płaczesz nad rozlanym mlekiem.To facet idzie na polowanie,w tym przypadku jak widać dla niego "dzik już padł".Z mojej strony wątek wyczerpał się.

hahah, dobra jesteś:) i bawisz mnie. Dam Ci zyciową radę: NIE SĄDŹ LUDZI SWOJĄ MIARĄ:)

No to popisałaś się:) w myśl zasady "otwórz usta,a powiem Ci kim jesteś":)

30

Odp: On z BOGATEGO świata, ja ze ZWYCZAJNEGO...............Co robić??

nie mam koleżanko Ci nic  wiecej do powiedzenia. Miłego wieczorku:)Q!

31

Odp: On z BOGATEGO świata, ja ze ZWYCZAJNEGO...............Co robić??

Zawsze uwazalam i uwazam nadal, ze nie chcialabym miec bogatego znanego faceta.
Składa sie na to kilka powodow:

1- tacy sa bardzo pewni siebie, mysle ze przez pewnosc siebie nie  sa sklonni do wiernosci, monogamii, czuja sie lepsi od innych "samcow" i wykorzystuja czesto łatwe dziewczyny ktore lecą na ich kase, smutno mi sie robi gdy widze jak facet w srednim wieku zdradza zone z mlodsza, o wiele czesciej robią to ci bogaci a nie skromni faceci. (Przyklad widzialam w mojej bylej firmie, prezes z pracownicą)
2- Czulabym, ze nie dorastam mu do pięt i nigdy nie dorosnę
3- przez czeste podroze i to jego tzw "ciekawe zycie" nie mialby dla mnie czasu, a na pewno nie tyle by budowac cos powaznego, stalego.
4- przez brak tematow do rozmow wynikajacych z tego jak rozne zycie prowadzimy

Nic innego nie przychodzi mi do glowy na ten moment. Mimo ze rodzice czesto powtarzali mi- bylo zostac z tym czy z tamtym to bys miala kase, on duzo zarabia- nigdy mnie nie przekonywalo. Dla mnie liczą sie uczucia i więź miedzy ludzmi, nie wysoki standard zycia i wygody.

Mam nadzieje ze pomoglam.

32 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2018-02-23 21:37:39)

Odp: On z BOGATEGO świata, ja ze ZWYCZAJNEGO...............Co robić??

Hmmm big_smile temat sprzed czterech lat.

Posty [ 32 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » On z BOGATEGO świata, ja ze ZWYCZAJNEGO...............Co robić??

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026