netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Doradzanie w sprawach toksycznych związków nie ma sensu.

11 odpowiedzi3 521 wyświetleńzałożony przez melodynelson, 18.12.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Doradzanie w sprawach toksycznych związków nie ma sensu.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1

Temat: Doradzanie w sprawach toksycznych związków nie ma sensu.

Ten dział roi się od historii dziewczyn, które opisują swoich wspaniałych partnerów, toksycznych/agresywnych/pijących/nieliczących się z ich zdaniem/nieszanujących ich/poniżających je etc. Niestety większość zakłada tu tematy, żeby się wyżalić, wylać swoją frustrację, znaleźć pocieszenie i nic poza tym. Nie chcą zmian, tłumacząc "ja go kocham/bez niego jest mi gorzej, mimo że z nim źle/nie dam rady/on tak naprawdę nie jest taki zły/może to ze mną jest problem?". Dziewczyny, póki Wy nie poweźmiecie suwerennej decyzji, nikt nie zrobi tego za Was. Żadne forum tu nie pomoże. Widziałam tu już tematy, gdzie dziewczyny dwoją się i troją, żeby unaocznić takiej współuzależnionej w jakiej chorej relacji tkwi, podsyłają linki do artykułów, dzielą się pdfami ze specjalistyczną literaturą i co? I nic. Bo ja go kocham i koniec. Rozumiem szukanie wsparcia po toksycznym związku, małą grupę wsparcia ale nic ponad to. Dlatego apel do współuzależnionych-poczytajcie fachową literaturę, przemyślcie, zdecydujcie, ale pamiętajcie, że anonimowe osoby na forum Wam nie pomogą, bo mimo szczerych chęci-nie są w stanie,

2

Odp: Doradzanie w sprawach toksycznych związków nie ma sensu.
melodynelson napisał/a:

Ten dział roi się od historii dziewczyn, które opisują swoich wspaniałych partnerów, toksycznych/agresywnych/pijących/nieliczących się z ich zdaniem/nieszanujących ich/poniżających je etc. Niestety większość zakłada tu tematy, żeby się wyżalić, wylać swoją frustrację, znaleźć pocieszenie i nic poza tym. Nie chcą zmian, tłumacząc "ja go kocham/bez niego jest mi gorzej, mimo że z nim źle/nie dam rady/on tak naprawdę nie jest taki zły/może to ze mną jest problem?". Dziewczyny, póki Wy nie poweźmiecie suwerennej decyzji, nikt nie zrobi tego za Was. Żadne forum tu nie pomoże. Widziałam tu już tematy, gdzie dziewczyny dwoją się i troją, żeby unaocznić takiej współuzależnionej w jakiej chorej relacji tkwi, podsyłają linki do artykułów, dzielą się pdfami ze specjalistyczną literaturą i co? I nic. Bo ja go kocham i koniec. Rozumiem szukanie wsparcia po toksycznym związku, małą grupę wsparcia ale nic ponad to. Dlatego apel do współuzależnionych-poczytajcie fachową literaturę, przemyślcie, zdecydujcie, ale pamiętajcie, że anonimowe osoby na forum Wam nie pomogą, bo mimo szczerych chęci-nie są w stanie,

Twoje uogólnianie i wysnuwanie takiej tezy uważam za bezpodstawne... Owszem, jest gro przypadków, gdzie wszyscy "wychodzą z siebie" by uświadomić osobie tkwiacej w takim toksycznym związku, ze da sie od tego uwolnić. Ale są też przypadki - i to wcale liczne - gdzie porady i wskazówki ...OTWIERAŁY OCZY i pomagały wydostac się z matni... Juz nawet sam fakt, że taka tkwiaca w toksyku osoba tu zakłada watek - jest oznaką, że ma świadomość, ze szuka pomocy - a to pierwszy krok. A rady mogą okazać sie jednak pomocne... Negowanie sensu - tak jak to robisz - nie ma sensu, bo jesteś w duzym błędzie.
Faktem jest, ze i tak kazdy, niekiedy wbrew opiniom i - często - wbrew własnym tu postanowieniom robi dalej swoje, dalej brnie... Ale na to już nikt nie ma wpływu. Doradzanie - moim zdaniem - ma sens i jak nie w konkretnym przypadku, to w innym (chocby anonimowy gość czytajacy wypowiedzi) moze w jakimś stopniu wpłynąć na wolno rodzącą sie decyzję...

3

Odp: Doradzanie w sprawach toksycznych związków nie ma sensu.

Wiele razy uczstniczyłam w soitkaniach AA czy Al- anon. Jedną z  zasad jest nie udzielanie rad.
Kaźdy człowiek jest inny  - jednemu pomoźe   drugiemu zaszkodzi.Zresztą zdarzają się osoby które w prost mówią " To Twoja wina,zrobiłam jak powiwdziałaś"
Jedna kobieta wystawu facetowi waluzki za drzwi - ten je pozbiera i pójdzie a drugi wywali drzwi do mieszkania.

4 Ostatnio edytowany przez kosmiczny nick (2014-12-19 20:37:11)

Odp: Doradzanie w sprawach toksycznych związków nie ma sensu.
daria1968 napisał/a:

Wiele razy uczstniczyłam w soitkaniach AA czy Al- anon. Jedną z  zasad jest nie udzielanie rad.
Kaźdy człowiek jest inny  - jednemu pomoźe   drugiemu zaszkodzi.Zresztą zdarzają się osoby które w prost mówią " To Twoja wina,zrobiłam jak powiwdziałaś"
Jedna kobieta wystawu facetowi waluzki za drzwi - ten je pozbiera i pójdzie a drugi wywali drzwi do mieszkania.

Czyli - innymi słowy - podzielasz zdanie Autorki?
Jeśli tak - to w zasadzie całe to Forum traci racje bytu: nie ma sensu to, nie ma tamto i całość przybierze w czystej postaci odpowiednik Hyde Parku, gdzie kazdy będzie pisać co mu sie zywnie spodoba i nikt - z racji tej, ze "sensu brak" - nie będzie nic opiniować, radzić...
W sumie ciekawe założenie... big_smile

5 Ostatnio edytowany przez Amethis (2014-12-19 22:11:44)

Odp: Doradzanie w sprawach toksycznych związków nie ma sensu.

tak mówicie tu o stronie osoby poszkodowanej przez kogoś

ja mogę dodać, że jako krzywdząca strona, mi
porady, wnioski, czyjeś przemyślenia
dały dużo w procesie otwierania oczu

każdy wyciąga wnioski, chyba lepsze wnioski, osób postronnych, niż zaangażowanych, emocjonalnie, w czyjeś problemy, nigdy obiektywnie nie będzie

z drugiej strony nikt tu nikomu drzwi wywalać nie karze
są informacje gdzie można pomoc uzyskać, jak postępować w skrajnych przypadkach, itd itp

każdy jest gotowy na coś, każdy do czegoś dojrzewa, każdy szuka inspiracji, sprawdzonej metody
ale nikomu nic tutaj się nie narzuca, kwestia odbioru tego przez autora postu
na ktory nie mamy wpływu, jak również nie mamy wpływu na to, że tu dotarł, napisał,
każdy ma własną wolę, własny rozum

big_smile

6 Ostatnio edytowany przez kejter (2014-12-21 13:53:36)

Odp: Doradzanie w sprawach toksycznych związków nie ma sensu.

Są wyjątki, ale nie raz przeglądając forum pomyślałam sobie to samo co autorka wątku.
Tylko to też nie zawsze jest tak, jak opisują to kobiety w swoich postach- czasami napiszą, że nie odejdą bo kochają, a czasami są też inne powody, do których może na forum nie chcą się przyznać, bojąc się negatywnej oceny i reakcji. Często jest tak, że oprócz miłości przy facecie trzyma dobry seks, pieniądze, mieszkanie, przywiązanie, albo po protu samotność- doradzaczom łatwo jest napisać 'zostaw go, wyprowadź się, znajdź sobie kogoś innego' a niektórzy są w takiej sytuacji, że w przypadku rozstania zostaną pozostawione same sobie. Nie każdy jest otoczony wianuszkiem przyjaciół i często jedyną bliższą osobą jest właśnie partner. Wtedy podjąć decyzję o rozstaniu jest najtrudniej.

7

Odp: Doradzanie w sprawach toksycznych związków nie ma sensu.

Do decyzji o zakończeniu toksycznego związku trzeba dojrzeć samemu i to jest fakt. Jeżeli kobieta/mężczyzna nie jest na to gotowa/y to żadne przekonywanie nie pomoże. Oczywiście, że każda sytuacja jest inna, dlatego też niektórzy wezmą sobie rady innych do serca, a niektórzy nie. Często jednak samo wygadanie się, zwierzenie się komuś ze swoich problemów, odnalezienie kogoś, kto tkwi w takim samym trudnym związku przynosi jako taką ulgę. Ludzie zaglądają tu, żeby się wygadać, poszukać wsparcia, posłuchać rad. Czy z nich skorzystają, to już ich sprawa. Ich życie. Ale radzić mimo wszystko warto. A nuż pomoże? Wystarczy, że choć jedna osoba weźmie sobie do serca te 10 czy 12 komentarzy i zacznie zmieniać swoje życie, i już można mówić o sukcesie smile

8

Odp: Doradzanie w sprawach toksycznych związków nie ma sensu.

Sama jestem, albo próbuje wyjść z takiej relacji. Wiem ze pomoc, dobre slowo są mi teraz bardzo potrzebne. Po trzech latach bycia uzależniona nie mam nawet do kogo zadzwonić. To ze ktoś mi odpisze walcz dziewczyno, to dla mnie wielkie wsparcie. A wiem ze pomoc choćby jednej osobie, spośród kilkuset, to i tak sukces. Jedna dusza uratowana, wsparciem, które pomoże zrobić ten pierwszy krok, pozwoli pomagać innym. Wierzyć w ludzi. Bo ja bardzo chce wierzyć!

9

Odp: Doradzanie w sprawach toksycznych związków nie ma sensu.

i rozmowa wygadanie sie duzo pomaga

10

Odp: Doradzanie w sprawach toksycznych związków nie ma sensu.

Każdy z  Was ma trochę racji. Współuzależnienie podobnie jak i uzależnienie to matnia z której cholernie trudno wyjść. Pierwszy etap to użalanie się nad sobą, szukanie rady i poklepania po pleckach. Internet roi się od takich wpisów. Kobiet uwikłanych w trudne relacje, partnerek alkoholików czy przemocowców, szukających chwilowego pocieszenia i zapewnień że będzie dobrze. Wypiszą się anonimowo, przyjmą kilka głasków od obcych ludzi i już ich nie ma. Sinusoida idzie do góry, po dole przychodzi kolejny miodowy miesiąc. Dostały trochę energii i znowu mogą inwestować w swojego psychofaga. Po prostu nie są jeszcze na TYM etapie. Mają do tego prawo.

Z drugiej strony decyzje ostateczne dojrzewają powoli. Moje decyzje dojrzewały od 2 lat i w tym czasie z mozołem zaczęłam pracę nad swoja niezależnością. Zarówno w dojrzewaniu jak i w ostatecznych decyzjach bardzo pomogły mi historie innych kobiet ( czasem wielokrotnie bardziej przerażające niż moja, czasem bardzo mi bliskie) i rady udzielane im na forach. Paradoksalnie, te najmniej przyjemne były też najprawdziwsze. Polecana literatura i blogi otworzyły mi oczy na wiele spraw, których w  swoim zaślepieniu nie widziałam. Nigdy nie wiecie komu kilka waszych zdań uratuje życie i da kopa do działania.

11

Odp: Doradzanie w sprawach toksycznych związków nie ma sensu.

Bo istotą problemu jest nie tyle wyjście z nieodpowiedniej relacji, co wchodzenie w nią. Trzeba wyrobić w sobie uczulenie na takie relacje. Długo się poznawać i to dokładnie.

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Doradzanie w sprawach toksycznych związków nie ma sensu.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026