Witam, nie spotkałem się jeszcze z takim podejściem kobiety jeszcze aby mając chłopaka podrywała następnego, sprawa wygląda tak że jak ona mnie widzi to zagaduje tylko do mnie, droczy się zemną, dotyka mnie poklepując, kpiąc przechodząc w nogę itp, wzroku nie spuszcza zemnie takie standardowe zachowanie zainteresowania, a jak pokaże się na widoku ten gość to tylko z nim biega... po zakładzie pracy, głównie to chodzi jej o to aby Ja jej pomagał jak sobie nie daje rady z czymś bo jestem blisko ale z drugiej strony daje oznaki tego zainteresowani to widać, najgorsze jest to że załoga to widzi bo nikt ślepy nie jest i opinia moja jest strugana. Nie wiem co mam robić odsuwam się od niej dając jej oznaki już nie zainteresowania i jest zła na mnie teraz że jej nie pomagam i się oddalam od niej ale ona olewa moje oznaki i dalej to robi...
Podobne tematy
Znaki.... a może lepiej powiedzieć dobitnie o co chodzi?
Masło maślane!
Witam, nie spotkałem się jeszcze z takim podejściem kobiety jeszcze aby mając chłopaka podrywała następnego, sprawa wygląda tak że jak ona mnie widzi to zagaduje tylko do mnie, droczy się zemną, dotyka mnie poklepując, kpiąc przechodząc w nogę itp, wzroku nie spuszcza zemnie takie standardowe zachowanie zainteresowania, a jak pokaże się na widoku ten gość to tylko z nim biega... po zakładzie pracy, głównie to chodzi jej o to aby Ja jej pomagał jak sobie nie daje rady z czymś bo jestem blisko ale z drugiej strony daje oznaki tego zainteresowani to widać, najgorsze jest to że załoga to widzi bo nikt ślepy nie jest i opinia moja jest strugana. Nie wiem co mam robić odsuwam się od niej dając jej oznaki już nie zainteresowania i jest zła na mnie teraz że jej nie pomagam i się oddalam od niej ale ona olewa moje oznaki i dalej to robi...
Gratuluje ci! Żyłeś do tej pory w świecie nad wyraz idealnym. Niestety promocja się skończyła, wracasz do trybu rzeczywistości.
Znaki.... a może lepiej powiedzieć dobitnie o co chodzi?
Chodzi o to że koleżanka co zemną pracuje widać że jest mną zainteresowana i okazuje mi to codziennie, mając nie wiem na jakim poziomie % "chłopaka" gada o nim tak jak by nie była z nim wiem że chce mnie sprawdzić :], nie jestem typem człowieka co pyta się kobiet czy jesteście razem czy nie... Ja przy niej czuje się dobrze ona też jak jesteśmy sami w pracy ale pracujemy blisko siebie to widać to zainteresowanie codziennie że rośnie. Nie wiem czy działać dalej czy dać sobie spokój? Bo jak będę zadawał pytania w prost to zrażę ją do siebie i będzie mnie unikać aby czas wolny nie spędzać zemną.