Witam. Wiele w moim zyciu sie wydarzyło przez ostatnie miesiace, lata, co spowodowalo ze jestem wykończona psychicznie i fizycznie. Rozpadajace sie małżeństwo, maz który mowiac krótko ma mnie gdzies i ja kobieta kochajaca za bardzo, bez swojego życie, które poswiecilam rodzinie i dogadzaniu mężowi, do tego jeszcze klasyczna tesciowa zrzerajaca mi nerwy.
Moja sytuacja doprowadzila mnie do takiego stanu ze nie mam sil na nic, brakuje mi checi do zycia, nie wiem od czego nam zaczac ukladanie swojego zycia na nowo, brakuje mi znajomych, wyjścia na kawe, pogadania o niczym, nawet nie wiem gdzie moglabym nawiazac nowe znajomosci. Nie wiem co sprawialobymi przyjemnosc, nie mam obecnie żadnego hobby, kompletnie nie wiem od czego zaczac, mam ograniczona sprawnosc po operacji czeka mnie dluga rechabilitacja to tez nie służy mojemu stanu samopoczucia, ale nie chcialabym czekac az wyzdrowieje tylko zaczac juz teraz już dzis. Może ktos mi coś poradzi. Najgorszy jest ten brak sil, nie wiem czy to skutek obecnej choroby, trochę czasu spedzilam w łóżku, czy to juz depresja.
1 2014-12-08 15:07:17 Ostatnio edytowany przez zozi35 (2014-12-08 16:03:34)
Podobne tematy
Przykro mi, że musi Pani przez to przechodzić. Faktycznie splot niefortunnych wydarzeń może odebrać uśmiech ale nie musi. Może zacznie Pani od przyjemności w które nie trzeba angażować wielu sił np. wyjście na zakupy i kupienie czegoś sobie, co się bardzo Pani spodoba, nie patrząc na cenę ? Inna sprawa, wiele kobiet szuka Towarzyszki w Pani wieku, może jakiś wolontariat? Poprzez pomaganie ludziom doceniamy samych siebie. 3mam kciuki ![]()
Bardzo dziękuję za odpowiedz, myślałam że nikt nie odpisze, próbuje sie dokleic do jakiegos tematu na forum, ale bez wiekszego rezultatu, pochodze z malego miasteczka tu możliwości mam bardzo ograniczone, nawet psycholog to towar deficytowy.
wiem ze musze zaczac od malych rzeczy.
4 2014-12-09 10:47:59 Ostatnio edytowany przez jawaisen (2014-12-09 10:48:29)
Małe miasteczko czy nawet wieś Kościół na pewno ma. Także można podejść, zapytać się czy w czymś nie pomóc, czy komuś nie pomoc...Myślę, że ksiądz coś Pani doradzi ![]()
5 2014-12-11 01:55:24 Ostatnio edytowany przez zozi35 (2014-12-11 01:57:27)
Mysle, ze chyba powinnam skupic sie bardziej na sobie, na swoich potrzebach, nauczyc sie dbac o siebie, bo pomoc innym i zaspakajanie potrzeb innych doprowadzilo mnie do obecnego stanu, nie bylo juz czasu na moje potrzeby. Chyba najtrudniejsze będzie myślenie o sobie na pierwszym miejscu, juz pojawily sie wyzuty sumienia, a zrobilam tak niewiele.
Mysle ze na pierwszym miejscu powinnam podniesc poczucie wlasnej wartosci, bo narazie jest na poziomie zero.
Moze ktos ma w tym doswiadczenie badz pracuje nad tym i da mi jakies wskazowki?
Witaj. Od 15 lat cierpie po przejściach na depresje nerwicowo/lękową, zaczynaj walczyć jak najszybciej bo będzie coraz gorzej. Brak siły, ciągłe zmęczenie, brak wiary w siebie, niskie poczucie wartości, rezygnacja z dalszego życia to początki jakie mi dokuczały. Po pierwsze postaw sobie nowy cel w życiu do kt?rego będziesz dążyć i powoli go realizować, bądz bardziej asertywna czyli nikt ci nic nie karze, ja chcę. Jeśli masz kłopoty z wypoczynkiem bo sprawy kt?re cię nurtują łażą ci po głowie poł?ż sie wygodnie i m?w sobie bez sł?w jak mi wygodnie, dobrze, miło, jestem zadowolona i wymieniaj wszystkie swoje pozytywne walory, mnie to pomaga i zasypiam. Masz racje szukaj dobrych rad one mogą dać ci tej energii jakiej szukasz. Walcz i nie poddawaj się.
zozi z księdzem to lepiej daj sobie spokój.Wątpię żebyś trafiła na takiego który by ci pomógł.Powinnaś pomyśleć o sobie skoro dotąd myślałaś o innych.
Piszesz że nie masz żadnego hobby ,ale może kiedyś było coś co sprawiało ci przyjemność? Przypomnij sobie. Mnie często ogarnia taki stan jak ciebie.
W moim związku wszystko dobrze,nie choruję ale bardzo odczuwam brak pracy. Też często czuję się samotna.przykro mi że moje koleżanki stąd się wyprowadziły,rzadko możemy się widywać.Przykro że na co dzień nie ma nikogo z kim można by wypić kawę,pogadać,do tego brak mi rodziców którzy zmarli kilka lat temu. Jestem nadwrażliwa,wszystkim za bardzo się przejmuję a to też nie jest dobre.
Kiedy wpadam w doła pomaga mi muzyka czytanie książek.
Jeśli chcesz to napisz coś więcej o sobie. Z jakiego jesteś woj. czy masz dzieci, ile masz lat.
Może pisanie tutaj trochę ci pomoże.
Robsonn25 dziekuje za porady wlasnie tego potrzebuje, wskazówek od osob ktore przezywaja to samo, badz maja juz to za soba.
Niki77 mam zle doswiadczenia z ksiezmi, dlatego nie skozystam, i nie jestem w stanie w chwili obecnej pomagac innym, sama potrzebuje pomocy, wsparcia.
Moje kolezanki tez wyjechaly, pozostaje kontakt telefoniczny od czasu do czasu.
Robsonn25 dziekuje za porady wlasnie tego potrzebuje, wskazówek od osob ktore przezywaja to samo, badz maja juz to za soba.
Niki77 mam zle doswiadczenia z ksiezmi, dlatego nie skozystam, i nie jestem w stanie w chwili obecnej pomagac innym, sama potrzebuje pomocy, wsparcia.
Moje kolezanki tez wyjechaly, pozostaje kontakt telefoniczny od czasu do czasu.
Na pewno jakies hobby by pomoglo. Ale sama musisz je znalezc. Poszukaj w internecie nawet wpisujac w google hobby, moze cos cie zainteresuje. Jakas dobra ksiazka , film, ale cos nie zwiazanego z twoimi problemami. Mozesz tez znalezc przyjaciol w internecie i czatowac z nimi. Jest pelno samotnych osob ktore w siecie szukaja przyjaciol.
Napisz nam cos wiecej o swoich problemach. Moze wyrzucenie zlosci na meza tutaj ci pomoze. Mi pomaga to forum, piszac rowniez uswiadomilam sobie wiele spraw. Trzymam kciuki. Pamietaj- masz prawo byc szczesliwa, zrob wszystko by to bylo mozliwe.
Agnieszka103 dzieki, ze zajzalas, poczytaj moje poczatkowe posty na forum, jest tam wszystko, nie wiem jak je tu wkleic.
Czytalam twoja historie jest bardzo podobna do mojej. Ja tez nie wierzę w nagla zmiane, bo co, zabraklo służącej, sprzątaczki, kucharki, a gdzie w tym wszystkim ja?
Napisz jak sobie radzisz, czym sie zajelas zeby nie myslec?
Mam lepsze dni i te zle, dzis jest jedenz tych złych. Noc byla nieprzespana, kolejna, mam ich coraz wiecej ostatnio, tabletki z apteki nie działają
.
I to fatalne samopoczucie -jak z tym walczyc ? ; (
zozi nie poddawaj się złemu samopoczuciu, bo to do niczego nie prowadzi.
Wiem, że po wielu latach "służby" i życia dla innych, człowiek zapomina kim jest i co sprawia mu w życiu prawdziwą radość, bo skupiał się tylko na dopieszczaniu innych... Czas najwyższy to zmienić. Przypomnij sobie co przyprawiało Cię o szybsze bicie serca gdy byłaś nastolatką. Lubiłaś czytać, interesowałaś się modą, a może w okresie szkolnym wykazywałaś jakieś zdolności językowe ? Przecież możesz teraz do tego wrócić i spróbować zgłębić wiedzę z tego zakresu. W dobie internetu zdecydowanie łatwiej wszelkie zainteresowania rozwijać. Można szukać ciekawych przepisów kulinarnych i eksperymentować z kuchnią innych narodów, można wirtualnie zwiedzać wielkie muzea, ćwiczyć jogę, na nowo zaprojektować sobie ogród...możliwości jest wiele ![]()
Volver dziekuje, cos juz mam na mysli, małymi kroczkami do celu. Narazie z bezennymi nocami jakos musze poradzic sobie, bo potem dzien straszny jest. Wizyta u lekarza nie unikniona;(
14 2014-12-14 19:53:46 Ostatnio edytowany przez Volver (2014-12-14 19:54:33)
Może i małymi kroczkami ale najważniejsze, że do przodu. Jak się rozsmakujesz, to kroki będą coraz większe ![]()
Spać nie możesz, bo pewnie zadręczasz się różnymi myślami. Spróbuj może przed pójściem do łóżka łykać witaminę B5 (dobre antidotum na nadmiar hormonu stresu), posłuchać cichutko muzyki relaksacyjnej ( coś w necie znajdziesz), wypić szklankę gorącego mleka
albo może melatonina w tabletkach by Tobie pomogła...
15 2014-12-15 00:40:50 Ostatnio edytowany przez zozi35 (2014-12-15 00:42:45)
Velver, masz racje zameczam sie myślami, chyba mam to od zawsze teraz jeszcze wiecej tych mysli, zarzywalam z apteki ziolowe benosen i nerwomix sen nie dzialaja na mnie, a tych witamin nie bralam nigdy i melantoniny tez może z tym spróbuję. Dziękuję za rade.