Konsekwencje mojego romansu - nie wiem, co mam dalej robić - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Konsekwencje mojego romansu - nie wiem, co mam dalej robić

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 38 ]

1 Ostatnio edytowany przez Olinka (2013-03-12 17:38:07)

Temat: Konsekwencje mojego romansu - nie wiem, co mam dalej robić

Nie wiem od czego zacząć. Wiem ,że dużo osób będzie mnie potępiać za to, co zrobiłam i robię. Jestem mężatką od 14 lat. Mam dwoje dzieci.2 lata temu miałam romans ,który trwał niecałe pół roku. Mąż i cała rodzina się dowiedzieli, ale nikt mnie nie potępił.Wróciłam do męża i zaczęło się. Tamten facet zaczął mnie nachodzić, chociaż z nim zakończyłam definitywnie. Mąż nic nie robił, nic a nic.On przestał ,to znów zaczęła chodzić jego żona do mojego miejsca pracy (bardzo się bałam), to jest miejsce publiczne nic nie mogłam. Żona przestała, córka zaczęła. Chcieli mnie wykończyć psychicznie. Na sam ich widok trzęsłam się ze strachu .W końcu zgłosiłam to na policję raz ,drugi,  ale to nic nie pomogło, ta córka rozniosła plotki o mnie w mojej miejscowości. Mąż, gdy mam problemy z tą sprawą umywa ręce. Wcale mu się nie dziwię  i cały czas myśli, że nadal jestem z tamtym. Przez te 2 lata cały czas walczyłam o rodzinę, ale już teraz nie mam siły. Za dużo ludzi mi dokucza. To wszystko mnie przerasta. Jestem strasznie nerwowa, boje się wszystkiego. Nie wiem co mam dalej robić - czy zostać z mężem i słuchać wyrzutów, czy zacząć życie od nowa. On nigdy mi tego nie wybaczy sam mi to powiedział .

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Konsekwencje mojego romansu - nie wiem, co mam dalej robić

I czego w związku z tym oczekujesz? Pogłaskania po głowie? Wsparcia?

Naważyłaś piwa to teraz je spijaj z pianką.

Poczytaj ile osób tutaj boryka się z takimi jak ty.

Ja nie potępiam rodziny twojego kochanka. 

Nawet mogę im przyklasnąć.

3

Odp: Konsekwencje mojego romansu - nie wiem, co mam dalej robić

Przykro mi, ale... zasłużyłaś sobie na to.

Jedyna rada, to ignorowanie tych ludzi. Zyj swoim życiem, dbaj o rodzinę.

4

Odp: Konsekwencje mojego romansu - nie wiem, co mam dalej robić

Autorko - zawsze gdy zastanawiasz się czy napisać coś razem, czy osobno i będzie Ci się wydawało że osobno, rób odwrotnie.
Twój post roi się od błędów.

Dlaczego w ogóle tamci Cię nachodzą, skoro skończyłaś romans?
Skoro mąż Ci nie wybaczy, to chyba bez sensu ciągnięcie to małżeństwo.

Co do postu wyżej - absolutnie się nie zgodzę. Nie można kogoś karać wciąż za tę samą rzecz. A kwestia wybaczenia leżała w gestii męża autorki, a nie jakiejś tam rodziny. Tamta rodzina powinna zająć się swoim zdrajcą, a nie jego ex-kochanką.
I jeśli - osobo wyżej - naprawdę uważasz że stalking jest fajowy i można im przyklasnąć to nie jestem pewna czy z Tobą jest wszystko w porządku.

5 Ostatnio edytowany przez headstrong (2013-03-12 13:41:03)

Odp: Konsekwencje mojego romansu - nie wiem, co mam dalej robić
madoja napisał/a:

Autorko - zawsze gdy zastanawiasz się czy napisać coś razem, czy osobno i będzie Ci się wydawało że osobno, rób odwrotnie.
Twój post roi się od błędów.

Dlaczego w ogóle tamci Cię nachodzą, skoro skończyłaś romans?
Skoro mąż Ci nie wybaczy, to chyba bez sensu ciągnięcie to małżeństwo.

Co do postu wyżej - absolutnie się nie zgodzę. Nie można kogoś karać wciąż za tę samą rzecz. A kwestia wybaczenia leżała w gestii męża autorki, a nie jakiejś tam rodziny. Tamta rodzina powinna zająć się swoim zdrajcą, a nie jego ex-kochanką.
I jeśli - osobo wyżej - naprawdę uważasz że stalking jest fajowy i można im przyklasnąć to nie jestem pewna czy z Tobą jest wszystko w porządku.

To było do mnie? Kto tu napisał, że stalking jest fajowy?
Zapewniam,że z moją głową wszystko gra, za to z Twoją to chyba jest problem "osobo poniżej" .

Odp: Konsekwencje mojego romansu - nie wiem, co mam dalej robić

Dziękuję za szybką odpowiedz.Wiem,że powinnam odejść ale to nie takie proste.

Odp: Konsekwencje mojego romansu - nie wiem, co mam dalej robić

Odnośnie wpisów : kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamień.

Do autorki - szczera rozmowa z mężem o oczekiwaniach i tym co możecie sobie jeszcze w związku dać. Co zostało i czy jest na czym odbudowywać.
Jeśli zdecydujecie się ratować to małżeństwo to musisz mężowi uzmysłowić, że  nie będzie miejsca na zakopywanie emocji , i problemów. Że macie być dla siebie wsparciem - nawzajem. Pod każdym względem. Także obrony swojego "gniazda" .
Jeśli nie dacie rady samemu - terapia małżeńska.

Ale musicie chcieć ratować oboje . Decyzja musi być z dwóch stron. Jedna strona tego nie uciągnie.

Na błędach uczymy się tylko wtedy, gdy zaczynają boleć...

8

Odp: Konsekwencje mojego romansu - nie wiem, co mam dalej robić

Tak, do Ciebie headstrong. Napisałaś że chcesz przyklasnąć stalkerom. Musisz być dziwną osobą.

Autorko, a dlaczego policja nic nie zrobiła?

Odp: Konsekwencje mojego romansu - nie wiem, co mam dalej robić

Poszłam zgłosiłam to do dzielnicowego.Pojechał do nich i pouczył. Ja naprawdę już nie mam sił żeby z tym wszystkim walczyć.Jedynie dzieci mi w tym wszystkim pomagają.Żyję dla nich.Moje siły się wyczerpały.Walczę z tym wszystkim dwa lata.

Odp: Konsekwencje mojego romansu - nie wiem, co mam dalej robić

Nie mam siły ciągać się po sądach chociaż mam dowody i świadków.

11

Odp: Konsekwencje mojego romansu - nie wiem, co mam dalej robić

Cóż - współczuję Ci. Stalking nie jest niczym fajnym, zwłaszcza że dawno temu skończyliście romans.
I oni tak od dwóch lat Cię nękają? 

Ale zaczepiają Cię, mówią coś? Po co właściwie to robią? Przecież "oddałaś" im tego faceta.

Odp: Konsekwencje mojego romansu - nie wiem, co mam dalej robić

Co do męża on już  też nie chce ze mną być .Tyle razy mu mówiłam żyj dla dzieci bo są nastolatkami. On nie może się z tym pogodzić a do poradni nie chce iść.

Odp: Konsekwencje mojego romansu - nie wiem, co mam dalej robić

Śmieją mi się w oczy.Nie wiem o co jeszcze im chodzi.

14

Odp: Konsekwencje mojego romansu - nie wiem, co mam dalej robić
madoja napisał/a:

Tak, do Ciebie headstrong. Napisałaś że chcesz przyklasnąć stalkerom. Musisz być dziwną osobą.

Autorko, a dlaczego policja nic nie zrobiła?

Tak, jestem zielona i mam troje oczu.
Jestem dziwna.

Odp: Konsekwencje mojego romansu - nie wiem, co mam dalej robić

Muszę kończyć i jeszcze raz dziękuję.

16

Odp: Konsekwencje mojego romansu - nie wiem, co mam dalej robić

mati-domcia13152 - nie jestem bez winy więc nie będę rzucać w ciebie kamieniem ani moralizować, napiszę tylko tak oni nie dadzą ci żyć nigdy zawsze gdy na ciebie spojrzą będą czuć się upokorzeni szczególnie żona zawsze będzie czuć że ty byłaś lepsza od niej bo jej facet ciebie chciał mimo że miał ją a córki to często po prostu staja murem za matką. Co do twojego małzeństwa może lepiej nawet dla dzieci żebyście byli osobno bo bycie osobno oznacza nie bycie małzeństwem co wcale nie wyklucza bycia dobrym rodzicem. Przemyśl to i życzę powodzenia

17

Odp: Konsekwencje mojego romansu - nie wiem, co mam dalej robić
mati-domcia13152 napisał/a:

Śmieją mi się w oczy.Nie wiem o co jeszcze im chodzi.

smieją ci się w oczy.. i to jest ten problem?

przecież, jak rozumiem, jesteś niewinna
owszem miałaś romans, owszem miałas w dupie swoją rodzinę, jego rodzinę

ale przecież skończyłaś go
więc teraz wszyscy powinni cię głaskać po głowce i udawać, że nic się nie stało??

nie stosowałam żadnych metod stalkingu wobec suczy mojego męża
ale jesli ją kiedyś spotkam.. podejdę, przedstawię się i powiem, cześc, nazywam się End-aluzja, to ja jestem tą niewazną zoną faceta, z którym si,ę tak chętnie, niezobowiązująco bzykałaś. pogardzam tobą i zawsze będę


niewazne czy będzie sama czy z kimś

a jak będzie z facetem - to podejdę i powiem do faceta.. cześc, tez jesteś czyimś mężem?? bo (tu imię suczy) lubi zonatych i dzieciatych i nie przeszkadza jej stan cywilny partnerów ani jakiekolwiek zasady;)))


ty bys chciała, żeby wszystcy byli dyskretni,,,
a tu w twojej małej miejscowości się rozeszło, żeś ty się puszczała...
jak poszłaś na policję i powiedziałaś, że oni niedobrzy opowiadają na wsi o tobie, że się bzykasz z zonatymi,, to co? smiali się z ciebie?

serca na zakręcie...rozpoznamy się;)

18

Odp: Konsekwencje mojego romansu - nie wiem, co mam dalej robić

mati-domcia13152 A może zamiast walczyć ze skutkami, sięgnijcie z mężem do tzw. "pracy u podstaw". Czyli terapia małżeńska smile

Wiesz co bym zrobiła na Twoim miejscu? Rozbroiła ten strach i tych, którzy sądzą, że mają przewagę, że to TY zdradziłaś, zatem oni automatycznie są dobrzy. Jeśli ktoś Cię będzie nachodził, powiedz, wykrzycz prosto w twarz! "TAK, MIAŁAM ROMANS!!"- sama nie uwierzysz, jak się wtedy poczujesz wink

Jak na razie ta ...prawda jest jak czarna, wisząca w powietrzu chmura pełna błyskawic, piorunów i deszczu. I wszędzie za Tobą chodzi. Rozbrój ją smile

19

Odp: Konsekwencje mojego romansu - nie wiem, co mam dalej robić

To,że Policja nic nie zrobiła było niestety do przewidzenia...Droga autorko-wiesz jak to jest....do zdrady trzeba dwojga,ale najczęściej to w kobiecie widzą główną winowajczynię.
Wypowiedź End Aluzji jest tego doskonałym przykładem-"sucz mojego męża" (co to w ogóle za wyrażenie)- ,niedobra kobieta,bzykała się z jej mężem ,pewnie jeszcze siłą go zaciągała do łóżka,rozkładała nogi a on bidulek oprzeć się nie mógł.....w myśl zasady "jak suka nie da to pies nie weźmie" -nic tylko pogratulować takiego myślenia....

"Bo największym wyzwaniem jest zmiana na lepsze,nie świata,lecz SIEBIE"

20

Odp: Konsekwencje mojego romansu - nie wiem, co mam dalej robić

Pozytywko, to nie do końca tak jak mówisz. Owszem "do tanga trzeba dwojga", ale winne są obydwie strony. Zarówno np. zdradzający mąż(oczywiście jak zawsze uciekający od wstrętnej żony), jak i kochanka decydująca się na to, że "zaopiekuje się biednym misiem". Wyjątkiem dla mnie są dziewczyny faktycznie oszukane przez takiego zdrajce. Tylko, że one gdy się dowiadują o żonie, często dalej trwają w tym układzie. Ja gdybym się dowiedziała, że mój kochaś ma żonkę i dziecko, to pomimo jakichkolwiek uczuć do niego, kopnęłabym go w 4 litery. Serio... pocierpiałabym, ale miałabym świadomość, że mam szacunek do siebie jak i innych kobiet. Zdradzane żony tak to widzą. Przynajmniej tak mi się wydaje. Więc nie można mówić, że tylko mąż winny, a kochanka "święta".

Autorka wróciła do męża, mam nadzieję że faktycznie z własnej woli i miłości. Oczywiście mam też nadzieję, że uda im się odbudować ich związek.

"Mądrego widać, głupiego słychać."

21

Odp: Konsekwencje mojego romansu - nie wiem, co mam dalej robić
Pozytywka1985 napisał/a:

To,że Policja nic nie zrobiła było niestety do przewidzenia...Droga autorko-wiesz jak to jest....do zdrady trzeba dwojga,ale najczęściej to w kobiecie widzą główną winowajczynię.
Wypowiedź End Aluzji jest tego doskonałym przykładem-"sucz mojego męża" (co to w ogóle za wyrażenie)- ,niedobra kobieta,bzykała się z jej mężem ,pewnie jeszcze siłą go zaciągała do łóżka,rozkładała nogi a on bidulek oprzeć się nie mógł.....w myśl zasady "jak suka nie da to pies nie weźmie" -nic tylko pogratulować takiego myślenia....

Pozytywka. No jasne ze mój mąż mnie zdradził i nikogo za to nie obwiniam.
Co nie zmienia faktu ze moje mniemanie o suczach wystawiajacych dupki bez zobowiązań Jest niskie. Tak samo sadze o chujoplatach którym nie przeszkadza ze kobieta z która sie bzykaja wieczorem będzie sie bzykac drugi raz...

To mniemanie jest niskie a nawet bardzo niskie. Bo jeśli zakładam ze jestem dla kogoś ważna i ktoś mnie kocha. To ten ktoś chce być ze mną. I ze zasługuje na to by być dla niego pierwsza... A nie trzecia w związku...
Dla mnie kobieta której nie przeszkadza to ze facet zdradza zone ze kłamie oszukuje jest warta tyle samo co on. A najsmieszniejsze jest to. Ze jak uda im sie wywalczyć tego faceta na własność to robią sie zazdrosnymi zolzami bo przecież kto jak nie one wiedza najlepiej Ze ich wybranek potrafi kłamać i oszukiwać i ze nie waha sie rozpoznać rozporka przy okazji i bez okazji...

Mam niskie mniemanie o zdradzajacych.

I nie zmienia to faktu ze uważam tych, którzy godzą sie na role odskoczni tej trzeciej tego trzeciego wierzących w standard Zona mnie nie rozumie wcale ze sobą nie śpi---- jako prymitywnych i pozbawionych zasad nieudaczników o niskim poczuciu własnej wartości.
Takie substytuty życiowe.
Sucz mojego męża to substytutka. Zastępcza uzupełniająca cichodajka.

Taka po prostu jest. Jej wybór. Jej decyzja.

I nie ma to nic wspólnego z tym ze ja obwiniam za zdradę mojego męża. Zdradził mnie bo chciał. Podjął te decyzje sam. Postanowił tak a nie inaczej. Uznał to za błąd i próbuje go naprawić. Jego prawo. A moje prawo dać mu szanse. On walczy o nas. Wierzy ze będziemy razem. Ja dałam sobie czas.
Nie ta to inna Pozytywka. Jak widzisz na tym forum pełno pojawia sie kobiet o odpowiedniej motywacji i umiejętności szukania powodów dla ... Byleczego.
Nikt mi nie powie ze facet z którym autorka postu miała romans ja kochał. Gdyby ja kochał nie narazalby jej na ryzyko takiego ostracyzmu i nienawiści. Nie pozwoliłby na to aby jej dobre imię ucierpiało. Byłby gotów na to by dla niej zacząć życie z nią.

serca na zakręcie...rozpoznamy się;)

22

Odp: Konsekwencje mojego romansu - nie wiem, co mam dalej robić

A czy ktoś zadał proste PYTANIE :
Dlaczego wynikł ten ROMANS ??
nie widziałem , o błędach ortograficznych i fonetycznych mnóstwo i policji pisane.
Ale dlaczego wpadłaś w ten romans, bo może to wina męża(węża) ?:)

MIŁOŚĆ TO NIE GESTY MIŁOŚĆ TO NIE SŁOWA MIŁOŚĆ TO KWIAT KTÓRY NALEŻY PIELĘGNOWAĆ
gg 1273483 Cztery słowa a tak bolą : JUŻ CIĘ NIE KOCHAM

23

Odp: Konsekwencje mojego romansu - nie wiem, co mam dalej robić

Azahiel...
Wina męża?
Daj prosZe katalog zachowań który przerzuca odpowiedzialność za zdradę z
Osoby zdradzajacej na zdradzana.
Prościej. Co takiego mógł zrobić mąż autorki postu co czyni go winnym zdrady
Jego zony.

Kiedy zdrada jest sprawiedliwiona a kiedy nie jest...
Kiedy wolno zdradzić.
Kiedy nie wolno.
A kiedy powinno sie zdradzić.

serca na zakręcie...rozpoznamy się;)

24

Odp: Konsekwencje mojego romansu - nie wiem, co mam dalej robić
Azahiel napisał/a:

A czy ktoś zadał proste PYTANIE :
Dlaczego wynikł ten ROMANS ??
nie widziałem , o błędach ortograficznych i fonetycznych mnóstwo i policji pisane.
Ale dlaczego wpadłaś w ten romans, bo może to wina męża(węża) ?:)

To w tym wątku nie jest istotne. Tu chodzi już o konsekwencje.

25

Odp: Konsekwencje mojego romansu - nie wiem, co mam dalej robić

Odpowiedz sobie szczerze czy naprawdę kochasz swojego męża? o dzieci nie pytam, w to nie wątpię. Jeśli tak jest, a romans był wielkim błędem walcz o niego, o wasze małżeństwo. Może potrzebujecie więcej czasu, musisz też zrozumieć swojego męża...Tobie też pewnie ciężko byłoby wybaczyć zdradę. Jeśli chodzi o tamtą rodzinę, to sprawę powinnaś zgłosić na policję, to jest nękanie. A ludźmi postaraj się nie przejmować, niedługo będą obgadywać pewnie kogoś innego. Pamiętaj tylko, jeżeli naprawdę kochasz, walcz o was, pomyśl o terapii małżeńskiej i oczywiście nigdy więcej nie popełniaj tego samego błąd. Jest takie mądre powiedzenie- raz można popełnić błąd, drugi raz to już świadomy czyn. Trzymam kciuki, mam nadzieję, że wasze małżeństwo przetrwa ten kryzys. Pozdrawiam!

26

Odp: Konsekwencje mojego romansu - nie wiem, co mam dalej robić

Nie stwierdzam winy męża, tylko zadałem pytanie.
Aluzja
NIGDY NIE NALEŻY ZDRADZAĆ
to odpowiedz na twoje stwierdzenia, zawieramy związek małżeński i składamy przysięgę, czy to przed bogiem czy urzędnikiem stanu cywilnego, czy choć by nawet przed samym sobą. Skoro zdradzamy decydujemy się na zdradę nie powinniśmy w ogóle  nie wiązać się i nie składać przysięgi.

MIŁOŚĆ TO NIE GESTY MIŁOŚĆ TO NIE SŁOWA MIŁOŚĆ TO KWIAT KTÓRY NALEŻY PIELĘGNOWAĆ
gg 1273483 Cztery słowa a tak bolą : JUŻ CIĘ NIE KOCHAM

27

Odp: Konsekwencje mojego romansu - nie wiem, co mam dalej robić
moniq123 napisał/a:

Jeśli chodzi o tamtą rodzinę, to sprawę powinnaś zgłosić na policję, to jest nękanie.

Jakie nękanie?
Autorka wątku sama napisała, że pracuje w miejscu publicznym, a ludziom wolno chodzić w miejsca publiczne. Rodzinie kochanka też i ich znajomym też wolno. Śmieją się? A czy jest zakaz śmiechu w miejscach publicznych? Maja prawo, tak samo jak każdy człowiek i policja nic tu nie zrobi. Gdyby odwiedził mnie dzielnicowy i pouczył, że nie wolno mi chodzić w miejsca publiczne, to złożyłabym na niego skargę. Każdy dzielnicowy ma swojego przełożonego.

moniq123 napisał/a:

A ludźmi postaraj się nie przejmować, niedługo będą obgadywać pewnie kogoś innego.

Może tak, a może nie.
Jeśli chodzi o rzekome plotki, rozsiewane przez córkę kochanka, to jeśli opowiada ludziom, że autorka wątku puszcza się z żonatymi, to nie jest plotka tylko prawda, a prawdę każdemu wolno mówić.

28

Odp: Konsekwencje mojego romansu - nie wiem, co mam dalej robić

Witam Cię
moja rada nie przejmuj sie tym co tu piszą ja też prosiłem o rade pomoc  dostałem krytyke wiem że zdrada to grzech ale kto ich nie popełnia jestem w podobnej sytuacji zdradziłem żone a n dodatek pokochałem całym sercem kochanke za to kim jest a nie za sex też wyszło wszystko na jaw stało sie i ci mam teraz płakać ? nie trzeba żyć dalej więkrzość osób mówi daje 2 szanse ale to nie ma racji bytu ciągłe wygadywanie nękanie kto to wytrzyma na dłużej ? oskarżają nas ale niktnie potrafi zrozumieć dlaczego tak sie stało nikt o to nie pyta nikt nas nie słucha tylko jak dojdzie do zdrady to jest wielki żal jak by dbali i słuchali nas zdrad by nie było ale najprościej tylko oskarżac .Decyzje musisz podjąć sama nikt nie może Ci nic sugerować to musi byc Twoja decyzja czy zostać czy odejść pamiętaj dzieci zawsze bedą dziecmi kiedys to zrozumią
Pozdrawiam

29

Odp: Konsekwencje mojego romansu - nie wiem, co mam dalej robić
69sla69 napisał/a:

Witam Cię
moja rada nie przejmuj sie tym co tu piszą ja też prosiłem o rade pomoc  dostałem krytyke wiem że zdrada to grzech ale kto ich nie popełnia jestem w podobnej sytuacji zdradziłem żone a n dodatek pokochałem całym sercem kochanke za to kim jest a nie za sex też wyszło wszystko na jaw stało sie i ci mam teraz płakać ? nie trzeba żyć dalej więkrzość osób mówi daje 2 szanse ale to nie ma racji bytu ciągłe wygadywanie nękanie kto to wytrzyma na dłużej ? oskarżają nas ale niktnie potrafi zrozumieć dlaczego tak sie stało nikt o to nie pyta nikt nas nie słucha tylko jak dojdzie do zdrady to jest wielki żal jak by dbali i słuchali nas zdrad by nie było ale najprościej tylko oskarżac .Decyzje musisz podjąć sama nikt nie może Ci nic sugerować to musi byc Twoja decyzja czy zostać czy odejść pamiętaj dzieci zawsze bedą dziecmi kiedys to zrozumią
Pozdrawiam

Ona juz dawno odeszła, romans zakończony.
Doprawdy zabawne jest, gdy jedna kochanka broni drugą kochankę na forum.
big_smile

30 Ostatnio edytowany przez End_aluzja (2013-03-15 18:07:52)

Odp: Konsekwencje mojego romansu - nie wiem, co mam dalej robić
69sla69 napisał/a:

jak by dbali i słuchali nas zdrad by nie było ale najprościej tylko oskarżac

Oj biedaku. Jakby żona cie słuchała. Jakby o ciebie dbała to byś fiuta na zewnątrz nie wyciągnął.
Ale be ta twoja żona. Zła kobieta!

I przypominam dostałeś rady. Zostaw żonę. Przestań ja unieszczesliwiac. I tyle.

serca na zakręcie...rozpoznamy się;)

31

Odp: Konsekwencje mojego romansu - nie wiem, co mam dalej robić

Już się miałam czepić End_aluzja za jej 'czepność' no ale Drogi 69sla69, rzeczony "biedaku", ta wypowiedź jest dość kontrowersyjna.

32

Odp: Konsekwencje mojego romansu - nie wiem, co mam dalej robić

Ja głupotę odczuwam boleśnie. Wiesz dlaczego cztwoman? Bo trzeba patrzeć prawdzie w oczy a nie ubierać wszystko w motywacje powody i wytłumaczenia.

Wiesz czemu tak jest? Bo moj mąż próbował ze swojego romansu zrobić zjedzony przypadkowo niewinny budyn z soczkiem.
Bo:
Nic jej nie obiecywał.
Nigdy nie mówił o mnie o naszej rodzinie i broń Boże złe.
Nigdy nie planował kolejnego spotkania a więc romans nie istniał bo to były pojedyncze bzykanka które nie miały miedzy sobą powiązania....

Rozumiesz cztwoman. Stworzył sobie zgrabne i pasujace teoryjki zeby kooorestwo nie było kooorestem. A było tylko. ... Malutkim podknieciem...

Więc jak czytam te sprytne teoryjki. To mnie się nóż w kieszeni obraca... Trzy razy.
Wszystkie kieszenie mam dziurawe...

serca na zakręcie...rozpoznamy się;)

33 Ostatnio edytowany przez Catwoman (2013-03-15 20:39:26)

Odp: Konsekwencje mojego romansu - nie wiem, co mam dalej robić

No ja osobiście jestem zdania- bo obserwuję, słucham historii niejednego mężczyzny- że faceci najczęściej wybierają drogę na skróty. Źle się dzieje? Seksu nie było od 2 miesięcy, wspomniał żonie o tym, ona odfuknęła? Noooo to mamy kryyyzys, a na kryzys najlepiej skoczyć w bok, SKORO I TAK małżeństwo wisi już na włosku (chociaż żona najczęściej o tym nie wie nawet).
No i tłumaczenia takie jak to powyżej.
Ja nie mówię, że dzieją się te zdrady bez zupełnego powodu (chociaż i takie się dzieją) ale primo:
- przysięga się "na dobre i złe". Tymczasem gdy dzieje się coś tam nie tak jak po mężowskiemu powinno być, od razu hop!
secundo:
- należy mieć odwagę i odejść. Nie DO KOGOŚ, bo to, że z kimś będzie wspaniale to mrzonki; też w końcu nie będzie miała kiedyś ochoty na seks, odfuknie, zestarzeje się i tak w kółko....

34

Odp: Konsekwencje mojego romansu - nie wiem, co mam dalej robić
End_aluzja napisał/a:

Ja głupotę odczuwam boleśnie. Wiesz dlaczego cztwoman? Bo trzeba patrzeć prawdzie w oczy a nie ubierać wszystko w motywacje powody i wytłumaczenia.

Wiesz czemu tak jest? Bo moj mąż próbował ze swojego romansu zrobić zjedzony przypadkowo niewinny budyn z soczkiem.
Bo:
Nic jej nie obiecywał.
Nigdy nie mówił o mnie o naszej rodzinie i broń Boże złe.
Nigdy nie planował kolejnego spotkania a więc romans nie istniał bo to były pojedyncze bzykanka które nie miały miedzy sobą powiązania....

Rozumiesz cztwoman. Stworzył sobie zgrabne i pasujace teoryjki zeby kooorestwo nie było kooorestem. A było tylko. ... Malutkim podknieciem...

Więc jak czytam te sprytne teoryjki. To mnie się nóż w kieszeni obraca... Trzy razy.
Wszystkie kieszenie mam dziurawe...

oj tam, oj tam,podymał i wrócił... a tak na poważnie, to może poczuj się lepszą/wartościowszą/bardziej kochaną od tamtej... wybrał po raz drugi... i to CIEBIE... znowu będę miał przewalone na stronce...

35

Odp: Konsekwencje mojego romansu - nie wiem, co mam dalej robić

Pewnie gen! Jestem lepsza od wszystkich suczy swiata. I wiem ze
Nie został ze Mną z
Litości. Co jak co ale ja Sobie radzę.

serca na zakręcie...rozpoznamy się;)

36

Odp: Konsekwencje mojego romansu - nie wiem, co mam dalej robić
End_aluzja napisał/a:

Pewnie gen! Jestem lepsza od wszystkich suczy swiata. I wiem ze
Nie został ze Mną z
Litości. Co jak co ale ja Sobie radzę.

i tak trzymać...

37

Odp: Konsekwencje mojego romansu - nie wiem, co mam dalej robić

Czytam Wasze wypowiedzi i nie wiem po ktorej stronie jestem. Facet mnie zdradzil, bo jego byla napisala ze ma dla niego prezent z okazji urodzin i gdy juz odbieral prezent to gratisowo sobie zamoczyl. No przeciez nie wypadalo odmowic...
Druga sytuacja, ze raz to ja bylam 'kochanka' z tym ze nie wiedzialam, ze on kogos ma.  Znalam dziewczyne z ktora byl, ale w momencie kiedy zaczelismy sie spotykac mowil, ze juz dlugo nie sa razem. spedzal ze mna cale dnie i wieczory, wiec wierzylam ze nie ma dziewczyny. Gdy juz sie okazalo ze ja ma, ja bylam w stanie poswiecic dla niego wszystko.

I kiedy wyschly lzy bylam juz inna kobieta

Posty [ 38 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Konsekwencje mojego romansu - nie wiem, co mam dalej robić

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018