netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Duża różnica wieku...

46 odpowiedzi7 530 wyświetleńzałożony przez pazzo, 29.11.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Duża różnica wieku...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 47 ]

1

Temat: Duża różnica wieku...

Witam serdecznie,
w sumie pierwszy raz w życiu będę zasięgał porady na forum ale chciałbym poznać wasze zdanie, może od razu przejdę do rzeczy.

Mam 26 lat, kilka tygodni temu poznałem dziewczynę? bajka.
Jak ją zobaczyłem to pierwsze co przyszło mi do głowy to coś w stylu ?ale ładna yikes ?.
Była a w zasadzie jest bardzo naturalna, nie nakłada na siebie tony tapety, bardzo zadbana, szczupła, idealna w każdym calu i do tego mega uśmiech - generalnie bardzo mój typ, już bardzo dawno nikt nie wpadł mi tak w oko jak ona.

Być może to pierwsze wrażenie, które minie ale nigdy z nikim tak dobrze mi się nie rozmawiało, wspólne zainteresowania, wspólne pasję.
Okazało się, że tak samo bardzo lubimy Włochy, bo i ona i ja bywamy tam przynajmniej dwa razy do roku. W moim życiu taniec odgrywa b. duża rolę bo tańczę od x lat, ona też bardzo lubi tańczyć i chodzi na zajęcia a na domiar wszystkiego - muzyka - skończyłem szkołę muzyczną, a ona uczy się w szkole muzycznej - Skrzypaczka. Zawsze chciałem mieć dziewczynę skrzypaczkę. Jestem fanem musicali - ona również?
i wszystko byłoby pięknie, ale..

w pewnym momencie dowiaduje się, że ona jest w liceum - dokładnie w 2 klasie - 17 lat.
Przeżywam szok. Ta naturalność mnie bardzo zmyliła. Nie pytałem jej o wiek - powiedziała mi, że uczy się w szkole muzycznej - nie wiem dlaczego mój mózg ogarną to jako studia muzyczne. Może dlatego, że nasze rozmowy były prowadzone na dość wysokim poziomie i nigdy nie pomyślałbym, że 17 latka może być tak dojrzała, może mieć takie przemyślenia, takie doświadczenia..

Nie wiem co robić dalej. Kierując się rozsądkiem powinienem to zostawić zanim cokolwiek rozwinie się z tej znajomości. Jest jednak coś co mnie trzyma, zawsze marzyłem o takiej dziewczynie, właśnie takiej jak ona.
Z drugiej strony zawsze uważałem, że duża różnica wieku - taka jaka jest w tym wypadku - to "pedofilstwo" i gość musi mieć nie wiadomo jakie zapędy, a teraz sam znalazłem się tym miejscu.
Mam bardzo dużo przemyśleń w tym kierunku, czy taki związek ma jakiekolwiek szanse?

Mam swój bagaż doświadczeń życiowych, miałem za sobą kilka poważnych związków, jestem w tym wieku, że zaczynam poważnie myśleć o życiu - ustatkowanie się itp.
Nie chciałbym jej skrzywdzić.

co myślicie o tym wszystkim?

2

Odp: Duża różnica wieku...

Dlaczego gdybys postepowal rozsadnie to bys ja zostawil?


Dlaczego zakladasz, ze Ty mozesz skrzywdzic ja? Bo jestes starszy? Rownie dobrze ona moze skrzywdzic Ciebie

3

Odp: Duża różnica wieku...

9 lat.. Różnica wieku nie jest ważna, znam dużo par z długim stażem i różnicami nawet większymi.. Ważne, żeby się kochać. Ale radziłabym na początku sprawdzić, czy ona jest dojrzała i czy oboje chcecie tego samego. Ty może chcesz się ustatkować, ona może chcieć się bawić. Podkreślam, MOŻE.

4

Odp: Duża różnica wieku...

To nie jest aż taka duża różnica wieku, jeśli oboje będziecie chcieli ze sobą być to według mnie nic nie stoi na przeszkodzie. Z czasem tej różnicy wieku nie będzie nawet widać. Wiadomo, że teraz oboje myślicie inaczej. Ty myślisz o ustatkowaniu się, o zakładaniu rodziny a jej się teraz nawet o tym nie śni. Nie sądzę, żebyś mógł ją skrzywdzić skoro jest dla Ciebie taka ważna, zaryzykuj i bądźcie razem szczęśliwi smile

5

Odp: Duża różnica wieku...

Znacie sie dopiero kilka tygodni.
Daj sobie i jej czas na poznanie sie... Moze po czasie czar sam prysnie i nie bedziesz miał wątpliwości by to przerwać (bo okaże sie niedojrzała) a moze jednak cos z tego wyjdzie i będziecie szczęśliwi. Lepiej spróbuj, by w przyszłości nie myślec co by było gdyby....

6

Odp: Duża różnica wieku...
vigawia napisał/a:

To nie jest aż taka duża różnica wieku, jeśli oboje będziecie chcieli ze sobą być to według mnie nic nie stoi na przeszkodzie. Z czasem tej różnicy wieku nie będzie nawet widać. Wiadomo, że teraz oboje myślicie inaczej. Ty myślisz o ustatkowaniu się, o zakładaniu rodziny a jej się teraz nawet o tym nie śni. Nie sądzę, żebyś mógł ją skrzywdzić skoro jest dla Ciebie taka ważna, zaryzykuj i bądźcie razem szczęśliwi smile

Z czasem - to tu jest ważne.
Bo róznica wieku rzędu lat dziesięciu na przykład, w przypadku osób 27-17 lat jest zazwyczaj tak rózniąca, że o sensownym zwiazku nie ma mowy. Natomiast w przypadku pary 37-27 jest już mniej odczuwalna i mentalnie te osoby są na bliższym sobie poziomie.
Sytuacja Autora to troche tu zakrawa własnie na jakąś ...pedofilię, no przepraszam... To jest jeszcze dziecko, lolita i totalnym nieporozumieniem jest tu jakakolwiek próba stworzenia zwiazku...
Podobne zainteresowania, podobne pasje... Ale zupełnie odmienne doswiadczenia, dążenia. Kązdy "związek" wydaje sie wspaniały i kwitnie gdy wszystko jest "cacy". Ale zazwyczaj pojawiajace sie jakies problemy - nieodłaczne w normalnym zyciu i zwiazku - obnażają przygotowanie do zycia i tą cała dojrzałość. Na tym etapie jak teraz byłbyś dla niej bardziej kimś w rodzaju ojca a nie partnera.
Myślę, że teraz stworzony zwiazek szybko sie rozsypie, bo dziewczyna - pomimo sprawianego wrażenia ułozenia, jakiejś dojrzałosci - będzie chciała "pożyć" i w pewnym momencie, Autorze, bedziesz ją - w jej mniemaniu - ograniczał i ubezwłasnowolniał. I dojdzie do kryzysu i końca zwiazku. Jedyne, co teraz mógłbyś zrobic to być wciąż w pobliżu, jako przyjaciel... A z czasem sam zobaczysz, co z tego wyniknie.

7

Odp: Duża różnica wieku...

Moja bratowa miała 19 lat jak wyszła za mojego brata - 9 lat od niej starszego. Od 20 lat są małżeństwem

8

Odp: Duża różnica wieku...

Spróbuj coś z nią stworzyć. Co Ci szkodzi. Najwyżej się przekonasz, że nic z tego. Jak nic nie zrobisz to będziesz w głowę zachodził czy było warto. Jak poznałem moją żonę to ludzie się w głowę stukali bo miałem 19 lat a ona była pięć lat młodsza i co? I mam teraz fajną żonę wink

Kto nie ryzykuje ten nie je pierożków wink

9

Odp: Duża różnica wieku...
pazzo napisał/a:

Witam serdecznie,
w sumie pierwszy raz w życiu będę zasięgał porady na forum ale chciałbym poznać wasze zdanie, może od razu przejdę do rzeczy.

Mam 26 lat, kilka tygodni temu poznałem dziewczynę? bajka.
Jak ją zobaczyłem to pierwsze co przyszło mi do głowy to coś w stylu ?ale ładna yikes ?.
Była a w zasadzie jest bardzo naturalna, nie nakłada na siebie tony tapety, bardzo zadbana, szczupła, idealna w każdym calu i do tego mega uśmiech - generalnie bardzo mój typ, już bardzo dawno nikt nie wpadł mi tak w oko jak ona.

Być może to pierwsze wrażenie, które minie ale nigdy z nikim tak dobrze mi się nie rozmawiało, wspólne zainteresowania, wspólne pasję.
Okazało się, że tak samo bardzo lubimy Włochy, bo i ona i ja bywamy tam przynajmniej dwa razy do roku. W moim życiu taniec odgrywa b. duża rolę bo tańczę od x lat, ona też bardzo lubi tańczyć i chodzi na zajęcia a na domiar wszystkiego - muzyka - skończyłem szkołę muzyczną, a ona uczy się w szkole muzycznej - Skrzypaczka. Zawsze chciałem mieć dziewczynę skrzypaczkę. Jestem fanem musicali - ona również?
i wszystko byłoby pięknie, ale..

w pewnym momencie dowiaduje się, że ona jest w liceum - dokładnie w 2 klasie - 17 lat.
Przeżywam szok. Ta naturalność mnie bardzo zmyliła. Nie pytałem jej o wiek - powiedziała mi, że uczy się w szkole muzycznej - nie wiem dlaczego mój mózg ogarną to jako studia muzyczne. Może dlatego, że nasze rozmowy były prowadzone na dość wysokim poziomie i nigdy nie pomyślałbym, że 17 latka może być tak dojrzała, może mieć takie przemyślenia, takie doświadczenia..

Nie wiem co robić dalej. Kierując się rozsądkiem powinienem to zostawić zanim cokolwiek rozwinie się z tej znajomości. Jest jednak coś co mnie trzyma, zawsze marzyłem o takiej dziewczynie, właśnie takiej jak ona.
Z drugiej strony zawsze uważałem, że duża różnica wieku - taka jaka jest w tym wypadku - to "pedofilstwo" i gość musi mieć nie wiadomo jakie zapędy, a teraz sam znalazłem się tym miejscu.
Mam bardzo dużo przemyśleń w tym kierunku, czy taki związek ma jakiekolwiek szanse?

Mam swój bagaż doświadczeń życiowych, miałem za sobą kilka poważnych związków, jestem w tym wieku, że zaczynam poważnie myśleć o życiu - ustatkowanie się itp.
Nie chciałbym jej skrzywdzić.

co myślicie o tym wszystkim?

Nie ma w tym nic dziwnego, ani nadzwyczajnego. Dużo gorzej by było jakbyś ty miał 17 lat, a ona 26 wtedy to już całkiem odpada. Ale tak to nawet facet powinien być starszy od kobiety o co najmniej kilka lat.
Cała rzecz w tym, że ona ma teraz szkołę, maturę, muzykę, raczej na związek ani zaangażowanie tu nie ma czasu. Ona nie może nic zawalić. Ale możecie być kumplami, przyjaciółmi, możecie mieć wspólne zainteresowania, spotykać się. Ale radziłabym żeby na razie to było w ramach koleżeństwa, przyjaźni. Żadnych romansów, miłości tylko jak kumpel z kumplem. Potem jak ona zda maturę pójdzie na studia, to może z czasem ta przyjaźń się rozwinie i zamieni w wielką miłość. Pytanie czy ty tyle będzie chciał czekać, bo przed nią jeszcze matura, studia, kariera, i dopiero można myśleć o jakimś poważnym związku, więc czy jesteś gotowy żeby poczekać, zaryzykować.  Tak czy tak, jeżeli ona Ci się podoba lubisz ja, możecie być kumplami. Może kiedyś to zmieni się w miłość może nie, tylko będziecie świetnymi przyjaciółmi.

10

Odp: Duża różnica wieku...

Trudno cokolwiek zaplanować i skalkulować, jeśli w grę wchodzą emocje i fascynacja drugą osobą. Fakt, że w innym przedziale wiekowym ta różnica nie byłaby tak odczuwalna. Bo rzeczywiście 17 lat to jeszcze bardzo młodo... Nie znaczy to jednak, że nie można w tym wieku stworzyć stałego związku. Wszystko zależy od tego, co dziewczyna ma w głowie, jakie ma plany, marzenia i dążenia.. Uważam, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby spróbować - jeśli jest między Wami jakieś uczucie. Czas pokaże, jak się sprawy potoczą i zweryfikujecie, czy macie podobne plany na przyszłość względem siebie.
A tak na marginesie: 26 lat i myślisz o ustatkowaniu się - gratuluję.  Gdzie są tacy mężczyźni? wink

11 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-11-29 21:19:29)

Odp: Duża różnica wieku...
mm_83 napisał/a:

A tak na marginesie: 26 lat i myślisz o ustatkowaniu się - gratuluję.  Gdzie są tacy mężczyźni? wink

W friendzone/wszędzie bo mniej atrakcyjni. Wbrew pozorom to większość - a większością się nie interesujesz, tylko tym wyjątkowym. Tym ktory jest akurat przeciwienstwem ustatkowania/stabilizacji, jakkolwiek to nazwać wink

mm_83 napisał/a:

Trudno cokolwiek zaplanować i skalkulować, jeśli w grę wchodzą emocje i fascynacja drugą osobą.

Bardzo łatwo jak się wie z czego te emocje wynikają. Jak fascynujesz to po co kalkulować? Widocznie tego wlasnie pragniesz, tylko próbujesz zanegować naturę.

12

Odp: Duża różnica wieku...

Thepass - chyba się nie rozumiemy. Dokładnie o tym właśnie piszę: że tu, gdzie mowa jest o uczuciach, emocjach i fascynacji, nie ma miejsca na kalkulacje. Radziłabym czytać ze zrozumieniem.

Druga sprawa - skąd wiesz, kim się interesuję? Na jakiej podstawie po kliku napisanych przeze mnie zdaniach wyciągasz takie wnioski? Nie znasz mnie, nie wypowiadaj się więc proszę i nie wystawiaj psychologicznych opinii.

13

Odp: Duża różnica wieku...

9 lat to nie jest jakaś super duża różnica wieku, tylko, że dziewczyna jest jeszcze dość młoda. Zależy czego ona chce. Ja nie chciałam długiego, stałego związku w wieku 17lat. Chciałam się wtedy po prostu bzykać. Znam osoby, co w tym wieku były w stałych związkach i to całkiem długo. Po prostu zależy czego ktoś oczekuje.

14 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-11-29 22:17:11)

Odp: Duża różnica wieku...

To wlasnie faceci mają mniejszy wybor, więc częściej dążą do tego o co pytasz. Nie przecze, że interesujesz się tymi co chcą dać stabilizację, bo tak jest na pewno, tyle że takich jest masa. Dlatego pytanie "gdzie oni są" nasunęło tylko taką odpowiedź, jakbyś pisała o tworze niepowszechnym, czyms szczególnym. Jakby to mniejszość była, albo cuda niewidy. Mniejszosc, bo wyjątkowego szukasz i w tej wyjątkowości musiałby jeszcze chcieć stabilizacji. Wyjątkowych jest mało - chcacych stabilizacji bardzo dużo. Jak pytasz to sugeruje to tylko to, że nie trafiasz na takich/wybierasz innych. Tekst moze miec wiele znaczen i mozna go roznie odczytac. Jesli nie o to chodziło to ok, nie zrozumieliśmy się i tyle. Poza tym kazdy szuka kogos wyjątkowego. Nie ma w tym sprzecznosci. Jakby wszyscy byli wyjątkowi to automatycznie staliby się zwykli.

15 Ostatnio edytowany przez pazzo (2014-11-30 00:41:59)

Odp: Duża różnica wieku...
NinaLafairy napisał/a:

Dlaczego gdybys postepowal rozsadnie to bys ja zostawil?

Bo jeśli myślę tylko i wyłącznie używając rozumu, kalkulując (pomijam wszelkie fascynacje emocjonalne, fizyczne) to tak mi wychodzi.
Tu nie chodzi o zostawienie jej, bo nie jesteśmy razem. Tu chodzi o zostawienie tej sytuacji - nie brnięcie w to.
Wychodzę z założenia, że to na samym początku ja muszę podjąć decyzję "Wchodzę w to", później robię wszystko, żeby ona zaczęła mieć pragnienie wejścia "w to".


NinaLafairy napisał/a:

Dlaczego zakladasz, ze Ty mozesz skrzywdzic ja? Bo jestes starszy? Rownie dobrze ona moze skrzywdzic Ciebie

Tak, jasne - ona też mnie może skrzywdzić, ale w tym wypadku koncentruje się na tym żebym to ja jej nie skrzywdził. To jest dla mnie ważniejsze, chyba na tym etapie zbyt bardzo zależy mi na jej szczęściu smile

vigawia napisał/a:

To nie jest aż taka duża różnica wieku, jeśli oboje będziecie chcieli ze sobą być to według mnie nic nie stoi na przeszkodzie.

Teoretycznie, ale...
te prawie 10 lat różnicy to sporo, zwłaszcza w młodocianym wieku, potem już owa różnica przestaje razić bo obie osoby mimo jej mają podobne priorytety.
a te przeszkody to mogą być - jej rodzice, cele, dzieci, mieszkanie, finanse, imprezy z kolegami/koleżankami, przyjaciele moi czy jej,  podejście do wielu spraw itp.

edit:
Poznaliśmy się po premierze spektaklu w którym ona brała udział, kilkoro moich znajomych też grało i często po takich premierach wychodzi się gdzieś razem i właśnie tak się zaczęło..
wtedy nawiązała się miedzy nami pierwsza wymiana zdań, a po godzinie rozmowy okazało się, że oboje zapisaliśmy się na włoski i że za kilka dni zaczynamy zajęcia - tak, okazało się, że jesteśmy w tej samej szkole, w tej samej grupie.
Przyszedł termin długo wyczekiwanych zajęć.

Mamy ze sobą kontakt, nawet bardzo dobry. Czasami nawet gdzieś razem wyskoczymy.

Dużo mam przemyśleń w głowie, już zdążyłem się zorientować, że ma bardzo hmm konserwatywnych rodziców, po zajęciach z włoskiego każą jej wracać taxi do miejsca w którym mieszka (nie mieszka z rodzicami, mieszka w internacie bo jest gdzieś z okolic).
Nie wiem czy kiedykolwiek kogoś miała, po ilości jej zajęć dodatkowych - domyślam się, że nie - chociaż jestem przekonany, że na powodzenie nie narzeka.

I z jednej strony mnie to kręci, że taka ładna, mądra i jest w niej coś takiego niewinnego.
A z drugiej strony wiem, że nikt nie da mi gwarancji, że nam wyjdzie - i wiem, że nie chciałbym być jej być może pierwszym wielkim rozczarowaniem miłosnym.

16

Odp: Duża różnica wieku...

Według mnie trochę za dużo analizujesz...
Dziewczyna mieszka w internacie od 16 roku życia,więc jest samodzielna i ogarnięta, uczy się od dziecka gry na skrzypcach(krew, pot i łzy), i znosi presję i konkurencję typową dla szkół muzycznych. To nie dziwne że jest dojrzała. Pewnie bardziej niż większość 23 latek, którym rodzice mentalnie wysmarkują nos.
Jest ambitna i ma pasję, to też nie dziwne że nie ma presji na posiadanie chłopaka.
Według mnie jedyne co Cię powinna hamować, to fakt, że prawdopodobieństwo, że wasz potencjalny związek przetrwa dłużej niż parę lat jest minimalne.

Jeśli przez głowę przebiega Ci myśl, o stabilizacji, wspólnym mieszkaniu z kobietą i rodzinie to nie wchodź w to,bo koło 30 wrócisz do punktu wyjścia. A jeśli masz ochotę na to na żeby brać co los przyniesie i się cieszyć chwilą i możliwością przeżycia być może czegoś niezwykłego to próbuj,. Tancerki baletowe i dziewczyny ze szkół muzycznych często mają starszych partnerów, bo dyscyplina i obowiązki sprawiają, że szybciej dorastają.

Według mnie jeśli ktoś tu miałby zostać skrzywdzony to Ty, zastanów się czy warto..Dziewczyna mając pasję,młodość i urodę spadnie na cztery łapy.

17

Odp: Duża różnica wieku...

Nikt nigdy nie dostanie gwarancji, że mu wyjdzie. Bez względu na wiek czy różnicę wieku, bez względu na moment, w którym się ludzie spotykają. Po prostu jeśli jest iskra, jeśli jest uczucie, jeśli obie strony chcą tego samego, podejmuje się próbę.

Thepass - niestety, ale tak właśnie jest, że mężczyzna, pragnący się ustabilizować, to twór bardzo niepowszechny ostatnio. Nie szukam wyjątkowego, tylko normalnego po prostu. No chyba, że dzisiaj chęć stabilizacji to coś wyjątkowego. A tak na zakończenie -  to nie szukam w ogóle.

18

Odp: Duża różnica wieku...
Szarlotkanagorąco napisał/a:

Według mnie trochę za dużo analizujesz...

Też się łapie na tym, że za dużo analizuje, pewnie wynika to z tego, że mojego ostatniego związku w zasadzie nie analizowałem. Od razu po studiach wyjechałem (za dziewczyną) a raczej to razem z nią do Mediolanu. Ona wielka kariera w modelingu, w przeciągu roku zaszła wysoko, zaczęła prowadzić nawet program o modzie we włoskiej telewizji - jak się później okazało jej zawrotna kariera była przez łóżko.
Wróciłem do Polski w zasadzie z niczym - no może nie licząc rozdartego serca i nutki goryczy, która gdzieś tam we mnie powstała.
Ale czas jest dobrym lekarzem. Zacząłem się spełniać zawodowo, poświęcać więcej czasu na realizowanie swoich pasji. I w pewnym momencie poczułem, że brakuje mi kogoś do pełni szczęścia - tak, kobiety. W przyszłości żony i dzieci.
Bo fajnie jest mieć kogoś kto będzie Cie czasami denerwował, kto będzie się z Tobą "jarał" tym co ty.
Zdałem sobie sprawę z jednej bardzo ważnej rzeczy - że wiem jaka ma być ta moja wybranka, lecz później zdałem sobie sprawę, że taki ktoś po prostu nie istnieje.
Dopóki nie spotkałem Jej - bo wtedy zobaczyłem, że ona ma wszystko to czego zawsze szukałem.

Szarlotkanagorąco napisał/a:

Według mnie jedyne co Cię powinna hamować, to fakt, że prawdopodobieństwo, że wasz potencjalny związek przetrwa dłużej niż parę lat jest minimalne.

I to mnie hamuje, bo wiem, że jeżeli coś z tego by wyszło to chciałbym żeby to było coś dłuższego, trwałego, nawet do końca życia.

Szarlotkanagorąco napisał/a:

Według mnie jeśli ktoś tu miałby zostać skrzywdzony to Ty, zastanów się czy warto..Dziewczyna mając pasję,młodość i urodę spadnie na cztery łapy.

Tak się może tylko wydawać, być może spadnie na cztery łapy, na pewno się podniesie, ale z tego co się zorientowałem ma w sobie rozwiniętą bardzo dużą wrażliwość i delikatność.  Jest tak dobrą osobą, że nie chciałbym jej skrzywdzić.

19 Ostatnio edytowany przez LeeBee (2014-11-30 09:53:48)

Odp: Duża różnica wieku...

Ja tam poznałam swojego męża (10 lat starszego) mając 18 lat. Jesteśmy do dziś razem.

No ale po pierwsze ja byłam i jestem typem rodzinnym. A po drugie mój mąż nigdy nie naciskał na mnie ani to ze ślubem ani z dziećmi.

A co do powodzenia związku to niestety nigdy takiej pewności mieć nie można.

Dodam jeszcze, że wydaje mi się że w sytuacji kiedy ludzi łączą pasje dużo łatwiej stworzyć udany związek.

20

Odp: Duża różnica wieku...

Pazzo, ale jeśli ona jest taka cudowna i idealna i jesteś pewien, ze to ta na resztę życia - to w jaki sposób Ty masz zamiar ją skrzywdzić? big_smile

Naprawdę nie widzę powodu, dla którego nie można byłoby w tej sytuacji próbować stworzyć związku. Najwyżej nie wyjdzie, jak w wielu innych przypadkach bez różnicy wieku. Ale takie zakładanie z góry, że się nie uda, bo (i tu brak argumentów) jest nieco...głupie smile

21 Ostatnio edytowany przez Szarlotkanagorąco (2014-11-30 13:32:24)

Odp: Duża różnica wieku...
vinnga napisał/a:

Pazzo, ale jeśli ona jest taka cudowna i idealna i jesteś pewien, ze to ta na resztę życia - to w jaki sposób Ty masz zamiar ją skrzywdzić? big_smile

Naprawdę nie widzę powodu, dla którego nie można byłoby w tej sytuacji próbować stworzyć związku. Najwyżej nie wyjdzie, jak w wielu innych przypadkach bez różnicy wieku. Ale takie zakładanie z góry, że się nie uda, bo (i tu brak argumentów) jest nieco...głupie smile

Mi się wydaje, że autor postu podświadomie wie, że na dłuższą metę z tego nic nie będzie i się boi w to inwestować.
Dla mnie sprawia wrażenie takiego mocno oderwanego od rzeczywistości wrażliwca i taki typ prawie zawsze się wrąbie w jakąś niefajną dla siebie sytuację, a potem liże rany.

Jak dla mnie z taką naturą świetnie nadajesz się na płomienny romans z młodą dziewczyną, ale jak ona dorośnie i zacznie myśleć o stabilizacji to Cię wymieni na kogoś twardo stąpającego po ziemi. Tak to zwykle się dzieje w takich sytuacjach.
W związki dwojga wrażliwych osób są intensywne, ale zwykle nietrwałe, bo ktoś w związku musi mieć głowę na karku, a wrażliwa kobieta potrzebuje silnego, stabilnego partnera.

Jesteś facetem  i nie musisz się specjalnie upływem czasu, więc w sumie niewiele masz do stracenia.
Ja bym również na twoim miejscu coś próbowała, tylko nie nastawiając się na jakąś dłuższą perspektywę,żeby się nie rozczarować.
Ja wychodzę z założenie, że jeśli ludzie mogą coś na wzajem dać i wzbogacić swoje życie, to nawet jeśli relacja jest nietrwała, to warto.
Przynajmniej jak ktoś jest jeszcze młody.
Co innego oczywiście gdy jego celem jest stabilizacja i rodzina. Ale te cele facet sobie w czasie może odłożyć.

22

Odp: Duża różnica wieku...

A moim zdaniem autor może próbować, o ile będzie w stanie być w związku takim, jakiego ona oczekuje. Dla 17-latki związek to umawianie się na randki, chodzenie za rękę, spotkania itd. Jeżeli autor jest w stanie się do tego dostosować, zrozumieć, że nie będzie mógł od niej wymagać związku w rozumieniu 26-latka, to okej. Pytanie, czy jest w stanie. Jeżeli będzie umiał w tym wieku być chłopakiem dla 17-latki - nie ma problemu. Jeżeli będzie chciał zrobić z 17-latki partnerkę dla 26-latka - raczej nie wyjdzie. Chodzi o to, że jak np. po roku, czy dwóch będziesz chciał normalnie zamieszkać z nią - ona ma prawo nie chcieć, bo np. chce mieszkać ze znajomymi gdzieś tam. Jeżeli nie będziesz wymagał, żeby przez ten związek szybciej dorosła, przeskoczyła pewien etap swojego życia, to nie powinno być problemu, bo wiek sam w sobie to tylko cyferka. Kwestia taka, czy Tobie to na dłuższą metę będzie odpowiadało.

Jak miałam 14 lat, miałam chłopaka lat 18/19. Mieszkał 40 km ode mnie, ale weekendy i tak zawsze spędzałam w jego mieście. Rozstaliśmy się - ja zerwałam - bo właśnie bardzo szybko zaczął podchodzić do mnie tak, jakbym była w jego wieku. Nie, nie chciał mnie zaciągnąć do łóżka, nie o to chodzi. Po prostu nie rozumiał, że czasami ważniejsze będzie dla mnie nocowanie u koleżanki, niż spanie z nim, że chcę na urodziny zrobić imprezę andrzejkową z przyjaciółkami, laniem wosku i innymi pierdołami, a nie iść z nim na kolację, że lubię jego znajomych, ale częste wyjścia z nimi też mnie nudzą, bo wielu wspólnych tematów nie mieliśmy itd.

23 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2014-11-30 13:48:11)

Odp: Duża różnica wieku...

Gdyby ona miała 10 a Ty miałbyś 19 to byłby problem, a tak właściwie problemu nie ma. Kłopot może być tylko taki, że to młoda dziewczyna, może nie wiedzieć czego chce, kogo szuka i na tym możesz, ale nie musisz się przejechać. Może też wiedzieć czego chce, a czego nie a to może rozminąć się z tym czego Ty oczekujesz.

24

Odp: Duża różnica wieku...
LeeBee napisał/a:

Ja tam poznałam swojego męża (10 lat starszego) mając 18 lat. Jesteśmy do dziś razem.

Tak z czystej ciekawości, w jakim wieku byłaś jak się pobraliście? smile

vinnga napisał/a:

Pazzo, ale jeśli ona jest taka cudowna i idealna i jesteś pewien, ze to ta na resztę życia - to w jaki sposób Ty masz zamiar ją skrzywdzić?

Bo w tej sytuacji, wiem, że mam do przeskoczenia kilka ram społecznych, tabu i innych gówien w których obecne społeczeństwo siedzi po uszy - szczególnie trochę te starsze społeczeństwo (tu mam na myśli jej rodziców).
jej rodzice - dowiadują się o związku, zaczynają jej suszyć głowę, zaczyna się z nimi kłócić itp. Ona cierpi bo rodzice są przeciwko niej, burzy się ich relacja i święty spokój -> jakby nie patrzeć to wszystko będzie przekładać się na związek.

Szarlotkanagorąco napisał/a:

Dla mnie sprawia wrażenie takiego mocno oderwanego od rzeczywistości wrażliwca i taki typ prawie zawsze się wrąbie w jakąś niefajną dla siebie sytuację, a potem liże rany.

po tym co pisałem to w sumie możesz odnieść takie wrażenie, w rzeczywistości jednak tak nie jest. Wrażliwość mam na normalnym poziomie, nie jestem typem emo który dołuje się czymkolwiek, jest przewrażliwiony na swoim punkcie, twardo stąpam po ziemi, jestem ogarnięty itp. smile

Tak jak gdzieś wcześniej pisałem, to czy ona mnie zrani czy nie - to szczerze to nie ma dla mnie znaczenia.
Chciałem poznać opinie różnych osób, zobaczyć inny punkt widzenia smile

25

Odp: Duża różnica wieku...

Miedzy mna a mezem niektorzy tez mowili ze przepasc big_smile i jakos dajemy rade, ale nam po drodze z tym co chcemy od zycia.

26

Odp: Duża różnica wieku...
NinaLafairy napisał/a:

Miedzy mna a mezem niektorzy tez mowili ze przepasc big_smile i jakos dajemy rade, ale nam po drodze z tym co chcemy od zycia.

A tak z ciekawości, ile u Ciebie jest lat różnicy, Nina?

Ja tam lubię starszych ode mnie facetów, zawsze lubiłam. Ludzie zawsze w takich sytuacjach gadają różne bzdury, mają jakiś problem, ale nie należy się nimi przejmować. Zwyczajnie nie warto sobie nerwów psuć. Pomarudzą i w końcu przestaną.

27

Odp: Duża różnica wieku...

prawie 30 lat roznicy.

28

Odp: Duża różnica wieku...
NinaLafairy napisał/a:

prawie 30 lat roznicy.

To domyślam się, że usłyszałaś w życiu tonę stereotypowego pieprzenia i ogólnie oburzonego strzelania z dupy i innych farmazonów jak to jesteś z facetem dla kasy, jakie to bez przyszłości itd.

Jak mi się podobał 17 lat starszy facet, to już się nasłuchałam, że jestem jakaś nienormalna.

29

Odp: Duża różnica wieku...

Tak - ja dla kasy, on tylko dla seksu big_smile
Poza tym on jest czarny, to juz wogole bylam dziwka roku dla niektorych Polakow.
No i  byly tez pytania czy on sie nade mna zneca i czy mnie zmusza do zwiazku

30

Odp: Duża różnica wieku...
NinaLafairy napisał/a:

Tak - ja dla kasy, on tylko dla seksu big_smile
Poza tym on jest czarny, to juz wogole bylam dziwka roku dla niektorych Polakow.
No i  byly tez pytania czy on sie nade mna zneca i czy mnie zmusza do zwiazku

No jak jeszcze czarnoskóry, to w ogóle dla ciasnych umysłowo ludzi woda na młyn big_smile Bo jak czarnoskóry, to zaraz pewnie muzułmanin, na pewno bije, grozi, że kwasem obleje jak odejdziesz.

No i standardowo - jak ładna kobieta ze starszym facetem, to jak nic dziwka, bo przecież powinnaś chcieć rówieśnika, polaczka z polaczkowymi kompleksami, oczywiście koniecznie chcieć mieć z nim gromadkę dzieci i być grzeczną kurą domową.
Ludzie są nieraz tak głupi, że aż śmieszni w tym swoim pluciu jadem i przekonaniu, że wiedzą co jest dla kogo najlepsze.

31

Odp: Duża różnica wieku...

Dokladnie tak mi mowili oni, ze powinnam miec 'swojego' , no bo 'chyba z milosci z nim nie jestes' big_smile

32

Odp: Duża różnica wieku...

NinaLafairy Twój facet jest 30 lat starszy i jest czarnoskówy? Już biegnę po zapałki i rozpalam stos w moim polaczkowie wink


A tak serio to gratuluję siły charakteru bo w tym kraju coś takiego to dla niektórych umysłów rzecz niebywała

33 Ostatnio edytowany przez nastuszka (2014-12-01 08:34:02)

Odp: Duża różnica wieku...
WitchQueen napisał/a:
NinaLafairy napisał/a:

prawie 30 lat roznicy.

To domyślam się, że usłyszałaś w życiu tonę stereotypowego pieprzenia i ogólnie oburzonego strzelania z dupy i innych farmazonów jak to jesteś z facetem dla kasy, jakie to bez przyszłości itd.

Jak mi się podobał 17 lat starszy facet, to już się nasłuchałam, że jestem jakaś nienormalna.

bylam kiedys w zwiazku gdzie roznica byla 10 lat. moja "ukochana" rodzina wspolne i jednoglosnie uznala ze przynosze im wstyd i od dzis sie do mnie nie przyznaja big_smile teraz jestem starsza niz wtedy i moj facet jest 8 lat starszy i dalej im to nie pasuje. ciagle slysze: jak ty mozesz byc z kims nie swojej narodowosci, do tego starszym?! to juz chyba lezy gdzies w psychice...

34

Odp: Duża różnica wieku...
NinaLafairy napisał/a:

Dokladnie tak mi mowili oni, ze powinnam miec 'swojego' , no bo 'chyba z milosci z nim nie jestes' big_smile

Pewnie, niech będzie głupi, nawet pije i bije, ale będzie "swój" big_smile
Ludzie sobie wymyślą tysiąc powodów, ale w najbardziej normalną i prozaiczną przyczynę bycia z kimś w związku jakoś nie mogą uwierzyć.

nastuszka - U mnie aż tak źle nie jest pod tym względem, ale teraz mam na oku fajnego faceta, 35 lat ma, pewnie i tak gadania się trochę nasłucham na ten temat.
Jak już 8 lat to jest za dużo, to ja nie wiem... Przecież to żadna różnica. Po prostu awanturę o coś trzeba zrobić.

35

Odp: Duża różnica wieku...

Najlepiej wiedzą wszyscy postronni. Dlaczego, z kim i jak. big_smile

36

Odp: Duża różnica wieku...
Lily89 napisał/a:

Najlepiej wiedzą wszyscy postronni. Dlaczego, z kim i jak. big_smile

I jeszcze lepiej wiedzą, co jest dla Ciebie najlepsze i jak się skończy to, co aktualnie robisz tongue

37

Odp: Duża różnica wieku...

A najbardziej ich zastanawia jak i ile razy. Przynajmniej sąsiadkę mojej babci. big_smile

38

Odp: Duża różnica wieku...
Lily89 napisał/a:

A najbardziej ich zastanawia jak i ile razy. Przynajmniej sąsiadkę mojej babci. big_smile

Sąsiedzi też są dobrzy big_smile Moja sąsiadka by chyba umarła jakby paru zbędnych słów nie rzuciła na temat jakiegoś mojego faceta.

39 Ostatnio edytowany przez pazzo (2014-12-04 00:35:17)

Odp: Duża różnica wieku...
nastuszka napisał/a:

bylam kiedys w zwiazku gdzie roznica byla 10 lat. moja "ukochana" rodzina wspolne i jednoglosnie uznala ze przynosze im wstyd i od dzis sie do mnie nie przyznaja big_smile teraz jestem starsza niz wtedy i moj facet jest 8 lat starszy i dalej im to nie pasuje. ciagle slysze: jak ty mozesz byc z kims nie swojej narodowosci, do tego starszym?! to juz chyba lezy gdzies w psychice...

coś w tym jest, ta bariera tkwi w psychice i dopóki człowiek sam nie znajdzie się w takiej sytuacji to często myśli stereotypowo.
Mam siostrę 7 lat młodszą i teoretycznie gdyby mi przedstawiła swojego chłopaka - jakieś 10 lat starszego to bym sobie pomyślał " a czego Ty od niej chcesz, nie możesz sobie znaleźć kogoś w swoim wieku". Nie mówie, że byłbym na anty do jej związku - ale to pewnie byłaby moja pierwsza myśl. Byłaby, bo teraz jestem w podobnej sytuacji - tylko, że na odwrót. smile

edit:
tak dla waszej wiadomości napiszę wam, że podjąłem decyzję "wchodzę w to", widzę po niej, że i ją coś do mnie ciągnie.

40

Odp: Duża różnica wieku...
NinaLafairy napisał/a:

prawie 30 lat roznicy.

Wiesz, jakoś Ci nie wierzę  w to, że jesteś tyle młodsza, i jeszcze czarnoskóry.
To ile ty masz lat?
20, 25,30 a on 50, czy 60, Po prostu wziełaś sobie dziadka. Nie wierzę, po prostu jakaś ściemę tu piszesz.

41 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2014-12-04 04:20:22)

Odp: Duża różnica wieku...
paulo71 napisał/a:
NinaLafairy napisał/a:

prawie 30 lat roznicy.

Wiesz, jakoś Ci nie wierzę  w to, że jesteś tyle młodsza, i jeszcze czarnoskóry.
To ile ty masz lat?
20, 25,30 a on 50, czy 60, Po prostu wziełaś sobie dziadka. Nie wierzę, po prostu jakaś ściemę tu piszesz.

Wierzyc w nic nie musisz, ale to nie jest jakis wielki problem zeby poznac partnera duzo starszego - jesli jest sie w otoczeniu ludzi duzo starszych od siebie, ani nie jest to problem zeby poznac czlowieka czarnoskorego w Anglii - pelno ich na ulicy big_smile

42 Ostatnio edytowany przez nastuszka (2014-12-04 04:48:14)

Odp: Duża różnica wieku...
pazzo napisał/a:
nastuszka napisał/a:

bylam kiedys w zwiazku gdzie roznica byla 10 lat. moja "ukochana" rodzina wspolne i jednoglosnie uznala ze przynosze im wstyd i od dzis sie do mnie nie przyznaja big_smile teraz jestem starsza niz wtedy i moj facet jest 8 lat starszy i dalej im to nie pasuje. ciagle slysze: jak ty mozesz byc z kims nie swojej narodowosci, do tego starszym?! to juz chyba lezy gdzies w psychice...

coś w tym jest, ta bariera tkwi w psychice i dopóki człowiek sam nie znajdzie się w takiej sytuacji to często myśli stereotypowo.
Mam siostrę 7 lat młodszą i teoretycznie gdyby mi przedstawiła swojego chłopaka - jakieś 10 lat starszego to bym sobie pomyślał " a czego Ty od niej chcesz, nie możesz sobie znaleźć kogoś w swoim wieku". Nie mówie, że byłbym na anty do jej związku - ale to pewnie byłaby moja pierwsza myśl. Byłaby, bo teraz jestem w podobnej sytuacji - tylko, że na odwrót. smile

edit:
tak dla waszej wiadomości napiszę wam, że podjąłem decyzję "wchodzę w to", widzę po niej, że i ją coś do mnie ciągnie.

powiem ci ze gdyby moja cioteczna siostra majac te 16/17 lat ( daje przyklad bo jestem jedynaczka tongue ) pochwalila mi sie ze ma 10 lat starszego faceta z poczatku mysle tez bym sie oburzyla w pierwszej chwili i na dzis dzien nie dziwie sie mojej rodzince jak wtedy byli zli na mnie, ale jesli widzialabym ze w tym zwiazku wszystko jest ok to czemu nie?:) patrzac wstecz, jestem mega wdzieczna losowi ze spotkalam wlasnie tego faceta bedac nastolatka, a spotkalam go w serio mega ciezkim okresie zycia.... zrobil dla tyle ze czasem mysle ze gdyby nie on dalej bylabym cicha dziewczynka obawiajaca sie wszystkiego i wszystkich. co do odwrotnej sytuacji ja mysle ze to daje korzysci wam obydwojgu... smile

tak co do akceptowania takich zwiazkow ... co ciekawe moja mama nie miala problemu z zaakceptowaniem tego zwiazku (jako jedyna)..  ale cala reszta juz tak heh smile



paulo71 napisał/a:
NinaLafairy napisał/a:

prawie 30 lat roznicy.

Wiesz, jakoś Ci nie wierzę  w to, że jesteś tyle młodsza, i jeszcze czarnoskóry.
To ile ty masz lat?
20, 25,30 a on 50, czy 60, Po prostu wziełaś sobie dziadka. Nie wierzę, po prostu jakaś ściemę tu piszesz.

przeszkadza ci to ze w jej zwiazku jest tyle lat roznicy? " i jeszcze czarnoskory " .. ah to mowi wszystko wink

43

Odp: Duża różnica wieku...
nastuszka napisał/a:
pazzo napisał/a:
nastuszka napisał/a:

bylam kiedys w zwiazku gdzie roznica byla 10 lat. moja "ukochana" rodzina wspolne i jednoglosnie uznala ze przynosze im wstyd i od dzis sie do mnie nie przyznaja big_smile teraz jestem starsza niz wtedy i moj facet jest 8 lat starszy i dalej im to nie pasuje. ciagle slysze: jak ty mozesz byc z kims nie swojej narodowosci, do tego starszym?! to juz chyba lezy gdzies w psychice...

coś w tym jest, ta bariera tkwi w psychice i dopóki człowiek sam nie znajdzie się w takiej sytuacji to często myśli stereotypowo.
Mam siostrę 7 lat młodszą i teoretycznie gdyby mi przedstawiła swojego chłopaka - jakieś 10 lat starszego to bym sobie pomyślał " a czego Ty od niej chcesz, nie możesz sobie znaleźć kogoś w swoim wieku". Nie mówie, że byłbym na anty do jej związku - ale to pewnie byłaby moja pierwsza myśl. Byłaby, bo teraz jestem w podobnej sytuacji - tylko, że na odwrót. smile

edit:
tak dla waszej wiadomości napiszę wam, że podjąłem decyzję "wchodzę w to", widzę po niej, że i ją coś do mnie ciągnie.

powiem ci ze gdyby moja cioteczna siostra majac te 16/17 lat ( daje przyklad bo jestem jedynaczka tongue ) pochwalila mi sie ze ma 10 lat starszego faceta z poczatku mysle tez bym sie oburzyla w pierwszej chwili i na dzis dzien nie dziwie sie mojej rodzince jak wtedy byli zli na mnie, ale jesli widzialabym ze w tym zwiazku wszystko jest ok to czemu nie?:) patrzac wstecz, jestem mega wdzieczna losowi ze spotkalam wlasnie tego faceta bedac nastolatka, a spotkalam go w serio mega ciezkim okresie zycia.... zrobil dla tyle ze czasem mysle ze gdyby nie on dalej bylabym cicha dziewczynka obawiajaca sie wszystkiego i wszystkich. co do odwrotnej sytuacji ja mysle ze to daje korzysci wam obydwojgu... smile

tak co do akceptowania takich zwiazkow ... co ciekawe moja mama nie miala problemu z zaakceptowaniem tego zwiazku (jako jedyna)..  ale cala reszta juz tak heh smile



paulo71 napisał/a:
NinaLafairy napisał/a:

prawie 30 lat roznicy.

Wiesz, jakoś Ci nie wierzę  w to, że jesteś tyle młodsza, i jeszcze czarnoskóry.
To ile ty masz lat?
20, 25,30 a on 50, czy 60, Po prostu wziełaś sobie dziadka. Nie wierzę, po prostu jakaś ściemę tu piszesz.

przeszkadza ci to ze w jej zwiazku jest tyle lat roznicy? " i jeszcze czarnoskory " .. ah to mowi wszystko wink

czarnoskory i do tego dziadek big_smile Chociaz nie powiem.. moj dziadek jest wiecej niz 30 lat starszy ode mnie.

44

Odp: Duża różnica wieku...

pazzo ok ja się wypowiem tak 9 lat to różnica spoko do przyjęcia być może dlatego,że sam jestem w związku legalnym z kobietą o 7 lat młodszą:) ale mając lat 20 poznałem kobietę o 12 lat starszą i powiem Ci było zajebiście 3 lata razem spędzone wystrzeliły mnie na lepszego człowieka bardziej wrażliwego a poziom sexu podniósł się o jakieś kilkanaście poziomów.może nie była to extraklasa ale 1 liga na pewno.następna była o 9 lat starsza i byłem z nią jakieś 2 lata wiec praktycznie całe studia miałem no coś wspaniałego dodało pewności siebie i nie musiałem poszukiwać wrażeń na boku.w ogóle w sumie jak na swój wiek miałem mało kobiet ale za to jakie!!!!!nie rezygnuj daj szanse a może to właśnie będzie ta:)

45

Odp: Duża różnica wieku...

Dopiero co ją poznałeś, daj temu czas. Myślisz poważnie, ale to nie powód, żeby zaraz układać sobie życie z tą niby wymarzoną. Możecie być tylko przyjaciółmi, może to się kiedyś bardziej rozwinąć, a może być odwrotnie. A 9 lat to nie znowu tak duża różnica, z wiekiem się zatraca. Przejmujesz się na zapas. To, że nieletnia Ci się podoba, która wygląda jak normalna dorosła kobieta nie podchodzi pod pedofilię, krzywdy jej nie robisz i nie zrobisz.

46 Ostatnio edytowany przez pazzo (2014-12-06 01:23:18)

Odp: Duża różnica wieku...
melomanka napisał/a:

Dopiero co ją poznałeś, daj temu czas. Myślisz poważnie, ale to nie powód, żeby zaraz układać sobie życie z tą niby wymarzoną. Możecie być tylko przyjaciółmi, może to się kiedyś bardziej rozwinąć, a może być odwrotnie. A 9 lat to nie znowu tak duża różnica, z wiekiem się zatraca. Przejmujesz się na zapas. To, że nieletnia Ci się podoba, która wygląda jak normalna dorosła kobieta nie podchodzi pod pedofilię, krzywdy jej nie robisz i nie zrobisz.

Jasne też tak uważam. Tylko inaczej się podchodzi do kobiety kiedy chce się ją poznać tak żeby coś z tego się urodziło (jakieś uczucie) a inaczej jak się chce mieć dobrą kumpele. Ale to nie oznacza, że z tej pierwszej opcji nie może wyjść tylko i wyłącznie dobra kumpela.

Nie układam sobie z nią życia, po prostu zastanawiałem się nad tym - ok, przypuśćmy na to, ze nam wyjdzie - ale czy taki związek ma jakąkolwiek przyszłość. Trzeba było trochę pomyśleć, rozważyć za i przeciw żeby mieć chociaż minimalne spojrzenie na całą sytuację.

Na razie spędzamy razem czas, rozmawiamy, wychodzimy gdzieś razem - czasami inicjuje jakieś dwuznaczne sytuacje, sprawiam żeby czuła się wyjątkowo, a jak będzie dalej? zobaczymy.

Dużo rzeczy mnie w niej zaskakuje, dużo jest takich sytuacji jakich nigdy nie miałem w swoich związkach bardzo często jest tak np. nie zdążę jej zadać pytania a ona już mi na to odpowiada, okazuje się, że lubimy te same kawiarnie w warszawie ostatnio pochwaliłem się jej  że w marcu jadę do Neapolu ze znajomymi, taki spontaniczny wyjazd nam wypadł i kupiliśmy bilety, okazało się, że ona też w marcu będzie w Neapolu - co prawda tydzień po mnie i z rodzinką, ale też tak fajnie bo okazuje się, że wybieramy gdzieś podobne rzeczy te same miejsca, te same filmy w kinie. I gdybym wierzył w przeznaczenie to pewnie byłbym tym podjarany, ale traktuje to jako takie sympatyczne i urocze zbiegi okoliczności, których jest naprawdę mnóstwo.

wiem, na pewno, że jest dla mnie wyjątkowa - jako cała osoba wizualnie i wewnętrzenie. Ma sposób bycia taki jaki mi odpowiada i dużo rzeczy nas łączy.

Posty [ 47 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Duża różnica wieku...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026