Myślę, ze rozmowy na takie tematy, jak dzieci, ślub czy chociażby zaręczyny wychodzą same z siebie. U mnie np. temat o dzieciach wypłynął już po ok.2 miesiącach bycia razem
Nie powiem, trochę mnie to wtedy zaskoczyło, ale z drugiej strony podobało mi się to, że zaczął go mój chłopak. Pytania raczej takie standardowe, czy w ogóle chce mieć dzieci, ile, no i takie tam odnośnie - jak to określił - mojej "wizji" posiadania dzieci
Tak więc chyba powinno to wychodzić samo z siebie, po prostu siedzicie, rozmawiacie i tak gdzieś po drodze jedno z Was zaczyna temat o tym czy o tamtym.
Nie wiem, dlaczego Twój chłopak unika tak tych tematów
Albo jeszcze zupełnie o tym nie myśli (dzieci, ślub) a kwestia zaręczyn jest dla niego jak na razie mało istotna. Możliwe że podaje Tobie jakiś tam bliżej nieokreślony termin rozmowy o tym, tylko dlatego, abyś dała mu spokój na jakiś czas, potem powtórka z rozrywki i znów bliżej nieokreślony termin, który pozwoli mu na "odroczenie" niewygodnego tematu. Pytanie tylko dlaczego? Czy mimo wszystko jeszcze nie dorósł do rozmów o wspólnej przyszłości, a może nie do końca traktuje ten związek poważnie, no bo jak dla mnie facet po 30 to już chyba powinien się nieco określić, co do pewnych spraw. 1,5 roku bycia razem to jednak już trochę jest wiec nie umie zrozumieć jego postepowania.
Cóż, może po prostu gdy będziecie sobie razem np. wieczorem siedzieć w domu na spokojnie zacznij temat chociażby tych dzieci czy nawet samych zaręczyn. Gdy nie będzie chciał kontynuować tematu, zapytaj wprost -dlaczego? Powiedz mu, że po prostu chcesz wiedzieć co myśli o pewnych sprawach dotyczących Waszej przyszłości i tyle; że nie oczekujesz, ze już teraz ma Ci się oświadczyć, zaplanować datę ślubu i określić czy chce jedno, dwoje czy sześcioro dzieci
ale zwyczajnie chcesz z nim porozmawiać na dane tematy 