netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

zostać ? odejść? co robić :(

40 odpowiedzi3 551 wyświetleńzałożony przez kaya8854, 28.11.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » zostać ? odejść? co robić :(

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 41 ]

1

Temat: zostać ? odejść? co robić :(

Witam,

może zacznę od tego, że byłam z chłopakiem 3 lata ( teraz już nie jesteśmy razem, ale w sumie to jest początek mojej historii.). Na początku jak to zawsze bywa było pięknie, kochaliśmy się bardzo. Później wiadomo pojawiły się różne problemy, inne charaktery, inne podejście do życia...  Ja myślałam o nas bardzo poważnie, strasznie go kochałam, chyba za bardzo. byłam o niego chorobliwie zazdrosna, świata poza nim nie widziałam.. Po 2,5 roku związku dowiedziałam się ze mój ukochany nie jest wobec mnie w porządku, okłamywał mnie. ja wszystko bardzo przezywałam zdecydowanie za bardzo. chciałam dać mu szansę to naprawić, ale nigdy nie przeprosił mnie sam z siebie wszystko musiałam z niego wyciągać nawet głupie "przepraszam" dlatego nie mogłam o tym wszystkim zapomnieć. I tak targaliśmy się jeszcze przez pół roku. ON wyjechał do pracy za granicę , między nami dalej było chłodno,  nigdy nie uważał na słowa wyzywał mnie od głupich, nienormalnych, poje**ch ale znosiłam to, nie potrafiłam odejść. Kiedy był w Anglii posunął się o wiele za daleko... zaczął wyzywać mnie od suk, szmat itp.;/  świat mi sie zawalił. a ja nadal kochałam ;(  Kiedy wrócił powiedział, że odchodzi , że mnie nie kocha żebym spier**ła.nie mogłam się pozbierać, nie miałam już nawet czym płakać. Kochałam i nienawidziłam ;(
   Niedługo po rozstaniu poznałam chłopaka. bardzo dobrze się rozumieliśmy, znał moją przeszłośc , wiedział co przeszłam ,pomagał mi, on tez był kiedyś  w długoletnim nieudanym związku.. zaczeliśmy się spotykać coraz częściej. Sama nie wiem dlaczego dopuściłam do tego, dopiero rozstałam się z moim ukochanym, chyba po prostu brakowało mi czułości, osoby która się mną zaopiekuje, która będzie dbać troszczyć się i kochać.. On taki właśnie był. zakochał się we mnie. Zostaliśmy parą. Mi odpowiadało to że jest zawsze blisko, że liczy się z moim zdaniem i mogę Mu ufać, czego brakowało w moim poprzednim związku.  Początkowo nie myślałam o byłym, ciągle dowiadywałam się czegoś na jego temat, jak się dobrze bawi beze mnie, co pomagało mi się odsuwać od niego. Skupiałam się wtedy na tym nowo poznanym chłopaku. Jestł taki jaki zawsze chciałam żeby był tamten. Po kilku tygodniach odezwał się K (mój były).. pisał że żałuje, że podjął złą decyzje, pytał co u mnie, co robie , jakby się nic nie stało.. mówił że kocha , ze chciałby byc ze mna, ale tak naprawę  nigdy nie zrobił nic zeby wrocic do mnie... nie pytał czy dam mu szanse..  ciągneło się to tygodniami, w podświadomości chciałam żeby się o mnie postarał żebym wróciła, ale z drugiej strony nie potrafiłam zostawić mojego obecnego chłopaka, nie mogłam Go tak zranić. Przezywałam kazdą rozmowe z byłym, nie mogłam się pozbierać, miałam nadzieję że to minie i kiedyś poczuję do mojego obecnego to na co zasługuje tylko potrzebuję czasu zeby zapomniec o tamtym.
    W końcu  postanowiłam spróbować odciąć się od byłego, wiedziałam że dla samej siebie muszę zapomnieć i żyć na nowo..  Starałam się doceniać M (mój obecny). Wiedziałam że On bardzo mnie kocha, ciągle to powtarzał i nadal to robi, że nigdy nie skrzywdzi, nie zrobi niczego przeciwko mnie..  I chyba to najbardziej mi zaimponowało.. SPOKÓJ jakiego nie miałam w związku z K. ;/
On wie o tym jak bardzo kochałam K i że jego takim uczuciem nie darze. a mimo to po roku oświadczył mi się. dzisiaj jestem Jego narzeczoną a ja nie wiem czy chcę z nim być ;( On ma poważne plany co do nas.. chce zamawiać sale, chce ślubu a ja nie potrafie nawet wyobrazic sobie ze bedziemy razem mieszkac ;(   ciągle mysle o rozstaniu, wczesniej tez myslałam, ale nie potarfiłam z nim zerwać, bałam się, nie wiedziałam jak zareaguje wiem ze przezyłby to strasznie ;( nie chce go zranic;( a ja sama nie wiem czego chce ;( czasem jest dobrze,  uwielbiam to jakim jest dobrym człowiekiem, dobrze się przy Nim czuje,  wiem że będzie dobrym mężem, ojcem ale to chyba nie wystarczy ;( nie wiem co mam robić.. kilka razy próbowałam z Nim rozmawiać o rozstaniu, ale kiedy widziałam Jego smutne oczy,  kiedy mówił czemu Mu to robię. Boże nie mogłam ;/ odrazu odwracałam wszystko w jakiś głupi zart;/ Wiem ze nie powinnam się zaręczać skoro nie jestem pewna;/ a ja robię wszystko żeby tylko mu nie zrobić przykrości ;(
jakby tego było mało przypadkiem poznalam pewnego chłopaka..  sam do mnie zagadał, kiedy go zobaczyłam poczułąm cos czego nigdy nie czułam wczesniej.. strasznie mi się spodobal. chciał mieć ze mną kontak mimo ze wiedzial o moim związku.. ja jednak nie mogłam zrobić tego M ;/ a teraz ciągle o nim mysle.. wyobrazam sobie jakby to z Nim mogło być, a przecież nawet go nie znam.
nie wiem co mam robić ;(  boje sie ze nie poczuje nic wiecej do M i bede nieszczesliwa nie chce tego ale tez nie chce go zranić co ja mam robić ;( 
wiem ze to dość chaotycznie opisałam ale może ktoś był w podobnej sytuacji i poradzi mi coś ? z góry dziękuję smile

2 Ostatnio edytowany przez Witcher (2014-11-28 20:48:16)

Odp: zostać ? odejść? co robić :(

Kobieto, daj Ty sobie spokój z facetami na jakiś czas.
Krzywdzisz teraz Bogu winnego faceta, a to gdzieś pojawia ex, a to jeszcze jakiś inny.

Nie zasługujesz na obecnego partnera. Szkoda chłopa.

3

Odp: zostać ? odejść? co robić :(

wiem, że nie zasługuję na niego, ale to nie takie proste zerwać z Kimś kto świata poza mną nie widzi ;(

4

Odp: zostać ? odejść? co robić :(

I co, chcesz z litości wziąć ślub? Wiesz jak to się skończy? Albo raz dwa weźmiecie rozwód albo będziesz go zdradzać, co go zaboli jeszcze bardziej niż zerwanie teraz.

Po co te oświadczyny przyjęłaś?

Masz niezłe ciągotki do innych facetów. To najlepszy dowód na to, że to obecnego partnera nic nie czujesz. Przestań oszukiwać siebie i jego. To do niczego nie doprowadzi.

Twój obecny przeżyje na pewno rozstanie, ale będzie miał szanse na poznanie kobiety, która będzie go darzyła takim samym uczuciem jak on ją.

5

Odp: zostać ? odejść? co robić :(

o jej po płatne masz to trochę ale jeśli jesteś teść  z M  a nie jesteś pewna czy chcesz z nim być to lepiej teraz to zakończ bo później będzie jeszcze gorzej uwierz on będzie cierpiał i ty też . i na jakiś czas faktycznie odpocznij od facetów . przemysl wszystko i  odreaguj:)

6

Odp: zostać ? odejść? co robić :(
Witcher napisał/a:

[Masz niezłe ciągotki do innych facetów.].

akurat z tym się nie zgodzę, bo nigdy nie zwracałam uwagi na innych będąc w związku, to zdarzyło się pierwszy raz. nie jestem tego typu kobietą.

7

Odp: zostać ? odejść? co robić :(
kaya8854 napisał/a:
Witcher napisał/a:

[Masz niezłe ciągotki do innych facetów.].

akurat z tym się nie zgodzę, bo nigdy nie zwracałam uwagi na innych będąc w związku, to zdarzyło się pierwszy raz. nie jestem tego typu kobietą.

Bo do exa coś czułaś i dlatego się nie zdarzało, tutaj zdarzyło się pierwszy raz, bo do obecnego partnera nic nie czuejsz. O drugi raz będzie już dużo łatwiej.. a potem, kto wie może następne przekraczanie granic? smile

Zastanów się nad tym.

8

Odp: zostać ? odejść? co robić :(

nikt nie mówi że jesteś taka po prostu każdej się może zdarzyć taka sytuacja. ale tak jak mówiłam jeśli masz ranic obecnego faceta to lepiej zakończ ten związek .

9

Odp: zostać ? odejść? co robić :(

chyba powinnam tak zrobić ;( boję się że potem będę załować ;/ ale przede wszystkim nie potrafię Mu tego powiedzieć ;(  w końcu zaręczyny to już nie byle co ;/

10

Odp: zostać ? odejść? co robić :(

No jasna sprawa. Każda jest wyjątkowa i tego nie robi, dopóki jest wyjątkowa i tego nie robi tongue
Uwierz, jemu jest ciężej. I będzie tylko gorzej, jeśli jakos nad sobą nie zapanujesz.

11

Odp: zostać ? odejść? co robić :(

Możliwe,że za wcześnie weszłaś z jednego związku w drugi.Nie "ochłonęlas".Ochlonelas dopiero w związku z obecnym narzeczonym.Jak emocje opadły,zaangażowałaś się uczuciowo,ale w stosunku do tego nowego,trzeciego.
Szkoda,że wczesniej z obecnym nie wyjaśniliście sobie paru rzeczy.Jak to się stało,skoro lubisz go a nie kochasz,że się zaręczyliście?

12

Odp: zostać ? odejść? co robić :(

po prostu porozmawiaj z nim szczerze wytłumacz wszystko może wtedy będzie i jemu i tobie łatwiej smile

13

Odp: zostać ? odejść? co robić :(
sylwia93565 napisał/a:

po prostu porozmawiaj z nim szczerze wytłumacz wszystko może wtedy będzie i jemu i tobie łatwiej smile

Jej na pewno będzie łatwiej hmm

14

Odp: zostać ? odejść? co robić :(
rossanka napisał/a:

Możliwe,że za wcześnie weszłaś z jednego związku w drugi.Nie "ochłonęlas".Ochlonelas dopiero w związku z obecnym narzeczonym.Jak emocje opadły,zaangażowałaś się uczuciowo,ale w stosunku do tego nowego,trzeciego.
Szkoda,że wczesniej z obecnym nie wyjaśniliście sobie paru rzeczy.Jak to się stało,skoro lubisz go a nie kochasz,że się zaręczyliście?

tak zdecydowanie za wcześnie ;/ teraz załuje, teraz jestem mądra ;/ wiem w czas.
jak to się stało ? On ciągle o tym mówił.. juz kilka miesięcy przed zaręczynami mówił że to zrobi, próbowałam Mu wytłumaczyć że dla mnie to za wcześnie, ale powiedział że nie ma na co czekać i przyjmę albo nie..;/  ja zaczełam robić wszystko żeby tylko Jemu przykro nie było, wszystko przeciw sobie  z nadzieją że miłość kiedyś przyjdzie sad

15

Odp: zostać ? odejść? co robić :(
rossanka napisał/a:
sylwia93565 napisał/a:

po prostu porozmawiaj z nim szczerze wytłumacz wszystko może wtedy będzie i jemu i tobie łatwiej smile

Jej na pewno będzie łatwiej hmm

no napewno teraz będzie łatwiej niż po ślubie.

16

Odp: zostać ? odejść? co robić :(

wcale nie będzie mi łatwiej..  nie potrafię ranić ludzi przynajmniej świadomie ;(

17

Odp: zostać ? odejść? co robić :(
kaya8854 napisał/a:
rossanka napisał/a:

Możliwe,że za wcześnie weszłaś z jednego związku w drugi.Nie "ochłonęlas".Ochlonelas dopiero w związku z obecnym narzeczonym.Jak emocje opadły,zaangażowałaś się uczuciowo,ale w stosunku do tego nowego,trzeciego.
Szkoda,że wczesniej z obecnym nie wyjaśniliście sobie paru rzeczy.Jak to się stało,skoro lubisz go a nie kochasz,że się zaręczyliście?

tak zdecydowanie za wcześnie ;/ teraz załuje, teraz jestem mądra ;/ wiem w czas.
jak to się stało ? On ciągle o tym mówił.. juz kilka miesięcy przed zaręczynami mówił że to zrobi, próbowałam Mu wytłumaczyć że dla mnie to za wcześnie, ale powiedział że nie ma na co czekać i przyjmę albo nie..;/  ja zaczełam robić wszystko żeby tylko Jemu przykro nie było, wszystko przeciw sobie  z nadzieją że miłość kiedyś przyjdzie sad

Po ile wy macie lat?
I czy wyobrazasz sobie ślub z obecnym narzeczonym,potem wspólne życie,dom,może dzieci?

18 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-11-28 21:32:57)

Odp: zostać ? odejść? co robić :(
kaya8854 napisał/a:

że miłość kiedyś przyjdzie sad

Tak btw. Co to dla Ciebie jest miłość? Jak sie objawia i czego brak w tej?

Pewnie nie chciała być samotna, a była na tyle nieasertywna (słaba) że sie zgodziła na kogoś kto prosi o zainteresowanie jego osobą.
I dlatego to problem z Tobą jest kaya. Z Twoim charakterem, psychiką. Jak to wyleczysz to dopiero bierz sie za poważne związki.
Smiesznie to wygląda, bo wydawałoby się że praktycznie każdego trzeba na takie przeszkolenie wysłać.

19

Odp: zostać ? odejść? co robić :(
kaya8854 napisał/a:

wcale nie będzie mi łatwiej..  nie potrafię ranić ludzi przynajmniej świadomie ;(

Już go ranisz i będzie jeszcze gorzej.Jak nie jesteś pewna,to dlaczego wchodzisz w poważną relacje?
Rozumiem,jakbyście się spotykali na luźnej stopie,bez konkretnych planów z obydwu stron.Ale zaręczyny to nie byle co.To deklaracja.Dlaczego się zgodziłaś mimo miliona wątpliwości i braku uczucia?

20

Odp: zostać ? odejść? co robić :(

to trzeba było myśleć o tym troszkę wcześniej niestety każdy rani .

21

Odp: zostać ? odejść? co robić :(
rossanka napisał/a:

Po ile wy macie lat?
I czy wyobrazasz sobie ślub z obecnym narzeczonym,potem wspólne życie,dom,może dzieci?

ja 21 On 24

czasem sobie wyobrazam ale zaraz to wszystko gaśnie i czuję się rozdarta po prostu nie wiem co mam robić ;/

22

Odp: zostać ? odejść? co robić :(

Dlatego właśnie jestem przeciwna wykorzystywaniu ludzi jako "plasterka" na rany po byłym/byłej.
Czy jak zaczynałaś związek z obecnym partnerem nie miałaś poczucia,że go oszukujesz, i robisz coś wbrew sobie? Serio te myśli zaczęły się dopiero po tym, jak odezwał się eks? Bo coś mi się w to nie chce wierzyć, odnoszę wrażenie, że nowym partnerem chciałaś zrobić trochę ex-facetowi na złość, ale mogę się mylić.

23

Odp: zostać ? odejść? co robić :(
rossanka napisał/a:
kaya8854 napisał/a:

wcale nie będzie mi łatwiej..  nie potrafię ranić ludzi przynajmniej świadomie ;(

Już go ranisz i będzie jeszcze gorzej.Jak nie jesteś pewna,to dlaczego wchodzisz w poważną relacje?
Rozumiem,jakbyście się spotykali na luźnej stopie,bez konkretnych planów z obydwu stron.Ale zaręczyny to nie byle co.To deklaracja.Dlaczego się zgodziłaś mimo miliona wątpliwości i braku uczucia?

no dokładnie ranisz go właśnie teraz on oświadczył się tobie bo myśli że jesteś kobieta jego życia i że kochasz go tak jak on ciebie a tak nie  jest.

24

Odp: zostać ? odejść? co robić :(
kaya8854 napisał/a:
rossanka napisał/a:

Po ile wy macie lat?
I czy wyobrazasz sobie ślub z obecnym narzeczonym,potem wspólne życie,dom,może dzieci?

ja 21 On 24

czasem sobie wyobrazam ale zaraz to wszystko gaśnie i czuję się rozdarta po prostu nie wiem co mam robić ;/

Ech,piwa nawarzyłaś.Nie dojrzała jesteś do poważniejszych relacji. Nie ten level.Może bedziesz miala nauczke na przyszlosc.Szkoda tylko tego obecnego faceta.
I tak go skrzywidzisz.Ale chyba już o tym wiesz.
(Skrzywdzisz go jak za niego wyjdziesz i skrzywdzilas juz go tym,że nie traktujesz go poważnie a mimo to z nim jesteś i robisz nadzieje).

25

Odp: zostać ? odejść? co robić :(
Jakotako napisał/a:

Dlatego właśnie jestem przeciwna wykorzystywaniu ludzi jako "plasterka" na rany po byłym/byłej.
Czy jak zaczynałaś związek z obecnym partnerem nie miałaś poczucia,że go oszukujesz, i robisz coś wbrew sobie? Serio te myśli zaczęły się dopiero po tym, jak odezwał się eks? Bo coś mi się w to nie chce wierzyć, odnoszę wrażenie, że nowym partnerem chciałaś zrobić trochę ex-facetowi na złość, ale mogę się mylić.

teraz to i ja jestem przeciwna takim relacjom ;/

Początkowo ze tak powiem ciągnęło mnie nawet do Niego, czułam się samotna, dawał mi to czego nigdy nie czułam z moim ex. czułam zainteresowanie moją osobą, wiedziałam że mu na mnie zależy..
a pozniej własnie pojawiły się już te wątpliwości... jak ex się odezwał juz czułam że nie wyleczyłam się z miłości do Niego, ale miałam nadzieje że to minie i zakocham się naprawdę z moim M.

a na złośc mojemu byłemu zrobić ni chciałam, przeciwnie nie chciałam żeby dowiedział się o tmy że kogoś mam. bałam się jego reakcji

26

Odp: zostać ? odejść? co robić :(

Trzeba byc pewnym swoich uczuc i decyzji , dopuki nie zakonczy sie poprzedniego zwiazku na stale albo przynajmniej nie bedzie si emialo pewnosci ze chche si ew nowy wchodzic to nei ma sensu nic robic. Moza wchodzic w nowy zwiazek nawet po dosc krotkim czasei od rozstania z poprzednim partnerem ale trzeba miec tamto zakonczone we wlasnej glowie.

27

Odp: zostać ? odejść? co robić :(
mar3 napisał/a:

Trzeba byc pewnym swoich uczuc i decyzji , dopuki nie zakonczy sie poprzedniego zwiazku na stale albo przynajmniej nie bedzie si emialo pewnosci ze chche si ew nowy wchodzic to nei ma sensu nic robic. Moza wchodzic w nowy zwiazek nawet po dosc krotkim czasei od rozstania z poprzednim partnerem ale trzeba miec tamto zakonczone we wlasnej glowie.

teraz to wiem

28

Odp: zostać ? odejść? co robić :(

No tak znowu plasterek, ktorego z litosci sie nie chce odkleic i dlatego spedzi sie z nim cale zycie, krzywdzac wszystkich dookola. K... to zadna litosc, to zludzenie litosci, faktycznir zrobisz mu ogromna przysluge jak dasz mu spokoj.

29

Odp: zostać ? odejść? co robić :(
Jacenty89 napisał/a:

No tak znowu plasterek, ktorego z litosci sie nie chce odkleic i dlatego spedzi sie z nim cale zycie, krzywdzac wszystkich dookola. K... to zadna litosc, to zludzenie litosci, faktycznir zrobisz mu ogromna przysluge jak dasz mu spokoj.

jakby się tak dało spędzić całe życie... pewnie bym to zrobiła;/
wiem że będzie mnie prosił żebym tego nie kończyła i co wtedy?nie chce tego:(
mam być zimna i udawać ze nie rusza mnie to? mam Go zostawić i  niech myśli co chce? ;(

30

Odp: zostać ? odejść? co robić :(

kaya8854, moim zdaniem- odetnij się na jakiś czas, to mogą być 2-3 dni, pobądź sama ze sobą i przemyśl na spokojnie, czy warto jest ryzykować relację z facetem który Cię autentycznie kocha, szanuje, daje Ci to, czego nigdy nie miałaś, dla kogoś kogo nawet dobrze nie znasz.
Często(w zasadzie to zawsze) w związkach jest tak, że po jakimś czasie ludzie czują rutynę, że coraz bardziej nudzi ich obecna relacja, w takim stanie łatwo o przypadkowe zauroczenie. Ktoś nowy wnosi powiew świeżości do prozy dnia codziennego, i zaręczam, że ma tak prawie każdy w stałym związku, najważniejsze to umieć się opanować i odpowiedzieć sobie na pytanie czy to tylko zauroczenie, motylki w brzuchu podczas rozmowy z kimś kto poprostu pociąga nas fizycznie,i kto nas kokietuje, czy już zakochanie, dla którego zostawiłoby się obecnego partnera i BYĆ MOŻE ułożyłoby się z nowym. Zastanów się dobrze czego chcesz, sama pewnie dobrze wiesz (nawet po przykładzie byłego), że nowy związek, flirty, przygodne znajomości często jednak nie są TYM co się miało ze starym partnerem, i gdy człowiek sobie to uświadamia zwykle jest już za późno  smile

31

Odp: zostać ? odejść? co robić :(
Jakotako napisał/a:

kaya8854, moim zdaniem- odetnij się na jakiś czas, to mogą być 2-3 dni, pobądź sama ze sobą i przemyśl na spokojnie, czy warto jest ryzykować relację z facetem który Cię autentycznie kocha, szanuje, daje Ci to, czego nigdy nie miałaś, dla kogoś kogo nawet dobrze nie znasz.
Często(w zasadzie to zawsze) w związkach jest tak, że po jakimś czasie ludzie czują rutynę, że coraz bardziej nudzi ich obecna relacja, w takim stanie łatwo o przypadkowe zauroczenie. Ktoś nowy wnosi powiew świeżości do prozy dnia codziennego, i zaręczam, że ma tak prawie każdy w stałym związku, najważniejsze to umieć się opanować i odpowiedzieć sobie na pytanie czy to tylko zauroczenie, motylki w brzuchu podczas rozmowy z kimś kto poprostu pociąga nas fizycznie,i kto nas kokietuje, czy już zakochanie, dla którego zostawiłoby się obecnego partnera i BYĆ MOŻE ułożyłoby się z nowym. Zastanów się dobrze czego chcesz, sama pewnie dobrze wiesz (nawet po przykładzie byłego), że nowy związek, flirty, przygodne znajomości często jednak nie są TYM co się miało ze starym partnerem, i gdy człowiek sobie to uświadamia zwykle jest już za późno  smile

Kaya wczesniej miała wątpliwości.Zanim pojawił się ten nowy.Wiec to nie ma nic do rzeczy.

32

Odp: zostać ? odejść? co robić :(
rossanka napisał/a:
Jakotako napisał/a:

kaya8854, moim zdaniem- odetnij się na jakiś czas, to mogą być 2-3 dni, pobądź sama ze sobą i przemyśl na spokojnie, czy warto jest ryzykować relację z facetem który Cię autentycznie kocha, szanuje, daje Ci to, czego nigdy nie miałaś, dla kogoś kogo nawet dobrze nie znasz.
Często(w zasadzie to zawsze) w związkach jest tak, że po jakimś czasie ludzie czują rutynę, że coraz bardziej nudzi ich obecna relacja, w takim stanie łatwo o przypadkowe zauroczenie. Ktoś nowy wnosi powiew świeżości do prozy dnia codziennego, i zaręczam, że ma tak prawie każdy w stałym związku, najważniejsze to umieć się opanować i odpowiedzieć sobie na pytanie czy to tylko zauroczenie, motylki w brzuchu podczas rozmowy z kimś kto poprostu pociąga nas fizycznie,i kto nas kokietuje, czy już zakochanie, dla którego zostawiłoby się obecnego partnera i BYĆ MOŻE ułożyłoby się z nowym. Zastanów się dobrze czego chcesz, sama pewnie dobrze wiesz (nawet po przykładzie byłego), że nowy związek, flirty, przygodne znajomości często jednak nie są TYM co się miało ze starym partnerem, i gdy człowiek sobie to uświadamia zwykle jest już za późno  smile

Kaya wczesniej miała wątpliwości.Zanim pojawił się ten nowy.Wiec to nie ma nic do rzeczy.

Więc lepiej by zostawiła faceta tu-i-teraz, zamiast przemyśleć ostatni raz na spokojnie i postarać się ogarnąć ten burdel w głowie, a potem żałować, i dojść po czasie do wniosku, że 'jednak go kochałam, tylko byłam zagubiona'? Oczywiście nie usprawiedliwiam tu kayi, bo zachowała się bardzo niepoważnie brnąc w to do takiego punktu, ale mimo wszystko, parę dni wyciszenia i przemyślenia nie zaszkodzi, a może i w tym czasie jakoś uda jej się ogarnąć burdel w głowie, kto wie.
Kaya, Twój obecny partner pociąga Cię fizycznie? Masz nadal na niego ochotę, czy sprawy łóżkowe z nim Cię już poprostu nie kręcą?

33

Odp: zostać ? odejść? co robić :(

"Jednak go kochałam ale byłam zagubiona"=tak naprawdę go nie kocham i prędzej czy później związek się rozpadnie.
Mogą być wątpliwości, co do wspólnego dalszego życia ,cos na zasadzie :jak sobie poradzimy,co będzie w razie trudności,od tej pory tworzymy rodzinę,zmieni się wiele rzeczy.
Te wątpliwości są większego kalibru,powiedział abym sięgają fundamentu związku.Ona sobie niewyobraża małżeństwa z nim a zaręczyny odwlekala.Zgodziła się na nie-pod presja?z litości?ze strachu?Bo nie z miłości.

34

Odp: zostać ? odejść? co robić :(
Jakotako napisał/a:

Kaya, Twój obecny partner pociąga Cię fizycznie? Masz nadal na niego ochotę, czy sprawy łóżkowe z nim Cię już poprostu nie kręcą?

właśnie tu pojawił się też problem;/ jest moim drugim facetem, z którym spałam.. i musze przyznać że na początku to właśnie z Nim odczuwałam większą satysfakcję ze współżycia niż z moim ex. ale teraz mogłabym tego wgl nie robić;/ lubie kiedy mnie dotyka, jest przyjemnie, ale jeśli dochodzi do zbliżenia to wszystko słabnie po prostu mi sie odechciewa;/

35

Odp: zostać ? odejść? co robić :(

Kaya szczerze,
Chcesz za obecnego partnera wyjść za maz?
Chcesz mieć z nim dzieci?
Chcesz z nim spędzić życie w dobrym i złym?
Jakby go nie było,jakby wyglądało Twoje życie?

36

Odp: zostać ? odejść? co robić :(

liczę na to że obudzę się i będę mogła pokochać Go tak bardzo jak ex, ale nie wiem czy po tak długim czasie jest na co liczyć sad

37

Odp: zostać ? odejść? co robić :(
kaya8854 napisał/a:

liczę na to że obudzę się i będę mogła pokochać Go tak bardzo jak ex, ale nie wiem czy po tak długim czasie jest na co liczyć sad

Nic złego,że nie kochasz go.
Złe jest to,że robisz mu nadzieje hmm

38

Odp: zostać ? odejść? co robić :(
rossanka napisał/a:

Kaya szczerze,
Chcesz za obecnego partnera wyjść za maz?
Chcesz mieć z nim dzieci?
Chcesz z nim spędzić życie w dobrym i złym?
Jakby go nie było,jakby wyglądało Twoje życie?

chwilami wyobrażam sobie z Nim piękne, szczęśliwe życie, a potem wszystko odwraca sie o 180st. ;/ zwłaszcza wtedy kiedy  zobaczę choćby zdjęcie tego  chłopaka, który mi się spodobal;/

tego własnie nie wiem jakby to wygladało, boję się samotności, pewnie bym za nim tęskniła ale nie wiem jak długo;/

39

Odp: zostać ? odejść? co robić :(
kaya8854 napisał/a:

właśnie tu pojawił się też problem;/ jest moim drugim facetem, z którym spałam.. i musze przyznać że na początku to właśnie z Nim odczuwałam większą satysfakcję ze współżycia niż z moim ex. ale teraz mogłabym tego wgl nie robić;/ lubie kiedy mnie dotyka, jest przyjemnie, ale jeśli dochodzi do zbliżenia to wszystko słabnie po prostu mi sie odechciewa;/

No nie dziwne, jak wtedy jestes rozproszona i myslisz o czyms/kims innym, a nie ze z tym autentycznie chcesz.
Drążenie tematu aż do wymiotów. Co mam robic oja biedna, głupia i strachliwa hmm Tak to wygląda.

40

Odp: zostać ? odejść? co robić :(

Zostaw go w spokoju. Spotkaj sie z nim ostatni raz, wytlumacz o co chodzi i zadnych kontaktow, telefonow itd. zapadnij sie dla niego pod ziemię. Tak będzie honorowo i najlepiej dla niego i dla Ciebie.

Posty [ 41 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » zostać ? odejść? co robić :(

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026