Mąż dowiedział się o romansie i chce odejść - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Mąż dowiedział się o romansie i chce odejść

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 55 z 110 ]

Temat: Mąż dowiedział się o romansie i chce odejść

jestem mężatką od 12 lat.3 lata temu wdałam sie w telefoniczny romans pozornie bezpieczna gra,mąż się dowiedział , przebaczy , nie zapomnia .teraz chce odejść bo nic już do mnie nie czuje, ucieka ode mnie, twierdzi że nie może tak żyć. mamy 2 dzieci nie chcę ich krzywdy chcę ratować ten związek bo wiem i czuje że warto kocham go jak go odzyskać?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Mąż dowiedział się o romansie i chce odejść

To po co się wdawalas w romans,a teraz piszesz,że kochasz? Nie pomyślałas o tym wcześniej co będzie jak On się domyśli/dowie? To trwało aż 3 lata,regularny romans,to nie był jednorazowy "skok w bok"a Ty przez ten cały czas oklamywalas męża. I nie ważne,czy to była zdrada cielesna,czy jak w Twoim wypadku,że tak powiem duchowa.Zdrada to zdrada i tyle.I wtedy nie myślałas co będzie jak się wyda,co będzie z dziećmi itp? Wybacz,ale ja na miejscu Twojego męża zastanowiła bym się 3 razy,zanim bym zechciała w ogóle z Tobą porozmawiać.

Stracisz to,co chcesz zachować tylko dla siebie.. A to co oddasz innym,zatrzymasz na zawsze.

3

Odp: Mąż dowiedział się o romansie i chce odejść

Postaw się na jego miejscu i spójrz na to z boku. Co ty byś zrobiła jak by Ci mąż zrobił coś takiego i masz odpowiedz gotowa. Przykre ale sama nawarzyłaś tego piwa sad

przygarnij kropka...

4

Odp: Mąż dowiedział się o romansie i chce odejść

Samotna, skoro mąż Ci przebaczył ale chce odejść to znaczy, że bardzo go zraniłaś i nie może sobie z tym poradzić hmm
Krzywdę dzieciom to już zrobiłaś bo jeśli mąż odejdzie to tylko skutek Twojego postępowania.

Porozmawiaj z nim na maksa szczerze, może jakaś poradnia małżeńska? Nie potrafię doradzić bo ja w takiej sytuacji bym odeszła.

?Jeśli mogę powiedzieć komuś "kocham Cię", muszę być w stanie powiedzieć "kocham wszystkich w Tobie, kocham świat poprzez Ciebie, kocham w Tobie również samego siebie."

5

Odp: Mąż dowiedział się o romansie i chce odejść

Samotna to co zrobiłas to nóż w plecy twojemu mężowi. I nie mów że ten romansik był bezpieczny bo zaangażowałaś się emocjonalnie a to najgorsza zdrada . Ja doświadczyłam zdrady bo mój mąż tkwił w "związku" z moją "przyjaciółką" przez 5 lat. I dla mnie nie fizyczna zdrada była najgorsza ale to że zaangażował sie emocjonalnie .
Jeżeli chcesz ratować ten związek udowodnij to męzowi i zrób wszystko żeby poczuł sie lepiej.

6

Odp: Mąż dowiedział się o romansie i chce odejść
samotna77 napisał/a:

jestem mężatką od 12 lat.3 lata temu wdałam sie w telefoniczny romans pozornie bezpieczna gra,mąż się dowiedzią , przebaczy , nie zapomnia .teraz chce odejść bo nic już do mnie nie czuje, ucieka ode mnie, twierdzi że nie może tak żyć. mamy 2 dzieci nie chcę ich krzywdy chcę ratować ten związek bo wiem i czuje że warto kocham go jak go odzyskać?

Ja go trochę rozumiem. Bo mnie zdradził mąż a ja czuje do niego coraz mniej

serca na zakręcie...rozpoznamy się;)

7

Odp: Mąż dowiedział się o romansie i chce odejść

Nie dziwię się Twojemu mężowi, autorko. Bo zdrada to zdrada, nikt nie chce doświadczyć tego, jak partner skacze w bok. Masz wyrzuty sumienia, ale to nie wystarczy. Ja zrobiłabym tak samo jak Twój mąż, gdyby to mój partner mnie zdradził. Bardzo łatwo jest stracić zaufanie, ale odbudowanie go jest bardzo ciężkie.
Chcesz ratować małżeństwo, ale daje małe szanse. A nawet jeśli nie dojdzie do separacji czy rozwodu najgorzej skorzystają na tym Wasze dzieci.
Postaw się na miejscu Twojego męża. Chciałabyś być tak potraktowana? Chyba nie.
Pamiętaj:  nie czyń drugiemu, co Tobie nie miłe.

'I can feel the magic floating in the air
Being with you gets me that way...'

8

Odp: Mąż dowiedział się o romansie i chce odejść

kazdy moze zbladzic a w zyciu latwo zbladzic..., ja Ciebie rozumiem, i rozumiem Twojego meza. Mysle ze zacznij od tego czy sama rozumiesz dlaczeog to zrobilas... jak to juz zrozumiesz zadaj sobie pytanie czy masz wystarczajaco sily zeby tego wiecej nie zrobic, jezeli tak, to walcz...
Wroc do momentu w ktorym sie zakochaliscie w sobie i zastanow sie za co Cie Twoj maz pokochal... i to chyba jest dobry punkt wyjscia...
On w tej chwili czuje sie cholernie zle bo upadlo zaufanie na ktore wspolnie pracowaliscie... Czuje sie sam i nie wierzy ze moze byc lepiej...
Faceci mysla troche bardziej racjonalnie niz kobiety... Teraz wszystko widzi w bardzo ciemych barwach i zero szans na zmiane tego... Zastanow sie za co Cie pokochal i postaraj sie mu to przypomniejc...ale podstawa to szczerosc, zaufanie na nim bazuje wiec nie graj, nie rob szopek, badz soba, taka jaka Cie kochal...jesli go kochasz a nie jest to tylko kwestia strachu przed samotnoscia mysle ze masz szanse, bo kazdy zasluguje na druga szanse... Czasami rozwalamy sie o wielka sciane i to powoduje w nas zmiany jakich my sami ani nikt sie nie spodziewal....Badz dobrej mysli, nie panikuj... smutek pogarsza...POWODZENIA, ale pod warunkiem ze ...

9

Odp: Mąż dowiedział się o romansie i chce odejść

Zraniłaś go. A on psychicznie nie potrafi sobie poradzić z bólem i 'zapomnieć', dlatego odsunął się od Ciebie. Wydaje mi się, że jedynie mogłaby tu pomóc szczera rozmowa. A jeśli zechce odejść to nie miej pretensji, bo sama jesteś sobie winna.

Bo miłość to nie tylko bieganie razem po łące w spowolnionym tempie.

10

Odp: Mąż dowiedział się o romansie i chce odejść

dziekuje wszystkim za szczerość doceniam to .rozumiem rozdarcie męża ale czemu po 3 latach czemu po tym jak zaczeliśmy życie na nowo w nowym domu w nowym miejscu ,nic nie mówil że coś jest nie tak zawsze zwalal wine na zmęczenie natlok pracy , a naprawde mial jej dużo i dużo zmian,ufalam mu i wierzylam a teraz nie wiem co mysleć ,mówi że nikogo nie ma ,wiem że trudno jest wybaczyć ,jak mu pomóc,nie chce rozmawiać unika mnie ,i co gorsza unika dzieci poprostu ucieka z domu,nie mam szansy pokazac mu jak bardzo mi na nim zależy jak bardzo go kocham ,jestem wdzięczna za każdy dzień razem i modle sie by tych dni bylo więcej.  dziękuje arbi za męski punkt widzenia dajesz mi iskierke nadziei na lepsze jutro,dziękuje pozdrawiam

11

Odp: Mąż dowiedział się o romansie i chce odejść

bardzo trudna sytuacja i dla Ciebie i dla Twojego męża. może dbaj o niego, staraj się (ale bez zbytniej przesady), bądź ciepła i daj mu czas. nie zadręczaj go rozmowami, bądź przy nim. on jeszcze cierpi, ucieka w pracę, chce zapomnieć. skoro nie odszedł od razu, jest szansa. teraz może być zmęczony tym wszystkim, swoją ucieczką.
trzymam bardzo mocno kciuki.

....

12

Odp: Mąż dowiedział się o romansie i chce odejść

Witaj,powiem Ci ze nie jest za wesolo,nie mozesz z nim porozmawiac bo go ciagle nie ma,moze zrob czasem kolacje tylko dla was dwoch,moze lisciki przyklejone na lodowce,rano 1 wieczorem 2,moze to dziecinne ale uwierz mi ze dziala,na razie moze nie przesadzaj ze slowem kocham cie,bo to bardziej go rozgniewa,gdybys kochala to nie szukala bys romansow na boku,liscikami tlumacz mu co cie sklonilo do tego,ale podresl tez ze nie byla bys w stanie zdradzic go fizycznie,zapewnij go ze w sprawach sypialni jest Ci z nim wspaniale,ze nie potrzebowalas tego,trzymam kciuki

Przed barierami zycia mozna sie ugiac,ale nigdy zlamac                  gg35549209

13

Odp: Mąż dowiedział się o romansie i chce odejść

Nie rozumiem zdziwienia osób zdradzających, gdy osoba zdradzana dowie się o zaszłej sytuacji. Przecież to jest jedna z głównych konsekwencji tego. Masz dwójkę dzieci i nie chcesz niszczyć im życia? Niestety trochę za późno o tym pomyślałaś. Niestety mąż najwidoczniej nie jest w stanie się z tym uporać. Zraniłaś go i nie będzie w stanie Ci już zaufać. Nic dziwnego. W pełni go rozumiem. On Tobie też kiedyś ufał. Przed tym, jak zaczęłaś go zdradzać.

Możesz się teraz starać, liczyć na cud. Cuda zbyt często się nie zdarzają, ale zawsze można spróbować. Nie nalegaj i nie naciskaj na niego. Daj mu wolną rękę, bo to teraz osoba zdradzona rozdaje karty. Widocznie dusił to wszystko w sobie przez tyle czasu i stwierdził, że nie upora się z tym. Nic w tym dziwnego. Niektóre osoby reagują od razu i nie chcą mieć nic wspólnego z partnerem który dopuścił się zdrady a inna osoba odreagowuje po czasie. Tak było w przypadku Twojego męża.

"...w grzywie wiatr, a w kopytach magia..."
Zdolniacha
Napaleniec
Spryciarz smile

14

Odp: Mąż dowiedział się o romansie i chce odejść

absolutnie nie mów nic mężowi! Bo głowę daję , że po tym będzie tu kolejny temat typu "zdradziła i odszedł" !

15 Ostatnio edytowany przez maja 84 (2011-05-16 22:22:56)

Odp: Mąż dowiedział się o romansie i chce odejść

Dowiedzial; sie teraz , czy trzy lata temu? Bo widzisz jak teraz to rzeczywiscie targają nim ogromne emocje, ale jezeli trzy lata temu i przez ten czas bylo dobrze , budowaliście nowy dom to już jest niepokojące. Jednak gdyby sobie z tym nie radził to bys to z pewnościa zauwazyla.To mi wygląda jak pretekst a nie jak bomba z opoźnionym zapłonem, jadnak to fakt Ty popchełas ten związek ku przepaści.
Rozmowa, rozmowa i tylko szczera rozmowa,może po "fakcie" ich nie było lub nie dosc szczere, może za szybko przeszliscie nad wszystkom do porządku dziennego a facet to dusil? Musisz sie dowiedzieć co się stalo z mężem, bo cos tu jest niedopowiedziane, cos jest nie tak, mam nadzieje ,że nikt tu się miedzy Was nie wstrzelił, bo facet rzadko odchodzi w niebyt.
Skoro facet jeszcze sie trzyma domu to nie wszystko stracone, nie trac nadziei,staraj się znim jak najwięcej rozmawiać.
Postapilas nieuczciwie ale i On tu nie jest uczciwy, mogł odejsć od razu i nie ratowac związku  ja mysle, że ta historia ma drugie dno a jego postepowanie to pretekst, ale oczywiscie nie znam Was i całej historii i moge się mylic.

16

Odp: Mąż dowiedział się o romansie i chce odejść
maja 84 napisał/a:

Postapilas nieuczciwie ale i On tu nie jest uczciwy, mogł odejsć od razu i nie ratowac związku.

Śmiechu warte. Ratował i nie wyszło, więc odchodzi. Po prostu, po jej wyczynie okazało się, że związek jest nie do uratowania. Gdzie tu widzisz jego nieuczciwość?

17

Odp: Mąż dowiedział się o romansie i chce odejść

Tu nic nie ma smiesznego,jest nieuczciwy, bo raczej im wyszlo a teraz to on ma swoje " zycie" i nie wiadomo czy to cos ma wspolnego z tym romansem.
Nie ratowal tylko "trwał" a nie kochał, ta sprawa ma drugie dno i domyslasz sie tego tak samo jak ja.

18

Odp: Mąż dowiedział się o romansie i chce odejść

Nie masz zielonego pojęcia o czym piszesz. Tobie się wydaje, że on powie "wybaczam" i jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zapomni o wszystkim, nie będzie go to męczyć? Próbował, widocznie było to dla niego za trudne. Wybacz, ale za rozpad związku w takiej sytuacji winę ponosi wyłącznie osoba zdradzająca.

19

Odp: Mąż dowiedział się o romansie i chce odejść

Zgadzam się z lupusem. Zdrada to utrata zaufania strata człowieka ktorego się znaków i kochalo. To start od początku. I czasami się nie udaje mimo najlepszych chęci... A może uczciwościa jest to ze nie tkwi w takim związku- gdzie oszukuej druga stronę. Czy udawanie miłości nie jest oszustwem? Przed nimi jeszcze dziesiątki lat razem. Czy da się żyć z drugim człowiekiem siła wspomnień i przyzwyczajenia? Może on czuje ze nie może dać żonie tego czego ona chce. Nie może dać miłości. I może uważa ze ona ma prawo żyć z kimś kto ja kocha. Próbować ukladac sobie życie... To może być uczciwe.

serca na zakręcie...rozpoznamy się;)

20

Odp: Mąż dowiedział się o romansie i chce odejść
samotna77 napisał/a:

dziekuje wszystkim za szczerość doceniam to .rozumiem rozdarcie męża ale czemu po 3 latach czemu po tym jak zaczeliśmy życie na nowo w nowym domu w nowym miejscu

maja 84 napisał/a:

Dowiedzial; sie teraz , czy trzy lata temu? Bo widzisz jak teraz to rzeczywiscie targają nim ogromne emocje, ale jezeli trzy lata temu i przez ten czas bylo dobrze , budowaliście nowy dom to już jest niepokojące. Jednak gdyby sobie z tym nie radził to bys to z pewnościa zauwazyla.To mi wygląda jak pretekst a nie jak bomba z opoźnionym zapłonem, jadnak to fakt Ty popchłas ten związek ku przepaści.

MAJA z postu autorki wynika, że dowiedział się 3 lata temu. Przez ten okres prowadzili wg niej normalne życie rodzinne.
Zatem, pytanie skąd nagle ta zmiana w zachowaniu męża?
Może też zdradził i jak tu teraz powiedzieć o tym żonie?
Jeżeli nie zdradził, a działa jak to określiłaś" z opóźnionym zapłonem", to pomoże tu tylko psycholog- wyjść z tej traumy osoby zranionej, pokrzywdzonej.
Dlatego SAMOTNA, doprowadź do takiej rozmowy , w której zaproponuj mu terapię małżeńską.
To, że Ci wybaczył, nie oznacza ,że zapomniał.
Pozdrawiam.

"Ludzi poznajemy w momencie, kiedy sytuacja jest dla nich trudna, wtedy pokazują prawdziwą twarz" - przeczytane na forum

21

Odp: Mąż dowiedział się o romansie i chce odejść

Tak udawanie milości jest oszustwem, wiec przestał udawać po trzech latach, to po jakie licho zawracał kobiecie głowę odbudową związku.Nie wierzę w to,że on nie może sobie nagle poradzić ze zdradą, to by od razu bylo widoczne.
Moim zdaniem on sam nie jest tu bez winy a ten wirtulny romans to pretekst.
Nie jestesmy tu od oceny autorki, bo to jest dramat skoro mąż mowi,że jej nie kocha i w tym wszystkim są jeszcze dzieci.
Gdyby nie bylo wybaczenia po zdradzie to by nie byly potrzebne takie fora, bo sprawa by byla jasna, moim zdaniem facet gra nieczysto, tu cos się stało i nie ma to związku z tamtym romansem.

22

Odp: Mąż dowiedział się o romansie i chce odejść

Aha, bo to widzisz w ten sposób: Dowiedział się o zdradzie, natychmiast odkochał i ze złośliwości siedział z nią trzy lata? Jeśli tak to widzisz, to strasznie prymitywne widzenie ludzkiej psychiki.
Nie przyszło Ci do głowy, że próbował wybaczyć, ale nie był w stanie, że wygaszanie uczucia było procesem długotrwałym?
Dla mnie próba zrzucenia winy w takiej sytuacji na osobę zdradzoną jest po prostu obrzydliwością.

23

Odp: Mąż dowiedział się o romansie i chce odejść
maja 84 napisał/a:

Moim zdaniem on sam nie jest tu bez winy a ten wirtulny romans to pretekst.
Nie jestesmy tu od oceny autorki, bo to jest dramat skoro mąż mowi,że jej nie kocha i w tym wszystkim są jeszcze dzieci.(...)
(...)moim zdaniem facet gra nieczysto, tu cos się stało i nie ma to związku z tamtym romansem.(...)

Jak dla mnie, to on ukrywa prawdziwy powód swojego zachowania. Dzieci też go nie obchodzą, unika ich. Znaczy się, że też je przestał kochać? bo żonie tak już powiedział.
Musi dojść do ostatecznej rozmowy i wyjaśnienia, dlaczego nagle zaczął chować " głowę w piasek"

"Ludzi poznajemy w momencie, kiedy sytuacja jest dla nich trudna, wtedy pokazują prawdziwą twarz" - przeczytane na forum

24

Odp: Mąż dowiedział się o romansie i chce odejść

witam widze wasze rozdarcie takie samo jak moje a mylślalm że to ja zwariowalam też uważam że jest drugie dno tej sprawy ale wina przed 3 lat też jest tu ważna na razie dbam o rodzine meża też ,nie narzucam się mu bo jak podjęlam taką próbę potraktowal mnie z buta ok zaslużylam na kare,problem w tym że on nie chce rozmawiać ani poradnia ani ja ani rodzina,podzielil sobie świat i tak żyjemy w zawieszeniu ,na razie daje rade, dzięki seedynowym pigulkom ,czekam na niego tak dlugo jak bedzie trzeba, rozważam jego skok w bok ,musze być silna ,udowodnić że kocham i nie są to tylko puste slowa.teraz przede mną spotkanie z jego rodziną ,oczywiście stoją za nim murem , nasz syn ma urodziny w niedziele,zadzwonilam i zaprosilam nie wiem czy przyjdą ,mam nadzieje że tak to nie dla mnie tylko dla dziecka.musze być silna tylko skąd ją brać,dzięki że jesteście,już nie jestem taka sama,a nowe sojrzenie na sprawe zawsze jest drogocenne, pozdrawiam wasi dziekuje

25 Ostatnio edytowany przez maja 84 (2011-05-17 10:54:54)

Odp: Mąż dowiedział się o romansie i chce odejść

Lupusie po pierwsze przestań sie mnie czepiać, po drugie nie podoba mi sie Twoj zrzędliwie-cyniczno-oceniający ton, po trzecie gdybys czytał ze zrozumieniem to byś się dowiedzial, że dopuszczam bombe z opóźnionym zapłonem.
Nie jestem psychoanalitykiem, więc nie mnie oceniać ludzką psychike, jednak tu arbi dal wiele wskazówek , coś zaszwankowało w odbudowie tego związku od początku, raczej skupili sie na mieć niż być,jak powiedziałam po tamtym romansie za szybko przeszli do porządku dziennego, zostały stworzone pozory,że jest dobrze ale tak naprawdę nie bylo.Oddalali sie.
Ja Lupus dopuszczam jedno ( bomba) i drugie ( to drugie dno), jednak przez trzy lata ten związek był odbudowywany i za efekt  odpowiadają oboje nie tylko ona.
Uczucia nie wygasają tak po prostu , to dlugotrwały proces, gdzieś tu jest przyczyna i to niekoniecznie ten telefoniczny romans.
Dla mnie jest tu drugie dno, to co możesz zrobić to o nic go nie prosic, nie ratować na siłę bo pogorszysz sprawę, on już postanowił i raczej nie ma już Was w swoich planach.
Poczytaj posty porzuconych kobiet, są tam rady, które mogą Ci sie przydać, poczytaj tez wątek " Dlaczego zdradzani sa głupi" Zazdrości i nie dlatego,że jestes zdradzana, ale są tam rady dla kobiet, które muszą się podźwignąć po traumie życia z meżczyzną, który przestał kochać.

26

Odp: Mąż dowiedział się o romansie i chce odejść
maja 84 napisał/a:

jednak przez trzy lata ten związek był odbudowywany i za efekt  odpowiadają oboje nie tylko ona.
Uczucia nie wygasają tak po prostu , to dlugotrwały proces, gdzieś tu jest przyczyna i to niekoniecznie ten telefoniczny romans.

A może facet po prostu wykorzystał te 3 lata, żeby pozbyć się uczucia do niej? Może zrobił to z premedytacją? I wiesz, że wcale mu się nie dziwię

27

Odp: Mąż dowiedział się o romansie i chce odejść

Raczej niewielki wplyw mamy na własne uczucia Lupusie, nie sadzę by to zrobil z premedytacja, jednak stało się, prawda jest jednak taka ,że  meżczyzna który kocha nie odchodzi,a on odchodzi, coś się jednak nie udalo, może rozwalona samoocena sprawiła,że stał się podatny na wszelkie formy dowartościowywania? nie wiem, może zabrakło terapii , rózmów w tamtym czasie a teraz on już tego nie chce, bo widzi inny cel?
Dla mnie samotna, to porzucona kobieta, która cierpi jak każda porzucona kobieta,jednak od tamtego romansu mineły trzy lata, czy mu sie dziwisz , czy nie dziwisz nie zostawia sie rodziny bez najmniejszej szansy na naprawę,nez sygnalizowania ,że jest źle, no chyba ,że jednak jest drugie dno.

28

Odp: Mąż dowiedział się o romansie i chce odejść
maja 84 napisał/a:

czy mu sie dziwisz , czy nie dziwisz nie zostawia sie rodziny bez najmniejszej szansy na naprawę,nez sygnalizowania ,że jest źle, no chyba ,że jednak jest drugie dno.

Ależ oczywiście, że po zdradzie sie zostawia i to w sposób oraz w momencie wygodnym dla zdradzonego. To on został skrzywdzony i on ma prawo wybrać dla siebie opcję najmniej bolesną. A z uczuciami zdradzającego liczyć się nie tylko nie trzeba, ale wręcz nie powinno. Po zdradzie należy być zdrowym egoistą i myśleć o sobie.

29

Odp: Mąż dowiedział się o romansie i chce odejść

" Po zdradzie trzeba byc wygodnym egoistą i myslec o sobie"
Nie mozna Ci odmówić racji, tylko szkoda,że tak długo myslał,tyle zył z niekochaną kobieta? Biedaczek jak on sie poświęcał dla swego egoizmu!
Lupus to ,że sie zostalo skrzywdzonym nie daje zielonego światła do krzywdzenia innych, mogł się rozstać z klasą a teraz znika jak zloczyńca.

30

Odp: Mąż dowiedział się o romansie i chce odejść

SAMOTNA, a od jakiego czasu  zaistniała ta sytuacja izolowania się męża od rodziny ( Ciebie, dzieci)?
Sięgnij pamięcią, może zdarzyło się coś jeszcze co spowodowało, że mąż na nowo przetrawia ból z przeszłości - jeśli oczywiście w tym leży przyczyna. A może nasunie Ci się jakiś szczegół świadczący, że przyczyna jest inna. 
Piszesz, że jego rodzina " stoi za nim murem"...czy to znaczy , że wiedzą o tym Twoim romansie?

"Ludzi poznajemy w momencie, kiedy sytuacja jest dla nich trudna, wtedy pokazują prawdziwą twarz" - przeczytane na forum

31 Ostatnio edytowany przez Lupus (2011-05-18 22:17:37)

Odp: Mąż dowiedział się o romansie i chce odejść
maja 84 napisał/a:

Nie mozna Ci odmówić racji, tylko szkoda,że tak długo myslał,tyle zył z niekochaną kobieta? Biedaczek jak on sie poświęcał dla swego egoizmu!
Lupus to ,że sie zostalo skrzywdzonym nie daje zielonego światła do krzywdzenia innych, mogł się rozstać z klasą a teraz znika jak zloczyńca.

Rozstał się tak jak mu było wygodnie i miał do tego prawo. A jej nie skrzywdził. Wchodząc w romans, godzisz się na rozpad swojego związku. Była gotowa na romans = godziła się na to ryzyko. Teraz ponosi konsekwencje swojego czynu i słusznie, że ona je ponosi, a nie on.


Żyworódka
Nie sądzę, żeby się wydarzyło coś nowego. Facet nie wybacza zdrady. Nawet jeśli powie: "Wybaczam i zostanę z tobą", to czytaj to: "Nigdy tego nie zapomnę i jeśli tylko pojawi się alternatywa, pójdziesz w odstawkę". Alternatywą może być inna kobieta, a może być np. świadomy wybór życia w pojedynkę, tylko do tego trzeba dojrzeć, do tego trzeba czasu.

32

Odp: Mąż dowiedział się o romansie i chce odejść

.faceci nie maja az takiej pamieci emocjonalnej jak kobiety i mysle ze gosc uzywa tego jako pretekstu...Moze byc tak ze nie radzi sobie ze soba, ze ma kryzys i uczepil sie tego bo mu tak wygodniej, albo sie "wkrecil" i ma to przed oczami mimo woli..
Proponuje z Twojej strony przemiane wizualna, zacznij o siebie dbac jak nigdy do tej pory...Nie sugeruj ze to dla niego nie sugeruj ze to dla kogos innego tym bardziej... faceci to wzrokowcy, moze potrzeba mu takich bodzcow...i naprawde zanalizuj dlaczego Cie kochal...przypomnij sobie co mowil w tym temacie... co bylo dla niego najistotniejsze i powoli podsowaj mu to pod nos. Postaraj sie byc wesola, smutek w Tobie powoduje dola w otoczeniu... Smutkiem go odpychasz, radoscia go przyciagniesz...oczywiscie nie przesadzona bo moze to odebrac w sposob totalnie nie wlasciwy... spokojna, z usmiechem, dobrze wygladajaca masz znacznie wieksze szanse... Jak bedzie chcial rozmawiac, sluchaj i badz ciepla..to Ty tworzysz mu dom i Twoje cieplo w nim jest istotne, on tego jeszcze nie wie ale pokazujac mu to, uswiadomisz go...
To nie bedzie krotkotrwaly proces, ale pociesze Cie ze napewno krotszy niz miala bys walczyc o kobiete...;-)

pozdrawiam.

33

Odp: Mąż dowiedział się o romansie i chce odejść
arbi napisał/a:

.faceci nie maja az takiej pamieci emocjonalnej jak kobiety i mysle ze gosc uzywa tego jako pretekstu...

Spróbuję oględnie - z Twojego postu wnioskuję, że nie jesteś typowym facetem. Więc pisz lepiej o sobie, a nie wypowiadaj się za ogół mężczyzn.

34

Odp: Mąż dowiedział się o romansie i chce odejść
Lupus napisał/a:

Żyworódka
Nie sądzę, żeby się wydarzyło coś nowego. Facet nie wybacza zdrady. Nawet jeśli powie: "Wybaczam i zostanę z tobą", to czytaj to: "Nigdy tego nie zapomnę i jeśli tylko pojawi się alternatywa, pójdziesz w odstawkę". Alternatywą może być inna kobieta, a może być np. świadomy wybór życia w pojedynkę, tylko do tego trzeba dojrzeć, do tego trzeba czasu.

Przepraszam, że pytam...czy ta wykładnia, to  z jakichś wykładów z psychologii? a może real?
Czy ma odniesienie również do kobiet...bo tak napisałeś, jakby to tylko facet miał na takie zachowanie monopol.

"Ludzi poznajemy w momencie, kiedy sytuacja jest dla nich trudna, wtedy pokazują prawdziwą twarz" - przeczytane na forum

35

Odp: Mąż dowiedział się o romansie i chce odejść

wybzacz gosciu ale bede pisal jak uwazam...

36

Odp: Mąż dowiedział się o romansie i chce odejść
maja 84 napisał/a:

" Po zdradzie trzeba byc wygodnym egoistą i myslec o sobie"
Nie mozna Ci odmówić racji, tylko szkoda,że tak długo myslał,tyle zył z niekochaną kobieta? Biedaczek jak on sie poświęcał dla swego egoizmu!
Lupus to ,że sie zostalo skrzywdzonym nie daje zielonego światła do krzywdzenia innych, mogł się rozstać z klasą a teraz znika jak zloczyńca.

Miłość nie umarła nagle gwałtowną śmiercią, ale konała długą agonią, aż nie pozostało nic.

Zapewne facet przeżył najpierw fazę niedowierzania, zapytań dlaczego mnie żona zdradziła, dociekań przyczyn, aż na końcu nie mogąc odzyskać bezpowrotnie utraconego zaufania - poczuł, że uczucia brak i uczciwie odszedł, nie prowadząc jak aktorka wątku podwójnego życia.

Nie rób  Maju z ofiary zdrady złoczyńcy.

37 Ostatnio edytowany przez aga333 (2011-05-18 22:53:56)

Odp: Mąż dowiedział się o romansie i chce odejść

Alternatywa moze nie pojawic sie nigdy, a swiadome samotne zycie moze okazac sie mniej ciekawe, niz sie to wydaje. Czas lagodzi rany, zaciera wspomnienia, stare obrazy i emocje ustepuja miejsca nowym. Trzeba byc bardzo zatwardzialym i pielegnowac w sobie nienawisc, zeby w koncu nie pozwolic jej odejsc. Zwlaszcza, gdy winowajca zaluje i stara sie naprawic blad.
Takie czekanie na alternatywe, czy zaplate pieknym za nadobne, to zwykla strata czasu.

38 Ostatnio edytowany przez Lupus (2011-05-18 22:53:34)

Odp: Mąż dowiedział się o romansie i chce odejść
żyworódka napisał/a:

Przepraszam, że pytam...czy ta wykładnia, to  z jakichś wykładów z psychologii? a może real?
Czy ma odniesienie również do kobiet...bo tak napisałeś, jakby to tylko facet miał na takie zachowanie monopol.

Tak to jest real. Mężczyźni nie mają na takie zachowania monopolu. Ale kobiety częściej potrafią wybaczyć.

arbi
pisz co chcesz, tylko dla mnie facet uganiający się za żoną, która przystawiła mu rogi jest (będę delikatny) niemęski. Poza tym na razie jesteś na etapie proszenia jej o powrót. Wróć do tej dyskusji rok po jej ewentualnym powrocie. Wtedy zobaczymy czy wybaczyłeś. Na razie wyłączyła Ci się logika, zazdrość i honor. Ale przyjdzie dzień, że znowu się włączą. I wtedy poczujesz do niej nienawiść.

aga333 napisał/a:

Alternatywa moze nie pojawic sie nigdy, a swiadome samotne zycie moze okazac sie mniej ciekawe, niz sie to wydaje. Czas lagodzi rany, zaciera wspomnienia, stare obrazy i emocje ustepuja miejsca nowym. Trzeba byc bardzo zatwardzialym i pielegnowac w sobie nienawisc, zeby w koncu nie pozwolic jej odejsc. Zwlaszcza, gdy winowajca zaluje i stara sie naprawic blad.

Wszystko jest lepsze od życia ze zdrajczynią.
Winna może naprawić swój błąd, jeśli potrafi cofnąc czas.

39

Odp: Mąż dowiedział się o romansie i chce odejść

Lupus, jestes przykladem faceta ktory nie ma zielonego pojecia czym jest prawdziwa milosc...a brak meskosci w Tobie to gorycz i rozpamietywanie swoich przezyc ktore przebijaja sie przez kazde Twoje slowo..... tosmy se pogadali ;]
ale nie o tym w tym watku...
Ja wychodze z zalozenia ze przebaczenie jest elementem zycia wiec i zwiazkow...tyle.

40 Ostatnio edytowany przez Lupus (2011-05-18 23:17:38)

Odp: Mąż dowiedział się o romansie i chce odejść

Arbi
Tak jak już napisałem - jeśli Twoja pani do Ciebie wróci, to rok później wejdź tu i opisz swoje odczucia, opisz swój seks (jak Ci się "poprawia" po kochasiu - wczuj się, jak Ci się będzie całować usta, które jemu robiła loda?). Bo na razie nie wiesz o czym mówisz.

Dla Ciebie prawdziwa miłość i brak goryczy, to jest gdy kobieta wali Ci rogi, a Ty wybaczasz? Ja to nazywam inaczej - głupotą i frajerstwem. Życie jest zbyt krótkie, żeby je marnować na osobę nie wartą naszych uczuć, a nawet zwykłego szacunku.


EDYCJA
He, teraz doszedłem. Twoja sytuacja jest identyczna jak autorki wątku. Przystawiłeś żonie rogi i zapłaciłeś za to po latach. A to tylko potwierdza to co dotąd napisałem. W każdym razie, Twojej żonie biję brawo.

41

Odp: Mąż dowiedział się o romansie i chce odejść

Lupus, dzieciak jestes ;]

42

Odp: Mąż dowiedział się o romansie i chce odejść

A też się wysiliłeś... Też mogę Ci parę wyzwisk napisać, tylko co to sensownego wniesie?

43

Odp: Mąż dowiedział się o romansie i chce odejść
Lupus napisał/a:

.

arbi napisał/a:

faceci nie maja az takiej pamieci emocjonalnej jak kobiety i mysle ze gosc uzywa tego jako pretekstu...

Spróbuję oględnie - z Twojego postu wnioskuję, że nie jesteś typowym facetem. Więc pisz lepiej o sobie, a nie wypowiadaj się za ogół mężczyzn.

Lupus napisał/a:

Facet nie wybacza zdrady. Nawet jeśli powie: "Wybaczam i zostanę z tobą", to czytaj to: "Nigdy tego nie zapomnę i jeśli tylko pojawi się alternatywa, pójdziesz w odstawkę".

LUPUS, jesteś niekonsekwentny w swoich poglądach i wypowiedziach.
ARTIEMU, zakazujesz wypowiadać się  za ogół mężczyzn, a sam to czynisz.

onomatopeja napisał/a:

Zapewne facet przeżył najpierw fazę niedowierzania, zapytań dlaczego mnie żona zdradziła, dociekań przyczyn, aż na końcu nie mogąc odzyskać bezpowrotnie utraconego zaufania - poczuł, że uczucia brak i uczciwie odszedł, nie prowadząc jak aktorka wątku podwójnego życia.

Często, ostatnią fazą przykrych przeżyć jest pogodzenie się z sytuacją. Jeżeli, u męża SAMOTNEJ nastąpił powrót do zdarzeń, tzn. że nie może sobie sam poradzić. Ale z rady żony , żeby iść do psychologa też nie chce skorzystać.

"Ludzi poznajemy w momencie, kiedy sytuacja jest dla nich trudna, wtedy pokazują prawdziwą twarz" - przeczytane na forum

44 Ostatnio edytowany przez Lupus (2011-05-18 23:32:37)

Odp: Mąż dowiedział się o romansie i chce odejść

Żyworódka
Zobacz wyżej i sama pomyśl czy nie mam racji, że on jest nieobiektywny. Z dwóch przyczyn:
1. Bo teraz właśnie jest zdradzany i nie myśli jeszcze racjonalnie.
2. Bo jest w identycznej sytuacji jak autorka wątku - po latach zapłacił za swoją zdradę.

Od razu mnie zastanowiło dlaczego facet jest taki chętny do wybaczania zdrady. I wyszło szydło z worka - bo sam zdradzał.


I takie pytanie: jest jakiś przymus wybaczania zdrady, jest obowiązek chodzenia do psychologa? Żyworódka jak zwykle dajesz popis myślenia na zasadzie pochwa = ofiara, penis = sprawca. Już to tyle razy prezentowałaś, że najlepiej zrób sobie sygnaturkę, zaoszczędzi Ci to wypowiadania się w każdym takim wątku.

45

Odp: Mąż dowiedział się o romansie i chce odejść

"Dzieciak" to nie obelga tylko fakt...
tak, zdradzilem i zostalo mi wybaczone... i to mnie nauczylo ze mozna, przez 17 lat nie uslyszalem ani jednego slowa na ten temat...
Idealisci jak Ty Lupusie, sa dziecmi w skorze doroslego... duzo gadasz, oceniasz a tak naprawde bijesz piane w imie pogladow ktore z zyciem nie wiele maja wspolnego...jestem daleki od pochwalania zdrady, zachowalem sie jak bydle i to nie ulega watpliwosci, jednak przezylem swoje, widzialme swoje i uwierz mi ze zdrada fizyczna to najlagodniejsza ze zdrad, dlatego nie robia na mnie wrazenia Twoje wizualizacje na temat mojej sytuacji.
W dodatku pozwalasz sobie na mocne wybiegi w stosunku do forumowiczow co swiadczy o wysokiej samoocenie...a zastanawiales sie kiedys dlaczego Ciebie zdradzono ?...

46 Ostatnio edytowany przez Lupus (2011-05-19 00:27:38)

Odp: Mąż dowiedział się o romansie i chce odejść

Arbi
Zdrada ma wiele oblicz, jak sam napisałeś. Co się u mnie stało, tego się nie dowiesz, bo to nie Twoja sprawa, a ja nie mam potrzeby zwierzania się lub szukania doradców. Swoje problemy rozwiązuję sam, a robię to szybko i raz na zawsze. To oznacza, że dana osoba może mi dane kuku zrobić tylko raz, na powtórkę nie będzie szansy.

Tak, masz rację, zachowałeś się jak bydle. Twoja żona powiedziała Ci, że wybacza, ale - jak już na własnej skórze się przekonałeś - przez te lata nie było dnia, żeby o tym nie myślała. Nie dowiemy się, czy zdradziłaby Cię, gdybyś Ty jej nie zdradził. Tym niemniej Twoja zdrada bez wątpienia ułatwiła jej zdradę.

Że Cię nie boli jej zdrada fizyczna... Tak, to możliwe, że w TEJ CHWILI Cię nie boli. Tak tęsknisz, że nawet to Cię nie rusza i byłbyś gotów wszystko wybaczyć, byle wróciła. Tylko jeśli wróci, to minie może tydzień, może miesiąc, znowu przyzwyczaisz się do jej obecności. I wtedy obudzi się demon i już nie da Ci spokoju. Chyba że potraktujesz to jak słuszną karę za swoją zdradę. Być może właśnie trzeba być kwita, żeby dalej tworzyć związek.

Ja nie widzę w moim zdaniu idealizmu, tylko twardą logikę - nie ma w pełni szczęśliwego związku po zdradzie, więc lepiej odejść i pomęczyć się rok, nawet dwa, niż zmarnować lat kilkanaście (tak jak to zrobiła Twoja żona).

47

Odp: Mąż dowiedział się o romansie i chce odejść
arbi napisał/a:

Lupus, brak meskosci w Tobie to gorycz i rozpamietywanie swoich przezyc ktore przebijaja sie przez kazde Twoje slowo.....

LUPUS, przeanalizuj swoje wypowiedzi w takich wątkach...przebija w nich ból, rozdrapujesz swoje rany i zawsze odnosisz się między wierszami do swoich przeżyć- wplatane są w temat    wątku. Współczuję Ci, że jesteś ciągle w fazie przeżywania i z całego serca radziłabym Ci założyć SWÓJ WĄTEK... może wypowiedzi forumowiczów pomogą Ci przejść do fazy zapomnienia. Miotasz się jak ryba w sieci...uwolnij się z niej...otwórz się i wyrzuć z siebie to co Cię cały czas frustruje.
Jesteś taki zaczepny, kąśliwy, tyle w Tobie żółci, którą wylewasz na osoby kierując w ich stronę żałosne aluzje.
Coraz częściej jesteś upominany, niepotrzebnie tworzysz wokół siebie nieprzyjazną atmosferę...Ty nie dyskutujesz, tylko atakujesz.
Masz często wiele racji, ale to nie znaczy, że na siłę będziesz nimi karmić ogół- uszczęśliwiał.
Fajnie byłoby, gdybyś używał takich sformułowań jak: "moim zdaniem", "tak sądzę", gdy prezentujesz swoją opinię.
Gdyby, każdy tak jak TY chciał narzucać swój punkt widzenia...no, nawet nie wyobrażam sobie
co by się działo na forum.
Twoją sygnaturką jest Twój nick, o czym już kiedyś pisałam

Weź się w garść i chociaż trochę wycisz...radzę Ci, jak matka synowi.

P.s. jestem zniesmaczona tym, w jaki sposób prowadzisz ze mną dyskusję i jakich słów używasz na poparcie swoich argumentów... i jakich argumentów używasz przeciwko mnie...i wypraszam sobie!!!

"Ludzi poznajemy w momencie, kiedy sytuacja jest dla nich trudna, wtedy pokazują prawdziwą twarz" - przeczytane na forum

48

Odp: Mąż dowiedział się o romansie i chce odejść
żyworódka napisał/a:

LUPUS, przeanalizuj swoje wypowiedzi w takich wątkach...przebija w nich ból, rozdrapujesz swoje rany i zawsze odnosisz się między wierszami do swoich przeżyć- wplatane są w temat    wątku.

Wybacz, ale nie będę udowadniał, że nie jestem wielbłądem.

żyworódka napisał/a:

P.s. jestem zniesmaczona tym, w jaki sposób prowadzisz ze mną dyskusję i jakich słów używasz na poparcie swoich argumentów... i jakich argumentów używasz przeciwko mnie...i wypraszam sobie!!!

Ja bardziej zniesmaczony jestem poziomem Twoich wypowiedzi, gdzie cała analiza sytuacji dotyczy genitaliów - czyli, że jeszcze raz powtórzę, co ma pochwę to dobre i niewinne, co ma penisa to złe i oprawca. Jest to tak prymitywne, że aż się odnosić do tego nie chce.

Do reszty Twej pisaniny nie będę się odnosił, bo nie interesuje mnie dyskusja z pseudo-psychologizowaniem.

49

Odp: Mąż dowiedział się o romansie i chce odejść

Witam, moim zdaniem zachował się tak dopiero teraz, bo
a) stracił do Ciebie zaufanie i ja mu się nie dziwię, może zauważył teraz jakieś Twoje dziwne zachowanie i ubzdurał sobie,  że znowu go zdradzasz, ktoś kto raz został zdradzony, często później doszukuje się tej zdrady, bo zostało zachwiane zaufanie
b) cały czas go to gryzło, nie mógł sobie z tym poradzić i też Cię zdradził, albo na razie tylko kogoś poznał. Zapewne sobie to tłumaczył w tan spsoób "ona mnie zdradziła, jak mogła, to będziemy kwita też ją zdradzę, a okazało się, że się jednak zakochał w tym kimś", albo "Nie mogę sobie z tym poradzić, muszę z kimś pogadać" no i pogadał z jakąś miłą panią, a potem zaczął Cię zdradzać tak jak Ty jego czli nie fizycznie, a potem może fizycznie, nie wiem to gdybanie
jest jeszcze jedna opcja, po prostu stwierdził, że nie może być  z kimś komu nie ufa. Zapytaj się go po prostu, pogadaj szczerze i już.

50 Ostatnio edytowany przez Kriss (2011-05-19 09:20:05)

Odp: Mąż dowiedział się o romansie i chce odejść

To ja się spytam forumowiczów - bo najwyraźniej po przeczytaniu paru postów zamazał mi się obraz i sama nie wiem co myśleć;

1. Jeżeli mąż mnie zdradził, to ile mam czasu od momentu wyjścia zdrady na jaw na zastanowienie się co robić, przetrawienie sytuacji i danie upustu mojej rozpaczy, żeby nie wyjść na wredną francę, która najpierw daje nadzieję a potem jednak zmienia zdanie?

Powiedzmy że stało się to dzisiaj. Bardzo proszę o konkretne terminy, biorąc pod uwagę tak zwane "okoliczności" jak: dwójka małych dzieci, szósty miesiąc ciąży, wspólne kredyty, jak dotąd - życie usłane różami, fantastyczny facet, kocham go nad życie a on mi wbił nóż w serce.

Dodatkowo solennie obiecuję, że pójdę na wszystkie możliwe terapie utwierdzające mnie w przekonaniu jaką fantastyczną kobietą jestem i co mogło być bodźcem który pchnął milość mojego życia do tak niecnego kroku.

Zwracam się również z prośbą o rozstrzygnięcie takiej drobnej kwestii jak: on mówi że dla niego to nic nie znaczyło, że mnie kocha, że ona była nikim, nawet przygodą tego nazwać nie można. Sprawa trwała krótko. Prosi żeby o tym zapomnieć, nic nie znaczący dla naszej wielkiej miłości epizod. Czyli w skrócie - taka bździna.

No więc moje pytanie brzmi - czy ja na taką bździnę w ramach terapii mogę sobie pozwolić i ile mam na to czasu? No bo jak bździna, to bździna - nieważne kto bździ prawda? A skoro jak zrobię to ja - i się okaże że to jest wredna qurewska zemsta niegodna kobiety, to znaczy że bździna urasta do rzeczy wielkiej. Czyli ze pierwsza bździna była jeszcze większa - i cała teoria o nic nie znaczącym epizodzie bierze w łeb już na starcie. Bardzo proszę o pomoc.

2. Taki lajcik. Jestem wysoka (176cm) i grubaśna - patrz szósty miesiąc ciąży - mąż mi mówi że jestem paskudnym kaszalotem, aseksualnym i obleśnym. Kochać się ze mną nie chce, zaniedbuje mnie (mimo iż zawsze po ciąży ekspresowo tracę nadmiar kilometrów tluszczu i po kilku miesiącach wyglądam jak Heidi Klum w kolorze szatyn) ale teraz - wiadomo. Hipoptam. Starsznie mi dowalił dzisiaj.

No więc ile mam czasu na reakcję? Jaka ta reakcja być powinna - biorąc pod uwagę fakt iż mamy do czynienia z człowiekiem poniekąd inteligentnym, oczytanym, obytym i wogóle naj - no raz mu się wypsło.

Czy mam mnie to prawo boleć długo czy krótko? Jakie etapy powinnam przejść aby zapomnieć i wybaczyć - ale tak ciupasem! Nie chcę być nie dość że gruba i obleśna, to jeszcze pamiętliwa i wogóle niereformowalna oszustka emocjonalna. Chcę być w porządku.

Bardzo proszę o konkretne odpowiedzi dotyczące terminów bez użalania się nad niuansami danej sytuacji.
A! Jeszcze jedno - co powinnam mówić żeby być idealnie w porządku - czy to co w danej chwili mi serce dyktuje, czy mam też odczekać? Ale wtedy skazałabym go znowu na męki niepewności - no już sama nie wiem....

51

Odp: Mąż dowiedział się o romansie i chce odejść

heheh Lupus, ja miałem to samo. W momencie przyznania się ,że tak nie powinno być, że trzeba przyjąć na klatę prawdę i odejść z honorem oraz gdy zacząłem logicznie doradzać, też zostałem zaatakowany, że sobie z tym nie radzę i wyładowuję swoje negatywne emocje na innych:)

Arbi, Lupus ma rację. W momencie gdybyś odzyskał żonę, przyszedł by czas spokoju a nawet twojej dominacji naprawdę na 99% zacząłbyś się zastanawiać czy warto było. Ja tak też miałem i chyba każdy tak będzie miał. Już nawet nie chodzi o to, że wypominałbyś jej tego kolesia, z którym może aktualnie jest ale każde jej zmienne zachowanie, każdy grymas czy chwilowe kolejne rozstanie od razu sprowadzałbyś do kategorii kolejnej zdrady.

Jedyna rzecz, jaka pozwala mi myśleć, że w twoim wypadku ewentualnie trzeba walczyć, to twój wiek oraz staż małżeństwa, bo gdybyś miał np. 25 lat , zaręczony, i tylko kilkuletni staż z kobietą, którą uważałeś za pępek świata uważałbym, że walka nic nie przyniesie i nie ma po prostu sensu!

52

Odp: Mąż dowiedział się o romansie i chce odejść
żyworódka napisał/a:
arbi napisał/a:

Lupus, brak meskosci w Tobie to gorycz i rozpamietywanie swoich przezyc ktore przebijaja sie przez kazde Twoje slowo.....

LUPUS, przeanalizuj swoje wypowiedzi w takich wątkach...przebija w nich ból, rozdrapujesz swoje rany i zawsze odnosisz się między wierszami do swoich przeżyć- wplatane są w temat    wątku. Współczuję Ci, że jesteś ciągle w fazie przeżywania i z całego serca radziłabym Ci założyć SWÓJ WĄTEK... może wypowiedzi forumowiczów pomogą Ci przejść do fazy zapomnienia. Miotasz się jak ryba w sieci...uwolnij się z niej...otwórz się i wyrzuć z siebie to co Cię cały czas frustruje.
Jesteś taki zaczepny, kąśliwy, tyle w Tobie żółci, którą wylewasz na osoby kierując w ich stronę żałosne aluzje.
Coraz częściej jesteś upominany, niepotrzebnie tworzysz wokół siebie nieprzyjazną atmosferę...Ty nie dyskutujesz, tylko atakujesz.
Masz często wiele racji, ale to nie znaczy, że na siłę będziesz nimi karmić ogół- uszczęśliwiał.
Fajnie byłoby, gdybyś używał takich sformułowań jak: "moim zdaniem", "tak sądzę", gdy prezentujesz swoją opinię.
Gdyby, każdy tak jak TY chciał narzucać swój punkt widzenia...no, nawet nie wyobrażam sobie
co by się działo na forum.
Twoją sygnaturką jest Twój nick, o czym już kiedyś pisałam

Weź się w garść i chociaż trochę wycisz...radzę Ci, jak matka synowi.

P.s. jestem zniesmaczona tym, w jaki sposób prowadzisz ze mną dyskusję i jakich słów używasz na poparcie swoich argumentów... i jakich argumentów używasz przeciwko mnie...i wypraszam sobie!!!

mam czasem wrażenie, że boli niektórych z was, że są osoby na tym forum co zaczęły zdrowo podchodzić do sprawy,logicznie odstawiając emocję na bok, bo zaraz zaczyna być na nich pojazd, że są kąśliwe, pełne żółci i fermentu.

Facet po prostu zrozumiał to i stara się w najbardziej obiektywny sposób i zdroworozsądkowy podchodzić do sprawy!

53

Odp: Mąż dowiedział się o romansie i chce odejść
Kriss napisał/a:

To ja się spytam forumowiczów - bo najwyraźniej po przeczytaniu paru postów zamazał mi się obraz i sama nie wiem co myśleć;

1. Jeżeli mąż mnie zdradził, to ile mam czasu od momentu wyjścia zdrady na jaw na zastanowienie się co robić, przetrawienie sytuacji i danie upustu mojej rozpaczy, żeby nie wyjść na wredną francę, która najpierw daje nadzieję a potem jednak zmienia zdanie?

Powiedzmy że stało się to dzisiaj. Bardzo proszę o konkretne terminy, biorąc pod uwagę tak zwane "okoliczności" jak: dwójka małych dzieci, szósty miesiąc ciąży, wspólne kredyty, jak dotąd - życie usłane różami, fantastyczny facet, kocham go nad życie a on mi wbił nóż w serce.

Dodatkowo solennie obiecuję, że pójdę na wszystkie możliwe terapie utwierdzające mnie w przekonaniu jaką fantastyczną kobietą jestem i co mogło być bodźcem który pchnął milość mojego życia do tak niecnego kroku.

Zwracam się również z prośbą o rozstrzygnięcie takiej drobnej kwestii jak: on mówi że dla niego to nic nie znaczyło, że mnie kocha, że ona była nikim, nawet przygodą tego nazwać nie można. Sprawa trwała krótko. Prosi żeby o tym zapomnieć, nic nie znaczący dla naszej wielkiej miłości epizod. Czyli w skrócie - taka bździna.

No więc moje pytanie brzmi - czy ja na taką bździnę w ramach terapii mogę sobie pozwolić i ile mam na to czasu? No bo jak bździna, to bździna - nieważne kto bździ prawda? A skoro jak zrobię to ja - i się okaże że to jest wredna qurewska zemsta niegodna kobiety, to znaczy że bździna urasta do rzeczy wielkiej. Czyli ze pierwsza bździna była jeszcze większa - i cała teoria o nic nie znaczącym epizodzie bierze w łeb już na starcie. Bardzo proszę o pomoc.

2. Taki lajcik. Jestem wysoka (176cm) i grubaśna - patrz szósty miesiąc ciąży - mąż mi mówi że jestem paskudnym kaszalotem, aseksualnym i obleśnym. Kochać się ze mną nie chce, zaniedbuje mnie (mimo iż zawsze po ciąży ekspresowo tracę nadmiar kilometrów tluszczu i po kilku miesiącach wyglądam jak Heidi Klum w kolorze szatyn) ale teraz - wiadomo. Hipoptam. Starsznie mi dowalił dzisiaj.

No więc ile mam czasu na reakcję? Jaka ta reakcja być powinna - biorąc pod uwagę fakt iż mamy do czynienia z człowiekiem poniekąd inteligentnym, oczytanym, obytym i wogóle naj - no raz mu się wypsło.

Czy mam mnie to prawo boleć długo czy krótko? Jakie etapy powinnam przejść aby zapomnieć i wybaczyć - ale tak ciupasem! Nie chcę być nie dość że gruba i obleśna, to jeszcze pamiętliwa i wogóle niereformowalna oszustka emocjonalna. Chcę być w porządku.

Bardzo proszę o konkretne odpowiedzi dotyczące terminów bez użalania się nad niuansami danej sytuacji.
A! Jeszcze jedno - co powinnam mówić żeby być idealnie w porządku - czy to co w danej chwili mi serce dyktuje, czy mam też odczekać? Ale wtedy skazałabym go znowu na męki niepewności - no już sama nie wiem....

masz po prostu okropnego pecha. Facet zrobił ci dzieci, kolejne w drodze, może wie że szybko sobie nikogo nie znajdziesz na jego miejsce(bo kto by chciał kobietę z dziecmi) i to totalnie wykorzystuje.

Jakby miał świadomość straty twojej osoby, spowodowanej zdradą ciebie, upokorzeniem 95% żeby tego nigdy nie zrobił i pisz sobie co chcesz, że nie mam racji,że jestem młody, niedojrzały czy pluje jadem ale taka jest bolesna prawda.

54

Odp: Mąż dowiedział się o romansie i chce odejść
alter_ego napisał/a:

Jakby miał świadomość straty twojej osoby, spowodowanej zdradą ciebie, upokorzeniem 95% żeby tego nigdy nie zrobił i pisz sobie co chcesz, że nie mam racji,że jestem młody, niedojrzały czy pluje jadem ale taka jest bolesna prawda.

Alter_ego, nie odczytałeś właściwie posta Kriss- ona sobie gdyba, by uświadomić wszystkim, że mąż samotnej mógł, czy to po trzech czy dziesięciu latach, stwierdzić, że jednak nie jest w stanie wybaczyć. Starał się, walczył z demonami, współczuję mu bardzo tego, co musiał przeżywać każdego dnia, np. patrząc na wierne żony swoich kolegów. I ma do tego pełne prawo- jak Lupus napisał, samotna w momencie zdrady wyraziła zgodę na rozpad związku. Winną zaistniałej sytuacji jest ona. Jasne, życie jest trudne, ludzie mają prawo popełniać błędy- ale mają też obowiązek ponosić ich konsekwencje.

Polecam poczytać wątek zdradzonej żony, olinderki:
http://www.netkobiety.pl/t23613.html
Wybaczenie zdrady to codzienna walka ze samym sobą...

W taki dzień jak ten Marco Polo wyruszył do Chin.
Jakie są Twoje plany na dzisiaj?

55

Odp: Mąż dowiedział się o romansie i chce odejść

Kriss. Wielkie dzięki za tego posta. Jesteś strasznie mądra babka i chociaż hipopotamowiastą to Cię uwielbiam!  Zadajesz bardzo ważne pytania. Czy jest czas w którym mamy prawo cierpieć a potem koniec? Czy mamy prawo do indywidualnego osobistego i personalnego przezywania nasYch uczuc po swojemu? Mój mąż zdradził mnie- to znaczy dowiedziałam się o tym- prawie poltora roku temu. I wcale dzisiaj nie jest mi łatwiej niż kiedyś. Rozumiem męża bohaterki postu- bo ja nie wiem czy będę umiał mojego męża pokochsc na tyle aby chcec z nim być. Czu utrata zaufania i wiary w miłość pozwoli mi na coś wiecej niż zwykle kolezenstwo w związku? Może przestaje kochać? Może stanie się mi obojętny? Skąd ja mam wiedzieć co będę czuć i jak. Nie ma scenariuszy na przezywanie zdrady i bólu.
Wczoraj poszłam z mężem na zakupy. Powiedziałam ze gdzieś chce wejść bo są fajne koszulki. Jak tam weszlismy okazało się ze myślał ze mówię o koszulkach dla niego a ja mówiłam o koszulkach dla mnie.. I powiedział oj. Pomylilem się. Się nawet zdziwilem ze pomyslalas o mnie bo ostatnio myślisz o sobie.
No tak. Bo trochę mam go gdzieś. I co będzie dalej? Zacznie mi znowu na nim zależeć?
A jesli jest jak jest to mogę założyć ze zabraknie mu dobrej ufnej miłości. I nie będzie miał prawa odejść i jej poszukać? Bo jestem pies ogrodnika. Sama nie chce ale obcemu nie dam??
Wiec kriss masz racje. Mamy prawo przeywac nasze emocje jak chcemy i potrzebujemy. A jeśli mąż bohaterki postu potrzebował trzech lat i próbował w tym czasie pokochac i być dobrym mężem. To chwała mu za to.

serca na zakręcie...rozpoznamy się;)

Posty [ 1 do 55 z 110 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Mąż dowiedział się o romansie i chce odejść

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018