netkobietyWszystkie działy
Psychologia kariery - moja kariera zawodowa

Znienawidzona praca - wolicie zostać czy odejść i poszukać lepszej?

36 odpowiedzi26 963 wyświetleniazałożony przez kasha151288, 28.01.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Znienawidzona praca - wolicie zostać czy odejść i poszukać lepszej?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 37 ]

1

Temat: Znienawidzona praca - wolicie zostać czy odejść i poszukać lepszej?

Hej!

Mam do Was takie pytanko:
Jeżeli chodzicie do pracy, której nie lubicie, bo np. bardzo duży stres, zła atmosfera, mało płacą, ciągłe darmowe nadgodziny itp. to wtedy wolicie odejść z tej pracy i znaleźć sobie inną, czy lepiej zacisnąć zęby i zostać w tej pracy, no bo "dzisiaj przecież pracy nie ma, a następną tak trudno będzie znaleźć". Jak to jest u Was?

2

Odp: Znienawidzona praca - wolicie zostać czy odejść i poszukać lepszej?

To zależy czy praca wzbogaca istotnie twoje CV i zdobywasz cenne doświadczenie czy, to tylko praca dla pieniędzy. Jeśli to nie jest rozwojowe zajęcie, to lepiej pracując rozglądać się za czymś innym i analizować wszelkie możliwości.
Pracując z takim nastawieniem jakie masz w tej chwili, najdalej za dwa lata wpadniesz w depresję.
Przebywanie codziennie w nieprzyjaznym środowisku jest psychicznie wykańczające.

3

Odp: Znienawidzona praca - wolicie zostać czy odejść i poszukać lepszej?

jak bardzo by nie wzbogacała nie ma sensu tam pracować
ja właśnie zmieniłam prace z takiego powodu i jestem bardzo zadowolona
w koncu ide do pracy z przyjemnością i nie martwie sie co dzisiaj zepsuje mi humor smile

4

Odp: Znienawidzona praca - wolicie zostać czy odejść i poszukać lepszej?
Szarlotkanagorąco napisał/a:

To zależy czy praca wzbogaca istotnie twoje CV i zdobywasz cenne doświadczenie czy, to tylko praca dla pieniędzy. Jeśli to nie jest rozwojowe zajęcie, to lepiej pracując rozglądać się za czymś innym i analizować wszelkie możliwości.
Pracując z takim nastawieniem jakie masz w tej chwili, najdalej za dwa lata wpadniesz w depresję.
Przebywanie codziennie w nieprzyjaznym środowisku jest psychicznie wykańczające.

Hmm.. akurat nie chodziło mi o mój przypadek, tylko w ogóle co robicie w takiej sytuacji: wolicie trzymać pracę, czy odejść i szukać lepszej?

Ja akurat należę do tej 1 grupy- generalnie nie jestem leniwa "przebiera", że muszę mieć wygodne biureczko i nic nie robić, ale jeżeli np. atmosfera w pracy jest zła, albo się w tym nie czuję, albo jest bardzo stresująca, albo ciągłe "darmowe nadgodziny do wieczora",to szukam innej. Wręcz jestem sumienna i pracowita, więc właściwie nic tylko praca i praca... Nie umiem "cwaniakować, żeby dla mnie było wygodnie, wszystkim się przejmuję, żeby było dobrze. Więc jeśli jest źle w pracy, to jakiś czas tam siedzę, a potem zmieniam. Wychodzę z założenia, że dla jakiejś pracy, która nie jest pracą marzeń nie warto się męczyć, wszystkiego sobie odmawiać. Część ludzi jednak uważa, że dzisiaj pracy nigdzie nie ma, że ciężko dostać następną, więc mimo że jest źle, to powinno się siedzieć i przemęczyć jakoś... Ja jestem temu przeciwna, bo jeśli się pracuje w miejscu, gdzie jest mega stres, zła atmosfera, to człowiek nie ma ochoty kompletnie na nic i nie ma swojego życia, w końcu wpada w depresję.

A jak Wy sądzicie i co robicie w takiej sytuacji?

5

Odp: Znienawidzona praca - wolicie zostać czy odejść i poszukać lepszej?
marsh napisał/a:

jak bardzo by nie wzbogacała nie ma sensu tam pracować
ja właśnie zmieniłam prace z takiego powodu i jestem bardzo zadowolona
w koncu ide do pracy z przyjemnością i nie martwie sie co dzisiaj zepsuje mi humor smile

Też tak uważam, chociaż wydawać by się mogło, że dotychczasowa praca taka super i brzmi tak poważnie, to wcale tak super nie było. Ale doświadczenie w CV jest. Teraz sama szukam pracy i mam nadzieję, że właśnie znajdę taką, która w końcu nie będzie mi się śnić po nocach...

6

Odp: Znienawidzona praca - wolicie zostać czy odejść i poszukać lepszej?

Dylemat polega na tym, że wyjście z rynku pracy oznacza trudności z powrotem na niego.
Idealne rozwiązanie to zmiana pracy złej na lepszą.
Odejście z pracy do niczego to także wstęp do depresji, ponieważ w życiu pojawi Ci się pustka, której nie zapełnisz tak szybko.

7

Odp: Znienawidzona praca - wolicie zostać czy odejść i poszukać lepszej?
emilab87 napisał/a:

Dylemat polega na tym, że wyjście z rynku pracy oznacza trudności z powrotem na niego.
Idealne rozwiązanie to zmiana pracy złej na lepszą.
Odejście z pracy do niczego to także wstęp do depresji, ponieważ w życiu pojawi Ci się pustka, której nie zapełnisz tak szybko.

No właśnie. Mi się zdarzyło dwukrotnie zrezygnować z pracy, która mnie frustrowała i odeszłam w próżnię i generalnie nie polecam.
Zawsze to lepiej mieć najpierw jakąś nagraną inną opcję. Ale wiem też, że czasem jest już tak źle, że nie można tego ani chwili dłużej zdzierżyć.

8

Odp: Znienawidzona praca - wolicie zostać czy odejść i poszukać lepszej?

No tak, to była praca, której nie mogłam zdzierżyć, wręcz byłam wykończona. Wiecznie zmęczona, zestresowana, zły humor, nie do życia. Wszyscy moi znajomi od dawna mówili mi, że już dawno powinnam stamtąd pójść, rodzina to samo, tyle, że ja dalej trzymałam pracę, no bo boję się tej pustki. Ale ostatnio w końcu nie wytrzymałam. Problem był też taki, że musiałam siedzieć dłużej, nie miałabym jak wyjść na rozmowę kwalifikacyjną, albo żeby chodzić i zostawiać CV. Nigdy nie byłam bezrobotna. Jeżeli będzie aż tak źle (choć mam nadzieję, że nie, to po prostu pójdę do McDonald'sa, czy fabryki, albo dam ogłoszenie na sprzątaczkę w jakimś domu. Teraz wszyscy mówią, że w końcu podjęłam dobrą decyzję, aczkolwiek nie chcę siedzieć bezczynnie przez wiele miesięcy.
A no i kolejnym problemem (i moim i pracodawcy) było to, że musiałam dużo spędzać na dworze, czy dobra pogoda, czy nie, a niestety jestem zmarzluch i chorowita, więc chorowałam: a to zapalenie oskrzeli, a to astma, a to porządne przeziębienie. Nigdy nie chorowałam tyle, zawsze pracowałam w środku, a odkąd zaczęłam na dworze też dużo przebywać, to po prostu się zaczęło. Zdarzało się, że nie było mnie 1 miesiąc, dlatego uznałam,że lepiej już odejść zamiast się męczyć. I dla mnie i dla szefa.

9

Odp: Znienawidzona praca - wolicie zostać czy odejść i poszukać lepszej?

ja pracuje od 17 roku życia, pierwsze 2 lata jako hostessa na promocjach w marketach z racji tego że sie wciąz uczyłam.

od 19 roku życia mam juz normalną pracę na caly etat. prace zmieniam mniej więcej co roku. smile podejmuje ryzyko, wyzwania i pnę się aby w koncu coś osiągnac. Jesli mi cos nie pasuje a bylo tak wiele razy, odchodzę bardzo szybko.

zaczynalam w bardzo kiepskim miejscu swoją karierę, teraz jest już dobrze ale mając doświadczenie jakie mam oraz prawie ukonczone studia wiem że będzie już tylko lepiej smile

10

Odp: Znienawidzona praca - wolicie zostać czy odejść i poszukać lepszej?

Ja też miałam pracę, która mnie denerwowała itd. Była dobrze płatna, więc szukałam na boku innej, ale tej nie puszczałam. W końcu dostałam propozycję od koleżanki żeby założyć kwiaciarnię. Ona miała tytuł florystki, ja podjęłam zaocznie kurs, bo zawsze mnie taka praca fascynowała, uwielbiam zapach kwiatów.  W szkole poznałam super osoby, pełne życia i pasji (szkoła gowork), było to przeciwieństwo do mojej pracy obecnej. Bałam się o zarobki, ale teraz już dobrze zarabiamy. Teraz będę zakładała jeszcze jeden biznes i jestem szczęśliwa. Ogólnie zmierzam do tego, że czasem warto podjać ryzyko, w twoim wypadku myślę, że warto intensywnie szukać nowej pracy i próbować umawiać się na spotkania kwalifikacyjne po godzinach pracy albo może dokształcać się i piąć się w górę. Pozdrawiam!

11

Odp: Znienawidzona praca - wolicie zostać czy odejść i poszukać lepszej?

Szukałam właśnie takiego wątku!
Jestem na granicy podjęcia decyzji, ale brakuje mi tego kopniaka na rozbieg. Nienawidzę mojej pracy. Nie nadaję się do tego, powiedzmy, że nie mam odpowiedniego typu osobowości. Pracuję już tam 3 lata, przez ten czas odłożyłam pewną sumę pieniędzy, która pozwoli mi przeżyć kilka miesięcy gdybym odeszła. Robię też pewien kurs, zupełnie inna branża. Trochę się to przedłuża, bo ostatnio nie udało mi się zdać egzaminu, co mnie trochę podłamało. Siedzę, liżę rany i zbieram odwagę, by znów spróbować.

I tak się zastanawiam... Czy powinnam tę robotę rzucić w cholerę teraz. To dałoby mi więcej czasu i energii na zrobienie tego kursu. Pieniądzę to niewielki problem. Ale... Mam zaplanowane krótkie wakacje w maju, potem dłuższe we wrześniu. Boję się utraty płynności finansowej. Boję się okropnie. Byłam w koszmarnej sytuacji finansowej zaraz po przyjeździe do UK i już nigdy tak nie chcę. Miotam się. Nie mogę, nie chcę zostać, ale boję się odejść, podjąć tę decyzję.


Co Wy o tym sądzicie?

12

Odp: Znienawidzona praca - wolicie zostać czy odejść i poszukać lepszej?
CatLady napisał/a:

Szukałam właśnie takiego wątku!
Jestem na granicy podjęcia decyzji, ale brakuje mi tego kopniaka na rozbieg. Nienawidzę mojej pracy. Nie nadaję się do tego, powiedzmy, że nie mam odpowiedniego typu osobowości. Pracuję już tam 3 lata, przez ten czas odłożyłam pewną sumę pieniędzy, która pozwoli mi przeżyć kilka miesięcy gdybym odeszła. Robię też pewien kurs, zupełnie inna branża. Trochę się to przedłuża, bo ostatnio nie udało mi się zdać egzaminu, co mnie trochę podłamało. Siedzę, liżę rany i zbieram odwagę, by znów spróbować.

I tak się zastanawiam... Czy powinnam tę robotę rzucić w cholerę teraz. To dałoby mi więcej czasu i energii na zrobienie tego kursu. Pieniądzę to niewielki problem. Ale... Mam zaplanowane krótkie wakacje w maju, potem dłuższe we wrześniu. Boję się utraty płynności finansowej. Boję się okropnie. Byłam w koszmarnej sytuacji finansowej zaraz po przyjeździe do UK i już nigdy tak nie chcę. Miotam się. Nie mogę, nie chcę zostać, ale boję się odejść, podjąć tę decyzję.


Co Wy o tym sądzicie?

Ja bym odeszła, poszukałabym jakiejś pracy dodatkowej, nawet w nie pełnym wymiarze (sprzątanie, wykładanie towaru etc.) aby jakiś grosz wpadł i szukała czegoś lepszego. W najgorszym wypadku zrezygnowałabym z wyjazdów jakby kasa się zbyt skurczyła.

13

Odp: Znienawidzona praca - wolicie zostać czy odejść i poszukać lepszej?

Ja również wciąż borykam się z różnymi dylematami dotyczącymi pracy, bo z jednej strony robię już studia magisterskie i nie mogę znaleźc pracy powiedzmy "bardziej ambitnej" z drugiej muszę zarabiac pieniądze, bo nie ma za czym się oglądac. Ciągle szukam i szukam lepszej pracy, ale wolałabym nie rezygnowac z dotychczasowej pracy nie mając planu B. Z drugiej strony też rozumiem osoby ,które przeżywają w pracy ogromny stres i nie są w stanie normalnie funkcjonowac przez to wtedy chyba lepiej faktycznie zrezygnowac mając jakieś zabezpieczenie finansowe odetchnąc i szukac lepszej pracy.

14

Odp: Znienawidzona praca - wolicie zostać czy odejść i poszukać lepszej?

Ja też myślę o rezygnacji z pracy, praca na infolinii wykańcza mnie ,przychodząc do domu czuje się jakbym tone węgla przekopał ,psychika zryta ,wyżywam się na domownikach masakra ,ale zastanawiam się jak to zrobić żeby tez nie zostać bez środków do życia,czy iść na chorobowe ?mam umowę na czas nieokreślony i najniższą krajową 1300zł

15

Odp: Znienawidzona praca - wolicie zostać czy odejść i poszukać lepszej?

Poszukaj jakiś kursów i szkoleń, zwiększ swoją wiedzę to zwiększysz szansę na lepsza pracę.

16

Odp: Znienawidzona praca - wolicie zostać czy odejść i poszukać lepszej?

Jeśli są srodki czy inny pomysł na utrzymanie i nie umrzesz z głodu czy nie wywalą Cię z mieszkania, jak zrezygnujesz z patologicznej pracy, to wiać czym prędzej - szkoda psychiki, tego nie tak łatwo odbudować. Jeśli nie ma wyjścia - pracować i równocześnie szukać innej, albo w ogole nie szukac pracy, tylko innego zajęcia - zleceń, projektów, co kto umie...

17

Odp: Znienawidzona praca - wolicie zostać czy odejść i poszukać lepszej?

No to prawda, ale większość osób nie ma możliwości zrezygnowania z dnia na dzień z pracy, bo nie ma oszczędności na ten okres przejściowy. Ale właśnie szukanie w tzw. międzyczasie i doszkalanie się jest wskazane.

18

Odp: Znienawidzona praca - wolicie zostać czy odejść i poszukać lepszej?

Sporo chyba zależy od tego, czy można sobie pozwolić na odejście z tej znienawidzonej pracy czy będzie się to jednak wiązało z poważnymi kłopotami finansowymi.
Ja, mając taką możliwość i nie musząc martwić się o swoje utrzymanie podczas studiów zrezygnowałam z pracy, która mnie wykańczała. Ale tak dosłownie wykańczała, bo nie dość, że nie odpowiadała kompletnie mojemu charakterowi to jeszcze dotyczyła chorób/ludzi chorych a ze względu na chorobę ukochanego było to ponad moje siły.
Gdybym jednak nie miała wyjścia, musiała sama się utrzymać i nie miałabym oszczędności na co najmniej dwa-trzy miesiące wtedy pracowałabym tam dalej.

19

Odp: Znienawidzona praca - wolicie zostać czy odejść i poszukać lepszej?

Mam ten sam problem, nie nawidze swojej pracy przez duze N.Konsekwencja chodzenia do niej na sile bylo to ze moje cialo odmowilo w pewnym momencie posluszenstwa i sie rozchorowalam(ze niewspomne juz o psychice, bo mam napady ogromnych lenkow).Nie chodzi o to ze to jest jakas tam srasznie ciezka praca, bo nie jest ale zupelnie nie pasuje do niej moja osobowosc, prubowalam zmienic miejsca co sie stalo ale chyba trafilam z deszczu pod rynne, byc moze dlatego ze branza zostala ta sama.Nie mam pomyslu co dalej, za dwa tygodnie musze znowu zaczac pracowac a sama mysl o tym dniu mnie juz dzis paralizuje.
Mieszkam za granica, mam pod 40stke, troche oszczednosci jak na polskie warunki, bo tu bez pracy pieniadze rozejda sie w przeciagu 3 albo gora 4 miesiecy, a potem co dalej.Nie moge liczyc na nikogo jezeli chodzi o finanse, dlatego morduje sie w tej branzy bo jest ona zgodna zmoim wyksztalceniem(opieka nad osobami starszymi).Nie wiem co dalej caly czas rekonwalescencji po chorobie torturuje sie myslami jak z tego wyjsc, zadnego swiatla w tunelu nie widze.
Moze ktos mi cos doradzi, moze byl ktos w podobnej sytuacji,za wszelkie wskazowki bede wdziedzna.

20

Odp: Znienawidzona praca - wolicie zostać czy odejść i poszukać lepszej?

Każdy by wolał odejść z takiej pracy, tylko nie każdy ma taką możliwość. Dużo zależy od Twojej sytuacji finansowej, czy będziesz w stanie sobie pozwolić na jakiś czas bez dochodów (chociaż można poszukać pracy, w tracie trwania innej). Bardzo dużo zależy też od odwagi i skłonności do podejmowania ryzyka. Są ludzie, którzy nie lubią zmian i mimo, że w pracy nie będzie im się podobało to i tak się jej uczepią i wymyślą setki powodów na to, aby jej nie rzucać.

Ja jestem studentką - nie mam żadnych zobowiązań, pracuję dorywczo. Więc jakby w pracy mi nie odpowiadało to rzuciłabym ją w cholerę. smile

21

Odp: Znienawidzona praca - wolicie zostać czy odejść i poszukać lepszej?

Dużo zależy od tego czy mam za co żyć. jak nie starcza od pierwszego do pierwszego to nie ma co myśleć o odejściu. Znalezienie nowej pracy może potrwać 2 tygodnie lub 2 miesiące... Z drugiej strony nie można się męczyć w dotychczasowej pracy, bo to bez sensu.

22

Odp: Znienawidzona praca - wolicie zostać czy odejść i poszukać lepszej?

Też mnie praca nie satysfakcjonuje... wypalam się. I jeszcze ta świadomość, że nie mam tu perspektyw na rozwój. O podwyżce już nie wspomnę. Kto pracuje w administracji podatkowej wie o czym mówię.

23

Odp: Znienawidzona praca - wolicie zostać czy odejść i poszukać lepszej?

Zgadzam się z Wami, że wszystko zależy od tego, czy możemy sobie pozwolić na odejście z pracy, będziemy mieli z czego żyć.

Teraz zmieniłam pracę, jest o niebo lepiej, to jak porównać :niebo i piekło. Tam to się męczyłam strasznie, wiecznie stres, wracałam do domu płakałam, wszyscy mi mówili (rodzina i znajomi), że jestem totalnym wrakiem. Długo trzymałam pracę, bo bałam się, że niczego nie znajdę. Wszyscy mi radzili, żebym stamtąd odeszła, rodzina zadeklarowała, że pomogą finansowo, ale i tak trzymałam. Wtedy nie miałam nic życia, niczego dla siebie, nic nie mogłam tylko praca i praca za śmieszne pieniądze.

Jasne, jak się trzyma tę znienawidzoną pracę, to ma się stabilizację finansową, ale... Czy ta praca jest warta tego, żeby zabierać, niszczyć życie? Żeby nie umieć się z niczego cieszyć, tylko wiecznie stresować się pracą? Dopiero jak stamtąd odeszłam, to odżyłam, ile czasu wziętego życia, przez durną pracę. Wysyłałam CV-ki. Na szczęście znalazłam i nie żałuję tej zmiany.

Uważam, że należy próbować wysyłać cv-ki, trzymać starą pracę, ale też szukać innej. Ja tak właśnie zrobiłam. Zawsze jest szansa, że zmieni się na lepsze.

24

Odp: Znienawidzona praca - wolicie zostać czy odejść i poszukać lepszej?

A ja uważam, że cały czas powinno się szukać pracy i chodzić na rozmowy kwalifikacyjne. Chyba, że już jest się w swojej docelowej i wymarzonej pracy, ale nawet wtedy można zmieniać firmy na lepsze itp. Słyszałam, że w Stanach to normalne, że pracy szuka się całe życie i przeskakuje do coraz lepszych. Nie wiem na ile to prawda, ale mnie się taki pomysł podoba. Kompletnie nie rozumiem dlaczego w Polsce jest takie podejście, że trzeba sobie znaleźć pracę i o ile nie ma mobbingu czy bardzo złych warunków, to trzeba siedzieć w tej pracy dopóki nie wyrzucą. Zgadzam się, że nie powinno się rzucać pracy zanim nie znajdzie się nowej. Ale praca nie przeszkadza w chodzeniu na rozmowy kwalifikacyjne, można to dograć. Oczywiście jest jedno zastrzeżenie. Trzeba uważać z tym skakaniem z pracy do pracy, bo nie zawsze to dobrze wygląda w CV. Ale tak 1-2 lata można popracować w jednej firmie i szukać w tym czasie lepszej pracy. To też zależy co się robi, bo jeśli praca nie jest rozwijająca, to rzuciłabym nawet po miesiącu. Już samo chodzenie na rozmowy kwalifikacyjne dużo daje, bo nabieramy pojęcia o tym, czego wymagają pracodawcy. Mamy też świetną okazję, by ćwiczyć naszą autoprezentację itp. Same korzyści. big_smile Aż szkoda, że ludzie zwykle chcą znaleźć jakąś pracę i mieć szukanie z głowy, bo przecież zarabiają, a szef na nich nie krzyczy.

25

Odp: Znienawidzona praca - wolicie zostać czy odejść i poszukać lepszej?

U mnie nie ma za bardzo pracy z moim wykształceniem:P
Ja tam w sumie jakoś specjalnie nie narzekam. Są momenty kiedy bym to rzucił w cholerę, ale ogólnie jest ok. Najbardziej z tego wszystkiego stresuje mnie ogromna odpowiedzialność jaka na mnie jest, szczególnie, że jest to odpowiedzialność za pracę innych.

26

Odp: Znienawidzona praca - wolicie zostać czy odejść i poszukać lepszej?

Szukać można zawsze, zwłaszcza jak nie jesteśmy zadowoleni ze swojej pracy. Dobrze też jak nie ma przestojów finansowych, a doszkalać się na różnych kursach można pracując, wiele takich kursów jest w weekendy.

27

Odp: Znienawidzona praca - wolicie zostać czy odejść i poszukać lepszej?

Spotkałam się gdzieś z opinią, że po trzech latach pracy w tej samej firmie, na tym samym stanowisku i z tym samym zakresem obowiązków pracownik się wypala, traci motywację i przestaje być efektywny. Zgadzam się z tym w 100%, bo wiem sama po sobie, że co jakiś czas potrzebuję zmian, które pchają mnie do przodu, w przeciwnym razie zaczynam się męczyć. Przy czym to nie musi być od razu nowa firma, bo wystarczy choćby awans, nowy zakres obowiązków, zaangażowanie się w nowe projekty, cokolwiek, co przełamie rutynę, niemniej takich mniejszych zmian potrzebuję nawet częściej.
Zdecydowanie jestem z tych, którzy wolą odejść i poszukać nowej pracy niż nienawidzić tego, co się robi.

28

Odp: Znienawidzona praca - wolicie zostać czy odejść i poszukać lepszej?

Moim zdaniem, to zależy od tego, co dokładnie jest problemem, oraz czy firma jest duża czy mała.
W tych większych, czasem wystarczy zmienić chociażby dział lub zespół i może się okazać że tam jest normalnie.

Ja jestem zwolennikiem robienia co się da, żeby w każdym miejscu stworzyć dla siebie przyjazne warunki, dlatego jak mi coś nie odpowiada to w pierwszej kolejności staram się to jakoś załatwić w rozmowie czy to ze współpracownikami czy z przełożonym.

Ale jak mi nie odpowiada pensja, a wiem, że podwyżki nie dostanę, to się zwijam smile

29 Ostatnio edytowany przez Madowa (2015-05-07 10:43:11)

Odp: Znienawidzona praca - wolicie zostać czy odejść i poszukać lepszej?

Mi się w końcu udało <juuuupiii> Zostawiam tą wredną robotę. Zamieniam ciepłą posadkę urzędniczą na pracę fizyczną. Czuję, że to dla mnie zbawienne. Jak się cieszę big_smile

30 Ostatnio edytowany przez Olinka (2015-05-09 01:13:41)

Odp: Znienawidzona praca - wolicie zostać czy odejść i poszukać lepszej?

Ja szukam od ponad miesiąca, gorzej że teraz mamy początek sezonu ostrego [wulgaryzm] więc z urlopami czy zerwaniami się z pracy na podjechanie na rozmowę kwalifikacyjną jest ciężko. Lepiej rozglądać się mając zatrudnienie bo nie wylatujesz z pozycji desperata tylko kogoś kto chce zmienić robotę i masz lepszą kartę przetargową na rozmowach

31

Odp: Znienawidzona praca - wolicie zostać czy odejść i poszukać lepszej?

Chyba zależy gdzie ktoś mieszka. Niedawno szukałam pracy - 1.  tydzień wysyłania CV, 2. tydzień chodzenie na rozmowy, 3. tydzień praca. Ciągle dzwonią do mnie z nowymi ofertami mimo że tak naprawdę guzik umiem big_smile ale to Wrocław i prace w których zarobki oscylują wokół 2000 netto hmm

Rozumiem osoby które wolą fizyczną pracę. Niedawno z takiej odeszłam, ale miała kilka dużych plusów których nie ma obecna biurowa.

Chyba najlepiej się wychodzi na "szanuj swoją pracę, wykonuj ją dobrze, szukaj lepszej".

32

Odp: Znienawidzona praca - wolicie zostać czy odejść i poszukać lepszej?

Pracuję w budżetówce od 5 lat. Mam dość, bo atmosfera, wynagrodzenie są złe. Dodatkowe obowiązki są dokładne na okrągło, ale podwyżek od ok 7 lat nie było. Często w przypływie emocji, łez myślę sobie, że rzucę tę pracę w cholerę i zaczynam szukać ofert. I się załamuję, bo nic nie ma. Tzn. ofert jest mnóstwo: doradcy klientów, call center, windykacja itd., czyli praca w której jak pies chodzisz za ludźmi i błagasz, żeby wzięli pożyczki, coś kupili, oddali zaległe pieniądze itp., czyli ja się do tego nie nadaję. Nie umiem wciskać ludziom na siłę pożyczek, garnków... I wracam po weekendzie zdenerwowana do swojej znienawidzonej pracy. Gdybym miała co zaoferować pracodawcy to może bym odważyła się, ale chyba nie mam czym się chwalić. Jestem po administracji, a administratywistów jest mnóstwo, wielu bez pracy. Moje języki są średnie. Nie mówię płynnie w żadnym. Myślę o jakichś dodatkowych kursach  szlifowaniu któregoś języka, ale jak to wyjdzie to nie wiem... czas pokaże.
Czyli w skrócie mówiąc: zaciskam zęby i dalej pracuje w obecnej pracy, bo "przecież pracy nie ma, a następną tak trudno będzie znaleźć."  sad

33

Odp: Znienawidzona praca - wolicie zostać czy odejść i poszukać lepszej?

Zdecydowanie lepiej poszukać lepszej pracy. Wraz z wiekiem jest trudniej o zmiany. Dlatego, jeśli komuś nie pasuje praca, powinien jak najszybciej pomyśleć o zmianie. Nie dzieje się to  ad hoc. Najpierw warto przemyśleć, jaka ma być przyszła praca. Ocenić własne możliwości i przystąpić  do działania. Nieraz trzeba włożyć  masę energii w zmiany i ponieść koszty w postaci  dodatkowych kursów i szkoleń. Dlatego trzeba dobrze wiedzieć, jakiej pracy się chce. Bywa, że mieszka się w okolicy, gdzie  ogólnie jest większe bezrobocie niż gdzie indziej.  Trzeba wtedy przemyśleć zmiany miejsca zamieszkania. W miarę upływu lat przyzwyczajamy się do  złej pracy i  trudniej się zdobyć  na zmiany. Ważne  by mieć porządną motywację.

34

Odp: Znienawidzona praca - wolicie zostać czy odejść i poszukać lepszej?

Czasem jest tez chyba tak, ze następuje wypalenie zawodowe, zwłaszcza jak się ma trochę stazu pracy za sobą - obecnie przechodzę cos takiego - dopada mnie rutyna, która, jeśli cos z tym nie zrobie, niedługo mnie dobije wink

35

Odp: Znienawidzona praca - wolicie zostać czy odejść i poszukać lepszej?
Benita72 napisał/a:

Czasem jest tez chyba tak, ze następuje wypalenie zawodowe, zwłaszcza jak się ma trochę stazu pracy za sobą - obecnie przechodzę cos takiego - dopada mnie rutyna, która, jeśli cos z tym nie zrobie, niedługo mnie dobije wink

Na rutynę zawodową najlepsze są zmiany, jakiekolwiek.

36

Odp: Znienawidzona praca - wolicie zostać czy odejść i poszukać lepszej?

Autorko, jak sobie poradziłaś?

37

Odp: Znienawidzona praca - wolicie zostać czy odejść i poszukać lepszej?
Olinka napisał/a:

Spotkałam się gdzieś z opinią, że po trzech latach pracy w tej samej firmie, na tym samym stanowisku i z tym samym zakresem obowiązków pracownik się wypala, traci motywację i przestaje być efektywny. Zgadzam się z tym w 100%, bo wiem sama po sobie, że co jakiś czas potrzebuję zmian, które pchają mnie do przodu, w przeciwnym razie zaczynam się męczyć. Przy czym to nie musi być od razu nowa firma, bo wystarczy choćby awans, nowy zakres obowiązków, zaangażowanie się w nowe projekty, cokolwiek, co przełamie rutynę, niemniej takich mniejszych zmian potrzebuję nawet częściej.
Zdecydowanie jestem z tych, którzy wolą odejść i poszukać nowej pracy niż nienawidzić tego, co się robi.

Zgadzam się w 100%! Zmieniam pracę lub stanowisko co jakiś czas. Czasami odchodziłam nie mając nic nowego na oku. Nigdy nie żałowałam:) Zawsze znalazłam nowe zajęcie, które dawało mi powera. Potrzebuję zmian, nienawidzę stagnacji. Najgorszy jest strach przed tym, że nic nie znajdziemy. Uwierzcie, tak samo trudno jest o dobrego pracownika, jak o dobrą pracę. Jeśli jesteście dobre, w tym co robicie, prędzej czy później wyjdziecie na swoje.

Posty [ 37 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Znienawidzona praca - wolicie zostać czy odejść i poszukać lepszej?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026